Tw?rczo?? – Paraszat Ki Tisa

????“Ale, je?li nie masz nic do stworzenia, to mo?e stworzysz siebie samego.”

– Carl Jung, szwajcarski psycholog, dwudziestego wieku.

W Parshat Ki Tisa, spotykamy si? ze szczeg?lnie zaskakuj?c? mieszank? dw?ch pozornie sprzecznych idei. Rozdzia? 31 w Szemot sk?ada si? z dw?ch segment?w; jeden wydaje si? by? istotny dla narracji, drugi jest jakby aberracj? wobec tej narracji.

W pierwszych jedenastu wersetach przedstawione s? istotne prawa dotycz?ce budowy Miszkanu. Rozpoczyna si? to w rozdziale 25 z wezwaniem do otwarcia serca i oddania si? tworzeniu domu, w kt?rym zamieszka B?g. Jest to przekazane w pozornie prostej dyrektywie, “Wszystko co Ci poka??, form? Miszkan, form? pojemnik?w ? no?nik?w, to masz stworzy?”.

Ale w jaki spos?b? Kto? Stworzy? no?nik dla Boga? Wykreowa? rzeczywisty dom obecno?ci Pana? Werset przedstawia to niezwykle niejednoznacznie, a my jeste?my pozostawieni z pytaniami i w?tpliwo?ciami. Czy cz?owiek, z krwi i ko?ci, mo?e stworzy? dom Bo?y?

Sze?? rozdzia??w p??niej Tora daje nam odpowied?, jego nazwisko to Becalel! ??? ????? ???, sp?jrz, znalaz?em cz?owieka, kt?rego imi? poprzedza go, kt?ry b?dzie nape?niony Duchem Bo?ym, pe?en m?dro?ci, zrozumienia i wiedzy. Ale co najwa?niejsze, ???? ??????, ?my?l?cy my?li?. Ibn Ezra dostrzega pozorn? sprzeczno?? mi?dzy “wszystko mog? pokaza? ci, zrobi?” i “my?le? my?li”. Wyja?nia nam, chodzi o to: “aby wydobywa? nowe idee w?asnego umys?u z moc? Jego [kreatywnych] my?li”.

Becalel nie jest zjaw?, jest zwyk?ym ?miertelnikiem; jednym z nas, by? mo?e najlepszym z nas, ale nadal mo?emy stara? si? by osi?gn?? to samo. Skoro on opanowa? skierowanie swoich tw?rczych si? w kierunku Boga, i to w idealny, niemal doskona?y spos?b, to rozumiemy jaka jest moc kreatywno?ci i jej znaczenie w definiowaniu naszej religijnej osobowo?ci.

Tu rozbrzmiewa g?o?no i wyra?nie, jedenoznaczny przekaz: Dom Bo?y i jego przybytek – no?nik s? wytworem ludzkiej kreatywno?ci; naszego wyj?tkowego ludzkiego wysi?ku, nasze my?li i dzia?ania tw?rcze s? tym, co pomaga nam zab?ysn?? oraz sta? si? partnerem w boskim dramacie.

Wszystko to zostaje nam zapodane z okrzykiem w wersecie 12! Wszystko czego si? nauczyli?my, wszystkie nasze si?y tw?rcze padaj? w gruzach, gdy czytamy z?owieszcze ostrze?enia praw Szabatu. B?g rzek? do syn?w Izraela, ale przestrzegaj mojego Szabatu; Strze? go bo jest ?wi?ty, je?li z?amiesz prawa Szabatu, wykonuj?c prac? na pewno umrzesz, zostaniesz odci?ty od swoich ludzi; przez sze?? dni, pracuj, ale Szabat jest dla Boga, bez pracy, bez dzia?a? fizycznych, nie ma budowania, oddzielania, pisania, kszta?towania, formowania, szycia, wymy?lania ? wstrzymaj si? i zaprzesta?.

Co si? sta?o? Co mamy robi?? Dlaczego Tora nakazuje nam, by w Szabat ograniczy? nasze unikalne mo?liwo?ci tw?rcze? Dlaczego to dziwne zestawienie pojawia si? w ostatniej cz??ci tekstu o Miszkanie? Odpowied? chyba znajduje si? w po??czeniu tych dw?ch przekaz?w. Szabat to nie jest “wolny dzie?” od tw?rczego do?wiadczenia; to jest wy?sze spotkanie naszych duch?w, paliwo dla wszelkiej tw?rczo?ci.

My?l?, ?e Carl Jung w podanym na wst?pie cytacie wyra?a biblijn? prost? prawd? dotycz?c? Szabatu i naszej osobistej ekspresji. Chodzi o to, aby nie zaprzesta? tylko na naszych dokonaniach tw?rczych i zewn?trznych, przychodzi Szabat i przypomina nam o dodatkowym wymiarze kreatywno?ci w ka?dym z nas. Czasami nie chodzi o to, co robimy na zewn?trz, ale o rozw?j naszego wewn?trznego rdzenia, kt?ry jest niezb?dny.

Bierzemy za pewnik nasz? osobowo??, nasze cechy charakteru, nasze mocne i s?abe strony. Podziwiamy stworzenie statku kosmicznego, ale ignorujemy poj?cie prawdziwego braterstwa. Ile czasu po?wi?camy “przestrzeni wewn?trznej”? Kiedy jest czas dla nas, na odsuni?cie wszystkich rozrywek w celu wzmocnienia w?asnego systemu warto?ci etycznych, etyki obowi?zk?w, zobowi?za? mi?dzyludzkich?

Szabat jest doskona?ym uzupe?nieniem naszego wyj?tkowego ludzkiego do?wiadczenia tw?rczego. Sze?? dni z siedmiu powinni?my stara? si? by? jak Becalel; si?dmego natomiast dnia, musimy skupi? si? do wewn?trz i dotrze? do sfery wewn?trznej kreatywno?ci w ka?dym z nas.