Paraszat Ki Tisa

“A gdy lud widział, że Mojżesz opóźniał swój powrót z góry, zebrał się przed Aaronem i powiedział do niego: Uczyń nam boga, który by szedł przed nami, bo nie wiemy, co się stało z Mojżeszem, tym mężem, który nas wyprowadził z ziemi egipskiej”. (Szmot 32:1)

W ten sposób rozpoczyna się historia Złotego Cielca, wraz ze spóźnionym powrotem Mojżesza z Har Synaj.

Gemara opowiada, że historia ta była nieco bardziej skomplikowana –

Rabin Jehoszua ben Lewi powiedział: Dlaczego napisane jest- „A kiedy, zobaczył lud, że Mojżesz opóźnił [„boszesz”] [swoje zejście z góry]? – Czytajcie to nie jako „boszesz” [opóźnił] ale „ba’u szesz” [szósta godzina przyszła].

 Kiedy Mojżesz wszedł na górę, powiedział do Izraela: „Powrócę przy końcu 40 dni, z początkiem szóstej godziny. (Tj. w środku dnia). Przy końcu 40 dni przyszedł Szatan i pogmatwał plany świata. Powiedział on do nich: ‘Gdzie jest wasz nauczyciel, Mosze? ‘Wszedł na górę’- odpowiedzieli mu. ‘Szósta godzina przyszła już’- powiedział do nich, jednak lud zlekceważył go. ‘Mosze nie żyje’- lud jednak znów zignorował go. [Skutkiem tego] pokazał im wizję swoich czarów, i przyszli oni wtedy do Arona i powiedzieli: „przez tego Mojżesza, tego człowieka…”.

Istnieje historia o Rabinie Leibel Eigerze (wnuczek Rabina Akiwa Eger, słynnego rabina Poznania, autora chasydzkiego dzieła Torat Emet), o tym jak był on (w czasie okresu, kiedy był Rabinem Lublina) zapraszany, by być Sandakiem na ceremoniach Brit Mila. Jako Chasydzki Rebe zawsze spóźniał się na uroczystość.
 

Niektórzy mieszkańcy Lublina przybyli więc ze skargami do Rabina Krakowa, Szimona Sofera, spokrewnionego jakoś z R. Leiblem, utyskując na spóźnianie się rabina.

Rabin Szimon Sofer napisał dwa listy, jeden zaadresowany do R. Leibla strofujący go za jego zachowanie, ponieważ nie jest to tradycją tej rodziny, która jest bardzo punktualna, ponadto w Talmudzie zapisane jest 10 zasad „Zrizin Makdimin Lemicwot”, „gorliwi śpieszą się wykonać swe zadania”. Szczególnie odnoszą się one do Brit Mila. Cytował on tu Gemarę (Psachim 4a), która mówi następująco:

„…Jak napisane jest: „” A w ósmym dniu zostanie obrzezane ciało jego napletka.” (Wajikra 12:3), i nauczane było: „Cały dzień ważny jest jako czas na obrzezanie, jednak gorliwi (Zrizin) śpieszą się i wcześnie odbywają swe religijne obowiązki”, jako, że powiedziano, “Toteż Abraham wstał wcześnie rano”…”
 
Drugi list jednak wysłał do skarżących się mieszkańców Lublina, i napomniał ich, że powinni oni szanować swego rabina, nawet jeśli ten się spóźnia a jako dowód przytoczył Midrasz (Szmot Raba 19), mówiący o Korban Pesach, złożony przez Bnei Israel przed opuszczeniem Egiptu. Midrasz powiada, że zapach jedzenia unosił się już w powietrzu (a był to przyjemny bardzo zapach- przypieczonego mięsa barana, jedyny sposób przygotowania Korban Pesach) i lud chciał to jedzenie zjeść, jednak nie mógł, ponieważ ludzie nie byli obrzezani, więc Mojżesz i Jehoszua wykonali im Brit, jednemu po drugim, „Mojżesz obcina a Jehoszua mówi błogosławieństwo”- tak opowiada nam Midrasz. Jednak- pyta Rabin Szimon- jak było to możliwe, było ich tam tak wielu, 600 tysięcy ludzi, więc zajęło to prawdopodobnie sporo czasu, dlaczego nie użyli oni innych Mohalim (mohel= osoba, wykonująca Brit Mila), dlaczego czekali wszyscy na Moszego i Jehoszuę?
Możemy stąd nauczyć się- podsumował R. Szimon w swym liście do mieszkańców Lublina- nauczyć się, że czasem warto poczekać trochę i zrobić Brit w lepszy sposób, z większym rabinem…