Paraszat Naso

Parsza nazir?w.

?I o?wiadczy? Wiekuisty Moj?eszowi, i rzek?: ?Powiedz synom Izraela, a obja?nij im: Je?eli si? m??czyzna lub niewiasta wyr??ni ?lubuj?c ?lub wstrzemi??liwo?ci, aby by? wstrzemi??liwym, gwoli Wiekuistemu. Tedy od wina i mocnego napoju wstrzymywa? si? winiem, nawet kwasu winnego ani kwasu z odurzaj?cych napoj?w pija? nie ma, ?adnej te? nalewki z winnych jag?d ni b?dzie pi?, a tak?e ?adnych jag?d ?wie?ych, albo nawet suszonych jada? nie b?dzie. Przez ca?y czas wstrzemi??liwo?ci swojej, z niczego co si? przyrz?dza z winogradu, b?d? z pestek, b?d? z ?upiny, kosztowa? nie ma. Przez ca?y czas ?lubowanej wstrzemi??liwo?ci swojej, brzytwa nie dotknie g?owy jego; a? ddo spe?nienia si? czasu, na kt?ry podda? si? wstrzemi??liwo?ci gwoli Wiekuistemu, u?wi?conym by? winien, splataj?c rozpuszczone s?owy g?owy swojej. Przez ca?y czas, na kt?ry podda? si? wstrzemi??liwo?ci gwoli Wiekuistemu, do cia?a nie przyst?pi. Ani przy ojcu, ani przy matce swojej, ani przy bracie, ani przy siostrze swojej nie zanieczy?ci si?, gdy umr?; gdy? u?wi?cenie Boga swego ma na g?owie swojej.? (Bamidbar 6: 1-7)Parsza nazir?w.

?I o?wiadczy? Wiekuisty Moj?eszowi, i rzek?: ?Powiedz synom Izraela, a obja?nij im: Je?eli si? m??czyzna lub niewiasta wyr??ni ?lubuj?c ?lub wstrzemi??liwo?ci, aby by? wstrzemi??liwym, gwoli Wiekuistemu. Tedy od wina i mocnego napoju wstrzymywa? si? winiem, nawet kwasu winnego ani kwasu z odurzaj?cych napoj?w pija? nie ma, ?adnej te? nalewki z winnych jag?d ni b?dzie pi?, a tak?e ?adnych jag?d ?wie?ych, albo nawet suszonych jada? nie b?dzie. Przez ca?y czas wstrzemi??liwo?ci swojej, z niczego co si? przyrz?dza z winogradu, b?d? z pestek, b?d? z ?upiny, kosztowa? nie ma. Przez ca?y czas ?lubowanej wstrzemi??liwo?ci swojej, brzytwa nie dotknie g?owy jego; a? ddo spe?nienia si? czasu, na kt?ry podda? si? wstrzemi??liwo?ci gwoli Wiekuistemu, u?wi?conym by? winien, splataj?c rozpuszczone s?owy g?owy swojej. Przez ca?y czas, na kt?ry podda? si? wstrzemi??liwo?ci gwoli Wiekuistemu, do cia?a nie przyst?pi. Ani przy ojcu, ani przy matce swojej, ani przy bracie, ani przy siostrze swojej nie zanieczy?ci si?, gdy umr?; gdy? u?wi?cenie Boga swego ma na g?owie swojej.? (Bamidbar 6: 1-7)Parsza nazir?w.

?I o?wiadczy? Wiekuisty Moj?eszowi, i rzek?: ?Powiedz synom Izraela, a obja?nij im: Je?eli si? m??czyzna lub niewiasta wyr??ni ?lubuj?c ?lub wstrzemi??liwo?ci, aby by? wstrzemi??liwym, gwoli Wiekuistemu. Tedy od wina i mocnego napoju wstrzymywa? si? winiem, nawet kwasu winnego ani kwasu z odurzaj?cych napoj?w pija? nie ma, ?adnej te? nalewki z winnych jag?d ni b?dzie pi?, a tak?e ?adnych jag?d ?wie?ych, albo nawet suszonych jada? nie b?dzie. Przez ca?y czas wstrzemi??liwo?ci swojej, z niczego co si? przyrz?dza z winogradu, b?d? z pestek, b?d? z ?upiny, kosztowa? nie ma. Przez ca?y czas ?lubowanej wstrzemi??liwo?ci swojej, brzytwa nie dotknie g?owy jego; a? ddo spe?nienia si? czasu, na kt?ry podda? si? wstrzemi??liwo?ci gwoli Wiekuistemu, u?wi?conym by? winien, splataj?c rozpuszczone s?owy g?owy swojej. Przez ca?y czas, na kt?ry podda? si? wstrzemi??liwo?ci gwoli Wiekuistemu, do cia?a nie przyst?pi. Ani przy ojcu, ani przy matce swojej, ani przy bracie, ani przy siostrze swojej nie zanieczy?ci si?, gdy umr?; gdy? u?wi?cenie Boga swego ma na g?owie swojej.? (Bamidbar 6: 1-7)

Tora nada?a nazirom trzy ograniczenia: 1) abstynencja od wszelkich napoj?w pochodz?cych z winoro?li, 2) zakaz zanieczyszczania si?. Nazir ma zabronione zanieczyszcza? si? przy zmar?ym ciele. 3)? Zakaz ?cinania w?os?w.

Rabin Remu zajmuje si? tematem nazyratu w rozdziale 71, trzeciej cz??ci swej ksi?gi ?Torat Haola?. Po?wi?ca tematowi temu wiele uwagi i kart swej ksi?gi wyja?niaj?c istot? nazyratu, znaczenie trzech zakaz?w obowi?zuj?cych nazir?w, a tak?e znaczenie specjalnej ofiary, jak? nazir zobowi?zany jest z?o?y? ko?cz?c sw? s?u?b? nazyratu, a tak?e inne prawa dotycz?ce nazir?w.

Mo?emy przy tej okazji zrozumie? co nieco og?lnie zagadnienie ascetyzmu w judai?mie; czy jest on polecany czy nie polecany?

Nie b?dziemy omawia? tu ca?ego zadanienia w szczeg??ach, jest to temat skomplikowany i bardzo obszerny, przytoczymy jedynie jeden fragment wyja?nie? Rabina Remu, kt?ry o?wietli nam nieco rozumienie tej ciekawej kwestii.

*

Og?lnie powiedziane jest odno?nie nazyratu, ?e ca?e zagadnienie powstrzymywania si? od trzech czynno?ci, nie zabronionych przecie? przez Tory, jest w judai?mie mocno ambiwalentne; z jednej strony judaizm chce tu pewnego zobowi?zania, z drugiej ? odrzucenia tego typu praktyk. Tak pisze w Gemara, w temacie dobrowolnego poszczenia ?

?Samuel powiedzia?: Ktokolwiek po?ci w imi? samo-umartwiania si? okre?lany jest jako grzesznik…Je?li cz?owiek ten [Nazir], kt?ry odmawia sobie jedynie wina nazywany jest Grzesznikiem, tym bardziej nazywany jest tak ten, kt?ry odmawia sobie przyjemno?ci tak wielu innych rzeczy.

E. Eleazar twierdzi: On nazywany jest ?wi?tym…Je?li cz?owiek ten [Nazir], kt?ry odm?wi? sobie jedynie wina, nazywany jest ?wi?tym, tym bardziej nazywany jest tak ten, kt?ry odmawia sobie przyjemno?ci tak wielu innych rzeczy.? (Taanit 11a)?

Gemara kontynuuje dalej i radykalizuje sw? opini? ?

?Resz Lakisz m?wi: On nazywany jest Pobo?nym, jak powiedziane jest, Pobo?ny cz?owiek (Chasyd)…R. Szeszet powiedzia?: M?ody uczony, kt?ry dr?czy? si? b?dzie poszcz?c ?- pies winien po?re? jego posi?ek.?

*

ReMa wyja?nia

?ycie ka?dego cz?owieka rozci?ga si? pomi?dzy dwoma skrajno?ciami, a ka?da z tych skrajno?ci pr?buje przeci?gn?? go na swoj? stron? i zmotywowa? do zrobienia czego? na sw? mod??: ?chodzi o materi? i form?, czyli, m?wi?c pro?ciej, po jednej stronie znajduje si? bezrefleksyjna, instynktywna materia, motywuj?ca cz?owieka do dbania o jego fizyczno??, z przeciwnej strony ? forma, refleksyjna, m?dra duchowo??, motywuj?ca cz?owieka do wykonywania inteligentnych dzia?a?.

ReMa cytuje dalej chachamim (uczonych rabin?w) z okresu ?redniowiecza, kt?rzy nauczaj?, ?e ludzka motywacja, sk?aniaj?ca cz?owieka do jakiegokolwiek dzia?ania, sk?ada si? z trzech element?w: a. Dobro. 2. Przyjemno??. 3. U?yteczno??.

Wyja?nijmy to u?ywaj?c terminologii Rabina Remu:

?Dobro ? akt ca?kowicie racjonalny, i ludzie ci nazywaj? si? lud?mi Boga.

Przyjemno?? ? akt ca?kowicie materialny i ludzie ci nazywani s? zwierz?cymi.

U?yteczny ? sk?ada si? z tych dw?ch powy?szych element?w, i jest to akt opieraj?cy si? zar?wno na po??daniu jak i umy?le.?

Ujmuj?c to prostszymi s?owami:

1. ?dobro? to s?uszne, prawdziwe dzia?anie, prowadzone przez umys?. Czasami przeciwstawia si? osobistemu interesowi cz?owieka.

2. Przyjemno?? ? dzia?anie wygodne, prowadzone przez najni?sz? z woli. Rezultaty tego dzia?ania mog? by? na d?u?sz? met? szkodliwe, gdy? przyci?gane s? tutaj najni?sze z po??da?.

3. U?yteczno?? ? to synteza tych dw?ch motywacji i ma za zadanie kierowa? nas w kierunku dzia?ania s?usznego i przyjemnego zarazem.

*

Cz?owiek winien ?y? w r?wnowadze, i r?wnowa?y? swe dzia?ania. W r?wnowadze powinny znajdowa? si? wszystkie elementy jego ?ycia ? relacje, ?rodowisko, w?asne ?ycie, jego relacja z Bogiem.

R?wnowaga osi?gana jest dzi?ki wsp??pracy trzech motywacji, kiedy wszystkie trzy naraz wp?ywaj? na dzia?anie cz?owieka. Ka?dy akt dzia?ania powinien by? efektem dzia?ania trzech motywacji ? dobra, przyjemno?ci i u?yteczno?ci.

Po??czenie tych element?w musi by? proporcjonalne, tak by ka?dy z nich mia? swe miejsce w uwadze cz?owieka, ale by ?aden z nich uwagi tej nie zdominowa?. Dzia?anie nie mo?e by? tylko ?dobre? i nie uwzgl?dnia? osobistego interesu danego cz?owieka. Nie mo?e by? r?wnie? tylko przyjemne i nieograniczone racjonalnym my?leniem i? inteligentn? refleksj?. Utrata balansu nie jest dobra dla cz?owieka. Cz?owiek nie mo?e ?y? d?ugo bez zachowania r?wnowagi.

W sytuacji kiedy utrata r?wnowagi jest widoczna, cz?owiek zobowi?zany jest do jej przywr?cenia, poprzez zwr?cenie uwagi na konflikt pomi?dzy elementami i wzmocnienie jednego z nich. Je?li zauwa?ymy, ?e nasza ?zwierz?ca? strona (przyjemno?ci) dominuje, powinni?my wzmocni? stron? dobra (umys?u). A je?li nasze dzia?anie zosta?o zdominowane przez rozum, nale?y wzmocni? stron? przyjemno?ci. Oto droga prowadz?ca do r?wnowagi.

Nazir to cz?owiek u?wiadamiaj?cy sobie brak r?wnowagi w swym zachowaniu. Dlatego te?, poszukuje on radykalizacji jednej ze stron, co ma by? odpowiedzi? na ?w brak r?wnowagi. Jest to swego rodzaju ?przeciwwaga?; cz?owiek dokonuj?cy ?tszuwy? (powrotu) radykalnie odrzuca zachowanie, b?d?ce wcze?niej motywem jego grzechu.

Wszystko to jest dobre, je?li cz?owiek rzeczywi?cie utraci? balans i potrzebuje j? przywr?ci?. Jest to jednak bardzo nie dobre, je?li dzia?ania tego typu podejmowane s? przez cz?owieka znajduj?cego si? w r?wnowadze, kt?ry jedynie poszukuje ekstremalnych dzia?a?. Tora z zasady nie lubi niepotrzebnych radykalnych dzia?a?. Chodzi zar?wno o nazyrat jak i dobrowolne poszczenie, jako lekarstwo na chorob?, kt?ra nie istnieje ? oba te przypadki s? zar?wno bezu?yteczne jak i szkodliwe.

St?d te? zar?wno nazir jak i poszcz?cy, nazywani s? ?grzesznikiem? jak i ??wi?tym?. Definicja zale?y od pytania: czy istnieje tu potrzeba czy nie.

*

Echo owych rozwa?a? znale?? mo?na w historii ?nazira z po?udnia?, tak opowiada j? Gemara:

?Szimon haCadik (Simon Sprawiedliwy. By? Wielkim Kap?anem w latach ok. 300 B.C.E), powiedzia?: W ca?ym moim ?yciu zjad?em z ofiary-winy skalanego nazaryty tylko raz. Cz?owiek ten przyszed? do mnie z kraju na Po?udniu, mia? pi?kne oczy i przystojne rysy, z k?p? lok?w porozrzucanych wok?? jego twarzy. Zapyta?em go: ?Dlaczego, synu m?j, mia?by? zniszczy? tak pi?kne w?osy??? Odpowiedzia?: – ?W mym rodzinnym mie?cie, by?em pasterzem ojca. Kiedy schyla?em si? w d??, by zaczerpn?? wody ze studni, patrzy?em zwykle na swe odbicie w wodzie. Pewnego razu, kiedy tak patrzy?em, zaatakowa?a mnie moja z?a sk?onno??, staraj?c si? doprowadzi? mnie do zguby. Rzek?em do niej, ??ajdaku! Czemu pysznisz si? ?wiatem, kt?ry nie jest tw?j, na kt?rego drugim ko?cu znajduj? si? same robaki. Przysi?gam, ?e zetn? te loki na chwa?? Niebios!? Wtedy powsta?em i poca?owa?em go w g?ow?.? I powiedzia?em mu: ?Takich jak ty, niech b?dzie wielu nazir?w w Izraelu…??(Nazir 4b).

Tak naucza Rabin Remu na temat zagadnienia nazyratu.

(Na podstawie ksi?gi ?Torat haOla? cz??? 3, rozdzia? 71)

Tora nada?a nazirom trzy ograniczenia: 1) abstynencja od wszelkich napoj?w pochodz?cych z winoro?li, 2) zakaz zanieczyszczania si?. Nazir ma zabronione zanieczyszcza? si? przy zmar?ym ciele. 3)? Zakaz ?cinania w?os?w.

Rabin Remu zajmuje si? tematem nazyratu w rozdziale 71, trzeciej cz??ci swej ksi?gi ?Torat Haola?. Po?wi?ca tematowi temu wiele uwagi i kart swej ksi?gi wyja?niaj?c istot? nazyratu, znaczenie trzech zakaz?w obowi?zuj?cych nazir?w, a tak?e znaczenie specjalnej ofiary, jak? nazir zobowi?zany jest z?o?y? ko?cz?c sw? s?u?b? nazyratu, a tak?e inne prawa dotycz?ce nazir?w.

Mo?emy przy tej okazji zrozumie? co nieco og?lnie zagadnienie ascetyzmu w judai?mie; czy jest on polecany czy nie polecany?

Nie b?dziemy omawia? tu ca?ego zadanienia w szczeg??ach, jest to temat skomplikowany i bardzo obszerny, przytoczymy jedynie jeden fragment wyja?nie? Rabina Remu, kt?ry o?wietli nam nieco rozumienie tej ciekawej kwestii.

*

Og?lnie powiedziane jest odno?nie nazyratu, ?e ca?e zagadnienie powstrzymywania si? od trzech czynno?ci, nie zabronionych przecie? przez Tory, jest w judai?mie mocno ambiwalentne; z jednej strony judaizm chce tu pewnego zobowi?zania, z drugiej ? odrzucenia tego typu praktyk. Tak pisze w Gemara, w temacie dobrowolnego poszczenia ?

?Samuel powiedzia?: Ktokolwiek po?ci w imi? samo-umartwiania si? okre?lany jest jako grzesznik…Je?li cz?owiek ten [Nazir], kt?ry odmawia sobie jedynie wina nazywany jest Grzesznikiem, tym bardziej nazywany jest tak ten, kt?ry odmawia sobie przyjemno?ci tak wielu innych rzeczy.

E. Eleazar twierdzi: On nazywany jest ?wi?tym…Je?li cz?owiek ten [Nazir], kt?ry odm?wi? sobie jedynie wina, nazywany jest ?wi?tym, tym bardziej nazywany jest tak ten, kt?ry odmawia sobie przyjemno?ci tak wielu innych rzeczy.? (Taanit 11a)?

Gemara kontynuuje dalej i radykalizuje sw? opini? ?

?Resz Lakisz m?wi: On nazywany jest Pobo?nym, jak powiedziane jest, Pobo?ny cz?owiek (Chasyd)…R. Szeszet powiedzia?: M?ody uczony, kt?ry dr?czy? si? b?dzie poszcz?c ?- pies winien po?re? jego posi?ek.?

*

ReMa wyja?nia

?ycie ka?dego cz?owieka rozci?ga si? pomi?dzy dwoma skrajno?ciami, a ka?da z tych skrajno?ci pr?buje przeci?gn?? go na swoj? stron? i zmotywowa? do zrobienia czego? na sw? mod??: ?chodzi o materi? i form?, czyli, m?wi?c pro?ciej, po jednej stronie znajduje si? bezrefleksyjna, instynktywna materia, motywuj?ca cz?owieka do dbania o jego fizyczno??, z przeciwnej strony ? forma, refleksyjna, m?dra duchowo??, motywuj?ca cz?owieka do wykonywania inteligentnych dzia?a?.

ReMa cytuje dalej chachamim (uczonych rabin?w) z okresu ?redniowiecza, kt?rzy nauczaj?, ?e ludzka motywacja, sk?aniaj?ca cz?owieka do jakiegokolwiek dzia?ania, sk?ada si? z trzech element?w: a. Dobro. 2. Przyjemno??. 3. U?yteczno??.

Wyja?nijmy to u?ywaj?c terminologii Rabina Remu:

?Dobro ? akt ca?kowicie racjonalny, i ludzie ci nazywaj? si? lud?mi Boga.

Przyjemno?? ? akt ca?kowicie materialny i ludzie ci nazywani s? zwierz?cymi.

U?yteczny ? sk?ada si? z tych dw?ch powy?szych element?w, i jest to akt opieraj?cy si? zar?wno na po??daniu jak i umy?le.?

Ujmuj?c to prostszymi s?owami:

1. ?dobro? to s?uszne, prawdziwe dzia?anie, prowadzone przez umys?. Czasami przeciwstawia si? osobistemu interesowi cz?owieka.

2. Przyjemno?? ? dzia?anie wygodne, prowadzone przez najni?sz? z woli. Rezultaty tego dzia?ania mog? by? na d?u?sz? met? szkodliwe, gdy? przyci?gane s? tutaj najni?sze z po??da?.

3. U?yteczno?? ? to synteza tych dw?ch motywacji i ma za zadanie kierowa? nas w kierunku dzia?ania s?usznego i przyjemnego zarazem.

*

Cz?owiek winien ?y? w r?wnowadze, i r?wnowa?y? swe dzia?ania. W r?wnowadze powinny znajdowa? si? wszystkie elementy jego ?ycia ? relacje, ?rodowisko, w?asne ?ycie, jego relacja z Bogiem.

R?wnowaga osi?gana jest dzi?ki wsp??pracy trzech motywacji, kiedy wszystkie trzy naraz wp?ywaj? na dzia?anie cz?owieka. Ka?dy akt dzia?ania powinien by? efektem dzia?ania trzech motywacji ? dobra, przyjemno?ci i u?yteczno?ci.

Po??czenie tych element?w musi by? proporcjonalne, tak by ka?dy z nich mia? swe miejsce w uwadze cz?owieka, ale by ?aden z nich uwagi tej nie zdominowa?. Dzia?anie nie mo?e by? tylko ?dobre? i nie uwzgl?dnia? osobistego interesu danego cz?owieka. Nie mo?e by? r?wnie? tylko przyjemne i nieograniczone racjonalnym my?leniem i? inteligentn? refleksj?. Utrata balansu nie jest dobra dla cz?owieka. Cz?owiek nie mo?e ?y? d?ugo bez zachowania r?wnowagi.

W sytuacji kiedy utrata r?wnowagi jest widoczna, cz?owiek zobowi?zany jest do jej przywr?cenia, poprzez zwr?cenie uwagi na konflikt pomi?dzy elementami i wzmocnienie jednego z nich. Je?li zauwa?ymy, ?e nasza ?zwierz?ca? strona (przyjemno?ci) dominuje, powinni?my wzmocni? stron? dobra (umys?u). A je?li nasze dzia?anie zosta?o zdominowane przez rozum, nale?y wzmocni? stron? przyjemno?ci. Oto droga prowadz?ca do r?wnowagi.

Nazir to cz?owiek u?wiadamiaj?cy sobie brak r?wnowagi w swym zachowaniu. Dlatego te?, poszukuje on radykalizacji jednej ze stron, co ma by? odpowiedzi? na ?w brak r?wnowagi. Jest to swego rodzaju ?przeciwwaga?; cz?owiek dokonuj?cy ?tszuwy? (powrotu) radykalnie odrzuca zachowanie, b?d?ce wcze?niej motywem jego grzechu.

Wszystko to jest dobre, je?li cz?owiek rzeczywi?cie utraci? balans i potrzebuje j? przywr?ci?. Jest to jednak bardzo nie dobre, je?li dzia?ania tego typu podejmowane s? przez cz?owieka znajduj?cego si? w r?wnowadze, kt?ry jedynie poszukuje ekstremalnych dzia?a?. Tora z zasady nie lubi niepotrzebnych radykalnych dzia?a?. Chodzi zar?wno o nazyrat jak i dobrowolne poszczenie, jako lekarstwo na chorob?, kt?ra nie istnieje ? oba te przypadki s? zar?wno bezu?yteczne jak i szkodliwe.

St?d te? zar?wno nazir jak i poszcz?cy, nazywani s? ?grzesznikiem? jak i ??wi?tym?. Definicja zale?y od pytania: czy istnieje tu potrzeba czy nie.

*

Echo owych rozwa?a? znale?? mo?na w historii ?nazira z po?udnia?, tak opowiada j? Gemara:

?Szimon haCadik (Simon Sprawiedliwy. By? Wielkim Kap?anem w latach ok. 300 B.C.E), powiedzia?: W ca?ym moim ?yciu zjad?em z ofiary-winy skalanego nazaryty tylko raz. Cz?owiek ten przyszed? do mnie z kraju na Po?udniu, mia? pi?kne oczy i przystojne rysy, z k?p? lok?w porozrzucanych wok?? jego twarzy. Zapyta?em go: ?Dlaczego, synu m?j, mia?by? zniszczy? tak pi?kne w?osy??? Odpowiedzia?: – ?W mym rodzinnym mie?cie, by?em pasterzem ojca. Kiedy schyla?em si? w d??, by zaczerpn?? wody ze studni, patrzy?em zwykle na swe odbicie w wodzie. Pewnego razu, kiedy tak patrzy?em, zaatakowa?a mnie moja z?a sk?onno??, staraj?c si? doprowadzi? mnie do zguby. Rzek?em do niej, ??ajdaku! Czemu pysznisz si? ?wiatem, kt?ry nie jest tw?j, na kt?rego drugim ko?cu znajduj? si? same robaki. Przysi?gam, ?e zetn? te loki na chwa?? Niebios!? Wtedy powsta?em i poca?owa?em go w g?ow?.? I powiedzia?em mu: ?Takich jak ty, niech b?dzie wielu nazir?w w Izraelu…??(Nazir 4b).

Tak naucza Rabin Remu na temat zagadnienia nazyratu.

(Na podstawie ksi?gi ?Torat haOla? cz??? 3, rozdzia? 71)

Tora nada?a nazirom trzy ograniczenia: 1) abstynencja od wszelkich napoj?w pochodz?cych z winoro?li, 2) zakaz zanieczyszczania si?. Nazir ma zabronione zanieczyszcza? si? przy zmar?ym ciele. 3)? Zakaz ?cinania w?os?w.

Rabin Remu zajmuje si? tematem nazyratu w rozdziale 71, trzeciej cz??ci swej ksi?gi ?Torat Haola?. Po?wi?ca tematowi temu wiele uwagi i kart swej ksi?gi wyja?niaj?c istot? nazyratu, znaczenie trzech zakaz?w obowi?zuj?cych nazir?w, a tak?e znaczenie specjalnej ofiary, jak? nazir zobowi?zany jest z?o?y? ko?cz?c sw? s?u?b? nazyratu, a tak?e inne prawa dotycz?ce nazir?w.

Mo?emy przy tej okazji zrozumie? co nieco og?lnie zagadnienie ascetyzmu w judai?mie; czy jest on polecany czy nie polecany?

Nie b?dziemy omawia? tu ca?ego zadanienia w szczeg??ach, jest to temat skomplikowany i bardzo obszerny, przytoczymy jedynie jeden fragment wyja?nie? Rabina Remu, kt?ry o?wietli nam nieco rozumienie tej ciekawej kwestii.

*

Og?lnie powiedziane jest odno?nie nazyratu, ?e ca?e zagadnienie powstrzymywania si? od trzech czynno?ci, nie zabronionych przecie? przez Tory, jest w judai?mie mocno ambiwalentne; z jednej strony judaizm chce tu pewnego zobowi?zania, z drugiej ? odrzucenia tego typu praktyk. Tak pisze w Gemara, w temacie dobrowolnego poszczenia ?

?Samuel powiedzia?: Ktokolwiek po?ci w imi? samo-umartwiania si? okre?lany jest jako grzesznik…Je?li cz?owiek ten [Nazir], kt?ry odmawia sobie jedynie wina nazywany jest Grzesznikiem, tym bardziej nazywany jest tak ten, kt?ry odmawia sobie przyjemno?ci tak wielu innych rzeczy.

E. Eleazar twierdzi: On nazywany jest ?wi?tym…Je?li cz?owiek ten [Nazir], kt?ry odm?wi? sobie jedynie wina, nazywany jest ?wi?tym, tym bardziej nazywany jest tak ten, kt?ry odmawia sobie przyjemno?ci tak wielu innych rzeczy.? (Taanit 11a)?

Gemara kontynuuje dalej i radykalizuje sw? opini? ?

?Resz Lakisz m?wi: On nazywany jest Pobo?nym, jak powiedziane jest, Pobo?ny cz?owiek (Chasyd)…R. Szeszet powiedzia?: M?ody uczony, kt?ry dr?czy? si? b?dzie poszcz?c ?- pies winien po?re? jego posi?ek.?

*

ReMa wyja?nia

?ycie ka?dego cz?owieka rozci?ga si? pomi?dzy dwoma skrajno?ciami, a ka?da z tych skrajno?ci pr?buje przeci?gn?? go na swoj? stron? i zmotywowa? do zrobienia czego? na sw? mod??: ?chodzi o materi? i form?, czyli, m?wi?c pro?ciej, po jednej stronie znajduje si? bezrefleksyjna, instynktywna materia, motywuj?ca cz?owieka do dbania o jego fizyczno??, z przeciwnej strony ? forma, refleksyjna, m?dra duchowo??, motywuj?ca cz?owieka do wykonywania inteligentnych dzia?a?.

ReMa cytuje dalej chachamim (uczonych rabin?w) z okresu ?redniowiecza, kt?rzy nauczaj?, ?e ludzka motywacja, sk?aniaj?ca cz?owieka do jakiegokolwiek dzia?ania, sk?ada si? z trzech element?w: a. Dobro. 2. Przyjemno??. 3. U?yteczno??.

Wyja?nijmy to u?ywaj?c terminologii Rabina Remu:

?Dobro ? akt ca?kowicie racjonalny, i ludzie ci nazywaj? si? lud?mi Boga.

Przyjemno?? ? akt ca?kowicie materialny i ludzie ci nazywani s? zwierz?cymi.

U?yteczny ? sk?ada si? z tych dw?ch powy?szych element?w, i jest to akt opieraj?cy si? zar?wno na po??daniu jak i umy?le.?

Ujmuj?c to prostszymi s?owami:

1. ?dobro? to s?uszne, prawdziwe dzia?anie, prowadzone przez umys?. Czasami przeciwstawia si? osobistemu interesowi cz?owieka.

2. Przyjemno?? ? dzia?anie wygodne, prowadzone przez najni?sz? z woli. Rezultaty tego dzia?ania mog? by? na d?u?sz? met? szkodliwe, gdy? przyci?gane s? tutaj najni?sze z po??da?.

3. U?yteczno?? ? to synteza tych dw?ch motywacji i ma za zadanie kierowa? nas w kierunku dzia?ania s?usznego i przyjemnego zarazem.

*

Cz?owiek winien ?y? w r?wnowadze, i r?wnowa?y? swe dzia?ania. W r?wnowadze powinny znajdowa? si? wszystkie elementy jego ?ycia ? relacje, ?rodowisko, w?asne ?ycie, jego relacja z Bogiem.

R?wnowaga osi?gana jest dzi?ki wsp??pracy trzech motywacji, kiedy wszystkie trzy naraz wp?ywaj? na dzia?anie cz?owieka. Ka?dy akt dzia?ania powinien by? efektem dzia?ania trzech motywacji ? dobra, przyjemno?ci i u?yteczno?ci.

Po??czenie tych element?w musi by? proporcjonalne, tak by ka?dy z nich mia? swe miejsce w uwadze cz?owieka, ale by ?aden z nich uwagi tej nie zdominowa?. Dzia?anie nie mo?e by? tylko ?dobre? i nie uwzgl?dnia? osobistego interesu danego cz?owieka. Nie mo?e by? r?wnie? tylko przyjemne i nieograniczone racjonalnym my?leniem i? inteligentn? refleksj?. Utrata balansu nie jest dobra dla cz?owieka. Cz?owiek nie mo?e ?y? d?ugo bez zachowania r?wnowagi.

W sytuacji kiedy utrata r?wnowagi jest widoczna, cz?owiek zobowi?zany jest do jej przywr?cenia, poprzez zwr?cenie uwagi na konflikt pomi?dzy elementami i wzmocnienie jednego z nich. Je?li zauwa?ymy, ?e nasza ?zwierz?ca? strona (przyjemno?ci) dominuje, powinni?my wzmocni? stron? dobra (umys?u). A je?li nasze dzia?anie zosta?o zdominowane przez rozum, nale?y wzmocni? stron? przyjemno?ci. Oto droga prowadz?ca do r?wnowagi.

Nazir to cz?owiek u?wiadamiaj?cy sobie brak r?wnowagi w swym zachowaniu. Dlatego te?, poszukuje on radykalizacji jednej ze stron, co ma by? odpowiedzi? na ?w brak r?wnowagi. Jest to swego rodzaju ?przeciwwaga?; cz?owiek dokonuj?cy ?tszuwy? (powrotu) radykalnie odrzuca zachowanie, b?d?ce wcze?niej motywem jego grzechu.

Wszystko to jest dobre, je?li cz?owiek rzeczywi?cie utraci? balans i potrzebuje j? przywr?ci?. Jest to jednak bardzo nie dobre, je?li dzia?ania tego typu podejmowane s? przez cz?owieka znajduj?cego si? w r?wnowadze, kt?ry jedynie poszukuje ekstremalnych dzia?a?. Tora z zasady nie lubi niepotrzebnych radykalnych dzia?a?. Chodzi zar?wno o nazyrat jak i dobrowolne poszczenie, jako lekarstwo na chorob?, kt?ra nie istnieje ? oba te przypadki s? zar?wno bezu?yteczne jak i szkodliwe.

St?d te? zar?wno nazir jak i poszcz?cy, nazywani s? ?grzesznikiem? jak i ??wi?tym?. Definicja zale?y od pytania: czy istnieje tu potrzeba czy nie.

*

Echo owych rozwa?a? znale?? mo?na w historii ?nazira z po?udnia?, tak opowiada j? Gemara:

?Szimon haCadik (Simon Sprawiedliwy. By? Wielkim Kap?anem w latach ok. 300 B.C.E), powiedzia?: W ca?ym moim ?yciu zjad?em z ofiary-winy skalanego nazaryty tylko raz. Cz?owiek ten przyszed? do mnie z kraju na Po?udniu, mia? pi?kne oczy i przystojne rysy, z k?p? lok?w porozrzucanych wok?? jego twarzy. Zapyta?em go: ?Dlaczego, synu m?j, mia?by? zniszczy? tak pi?kne w?osy??? Odpowiedzia?: – ?W mym rodzinnym mie?cie, by?em pasterzem ojca. Kiedy schyla?em si? w d??, by zaczerpn?? wody ze studni, patrzy?em zwykle na swe odbicie w wodzie. Pewnego razu, kiedy tak patrzy?em, zaatakowa?a mnie moja z?a sk?onno??, staraj?c si? doprowadzi? mnie do zguby. Rzek?em do niej, ??ajdaku! Czemu pysznisz si? ?wiatem, kt?ry nie jest tw?j, na kt?rego drugim ko?cu znajduj? si? same robaki. Przysi?gam, ?e zetn? te loki na chwa?? Niebios!? Wtedy powsta?em i poca?owa?em go w g?ow?.? I powiedzia?em mu: ?Takich jak ty, niech b?dzie wielu nazir?w w Izraelu…??(Nazir 4b).

Tak naucza Rabin Remu na temat zagadnienia nazyratu.

(Na podstawie ksi?gi ?Torat haOla? cz??? 3, rozdzia? 71)