STAROŻYTNE URZĄDZENIA KULINARNE Z ROSJI

Do końca lat 80. życie w wielu rosyjskich osadach, takich jak wieś Wysoki w obwodzie woroneskim konieczne było używanie ceglanych pieców do ogrzewania budynków i gotowania potraw. Rosyjski piec zaprojektowano tak, aby utrzymywał ciepło przez długi czas i który spełniał halachiczne wymagania dotyczące przestrzegania przepisów dotyczących szabatu i świąt. Wpłynęło to bezpośrednio na styl życia największej społeczności Żydowskiej czyli Subbotników mieszkających w okolicy.

Przygotowując się do szabatu, świąt żydowskich, pieczenia macy na Pesach, a nawet codziennego sprzątania, mieszkańcy Wysokiego używali prymitywnych, często samodzielnie wykonanych narzędzi, powszechnych wśród chłopstwa, a ich historia sięga starożytnych czasów państwa rosyjskiego. W ramach badań kulturowych Centrum Ma’ani Shavei Israel z przyjemnością dzielimy się zdjęciami takich urządzeń, które zostały zachowane w zbiorach Muzeum Historii Żydów Subbotnik w Wysoki, a także w prywatnych domach.

Wśród narzędzi przedstawionych poniżej można zobaczyć szerokie i długie, dobrze strugane deski do gotowania, ubijaki do ciasta, miski i korki na mąkę i wodę, drewniane łopaty do wkładania i wyjmowania żywności wewnątrz kuchenki, wałki i noże. Szczególną uwagę należy zwrócić na autentyczne urządzenie o nazwie pestrilka – metalowy kilof do robienia otworów w surowym płacie macy, który kobiety z Wysoki zwykle pieczą same dla całej wioski.

Parsza Wajera

Wajera to historia przemocy, traumy i wykorzystania. Każde z czworga dzieci, które pojawiają się w naszej Parszy, jest ofiarą traumatycznego wydarzenia. A wydarzenia te są efektem niespotykanej w swojej skali przemocy. Na początku Parszy B!g osądza, skazuje i wykonuje wyrok na Sodomie. Zrównanie miasta z ziemią, choć zgodne z prawem i sprawiedliwe, pociąga za sobą lawinę strasznych wydarzeń, które niemal unicestwiają nowopowstający naród Izraela.

Tuż przed spuszczeniem deszczu ognia i siarki na Sodomę, B!g wyprowadza Lota i jego dwie córki ze skazanego na zagładę miasta. Trafiają do jaskini w górach, przekonani, że cały świat został zniszczony. Samotne i przerażone, ale pełne najczystszych intencji siostry, upijają swojego ojca i wchodzą z nim w kazirodczą relację. Nasi Mędrcy oczyszczając dziewczęta z zarzutów uwiedzenia ojca, potępiają Lota za bycie uwiedzionym. Trauma, której doświadczył podczas zniszczenia Sodomy zamieniła jego cynizm w twardą jak głaz obojętność wobec wszystkich, nawet własnych córek. W ten sposób przemoc, która zniszczyła Sodomę sięgnęła po dwie kolejne ofiary.

Następnie Hagar i Izmael zostają wygnani z domu Abrahama. Hagar gubi się, kończy jej się woda, porzuca chorego syna pod drzewem. Ratują ją aniołowie, wskazując studnię. Hagar opuszcza syna, gdy ten potrzebuje jej najbardziej. To lekcja, którą wyciągnęła z zagłady Sodomy – B!g opuścił niegodziwych, więc ona opuściła syna. Izmael przeżył, ale śmiertelna obojętność, którą okazała mu matka, staje się jego modus operandi. Jest wojownikiem i myśliwym, obojętnym na ból innych. Trauma zniszczenia Sodomy tworzy ofiarę, która staje się katem.

Na końcu mamy Abrahama i Izaaka. B!g wysyła Abrahama w trzydniową podróż, która ma być zwieńczona ofiarowaniem jego syna. Po błaganiach o ocalenie Sodomy i poniesieniu klęski, zagłada Sodomy uczy Abrahama, że czasami zabójstwo jest planem B!ga. Trauma zniszczenia Sodomy lada moment pochłonie kolejną ofiarę. Izaak leży już na ołtarzu. Wtedy pojawia się anioł, wysłannik B!ga, i przerywa to wszystko. B!g zatrzymuje proces, który sam zainicjował.

Parsza Wajera zawiera dwie podstawowe lekcje na temat przemocy i traumy. Po pierwsze, trauma jest wynikiem każdej przemocy, bez względu na to, czy ma ona swoje prawne umocowanie i usprawiedliwienie, czy nie. Niezależnie od powodu, rezultat jest zawsze destrukcyjny. Po drugie, obowiązkiem każdego Żyda, a przede wszystkim rodziców, jest podejmowanie takich działań, by trauma nie była przenoszona na kolejne pokolenie. Zbrodnie popełnione przeciwko dzieciom w tej Parszy, aż po dziś dzień niszczą życia dzieci na całym świecie. B!g wysłał swojego anioła, by ochronił Izaaka, teraz wysyła nas.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Tłum. Jojo Wrześniowska

PIECZENIE CHAŁKI W CALI, W KOLUMBII

W zeszłym tygodniu dziewczęta i kobiety ze społeczności Bnei Anousim z Cali w Kolumbii przygotowały się na szabat, biorąc udział w specjalnym wydarzeniu Shavei Israel pieczenia chałki.

Pod nadzorem rabina Szymona Jehoszuy, wysłannika Shavei w regionie, skorzystali z okazji, aby zagłębić się w znaczące doświadczenie pieczenia chały. Dowiedzieli się o duchowym znaczeniu każdego składnika i wypełnili przykazanie hafrashat challah (oddzielając porcję ciasta przed pieczeniem) i odmówili modlitwy za siebie i swoich bliskich.

Maguen Abraham, nasza społeczność w Cali, jest tylko jedną z 12 kolumbijskich społeczności żydowskich należących do ACIC – Asociación de Comunidades Israelitas de Colombia (Stowarzyszenie Wspólnot Żydowskich w Kolumbii). Dziś liczy ponad 100 członków i ma trzy zwoje Tory.

ŚWIATŁO CHANUKOWE DLA WSPÓLNOTY ŻYDOWSKIEJ W POLSCE

Przewodnik po Święcie Świateł zawiera błogosławieństwa i pieśni tradycyjne, które śpiewa się podczas zapalania świec Chanuka. Wszystko jest w języku hebrajskim, a także z polskimi tłumaczeniami i transliteracją tekstu.

Ta książka jest w języku polskim i hebrajskim, ale możesz ją dodać do koszyka na tej angielskiej stronie, kup.

Możesz także pobrać książkę za darmo tutaj.

Skontaktuj się z nami w sprawie zamówień hurtowych lub zniżek edukacyjnych. Obrazy służą wyłącznie do wyświetlania i mogą nie odzwierciedlać dokładnie produktu dostarczonego do Ciebie.

DETERMINACJA MAŁEJ SPOŁECZNOŚCI ŻYDOWSKIEJ W GWATEMALI

Społeczność Shaar Hashamaim w Gwatemali, powstała w wyniku lokalnej inicjatywy.

Dziś składa się z 15 rodzin i oferuje swoim członkom szeroki wachlarz zajęć, takich jak studia żydowskie, imprezy społeczne i spotkania na świeżym powietrzu, modlitwy i wspólne wakacje. Zapewnia również mieszkańcom koszerne jedzenie, żydowskie książki i podstawowe ceremonie religijne. Mimo świetnej organizacji pojawił się pewien spory problem. Wszyscy jej członkowie mieszkają za daleko od synagogi, by móc do niej pójść nie łamiąc Szabatu.

By umożliwić czy wręcz ulepszyć jakość życia żydowskiego i zapewnić pożądany poziom społeczności zdecydowano, by zbudować kompleks budynków. Mają znaleźć się w nich synagoga, centrum studiów żydowskich, restauracja, sypialnie dla gości, mieszkanie dla Rabina i oczywiście mykwa.

„Bardzo często podejmuje się wszelkie środki, by żydowskie rodziny mogły uczestniczyć w szabatowych nabożeństwach nie łamiąc szabatu” – powiedział Fernando Flores Castañeda, przedstawiciel Shavei Israel w Gwatemali. „Dla mnie, dla mojej żony, dla naszych dzieci i dla każdego członka tej społeczności, Shaar Hashamaim, był, jest i będzie bramą, która pozwoliła nam zgromadzić się jako naród Izraela i żyć judaizmem w każdym aspekcie naszego życia. To drzwi, które pozwoliły nam połączyć się z Torą i Samym Bogiem. ”

Inni członkowie społeczności również podzielają entuzjazm Fernando. “Shaar Hashamaim to spełnienie marzenia, którego przed laty nie można było sobie wyobrazić” – mówi Juan Alfredo Gutierrez. “Pragnienie powrotu do plemienia, do ludu, który nasi przodkowie zmuszeni opuścić, spełniło się dzisiaj. Społeczność jest naszą rodziną, razem studiujemy Torę i Halachę, przygotowujemy się do obchodzenia każdego szabatu i świąt. Z wielką radością spotykamy się z innymi rodzinami w sytuacjach podobnych do naszej, w których dążymy do tego samego celu: prowadzenia życia żydowskiego w całej pełni”.

Jak pokazują poniższe zdjęcia, proces budowy jest w toku i wiele pozostaje do zrobienia. Jeśli chcesz coś zmienić, dołącz do nas, wspierając społeczność Shaar Hashamaim i przekazując darowiznę na ten projekt.

Działalność Shaar Hashamaim

Parsza Lech Lecha

W ubiegłym tygodniu gościliśmy w Hiszpanii. Studiowałem tam na uniwersytecie przez jeden semestr. Choć już wcześniej rozpocząłem podróż do odkrycia kim jestem, czas spędzony w Hiszpanii przyspieszył zmiany zachodzące w moim życiu. Zupełnie o tym zapomniałem, aż do zeszłego tygodnia.

Nie byłem tam całą wieczność i choć zmieniła się waluta, to zdecydowana większość detali pozostała bez zmian. Powrót do miejsca, które wydawało się tak inne, a prawie w ogóle się nie zmieniło, przypomniało mi kim byłem, co zostawiłem za sobą i co jeszcze mam do zostawienia.

Jest w podróżach moc, by nas zmieniać. Może ona jednak zadziałać, gdy będziemy gotowi wrócić do innego domu niż ten, który opuściliśmy. W tym tygodniu Abraham zaczyna podróż, która zmieni świat. W miarę zyskiwania dóbr materialnych, będzie tracił rzeczy, które go dotychczas definiowały. Zaczyna od utraty domu. Potem, w Egipcie, zabierają mu żonę. Bratanek opuszcza go, by osiedlić się Sodomie. A na koniec Parszy traci imię i część swojego ciała, kiedy poświęca się przez przymierze obrzezania (Brit Mila). Droga do nas samych uśmiecona jest odrzuconymi resztkami tego kim byliśmy. Czy mamy w sobie wystarczająco dużo odwagi, by to wszystko po prostu zostawić?

Szabat Szalom!

Tłum. Jojo Wrześniowska

Parsza Noach

Noach zawsze wydaje się jedną z najmniej istotnych Parsz w całej Torze. Jest w niej tak dużo wątków, które trudno zrozumieć, a co dopiero usprawiedliwić posługując się współczesnym pojmowaniem świata. Nawet podstawowe założenie, że B!g karze cały świat za grzechy człowieka, zdaje się stać w sprzeczności z tym, co piszą nasi Mędrcy w Talmudzie, a mianowicie, że nagroda i kara za grzechy przynależą do świata, który nadejdzie. A jednak w tym roku lekcja z Parszy Noach wydaje się tak klarowna i aktualna. B!g mówi nam bardzo wyraźnie, że czyny jednego człowieka mają przeogromny wpływ na możliwość kontynuowania i rozkwitu życia na ziemi. Nigdy o tym nie zapominaj. I nie pozwól komukolwiek udawać, że nie zostało to jednoznacznie powiedziane w naszym tekście.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua