Paraszat Emor

Paraszat Emor

Pod koniec Parszy Emor mamy interesujący incydent dotyczący człowieka, który bluźnił. Dlaczego interesujący? Ze względu na niepewność kontekstu tego wydarzenia. W środkowej części czytania Tory mówiącej o przygotowaniu materiałów związanych z budową i wyposażeniem Miszkanu, pojawia się relacja o mężczyźnie mającym egipskiego ojca oraz matką z Izraelitów, Szlomicie bat Diwri, który wdaje się w bójkę z Izraelitą, a następnie używa imię B!ga w niewłaściwy sposób i zostaje uśmiercony. Czego naucza nas ten fragment? Czy tego, iż kto bluźni, zostaje skazany na śmierć? Przecież Tora już nam to powiedziała. Tora ostrzega nas tutaj przed jednym z najtrudniejszych zjawisk dla narodu Izraela, a chodzi o to dzieci o mieszanym dziedzictwie. Pierwszą rzeczą, której uczymy się z Tory, jest to, że problem ten jest tak stary jak nasz naród, tak długo, jak jesteśmy Izraelitami / Żydami, mamy dzieci z nie-Żydami. Drugą rzeczą, której uczymy się z Tory, jest to, że chociaż może to nie mieć negatywnego wpływu na rodziców, to dzieci płacą cenę za czyny swoich rodziców. Tora nie wspomina o moralności tego związku, jednak wyjaśnia, że kłopoty, w które wpada syn, są wynikiem tego związku. Tożsamość żydowska jest złożonym i wieloaspektowym tworem, a mieszanie przy nim powoduje nieoczekiwane, niezamierzone i trudne rezultaty.

Pesach 2022

Pesach 2022

Pesach zbliża się z zawrotną prędkością i bez względu na to, jak ciężko pracujemy, by się przygotować, nie jesteśmy gotowi. Zawsze tak właśnie jest – nigdy nie jesteśmy gotowi na wolność, bo gdybyśmy byli, wtedy nie byłaby to wolność. W tym roku mamy dodatkowe wyzwanie i pilną konieczność. Wyzwanie polega na tym, że po raz pierwszy od dwóch lat nie jesteśmy bezpośrednio zagrożeni skutkami Covid-19. Po raz pierwszy od dwudziestu czterech miesięcy mamy wspólny Seder. Zapomnieliśmy, jak to jest zamieszkiwać świat bez ograniczeń, a ten, do którego wracamy, jest inny niż ten, który opuściliśmy dwa lata temu. Pilna konieczność Sederu to obchodzenie święta wolności w świecie, gdzie siły nie-wolności są potężniejsze niż jakiekolwiek, które mamy w pamięci. Pamiętam zimną wojnę, napisałem list do prezydenta Reagana, z prośbą o podanie daty trzeciej wojny światowej. Ale to, co dzieje się teraz ma zupełnie inny ciężar gatunkowy. Teraz bardziej niż kiedykolwiek musimy pamiętać, że wolność nie jest celem do osiągnięcia, ale stanem egzystencji, który wymaga nieustannej walki. Wczorajsza wolność informuje mnie jedynie o możliwości bycia wolnym dzisiaj. W tym roku, w noc sederową, musimy ponownie poświęcić się zagmatwanemu procesowi osobistej wolności i skierować naszą energię na wolność innych.

Szabat Szalom i Chag Kaszer v’Sameach!

Z miłością,

Yehoshua

Tazria

Tazria

Tazria 5782

Parsza w tym tygodniu nie jest dla wrażliwych. Opowiada bowiem o różnych schorzeniach skóry, które wskazywać mogą, że ktoś cierpi na caraat. Caraat często tłumaczony jest jako trąd, ale detale w naszej Parszy jasno pokazują, że nie o takie tłumaczenie chodzi. Objawy fizyczne są oznakami problemu duchowego jakim jest caraat. Parsza Tazria uczy nas rozpoznawać wysyłane przez ciało sygnały dotyczące choroby duchowej.

Początek szóstej Aliji opowiada o mężczyźnie tracącym włosy z przodu lub tyłu głowy. W tym przypadku Tora mówi nam, że jest on łysy i nie cierpi na chorobę duchową. Czy gdyby nie było tej informacji, nie wiedziałbym o tym? Mamy tu dwie lekcje, pierwsza dotyczy tożsamości i ego. Utrata włosów, jak słyszałem, traktowana jest jak kara i jest to tak silne przekonanie, że Tora musi podkreślić, iż nie jest to kara. Wpływa to jednak na tożsamość i powinniśmy być wyczuleni na cierpienie, które powoduje. Druga zaś lekcja mówi o tym, że wszystko jest znakiem. Tak bardzo pragniemy wszyscy znaleźć najkrótszą drogę do zrozumienia poprzez interpretację owych znaków i dzięki temy uwolnić się od odpowiedzialności związanej z podejmowaniem decyzji. Ale życie zmusza nas do podejmowania decyzji i brania odpowiedzialności. Jeśli więc potrzebujemy wsparcia w tym procesie, rozmawiajmy z przyjaciółmi, zamiast szukać znaków.

Parafrazując Freuda powiedzieć można, że czasami łysienie jest tylko i wyłącznie oznaką konkretnych predyspozycji genetycznych.

Szabat Szalom!

Paraszat Szemini

Paraszat Szemini

Parsza Szmini

Parsza Shmini to wielka rzecz. Szmini oznacza ósmy i wszystko, co dzieje się w naszej Parszy ma miejsce ósmego dnia poświęcenia Miszkanu i jego kapłanów. Ceremonia poświęcenia rozpoczęła się pod koniec Parszy z ubiegłego tygodnia. Mojżesz przez siedem dni ustanawiał Miszkan, ubierał kapłanów, składał ofiary i nic się nie wydarzyło. Nie pojawił się żaden znak od B!ga sugerujący wybaczenie nam grzechu złotego cielca, nie stało się nic, co mogłoby wskazywać, że B!g jest nadal z nami. Wreszcie, ósmego dnia poświęcenia Miszkanu i pierwszego dnia, w którym Aaron pełni funkcję arcykapłana, B!g zsyła specjalny ogień i cały naród staje się świadkiem cudu.

Ogień od B!ga robi dwie rzeczy: rozpala i pochłania ofiary Aarona na zewnętrznym ołtarzu oraz zabiera życie Nadawowi i Avihu, najstarszym synom Aarona. Aaron i Naród Izraela odzyskali swoje wcześniejsze miejsce blisko B!ga, cena jednak była bardzo wysoka. Czy Nadav i Avihu musieli umrzeć? By pojawiła się przestrzeń na nowe, stare musi zostać zmienione, przekształcone, a czasem zniszczone. To jest wybór, z którym zmagamy się nieustannie: czy mogę zmienić swoją jaźń i wizję, czy one znikną. Ogień B!ga ma moc zmiany, czy jesteśmy gotowi się zmienić?

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Parsza Wajekel

Parsza Wajekel

Parsza Wajekel jest niezwykła! To jedyna Parsza z czterech pierwszych Ksiąg Tory, w której B!g nie przemawia. Dewarim, Księga piąta i ostatnia, napisana jest w pierwszej osobie przez Mojżesza. Pozostała część Tory to najprawdopodobniej kronika przemówień i rozmów B!ga z ludźmi, szczególnie z Izraelem. Fakt, że nie ma tego w naszej Parszy jest naprawdę uderzający. I jest coś jeszcze, co występuje w wielu Parszach, a nie pojawia się w naszej – nikt nie grzeszy.

Gdy słychać głos B!ga, grzech często czai się w pobliżu. Grzech jest jednym z powodów, dla których B!g mówi do nas. Ale jest w tym coś jeszcze. My, rodzaj ludzki, zgrzeszyliśmy w ciągu kilku godzin od pierwszej rozmowy z B!giem w Rajskim Ogrodzie. Obserwujemy więc sprzeczność wobec tego, co podpowiadałaby intuicja: im dalej jest B!g, tym mniejsza jest szansa, że zgrzeszymy. Kiedy B!g jest w pobliżu, nie boimy się go przegonić. Jest zbyt blisko, by grzech miał znaczenie, więc grzeszymy. Kiedy milknie, zaczynamy szukać go w tych wszystkich drobnych szczegółach naszego życia, w stworzeniu i naszych kreacjach.

 Szabat Szalom!

Z miłością, 

Yehoshua