Fundamentalnie FREUND: Operacja MenaszE 2017

Do Izraela niedawno przyleciała pierwsza grupa ze stanu Mizoram z północnych Indii. Te 102 osoby z plemienia Bnei Menasze właśnie rozpoczęło swoje życie w Ziemi Obiecanej. I tak rozpoczęła się Operacja Menashe 2017. Zainicjowana przez Shavei Israel, organizację założoną i prowadzoną przy wsparciu Ministerstwa Absorpcji Izraela.
Z Bożą pomocą, w ciągu najbliższych 12 miesięcy, Shavei Israel pomoże innym 600 Bnei Menasze wrócić do Syjonu – do państwa z którego 27 lat wcześniej zostali wygnani.

Zwykle tętniąca życiem hala przylotów na lotnisku Ben Guriona tym razem była jeszcze bardziej pochłonięta emocjami. Emigranci zaraz po wylądowaniu wpadli w ramiona krewnych i przyjaciół z którymi rozdzielenie byli przez kilkanaście lat. Wśród radujących się ponownym spotkaniem był Menachem Menashe, który zrobił aliję w 2006 roku, a który teraz wreszcie zobaczył się z siostrą i jej dużą rodziną. Był też młody mężczyzna o imieniu Ariel promieniejący na widok swojej narzeczonej, która przyjechała razem z rodzicami. Niebawem wezmą ślub! Był Lyon Fanai, komputerowiec, który sprowadził się z żoną i dwoma synami. I było wiele innych osób, które szczęśliwe dotarły do celu podróży.
Bez względu na wyczerpanie widoczne na ich twarzach, imigranci śpiewali wesołe piosenki wypełniając sale swoją radością. Energicznie tańczyli w dużym kole krzycząc “Am Israel Chai” nawiązując słowami do Księgi Jeremiasza, rozdziału 31: “Synowie zwracają się do swoich granic.” Duże niebiesko-białe flagi zostały rozwinięte, a liczni świadkowie dołączyli do wspólnej zabawy. Continue reading “Fundamentalnie FREUND: Operacja MenaszE 2017”

Zasadniczo FREUND: Spotkanie z papieżem Franciszkiem

Tekst ukazał się w izraelskiej gazecie „Jeruzalem Post”, do której pisze założyciel Shavei Israel Michael Freund. (Jeruzalem Post 03.08.2016)

Niezależnie od tego, co Kościół uczynił wobec nas na przestrzeni wieków, Żydzi przetrwali i powrócili do naszej Ziemi, by ponownie swobodnie wielbić Stwórcę w Jerozolimie.

W tę ostatnią niedzielę w dużej eleganckiej sali w samym sercu Krakowa, w Polsce, niespodziewanie wziąłem udział w dość niewyobrażalnym wydarzeniu: w spotkaniu z papieżem.

Grupa kilkunastu Żydów, na czele z niezastąpionym naczelnym rabinem Polski Michaelem Schudrichem, otrzymała możliwość spotkania z papieżem, który zaledwie dwa dni wcześniej złożył bardzo nagłośnioną przez media wizytę w obozie zagłady Auschwitz.

Po zebraniu się poza rezydencją arcybiskupa podczas popołudniowej ulewy zostaliśmy poprowadzeni przez wielki dziedziniec i podjęci w pałacowych wnętrzach.

Portrety różnych osobistości kościelnych zdobiły ściany i wydawały się nieco zdziwione patrząc na zaproszoną grupę ubranych w kipy Żydów.

Podczas gdy papież stał w sąsiednim pokoju, machając przez okno do tłumu wielbiących go Polaków, członkowie naszego zgromadzenia ustawili się w powitalnej linii tak, jak to zwykło się czynić na weselu lub na Bar Micwie. Continue reading “Zasadniczo FREUND: Spotkanie z papieżem Franciszkiem”

Młoda Polska Żydówka w Jerozolimie. Powrót do domu Basi Wieczorek

Basia-from-Poland-Jpost-300x209Minęło prawie dwa lata od kiedy Batya Wieczorek zrobiła aliję. Ale niezależnie od tego, kogo spotyka pierwsza reakcja swojego rozmówcy na wieść, że Basia pochodzi z Polski jest zawsze taka sama. Zaczyna się od mocnego zaskoczenia, potem jest lekkie niedowierzanie, a na koniec podziw i uznanie.

“To trudne” mówi Wieczorek z figlarnym uśmiechem. Osoby anglojęzyczne myślą, że jest Izraelką. Izraelczycy są przekonani, że jest Amerykanką. Gdy wreszcie staje się jasne jaki jest jej kraj pochodzenia wszystko nagle się komplikuje.

“Kiedy mówię, że jestem z Polski, większość nie wierzy mi. Wszyscy są przekonani, że nie jest możliwe, by być Żydem w Polsce.” Będąc zmuszona do prowadzenia tej samej rozmowy niezliczone ilości razy, Batya postanowiła, że najłatwiejszą drogą jest od razu uprzedzać nieunikniony grad pytań. „Od razu zapewniam rozmówców: Tak, jestem polską Żydówką i by nią być nie musiałam zrobić konwersji. Tak, moi dziadkowie przeżyli Zagładę. Tak, zdecydowali się pozostać w Polsce po wojnie. Dziwne, prawda?” Tłumaczy ludziom. „Zwykle uśmiechają się do mnie i mówią: Wow, dzięki za odpowiedzi na wszystkie moje pytania w jednym zdaniu!”.

W umysłach większości Żydów, Polska jest jednym dużym cmentarzem, miejscem, które zawsze będzie związane z tragiczną historią Holokaustu. Rzeczywiście, przed II Wojną Światową Polska była domem dla największej społeczności żydowskiej w Europie. Żyło w niej ponad trzy miliony Żydów. Cieszyli się bogatym życiem społecznym, kulturowym i religijnym. Ale tysiącletnia obecność Żydów w Polsce została niemal całkowicie zmieciona z ziemi przez Hitlerowców, którzy wymordowali  ponad 90 procent żydowskich mieszkańców tego kraju. Continue reading “Młoda Polska Żydówka w Jerozolimie. Powrót do domu Basi Wieczorek”

Freund zasadniczo: Ważna lekcja z Szulchan Aruch o jedności żydowskiej

By the picture: Pomimo wielkiego znaczenia "Szulchan Aruch" nadal pozostaje nieznany dla wielu Żydów.
Pomimo wielkiego znaczenia “Szulchan Aruch” nadal pozostaje nieznany dla wielu Żydów.

W tym roku mija 450 rocznica opublikowania jednej z najważniejszych żydowskich książek współczesnych czasów. Jej naukowe przesłanie było tak wpływowe, że nadal służy jako jeden z filarów wiary, norm i wartości naszych ludzi.

Niemniej jednak, pomimo jego ogromnego wpływu na prawo żydowskiego, Szulchan Aruch (po hebrajsku “ustawiony stół”) pozostaje w dużej mierze nieznany większości współczesnych Żydów.

W rzeczywistości, całe pokolenie świeckich Izraelczyków zostaje wychowana bez jakiegokolwiek wzmianki o tekście, nie mówiąc już o próbach uchwycenia go i zrozumienia jego znaczenia. Ta sytuacja rozpaczliwie potrzebuje zmiany.

Szulchan Aruch został napisany przez rabina Josefa Karo. Podczas wypędzenia Żydów z Hiszpanii w roku w 1492 jego rodzina również została wygnana z kraju. On sam był wtedy jeszcze dzieckiem. Ostatecznie osiadł w Safed, w północnym Izraelu i był jednym z najwybitniejszych uczonych w swoim pokoleniu. Podzielony na cztery sekcje, Szulchan Aruch obejmuje wszystko co najważniejsze. Od prawa przez małżeństwo i modlitwę po szkody finansowe. Książka po raz pierwszy została wydrukowana w 1565 roku w Wenecji przez wydawnictwo Giovani di Gara – nie-żydowskiego hebraisty. Była to destylacji prawa żydowskiego spisana na podstawie poprzedniej pracy rabina Karo zwanej Beit Yosef.

Pomimo wielkiego znaczenia “Szulchan Aruch” nadal pozostaje nieznany dla wielu Żydów.

Continue reading “Freund zasadniczo: Ważna lekcja z Szulchan Aruch o jedności żydowskiej”

Czy nie doceniamy już dzisiaj Ściany Płaczu?

Stoi tam w milczeniu, zamyśleniu, jak wartownik pilnujący swojego stanowiska, ukazując swoją siłę podkreśla tragiczny sens historii i wywołuje nasze najgłębsze tęsknoty związane z żydowskim losem.

To najbardziej znane miejsce w całej Jerozolimie, jest symbolem, który głęboko rezonuje w sercu wszystkich tych, którzy czują ciepło jego dotyku.

Rzeczywiście, tym z nas, którzy urodzili się po niezwykłych wydarzeniach wojny sześciodniowej w 1967 roku, trudno jest wyobrazić sobie czas, gdy Ściana Płaczu była skalana, niedostępna i marniała pod obcym panowaniem.

Odwiedzamy ją, gdy chcemy, możemy zmawiać każdą modlitwę i pochwałę lub wylać tyle łez, ile nasze serce zapragnie.

Niemniej jednak, było to zaledwie 48 lat temu, w dniu 28 dnia hebrajskiego miesiąca Ijar, gdy ten starożytny relikt okresu Świątyni wrócił do naszych rąk. To wydarzenie upamiętniamy każdego roku jako Jom Jeruszalaim (Dzień Jerozolimy).

Ale na ile tak naprawdę doceniamy i pielęgnujemy tę Ścianę Świątyni? Obawiam się zadać to pytanie, czy przypadkiem nie zapominamy ją cenić?

Oczywiście, Wzgórze Świątynne, które znajduje się powyżej muru, to nasze najświętsze z najświętszych świętych miejsc i przewyższa swym znaczeniem samą Ścianę. I musimy dążyć do dnia, gdy będziemy naprawdę swobodnie mogli wchodzić tam, wolni od politycznych ograniczeń. Continue reading “Czy nie doceniamy już dzisiaj Ściany Płaczu?”

Gaon z Wilna a Żydowskie Przeznaczenie

W tym miesiącu obchodzimy rocznicę śmierci jednego z najwybitniejszych z ludzi, jacy stąpali po kuli ziemskiej w przeciągu ostatnich kilkuset lat – człowieka, który wywarł ogromny wpływ na Żydów i Państwo Izrael.

Dwieście piętnaście lat temu, dziewiętnastego Tiszri (w tym roku data ta wypadała, według gregoriańskiego kalendarza, na piątego października), podczas dni Chol Hamoed Sukkot, Rabin Elijah Gaon (po hebrajsku „gaon” znaczy geniusz) z Wilna, zwrócił swą duszę swemu Stwórcy.

Większość współczesnych Żydów słyszała o tym niezwykłym uczonym, o jego ogromnej erudycji i absolutnym oddaniu żydowskiej wiedzy i nauce.

Niewiele jednak osób świadomych jest tego, że Gaon z Wilna stworzył intelektualne, duchowe i fizyczne podstawy dla odrodzenia się a żydowskiego państwa. Zrobił to sto lat przed tym jak   Teodor Herzl wzniósł sztandar politycznego syjonizmu.

W świetle co poniektórych wyzwań stojących przed Izraelem w polityce międzynarodowej, warto zapoznać się z opracowaną przez Gaona rewolucją; jego pisma stanowią bardzo aktualną dziś dla nas lekcję.

Continue reading “Gaon z Wilna a Żydowskie Przeznaczenie”

Drodzy przyjaciele

Jeśli szukacie znaków wskazujących na to, że naród żydowski podzielony jest jak zawsze, nie trzeba szukać dalej jak na czubkach męskich głów.

Spacerując jerozolimską ulicą, nie sposób nie zauważyć różnorodności kolorów i rozmiarów „kippot”, zdobiących głowy religijnych żydowskich mężczyzn.

Znana popularnie terminem z języka jidysz, jako „jarmułka”, który to termin pochodzi podobno z zestawienia dwóch aramejskich słów „jarei malka”, oznaczających „strach przed Królem”, ów przedmiot stanowiący zarazem wyraz wiary jak i element ubrania, niesie ze sobą jeszcze więcej znaczeń, niż istnieje różnorodnych jego form wyglądu.

Szybkie spojrzenie na rodzaj i umiejscowienie jarmułki na głowie osoby, może dostarczyć bystremu obserwatorowi mnóstwo ogólnych informacji na temat użytkownika danej kipy.

Continue reading “Drodzy przyjaciele”

Żydowski ślub w Warszawie

To był czwartkowy wieczór i setki gości przyszło, by radośnie gawędząc czekać na rozpoczęcie się tej radosnej ceremonii. Przyozdobiona w biel panna młoda przechodząc przez nawę robiąc kolejne kroki coraz bardziej przybliżała się pod ślubny baldachim gdzie czekał już szeroko uśmiechnięty pan młody. Lekki podmuch pełnego uniesienia przeszył tłum, gdy przyszła żona okrążyła w tradycyjny sposób siedem razy swego przyszłego męża, jej oczy były zamknięte gdy wypowiadała cicho słowa modlitwy. Po tym gdy rabin powiódł parę przez wszelkie rytuały, których zakończeniem było przybicie małżeńskiej pieczęci, kielich został rozbity na znak zburzenia Świątyni Jerozolimskiej. Okrzyki „mazel tov” rozniosły się natychmiast i wszyscy czym prędzej oddali się radosnym i pełnym energii tańcom i śpiewom chcąc jak najlepiej uczestniczyć w tej ceremonii wspólnie ją celebrując.

Począwszy od Nowego Jorku, poprzez Londyn, aż do Tel Avivu scena jak ta stała się powszechnie znana wśród młodej generacji, która jest ogniwem w łańcuchu żydowskiego przeznaczenia. Ale tym razem nie był to zwykły żydowski ślub. To co sprawiło, że był wyjątkowy to miejsce, w którym się odbył. Było to bowiem w Warszawie, stolicy Polski. Po tym jak prawie siedemdziesiąt lat wcześniej Naziści wymordowali ponad 90 procent liczącej trzy miliony ludzi żydowskiej społeczności, miasto na powrót jest światkiem odradzania się żydowskiego życia. To co jeszcze nie dawno było nie do pomyślenia teraz staje się realne. Trzy razy dziennie w Warszawskiej synagodze Nożyków jest minjan, dobrze zaopatrzony sklepik koszerny oferuje wszelkiego rodzaju produkty. Obok synagogi jest nawet koszerny falafel gdzie można zjeść ciepły posiłek. Jeżeli gastronomia może być jakimkolwiek przewodnikiem to można powiedzieć, że warszawscy Żydzi mają się coraz lepiej po latach zastoju. To miasto znane jest również z licznych żydowskich społecznych, kulturalnych i edukacyjnych instytucji. Ślub od był się na podwórku żydowskiej szkoły Lauder Morsaha, która została założona w 1994 roku przez Fundację Ronalda S. Laudera. Przed Holocaustem w budynku obecnej szkoły znajdował się żydowski dom opieki społecznej. Teraz na korytarzach słychać głosy żydowskich dzieci uczących się języka hebrajskiego i śpiewających żydowskie piosenki. Wszystko to pod kierownictwem urodzonego w Polsce Rabina Macieja Pawlaka, który jest dyrektorem szkoły.

Świeżo upieczony pan młody, Maciej Kubiliński, którego hebrajskie imię brzmi Chaim, jest częścią odradzającego się życia żydowskiego, które ma miejsce w Polsce. Po tym jak przyjechał razem z babcią do Izraela w 2000 roku Chaim zdecydował, by zgłębić wiedzę na temat swoich żydowskich korzeni. W 2003 został dołączył do załogi ZOOMu – Żydowskiej Ogólnopolskiej Organizacji Młodzieżowej, której stał się aktywnym członkiem. Najważniejszym dla niego punktem zwrotnym był udział w seminarium organizowanym w Krakowie, w 2008 roku, przez organizację Shavei Israel, której jestem założycielem i prezesem. Następnie, w 2010, wziął udział w corocznym letnim seminarium, które odbywa się w Jerozolimie specjalnie dla młodych polskich Żydów. To w przyszłości jeszcze bardziej wzmocniło go w uczestniczeniu w żydowskim życiu oraz w nauce judaizmu.

Cztery lata temu, Chaim zaczął uczęszczać na nabożeństwa do jednej z Warszawskich synagog, obecnie studiuje w kolelu, który się tam znajduje i który jest prowadzony przez Rabina Yone Simonsa. Chaim jest również nauczycielem w szkole Laudera oraz pracuje jako doradca i edukator dla Agencji Żydowskiej i Jointu. Jego młoda żona, Katarina, która pochodzi ze Słowacji, mieszka w Polsce od 2010 roku gdzie kończy studia magisterskie z ekonomii rozwoju. Teraz razem zaczną budować żydowski dom.

Ten cud, który się wydarzył w Warszawie, bo inaczej nie można tego nazwać, zawdzięczać można staraniom jednego bardzo zasłużonego człowieka: naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha, który pracuje dla tego państwa prawie dwadzieścia lat i poświęca siebie odbudowywaniu żydowskiego życia. Tam gdzie inni widzieli tylko zniszczenie, on dostrzegł możliwości i szanse na uratowanie czegokolwiek spośród popiołów.

Przez ostatnie lata w całej Polsce pojawiają się tysiące ludzi, którzy odkrywają lub powracają do swoich żydowskich korzeni, zupełnie jak Chaim. Znani są jako polscy „schowani Żydzi”, których przodkowie musieli, ze względu na nazizm i komunizm, ukrywać swoją żydowską tożsamość. Wraz z upadkiem żelaznej kurtyny oraz wraz ze zmianami, które mają miejsce w polskim społeczeństwie obecnie jest znacznie prościej „wyjść z żydowskiej szafy”, by od nowa badać swoją spuściznę. Oczywiście antysemityzm nadal pozostaje w Polsce sporym problemem i nikt nie ma złudzeń, że ziemia żydowska w Polsce kiedykolwiek powróci do swych lat świetności sprzed wojny. Nie mniej jednak Żydzi są zobowiązani, by nadal szukać „pochowanych Żydów”, by pomóc im wrócić do ich prawa pierworodztwa. Po tym jak prawie całkowicie zostali wymordowani przez Hitlera, po czym zgnieceni władzą Stalina niezniszczalny żydowski duch jakimś cudem przeżył.

Obecnie wiele żydowskich organizacji ciężką pracą stara się odzyskiwać utracone żydowskie mienie w Polsce. Jednak przywracanie żydowskich dusz jest nie mniej ważne i znacznie więcej środków powinno zostać zwróconych w tym kierunku.

Gdy stałem i oglądałem w Warszawie ślub Chaima i Devory, poczułem nagle przenikliwą i niezaprzeczalną prawdę. Niezależnie jak bardzo nasza sytuacja jest ponura i z jakimi przeszkodami się stykamy niech nikt nie ma złudzeń: Wiekuisty Jedyny nigdy nie opuszcza swoich dzieci.To był czwartkowy wieczór i setki gości przyszło, by radośnie gawędząc czekać na rozpoczęcie się tej radosnej ceremonii. Przyozdobiona w biel panna młoda przechodząc przez nawę robiąc kolejne kroki coraz bardziej przybliżała się pod ślubny baldachim gdzie czekał już szeroko uśmiechnięty pan młody. Lekki podmuch pełnego uniesienia przeszył tłum, gdy przyszła żona okrążyła w tradycyjny sposób siedem razy swego przyszłego męża, jej oczy były zamknięte gdy wypowiadała cicho słowa modlitwy. Po tym gdy rabin powiódł parę przez wszelkie rytuały, których zakończeniem było przybicie małżeńskiej pieczęci, kielich został rozbity na znak zburzenia Świątyni Jerozolimskiej. Okrzyki „mazel tov” rozniosły się natychmiast i wszyscy czym prędzej oddali się radosnym i pełnym energii tańcom i śpiewom chcąc jak najlepiej uczestniczyć w tej ceremonii wspólnie ją celebrując.

Począwszy od Nowego Jorku, poprzez Londyn, aż do Tel Avivu scena jak ta stała się powszechnie znana wśród młodej generacji, która jest ogniwem w łańcuchu żydowskiego przeznaczenia. Ale tym razem nie był to zwykły żydowski ślub. To co sprawiło, że był wyjątkowy to miejsce, w którym się odbył. Było to bowiem w Warszawie, stolicy Polski. Po tym jak prawie siedemdziesiąt lat wcześniej Naziści wymordowali ponad 90 procent liczącej trzy miliony ludzi żydowskiej społeczności, miasto na powrót jest światkiem odradzania się żydowskiego życia. To co jeszcze nie dawno było nie do pomyślenia teraz staje się realne. Trzy razy dziennie w Warszawskiej synagodze Nożyków jest minjan, dobrze zaopatrzony sklepik koszerny oferuje wszelkiego rodzaju produkty. Obok synagogi jest nawet koszerny falafel gdzie można zjeść ciepły posiłek. Jeżeli gastronomia może być jakimkolwiek przewodnikiem to można powiedzieć, że warszawscy Żydzi mają się coraz lepiej po latach zastoju. To miasto znane jest również z licznych żydowskich społecznych, kulturalnych i edukacyjnych instytucji. Ślub od był się na podwórku żydowskiej szkoły Lauder Morsaha, która została założona w 1994 roku przez Fundację Ronalda S. Laudera. Przed Holocaustem w budynku obecnej szkoły znajdował się żydowski dom opieki społecznej. Teraz na korytarzach słychać głosy żydowskich dzieci uczących się języka hebrajskiego i śpiewających żydowskie piosenki. Wszystko to pod kierownictwem urodzonego w Polsce Rabina Macieja Pawlaka, który jest dyrektorem szkoły.

Świeżo upieczony pan młody, Maciej Kubiliński, którego hebrajskie imię brzmi Chaim, jest częścią odradzającego się życia żydowskiego, które ma miejsce w Polsce. Po tym jak przyjechał razem z babcią do Izraela w 2000 roku Chaim zdecydował, by zgłębić wiedzę na temat swoich żydowskich korzeni. W 2003 został dołączył do załogi ZOOMu – Żydowskiej Ogólnopolskiej Organizacji Młodzieżowej, której stał się aktywnym członkiem. Najważniejszym dla niego punktem zwrotnym był udział w seminarium organizowanym w Krakowie, w 2008 roku, przez organizację Shavei Israel, której jestem założycielem i prezesem. Następnie, w 2010, wziął udział w corocznym letnim seminarium, które odbywa się w Jerozolimie specjalnie dla młodych polskich Żydów. To w przyszłości jeszcze bardziej wzmocniło go w uczestniczeniu w żydowskim życiu oraz w nauce judaizmu.

Cztery lata temu, Chaim zaczął uczęszczać na nabożeństwa do jednej z Warszawskich synagog, obecnie studiuje w kolelu, który się tam znajduje i który jest prowadzony przez Rabina Yone Simonsa. Chaim jest również nauczycielem w szkole Laudera oraz pracuje jako doradca i edukator dla Agencji Żydowskiej i Jointu. Jego młoda żona, Katarina, która pochodzi ze Słowacji, mieszka w Polsce od 2010 roku gdzie kończy studia magisterskie z ekonomii rozwoju. Teraz razem zaczną budować żydowski dom.

Ten cud, który się wydarzył w Warszawie, bo inaczej nie można tego nazwać, zawdzięczać można staraniom jednego bardzo zasłużonego człowieka: naczelnego Rabina Polski Michaela Schudricha, który pracuje dla tego państwa prawie dwadzieścia lat i poświęca siebie odbudowywaniu żydowskiego życia. Tam gdzie inni widzieli tylko zniszczenie, on dostrzegł możliwości i szanse na uratowanie czegokolwiek spośród popiołów.

Przez ostatnie lata w całej Polsce pojawiają się tysiące ludzi, którzy odkrywają lub powracają do swoich żydowskich korzeni, zupełnie jak Chaim. Znani są jako polscy „schowani Żydzi”, których przodkowie musieli, ze względu na nazizm i komunizm, ukrywać swoją żydowską tożsamość. Wraz z upadkiem żelaznej kurtyny oraz wraz ze zmianami, które mają miejsce w polskim społeczeństwie obecnie jest znacznie prościej „wyjść z żydowskiej szafy”, by od nowa badać swoją spuściznę. Oczywiście antysemityzm nadal pozostaje w Polsce sporym problemem i nikt nie ma złudzeń, że ziemia żydowska w Polsce kiedykolwiek powróci do swych lat świetności sprzed wojny. Nie mniej jednak Żydzi są zobowiązani, by nadal szukać „pochowanych Żydów”, by pomóc im wrócić do ich prawa pierworodztwa. Po tym jak prawie całkowicie zostali wymordowani przez Hitlera, po czym zgnieceni władzą Stalina niezniszczalny żydowski duch jakimś cudem przeżył.

Obecnie wiele żydowskich organizacji ciężką pracą stara się odzyskiwać utracone żydowskie mienie w Polsce. Jednak przywracanie żydowskich dusz jest nie mniej ważne i znacznie więcej środków powinno zostać zwróconych w tym kierunku.

Gdy stałem i oglądałem w Warszawie ślub Chaima i Devory, poczułem nagle przenikliwą i niezaprzeczalną prawdę. Niezależnie jak bardzo nasza sytuacja jest ponura i z jakimi przeszkodami się stykamy niech nikt nie ma złudzeń: Wiekuisty Jedyny nigdy nie opuszcza swoich dzieci.To był czwartkowy wieczór i setki gości przyszło, by radośnie gawędząc czekać na rozpoczęcie się tej radosnej ceremonii. Przyozdobiona w biel panna młoda przechodząc przez nawę robiąc kolejne kroki coraz bardziej przybliżała się pod ślubny baldachim gdzie czekał już szeroko uśmiechnięty pan młody. Lekki podmuch pełnego uniesienia przeszył tłum, gdy przyszła żona okrążyła w tradycyjny sposób siedem razy swego przyszłego męża, jej oczy były zamknięte gdy wypowiadała cicho słowa modlitwy. Po tym gdy rabin powiódł parę przez wszelkie rytuały, których zakończeniem było przybicie małżeńskiej pieczęci, kielich został rozbity na znak zburzenia Świątyni Jerozolimskiej. Okrzyki „mazel tov” rozniosły się natychmiast i wszyscy czym prędzej oddali się radosnym i pełnym energii tańcom i śpiewom chcąc jak najlepiej uczestniczyć w tej ceremonii wspólnie ją celebrując. Continue reading “Żydowski ślub w Warszawie”

Pamiętając o chrześcijańskim wojowniku za Syjon

Ostatni miesiąc naznaczyła 68 rocznica śmierci wielkiego człowieka, człowieka, którego wkład w ustanowienie i obronę państwa Izrael nie może być przeceniony.

I choć jego nazwiskiem poświęcone są liczne ulice , arterie i placówki oświatowe w całym kraju, wyjątkowa rola, jaką odegrał Orde Wingate pomagając stworzyć podwaliny dla odrodzenia żydowskiej suwerenności zaczęła jednak zanikać z publicznej pamięci. Continue reading “Pamiętając o chrześcijańskim wojowniku za Syjon”

Czy Hasbara ma znaczenie?

W czasie kiedy amerykańska kampania wyborcza wkroczyła w decydujący etap, wyniki ważnego sondażu Gallupa przysporzyły Izraelowi i jego zwolennikom powodów do radości.

Pomimo ataków palestyńskiej propagandy i dezinformacji, rezultaty sondażu wskazały na to, iż żydowskie państwo nadal cieszy się ogromnym poparciem szerokich warstw amerykańskiego społeczeństwa. Continue reading “Czy Hasbara ma znaczenie?”