Parsza Bo

Parsza Bo

 Parsza tego tygodnia jest jedną z najważniejszych w całej Torze ze względu na to, że zawiera niemal wszystkie instrukcje dotyczące przeprowadzenia Sederu Pesach. Nie ma innego rytuału, który tak wyraźnie ucieleśniałby istotę judaizmu i żydowskości. Naród izraelski narodził się w noc piętnastego Nisan trzy tysiące trzysta lat temu. Od tamtej pory co roku odradzamy się w noc piętnastego Nisan.

 Wolność jest jedną z największych wartości dla naszej tradycji. Zdolność do służenia Bogu zaczyna się od wolności i możliwości wyboru służenia mu. Nasza Parsza wielokrotnie podkreśla, że wolność osiąga się poprzez nasze rodziny. Seder ma być przeprowadzony przez każdą osobę w jej domu i dwukrotnie powiedziano nam wyraźnie, jak odpowiedzieć na pytania naszych synów o stawanie się wolnym. Wolność w naszej Parszy wydaje się jednak ograniczona, na końcu Tora mówi nam, że jest około sześćset tysięcy mężczyzn kwalifikujących się do służby wojskowej, którzy opuścili Egipt wraz ze swoimi dziećmi.

Gdzie są kobiety? Gdzie są osoby starsze? Tutaj w Polsce. Zbliża się roczna rocznica naszej najnowszej walki o wolność. Tym razem bohaterami są nie tylko mężczyźni z bronią. To kobiety z dziećmi na rękach i obcy ludzie, którzy swoimi niezliczonymi działaniami zapewniają im bezpieczeństwo. Rok temu dowiedzieliśmy się, że wolność nie zawsze jest walką, a przynajmniej nie za pomocą przemocy. Podczas gdy rządy w Europie spierają się o czołgi i systemy obrony powietrznej, które powinny być dostarczone Ukrainie, polskie społeczeństwo pokazuje nam, że miłość i życzliwość są nie mniej istotne w tej walce.

Szabat Shalom!

z miłością,

Yehoshua

Paraszat Waera

Paraszat Waera

W poprzedniej Parszy znajdujemy tekst Mosze, który mówi do B!ga, że ma nieobrzezane wargi. W ten sposób wyjaśnia dlaczego był najgorszym wyborem kogoś, kto miałby wykupić Żydów z Egiptu. Co to oznacza? Z mojej lektury wynika jasno, że jąkał się,  a także był zaniepokojony. To dlatego jest w stanie śpiewać przy rozstąpieniu się Morza Czerwonego, i dlatego po exodusie nigdy więcej nie słyszymy o tym problemie.

            W tym tygodniu Tora powtarza wzmiankę o tym, iż Mosze jąkał się dwukrotnie. Dlaczego? Przecież w zeszłym tygodniu było to dobrze ustalone. Początek Parszy tego tygodnia, w którym wspomina się o jąkaniu Mosze, jest chaotyczny. Brakuje w nim kierunku i powtarza się. B!g mówi o przodkach Mosze i przyszłym wybawieniu Dzieci Izraela. Mosze przekazuje to Dzieciom Izraela i znowu go nie słuchają, wtedy tekst całkowicie zmienia kierunek i w nierówny, nieregularny sposób omawia rodowód Mosze. Tora zacina się tak samo jak Mosze. Zwłaszcza proces odkupienia zacina się         w całej Torze. Nie jest to proces liniowy, w którym zaczynamy jako niewolnicy w Egipcie i od razu zdążamy do wolności w Izraelu. Jest to raczej niespójne, nieco chaotyczne, atak Amaleka następuje prawie natychmiast po cudzie nad Morzem Czerwonym. Być może Mosze został wybrany specjalnie dlatego, że się jąka. Może został wybrany nie tyle po to, by poprowadzić nas przez odkupienie, ile by ucieleśnić je w swoim życiu i działaniach.

Parszat Wajigasz

Parszat Wajigasz

Chociaż w Parszy z tego tygodnia większość z nas zwraca uwagę na dynamikę między Józefem, a resztą jego rodziny, ja chciałbym skupić się na postaci Józefa jako władcy. Pod koniec Parszy Tora mówi nam o dwóch latach głodu, poprzedzających przybycie Dzieci Izraela do Egiptu. Po dwóch latach głodu Józef przejął dla faraona wszystko: bydło, ziemię i ludność Egiptu i stało się to na wyraźną prośbę ludu. W zamian dał im wszystkim wystarczającą ilość pożywienia. Idąc dalej, stworzył system, w którym państwo zapewniało kapitał niezbędny każdej osobie do zarabiania na życie, w zamian za dwadzieścia procent wszystkiego, co było produkowane przy użyciu tego kapitału. To oczywiste, że czyny Józefa znajdują łaskę u B!ga, w przeciwnym razie nie znalazłyby się w Torze. Co zatem widzimy? Zgodnie z Torą państwo musi zapewnić zarówno odpowiedni poziom bezpieczeństwa socjalnego, jak i równość szans, jednak środki produkcji nie muszą należeć do pracowników, a zysk powinien być współmierny do wielkości sukcesu każdego pracownika. Chociaż polityka Józefa była kluczowa dla jego sukcesu, nie była tak ważna jak jego przywództwo. Józef mógł pełnić rolę ojca dla Egiptu tylko dlatego, że był w stanie odegrać podobną rolę dla faraona. Wydaje się więc, że największą przeszkodą w skutecznym rządzeniu jest przywództwo, a nie polityka. Nie brakuje nam wiedzy o tym, co trzeba zrobić, ani narzędzi, by to zrobić. Brakuje nam liderów, którym bylibyśmy gotowi powierzyć naszą przyszłość.

Szabat Szalom!

Z miłością, 

Yehoshua

Parasza Mikec

Parasza Mikec

Czytając Parszę z tego tygodnia, jestem zszokowany faktem, że bracia Józefa nie są w stanie go rozpoznać. Tora wyraźnie mówi, że Józef ich rozpoznał, ale oni nie rozpoznali jego. Raszi wyjaśnia, że problemem była broda Józefa. Kiedy opuszczał dom w wieku siedemnastu lat, miał tylko brzoskwiniowy meszek, a teraz miał brodę. Jednak broda noszona przez elitę i władców Egiptu była niewielka i zakrywała tylko podstawę podbródka, z pewnością nie wystarczyła, by zasłonić twarz. Co więcej, Józef subtelnie dawał braciom do zrozumienia kim jest (to wyjdzie na jaw w przyszłym tygodniu), dlaczego go więc nie rozpoznali?

Dwukrotnie widzieliśmy w Torze, jak ludzie stawali przed wyzwaniami życia i śmierci, a rzecz, której potrzebowali do przetrwania znajdowała się tuż przed nimi, jednak nie byli w stanie jej dostrzec. Trauma utrzymuje nas w stanie nieustającej czujności, przytępiając w ten sposób nasze zmysły i ograniczając zdolności logicznego myślenia. Poczucie winy, które bracia czuli w związku ze zdradą Józefa i ojca, przekształciło się w endemiczną traumę. Ich wspólny sekret zatruwał im życie, związki i wpływał na przyszłość. Czy Jakub wybaczyłby synom, gdyby powiedzieli, co uczynili? Tak, wiemy to, ponieważ to zrobił. Poczucie winy nas niszczy. Gdy przyznajemy się do niepowodzenia, ryzykujemy, że zostaniemy odrzuceni, ukrywając je wiemy, że poniesiemy porażkę.

Wesołej Chanuki!

Szabat Szalom!

Z miłością, 

Yehoshua

Parszat Wajeszew

Parszat Wajeszew

W drugiej Aliji naszej Parszy, synowie Izraela widzą zbliżającego się brata, Józefa, i postanawiają go zabić. Dlaczego? Tora powiedziała nam już, że Józef przekazał ojcu złe wiadomości na ich temat i że Jakub kochał Józefa bardziej niż innych braci, ale bracia o tym nie wspominają. Mówią tylko o jego snach i pragnieniu, by nigdy się nie urzeczywistniły. Co złego jest w snach Józefa? 

Wizja, której doświadcza ukazuje bogactwo, zbiór zboża, wspaniałość, rodzinę Jakuba w formie niebiańskich postaci. Bracia nie stoją w kontrze do Józefa z powodu jego wizji, ani nawet tego, że uważa się za autorytet. Kiedy protestują przeciwko temu, by nimi rządził, nie chodzi o przywództwo, ale o fakt, że ma on decydować o ich przyszłości. Sen Józefa odmawia braciom jakiejkolwiek kontroli nad własnym życiem, ich los jest przypieczętowany. Sny Josefa odbierają wolność jego braciom. Parsza z tego tygodnia opowiada o tym, jak sny, fantazje i chwalebne wizje jednej osoby mogą być więzieniem dla innej. Jeśli nasza wizja nie pozwala na działania innym, ryzykujemy, że staniemy się więźniami naszych własnych snów.

Szabat Szalom i Chanuka Sameach!

Z miłością,

Yehoshua