Połączenie ‘Bnei Mitzvah’ z Bnei Menashe

Kiedy dzieci osiągają wiek „dorosłości” w judaizmie, w rzeczywistości są jeszcze dość młode. Zrozumiałe jest, że ci młodzi nastolatkowie koncentrują się na przyjaciołach, telefonach i zabawie … To imponujące, gdy dzieci potrafią patrzeć poza siebie i myśleć o tym, jak mogą zmienić świat. Tak było w przypadku Natea i Cory Sugar, bliźniaków z Nowego Jorku, którzy postanowili poświęcić swoją uroczystość bar i bat micwa społeczności Bnei Menasze.
Ich matka, Rebecca, wyjaśnia: „Żydom w Ameryce często trudno jest docenić różnorodność narodu żydowskiego. Chcieliśmy, aby Nate i Cora wiedzieli, że Żydzi są rodziną złożoną z wielu różnych ras i grup etnicznych zjednoczonych przez naszą Torę i Ziemię Izraela”.
„Bnei Menashe demonstrują także ten rodzaj zaangażowania w życie Izraela i Żydów, które chcemy, aby nasze dzieci dostrzegły i doceniły. Podczas gdy tak wielu Żydów w Stanach Zjednoczonych uważa swoją żydowskość za pewnik, wielu na całym świecie nadal nie jest połączona z naszym ludem i pragnie głęboko, by jak najszybciej móc być częścią narodu, który tak ceni nasze teksty i tradycje. Nasi goście byli bardzo zainteresowani poznaniem społeczności Bnei Menashe. Większość nie słyszała o Żydach z Indii. Byli szczególnie zainteresowani historią społeczności i wytrwałością, z jaką jej członkowie realizowali marzenie powrotu do narodu żydowskiego. Połączenie Bnei Micwa naszych dzieci z historią Bnei Menashe wzmocniło przesłanie, że nie tylko byli oni w tym momencie odpowiedzialni za micwot, ale także za cały naród żydowski. Wszyscy Żydzi są połączeni i odpowiedzialni za siebie. Chcieliśmy, aby nasze dzieci zrozumiały, że to nie była zwykła impreza nastolatków – była to chwila niezwykle ważna w ich życiu, kiedy akceptowali swoje miejsce wśród naszych ludzi. Gdy Nate i Cora rozmawiali o Bnei Menashe, ponad 400 osób w pokoju umilkło”.
Oto fragment każdego z przemówień bliźniaków:
Cora: „Gdy spotkaliśmy się z członkami społeczności w Izraelu, byliśmy zdumieni ich głębokim zaangażowaniem w judaizm i ich miłością do Izraela. Przechodzą formalne nawrócenie, przeprowadzają się do Izraela, dołączają do IDF, mówią po hebrajsku i prowadzą pełne życie żydowskie. I są bardzo wdzięczni za każdą chwilę. Tutaj, w Ameryce, wielu Żydów nie oddaje się swojej religii i swojemu ludowi z tą samą pasją ”.
Nate: „Poznaliśmy Yehoshua Menashe [Żyda Bnei Menashe] w Tel Awiwie w zeszłym roku. Yehoshua służył w IDF i teraz co roku pełni swoją rezerwę. Jego ojciec i dziadek w Indiach marzyli, że pewnego dnia będzie żył jako Izraelczyk i Żyd, a Yehoshua z dumą powiedział nam, że to marzenie się spełniło. Stojąc obok Yehoshua, nikt nie zgadłby, że jesteśmy częścią tego samego ludu. Wyglądamy inaczej, wychowaliśmy się w w różnych połowach świata, on mówi w języku Kuki, a ja mówię po angielsku – co moglibyśmy mieć ze sobą wspólnego? – Właśnie bardzo wiele! Oboje jesteśmy Żydami. ”
Rebecca dodała: „Myślę, że goście naprawdę docenili możliwość poznania tematu i nawiązania do głębszego znaczenia wydarzenia”.

Czy chcesz dodać więcej znaczenia tej uroczystości? Dowiedz się więcej na temat projektu Bnei Menashe lub innej specjalnej grupie, z którą współpracuje Shavei Israel. Skontaktuj się z laura@shavei.org w celu uzyskania informacji.

WIELKA RADOŚĆ W CALI

W tym miesiącu w Cali w Kolumbii miało miejsce wyjątkowe wydarzenie, które poruszyło serca wielu osób, w szczególności zespołu Shavei Israel. Chcemy pogratulować rabinowi Aszerowi Abrabanelowi i jego żonie ich małżeństwa i życzyć im wspólnego życia pełnego błogosławieństw, pokoju, harmonii i miłości. Rabin Asher bierze udział w działaniach Shavei Israel i jest przedstawicielem organizacji w swoim mieście. Bardzo doceniamy jego cenną pracę dla Shavei Israel i społeczności Maguen Abraham w Cali w Kolumbii.
 
W ślubie uczestniczyli Rav Shimon Yechua, wysłannik Shavei Israel w Kolumbii, a także rabin Shmuel Tawil i Rav Yitzchack Abud z Meksyku, którzy poprowadzili ceremonię ślubną (mesader kiddushin). Rav Elad Villegas, dyrektor ACIC (Stowarzyszenie Wspólnot Izraela w Kolumbii), powiedział kilka słów i wzniósł toast za nową parę.

YTZJAK LÓPEZ DE OLIVEIRA: OSOBISTA HISTORIA

Za każdą historią kryje się wyjątkowa osobowość, bez której ta historia by nie zaistniała. Centrum Shavei Israel w Belmonte w Portugalii nie jest wyjątkiem. Osobą stojącą za tym miejscem jest Ytzjak López de Oliveira, który zarządza Casa Anusim. Ytzjak urodził się w A Coruña w Hiszpanii. Pochodzi z Conversos (zwanego także „marranos”) z „A Raia”, granicy portugalsko-hiszpańskiej. Najpierw wpadł na Centrum Społeczności żydowskiej Ner Tamid w A Coruna. Potem poznał swoją niestabilną sytuację związaną z pochodzeniem żydowski. Wtedy, Ytzjak, architekt krajobrazu z zawodu, związany już wcześniej z Shavei Israel dzięki rabinowi Elizeuszowi Salasowi ze społeczności Belmonte w Portugalii postanowił wrócić do judaizmu. Teraz kontynuuje naukę i poszerza swoją wiedzę dzięki wsparciu Shavei Israel oraz przewodnictwu rabina Salasa. „Mój dom” – wyjaśnia Ytzjak – „pierwotnie ośrodek Shavei Israel w Belmonte nadal jest miejscem spotkań studentów, którzy wracają do korzeni, Żydów w drodze, którzy tutaj zawsze zostaną serdecznie powitani podczas szabatu, świąt i każdego innego dnia, ludzi, którzy będą mogli skosztować sefardyjskich przysmaków, poznać rodzinne przepisy i nauczyć się lokalnych piosenek – wszystko dzięki temu, że Shavei Israel stara się zapewnić każdemu cudowną wizytę”.

Żydzi na Kubie

Centrum Ma’ani wspierane finansowo przez Shavei Israel i Urząd Ministra Kultury oraz przez program „Higanu Habaita” – “Wróciliśmy do domu!” (spotkania organizowane dla “olim hadaszim” czyli nowych imigrantów, w celu wspierania różnorodnych kultur i społeczności, dzielenia się doświadczeniami, a także nawiązywania nowych przyjaźni) zaproponowało w tym tygodniu spotkanie z badaczką panią  Eugenią Farin Levy, autorką czterech książek o historii Żydów na Kubie:

– Synagoga w Santiago de Cuba
– Judaizm na Kubie
– Atlas judaizmu na Kubie
– Krótka chronologia obecności Hebrajczyków na Kubie

Pani Farin Levy zachwyciła publiczność historią kulturalnego i ekonomicznego wkładu Żydów na Kubie od 1500 roku po współczesność, a także historią synagogi w Santiago de Cuba i jej wyjątkowymi cechami:

– Budynek został zbudowany jako instytucja religijna, posiada właśną „Sefer Tora” z XVII wieku, został wywłaszczony przez rząd po tym, jak Kuba ogłosiła się państwem ateistycznym, i wrócił do społeczności żydowskiej po ponad 20 latach, aby zostać wykorzystanym do pierwotnego celu.

Prezentacja została wykonana w sposób prosty, zrozumiały i spontaniczn dzięki temu, że wykładowczyni zna ten temat dogłębnie. Poświęciła długie lata nad pracą w tym temacie stając się niemal integralną częścią grupy.

Historia rozpoczęła się wraz z wyprawą odkrywczą Krzysztofa Kolumba I lądowaniem pierwszego Europejczyka na wyspie, który okazał się być Żydem o imieniu Yosef Levy ha Ibri. Był on znany jako Luis de Torres, ponieważ został zmuszony do nawrócenia się na chrześcijaństwo przez Hiszpańską inkwizycję. Kontynuacją tych wydarzeń są różne wkłady, które Żydzi wnieśli w gospodarkę wyspy, a także ich udział w wojnach o niepodległość, które doprowadziły do ​​powstania Narodu Kubańskiego. Już w okresie republikańskim pojawiają się historie o falach imigrantów wypychanych przez różne pożary oraz o tym, jak mieszkańcy Kuby przyjęli ich z wyraźną gościnnością. Zakończyć można na ewolucji i rozkwicie wspólnoty do czasu przybycia rządu Castro w 1959 r., z orientacją komunistyczną, która próbowała uczynić ten kraj pozbawionym religii.


Rodziny żydowskie na wszelkie sposoby próbowały przetrwać I utrzymać płomień judaizmu do chwili obecnej, a opowieści o nich przekazywane są nadal. Gość Centrum Ma’ani opowiadała o przekazywanych z pokolenia na pokolenia tysiącletnich tradycjach I niezachwianej wiary. Publiczność słuchała uważnie, a pod koniec konferencji pojawiło się wiele pytań, na które pani Farin Levy odpowiedziała w bardzo ciekawy sposób.  Spotkanie było bogate informacyjnie, ale też miało pozytywny wpływ na zebranych, dla których była do kolejna okazja do lepszego poznania się nawzajem.


Zostało nakreślone prostymi słowami, jak Wyspy Karaibskie były w stanie utrzymać przy życiu małą, ale tętniącą życiem Kehilę. Nie pozostaje nic innego jak powiedzieć: AM ISRAEL BE CUBA HAI.
 
Notka biograficzna:
Pani Farin Levy urodziła się na Kubie w 1950 r. Z zawodu jest ekonomistką i historykiem z powołania. Została zakwalifikowana przez Akademię Nauk jako badacz historii i kultury.

Shavei Israel i Rabbinical Council of America otworzą anglojęzyczny instytut konwersji w Jerozolimie.

Orginalny tekst ukazał się na stronie Arutz Sheva

Shavei Israel, organizacja non-profit z siedzibą w Jerozolimie, we współpracy z Rabbinical Council of America (RCA), są w trakcie otwierania instytutu konwersji w języku angielskim. Instytut o nazwie Machon Milton będzie działał pod patronatem Głównego Rabinatu Izraela i przygotuje kandydatów do procesu konwersji.
Założyciel i prezes Shavei Israel, Michael Freund, powiedział, że jego organizacja i RCA otwierają instytut z powodu rosnącej potrzeby i popytu na niego, ponieważ w Jerozolimie istnieje obecnie tylko kilka opcji dla anglojęzycznych mieszkańców, którzy chcą formalne przejście na judaizm. Instytut został nazwany na pamiątkę zmarłego dziadka Freunda, Miltona Freunda, który był wybitnym przywódcą syjonistycznym i żydowskim.
Od 15 lat Shavei Israel prowadzi Machon Miriam, unikalny instytut konwersji, który oferuje kursy przygotowawcze w języku włoskim, portugalskim i hiszpańskim, a teraz zdecydował się zaoferować podobną opcję w języku angielskim. „Uznaliśmy, że to kolejny logiczny krok: otwarcie anglojęzycznego instytutu, który zapewni ciepłe, wspierające i przyjazne środowisko dla tych, którzy chcą związać swój los z Izraelem lub powrócić do swoich korzeni” – powiedział Freund.
„Jako wiodąca organizacja rabiniczna w Ameryce, RCA była idealnym partnerem dla tego przedsięwzięcia i cieszymy się, że możemy połączyć się z nimi w tym ważnym projekcie” – dodał Freund.

Freund i dyrektor regionu Izraela RCA, rabin Reuven Tradburks, omawiali ten pomysł kilka lat temu. Ale ostatnio przekonali się, że nadszedł odpowiedni czas na rozpoczęcie programu.
„Teraz, gdy spędziłem dużo czasu z pracownikami Shavei Israel, jestem jeszcze bardziej przekonany o korzyściach płynących z partnerstwa z organizacją” – powiedział. „Personel jest wydajny, skuteczny i, co najważniejsze, działa na rzecz dobra narodu żydowskiego i tych, którzy chcą dołączyć do tego narodu dołączyć. Jest wiele sprawa, ale do tego dużo uśmiechu i ciepła. ”
Rabin Mark Dratch, wiceprezes wykonawczy RCA, powiedział: „Sądy rabiniczne ds. Konwersji w Ameryce Północnej w RCA są standardem konwersji. Wierzymy, że Shavei Israel cieszy się tą samą wysoką jakością w swoich programach konwersji i cieszymy się na partnerstwo z RCA w pomaganiu ludziom w ich dążeniu do bycia częścią narodu żydowskiego. ”

STAROŻYTNE URZĄDZENIA KULINARNE Z ROSJI

Do końca lat 80. życie w wielu rosyjskich osadach, takich jak wieś Wysoki w obwodzie woroneskim konieczne było używanie ceglanych pieców do ogrzewania budynków i gotowania potraw. Rosyjski piec zaprojektowano tak, aby utrzymywał ciepło przez długi czas i który spełniał halachiczne wymagania dotyczące przestrzegania przepisów dotyczących szabatu i świąt. Wpłynęło to bezpośrednio na styl życia największej społeczności Żydowskiej czyli Subbotników mieszkających w okolicy.

Przygotowując się do szabatu, świąt żydowskich, pieczenia macy na Pesach, a nawet codziennego sprzątania, mieszkańcy Wysokiego używali prymitywnych, często samodzielnie wykonanych narzędzi, powszechnych wśród chłopstwa, a ich historia sięga starożytnych czasów państwa rosyjskiego. W ramach badań kulturowych Centrum Ma’ani Shavei Israel z przyjemnością dzielimy się zdjęciami takich urządzeń, które zostały zachowane w zbiorach Muzeum Historii Żydów Subbotnik w Wysoki, a także w prywatnych domach.

Wśród narzędzi przedstawionych poniżej można zobaczyć szerokie i długie, dobrze strugane deski do gotowania, ubijaki do ciasta, miski i korki na mąkę i wodę, drewniane łopaty do wkładania i wyjmowania żywności wewnątrz kuchenki, wałki i noże. Szczególną uwagę należy zwrócić na autentyczne urządzenie o nazwie pestrilka – metalowy kilof do robienia otworów w surowym płacie macy, który kobiety z Wysoki zwykle pieczą same dla całej wioski.

DETERMINACJA MAŁEJ SPOŁECZNOŚCI ŻYDOWSKIEJ W GWATEMALI

Społeczność Shaar Hashamaim w Gwatemali, powstała w wyniku lokalnej inicjatywy.

Dziś składa się z 15 rodzin i oferuje swoim członkom szeroki wachlarz zajęć, takich jak studia żydowskie, imprezy społeczne i spotkania na świeżym powietrzu, modlitwy i wspólne wakacje. Zapewnia również mieszkańcom koszerne jedzenie, żydowskie książki i podstawowe ceremonie religijne. Mimo świetnej organizacji pojawił się pewien spory problem. Wszyscy jej członkowie mieszkają za daleko od synagogi, by móc do niej pójść nie łamiąc Szabatu.

By umożliwić czy wręcz ulepszyć jakość życia żydowskiego i zapewnić pożądany poziom społeczności zdecydowano, by zbudować kompleks budynków. Mają znaleźć się w nich synagoga, centrum studiów żydowskich, restauracja, sypialnie dla gości, mieszkanie dla Rabina i oczywiście mykwa.

„Bardzo często podejmuje się wszelkie środki, by żydowskie rodziny mogły uczestniczyć w szabatowych nabożeństwach nie łamiąc szabatu” – powiedział Fernando Flores Castañeda, przedstawiciel Shavei Israel w Gwatemali. „Dla mnie, dla mojej żony, dla naszych dzieci i dla każdego członka tej społeczności, Shaar Hashamaim, był, jest i będzie bramą, która pozwoliła nam zgromadzić się jako naród Izraela i żyć judaizmem w każdym aspekcie naszego życia. To drzwi, które pozwoliły nam połączyć się z Torą i Samym Bogiem. ”

Inni członkowie społeczności również podzielają entuzjazm Fernando. “Shaar Hashamaim to spełnienie marzenia, którego przed laty nie można było sobie wyobrazić” – mówi Juan Alfredo Gutierrez. “Pragnienie powrotu do plemienia, do ludu, który nasi przodkowie zmuszeni opuścić, spełniło się dzisiaj. Społeczność jest naszą rodziną, razem studiujemy Torę i Halachę, przygotowujemy się do obchodzenia każdego szabatu i świąt. Z wielką radością spotykamy się z innymi rodzinami w sytuacjach podobnych do naszej, w których dążymy do tego samego celu: prowadzenia życia żydowskiego w całej pełni”.

Jak pokazują poniższe zdjęcia, proces budowy jest w toku i wiele pozostaje do zrobienia. Jeśli chcesz coś zmienić, dołącz do nas, wspierając społeczność Shaar Hashamaim i przekazując darowiznę na ten projekt.

Działalność Shaar Hashamaim

TISZA BEAV dookoła świata

Społeczności Shavei Israel podzieliły się fotografiami z obchodzonego niedawno święta TiszaBeAv. Zobaczycie modlitwy, żałobę po zburzeniu Pierwszej i Drugiej Świątyni Jerozolimskiej oraz wspomnienie innych strasznych wydarzeń, które miały wielokrotnie miejsce w miesiącu Av, a które teraz upamiętniamy poszcząc. Jednym ze zwyczajów również widocznym na zdjęciach jest siedzenia na ziemi i czytanie Księgi Eicha czyli księgi lamentacji. Zobaczcie sami.  

Medellin, Kolumbia 

 Ambato, Ekwador  

Bnei Menasze w Manipur, Indie 

Historia Marrano: Dwie kuchnie, ale nikt nie wiedział dlaczego

artykuł Shimon Cohen

Po tym jak Sara zainteresowała się judaizmem odkryła, że jest potomkinią Marranosa. Historyczny i osobisty krąg się zamknął.

Arutz Sheva rozmawiał z Sarą Israel, potomkinią Marranos  – Żydów zmuszonych do przejścia na chrześcijaństwo podczas hiszpańskiej inkwizycji –  która znalazła drogę powrotną do judaizmu w swojej rodzinnej Hiszpanii.

Sara wyjaśniła, że ​​jej matka przeszła duchowy proces poszukiwania, ale nie odnalazła się w żadnej religii dopóki nie odkryła judaizmu. Wtedy poczuła, że to właśnie miejsce prawdziwego Boga, do którego ona należy. Jej matka wgłębiła się w judaizm, którym w końcu Sara również się zainteresowała. Później Sara wzięła udział w spotkaniu szabatowym zorganizowanym przez wysłanników Shavei Israel, którzy przybyli do Hiszpanii. (Shavei Israel to izraelska organizacja, która pomaga zaginionym i ukrytym Żydom powrócić do swoich korzeni).

„Podczas kolacji szabatowej rozmawiano o Marranos” mówi Sara, wyjaśniając, że początkowo nie widziała żadnego związku między tą grupą, a nią i jej rodziną. Pragnęła zwyczajnie dołączyć do narodu żydowskiego. Ale podczas tego Szabatu rozmowa toczyła się wokół tradycyjnych zwyczajów, które zachowały się wśród Marranów z pokolenia na pokolenie, zakorzenione w judaizmie.

Dyskusja sprawiła, że ​​przypomniała sobie zwyczaje które panowały w jej własnym domu. Pamiętała między innymi łamanie kieliszka na weselach, czego nikt w rodzinie nie mógł jej wyjaśnić.

Sara opowiada również, że w domu babci z nieznanego jej powodu  były dwie kuchnie. Nikt nie wiedział dlaczego i nikt o to nie pytał. Rodzina zwyczajnie przyzwyczaiła się do tego. Kiedy zmarła jej babcia, umieścili ją na podłodze, w przeciwieństwie do panującego w okolicy zwyczaju chrześcijańskiego. Później, kiedy Sara rozmawiała z wolontariuszami w żydowskiej organizacji pochówku w Madrycie, odkryła, że ​​jest to również żydowski zwyczaj. (W judaizmie jeśli osoba umiera w domu, to martwe ciało kładzie się na podłodze i przykrywa, dopóki nie zostanie przygotowane do pochówku).

Rozmowa, którą Sara odbyła po Szabacie z wysłannikami Shavei Israel o jej zwyczajach rodzinnych, zamknęła dla niej krąg. Ona, która chciała nawiązać kontakt z narodem żydowskim, odkryła, że ​​w rzeczywistości była jego częścią – częścią, która musiała porzucić judaizm i wędrować przez setki lat.

W swojej książce Repaired Vessels (opublikowanej w języku hebrajskim) Sara opisuje, jak ona i jej syn Baruch poradzili sobie z przystosowaniem się do życia żydowskiego w małej hiszpańskiej wiosce, gdzie wraz z rodziną przeszli pierwsze etapy konwersji. Z jednej strony było to bardzo trudne, ponieważ nikt we wsi nie był religijnym Żydem, ani nie miał pojęcia o judaizmie. Z drugiej strony Sara bardzo dobrze porozumiewała się z mieszkańcami wioski. Wieśniacy rozumieli i szanowali jej wybór. Towarzyszyli procesowi wejścia w judaizm i ostatecznemu przeniesieniu się do Madrytu.

Kiedy rodzina dotarła do Madrytu, praktykowanie judaizmu stało się znacznie łatwiejsze dzięki dużej populacji żydowskiej. Po przejściu kolejnego etapu konwersji w Madrycie rodzina przeprowadziła się do Izraela, aby zakończyć ją całkowicie, osiedlając się w Beit El.

Kiedy zapytaliśmy Sarę o statystyki, które mówią o dziesiątkach milionów potomków Marranos w Hiszpanii, Portugalii, Brazylii, Hondurasie i innych krajach odpowiada, że jej zdaniem jest to jedna z oznak odkupienia. „Jest obietnica od Boga, że ​​wszystkie dusze powrócą, aby odkupienie się zakończyło – to jest zdecydowanie znak, że ten czas nadchodzi”. Jednak według Sary każdy przypadek musi zostać dogłębnie zbadany. Możliwe jest przecież, że przez lata pojawiło się wiele ludzi, którzy chcieli należeć do narodu intelektualistów, liderów i ludzi wpływowych wcale nie będąc jego częścią.

74-ta rocznica likwidacji Getta w Łodzi

W Łodzi zostały zorganizowane kilkudniowe uroczystości z okazji 74-tej rocznicy likwidacji getta łódzkiego. Organizatorem było Miasto Łódź z pomocą Centrum Dialogu im. Marka Edelmana ze wsparciem Gminy Wyznaniowej Żydowskiej oraz wysłannika Shavei Israel rabina Dawida Szychowskiego. Wydarzenia rozpoczęły się modlitwą na miejskim cmentarzu żydowskim. Następnie marsz pamięci przeszedł ulicami miasta i zakończył się na stacji Radegast, gdzie odbywały się oficjalne uroczystości.

Continue reading “74-ta rocznica likwidacji Getta w Łodzi”