Co tak naprawd? znaczy, ?e bycie ?ydem to przywilej? – Paraszat Wajece

sulam yaakovJeste?my uprzywilejowani! Dlaczego? Dlatego, ?e urodzili?my si? w Ziemi Izraela lub wr?cili?my do tej ziemi (marzenie pokole? dw?ch tysi?cy lat zi?ci?o si? w?a?nie w naszych czasach), dlatego ?e urodzili?my sie ?ydami dumnymi z naszej bogatej tradycji, z dobrymi referencjami, lub przyj?li?my judaizm w procesie konwersji, gdy? zdecydowali?my si? wej?? pod skrzyd?a Szechiny ? Boskiej Obecno?ci i do??czy? do narodu Izraela. Byli?my przekonani, ?e droga ta zosta?a nam z g?ry przypisana, otrzymali?my j? jako prawo przypadaj?ce nam z tytu?u pochodzenia naszych ojc?w. Uwa?ali?my, ?e jest to prawo nam przyrodzone, prowadz?ce nas spokojnie drog? ku przysz?o?ci. Lecz byli?my w b??dzie! Prawda jest taka, ?e droga ta jest bardzo daleka i wszystkie przywileje nie s? w stanie zwolni? nas z pracy jak? musimy podj??, pracy na rzecz doskonalenia siebie i doskonalenia naszego otoczenia. Aby zas?u?y? sobie na bycie ?ydem, trzeba ci??ko pracowa? i nie mo?na zak?ada?, ?e przywilej ten nam si? poprostu nale?y, bo tak zadecydowa?a historia.

Dow?d na to znajdziemy w parszy na ten tydzie?.

Praojciec Jakow opuszcza sw?j bezpieczny dom, sw? wyj?tkow? rodzin?, przywileje swego ojca i dziadka i natychmiast do?wiadcza boskiego objawienia.

?I ?ni?o mu si?, a oto drabina postawiona na ziemi, a wierzch jej si?ga? nieba, a oto anio?owie Bo?y wst?puj? i zst?puj? po niej. A oto Haszem stan?? przy nim i rzek?: ?Jam Wiekuisty, B?g Abrahama, ojca twojego, i B?g Icchaka! Ziemia na kt?rej le?ysz, tobie oddam j?, i potomstwu twojemu. I b?dzie potomstwo twoje, jako proch ziemi, i rozprzestrzenisz si? ku zachodowi, i ku wschodowi, i ku p??nocy i ku po?udniowi; a b?ogos?awi? si? b?d? tob? wszystkie plemiona ziemi i potomstwem twoim. A oto, Ja z tob?, i strzedz ci? b?d?, gdziekolwiek p?jdziesz, i przywr?c? ci? do ziemi tej; gdy? nie opuszcz? ci?, a? spe?ni? to, com przyrzek? tobie?. ? (Bereszit 28:12-15)

Mo?na by przypuszcza?, ?e Jakow wsta? nast?pnego ranka pe?en dumy i pewno?ci siebie, ostatecznie przecie? objawienie Haszem to nie codzienna, trywialna sprawa. Wi?kszo?? ludzi na ?wiecie nie mia?a takiego zaszczytu, by spotka? si? z Haszem, tymczasem to jego w?a?nie spotka? taki zaszczyt. Ale nie, wcale tak nie by?o, wr?cz przeciwnie, zamiast czu? dum? i pewno?? siebie, Jakow by? pewien obaw, a nawet czu? wstyd! Jakow czu?, ?e co? nie pozwala mu by? pewnym siebie i by? spokojnym.

?I przebudzi? si? Jak?b ze snu swojego, i rzek?: ?Zaprawd? jest Haszem na miejscu tym, a jam nie wiedzia?!? I ul?k? si?, i rzek?: Jak gro?ne miejsce to! Nic to innego, a tylko dom Bo?y; to brama niebios!?? (Bereszit 28:16-17)

Z czego wynika?y obawy Jakowa? Dlaczego niezwyk?e objawienie jakiego dozna?, sprawi?o ?e nabra? on w?tpliwo?ci co do swych zdolno?ci i co do tego, ?e czyni dobrze?

Odpowied? na to pytanie zwi?zana jest z imionami. Kto objawi? si? Jakowowi? Imi? ?Haszem?(hej jud). Hazal interpretowali imiona Haszem na r??ne sposoby. Imi? ?Haszem? – Hej Jud? reprezentuje mi?osierdzie, natomiast imi? ?Elochim? reprezentuje s?d. Kiedy B?g wyst?puje pod imieniem:

– kieruje ?wiatem wedle mi?osierdzia, a kiedy pod nazw? ?Elochim? ? kieruje swiat wedle sprawiedliwo?ci i prawdy.
Jakowa spotka?o co? wyj?tkowego i do?wiadczy? objawienia Haszem noc? (?Jam Haszem, B?g Abrahama, ojca twojego, i B?g Icchaka), jednak kiedy nast?pi? poranek zda? on sobi? spraw?, ?e powodem dla kt?rego spotka? go taki zaszczyt nie by? zwi?zany z nim samym, lecz z jego rodzin?, jego przodkami i z obietnic? ziemi. Sam Jakow nie by? jeszcze godzien, tego by dost?pi? takiego objawienia. Po tym jak uciek? od swego brata, tak?e w pewnym sensie od ojca, jak m?g? czu? si? zadowolony ze swych pierwszych czyn?w w swym doros?ym ?yciu? Jakow zrozumia?, ?e ?Zaprawd? jest Haszem na miejscu tym? ? tzn. zas?u?y? na to by do?wiadczy? mi?osierdzia Haszem, dlatego, ?e jest on synem narodu swych przodk?w, kt?rzy zaslu?yli sobie na to by objawi? si? im Haszem i Elochim! ?: Jak gro?ne miejsce to! Nic to innego, a tylko dom Bo?y; to brama niebios!?

I ?lubowa? Jakow ?lub, i rzek?: ?Je?eli b?dzie B?g (Elochim) ze mn?, a strzedz mnie b?dzie na drodze tej, kt?r? id?, i da mi chleb na pokarm i na sukni? na odzienie. A powr?c? w pokoju do domu ojca mojego: to b?dzie Wiekuisty Bogiem moim. A kamie? ten, kt?ry postawi?em jako pomnik, b?dzie domem Bo?ym, a z wszystkiego co mi dasz, dziesi?cin? zaoferuj? Tobie.? (tam?e 20-22)

Jakow zda? sobie spraw? z tego, ?e to co wydarzy si? w jego ?yciu nie b?dzie proste, b?dzie musia? sprosta? wyzwaniom, b?dzie musia? stawi? czo?a i pokona? wrog?w swego ojca, samego siebie, a nawet samego Boga ? ?gdy? walczy?e? z istot? bosk?, i z lud?mi, lecz przemog?e??. Po dwudziestu latach w domu Labana, zamiast zajmowa? si? oszustwami, niebezpiecze?stwami i rodzinnymi k??tniami, Jakow dojrzewa, wzmacnia si? i ci??ko pracuje, ustanawia plemiona Izraela i dostaje proroctwo anio?a, kt?ry prosi Jakowa by wr?ci? do Ziemi Izraela i otrzyma? b?ogos?awie?stwo Boga:
?I rzek? do mnie anio? Bo?y we ?nie: ?Jak?bie!? A rzek?em: Oto jestem. I rzek?: ?Podnie??e oczy twe, a obacz: wszystkie barany pokrywaj?ce trzod?, pr?gowate s?, nakrapiane i pstre; gdy? widzia?em wszystko, co Laban czyni tobie. Jam B?g Bet-Ela, gdzie nama?ci?e? pomnik, gdzie ?lubowa?e? mi ?lub; teraz powsta?, wyjd? z ziemi tej, a wr?? do ziemi rodzinnej twojej.? (Bereszit 31: 11-13)

Przeskoczymy teraz dwadzie?cia lat na prz?d i ca?? parsz? i przeczytajmy opis drugiego objawienia, jakiego do?wiadczy? Jakow, w tym samym miejscu w kt?rym do?wiadczy? pierwszego objawienia, z tym ?e pojawia si? jedno s?owo, kt?re zast?puje s?owo z pierwszej wersji:

?I ukaza? si? B?g (Elochim) Jak?bowi raz jeszcze, po powrocie jego z Paddan-Aram, i pob?ogos?awi? go. I rzek? do? B?g: ?Jam B?g Wszechpot??ny; rozpleniaj si? i rozmna?aj: nar?d i zb?r narod?w powstanie z ciebie, a kr?lowie z bioder twoich wyjd?. A ziemi?, kt?r? da?em Abrahamowi i Icchakowi, tobie j? oddam, i potomstwu twojemu po tobie oddam ziemi? t?.? I wzni?s? si? od niego B?g, z miejsca, na kt?rym m?wi? z nim. I postawi? Jak?b pomnik na miejscu, na kt?rym m?wi? z nim, pomnik kamienny, i wyla? na? zalewk?, i pola? go olejem. I nazwa? Jak?b imi? miejsca, na kt?rym m?wi? z nim B?g: Beth-el.? (Bereszit 35: 9-15)

Historia Jakowa nie ko?czy si? wraz ze zmian? imienia czy z kolejnym objawieniem jakiego do?wiadczy?. Jakow przez ca?e swe ?ycie prowadzi walk?, mierzy si? z dobrem i z?em, do?wiadcza r??nych przeszk?d. Jego zas?ug? jest jednak r?wnie? to, ?e stworzy? plemiona Izraela, stworzy? podstaw? narodu Izraela. Jakow uczy nas, co tak naprawd? oznacza, przywilej bycia ?ydem ? ?w przywilej to odpowiedzialno??, stawianie czo?a wyzwaniom i trudno?ciom, i wreszcie prawo by istnie? pomi?dzy imieniem ?Haszem? (Hej Jud) i mi?osierdziem a imieniem ?Elochim? czyli s?dem i sprawiedliwo?ci?.

My ?ydzi wsp??czesnego ?wiata cz?sto za bardzo zawierzamy naszemu prze?wiadczeniu ?e jeste?my ?ludem Haszem?, ?e zas?u?yli?my na Erec Izrael. Istnieje wsp??cze?nie tendencja by nie pami?ta? o tym, ?e trzeba nieustannie pracowa? na rzecz w?asnego rozwoju, na rzecz tszuwy, i by nieustannie szuka? sposob?w na to, by naprawia? ten ?wiat, i u?wi?ca? imi? Haszem. Musimy przyswoi? lekcj? praojca Jakowa i na zawsze kontynuowa? podr?? pomi?dzy Haszem a ?Elochim?, pomi?dzy mi?osierdziem a sprawiedliwo?ci?, pomi?dzy zaspokojeniem swych ch?ci a aspiracj? by wp?ywa? na ?wiat, tak by przywr?ci? temu ?wiatu utracon? chwa??.