Paraszat Wezot ha Bracha

I tak oto dotarli?my do ostatniej parszy naszej Tory.

Moj?esz b?ogos?awi nar?d Izraela. Ka?demu z plemion udziela specjalnego b?ogos?awie?stwa. Mi?dzy innymi dw?m plemionom ? Isachar i Zebulun.

?A o Zebulunie rzek?: ?Ciesz si? Zebulunie wyj?ciem twoim, a Isacharze namiotami twoimi!? (Dwarim 33:18)

Dwa plemiona te ??czyla wyj?tkowa relacja. Isachar siedzia? i studiowa? Tor?, a Zebulun zajmowa? si? handlem i zarabianiem na ?ycie, utrzymuj?c jednocze?nie tych, kt?rzy studiowali Tor?, czyli plemi? Isachara. St?d te? specjalne b?ogos?awie?stwo, pasuj?ce do zaj?cia ka?dego z plemion: ?Ciesz si? Zebulunie wyj?ciem twoim? czyli wyj?ciem w ?wiat handlu, i utrzymywaniem siebie i swojego brata; i ?Isacharze namiotami twoim?, tj. siedzeniem w namiocie Tory i inwestowaniem ca?ego jego czasu i energii w nauk? Tory, gdzie nie trzeba zaprz?ta? sobie g?owy zagadnieniami finans?w, dzi?ki temu, ?e brat go utrzymuje.

Raszi komentuje omawiany przez nas werset ?

Ciesz si? Zebulunie wyj?ciem twoim, a Isacharze namiotami twoimi- Zebulun i Isachar zawarli partnerstwo [polegaj?ce na tym]: Zebulun mieszka? nad brzegiem morza i wyrusza? w dal statkami, by handlowa? i zarabia?. Zapewnia? w ten spos?b pokarm dla Isachara, a oni siedzieli i zajmowali si? studiowaniem Tory. W zwi?zku z tym, Moj?esz wspomnia? Zebuluna przed Isacharem [pomimo, ?e Isachar by? starszy od brata], jako ?e Tora Isachara wysz?a ze ?wiadcze? Zebuluna.

Ciesz si? Zebulunie wyj?ciem twoim: Prosperuj kiedy udajesz si? na handel.

A Isacharze: Prosperuj, kiedy siedzisz w swych namiotach by studiowa? Tor?…? (Raszi Dwarim 33:18)

Umowa ta dzia?a w dwie strony: poniewa? Zebulun dzieli si? zarobionymi pieni?dzmi z Isacharem, Isachar dzieli si? nagrod? nale??c? si? dla studiuj?cych Tor?.

Idea ta sta?a si? obowi?zuj?c? koncepcj? w tradycji ?ydowskiej, chodzi o zasad? wsp??odpowiedzialno?ci za siebie r??nych grup sk?adaj?cych si? na nar?d. Ludzie pracuj?cy odpowiedzialni s? za utrzymanie studiuj?cych Tor?, a studiuj?cy Tor? odpowiedzialni s? za podtrzymanie stnienia Tory w narodzie Izraela. Umowa typu ?Isachar Zebulun? popularna by?a na przestrzeni wiek?w, dla obu stron (i dla pracuj?cych i dla studiuj?cych).

**

Z zagadnieniem tym zwi?zane s? interesuj?ce pytania, jak na przyk?ad ?

Czy umowa ta jest wi???ca jako porozumienie monetarne, tak by w przypadku, gdy jedna ze stron nie wywi?zuje si? z umowy, druga ze stron mog?a pozwa? pierwsz? do s?du?

Czy mo?liwe jest zawarcie umowy cz??ciowej, tak by kwota oddawana ucz?cemu si? by?a ograniczona, a p?ac?cy otrzymywa? w zamian za to, udzia? w nauce specyficznego fragmentu Tory? Czy mo?liwe jest, by ucz?cy zawar? umow? z kilkoma ?sponsorami?, dzial?c w ten spos?b koszta jego utrzymania?

Lub inne, fundamentalne i dr?cz?ce w tym przypadku pytanie ? jak wog?le mo?liwa jest ?sprzeda?? micwot? Przykazania to nie produkt do sprzeda?y, kt?rym handlowa? mo?na jak produktami w sklepie. A mo?e w?a?nie, ?e tak ? micwot s? by? mo?e produktem, jakim mo?na handlowa?, jak ka?dym innym dobrem, i mo?liwe jest by sponsor odsprzeda? dalej micwot po dobrej cenie, innemu sponsorowi…Czy istnieje wog?le co? takiego jak ?cena nagrody za nauk? Tory? lub ?cena miejsca w przysz?ym ?wiecie??

Najciekawsze jest dla nas jednak takie pytanie ?

Jak wog?le zrozumie? tego typu wsparcie studiowania Tory: mo?na to zrozumie? w kategoriach cedaki. Tj: student jest biedny. I nie tylko biedny, ale i prawy. I nie tylko prawy, ale taki co sp?dza ca?e swe dnie na nauce Tory. Jako ?e nagroda za takie zaanga?owane studiowanie b?dzie wielka, finansowe wsparcie takiego studenta stanowi? b?dzie wielk? i wa?n? micw?. W ten w?a?nie spos?b, jako realizacja micwy cedaki, mo?na rozumie? zawarcie i przestrzeganie tego tupy umowy.

Inn? mo?liwo?ci? zrozumienia takiego uk?adu jest postrzeganie umowy ?Isachar Zebulun? jako cz??ci micwy nauki Tory. Ka?dy ?yd ma obowi?zek uczy? si? Tory. Tak?e taki, kt?ry ci??ko pracuje na swe utrzymanie, lub taki, kt?ry nie ma cierpliwo?ci i ch?ci by siedzie? przy ksi?gach. Co zrobi? ma ?yd, kt?ry poprostu nie ma mo?liwo?ci si? uczy?, z takiego lub innego powodu? Mo?e on wspiera? tych, kt?rzy ucz? si? Tory, tak by Tora, studiowana przez nich dzi?ki jego wsparciu, by?a poczytywana jako jego nauka Tory. W ten spos?b, jako realizacj? micwy nauki Tory, rozumie? mo?na omawian? przez nas umow?.

*

Szulchan Aruch reprezentuje to drugie podej?cie i postrzega wywi?zywanie si? z umowy ?Isachar Zebulun? jako wype?nanie micwy nauki Tory, obowi?zuj?cej ka?dego ?yda.

Rabin Josef Karo, pisze, omawiaj?c prawa dotycz?ce studiowania Tory, o podstawowym obowi?zku ka?dego cz?onka narodu Izraela ?
? Ka?dy ?yd musi studiowa? Tor?, czy biedny czy bogaty, czy zdrowy na ciele czy pe?en cierpienia, czy ch?opiec czy starzec. Nawet je?li jest n?dzarzem, nawet je?li ma ?on? i dzieci, musi znale?? czas na nauk? Tory…? (Szulchan Aruch, Jore Dea 246:1)

I dodaje zaraz natychmiast, ?e je?li cz?owiek nie ma mo?liwo?ci studiowa? ?gdy? wog?le nie potrafi si? uczy?, lub z powodu innych dr?cz?cych go problem?w?, mo?e on utrzymywa? ucz?cych si? Tory.

Szulchan Aruch nie daje jasnej odpowiedzi na pytanie, czy cz?owiek taki b?dzie mia? poczytane jako j, nauk? Tory wspieranego przez niego studenta, jako w?asn? nauk? Tory. Rabin Remu jednak podkre?la ?w aspekt tego uk?adu ?

?I b?dzie mia? poczytane to, jakby sam studiowa?.?

Innymi s?owy, ReMa postrzega tego typu wsparcie, jako prawdziw? osobist? nauk? Tory.

Nasuwaj? si? tu jednak pewne pytania natury praktycznej ? czy taki Zebulun b?dzie mia? obowi?zek samodzielnej nauki Tory w minimalnym wymiarze, np. kilku minut dziennie?

ReMa odpowiada, ?e zwolniony jest on z obowi?zku studiowania Tory samemu nawet w minimalnym wymiarze, poniewa? on ju? przecie? uczy si? Tory, tyle ?e za pomoc? wspieranego przez siebie studenta, tak ?e nauka ?Isachara? poczytywana jest jako nauka ?Zebuluna?, tak jakby on sam studiowa?.

W ?wietle takiego podej?cia zrozumia?e jest, ?e ReMa postrzega ow? umow? jako ?partnerstwo? a nie ?utrzymywanie?, czy zwyk?e ?wsparcie?, gdy? relacja ta jest zobowi?zuj?ca i istotna, bardziej ni? zwyczajny uk?ad monetarny.

**

Rabin Hida (Rabin Haim Josef Dawid Azulai, posek, kabalista, wybitna posta?, erudyta, ?yj?cy w XVIII wieku) stawia, w odniesieniu do podej?cia Rabina Remu, ciekawe pytanie ?

Gemara w Traktacie Sota (21) stwierdza, i? ?ona uczonego w Torze, otrzymuje po?ow? nagrody za nauk? Tory w wykonaniu jej m??a, jako ?e to ona zapewnia mu spok?j umys?u potrzebny do studiowania, bior?c na siebie ci??ar prowadzenia domu i wychowywania dzieci.

Je?li wi?c taki Zebulun ? pyta Rabin Hida ? utrzymuj?cy uczonego w Torze, bierze po?ow? nagrody przypadaj?cej za nauk? Tory uczonego, a ?ona uczonego otrzymuje drugie p??, to co zostaje samemu ?Isacharowi?, biedakowi – za ca?y ten wysi?ek w?o?ony w nauk? nie pozostaje dla niego nic?

Ciekawe pytanie lecz oparte na z?ym za?o?eniu. Zak?ada si? bowiem generalnie, ?e Haszem dysponuje odpowiedni? ilo?ci? nagr?d w postaci niebia?skich d?br dla ka?dego ? i dla ?Zebuluna?, i dla ci??ko pracuj?cej w domu ?ony uczonego, jak i dla samego uczonego w Torze. Mo?na to zrozumie? na podstawie opowie?ci Hazal, o ?wiecy, kt?ra nawet je?li zapali tysi?c innych ?wiec, nic nie ub?dzie z jej w?asnego p?omienia.

*

Poskim ? wybitni rabini decyduj?cy o decyzjach ?ydowskiego prawa, koncentrowali si? na nast?puj?cym pytaniu ? czy rzeczywi?cie ubywa co? z nagrody przypadaj?cej uczonemu pozostaj?cemu w partnerstwie z ?Zebulunem?, czy nagroda jego b?dzie taka sama, gdyby si? ni? nie dzieli?? Innymi s?owy, czy jest to podzia? ?o sumie zerowej? tzn: kto? co? zdobywa a drugi traci, czy jest to sytuacja typu ?WIN WIN?, i obie strony otrzymuj? pe?n? wygran??

Pytanie to posiada r??ne praktyczne implikacje, w co poniekt?rych przypadkach. Om?wimy dwa z nich ?

A. Czy mo?liwe by umowa taka obejmowa?a kilku ?Zebulun?w?? Zak?adaj?c, i? jeden z nich nie wystarczy, by zapewni? uczonemu w Torze utrzymania, czy mo?na utrzymanie to podzieli?, i na ile os?b? Odpowied? na to pytanie zale?e? b?dzie od tego, czy nagroda za nauk? Tory jest nieograniczona w ten spos?b, ?e do umowy doda? b?dzie mo?na kilka os?b i wszyscy otrzymaj? ?pe?ni? nagrody?, czy nie- je?li nagroda nie jest w ten spos?b nieograniczona to dodanie ka?dej kolejnej osoby do umowy, odejmie z pe?ni nagrody dla ka?dego z uczestnik?w partnerstwa.

B. Je?li student nie jest biedny i nie potrzebuje tak naprawd? cedaki, czy r?wnie? mo?e wej?? w tak? umow?? Je?li nagroda za nauk? Tory nie jest ograniczona, to dlaczego i on nie m?g?by do??czy? si? do pe?ni nagrody a przy tym zarobi?, jednak je?li jest ograniczona, dlaczego mia?by rezygnowa? on z pe?ni nagrody w przysz?ym ?wiecie na rzecz materialnego zysku w tym ?wiecie?

Odpowied? na to pytanie zale?e? b?dzie od odpowiedzi na wcze?niej zadane przez nas pytanie ? czy umowa ?Isachar Zebulun? to realizacja micwy cedaki czy obowi?zku nauki Tory? Je?li umowa ta stanowi wype?nienie mocwy cedaki, to ?talmid chacham? kt?ry nie jest biedny, i nie potrzebuje przecie? cedaki, nie b?dzie m?g? by? obj?ty tak? umow?. Natomiast je?li umowa ?Isachar Zebulun? stanowi wype?nienie obowi?zku nauki Tory, nie b?dzie mia?o znaczenia, czy obj?ty umow? student/ uczony jest biedny czy bogaty.

Jak ju? wcze?niej o tym pisali?my, Rabin Remu uwa?a (i by? mo?e Rabin Josef Caro si? z nim w tej sprawie zgodzi), ?e umowa wchodzi w zakres micwy nauki Tory, w zwi?zku z czym wydaje si?, ?e ReMa pozwolilby studentowi, kt?ry nie jest biedny, zawrze? tak? umow?.

***

Taki wniosek wydaje si? jednak problematyczny, gdy? wi??e si? z nim natychmiast dr?cz?ce pytanie ? jak mo?na sprzedawa? warto?? p?yn?c? z wype?nienia micwy lub obowi?zku nauki Tory? Cz?owiek, kt?ry spe?ni? przykazanie lub studiowa? Tor? ? warto?? b?d?ca konsekwencj? jego czyn?w i nagroda mu za to przypadaj?ca, powinny nale?e? do niego, i tylko niego. Jak mo?liwe jest, by przekaza? ow? warto?? i nagrod? komu? innemu, komu si? chce?

Je?li za?o?ymy, ?e umowa typu ?Isachar Zebulun? jest umow? w ramach cedaki dla biednego studenta, sprawa wygl?da? b?dzie tak: maj?tny cz?owiek, wspieraj?c finansowo biednego koleg?, umo?liwi biednemu studentowi intensywn? edukacj? w Torze. Poczytane mu wi?c b?dzie wspieranie micwy urzeczywistniania nauki Tory, ale nie tak jakby samodzielnie studiowa?.

Jednak wed?ug Rabina Remu, umowa taka wchodzi w zakres ?nauki Tory?. Student, kt?ry korzysta z takiej umowy, zamienia w gruncie rzeczy sw? Tor? w ??opat? do kopania?, za pomoc? kt?rej zapewnia sobie r??ne potrzeby natury materialnej. Czy jest to dozwolone? Czy takie post?powanie jest warto?ciowe?

W istocie, niekt?rzy z ?chachamim? (wielkich uczonych rabin?w) nie przyjmowali opinii Rabina Remu, i uwa?ali, ?e cz?owiek, kt?ry finansowo wspiera ucz?cych si? Tory, ma poczytane jedynie ekonomiczne wspieranie edukacji w Torze, a nie jest on uwa?any za ?talmida chacham?, tak jakby sam studiowa?.

I tak, na przyk?ad, Maharam Al Aszkar (rabin z generacji Hiszpa?skich wygnanych ko?ca XV wieku), przywo?uje opini? Rabina Hai Gaona (ostatni z ?Geonim? Babilonii, koniec X wieku), kt?ry zapytany zosta? odno?nie cz?owieka, kt?ry zap?aci? znajomemu za to, by tamten przeczyta? za niego Tor?. Pytanie brzmia?o: nagroda za odczytanie b?dzie przypada? temu, kt?ry zam?wi? czytanie i zap?aci?, czy temu, kt?ry przeczyta?? Rabin Hai Gaon odpowiada, ?e co? takiego jak ?sprzeda? micwy? nie istnieje, i nie jest mo?liwe, by przekaza? komu? innemu lub sprzeda? duchowy zysk b?d?cy rezultatem wype?nienia micwy; i ka?dy kto czym? takim si? zajmuje, ?jest g?upcem? ? tak pisze Rabin Hai. Ka?dy bowiem cz?owiek otrzymuje nagrody za swoje czyny, i nie mo?na odkupi? nagr?d za czyny innych ludzi. Dlatego te?, wszyscy ci, kt?rzy wspieraj? edukacj? w Torze i urzeczywistnianie micwot, przypada im za to wiele zas?ug, ale nie chodzi o zas?ugi za owe ?dobre uczynki? autorstwa os?b wspieranych, i ?jego nagroda, jest jego dzia?aniem?, tj. przypada za jego czyny, a nie za czyny innych.

Zasada tu opisywana jest prosta ? nie mo?na przekaza? zas?ug, warto?ci p?yn?cych z wype?niania micwot czy nauki Tory. Tak twierdzi Maharam Al Aszkar (w ksi?dze ?Szeelot weTszuwot? 70: 101) w imieniu Rabina Hai Gaona.

*

Dowiedzieli?my si? ju? jednak, i? ReMa uwa?a? inaczej, i postrzega? umow? ?Isachar Zebulun? podobnie jak inne umowy, gdzie zap?ata nie jest jedynie wspaciem edukacji w Torze, ale poczytana jest temu, kt?ry p?aci, za samodzieln? nauk? Tory, tak jakby on sam siedzia? i studiowa?.

Czy wi?c Rabin Remu dozwoli?by sprzeda?y micwot za pieni?dze lub zas?ugi?

ReMa zajmuje si? tym tematem po?rednio w dalszej cz??ci swego wywodu, pisz?c tak ?

?Mo?liwe jest, by cz?owiek, zawar? uk?ad z przyjacielem, i? tamten b?dzie studiowa? Tor?, a on b?dzie zapewnia? mu utrzymanie i podziel? si? nagrod?…?

Oto prosta zasada umowy ?Isachar Zebuluun?.

ReMa dodaje nast?pne pewne ograniczenie tego uk?adu ?

? Je?eli ju? zajmowa? si? Tor?, nie mo?e sprzeda? cz??ci tej nauki, po to by otrzyma? pieni?dze.? (Szulchan Aruch, Jore Dea, 246:1)
Innymi s?owy, nie mo?na przekaza? ani sprzeda? zas?ug zwi?zanych z zako?czon? ju? nauk? Tory.

?r?d?em owej opinii Rabina Remu s? wersety z Gemary, Traktatu Sota, komentuj?ce wersety z ?Pie?ni nad Pie?niami? (8:7): ?Je?liby kto odda? za mi?o?? ca?e bogactwo swego domu,

pogardz? nim tylko.? Oto Gemara ?

?Co oznacza ?Pogardz? nim tylko ?(Szir HaSzirim 8:7)? ? Ulla rzek?: Nie jak Simeon brat Azarii, nie jak R. Johanan domu Ksi?cia (Simeon studiowa? i by? utrzymywany przez brata, a R. Johanan by? wspierany finansowo przez Rabina Jud? II, Ksi?cia. Ka?demu z nich przypad?o wi?c nieco z zas?ug zdobytych dzi?ki studiowaniu), ale jak Hilel [kt?ry studiowa? znajduj?c si? w stanie najwi?kszej biedy] i Szebna…Hilel i Szebna byli bra?mi; Hilel zajmowa? si? studiowaniem Tory a Szebna zajmowa? si? biznesem. W ko?cu Szebna powiedzia? mu:?Chod?, zosta?my partnerami i podzielmy si? zyskami?. Bat Kol wysz?o i og?osi?o: ? Je?liby kto odda? ca?e bogactwo swego domu, pogardz? nim tylko?.? (Sota 21a)

Za?o?enie jest takie, ?e wszyscy chachamim wspomniani w Talmudzie zachowywali si? w odpowiedni spos?b. Jednak Simeon i Azaria oraz Rabin Johanan ben Azaria zawarli swe umowy przed rozpocz?ciem studi?w, podczas gdy w przypadku Hilela i jego brata, pomys? umowy pojawi? si? p??niej. Umowa zawarta przed rozpocz?ciem studi?w jest dozwolona i zgodna z prawem, ale umowa zawarta na p??niejszym etapie studi?w ? jest z?a i zakazana. Na czym polega r??nica mi?dzy nimi?

Umowa zawarta przed rozpocz?ciem studi?w umo?liwa studentowi rozpocz?cie nauki, w przeciwnym razie student ten nie m?g?by zajmowa? si? nauk? i musia?by i?? do pracy by zarobi? na w?asne utrzymanie, a jego edukacja posz?a by w zapomnienie. Mo?liwo?? nauki zale?y od finansowego wsparcia, dlatego te? ten, kt?ry finansowo ?o?y na nauk? innej osoby, otrzymuje nagrod? za nauk?, tak jakby sam studiowa?.

Je?li jednak nauka ju? istnieje i si? odbywa i umowa polega na tym, ?e jedynie przekazuje si? zas?ugi przypadaj?ce za t? nauk? komu? innemu ? umowa taka jest nie dozwolona. Zas?ugi przypadaj? bowiem cz?owiekowi, kt?ry sam si? uczy, lub spe?nia micw?, czy te? umo?liwa edukacj? w Torze, by wog?le istnia?a, lub by mo?liwe by?o spe?nienie micwy. Zas?uga nie przechodzi jednak na osoby trzecie, kt?re nie mia?y ?adnego udzia?u w urzeczywistnieniu micwy.

Dlatego te? finansowanie nauki z g?ry i tym samym umo?liwienie, by micwa zosta?a spe?niona lub nauka Tory mia?a miejsce ? jest dozwolone. Jednak finansowanie ?po fakcie? ? nie.

?Pogardz? nim tylko? ? pisze Gemara ? cz?owiek, kt?ry s?dzi, ?e mo?e otrzyma? wielk? i wieczn? nagrod?, przys?uguj?c? tym, kt?rzy ucz? si? Tory, za par? groszy w tym ?wiecie, zas?uguje na pogard?.

*

Czy ReMa zgodzi?by si? z opini? Rabina Hai Gaona i Maharama Al Aszkara, uwa?aj?cych, ?e sprzeda? nagrody przypadaj?cej za wype?nienie micwy nie jest mo?liwe, czy przeciwnie ? czy uwa?a on, ?e sprzeda? nagrody za wype?nienie micwy i za nauk? Tory jest mo?liwa?

Je?li mowa jest o sytuacji ?bediawad?, po fakcie, wiemy ju?, ?e Remu nie pozwala na tak? sprzeda?. Je?li jednak mamy do czynienia z sytuacj? ?lehatchila?, przed dokonaniem micwy lub przed rozpocz?ciem nauki, czy taka ?sprzeda?? nagrody jest mo?liwa, wed?ug Rabina Remu? ? Nie jest to jasne.

Niekt?rzy rabini pr?bowali rozr??ni? zas?ugi przys?uguj?ce z tytu?u spe?nienia micwy a zas?ugi z tytu?u studi?w nad Tor?, i twierdzili, ?e tych pierwszych (z tytu?u spe?nienia micwy) ? nie da si? przekaza? komu? innemu, ale zas?ugi z tytu?u studi?w nad Tor? ? da sie. Obowi?zek nauki Tory jest bowiem powszechnym obowi?zkiem, wi???cym og?? narodu Iraela, jako ca?o??, tak by nar?d Izraela stanowi? nar?d uczonych w Torze. Mo?liwe wi?c jest przekazanie nagrody z jednej osoby na drug? (owo rozr??nienie, nie jest zgodne z opisywanym przez nas powy?ej podej?ciem Rabina Hai Gaona, kt?ry swoj? zasad? stosowa? zar?wno do micwot jak i czytania Tory).
Inni rabini stosowali jeszcze inne rozr??nienia. Pozostawmy spraw? t? jednak otwart? do dyskusji.

**

Z zagadnieniem tym zwi?zane s? pewne praktyczne implikacje. Co na przyk?ad, gdy ?Isachar?, tzn osoba ucz?ca si?, nie wywi?zuje si? dobrze ze swojej umowy, nie po?wi?ca ca?ego swego czasu na studia, zaanga?owana jest te? w inne dzia?ania, itp; czy ?Zebulun? czyli osoba finansuj?ca, ma prawo rozwi?za? umow? i za??da? zwrotu pieni?dzy?

Je?li umowa potrzegana b?dzie jako dzia?anie w ramach micwy cedaki ? nie jest jasne, czy mo?na za??da? zwrotu pieni?dzy. Dana cedaka, nawet je?li przez pomy?k? itp, jest ju? dana, i nie mo?na otrzyma? jej z powrotem. Natomiast je?li umowa postrzegana b?dzie jako wype?nienie obowi?zku nauki Tory ? z pewno?ci? mo?na b?dzie za??da? zwrotu, je?li jedna ze stron nie wywi?zuje si? z warunk?w umowy.