Polski olimpijczyk walczy o żydowską pamięć

Szanowny Rabinie,

Nazywam się Dariusz Popiela i pochodzę z Nowego Sącza. Jestem dobrym przyjacielem Łukasza Polomskiego, pracujemy razem w Sądeckim Sztetl. Spotykamy się w Nowym Sączu.

Rozpoczynam projekt ratowania cmentarza żydowskiego w Krościenku nad Dunajcem. Cmentarz jest w bardzo złym stanie. Czyścimy go regularnie i ścinamy wysoką i szybko rosnącą trawę. Obecnie jest o wiele lepiej, ale wciąż jest pusto bo są tylko dwie Macewy 🙁  Gdy byłem tam ostatni kilka godzin wpadłem na pomysł, by rozpocząć projekt upamiętnienia Żydów z Krościenka i okolic. Z majorem Krosicenko w radzie miejskiej zbudujemy drogę na cmentarz, bo teraz jest tam zwykła łąka. Chcemy by był to wyjątkowy zabytek, bo mamy listę wszystkich Żydów w Krościenku do 1942 r. To nie tylko numery, ale też wszystkie imiona i nazwiska! To nasz cel! Przygotowuję oficjalną wizualizację listów itp. Chciałbym zaprosić rabina do projektu, jeśli jest rabin zainteresowany. I mam nadzieję, że  17 czerwca razem pomodlimy się nad grobami podczas prezentacji powstałego pomnika.

Po tym jak otrzymałem ten list dowiedziałem się, że jest więcej w Polsce nie-żydów, którzy chcą upamiętniać żydowską przeszłość Polski. Pomyślałem, że wiadomość napisała jedna z prawych dusz, która spędza życie badając żydowską Polskę, może uczy na uniwersytecie lub pracuje dla organizacji non-profit upamiętniającej żydowskie dziedzictwo w Polsce. Continue reading “Polski olimpijczyk walczy o żydowską pamięć”

Paraszat Waigasz – Chwila prawdy

Jest pewne słowo, które pojawia się w momencie konfrontacji  Józefa z jego braćmi, które nie jest jednoznaczne. Słowo „powstrzymać”.  „A Józef nie mógł się powstrzymać przed wszystkimi, którzy przed nim stali”.

Czego Józef nie był w stanie zrobić? I komu lub przed kim nie mógł tego zrobić?

Raszi wyjaśnia, że Józef po prostu nie mógł ścierpieć hańby swoich braci, by jego słudzy i jego ministrowie byli świadkami opowieści o tym, czego bracia się dopuścili.

Rabin Saadja Gaon ben Josef Rav Saadya uważa, że słowo „powstrzymać” w tym przypadku oznacza ruch, czyli niemoc w ruchu. Jego zdaniem Józef najwyraźniej był sparaliżowany obecnością stojących przed nim.

Continue reading “Paraszat Waigasz – Chwila prawdy”

Paraszat Wajeszew – Dwa sny

Mój dziadek, rabin Joseph Baumol, zauważył kiedyś, że Tora całkiem wyraziście przedstawia aż dwa sny Józefa; jeden sen o przywództwie nie był wystarczający. Dlaczego nie? Czym różni się przesłanie płynące ze snu z gwiazdami, od snu z wiązkami pszenicy? Wyjaśnił, że doświadczenie Józefa było typowe dla jego przodków, zarówno dla jego ojca, jak i dziadka.

Bóg nawiedził Abrahama zarówno w wymiarze duchowym, jak i praktycznym. Przekazał Abrahamowi zarówno przesłanie materialnego błogosławieństwa, jak i historycznego proroctwa. Izaak także otrzymał błogosławieństwo i obietnicę ciągłości jako ogniwo w łańcuchu wielkiego narodu oraz materialną obietnicę posiadania stu miar ziemi.

Ale co najważniejsze, Jakub śnił dwa razy: za pierwszym razem zjawiały się anioły a za drugim mowa jest o owcach. Przesłanie jakie otrzymał Jakub nie mogłoby być bardziej wyraziste – masz dwie misje, dwa cele, dwie sfery, w których możesz służyć Bogu i ulepszać ludzkość: sfera duchowa i materialna.

Continue reading “Paraszat Wajeszew – Dwa sny”

Paraszat Wajece – Trzech mocarzy, trzy modlitwy; trzy żydowskie doświadczenia.

Talmud w Traktacie Berachot 26b przekazuje nam: “Rabin Jose powiedział, że nasi praojcowie ustanowili dla nas trzy modlitwy: Abraham ustanowił modlitwę szachrit – jak zostało powiedziane „Abraham wstał rano”; Izaak ustanowił Minchę, jak oznajmiono: “Izaak po południu poszedł rozmawiać”; Jakub ustanowił Maariw, co określają słowa “a on przyszedł na miejsce”.

Abraham reprezentuje poranek a nawet świt. Jego doświadczenie Boga jest bezkrytyczne, bez niebezpieczeństwa. Jest to jednokierunkowy drogowskaz skierowany ku przyszłości i błogosławieństwom, zaufaniu i męstwu. Z tego powodu rabini uczą się od Abrahama, że ochoczo “wstawał wcześnie rano”, aby się modlić.

Continue reading “Paraszat Wajece – Trzech mocarzy, trzy modlitwy; trzy żydowskie doświadczenia.”

Paraszat Chajej Sara – Zawsze patrz w przyszłość

Zaskakujące, że pod koniec poprzedniej paraszy, czyli paraszy Wajera, zaraz po związaniu Izaaka, otrzymujemy pozornie nieistotną informację o dzieciach brata Abrahama i ich potomkach. Wśród nich była Rebeka, która później została żoną Izaaka. Następną paraszę otwiera śmierć Sary.

Baal Haturim (Jacob Ben Asher 1269-1343 zmarły w  Toledo w Hiszpani, który napisał jedną z najważniejszych książek omawiających Halachę, zwaną “Tur”) zauważa, że najpierw dowiadujemy się o narodzinach Rebeki, zanim czytamy wieść o śmierci Sary. Przed zachodem słońca Sary jesteśmy świadkami wschodu słońca Rebeki.

Continue reading “Paraszat Chajej Sara – Zawsze patrz w przyszłość”

Parasha Lech Lecha – Abram czy Abraham?

Abram czy Abraham?

Czy Abram zawsze miał być Abrahamem? Czy na pewno miał stać się ojcem wielu narodów?

Taką wykładnię Tory wszyscy pamiętamy ze szkoły, ale przy bliższym zbadaniu tekstu, okazuje się, że nie jest on jednoznaczny. Zazwyczaj zakładamy, że Bóg wybrał Abrahama, by ten był założycielem wielu narodów, ale czy aby na pewno tak było? Co dobrego może przynieść fakt, że wiele religii świata pochodziłoby od jednego człowieka?

Jaki był pierwotny plan? Rabin Menachem Liebtag wyjaśnia, że Abram, to człowiek który, miał przywrócić Boga światu. Został wybrany przez Boga, ponieważ sam najpierw zrozumiał obecność Boga. Gdy już sam uznał Boga, Bóg mu to wynagrodził i dał mu zadanie.

Zadaniem było udanie się do ziemi Kanaanu i głoszenie imienia Boga. (Nie jest to tak jednoznacznie opisane, jednak wiemy, że dokładnie temu poświęca on resztę swojego życia). No dobrze, taki był plan i zadanie, a co miało być nagrodą?

Mówiąc prosto, Abraham stanowił jedyny osamotniony głos monoteizmu na świecie. Jeden jedyny człowiek Boży – wraz ze swoją żoną Saraj – nie zapominajmy jej – będzie wielkim narodem. “Licznym jak gwiazdy na niebie”. Na początku paraszy Lech Lecha Bóg przemawia do Abrama „Uczynię bowiem z twojego nasienia wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem”. Tak więc tu jest ta wielka osobista nagroda – własny wielki naród.

Gdy Abram idzie drogą wytyczoną mu przez Boga, głosząc imię Boże, Bóg ofiarowuje mu dodatkową nagrodę – „Dam tę ziemię twojemu potomstwu”. Abram głosi imię Boga rozdziale 13: 5, a w kolejnych rozdziałach Bóg powtarza swoją obietnicę ziemi i licznego potomstwa: „Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić”; potem dodał: «Tak liczne będzie twoje nasienie – potomstwo”.

W rozdziale czternastym Abram ponownie uświęca imię Boga, co zostaje rozpoznane przez Króla Malakicedek.

W rozdziale piętnastym ponownie Bóg przemawia do Abrama i mówi mu, żeby się niczego nie obawiał, że on jest jego obrońcą i że czeka go wspaniała nagroda. Tym razem Abram odpowiada – nie mam nawet syna, w jaki sposób mogę dać początek wielkiemu narodowi? Bóg odpowiada, mówiąc, że Eliezer nie będzie dziedziczył tej ziemi lecz dziedzictwo otrzyma ten, który wyłoni się z Abrama (z łona Sary).

Czy słowo „łono” odnosi się tu jednocześnie do Abrama i Sary, czy też wystarcza fakt, że mają szczególną więź z Bogiem i to im zapewni przyszłość i pamięć?

Tego dnia Bóg ponawia przymierze z Abramem, mówiąc mu, że daje tę ziemię potomstwu Abrama.

W rozdziale szesnastym pojawia się historia z Saraj i Hagar. Abram liczy sobie już wtedy 86 lat.

W siedemnastym rozdziale Bóg przemawia do Abrama, który ma już  99 lat. Bóg mówi mu by nadal chodził boskimi drogami oraz, że zawiera z nim przymierze i że uczyni go wielkim ojcem wielu narodów wielu królów. “Spełnię moje przymierze między nami i twoim potomstwem, aby być bogiem waszym i dla twojego nasienia. Oddam wam tę ziemię i wasze potomstwo “.

Nakazuje obrzezanie.

Sara już nie jest Saraj, lecz nazywa się Sarah.

Jak to się stało, że nagle przeszliśmy z pierwszego osobistego przymierza, do przymierza publicznego uwzględniającego wiele narodów?

Odpowiedź znajduje się w krytycznym rozdziale szesnastym. Poprzednie rozdziały zakładają, że Sara i Abram stworzą własne potomstwo. Ale to się nie wydarzyło…Sara jeszcze NIE urodziła.

W tym momencie rozpoczyna się test. Jak mają zareagować na tę sytuację? Czy mają uznać, że nasienie będzie pochodziło od nich obojga, (można przypuszczać, że Sara tak sądziła), to by oznaczało, że mają poczekać aż Sara zajdzie w ciążę. A może próba polegała na tym by szukać innych sposobów i nie wierzyć, że wydarzy się cud?

Można by uznać, że Abram i Sara nie przeszli pozytywnie tego testu, bo postarali się o potomstwo dla Abrama, bez czekania na cud od Boga. Dlatego pojawia się w naszej historii Hagar oraz jej syn Iszmael. Ponieważ Iszmael nie pochodzi od zarazem i od Sary i od Abrama nie może nadać początku narodowi, który Bóg obiecał w nagrodę Abramowi. Jednakże jest synem Abrama.

Otwórzcie rozdział siedemnasty. Bóg objawia się Abramowi, ale Abram już nie jest osobistym człowiekiem Boga, z którego narodzi się obiecany naród, lecz z powodu okoliczności staje się publicznym wielonarodowym Abrahamem. To kolejne przymierze ustanawia go ojcem wielu narodów, zmieniając jego imię, mówi, że pojawi się z niego wiele królów. Bóg dodaje jednak „Przymierze moje, które zawieram pomiędzy Mną a tobą oraz twoim potomstwem (nasieniem), będzie trwało z pokolenia w pokolenie jako przymierze wieczne, abym był Bogiem twoim, a potem twego potomstwa (nasienia). I oddaję tobie i twym przyszłym potomkom (nasieniu) kraj, w którym przebywasz, cały kraj Kanaan, jako własność na wieki, i będę ich Bogiem”.

Kiedykolwiek Bóg zwraca się do Abrama jako do osoby prywatnej używa słowa „nasienie”, gdy obiecuje mu jego własny naród. Gdy Bóg zwraca się do Abrahama jako do ojca wielu narodów, nie używa hebrajskiego słowa zera (nasienie). Bóg, skonfrontowany przez rzeczywistość związaną z Iszmaelem, decyduje się na dwa przymierza z Abrahamem. Podtrzymuje stare przymierze, według którego z nasienia Abrama i z łona Sary powstanie potomstwo godne szczególnej relacji z Bogiem i godne obiecanej mu Ziemi. Jednocześnie Bóg decyduje się na stworzenie publicznego Abrahama dla całej ludzkości i ustanawia go ojcem wielu narodów.

Działania Abrama i Saraj doprowadziły do tego, że stali się Abrahamem i Sarą (Sarah), czyli ojcem i matką wielu narodów. Wiele z tych narodów głoszą przywiązanie do Boga i w pewien sposób wymusza to uznanie związku z “braćmi” i “siostrami “.

I właśnie to się stało! Jesteśmy związani z Islamem i Chrześcijaństwem z powodu Abrahama i Sarah. To powiązanie jest spowodowane ich decyzją o stworzeniu potomstwa w inny sposób, niż czekaniem na cud od Boga i brzemienność Sary, w co było im trudno uwierzyć.

Sarah jest włączona w tę publiczną matkę narodów pomimo tego, że urodziła tylko Izaaka, ponieważ miała udział w decyzji przekazania Hagar Abramowi i stworzenia ich potomstwa.

Bóg wyraźnie podkreśla różnicę w swoim stosunku do każdego z dwóch przymierzy z Abramem a zatem i w inny sposób traktuje Izaaka niż Iszmaela.

„Ależ nie! Żona twoja, Sara, urodzi ci syna, któremu dasz imię Izaak. Z nim też zawrę przymierze, przymierze wieczne z jego potomstwem (nasieniem), które po nim przyjdzie. Co do Iszmaela, wysłucham cię: Oto pobłogosławię mu, żeby był płodny, i dam mu niezmiernie liczne potomstwo; on będzie ojcem dwunastu książąt, narodem wielkim go uczynię. Moje zaś przymierze zawrę z Izaakiem, którego urodzi ci Sara za rok o tej porze”.

Kto wie, jak wiele narodów wywodzi się z Abrahama, które stały się narodami i pokoleniami wielu społeczeństw na świecie. Wiemy jednak, jaki naród powstał z planowanego przez Boga spadkobiercę – Izaaka. Z niego powstają kolejne pokolenia narodu Izraela.

Najkrytyczniejszym jest zadziwiający i nieco sprzeczny test przed jakim Bóg stawia Abrahama żądając od niego ofiarowania własnego syna. Abraham słyszy od Boga, że Izaak jest jego jedynym właściwym synem, opartym na pierwotnym przymierzu i obietnicy. Im bardziej Abraham uświadamia sobie tę rzeczywistość, tym trudniej mu jest ofiarować własnego jedynego syna Bogu. Jeśli jednak Abraham nie zechce oddać syna Bogu, to znaczy, że albo uznaje swojego syna za ważniejszego od Boga, lub też, że nie wierzy w moc Boga w przyznaniu mu następnego potomka. Jednakże jeśli zbyt łatwo zdecyduje się na zabicie syna, to oznacza, że nie zrozumiał, że Izaak jest tym wybranym, z którego narodzi się naród i dlatego też nie będzie zasługiwał na Izaaka.

Ostatecznie Abraham staje na wysokości zadania i udowadnia, że zdaje ten test wiary. W związku z tym Bóg błogosławi go i Izaaka mówiąc: “skoro nie szczędziłeś mi swojego jedynego syna, pobłogosławię i rozmnożę wasze nasienie w całym kraju”.

Abram prywatny, wybrany przez Boga, spełnił swoje zadanie wraz z Saraj. Razem obwieszczali imię Boga i stworzyli lud Boży. Jednakże w podczas wypełnienia tej misji podejmują decyzję, która odmienia historię świata na zawsze. Stają się Abrahamem i Sarah. Hebrajska litera „hej” dodana do ich imion nie oznacza imienia Boga, lecz pochodzi od słowa „hamon” (wiele), ponieważ nadali początek wielu narodom stając się ich praojcem i pramatką. Istnieje nieodparta siła, która przyciąga Żydów, Chrześcijan i Muzułman do Ziemi Kanaan. Być może to ze względu na to, że wszyscy mają tych samych rodziców, którzy tam mieszkali? Ostatecznie jednak, Tora rozwiązuje tę kwestię. Istnieje wiele narodów, które pochodzą od Abrahama i Sarah, i zaludniają oni rozległe ziemie, zgodnie z tym co jest obiecane Abrahamowi w sprawie Iszmaela. Ale jest tylko jeden wybrany syn (nasienie),który dziedziczy całą Ziemię Kanaan.

 

Simchat Tora. Przykazanie i dziedziczenie.

Mojżesz w ostatnich chwilach swojego życia, ofiaruje błogosławieństwo dla każdego z plemionom Izraelskich, zanim triumfalnie wkroczą do Ziemi Obiecanej, podczas gdy on wyruszy w cichą i samotną podróż do góry bez nazwy, na której zakończy się jego życie.

Zanim zwróci się do każdego plemienia, proponuje pewne wstępne uwagi, oferując Synaj jako początkowe doświadczenie Boga dla narodu. W ten sposób Mojżesz wyjawia im oraz nam, że z Synaju pojawiła się wiadomość od Boga, która przybrała formę Tory, niebiańskiego przewodnika w naszym życiu.

Cytuje werset, który został wpisany do naszej codziennej modlitwy i duchowej świadomości.

„Torę – dał nam Mojżesz, dziedzictwo społeczności Jakuba” (Dwarim 33:4)

Continue reading “Simchat Tora. Przykazanie i dziedziczenie.”

Świętość Słowa

Czy ludzie naprawdę mają na myśli to, co mówią? Czy kiedykolwiek zauważyłeś, że dzisiejsze powitanie nie ogranicza się do cześć, ale brzmi: Jak się masz? Mimo to, nie mamy na myśli pytania, tylko jest to w zasadzie stwierdzenie. Nie chcemy naprawdę wiedzieć o stanie drugiej osoby, nie mamy na to czasu. Wyobrażasz sobie, jak by to było, gdyby ktoś naprawdę odpowiedział na nasze pytanie. – „No wiesz, nie najlepiej…kłótnie z żoną…moje hemoroidy…moi teściowie robią kłopoty…z kasą klapa…a co u Ciebie…”

Lub na przykład wpadamy na kogoś a on pyta: Jak Ci leci? Jak Ci się wszystko układa? I naprawdę oczekuje ode mnie wywodu na temat całego życia. No bo co to znaczy wszystko? To moja praca, rodzina, życie społeczne i towarzyskie, moje zmagania, moja filozofia, religia, a nawet to jak pogoda wpływa na mnie itp. Itd. Musiałbym zacząć od ogólnego podsumowania każdego z tych aspektów życia, a następnie przejść do szczegółów.

Continue reading “Świętość Słowa”

Rosz HaSzana – Zapisz mnie w Księdze (środka) Życia!

No i zaczęło się:  Łysienie, wolniejszy krok, jakieś bóle i strzykania w stawach. W dodatku naprawdę odczuwam kiedy nadchodzi zmiana pogody! No tak, według Izraelskich danych statystycznych, wkroczyłem już w średni wiek. A to nie mały ambaras! Uczę 18-latków, ale czasami myślę, że nadal jestem w ich wieku. Potem nadchodzi przypomnienie o tym, jakże ulotną jest moja obecność na tym padole – Moja córka właśnie została wezwana do izraelskiej armii! Czyżbym był już tak stary?

Wraz ze średnim wiekiem pojawia się refleksja. Czego dokonałem? Dokąd zmierzam? Wydaje się, że tkwię gdzieś pośrodku…

Środek nie jest zbyt czarujący, w końcu to nie to samo co “początek”. Kiedy zaczynamy coś nowego, jesteśmy poruszeni – spodziewamy się pewnych doznań i wyzwań. To powiew niespodzianki: “wszystko jest możliwe”. Początki pozwalają na czysty start, tak jakby nie było przeszłości, od nowa kreujesz swoją przyszłość.

Continue reading “Rosz HaSzana – Zapisz mnie w Księdze (środka) Życia!”

Parasza Ki Tece – Zmagania z ciemnością

Trudno mi słuchać wiadomości. Gdy niektórzy pogłaśniają dźwięk, aby usłyszeć, co dzieje się w naszym kraju, ja ściszam, aby uciec od codziennych informacji. Dlaczego? Trudno mi słuchać nie tyle o zagrożeniu naszego istnienia – terroryści ze wszystkich stron, ataki ze strony innych państw – tego się spodziewam i rozumiem dlaczego jesteśmy szkalowani, prześladowani i atakowani. To przecież wyjaśniają mi słowa Tory z naszej paraszy, które zarazem sprawiają, że istniejemy, ale również jesteśmy prześladowani:

„Dziś Pan, Bóg twój, rozkazuje ci wykonać te prawa i nakazy. Strzeż ich, pełnij z całego swego serca i z całej duszy. Dziś uzyskałeś to, że Pan ci powiedział, iż będzie dla ciebie Bogiem, o ile ty będziesz chodził Jego drogami, strzegł Jego praw, poleceń i nakazów oraz słuchał Jego głosu. A Pan uzyskał to, żeś ty dziś obiecał być ludem stanowiącym szczególną Jego własność, jak ci powiedział, abyś zachowywał Jego wszystkie polecenia. On cię wtedy wywyższy we czci, sławie i wspaniałości ponad wszystkie narody, które uczynił, abyś był ludem świętym dla Pana, Boga twego, jak sam powiedział” (Dwarim 26:17-19).

Continue reading “Parasza Ki Tece – Zmagania z ciemnością”