Paraszat Waigasz – Chwila prawdy

Jest pewne słowo, które pojawia się w momencie konfrontacji  Józefa z jego braćmi, które nie jest jednoznaczne. Słowo „powstrzymać”.  „A Józef nie mógł się powstrzymać przed wszystkimi, którzy przed nim stali”.

Czego Józef nie był w stanie zrobić? I komu lub przed kim nie mógł tego zrobić?

Raszi wyjaśnia, że Józef po prostu nie mógł ścierpieć hańby swoich braci, by jego słudzy i jego ministrowie byli świadkami opowieści o tym, czego bracia się dopuścili.

Rabin Saadja Gaon ben Josef Rav Saadya uważa, że słowo „powstrzymać” w tym przypadku oznacza ruch, czyli niemoc w ruchu. Jego zdaniem Józef najwyraźniej był sparaliżowany obecnością stojących przed nim.

Sforno zinterpretował „powstrzymać” jako niechęć do zajmowania się w tym momencie sprawami Egiptu i jego ministrami, dlatego też Józef ich odesłał.

Onkelos zinterpretował to słowo jako „wzmocnić się” – czyli Józef nie mógł stać się silniejszym i panować nad swoimi uczuciami, o mało przy obecnych tam się nie rozpłakał.

Ramban zgadza się z tą interpretacją.

Rabin Abraham,  syn Majmonidesa, poparł interpretację swojego dziadka i uznał, że „powstrzymać się” oznacza „poczekać”. To znaczy, że Józef nie mógł się powstrzymać i doczekać aż ujawni się wobec swoich braci i odesłał wszystkich, by móc się rozpłakać.

Więc co wiemy?

Jedno słowo „powstrzymać się” zawiera wiele znaczeń i może być różnie interpretowane. Na przykład jako:

1) cierpieć, ścierpieć

2) Przebudzić się do ruchu

3) Wzmocnić się

4) Przekazać wiadomość

5) Poczekać

Każda z tych interpretacji pasuje do kontekstu naszej historii:

Pomaga zrozumieć kolejność zdarzeń: Wypowiedź Judy, odesłanie ministrów, Józef stojący przed braćmi i zalewający się łzami.

Czy wstydził się wobec obecnych? – Zgodnie z interpretacją Rasziego.

Czy nie mógł w danym momencie wykonywać swojej pracy i dlatego odesłał swoich ministrów? – według wyjaśnień Sforno.

Czy jest porażony mocą słów Judy, a może znaczeniem Benjamina i dlatego Józef, który zawsze wiedział co powiedzieć, nagle jest sparaliżowany – jak to nam wyjaśnia Rabin Saadja.

A może rozmowa z Judą go osłabiła, ponieważ jak interpretuje Joel Ben Nun – ​​Józef nigdy nie wiedział, że jego bracia okłamali Jakuba i że Jakub był przekonany, że jego syn umarł i dlatego Józef nie wrócił do Izraela, by ujrzeć jeszcze raz twarz ojca. Jeśli tak, to jasne jest, jakie osłabienie go objęło w tych doznaniach. Co nam wzmacnia interpretacja Onkelosa i Rambana.

A może Józef był taki, jakim postrzegała go rodzina Rambama. Spokojny, rozważny, idący zgodnie z przemyślanym planem nauczania o woli Bożej, tak by bracia uwierzyli w zamiary Boga i się nawrócili. Czyli nie przeżywał przesadnie, nie był też porażony. Po prostu Józef jak zawsze był skoncentrowany na wypełnianiu planów Bożych, aż do momentu, w którym nie mógł się jednak doczekać, by objawić braciom plan Boży na resztę życia ich rodziny.

Jaką interpretację wybierzesz? Jak postrzegasz Józefa?

Jak młot, który otworzy kamień…