Widzie? zmian?

Zbli?a si? lato, a wraz z nim nasza coroczna wizyta w USA. Staramy si? odwiedza? moj? rodzin? przynajmniej raz w roku i zazwyczaj robimy to latem, gdy? lato zawsze wszystkim pasuje. W ramach przygotowa? do naszej podr??y musieli?my odnowi? r??ne paszporty i wizy. Stoj?c dzi? w kolejce do konsulatu ameryka?skiego w Krakowie, przypomnia?em sobie moj? ostatni? wizyt? w konsulacie w Jerozolimie.

M?j ostatni paszport straci? wa?no?? z dniem 30 stycznia 2010 roku, oko?o sze?ciu miesi?cy przez tym jak opu?cili?my Jerozolim? i wyjechali?my do Katowic. Ze smutkiem oddawa?em ten paszport. U?ywa?em go podczas moich podr??y do Ameryki Centralnej, podr??y do Maroka. Zawiera? on piecz?tki z wizyt w Polsce sprzed wej?cia Polski do Unii. I co najwa?niejsze znajdowa?a si? tam moja wiza Alija. C?? jednak mog?em zrobi?, min??o dziesi?? lat i nadszed? czas by wyrobi? nowy paszport.

Konsulat ameryka?ski w Jerozolimie nie nale?y do moich ulubionych miejsc w tym mie?cie, i mog?em si? um?wi? na spotkanie w sprawie odnowienia paszportu jedynie w godzinach kiedy powinienem uczy? si? w mojej Jesziwie. Dlatego te? od samego pocz?tku kiedy ustawi?em si? w kolejce, by?em zniecierpliwiony. Po weryfikacji mojego zaproszenia na t? godzin?, po sprawdzeniu mnie i mojej torby przez system bezpiecze?stwa, wielokrotnym sprawdzeniu moich dokument?w i po op?aceniu op?aty w ameryka?skiej walucie, pozosta?o mi czekanie na wydanie zgody przez ameryka?skiego konsula. Z miejsca w kt?rym siedzia?em w poczekalni, mog?em go obserwowa?, widzia?em go. Co chwila kt?ry? z urz?dnik?w k?ad? co? na jego biurku.

Pr?bowa?em studiowa? Tor? czekaj?c na swoj? kolejk?, jednak nawet na to nie mia?em wystarczaj?cej cierpliwo?ci. Po?o?y?em wi?c Humasz na kolanach i obserwowa?em ludzi dooko?a, jak naprzyk?ad to jak ?ydzi i Arabowie inaczej odnosz? si? wobec siebie jak i wobec innych. Co kilka minut spogl?da?em na cz?owieka, kt?ry zajmowa? si? moimi dokumentami. Wreszcie cz?owiek ten wsta? i zani?s? m?j formularz zg?oszeniowy po nowy paszport do konsula. Z tego co wcze?niej zauwa?y?em, konsul potrzebowa? oko?o trzydziestu sekund na to by przejrze? i zatwierdzi? ka?dy wniosek, by?em wi?c przekonany, ?e ju? wkr?tce b?d? m?g? wyj?? z tego miejsca.

Konsul chwyci? za formularz i szybko go przejrza? wszystkie szczeg??y, przewracaj?c po chwili na drug? stron?. Potem otworzy? m?j stary paszport i wpatrywa? si? w niego przez nieprzyjemnie przed?u?aj?c? si? chwil?. Widzia?em jak trzyma moj? now? fotografi?, i przystawia j? do mojego starego paszportu, a jego twarz wyra?a?a wtedy niedowierzanie. Nast?pnie wezwa? innych pracownik?w biura i pocz?? konsultowa? z nimi ca?? spraw?.

M?j ostatni paszport zosta? wydany kr?tko przed tym jak uko?czy?em uniwersytet, dziesi?? lat temu. W tamtym czasie, kiedy robi?em to zdj?cie, nosi?em czarne przyciemniane okulary, mia?em brod? i dredy. Przez ostatnie kilka lat natomiast, zar?wno w?osy jak i brod? nosz? kr?tko, a okulary mam w rogowej oprawie. Co ciekawe, nigdy nie mia?em problem?w z przekraczaniem granicy na moim starym paszporcie, jednak teraz gdy konsul por?wnywa? dwa paszportowe zdj?cia, trwa?o to niemi?osiernie d?ugo.

W ko?cu po nieprzyjemnie d?ugim oczekiwaniu konsul wezwa? mnie do swego okienka. Powiedzia? mi, ?e przyj?? m?j wniosek o odnowienie paszportu i zapyta? odno?nie zmian w moim wygl?dzie na mojej starej i nowej fotografi, stawiaj?c pytanie ? ?co wydarzy?o si?, co si? sta?o??

Sta?em tam i my?la?em o ostatnich dziesi?ciu latach. Czy osoba sprzed dziesi?ciu lat tak samo zmieni?a si?, w stosunku do osoby kt?r? jestem teraz, jak zmieni?a si? fotografia? By? mo?e, my?la?em, zmieni?a si? zewn?trzna pow?oka, jednak w ?rodku zawsze by?a we mnie t?sknota duszy za bli?sz? relacj? z Haszem. Zda?em sobie spraw?, ?e cho? m?j rdze? pozosta? ten sam, wci?? mia?em t? sam? potrzeb? by zmienia? ?wiat, zmienia? go na lepsze. Na przestrzeni dziesi?ciu lat moje metody zmieni?y si?, jednak owe pragnienie ? nie. P??ne wieczory zmieni?y si? na wczesne poranki, a sale taneczne s? teraz salami nauki, jednak m?j cel pozosta? ten sam, by? cz??ci? ?wiata, gdzie mi?o?? Haszem i drugiego cz?owieka jest zawsze obecna, jak obecne s? zawsze p?yty z niedobr? muzyk? w supermarketach.

Wi?c co wydarzy?o si? w ci?gu tych ostatnich dziesi?ciu lat? Zbli?y?em si? do mego celu poprzez powr?t do mojej tradycji, do mego domu, do samego siebie..Zdj??em zewn?trzne warstwy i powr?ci?em do tego, co zawsze stanowi?o m?j rdze?.

Spojrza?em na konsula i zapyta?em go, ?Rozumie pan hebrajski??

Kiwn?? g?ow? i kontynuowa?em, ?Chodzi o s?owo ?Tszuwa?.?

Bez wzgl?du na to w jakim momencie ?ycia i w jakim miejscu na ?wiecie si? znajdujemy, wszyscy mamy szans? na Tszuw?, na powr?t. Nie chodzi o stanie sie kim? innym, chodzi o to, by powr?ci? i odkry? nasze wewn?trzne ?ja?. Aby zmienia? ?wiat, musimy by? gotowi do zmiany samych siebie, do odnowienia siebie. I tak, dzi?ki d?ugiej kolejce w ameryka?skiej ambasadzie, zda?em sobie spraw?, ?e odnowi?em o wiele wi?cej ni? tylko sw?j paszport.

Szabat Szalom,
Z mi?o?ci?, Jehoszua