Paraszat Szlach

?A Jozue, syn Nuna, i Kaleb, syn Jefunnego, kt?rzy nale?eli do badaj?cych kraj, rozdarli szaty i m?wili do ca?ej spo?eczno?ci Izraelit?w: Kraj, kt?ry przeszli?my celem zbadania go, jest wspania?ym krajem? Z owych ludzi, kt?rzy badali kraj, pozostali przy ?yciu tylko Jozue, syn Nuna, i Kaleb, syn Jefunnego…? (Bamidbar 14:5-6,38)

Ilfa i R. Johanan studiowali razem Tor? i znale?li si? nagle w potrzebie, powiedzia? jeden do drugiego: ?Chod?my i zajmijmy si? handlem, tak by?my mogli spe?ni? s?owa wersetu: ?Tylko ?e nie powinien by? po?r?d ciebie ubogi? (Dwarim 15:4). Poszli i usiedli pod zrujnowan? ?cian? i w czasie, gdy spo?ywali posi?ek zobaczyli nagle dwa anio?y. R. Johanan pods?ucha? rozmow? anio??w: ?Zrzu?my reszt? tej ?ciany na tych ludzi i zabijmy ich, jako ?e porzucili oni ?ycie wieczne na rzecz doczesnego? ? powiedzia? jeden do drugiego.? ? Zostaw ich w spokoju, jeden z nich ma bowiem jeszcze wiele do osi?gni?cia. ? odpar? drugi. R. Johanan zapyta? Ilf?: ?Ilfa, Mistrzu s?ysza?e? co? przed chwil??? ? Nie ? odpowiedzia? Ilfa. R. Johanan powiedzia? do siebie w my?lach ? Skoro ja us?ysza?em te s?owa a Ilfa nie, ewidentne jest, ?e tycz? si? one mnie ? to ja mam wci?? wiele osi?gn??.

Rzek? wi?c R. Johanan do Ilfy: ?Wr?c?, tak by mog?y by? spe?nione s?owa: ?Poniewa? nie zabraknie ubogich na ziemi? (Dwarim 15:11). R. Johanan powr?ci? wi?c do studiowania Tory, Ilfa jednak nie. Kiedy w ko?cu i Ilfa powr?ci? zobaczy?, ?e R. Johanan przewodniczy szkole a uczeni m?wili do Ilfy: ?Gdyby? tu zosta? i studiowa? m?g?by? by? przewodnicz?cym?. Ilfa zawisn?? wtedy na maszcie statku i wykrzykn??: ?Je?li kto? zada mi pytanie z Braity R. Hija i R. Hoszaji i nie uda mi si? wyja?ni? tego na podstawie Miszny rzuc? si? w wod? i niech uton?.? Pojawi? si? wi?c jeden starszy m??czyzna, kt?ry zacytowa? ow? Brait?: Je?li cz?owiek [w swej ostatniej woli i testamencie] deklaruje, ?Dawajcie po szeklu co tydzie? moim synom, chocia? tak naprawd? potrzebuj? oni sela (dwa szekle r?wnaj? si? sela)?. powinni oni (synowie) dostawa? sela. Je?li jednak zadeklarowa?: ?Dajcie im po szeklu?, powinni dostawa? jeden szekel. Je?li o?wiadczy? natomiast: ?W przypadku ich ?mierci inni winni odziedziczy? [t? kwot?] na ich miejsce?, wtedy czy powiedzia? on ?da??, lub ?da? tylko?, dostan? oni tylko jednego szekla. Ilfa opowiedzia?: ?Zgodnie z pogl?dem R. Meira obowi?zkiem jest spe?ni? wol? umieraj?cego cz?owieka.?

Talmud Bawli Masechet Taanit, 21a
?
W Nardeji znajdowa?y si? zniszczone mury i ani Rab ani Samuel nie przechodzili tamt?dy, mimo ?e sta?y one i nie za?ama?y si? przez trzyna?cie lat. Pewnego dnia R. Adda b. Ahaba przyby? pod mury i Samuel powiedzia? do Raba: ?Chod?my, przejd?my si? tam?, a Rab odpowiedzia?: ??rodki ostro?no?ci nie s? teraz potrzebne, poniewa? R. Adda b. Ahaba b?dzie z nami; jego zas?ugi s? tak wielkie, ?e nie musimy si? obawia??.

R. Huna posiada? wino przechowywane w pewnym zniszczonym domu i zdecydowa? si? usun?? stamt?d wino. Zaprowadzi? wi?c R. Add? b. Ahaba do tego domu i poprosi? go o studiowanie tam Tory. R. Adda b. Ahaba studiowa? a R. Huna w tym czasie wyci?ga? wino. Natychmiast po tym, jak opu?ci? on to miejsce, dom zawali? si?. R. Adda b. Ahaba by? oburzony, poniewa? zgadza? si? on ze stwierdzeniem R. Jannaia, kt?ry powiedzia?: ?Cz?owiek nigdy nie powinien liczy? na cud, znajduj?c si? w niebezpiecznym miejscu. Co bowiem, je?li cud mu nie pomo?e? A je?li cud mu? pomo?e, ucierpi on pomniejszeniem swych zas?ug.

Jakimi zas?ugami cechowa? si? R. Adda b. Ahaba? Stwierdzone by?o: Uczniowie R. Addy b. Ahaby zapytali go: ?Czemu przypisujesz sw? d?ugowieczno???? Odpowiedzia?: ?Nigdy nie okaza?em niecierpliwo?ci w mym domu, nigdy nie szed?em z przodu, przed cz?owiekiem wi?kszej miary ode mnie, nigdy nie rozwa?a?em nad s?owami Tory w brudnych zau?kach, ani nigdy nie przeszed?em czterech ?okci bez medytowania nad Tor? lub bez filakterii, nigdy nie zasn??em w Bet Midrasz, nawet na chwil?, nigdy nie cieszy?em si? z nie?aski mych przyjaci??, ani nigdy nie przezwa?em mego s?siada przydomkiem nadanym mu przez siebie, lub, jak m?wi? niekt?rzy, przydomkiem danym mu przez innych…

Talmud Bawli, Masechet Taanit 20b