Paraszat Jitro

1.

„I stanęli oni pod górą”. R. Abdimi b. Hama b. Hasa powiedział: Możemy się z tego nauczyć, że Najwyższy, niech będzie błogosławiony, przewrócił u ich stóp górę do góry nogami, jak przewraca się beczkę, i powiedział do nich: Jeśli zaakceptujecie Torę, to dobrze, jeśli nie, powinien odbyć się wasz pogrzeb.
R. Aha b. Jakob zauważył: przykład ten dostarcza mocnego argumentu przeciwko Torze (zapewnia wymówkę dla życia według micwot, skoro były one siłą narzucone).
Powiedział Raba, nawet jeśli tak jest, one (micwot) zostały ponownie zaakceptowane w czasach Ahaswerusa, jako że napisane jest: „[Żydzi] potwierdzili i wzięli na siebie…” (Księga Estery 9:27)- tj. oni potwierdzili to, co zaakceptowali dawno temu.
Hezekia powiedział: Przeciwnie- „Wy spowodowaliście, że z Niebios słyszane były słowa: Ziemia była przestraszona, jednak zachowała spokój” (Tehilim 76:9) – jeśli była przestraszona, czemu była spokojna, a jeśli była spokojna, czemu się zalękła? – Bo na początku przestraszyła się, jednak później była spokojna. (przestraszyła się, że Israel mógłby odrzucić Torę, a uspokoiła się, kiedy Israel ją zaakceptował). I dlaczego się przestraszyła? Nawet zgodnie z Resz Lakisz.
Resz Lakisz powiedział: Dlaczego napisane jest, „I był wieczór, i był ranek – dzień szósty (hasziszi)”. (Bereszit 1:31) – Jaki był cel dodatkowego ha? (rodzajnik określony, stawiany przed słowem, w przypadku innych dni – dzień drugi, trzeci itp. rodzajnik określony nie pojawiał się)? Uczy nas to, że Najwyższy, niech będzie błogosławiony, wymagał od Dzieła swego Stworzenia i powiedział tak” Jeśli Israel zaakceptuje Torę, powinien istnieć, jeśli jednak nie, zwrócę was pustce i bezforemności”. Cale Dzieło Stworzenia zależne jest od „dnia szóstego, szóstego Siwan, święta Szawuot, kiedy Israel dostał ofertę przyjęcia Tory. Ogólna idea brzmi: Bez prawa i porządku, opisanego w Torze, świat musi pogrążyć się w chaosie i anarchii. (Szabat 88a)

Mamy więc tu wymówkę. Jedynymi osobami, które nie mogą uciec przed odpowiedzialnością poprzez mówienie “zostałem zmuszony” są Gerim- konwertyci, którzy przecież przyjęli Torę z własnej woli…
 
2.
“Wtedy cały lud jednogłośnie powiedział: Uczynimy wszystko, co Haszem nakazał”
“A gdy Haszem zstąpił na górę Synaj, na szczyt góry, wezwał Haszem Mojżesza na szczyt góry i Mojżesz wstąpił”. (Szmot 19:8-9)

Rabbi Chajim z Nowego Sącza był z początku uczniem Rabina Szimona Sofera z Krakowa, gdzie studiował przez lat kilka dochodząc do wysokiego poziomu przemyśleń na temat Talmudu. Później opuścił on Jesziwę Rabina Szimona I udał się studiować Chasidut u Rebe z Rużyna, Rabina Israela.
 
Pewnego razu, podczas podróży z Sącza do Rużyna, zatrzymał się on na nocleg w Krakowie. Rabin Szimon Sofer dowiedział się o tym i posłał po przyprowadzenie go. Kiedy się spotkali, Rabin Sofer zapytał R. Chajima dlaczego opuścił Jesziwę w Krakowie, o wysokim poziomie studiowania i wybrał Chasydzką Jesziwę Rużyna, której poziom, jak by to powiedzieć….nie za bardzo…

Rabin Chajim odpowiedział: istnieją dwie słynne góry- Góra Synaj I Góra HaMoria. Na jednej- Synaj- została dana Tora, na drugiej- Moria- Żyd oddał i poświęcił swoje życie dla Haszem. Dlaczego Haszem wybrał Har HaMoria by zbudować swój dom- Bet haMikdasz? Dlaczego nie wybrał on na to miejsca, gdzie została dana Tora?
Możemy zrozumieć na tym przykładzie, że miejsce gdzie Żyd oddał swe życie dla Haszem, jest ważniejsze niż miejsce, gdzie została dana Tora. Twoja Jesziwa- dokończył Rabin Chajim- jest jak Har Synaj, a ja wolę miejsce, w którym znajduje się pełne oddanie Haszem…

3.
Dlaczego Żydzi mają zwyczaj poruszać się, bujać i kołysać, kiedy modlą się lub studiują Torę? Nie możemy przecież powiedzieć, że to ze względu na wygodę, bo to nie jest bardziej komfortowe. Dlaczego więc robimy właśnie tam, poruszając się wciąż?

Baal Haturim przywołuje jeden Pasuk, jako źródło tego Minhagu –

“A gdy wszystek lud zauważył grzmoty i błyskawice, i głos trąby, i górę dymiącą, zląkł się lud i zadrżał, i stanął z daleka”. (Szmot 20:16)

Tora została dana ze “strachem I horrorem” I w tym samym czasie ze “”szczęściem I radością”, jak więc połączyć te rzeczy? Poruszasz się stale do przodu i do tyłu…podobnie jak Bnei Israel pod górą Synaj, „stanął z daleka” i wrócił zaraz po tym.

Zohar opowiada historię jak Rabin Szimon Bar Jochai spotkał Raaja Mehemna („wiernego pasterza”- odnosi się to do Mosze Rabejnu):
„…Podnieśliśmy się i kontynuowaliśmy naszą drogę. Intensywność gorącego słońca była tak silna, że trudno było się poruszać. Zobaczyliśmy nagle pośrodku pustyni kilka drzew i wodę u ich korzeni. Usiedliśmy w cieniu jednego z drzew i zapytałem go, [Rabin Szimon]: Czy możesz wytłumaczyć mi, dlaczego ze wszystkich narodów świata jedynym kołyszącym się jest Israel? Poruszającym się w przód i tył podczas studiowania Tory? I nie jest to coś, czego nauczyli się Bnei Israel od kogoś innego, tylko nie mogą oni stać prosto. On odpowiedział mi: Przypomniałeś mi o niebiańskiej sprawie, jednak ludzie nie wiedzą i nie zwracają na to uwagi. Usiadł i przez chwilę płakał. Potem powiedział: Biada ludziom, którzy poruszają się w życiu jak dzikie bestie, bez zrozumienia. W tej jednej mierze święte dusze Israela odróżniają się od dusz wielbicieli bożków. Dusze Israela wywodzą się ze świętej zapalonej świecy, jak jest napisane: „Dusza człowieka jest świecą Haszem” (Księga Przysłów 20:27). A kiedy ta świeca zapalona została przez wyższą boskość Tory, jej światło nie zatrzymuje się w bezruchu nawet przez jeden moment, i to jest sekret wersetu: „O B-że, nie trwaj w milczeniu”(Tehilim 83:2). Podobnie napisane jest [ o duszach]: „wy, co przypominacie o Panu, nigdy nie milczcie” (Księga Izajasza 62:6). W momencie, w którym płomień świeczki zapali knot, ten płomień nigdy nie spocznie, co więcej, kołysze się on i nigdy nie stoi w miejscu. Tak samo jest z Bnei Israel, jako, że ich dusze są płomieniem tej samej świecy. W momencie, w którym Żyd podjął się studiowania jednego tematu z Tory, płomień zaczyna się palić i nie jest on w stanie uzyskać wytchnienia. Dlatego właśnie kołysze się mocniej i mocniej z boku na bok, dokładnie jak płomień migotającej świeczki, jak jest napisane: „Dusza człowieka jest świecą Haszem.

Taka jest odpowiedź Zoharu.

Książka Kuzari, (w której znajduje się dialog między pogańskim królem Chazarów i Żydem, który został zaproszony by wytłumaczyć zasady żydowskiej religii- książka napisana prawdopodobnie przez średniowiecznego żydowskiego filozofa i poetę z Hiszpanii- Rabina Jehudę Halewiego) prezentuje nieco bardziej banalne wyjaśnienie tego zwyczaju- w czasach, kiedy nie starczało książek i grupa 10 uczniów musiała korzystać z jednej, grupa siadała wokół książki, a ponieważ oczywiście nie mogli oni wszyscy czytać w tym samym czasie, pochylali się jeden po drugim nad książką i po przeczytaniu wersu odchylali się z powrotem. Student za studentem, poruszali się cały czas do tyłu i do przodu, aż weszło im w nawyk żeby podczas studiów kołysać się…
Nie wszyscy rabini zgadzali się, co do tego, że zwyczaj ten dobrze służy, niektórzy argumentowali, że w ten sposób łatwiej jest o utratę koncentracji, inni że w ten sposób okazuje się brak szacunku dla Tory i modlitwy. „Powinniście stać jak gdybyście stali na Przeciw Króla, Króla wszystkich króli…” – napisał jeden z nich.
Rabin Szmuel HaNagid komentował w jednym ze swych poematów: „kołyszą się w swej modlitwie jak drzewa w lesie…”.

Rabin Menachem z Fano, wielki włoski Kabalista zabronił bujania się przy modlitwie. Podobnie uczynił Shl”a (Sznei Luchot HBrit), ze względu na stratę Kawany (intencji i koncentracji). W dzisiejszych czasach jednak trzymamy się w tej mierze opinii Magen Awraham (Rabin Abraham Abele Gombiner z Gąbina), który wypowiedział się pisemnie, jako głos w dyskusji na temat kołysania. Zastosował on Halachiczną zasadę – „Deawad kemar Awad…” tj., „Ponieważ widzimy, że nie istnieje prawna zasada regulująca tę sprawę- jeśli ktoś decyduje się kołysać- ma on rację, a jeśli ktoś decyduje, że nie- również on ma rację.”

A więc, kołysz się, jeśli lubisz, a jeśli nie- też dobrze.

Git Szabes!