Wajelech

Wajelech

Oto początek roku i koniec Tory, prawie. Jakiż to więc wspaniały i dobry traf czeka nas w Parszy w tym tygodniu? Nieunikniony fakt naszej przyszłej porażki. Zapamiętaj moje słowa – powtarza B!g wielokrotnie – Dzieci Izraela będą grzeszyć. Jaki w tym sens? Z początku mam poczucie, że to największy demotywator jaki się kiedykolwiek pojawił. Dlaczego miałbym się starać być dobry, kiedy B!g mówi, że nasz upadek jest nieunikniony. Może to komunikat skierowany do innej publiczności. A może B!g napisał to dla nas, gdy tkwimy w bagnie tak głęboko, że nie wiemy, czy istnieje jakiekolwiek wyjście. Nie martw się, mówi nam B!g, wiedziałem, że tu skończysz i stworzyłem dla ciebie wyjście, jeszcze zanim stworzyłem czas. Jasne, ledwo zaczął się rok, a Ty już idziesz tango, ale nadchodzi Jom Kipur. Tshuvah (powrót) jest zawsze możliwa, nie tylko poprzedza twój grzech, ale została stworzona przed samym czasem.

Gmar Chatima Tova!

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Nicawim

Nicawim

Szósta alija Parszy w tym tygodniu mówi o micwie teszuwy – o pokucie. Pokuta to proces, dzięki któremu naprawiamy wyrządzone przez nas krzywdy. Zaangażowani są zarówno inni ludzie, jak i B!g. Oznacza to, że jeśli zgrzeszyłem przeciwko komuś, muszę uzyskać jego przebaczenie, zanim przebaczy mi B!g. Ostatnia Parsza podkreśla w szóstej aliji, że proces ten musi dziać się zarówno w naszych ustach, jak i w naszych sercach. Uczy nas, że gdy ktoś przyznaje się do swoich grzechów przed B!giem i prosi o przebaczenie, musi to być słyszalne. Tym bardziej, gdy ktoś stara się naprawić krzywdy, jakie wyrządził innym. Prawdziwa skrucha nie jest możliwa bez wypowiedzenia na głos słów: popełniłem błąd. Jeśli nie jestem na tyle odważny, by powiedzieć te słowa, to jaką tak naprawdę mam odwagę. Mojżesz jest takim prawdziwym Żydem, który stara się wypełniać słowo B!ga. Ktoś taki musi umieć powiedzieć: popełniłem błąd i żałuję tego.

Obyśmy wszyscy razem zostali zapisani w Księdze Dobrego Życia.

Szabat Szalom!

Z miłością, 

Yehoshua 

Rosz haSzana

Rosz haSzana

Patrząc na miniony rok jestem zdumiony, jak szybko zapomnieliśmy o covidzie.

W zeszłym roku przygotowywaliśmy się do Jomim Noarim zaopatrując się w maski i wyznaczając miejsca w ławkach celem zachowania dystansu społecznego.

Nawet wojna w Ukrainie, która była żywym tematem Pesach, stała się w najlepszym razie refleksją i pojawia się w wiadomościach tylko, gdy grozi atomową katastrofą. Chociaż istnieją powody, dla których powinniśmy zwracać większą uwagę na obie te kwestie, faktem jest, że byliśmy w stanie przeżyć nasze osobiste traumy i iść dalej. 

Ostatecznie nasze pragnienie powrotu do stanu normalności pozwala nam zapomnieć o ranach i niebezpieczeństwach niesionych przez owe kryzysy i iść dalej. Niech doświadczenie to będzie inspiracją dla nas i naszego życia osobistego. Może nadszedł czas, byśmy przebaczyli innym, chociaż mogli nas skrzywdzić, a może wciąż stanowią zagrożenie. Nie dlatego, że na to zasługują, może nie, ale dlatego, że właśnie to musimy zrobić, aby nasze życie powróciło do lepszego stanu. Kiedy wybaczam tym, którzy mnie skrzywdzili, nie zwalniam ich z odpowiedzialności czy potrzeby szukania mojego przebaczenia – po prostu pozwalam sobie żyć. Jeśli możemy zapomnieć o covidzie, gdy wciąż codziennie umierają tysiące, może będziemy w stanie zapomnieć o mniejszych cierpieniach i upokorzeniach.

Obyśmy wszyscy zostali zapisani w Księdze Dobrego Życia.

Szabat Szalom

Z miłością ,

Yehoshua

Parasza Ki Ticei

Parasza Ki Ticei

Parsza z tego tygodnia wydaje się tak bardzo trafna, ponieważ pierwsza linijka dotyczy pójścia na wojnę, a wojna to wszystko, o czym byłem w stanie myśleć przez ostatnie sześć miesięcy. Parsza ta pełna jest przykazań, które trudno mi zrozumieć, a tym bardziej uzasadnić. Nie jestem w tym odosobniony, z lektury Talmudu i późniejszych komentatorów jasno wynika, że od czasu wyschnięcia atramentu na zwoju Tory Mojżesza, Naród Izraela stara się zrozumieć, jakim cudem można nakazywać nam podjęcie tak okrutnych działań. Wierzę, że wojna, o której mowa w pierwszym wersie naszej Parszy jest prawdziwa, że chodzi o tę nieustającą walkę o zrozumienie boskiego prawa i jednoczesne zachowanie wierności naszej wewnętrznej etyce. Tora jest wieczna i chociaż tekst się nie zmienia, zmienia się jej zastosowanie. Czy jesteś wystarczająco odważny, żeby to przyznać i walczyć dalej? Walczyć, by znaleźć prawdę i empatię leżącą u podstaw tego wszystkiego?

Obyśmy wszyscy zostali zapisani w Księdze Dobrego Życia!

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Paraszat Pinchas

Paraszat Pinchas

W ostatni Szabat podejmowaliśmy gościa. Kiedy przyszedłem do szulu z synem w Szabat rano, siedział obok mojego miejsca pochłonięty czytaniem Talmudu. Usiedliśmy obok niego i zaczęliśmy się modlić. Ubrany był jak chasyd, miał ciemną skórę, modlił się z modlitewnika Sfardi. Pomyślałem, że był jemeńskim Żydem, który zrobił tszuwę i został chasydem Braclawer. Podczas powtórki Amidy udał się przed Aron haKodesz przygotowując się do błogosławieństwa Kohenów. Żydzi aszkenazyjscy żyjący w diasporze zawiesili ten zwyczaj. Przekonanie go do odstąpienia od błogosławieństwa wymagało energii i wysiłku, jednak po pewnym czasie udało się go przekonać i uszanował nasze lokalne zwyczaje. Jako Kohen otrzymał pierwszą aliję w czasie czytania Tory. Wszedł na bimę i zamiast powiedzieć błogosławieństwo przed czytaniem Tory, zaczął wygłaszać kazanie w języku hebrajskim na temat synów Izraela. Mówił przez około pięć minut na temat znaczenia skromnego ubioru, zanim został przekonany do wypowiedzenia błogosławieństwa i kontynuowania czytania Tory.

Midrasz mówi nam, że prorokiem Eliaszem był Pinchas. Elijahu nigdy nie umarł; zamiast tego wędruje od między niebem a ziemią, biorąc udział w każdym Brit Mila, w Sederze Pesachowym, a także pojawiając się przy innych okazjach. Święty Żyd z Przysuchy szukał go na targowiskach i polach Mazowsza, a on często przebierał się za lokalnego chłopa. Baal Szem Tow spotkał go jako miejscowego rolnika. Nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się Elijahu, ale jeśli nie będziemy go szukać, na pewno go nie znajdziemy.

Shabbat Shalom!

Love,

Yehoshua