Paraszat Masej

W parszy na ten tydzie? Tora nakazuje wyznaczenie sze?? miast, kt?re s?u?y? maj? za sze?? miast schronienia, dla przypadkowych zab?jc?w ?

?I o?wiadczy? Wiekuisty Moj?esowi, i rzek? ? ?O?wiadcz synom Izraela, a powiedz im: Gdy przejdziecie za Jarden do ziemi Kanaan; urz?d?cie sobie miasta, miastami schronienia b?d? u was, k?dy ucieka? by m?g? zab?jca, kt?ry zabi?by cz?owieka niebacznie. A b?d? wam te miasta? schronieniem przed m?cicielem, aby nie zgin?? zab?jca, p?ki nie stanie przed zborem na s?d. Miasta za?, kt?re na to przeznaczycie ? sze?? miast schronienia b?dzie u was. Trzy miasta przeznaczycie ze strony Jardenu, a trzy miasta przeznaczycie na ziemi Kanaan; miastami schronienia by? powinny. Dla syn?w Izraela, i dla cudzoziemca, i dla przysiedle?ca mi?dzy nimi b?d? te sze?? miast schronieniem, aby m?g? uciec tam ka?dy, kt?ryby zabi? cz?owieka niebacznie.? (Bamidbar, 35:7-15)

Halacha stanowi w ten spos?b ?

Pocz?tkowo wszyscy zab?jcy uciekaj? do miasta schronienia ? zar?wno ci przypadkowi jak i umy?lni. Nast?pnie zab?jca ma by? przewieziony do s?du na proces ? je?li proces wyka?e, ?e morderstwo by?o dokonane z premedytacj? i spe?nione s? wszystkie kryteria opisane w Torze ? zab?jca ma by? stracony. Je?li jednak s?d zakwalifikuje zab?jstwo jako przypadkowe ? zab?jc? przewozi si? z powrotem do miasta schronienia, w kt?rym siedzi on a? do ?mierci Najwy?szego Kap?ana, i nie mo?e si? stamt?d wog?le rusza?.

?I ocali zb?r zab?jc? z r?ki m?ciciela krwi, i zwr?ci go zb?r do miasta schronienia jego, do kt?rego by? uciek?, i pozostanie tam a? do ?mierci kap?ana najwy?szego, kt?ry namaszczony by? olejem ?wi?tym. Gdyby jednak wyszed? zab?jca poza obr?b miasta schronienia swego, do kt?rego uciek?; a znalaz?by go m?ciciel krwi po za obr?bem miasta schronienia jego, i zabi?by m?ciciel krwi zab?jc? owego: nie b?dzie winien krwi. Albowiem w mie?cie schronienia swego mu pozosta? a? do ?mierci kap?ana najwy?szego; a po ?mierci kap?ana najwy?szego wr?ci? mo?e zab?jca do ziemi osiad?o?ci swojej.? (Bamidbar 35: 25-28)

***

Talmud ustanawia ?

?Rabin Johanan powiedzia?: Kap?an, kt?ry pope?ni? zab?jstwo nie powinien podnosi? swych r?k [by wypowiedzie? kap?a?skie b?ogos?awie?stwo],? (Brachot 32b)

Rabin Johanan wnioskuje tak na podstawie wersetu ?

?Gdy wyci?gniecie r?ce,?odwr?c? od was me oczy.?Cho?by?cie nawet mno?yli modlitwy,?Ja nie wys?ucham.?R?ce wasze pe?ne s? krwi.?? (Ksi?ga Izajasza 1:15)

S?owa ?mno?yli modlitwy? interpretowane s? nie jako zwyk?a modlitwa z Tory lecz jako kap?a?skie b?ogos?awie?stwa, co do kt?rych kap?an musi wyci?gn?? r?ce.

Czy s?owa rabina Johanana odnosz? si? do umy?lnego zab?jstwa dokonanego przez Najwy?szego Kap?ana, czy do nieumy?lnego?

Szulchan Aruch (Orech Chaim 128:35) jednoznacznie komentuje ?

?Kap?an, kt?ry zabi?, nawet je?li nieumy?lnie ? nie podniesie swych r?k, nawet je?li dokona? tszuwy (skruchy).?

Rabin Remu nie zgadza si? jednak z t? opini? i twierdzi, ?e ?je?li dokona? [kap?an] tszuwy ? podnosi r?ce.?

ReMa podaje przyczyn? ? ?W stosunku do ?baalej tszuwa? nale?y by?? wyrozumia?ym, i nie zamyka? przed nimi drzwi?.

Opinia Rabina Remu oparta jest na moralnej zasadzie, kt?ra m?wi o tym, i? powinni?my by? wyrozumiali dla osoby, kt?ra chce dokona? tszuwy i? zrobi? wszystko, by osoba ta nie czu?a, ?e ?drzwi s? przed ni? zamkni?te? i by mog?a by? ona zaakceptowana, tak jak by?a przed dokonaniem przewinienia.

***

Owa zasada s?u?y Rabinowi Remu, do wnioskowania w kilku innych przypadkach, zwi?zanych z innymi tematami. Przypomnijmy jeden z nich ?

Cz?owiek, kt?ry dokona? przewinienia, sk?ada ofiar? przeb?agaln?, by odpokutowa? za swoje przewinienie. Ofiary sk?adane s? poprzez kap?an?w. Jednak w przeciwie?stwie do innych ofiar, kt?re mog? by? spo?ywane w innych miastach, ofiara przeb?agalna mo?e by? sk?adana i spo?ywana jedynie w Jerozolimie i w ?wi?tyni. Dlaczego? ReMa wyja?nia (w ksi?dze Torat Haola, 2:25): ?Aby nie zamyka? drzwi przed baal tszuwa?, aby nie zawstydza? go bardziej, by ludzie o tym nie plotkowali, by nie dopu?ci? do sytuacji, w kt?rej grzesznik b?dzie unika? z?o?enia ofiary i dokonania tszuwy. Dlatego te? Tora ograniczy?a czas i okre?li?a dok?adnie miejsce na spo?ycie ofiary ?przeb?agalnej.?

***

Idea ta opiera si? na tej samej zasadzie, kt?ra zabrania budowy o?tarza za pomoc? kamieni obrobionych metalem, poniewa? metal uwa?any jest za obiekt skracaj?cy ?ycie cz?owieka ? wyrabia si? z niego bro? ? tymczasem celem o?tarza jest przed?u?enie ?ycia cz?owieka i zwi?kszenie pokoju na ?wiecie.

Na podstawie tej samej zasady zabroniono kr?lowi Dawidowi wybudowa? Bei Hamikdasz, jak opowiada Dawid swemu synowi, Samuelowi ?

?Tak przem?wi? Dawid do Salomona: “Synu m?j, ja sam zamierza?em zbudowa? ?wi?tyni? dla imienia Haszem, Boga mego.? Ale Wiekuisty skierowa? do mnie takie s?owa: “Przela?e? wiele krwi, prowadz?c wielkie wojny, dlatego nie zbudujesz domu imieniu memu, albowiem zbyt wiele krwi wyla?e? na ziemi? wobec Mnie.? (Ksi?ga Kronik I, 22:7-8)

Podobnie te? kap?an, kt?rego r?ce splamione s? krwi?, nie mo?e podnie?? ich i b?ogos?awi? Izraelowi pokojem. Rol? kap?ana jest dodawa? do ?wiata dobro i ?ycie , wi?c kap?an, kt?ry zabi? cz?owieka, uderza w fundamentaln? zasad?, le??c? u podstaw kap?a?stwa, i nie mo?e podnie?? swych r?k.

Komentatorzy Szulchan Aruch u?ywaj? powiedzenia ?oskar?yciel s?dowy nie mo?e zosta? adwokatem?. Owe r?ce, kt?re rozla?y krew, nie mog? b?ogos?awi? i przed?u?a? ?ycie.

Zgodnie z ow? argumentacj?, zrozumia?a jest opinia Rabina Josefa Caro, kt?ry stwierdza, i? niezale?nie od tego, co by?o powodem dla dokonania zab?jstwa, czy by?o to zab?jstwo umy?lne czy nie, czy dosz?o do niego z winy kap?ana czy nie, owe r?ce nie mog? wznie?? si? do b?ogos?awie?stwa. B?ogos?awie?stwo nie mo?e bowiem przej?? przez takiego cz?owieka, przez takie r?ce; takie r?ce mog? przynie?? przekle?stwo.

ReMa przyj?? jednak opini?, i? warto?? tszuwy przewa?a, i kap?an mo?e powr?ci? do wszystkich swych obowi?zk?w, jak przed dokonaniem przewinienia.

Komentatorzy r??ni? si? w swych opiniach, co do tego, czy opinia Rabina Remu odnosi si? tylko do kap?ana, kt?ry dokona? nieumy?lnego zab?jstwa, czy tak?e sytuacji, w kt?rej zab?jstwo by?o umy?lne. S? tacy, kt?rzy twierdz?, ?e ReMa zgodzi? si? jedynie, co do tego, ?e tszuwa po dokonaniu jedynie nieumy?lnego zab?jstwa przewa?a (r?wnie? po dokonaniu nieumy?lnego zab?jstwa trzeba dokona? tszuw?!) S? jednak r?wnie? tacy, kt?rzy twierdz?, ?e ReMa pozwoli? na podniesienie r?k kap?ana, kt?ry dokona? umy?lnego zab?jstwa, jako ?e ?nic nie mo?e przeszkodzi? tszuwie?, i taki kap?an b?dzie postrzegany jako nowa osoba, a nie jako zab?jca.

Pytanie to posiada praktyczne bardzo aktualne implikacje, np. w przypadku kiedy kohen (kap?an) uczestniczy w wypadku samochodowym, w kt?rym kto? traci ?ycie. Czy taki kohen mo?e oferowa? kap?a?skie b?ogos?awie?stwo? (podpowied? ? zale?y to od tego, jaki by? jego udzia? w dokonaniu tego wypadku i jaka jest jego odpowiedzialno?? za to, co si? wydarzy?o). Inne pytanie, aktualne w naszych czasach ? co z kohenem, kt?ry zostaje wys?any na wojn? i strzelaj?c zabija ?o?nierza wrogiej strony ? czy to dyskwalifikuje go z funkcji kogo?, kto mo?e udzieli? kap?a?skiego b?ogos?awie?stwa? (podpowied?: Kr?l Dawid by? zdyskwalifikowany jako budowniczy ?wi?tyni, poniewa? ?Przela?e? wiele krwi, prowadz?c wielkie wojny? ? pomimo, ?e przela? on krew jedynie wroga. Inna podpowied? ? dopuszczona zasada w?asnej obrony stwierdza: ?je?li kto? przyjdzie ci? zabi?, wsta? pierwszy i go zabij?, a wr?g, jak wiemy, nie przychodzi do nas z dobrymi zamiarami…)

***

Wszystko zale?y od intencji. Od tego czy dzia?ali?my intencjonalnie, czy nie intencjonalnie. Czy celem naszego dzia?ania by?o co? dobrego czy co? z?ego.

ReMa powraca do tego zagadnienia w swych ?pytaniach i odpowiedziach?, w zupe?nie jednak innym temacie.

Rozpatrywana tam sprawa (chodzi o odpowied? numer 11), jest bardzo dziwna. Co wi?cej, odpowied? na ni? prezentowana jest r?wnie? niezwyk?a. Rabin Remu pomija bowiem, czego zwykle nie robi, ca?? histori? i opisuje jedynie halachiczny dylemat. Prawdopodobnie powodem dla kt?rego tak zrobi?, by?a ch?? ocalenia honoru danej spo?eczno?ci, kt?rej dotyczy?a ta sprawa, jako ?e – na podstawie tego co jest opisane przez Rabina Remu ? wnioskowa? mo?na i? relacje pomi?dzy cz?onkami tej spo?eczno?ci by?y bardzo z?e. Je?li jednak s?uszne s? kr???ce przypuszczenia, mowa jest tu o spo?eczno?ci kr?lewskiej Pragi.

Na czym polega? ?w dylemat? Ponad wszystkimi obecnymi w historii tej pytaniami i komplikacjami, postawione zosta?o tam takie oto pytanie ?

Czy mo?na dopu?ci? si? k?amstwa, pogwa?cenia prawdy, na temat jednego cz?owieka, w celu uratowania honoru lub losu wielu ludzi, mo?e nawet uchronienia ca?ej spo?eczno?ci przed wygnaniem?

Mowa tu o k?amstwie, kt?re nie jest zwyk?? mow? ale fa?szywym zeznaniem potwierdzonym na pi?mie pi?mie, potwierdzonym przez s?d.

(to jedynie czysta spekulacja, t?em tych rozwa?a? jest historia, kt?ra tak wygl?da?a: ?yd jeden poinformowa? ? intencjonalnie lub nie intencjonalnie ? w?adze na temat pewnego nie koszernego dzia?ania, dokonanego przez spo?eczno?? pewnych ?yd?w. Kiedy w?adze skontaktowa?y si? z t? spo?eczno?ci?, i poprosi?y jej oficjalnych przedstawicieli o reakcj? w tej sprawie, przedstawiciele ci stan?li przed wyborem ? czy zezna?, i? cz?owiek ten (kt?ry ich oskar?y?) jest niewiarygodny a jego s?owa s? k?amstem, lecz tym samym uratowa? los wielu ludzi, a mo?e nawet ca?? spo?eczno?? przed wygnaniem. Drug? opcj? by?o potwierdzi? s?owa informatora, sprowadzaj?c jednak tym samym katastrof? dla wielu os?b a mo?e nawet dla ca?ej spo?eczno?ci. Ca?? historia jest troche bardziej skomplikowana, co wida? na przyk?adzie rozwa?a? zwi?zanych z zadanym pytaniem, jednak nie dane jest nam pozna? historii tej lepiej, gdy? Rabin Remu nie podaje wi?cej szczeg???w na jej temat.)

Jednym z aspekt?w zwi?zanych z tym zagadnieniem jest pytanie dotycz?ce intencji towarzysz?cych dzia?aniu. Ujmijmy to w ten spos?b: czy dopuszczalne jest zrobienie czego? zakazanego, kiedy intencj? towarzysz?c? temu zakazanemu dzia?aniu jest zrobienie czego? dobrego? Co wi?cej, je?li po dokonaniu owego dzia?ania, staje sie jasne, ?e mimo dobrych intencji, rezultat nie jest wcale dobry ? co wtedy? To znaczy ? mieli?my do czynienia ze z?ym dzia?aniem, usprawiedliwianym w ten spos?b, ?e jego konsekwencje b?d? dobre, jednak konsekwencje wcale nie s? dobre, wtedy z ka?dego punktu widzenia, akt ten wygl?da na z?y i nie m?dry ? z?y sam w sobie i nie m?dry je?li chodzi o rezultat. Powstaje tu pytanie ? czy akt ten winien by? postrzegany jako przewinienie?

Rabin Remu odpowiada, i? nie, dzia?anie to nie mo?e by? postrzegane jako przewinienie, poniewa? ?intencja by?a ku imieniu niebios, a wszystko pod??a ku my?li i intencji?.

Ide? potwierdzaj?c? opini? sw? opini? znalaz? ReMa w ksi??ce ?Mordechaj? (na temat Megili, koniec trzeciego rozdzia?u), kt?ry cytuje opini? Rabina Szimona z Szantz (jeden z Tosafist?w z okresu dwunastego wieku) ?Czy kohen na r?kach kt?rego zmar?o dziecko przy obrzezaniu, mo?e podnie?? swe r?ce?? i w odpowiedzi, rabin ten stwierdza ?e kap?an ten mo?e podnie?? r?ce.

?Mordechaj? stawia pytanie ? jaka jest r??nica pomi?dzy kap?anem, kt?ry zabi?, kt?remu nie pozwala si? podnosi? r?k, nawet je?li zabi? nieintencjonalnie?

Odpowied? ? w przypadku kap?ana, na kt?rego r?kach zmar? obrzezywany noworodek, intencj? kap?ana by?o wype?nienie micwy. Intencja by?a wi?c dobra, mimo ?e rezultat by? z?y, jednak akt ten nie jest poczytany jako zab?jstwo, a kap?an ten mo?e kontynuowa? b?ogos?awienie narodowi.

St?d te? ReMa twierdzi, i? ?wszystko pod??a za intencj??. A je?li intencja by?a dobra, nawet je?li konsekwencja dzia?ania okazuje si? nie by? dobra, to dzia?anie to nie jest kwalifikowane jako przewinienie. Je?li intencja by?a dobra a rezultat z?y ? kontynuuje Rabin Remu i dziwi si? ? jak mo?liwe jest, ?e Haszem pozwala by z?o wynikn??o z dobra? I odpowiada za pomoc? wersetu z Talmudu przywo?uj?cego odpowied? proroka Izajasza do Kr?la Ezechiela:

?Co masz wsp?lnego z sekretami Wielce-Mi?o?ciwego?? (Brachot 10a)

 

***

Powr??my do naszego wyj?ciowego zagadnienia ? nieumy?lny zab?jca, kt?ry opuszcza swe miasto i udaje si? do miasta schronienia.

Ta sama zasada, rabina Szimona z Szantz, w rozumieniu Rabina Remu, m?wi?ca o tym, ?e ?wszystko pod??a za intencj??, stanowi r?wnie? podstaw? prawnej oceny nieintencjonalnego zab?jcy.

Istnieje kilka kryteri?w dla uznania zab?jcy jako kwalifikuj?cego si? do wygnania na ca?e swe ?ycie, okre?lone s? one w parszy na ten tydzie?:

?Je?eliby wszak?e przypadkowo, nie dla wa?ni kogo pchn??, albo cisn?? na? jakimkolwiek narz?dziem nierozmy?lnie. Albo jakimkolwiek kamieniem, od kt?rego umrze? mo?na, je?eli nie widz?c, upu?ci? go na? tak, ?e umar?, a nie by? wrogiem jego, ani ?ycz?cym jego z?a. Wtedy rozs?dzi zb?r mi?dzy zab?jc?, a m?cicielem krwi, wedle praw tych.? (Bamidbar 35: 22-4)

Lub wersety z parszy Szoftim:

?A tak rzecz si? ma co do zab?jcy, kt?ry ucieka? tam mo?e, aby ?ycie zachowa?: kto zabije bli?niego swego nierozmy?lnie, a nie by? nieprzyjacielem jego przedtem. Albo ? gdyby poszed? z bli?nim swoim do lasu r?ba? drwa, a zanios?aby si? r?ka jego z siekier?, by ?ci?? drzewo, a zsune?oby si? ?elazo z toporzyska, i trafi?oby bli?niego jego tak, ?e umar?, – taki niech schroni si? do jednego z tych miast, aby ?ycie zachowa?.? (Dwarim 19: 4-5)

Istnieje wiele kryteri?w, w Misznie w Traktacie Matot (8), wymieniany jest kolejny , m?wi?cy o tym, i? chodzi o czyn, kt?rego intencj? nie jest wype?nienie micwy. Je?li zab?jca dokona? nieumy?lnego zab?jstwa, staraj?c si? wype?ni? micw?, nie musi on udawa? si? na wygnanie do miasta schronienia. Podawane tutaj przez Miszn? przyk?ady na tego typu sytuacj? to np: ojciec uderzy? syna, w trakcie edukowania go; rabin m?czy? swego ucznia, by ten zachowywa? si? odpowiednio; wys?annik s?du, kt?ry w trakcie aresztowania uderzy? podejrzanego ? ?adne z tych sytuacji, nie kwalifikuje zab?jcy do wygnania.

Pomimo, i? akt sam w sobie by? z?y, lecz intencja by?a dobra, i by?a to intencja ?w imi? niebios?, przeciwko zab?jcy nie s? podejmowane ?adne dzia?ania. Podobnie kap?an nie b?dzie ukarany za b??d, jaki pope?ni? w czasie wykonania micwy obrzezania, jak uwa?a Rabin Szimon z Szantz.