Rosz HaSzana – Zapisz mnie w Księdze (środka) Życia!

No i zaczęło się:  Łysienie, wolniejszy krok, jakieś bóle i strzykania w stawach. W dodatku naprawdę odczuwam kiedy nadchodzi zmiana pogody! No tak, według Izraelskich danych statystycznych, wkroczyłem już w średni wiek. A to nie mały ambaras! Uczę 18-latków, ale czasami myślę, że nadal jestem w ich wieku. Potem nadchodzi przypomnienie o tym, jakże ulotną jest moja obecność na tym padole – Moja córka właśnie została wezwana do izraelskiej armii! Czyżbym był już tak stary?

Wraz ze średnim wiekiem pojawia się refleksja. Czego dokonałem? Dokąd zmierzam? Wydaje się, że tkwię gdzieś pośrodku…

Środek nie jest zbyt czarujący, w końcu to nie to samo co “początek”. Kiedy zaczynamy coś nowego, jesteśmy poruszeni – spodziewamy się pewnych doznań i wyzwań. To powiew niespodzianki: “wszystko jest możliwe”. Początki pozwalają na czysty start, tak jakby nie było przeszłości, od nowa kreujesz swoją przyszłość.

Środek natomiast jest doprawdy nieatrakcyjny i nudny. Nie jest żadnym wydarzeniem i nie jest uczczony żadną ceremonią. Nawet nie ma tego świeżego poczucia, że  za chwilę spotka nas sukces. To właśnie w tym środkowym punkcie ludzie zwykle odpuszczają i biorą się za coś nowego. Środkowy punkt jest ciemny, monotonny, nużący  – ale jakże istotny!

Zgadzamy się więc co do tego, że postrzegamy początek jako coś ekscytującego versus punkt środkowy, który jest nieatrakcyjny, monotonny.

Ale co mój kryzys wieku średniego ma wspólnego z Rosz HaSzana?

Otóż, istnieje fascynująca debata talmudyczna między Rabinem Eliezerem a rabinem Jehoszuą, na temat tego kiedy powstał świat:

Rabin Eliezer nauczał, że świat powstał w miesiącu Tiszrej także w Tiszrej rodzili się i umierali nasi praojcowie, w Pesach natomiast urodził się Izaak; Sara, Rachel i Chana poczęły w Rosz haSzana. W Rosz haSzana Josef został uwolniony, zakończyła się harówka naszych Ojców w Egipcie.

Rabin Jechoszua nauczał, że świat powstał w miesiącu Nisan także w Nisan rodzili się i umierali nasi praojcowie, w Pesach urodził się Izaak; Sara, Rachel i Chana poczęły w Rosz haSzana. W Rosz haSzana Josef został uwolniony, zakończyła się harówka naszych Ojców w Egipcie.

Powszechnie uznaje się pogląd Rabina Eliezera, że miesiąc Tiszrej jest początkiem wszystkiego. Wspominamy o tym również w modlitwie: „to dzień początku twojego dzieła”. Zatem koncentrujemy się na pojęciu cyklu, który kończy się tego dnia i rozpoczyna się nowy cykl; a tym samym potrzeba powszechnej oceny świata w ogóle i narodu żydowskiego w szczególności.

Ale o co chodzi Rabinowi Jehoszule? Uważa on, że  początek świata nastąpił w miesiącu Nisan. Wobec tego czym jest dla niego pierwszy dzień miesiąca Tiszrej? Jakie znaczenie ma więc obchodzenie świąt pierwszego dnia tego miesiąca? Być może Rabin Jehoszua nazywał to “środkowym punktem”. Przecież rok jest podzielony dość równomiernie na dwa zestawy sześciu miesięcy: pierwsze sześć miesięcy od Nisan do miesiąca Elul, a drugi zestaw sześciu miesięcy zaczyna się w Tiszrej, a kończy na. Jak widać poniżej, Nisan reprezentuje początek roku, a Tiszrej to dokładnie połowa roku:

Nisan                           Tiszrej

Ijar                               Heszwan

Siwan                           Kislew

Tamuz                          Tewet

Aw                               Szwat

Elul                              Adar

Według Rabina Jechoszuji w pierwszy dzień Tishrei świętujemy połowę roku! To jest jego Jom haDin – Sądny dzień! Wyrok nie zapada pierwszego dnia. Na początku każdy może się sprawdzić, ale ważne jest co się dzieje, gdy jesteś już wymęczony dietą, rodzicielstwem, czytaniem Talmudu, czy też studiowaniem w chewrucie w środku nocy?

Ale co z punktem środkowym, gdy nam się już nie przelewa i minęło już sporo czasu, odkąd jedliśmy normalny posiłek? Co masz począć, gdy o 6 rano zmagasz się i starasz się dobudzić, gdy jednocześnie słuchasz środka masechet zerachim?

To wymaga bicia na alarm, trąb, wybuchu, krzyku, który nie tyle budzi nas z głębokiego snu ile ostrzega nas, aby nie zasnąć w środku procesu. Nie zasypiaj! Kontynuuj! Utrzymaj kurs! To jest powód dla którego spełniamy micwę tego dnia. Czy to wezwanie w połowie drogi między chwalebną przeszłością a oczekiwaną triumfującą przyszłością?

Obudź się! Jest jeszcze wiele do zrobienia. Dokończ swoją pracę !!!!

Rabin Jehoszua nazywa to Sądnym Dniem, nie dlatego że Bóg dokonuje sądu nad światem w rocznicę jego powstania; Bóg raczej postrzega świat w ruchu, w trakcie, w rozwoju i pyta nas: czy będziesz kontynuował? Czy utrzymasz swój kurs? Czy starczy Ci sił, aby stabilnie podążać do przodu i nie chodząc na skróty? W taki właśnie sposób jesteś oceniany!

Obecnie jestem po środku swojej drogi na wielu płaszczyznach: fizycznie zbliżam się do średniego wieku; zawodowo jestem w środku projektu i staram się o jego rozwój; jako rodzic jestem już w połowie wychowywania dzieci i staram się być dobrym ojcem; religijnie już dawno mam za sobą inspirujące lata studiowania w jesziwie, gdzieś po środku …

Wszystkie te części mojego życia wymagają, aby kontynuować z tą samą pasją i zapałem z jakim się ich podjąłem. Wszystkie te projekty nie są w olśniewającym punkcie, bez migających światełek; po prostu wymagają ode mnie kontynuacji. Wszystkie te punkty w samym środku testują moją postawę: czy naprawdę jestem dobrym mężem, ojcem, synem, przyjacielem, rabinem, liderem – jestem oceniany ze względu na poziom, na jaki mogę się wzbić mając na uwadze dokończenie tego co rozpocząłem.

Rabin Jehoszua rozumiał wagę punktu środkowego w naszym życiu; kryzys, przez który przechodzimy, zdając sobie sprawę, że nasze prawdziwe zmagania polegają na konsekwentnym ukończeniu tego, co zaczęliśmy.

Izrael znajduje się w połowie drogi w swej podróży; chwalebny początek jest już kilka pokoleń za nami, a finał eschatologiczny wydaje się być w oddali. Jaka jest nasza misja jako naród? Utrzymaj kurs w środku naszego życia, w średnim wieku. Jak jesteśmy oceniani? W jakim zakresie, potrafimy oprzeć się pokusie pójścia na skróty; na ile jesteśmy w stanie trwać w stałym ruchu do przodu, do celu.

Niechaj się stanie, aby z Jego woli, wszyscy otrzymali prawo do kontynuowania podróży i stali się naprawdę godni tego pierwszego dnia Tiszrej i niech dźwięk szofaru przypomina nam o naszym wyzwaniu kroczenia na przód do ostatecznego celu i triumfalnego przeznaczenia.