ALIJAH BNEI MENASZE: POSNAJ JEREMIAZA HNAMTEA

Jeszcze w tym roku Shavei Israel chce sprowadzić 250 osób z Indii do Izraela, by zrobili Aliję. Wśród nich jest Jeremiasz Hnamte, rodowity Mizoram. Jest on bardzo podekscytowany spełnieniem swojego marzenia i powrotem do krainy swoich przodków.

60-letni Jeremiasz jest przedstawicielem społeczności Chovevei Tsion w stanie Mizoram w północno-wschodnich Indiach. Część jego rodziny zrobiła już aliję. Dzisiaj jego córka i jej dzieci mieszkają w Nazareth Illit tak samo jak jego matka i siostry. Jeremiasz z żoną Tamar i swoimi dziećmi pozostał w Indiach, starając się prowadzić styl życia religijnego Żyda.

Do tak wielkich zmian jak przeprowadzka do innego państwa nakłonił Jeremiasza dziadek, którego zachowaniem się zainspirował. Dziadek swego czasu postanowił dostać się do Izraela z Mizoramu pieszo.  W późniejszych latach rodzina przekazała gminie swoją ziemię na budowę mykwy.

Przeprowadzka do Izraela jest znaczącym krokiem dla całej rodziny. „Tak powinno być” – wyjaśnia Jeremiasz – „Pomimo wszystkich trudności jakie napotykamy w Indiach, gdy chcemy jeść koszernie czy przestrzegać szabat nadal wierzymy w naszego B-ga i ta wiara w Niego pomogła nam do tej pory przetrwać wszystkie trudności. Ale czas wracać do domu, do Syjonu”.

*****************************

Wspieraj aliję Bnei Menasze robiąc wielka różnicę! Alija Esther, jej rodziny oraz innych Bnei Menasze jest przez nas wspierana. Każda Wasza wpłata pomoże w tym nam. Koszt imigranta wynosi zaledwie 1000 USD, co pokrywa niektóre początkowe koszty absorpcji. Za każde zebrane 1000 USD Esther lub inna osoba z Bnei Menasze powróci do Syjonu.

MIĘDZYNARODOWE SEMINARIUM DLA ŻYDÓW W NIGERII

Igbo to jedna z największych grup etnicznych Nigerii. Wśród nich znajduje się około 4000 osób praktykujących judaizm i definiujących się jako potomkowie zaginionego plemienia Izraela.

W tym tygodniu Nigeria zorganizowała siedmiodniowe seminarium dla Żydów, które obejmuje wykłady, lekcje hebrajskiego, naukę Tory oraz zajęcia szabatowe. Emisariusz Shavei Israel, Gadi Bentley, wziął udział w tym wydarzeniu.

W Nigerii jest około 70 wspólnot żydowskich założonych na przestrzeni lat w różnych momentach i przy różnych okolicznościach. Pierwsza i największa społeczność żydowska w Lagos istnieje od ponad 20 lat. Większość z tych miejsc ma synagogę lub co najmniej jedno pomieszczenie do nauki, gdzie zbierają się członkowie społeczności na codzienne nabożeństwa, podczas szabatów i świąt.

Niebawem więcej na temat seminarium. Póki co kilka zdjęć, które dadzą Ci przedsmak.

PRAWO POWROTU (CZĘŚĆ 2)

W zeszłym tygodniu opublikowaliśmy pierwszą część wywiadu z prezesem i założycielem Shavei Israel Michaela Freunda na temat potomków osób, które dokonały przymusowych konwersji w czasie Inkwizycji. Tekst ukazał się w magazynie פנימה עלמה.

Oto kolejna jego część.

Stało się to 500 lat temu. Czy ludzie zaczynają teraz szukać swoich korzeni?

W ciągu ostatnich 20 lat byliśmy świadkami narastającego powrotu do korzeni potomków Anousim. Widzimy to od Portugalii i Hiszpanii jak i w Brazyli i Peru. Dzieje się to na przestrzenie wszystkich warstw społeczno-ekonomicznych”.

Jak wytłumaczysz to zjawisko?

Trudno to wyjaśnić racjonalnie. Abarbanel, który żył w czasie wydalenia i był ministrem finansów króla Hiszpanii, opisuje wyrzucenie ze swojego państwa w swoim komentarzu do Księgi Powtórzonego Prawa, a także do Izajasza. Pisze, że pod koniec dni Anousim powróci do ludu Izraela. Pisze, że początkowo powrócą tylko w swoich sercach – ponieważ będą bali się ujawnić, że są Żydami. Ale nadejdzie czas, kiedy powiedzą też otwarcie: „Chcemy wrócić”. Myślę, że żyjemy właśnie w tych czasach. Ludzie ciągle się do nas zbliżają, opowiadając nam o pochodzeniu członków rodziny i żydowskich tradycji.

Czy istnieją zwyczaje, które charakteryzują potomków Anousim?

Wiele wspomina babcie, które w piątek schodziły do ​​piwnicy, zapalały dwie świece i wypowiadały kilka słów, których prawdopodobnie nawet nie rozumiały. Profesor z północnej Portugalii, którego znałem, powiedział mi, że jako dziecko jego rodzice zabronili mu wychodzić na zewnątrz i liczyć gwiazdy w nocy, ponieważ było to niebezpieczne. Twierdził, że była to starożytna praktyka w ich rodzinie. Anousim wychodził i liczyli gwiazdy na niebie, by wiedzieć, czy szabat się skończył. W pewnym momencie niektórzy z nich zostali schwytani przez Inkwizycję.

Kilka lat temu spotkałem dyplomatę z ambasady Brazylii w Izraelu. Powiedział mi, że pochodzi z rodziny Anousim w północnej Brazylii, gdzie wiele rodzin miało stół jadalny z ukrytą szufladą obok miejsca głowy rodziny. W tej szufladzie zawsze znajdował się talerz wieprzowiny, aby jeśli jeden z sąsiadów nagle przyszedł w odwiedziny można było natychmiast go wyjąć i położyć na środku stołu. Dzięki temu nikt nie podejrzewał rodziny, że jest żydowska.

Po tym, jak mi to powiedział, odwiedziłem północną Brazylię i poprosiłem mojego towarzysza, żeby zabrał mnie do sklepu z antykami. Na własne oczy zobaczyłem te stoły z ukrytą szufladą.  Do dziś istnieją rodziny, które nie jedzą razem mięsa i mleka. W niektórych miejscach Purim lub jak to nazywali „Święto Santa Estherica”, stało się centralnym świętem dla Anousim. Czuli współczucie dla postaci Esther, która była również przetrzymywana w pałacu króla Ahashverosha. Podczas festiwalu kobiety pościły, zapalały świece na cześć fikcyjnego świętego i wraz z córkami przygotowywały koszerne potrawy na święto Purim.

Historyczne koło jest zamknięte?

W XVI i XVII wieku potomkowie Anousim również zaczęli uciekać do Amsterdamu. W tym okresie nastawienie do Anousim, którzy chcieli wrócić do judaizmu było bardzo pozytywne. Społeczność amsterdamska nawet wydrukowała dla nich modlitewniki przetłumaczone na język portugalski. 200 lat temu o wiele łatwiej było udowodnić żydowskość Anousimów. Dzisiaj, 500 lat po wydaleniu i przymusowych nawróceniach, dowód jest coraz trudniejszy, a większość ich potomków, którzy chcą powrócić do judaizmu, musi zostać nawrócona przez sąd rabiniczny. To ekscytująca sytuacja. Obecnie jest całkiem sporo takich konwersji. Można niemal poczuć obecność ich przodków, którzy obserwują wszystko z nieba i cieszą się, że po 500 latach historyczny krąg się zamyka, a ich potomkowie wracają do lud Izraela.

Obecnie wiele krajów ma całe społeczności Bnei Anousim. Na przykład w samej Kolumbii istnieje dwanaście takich społeczności. Każda społeczność obejmuje synagogę, mykwę, a czasem nawet organizacje edukacyjne dla dzieci. Wielu potomków Anousim próbuje zintegrować się z istniejącymi społecznościami żydowskimi, które często wahają się z zaakceptowaniem ich. Zamiast podnosić ręce i poddawać się, decydują się założyć niezależne społeczności i nawrócić się. Niektórzy chcą emigrować do Izraela, a niektórzy wolą pozostać w swoim stanie i żyć życiem religijnego Żyda.

Często ludzie pytają, jaki jest motyw powracających do judaizmu. Może szukają tylko ucieczki ze swojego kraju i chcą udać się do zachodniego państwa Izrael? Ale zapominamy, że przejście na judaizm, które obejmuje wiele wymagań, nie jest łatwe. Kiedy widzisz wysiłki, jakie niektórzy z tych ludzi podejmują przez całe życie, aby prowadzić żydowsko-religijny styl życia, bez środków i bez wsparcia społeczności żydowskiej zdajesz sobie sprawę, że ich intencje są szczere.

ALIJA BNEI MENASZE: Poznaj ESTHER HAOKIP

Jeszcze w tym roku Shavei Israel chce sprowadzić do Izraela 250 osób z pokolenia Bnei Menasze, by zrobiły aliję. Wśród nich jest pochodząca z Manipur Esther Haokip, która jest bardzo podekscytowana spełnieniem swojego marzenia i powrotem do krainy przodków.

Tej jesieni, po wielu latach oczekiwania, Esther Haokip w końcu będzie mogła przytulić swoje dwoje urodzonych w Izraelu wnuków, których nigdy wcześniej nie widziała. Wdowa Esther jest członkiem żydowskiej społeczności Bnei Menasze w północno-wschodnich Indiach. Są to potomkowie jednego z dziesięciu utraconych plemion Izraela. Teraz kobieta nie może się doczekać aż dołączy do krewnych w Ziemi Świętej. Jej alija będzie możliwa również dzięki waszej pomocy.

Esthera mieszka w indyjskim stanie Manipur, wzdłuż granic z Birmą i Bangladeszem. Mój mąż Yishai zmarł w 2009 roku i nie zdążył spełnić swojego marzenia o przyjeździe do Izraela.  „Jednak ja nigdy nie porzuciłam marzeń ani pragnienia powrotu do mojej ojczyzny” – dodaje.

W 2007 roku Esther żegna się ze łzami z córką Chedvą, która zrobiła aliję. Zostawszy w Indiach, Esther nie widziała swojej córki od ponad 12 lat. Tęskniła za byciem w życiu swoich jedynych wnuków, dzieci Chedyi.

Wcześniej w 1998 r. rodzice, brat i siostra Esthery przeprowadzili się do Izraela. „Jestem bardzo szczęśliwa z twojego powodu. Ale bardzo za sobą tęsknimy. Żyjemy w rozłące od 21 lat” – mówi.

Bolesna separacja Esther była dla niej bardzo trudna. A od śmierci męża musiała opiekować się trzema synami, którzy z nią mieszkają.

„Moi synowie i wierzę, że życie w Izraelu byłoby okazją do ponownego połączenia się z naszymi korzeniami i naszymi przodkami”, mówi Esther, dodając: „Ale potrzebujemy pomocy, aby wrócić do domu na Syjon”.

Wspieraj aliję Bnei Menasze robiąc wielka różnicę! Alija Esther, jej rodziny oraz innych Bnei Menasze jest przez nas wspierana. Każda Wasza wpłata pomoże w tym nam. Koszt imigranta wynosi zaledwie 1000 USD, co pokrywa niektóre początkowe koszty absorpcji. Za każde zebrane 1000 USD Esther lub inna osoba z Bnei Menasze powróci do Syjonu.

PRAWO POWROTU (CZĘŚĆ 1)

W nocy 8 na Av, 527 lat temu, deportowano ostatnich Żydów z Hiszpanii. Ci, którzy zostali zmuszeni do przejścia na chrześcijaństwo musieli zostać. Inni zostali zabici ze względu na swoja wiarę.  W ostatnich dziesięcioleciach wielu potomków „Anousim” o których mowa odkrywa na nowo swoje pochodzenie. W ekscytującym procesie powoli wracają do korzeni i judaizmu. To fascynująca historyczna podróż …

Diana Stern

Zdjęcie Avital Hirsch

Artykuł opublikowano w czasopiśmie פנימה עלמה.

Hiszpania XV wieku. Te same alejki, które zostały zapełnione w Złotym Wieku, stały się  niebezpiecznym miejscem dla Żydów. Ucieczka, nawrócenie lub udręka – to trzy opcje dostępne Żydom podczas tajemniczej ery wypędzenia Hiszpanii. Od tamtych czasów minęło ponad 500 lat, a na całym świecie wciąż istnieją potomkowie starożytnych społeczności żydowskich. Niektóre z nich mają wspaniały rodowód, do którego należą.

Marzenia o Hiszpanii

Hiszpańskie żydostwo jest największą i najpotężniejszą społecznością żydowską na świecie. W 1391 r. Społeczność zaczęła cierpieć z powodu prześladowań i pogromów, wielu zostało zamordowanych, a innych zmuszono do przejścia na chrześcijaństwo, przy czym tych ostatnich nazywa się Anousim. Kulminacja inkwizycji w Hiszpanii miała miejsce w 1492 r.. Był to ostateczny czas deportacji Żydów pozostałych jeszcze w królestwie. W nocy 8 Av lub 31 lipca 1492 minęły cztery miesiące, dane Żydom na opuszczenie państwa.

Wiele osób nie ma świadomości, że wtedy wyjechali tylko Żydzi. Ci, którzy przeszli na chrześcijaństwo musieli zostać” tłumaczy Michael Freund, przewodniczący i założyciel Shavei Israel, który poświęca swoje życie potomkom Anousim i innym Zaginionych Plemion Żydowskim.

„Miliony ludzi na całym świecie, którzy mówią po hiszpańsku i portugalsku, są potomkami Żydów, których przodkowie zostali przymusowo nawróceni” – mówi Freund. W ostatnich latach coraz więcej potomków żydowskich rodzin odkrywa swoje korzenie i szuka związku z ludem Izraela. „Niektórzy pozostają oddanymi katolikami, ale fakt, że ich przodkowie byli Żydami, intryguje ich intelektualnie lub emocjonalnie, a niektórzy podejmują duchowe poszukiwania, które prowadzą ich do judaizmu”.

„Kościół katolicki i inkwizycja konsekwentnie i przez stulecia włożyły wiele wysiłku w próbę wyciągnięcia ich z naszego ludu. My również powinniśmy zainwestować energię, próbując sprowadzić je z powrotem” mówi Freund z naciskiem. „Mamy wysłanników, którzy współpracują ze społecznościami w 12 państwach” – dodał. Bnei Menasze w Indiach, potomkowie chińskiej społeczności żydowskiej w Kaifeng, Bnei Anousim z Kolumbii, Salwadoru, Chile, Hiszpanii, Portugalii, Sycylii, a nawet południowych Włoch.

Freund wyemigrował do Izraela z Nowego Jorku w 1995 r. W 1996 r., kiedy Benjamin Netanyahu został po raz pierwszy wybrany premierem, Michael pełnił funkcję na stanowisku w jego Departamencie Informacji. Częścią jego pracy była korespondencja. Wtedy dostała się w jego ręce pomarańczowa, zmięta koperta z północno-wschodnich Indii, która skierowana była do premiera. Moment, gdy Michael otworzył kopertę, stał się decydującym w jego życiu. Zdarzenie spowodowało, że porzucił politykę.

„W ekscytującym liście przywódcy społeczności Bnei Menasze z północno-wschodnich Indii pisali o 10 zaginionych plemionach wygnanych z królestwa asyryjskiego 2700 lat temu. Mówili o tym jak bardzo chcą wrócić do swojej ojczyzny, do Syjonu. Najpierw uznałem, że to nie możliwe, ale w liście było coś prawdziwego, więc im odpisałem”

Później Freund ujawnił, że przynajmniej od czasów Golda Meir Bnei Menasze apelowali do wszystkich rządów Izraela, ale nigdy nie otrzymali odpowiedzi. „Kilka osób ze społeczności skontaktowało się ze mną. Widziałem, że byli uczciwi, poważni i naprawdę chcieli połączyć się z Żydami i mieszkać w Eretz Israel ”.

Freund zaczął zagłębiać się w fenomen odległych społeczności żydowskich. „Zacząłem podróżować do różnych miejsc i zobaczyłem, że żydowska świadomość w wielu społecznościach wciąż istnieje. Postanowiłem założyć organizację Shavei Israel, aby im pomagać. “

„Judaizm nie jest religią misyjną i nie próbujemy nałożyć kippy na niczyją głowę. Pomagamy tym którzy szukają kulturowego związku z narodem Izraela. A także tym, którzy szukają duchowego połączenia i są zainteresowani konwersją. Każdy musi podjąć własną decyzję, zrozumieć, co jest dla niego odpowiednie. Jako organizacja również nikogo nie nawracamy. Konwersję pozostawiamy beis dinom (sądom konwersji). My tylko pomagamy.”

Próba po śmierci

Po wygnaniu z Hiszpanii wielu Żydów znalazło schronienie w sąsiedniej Portugalii, aż do 1497 r. Wtedy król Portugalii, Manuel I, oświadczył się Isabelli, córce katolickich królów Hiszpanii. Hiszpański dwór królewski uznał deportację wszystkich Żydów z Portugalii za warunek zawarcia małżeństwa. Żydzi stanowili około 20 procent populacji. W obawie przed poważnym uszkodzeniem gospodarki kraju król Portugalii obrał inny kierunek. Zamiast deportować wszystkich Żydów, poprosi ich, aby przeszli na chrześcijaństwo nie pozwalając im opuścić Portugalii.

Koła historii się poruszały, Hiszpania i Portugalia stały się potęgami kolonialnymi. A Anousim zawsze w tajemnicy wracali do tradycji żydowskiej.

Reżim Inkwizycji, podobnie jak nazistowskie Niemcy, prowadził bardzo szczegółowe zapisy. W archiwach Inkwizycji można przeczytać o zdecydowanym poszukiwaniu każdego, kto może zachować w tajemnicy żydowskie zwyczaje.

Pomimo trudności, strachu i niebezpieczeństwa wielu Anousimów nadal utrzymywało swoją tożsamość w tajemnicy i zachowało dziedzictwo swojego ludu. „Dla mnie to niesamowite” – podkreśla Freund. „Najłatwiej było im opuścić ręce, poddać się i dać się zasymilować. Ale byli i odważni i oddani”. Nawet w XVII wieku, 200 lat po wypędzeniu z Hiszpanii, toczyły się procesy inkwizycyjne przeciwko Anousimom, tylko dlatego, że uważano iż poświęcają się Torze Mojżesza.

„Zawsze czułem, że naród żydowski i państwo Izrael mają moralny, historyczny i religijny obowiązek wyciągnięcia ręki i przybliżenia ich do nas. Ich ojcowie zostali porwani bez własnej, a jednak pomimo wszystkich niebezpieczeństw i całego ryzyka, nadal trzymali się swojej żydowskiej tożsamości ”.

Ciąg dalszy nastąpi…

Wolontariuszka Shavei Israel w Łodzi

Przed wybuchem II wojny światowej w Polsce mieszkało ponad 3 miliony Żydów. Dziewięćdziesiąt procent polskiego żydostwa zostało zginęło podczas Holokaustu, a powojenne represje komunistyczne sprawiły, że wielu polskich Żydów uciekło z Polski. Ci, którzy zostali, często musieli ukrywać swoją tożsamość.

Ale od czasu upadku żelaznej kurtyny i transformacji Polski w demokrację coraz większa liczba Polaków zaczęła odkrywać żydowskie korzenie swoich rodzin. Należą do nich młodzi ludzie, których żydowscy rodzice lub dziadkowie zostali oddani polskim rodzicom, by zostać ocalonymi.

Wychowani na polskich katolików dopiero niedawno poznali swoją prawdziwą żydowską tożsamość.

Shosh Chovav, wolontariuszka Shavei Israel, która spędził sporo czasu w Łodzi, niedawno przyjechała do Polski na dwa miesiące.  Shosh udostępniła nam kilka zdjęć ze swojego pobytu. Wśród nich były zajęcia hebrajskiego dla dzieci, warsztaty, inspirujące spotkania z młodymi ludźmi z Izraela, którzy odwiedzili Gminę.

Ale najbardziej poruszającym wydarzeniem było przytwierdzenie mezuzy w domu jednego z członków zarządu łódzkiej Gminy.

EMISARIUSZ SHAVEI ISRAEL ODWIEDZIŁ EKWADOR

W Ekwadorze jest dziś wiele młodych i rozwijających się społeczności Bnei Anousim. Każda z nich liczy kilkadziesiąt osób, które chcą dowiedzieć się więcej o Torze, tradycji żydowskiej i ponownie połączyć się ze swoim dziedzictwem. Rabin Shimon Yehoshua, wysłannik Shavei Israel na Kolumbię, niedawno odwiedził niektóre z nich i udostępnił nam zdjęcia z życia tych grup.

Wcześniej pisaliśmy o społeczności Ambato, która składa się z około 60 osób, a ich liczba stale rośnie. Renán (Yacov Ben Abraham) Muñoz Palacios, przedstawiciel Shavei w Ambato i lider społeczności, który obecnie studiuje, aby zostać rabinem, był jednym z tych, którzy powitali rabina Yehoshua w mieście.

Innym miejscem, w którym rabin Yehoshua zatrzymał się w tym czasie, było Quito – stolica Ekwadoru – gdzie grupa około 15 Bnei Anousim postanowiła dołączyć do społeczności Ambato i prowadzić żydowski styl życia. Grupa uczestniczyła w zajęciach Tory organizowanych przez rabina Yehoshua.

ALIJA BNEI MENASZE: POZNAJ ELONA HAOKIPA

Jeszcze w tym roku Shavei Israel sprowadzi dużą grupę 250 imigrantów Bnei Menasze z północno-wschodnich Indii do Izraela, by zrobili Aliję. Wśród nich jest 55-letni Elon Lunkhojang Haokip, pochodzący z Manipur. Jest on bardzo podekscytowany, że spełni swoje marzenie i powrócić do ziemi swoich przodków.

Elon pamięta, że ​​zainteresował się swoim dziedzictwem jakieś dwadzieścia lat temu, kiedy dowiedział się, że korzenie jego rodziny sięgają Dziesięciu Zaginionych Plemion Izraela. Elon zaczął prowadzić życie religijnego Żyda i zdecydował się wspierać swoją społeczność, wykorzystując swoje talenty i silne strony. Najpierw służył jako chazan (kantor) w lokalnym centrum społeczności B.Vengnom Beith Shalom, a później jako mohel, sprowadzając około 1000 dzieci Bnei Menasze na przymierze Abrahama. Elon jest żonaty i wychowuje czterech synów i córkę. Oni wszyscy dołączyli do jego wyboru żydowskiej drogi.

“To dla mnie jak sen, aby udać się do krainy, za którą zawsze tęskniłem, a to marzenie wreszcie się spełni dzięki pomocy Shavei Israel!”- Haokip opowiada emocjonalnie. Plan przeprowadzki rodziny Elona oraz innych Bnei Menasze do Izraela, która sprawi, że wszyscy będą mogli zrobić Aliję, zależy częściowo od finansowania.

“Koszt” imigranta wynosi zaledwie 1000 USD, co obejmuje przelot i transport z Indii do Izraela, a także część początkowych kosztów absorpcji. Za każde 1000 $, które zostanie wpłacone, Elon lub inny Bnei Menasze będzie mógł odbyć długą podróż do domu na Syjonie.

Wspieraj Aliję Bnei Menasze i dokonaj prawdziwej zmiany!

Kiedy starsi ludzie na łożach śmierci ujawniają, że są Żydami ich dzieci często wracają do judaizmu

Mariusz Robert Opałko, trzymający zwój Tory i Michael Freund przy Ścianie Płaczu w Jerozolimie. Izrael 9 czerwca 2013 roku. Matka Opałko powiedziała mu umierając, że jest Żydówką.

Za kilka miesięcy Simone Azoubel zrealizuje marzenie życia i przeprowadzi się z mężem do Izraela.

Azoubel, 56-letnia Żydówka z Recife w północnej Brazylii ćwiczy swój izraelski slang, przygotowując się do zrobienia aliji – hebrajskiego słowa oznaczającego imigracji Żydów do Izraela.

Przygotowania są gorączkowe, ale Azoubel znajduje czas, by zastanowić się, jak wiele z jej obecnej  tożsamości zawdzięcza babci. To mianowicie, po dziesięcioleciach obojętności i tradycji prześladowań, wyznanie umierającej starszej kobiety dotyczące jej własnego żydowskiego pochodzenia sprawiły, że Azoubel właśnie się pakuje.

„Moja babka ze strony matki, Raquel, powiedziała mi, że chce zostać pochowana wraz ze swoim ludem, a nie blisko swojego nieżydowskiego męża i że nie chce kwiatów na nagrobku” – powiedział Azoubel, przypominając sobie rok 1999.

Ta niezwykła prośba postawiła Simone, wychowaną w chrześcijaństwie, na drodze połączenia się z judaizmem i doprowadziła ją i kilku innych członków rodziny do przynależności do kurczącej się społeczności żydowskiej w Recife.

To, że Raquel, potomkini sefardyjskich Żydów, którzy uciekli z hiszpańskiej inkwizycji do Turcji, a następnie przenieśli się do Brazylii, powróciła do judaizmu nie jest wyjątkowe.

Podobne wydarzenia, do tych które spotkały Raquel, ukształtowały niezliczone ilości ludzi, którzy identyfikują się jako Żydzi w miejscach w których takie pochodzenie było niebezpieczne.

Holenderski naczelny rabin Binyomin Jacobs, pedagog i doradca ds. Zdrowia psychicznego, powiedział, że rozmawiał z wieloma osobami, które przeżyły Holokaust i które ujawniły swoje żydowskie pochodzenie, gdy zbliżały się do ostatnich dni.

Dla niektórych z tych, którzy są na łożu śmierci, potrzeba ponownego połączenia się z judaizmem jest wewnętrzna, napędzana przez ich własne poczucie przynależności.

„Zbliżająca się śmierć sprawia, że ​​człowiek skupia się na tym, co jest dla niego naprawdę ważne, co często jest ich tożsamością” – powiedział Jacobs. I podczas gdy umieranie jest „przerażające dla wielu ludzi, a jednocześnie jest także uwolnieniem od innych lęków, które nie mogą już zranić” – powiedział.

Jeden holenderski ocalały z Holokaustu, który zmarł w 2014 r., dodał „Cohen” do swojego nazwiska na krótko przed śmiercią. „To była bomba dla jego nieżydowskiej żony i dzieci” –  powiedział Jacobs. Ocalały przyznał, że przez lata ukrywał swoją żydowską tożsamość, aby chronić najbliższych.

Dla innych, którzy decydują się umierając wyznać prawdę o żydowskim pochodzeniu motywacja jest zakorzeniona w pragnieniu uwolnienia się od ciężaru niesienia tajemnicy lub poprowadzenia potomków z powrotem do kręgu judaizmu.

Mariusz Robert Opałko, 70-letni prawnik z Krakowa, jest także kohenem, potomkiem kasty kapłańskiej, choć odkrył ją dopiero 20 lat temu. W 1999 roku, w szpitalu na kilka dni przed własną śmiercią, jego matka Halina powiedziała mu, że ona i jego ojciec byli oboje ocalałymi z Holokaustu, których rodziny zostały prawie zniszczone. Ujawniła, że ​​jego ojciec jest kohenem, a ich prawdziwym imieniem jest Lederman.

W wywiadzie dla izraelskiej gazety Makor Rishon Opałko przypomniał jej słowa: „Jestem Żydówką i ty też. Jeśli chcesz być Żydem, bądź Żydem. Jeśli nie, to nie. Bycie Żydem w Polsce jest bardzo trudne. ”

Długo przed śmiercią poprosiła swojego brata, również ocalałego z Holokaustu, by jeżeli sama z jakiś powodów nie da rady on przekazał prawdę siostrzeńcowi.

Odkrycie miało tak wielki wpływ na Opałko, że zaczął praktykować judaizm. W 2013 r. Shavei Israel, organizacja z siedzibą w Jerozolimie, poświęcona pomocy Żydom takim jak Opałko, zorganizowała mu spóźnioną bar micwe przy Ścianie Płaczu.

„Najpierw poprosiła mnie, żebym usiadł, a potem powiedziała mi, kim jestem” – wspominał, susząc łzy podniecenia, w wywiadzie dla Shavei Israel po ceremonii. Opałko uczestniczył w kursie judaizmu zorganizowanym przez Shavei Israel.

To, co pozostało z polskiego żydostwa, może dziś kwitnąć, chociaż Żydzi cierpieli w Polsce prześladowania nawet po Holokauście, pod rządami komunistów. Ojciec Mariusza został zwolniony z pracy w 1956 r., być może dlatego, że był znany jako Żyd.

Dopiero po wyznaniach Haliny Mariusz – który przyjął żydowskie imię Moshe – zaczął składać różne fragmenty z historii swojej rodziny.

Przypomniał sobie, że kiedy był dzieckiem, dwóch wujków co roku odwiedzało ich dom w grudniu i rozmawiało z rodzicami po niemiecku podczas kolacji przy świecach. Dopiero z perspektywy czasu zdał sobie sprawę, że wizyty były wspólnym obchodzeniem święta Chanuka, a językiem mówionym był język jidysz.

Ale to, co matka Mariusza powiedziała mu później, było jeszcze bardziej zdumiewającym odkryciem: jego żona, Maria, była także Żydówką i również nie miała świadomości swojego pochodzenia. Maria, która zmarła w 2003 r., zaraz po opowieściach swojej teściowej potwierdziła doniesienia u swojej rodziny.  Maria i Mariusz mają syna Radka, który został obrzezany, gdy miał 25 lat, zaraz po tym jak się dowiedział, że i jego ojciec i matka są Żydami przez co i on jest Żydem.

„Jestem bardzo podekscytowany z powodu tego, jak przez całe życie rodzice bali się mi powiedzieć, kim są” – powiedział Opałko na ceremonii bar micwa, która była także jego pierwszą wizytą w Izraelu.

Wyjawienie sekretów rodzinnych często towarzyszy śmierci. Może dlatego, że umierający nie chce być ostatnim ogniwem w judaizmie” – powiedział Michael Freund, założyciel Shavei Israel.

„Końcowe słowa mogą służyć jako rodzaj ostatniej woli i testamentu i mogą

powodować głębokie zmiany w życiu potomków zmarłego” – powiedział Freund. Jego grupa współpracowała z dziesiątkami ludzi, w większości z Europy Wschodniej, którzy dowiedzieli się o swoim pochodzeniu od umierającego rodzica lub dziadka.

Mimo to Freund widział wiele przypadków, w których tylko niektórzy potomkowie są poruszeni  wyznaniami krewnych podczas gdy ich rodzeństwo pozostaje obojętne. Freund podkreśla to, jak wyznania na łożu śmierci są dla potomków tylko początkiem podróży, której trajektoria zależy od indywidualnych okoliczności – w tym od tego, jak inni Żydzi reagują na to odkrycie.

„Nawet po Holokauście i dziesięcioleciach represji komunistycznych żydowska iskra odmawia śmierci” – powiedział Freund. „Dzielenie się takimi odkryciami i wyjście na świat może być onieśmielające w czasach, gdy wzrasta antysemityzm. Naszym zadaniem jest wyciągnąć rękę i pomocną dłoń. ”

Żródło

OSOBISTE HISTORIE: ISAAC MUÑOZ Z MEKSYKU

Współpracujemy z wieloma społecznościami na całym świecie. Czasami opowiadamy Wam więcej o konkretnych osobach, które zgłaszają się na ochotnika jako przedstawiciele swpich gmin, instytucji, organizacji czy zwykłych grup żydowskich.

Te osoby na co dzień pomagają nam organizować nasze działania w najlepszy możliwy sposób i docierać do większej liczby zainteresowanych w ich regionach. Jedną z tych osób jest Isaac Munoz z Meksyku, lider lokalnej społeczności Bnei Anousim z Beit Moshe.

Kontynuuj czytanie