Nowości z Łodzi

 

Społeczność żydowska w Łodzi rośnie. Przybywają nowe twarze, miejsce przyciąga ludzi z innych miast. Podczas świąt nie brakuje ludzi przy stołach, ani rąk do pomocy podczas przygotowań posiłków.

Po cotygodniowych nabożeństwach można dołączyć do społeczności podczas piątkowych kolacji i sobotnich śniadań. Czasem goście całkiem wypełniają salę, innym razem towarzystwo jest skromne przypominając na kształt dużą rodzinę. Nigdy jednak nie braknie miejsca dla przybyłych – ‘lokalsów’, gości z innych miast czy z zagranicy.

W tym roku Gmina Żydowska w Łodzi gościła grupę z Norwegii z naczelnym rabinem Oslo na czele oraz prawie 40 osób z JCC Kraków – niestety nasz wysłannik rabin Avi Baumol nie mógł dołączyć do wycieczki.

Poranne kidusze to czas na małe lehajm robione na winie lub chętniej na koszernej (nawet na pesach) śliwowicy produkowanej w Łodzi, wódce czy whisky. Przy domowym cieście lub sklepowych dobrodziejstwach można porozmawiać o rzeczach dla społeczności ważnych. To miejsce na Dwar Torę rabina Dawida Szychowskiego, trochę halachy, opowieści chasydzkie i midrasze.

W żydowskim „przedszkolu” Matanel pojawiają się nowe dzieci – nadal jednak maluchów w Matanelu nie jest dużo. Dzięki niewielkiej liczebności atmosfera jest wyjątkowa. Dzieci na co dzień uczą się bardzo dużo – spraw związanych z judaizmem, ale też z przedszkolnej podstawy programowej. Poznają literki alef i bet oraz ‘a’ i ‘b’. Uczą się piosenek hebrajskich i wierszy Tuwima. Robią ozdoby do suki i kolorowe chanukije oraz wyklejają witraże w kształcie rybek czy kleją bałwanki. Chodzą do biblioteki, zoo, muzeum i na długie spacery. Niedawno odwiedziły dentystę, który pokazywał im dentystyczny fotel i uczył jak myć zęby. Na co dzień przedszkolaki mają dużo kontaktu z zresztą społeczności żydowskiej – z seniorami, którzy w jadalni piją rano herbatę i ze studentami, którzy popołudniu przychodzą się spotkać. „Przedszkole” bierze udział również w przygotowywaniu świąt (na tyle na ile może), a nawet szabatów (nakrywanie do szabatowego stołu to dziecięca specjalność). Raz udało im się nawet upiec pachnące chałki innym razem słodkie ciasteczka w kształcie przypominajacym hebrajski alfabet.

Październik jak i w innych żydowskich społecznościach tak i w Łódzkiej Gminie był intensywnym miesiącem – od świątecznego posiłku, poprzez modlitwy do kolejnej uroczystej wieczerzy. W tym czasie rabin Szychowski wielokrotnie mówił publicznie przed nieżydowska publicznością na temat znaczenia żydowskich świąt  – m.in. podczas wydarzeń organizowanych w Zgierzu przez Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów odział Łódzki oraz w Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Dzięki codziennej opiece w „przedszkolu” Matanel rodzice mogli brać udział w modlitwach świątecznych. Dla kilku matek Jom Kippur w tym roku nie był wcale taki trudny – bez biegających dookoła maluchów łatwiej było im pościć. W październiku miało miejsce również kilka rocznic związanych z Shoa – m.in. 72 rocznica likwidacji łódzkiego getta, 75 rocznica transportacji Żydów do Ghetta w Łodzi. Zarówno prezes gminy Jozef Weininger jak i rabin Łodzi Dawid Szychowski wraz z innymi członkami społeczności zydowskiej na owych uroczytościach byli, jeden przemawiał, drugi odmawiał kadisz.

This slideshow requires JavaScript.

W Łódzkiej gminie od niedawna działa stołówko-restauracja, w której podawane są codziennie koszerne śniadania oraz jest możliwość zjedzenia domowego, świeżego obiadu. W stołówko-restauracji gościli już przedstawiciele MemoShoa z Luxemburga oraz grupa Rafael z Izraela.

W GWŻ w Łodzi otwarte zostało również Biuro Rabina, w którym nasz wysłannik rabin Dawid Szychowski przyjmuje od poniedziałku do czwartku w godzinach 13.00 – 17.00.

Iehuda Katz