Paraszat Szmot

moses-in-a-basket-2

Na początku parszy Szmot córka faraona otwiera kosz, w którym leży Mojżesz. Lituje się nad nim mówiąc: (Szmote 2: 6) “On jest z Hebrajczyków.” Czego dowiadujemy się z jej słów? Właśnie Tora powiedziała nam, że ojciec chłopca i matka byli z pokolenia Lewiego – czytelnik już wie, że chłopiec jest Żydem. Jej stwierdzenie nie mam nam mówić nic nowego o Moszem lecz o niej samej. Widziała żydowskiego chłopca. Mimo, że jej własny ojciec nakazał zamordowanie wszystkie żydowskie niemowlęta płci męskiej zlitowała się nad maluchem i nie tylko darowała, ale też ocaliła jego życie opiekując się nim. Były to pierwsze prześladowania w żydowskiej historii, a córka faraona była pierwszą w historii osobą skłonną zaryzykować swoim życiem, aby ocalić Żyda z tyranii egipskiej nienawiści i antysemityzmu. Córka faraona była pierwszą pośród Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.

Continue reading “Paraszat Szmot”

Paraszat Wajigasz

Podczas parszy, które czytaliśmy w poprzednich tygodniach synowie Jakowa mają poczucie jakby wszystko dookoła było ustawione. W końcu gdy wicekról znajduje srebrny kielich w torbie Benjamina są już tego pewnie. Zdając sobie sprawę, że nie mają żadnej władzy, by oprzeć się woli wicekróla prostują się oferując wszystkich siebie w miejscu Benjamin. Wicekról odmawia tej oferty – to prowadzi do tego, że Jehuda uznaje, że ​​nadszedł czas, aby podjąć realne działania.

Naszą naturalną skłonnością w życiu jest zdystansowanie się od tego, co może być dla nas wyzwaniem. Dla większości więcej sensu ma mniejszy nakład energii w sprawy, które są łatwo osiągalne niż cała siła w coś co może jednak być dla nas lepsze.

Gdy pojawiają się problemy łatwiej jest albo schować głowę w piasek, albo przejść obok zamiast wkopywać się w walkę. Gdyby bracia wrócili do Jakowa bez Benjamin ich ojciec miał by złamane serce – tak jak to się działo przez ostatnie 22 lata. Gdyby jednak zaryzykowali pozwalając uwięzić siebie, Beniamin byłby wolny, a oni pozostali by zamknięci do końca życia. Co więcej Jehuda proponując takie rozwiązanie wicekrólowi ryzykował śmiercią. Continue reading “Paraszat Wajigasz”

Paraszat Matot – Masei

Ostatnio zupełnie inaczej spojrzałem na żądanie Gada i Reuwena, którzy w tej paraszy proszą o zamieszkanie po drugiej stronie Jordanu. Poprzednio postrzegałem to jako oznakę słabości oraz zaabsorbowanie własnym interesem. Wielu komentatorów podziela to podejście. Podobnie też na początku podchodzi do tego Mojżesz. Szczególnie wymowny jest komentarz Rasziego, który podkreśla, że te plemiona przed wyjściem na podbój reszty Izraela, w pierwszej kolejności budują zagrody dla bydła a nie miasta dla swoich dzieci.

Kiedy wreszcie wyjaśniają Mojżeszowi, że zamierzają osiedlić się po drugiej stronie Jordanu dopiero po podboju reszty Izraela, ten zmienia zdanie i akceptuje ich prośbę. Gdy rozumie ich pragnienie nawet nie pyta Boga o pozwolenie na osiedlenie ich. Czyli zarówno Mojżesz, jak i ja zmieniliśmy swoje podejście do tego problematycznego tematu, że zadbali najpierw o schronienie dla bydła, a nie o budowę miast dla swoich dzieci. Można uznać, że nie chodzi im o priorytet, lecz chronologię. Zbudowanie ogrodzenia dla bydła, wymaga dużo mniej czasu niż budowa miast. Wiem, że moja osobista przemiana i podejście jest wynikiem mojej podróży z moją rodziną do Golan i Baszan. To są niesamowicie piękne i bujne tereny, pełna życia i świętości.

Jednakże ten fragment Tory nasuwa nam istotne pytanie. Dlaczego obszar zasiedlony przez dwa i pół plemienia zostaje uznany za część Ziemi Izraela? Przecież Mojżesz wiedział, że nie wejdzie do Ziemi Izraela, a jednak on tam właśnie się znajduje.

Z tego żądania, jakie złożyli Reuwen i Gad możemy nauczyć się o istotnej regule dotyczącej świętości Ziemi Izraela i świętości w ogóle. Po podboju ziemi Izraela pod dowództwem Jehoszuy, ziemie po wschodniej stronie Jordanu zostają włączone do ziemi Izraela. Widzimy więc, że granice Ziemi Izraela nie są statyczne. Dotyczy to również świętości, wiemy, że siódmy dzień tygodnia, Szabat, jest z natury święty. Jego świętość została ustanowiona przez Boga podczas stworzenia świata. I chociaż nie wolno nam tego zmienić, możemy jednak dodać do tej świętości. Możemy zacząć Szabat wcześniej niż przed zachodem słońca oraz kontynuować go nieco dłużej.

Pokolenia Reuwen i Gad uznały, że pasuje do nich obszar na wschodnim brzegu Jordanu. Zdali sobie sprawę, że poprzez ofiarę z ich strony, w uwalnianiu pozostałych części Ziemi Izraela, będą w stanie rzeczywiście zwiększyć jego terytorium o już podbite ziemie.

Te dwa i pół pokolenia, które osiedliły się po drugiej stronie Jordanu, przyczyniły się zarówno do podboju reszty ziemi, jak i do obrony przed najeźdźcami. Ich prośba o pozostanie na wschodnim brzegu Jordanu, nie oznacza lekceważenia innej części Ziemi, lecz widzą oni konieczność podbicia i bronienia całego terenu. Pragną też rozprzestrzeniać świętość osób i ziem przyłączonych do Izraela.

Szabat szalom,
Z miłością,
Jehoszua

Paraszat Balak

Bilam błogosławi Izrael trzykrotnie w naszej paraszy, ale dwa pierwsze razy robi to niechętnie, dopiero za trzecim razem uznaje, że wolą Boga jest pobłogosławienie Izraela. Trzecie błogosławieństwo, jest najbardziej znanym z jego błogosławieństw, do dziś mówimy je codziennie rano po przybyciu do synagogi na modlitwę.

Zanim Bilam wypowie końcowe błogosławieństwo, dwukrotne przedstawia się, jako człowiek z otwartymi oczami. Co ciekawe za pierwszym razem mówi, że ma otwarte oko, a za drugim, że ma otwarte oczy. Jaki jest sens tej niekonsekwencji, ile on miał oczu? Raszi wyjaśnia, że ​​pierwszy opis informuje nas, że miał tylko jedno oko, a drugi to tylko figura retoryczna. Co ma Raszi na myśli, gdy mówi, że Bilam Raszi miał tylko jedno oko? Czy ten pozornie nieistotny szczegół jest wart naszego czasu i jego atramentu? Continue reading “Paraszat Balak”

Paraszat Korach

Przywództwo nie jest odrębną cechą, lecz raczej szczególnym połączeniem cech, umiejętności i funkcji. Mądrzy liderzy często mają problem z pociągnięciem za sobą tłumu. Z drugiej strony, charyzmatyczni liderzy nie wiedzą, w jakim kierunku mają prowadzić lud. Bunt Koracha (wraz z buntem następnego dnia) jest trzecim i ostatnim buntem na pustyni, a jednocześnie pierwszym, który bezpośrednio uderza w Mojżesza i Aarona. Dwa poprzednie bunty — złoty cielec i zwiadowcy — są odrzuceniem boskich planów wobec Izraela, ale nie kwestionują ich przywódców.

Parasza ukazuje nam wyrazisty kontrast między buntem Koracha a powstaniem, które wybucha następnego dnia. Do buntu Koracha dołącza stosunkowo mała liczba, tylko dwieście pięćdziesiąt mężczyzn i ich rodzin. Następnie bunt ten jest uśmierzony dzięki boskiej interwencji i cudom, których nigdy wcześniej i nigdy później nie doznajemy.

Natomiast następnego dnia cały Izrael buntuje się i uspokaja się dopiero na widok kwitnących migdałowców.
Tak naprawdę jest to jeden bunt, który występuje w dwóch częściach. Dlaczego, mimo że lud ujrzał, jak Bóg jednoznacznie odrzucił Koracha i jego wspólników, Dzieci Izraela nadal powstają przeciwko swoim przywódcom? Continue reading “Paraszat Korach”

Paraszat Behalotcha

Pod koniec Księgi Szemot (Księgi Wyjścia) aż do paraszy Behalotcha w Bamidbar zanika narracyjny aspekt opowieści Tory. Słyszeliśmy o rozbiciu obozu naprzeciwko góry Synaj. Od tego czasu minął już rok aż do wydarzeń, o których wspomina nasza parasza. Rok podczas którego, naród zatrzymał się i studiował Torę. Oczywiście wyłączając tych, którzy czynnie budowali miszkan.

Po takim zatopieniu się w świętości, można by się spodziewać, że naród zacznie funkcjonować na niemal nadprzyrodzonym poziomie. Zamiast chodzić, powinniśmy unosić się nad ziemią. Jednakże parasza dowodzi czegoś odwrotnego. Wykładamy się na ziemię i wywijamy orła.

Chociaż siedzenie i studiowanie Tory przez cały boży dzień zasługuje na pochwałę, wiąże się ono jednak z pewnymi niebezpieczeństwami. Po spędzeniu całego roku w obozie naród zapomniał, jak się poruszać do przodu. Continue reading “Paraszat Behalotcha”

Paraszat Bamidbar

W tej paraszy spis każdego pokolenia jest poprzedzony nazwą plemiennego wodza. Gdy tekst podlicza plemię Lewiego (Lewity) stwierdza: “Są oni potomkami Aarona i Mojżesza”. Następnie wymienia synów Aarona. Raszi wnioskuje stąd, że jeśli uczysz kogoś Tory stajesz się jego ojcem. Jest to piękne wytłumaczenie, dlaczego Mojżesz jest wymieniony jako ojciec synów Aarona podczas, gdy nie ma tu spisu dzieci samego Mojżesza.

Mojżesz i Aaron reprezentują dwa różne rodzaje przywództwa. Jako arcykapłan Aaron musi być moralnym wzorem narodu. Jego obowiązkiem jest reprezentowanie czystości w oczach wszystkich. Czystość jest trudną cechą do osiągnięcia i przekazania, ale ostatecznie jest ona dostępna dla wszystkich, którzy są gotowi wykonać w tym kierunku sporo pracy. Te cechy przywódcze, które Aaron posiadał można przekazać z pokolenia na pokolenie.

Przywództwo Mojżesza wywodzi się z zupełnie innego źródła niż przywództwo jego brata Aarona. Kiedy był młody i żył jak książę w pałacu faraona Mojżesz zobaczył jak egipski nadzorca bezlitośnie bije żydowskiego niewolnika. Wiedział, że to, co zobaczył jest niemoralne i dlatego Mojżesz uderzył i zabił nadzorcę. To doprowadziło do jego ucieczki do Midian, a tam został wezwany przez Boga, by wyprowadzić synów Izraela na wolność. Continue reading “Paraszat Bamidbar”

Paraszat Behar

Już od drugiej nocy Pesachowej zaczynamy przygotowania do Szawuot, święto, podczas którego po raz kolejny stajemy na Synaju. Na początku robimy to po prostu odliczając czas i każdy kolejny dzień, który oddala nas od niewoli a zbliża do Góry Synaj i Tory. Odliczamy siedem tygodni i już pięćdziesiątego dnia jesteśmy gotowi, by stanąć pod górą i odbierać słowo Boże. I tak pamiętając o naszych przygotowaniach czytałem paraszę na ten tydzień. I tu podobnie Tora nakazuje nam liczenie razy siedem. Tora mówi nam, by liczyć siedem tygodni od Sederu do objawienia na Synaju, ale również w cyklu siedmiu, siedem razy siedem odliczamy rok jubileuszowy, o którym naucza nas parasza.

Na początku tego tygodnia odliczyliśmy dwudziesty dziewiąty dzień Omeru, oznacza to więc, że mamy trzydzieści dni do Szawuot. Prawo żydowskie nakazuje nam, że trzydzieści dni przed każdym świętem zaczynamy naukę o prawach i zwyczajach zbliżającego się święta, w tym tekstów, które przeznaczone są na to święto. W Szawuot czytamy Księgę Rut, pojawia się pytanie dlaczego? Jaki jest związek między Szawuot a tą historią? Parasza z tego tygodnia jest kluczem do zrozumienia tego połączenia.

Księga Rut w skrócie: Elimelech i jego rodzina opuszczają Izrael w czasie głodu i udają się do Moaw. Jego synowie żenią się z kobietami z miejscowej ludności, a następnie wszyscy mężczyźni umierają. Naomi, matriarcha rodziny, zubożała i cierpiąca decyduje się na powrót do Izraela. Jej synowa Rut podąża za nią. Żyją w ubóstwie, dopóki Boaz, ich najbliższy krewny, lituje się nad nimi. Początkowo utrzymuje je, wreszcie odkupuje ziemię przodków i poślubia Rut.

Kara za nieprzestrzeganie zasad roku Jubileuszowego, zgodnie z opisem w naszej Paraszy, to wydalenie z kraju. I tu spotykamy Elimelecha i jego rodzinę na początku księgi Rut, gdy są zmuszeni opuścić swoją ziemię. Głównym aspektem Jubileuszu jest to, że każda osoba w narodzie Izraela posiada swoje unikalne dziedziczne prawo do Ziemi Izraela, i że musimy powrócić do niej co najmniej raz na pięćdziesiąt lat. Nasza Parasza nadal wyjaśnia, że nie trzeba czekać tak długo. Idealnie jest, gdy nasza rodzina wkracza, podaje nam pomocną dłoń i odkupuje naszą własność dla nas. To właśnie Boaz robi na końcu książki Rut.

Widzimy więc połączenie między paraszą a Księgą Rut, ale jak to się ma do Szawuot? Równoległa struktura liczenia lat jubileuszowych i dni do Szawuot jedynie prowadzą nas w tym samym kierunku, ale to jeszcze nie jest to samo. Parasza nazywa się Behar Synai, czyli Na górze Synai, gdyż tak zaczyna się pierwsze zdanie Paraszy. To zdanie jest zupełnie nie na miejscu w księdze Wajikra, przecież wszystkie prawa wymienione w tej księdze pochodzą z Synaj, więc dlaczego w tym tygodniu tak to wyróżniamy? Podobnie jak wszystkie dzieci Izraela mają swój udział w dziedziczeniu Ziemi, tak też każdy z nas posiada unikalne prawo dziedziczenia Tory. Tora mówi: „Mosze poinstruował nas o dziedziczeniu Tory w narodzie Jakuba (w narodzie Izraela)”.

Podobnie jak liczymy czterdzieści dziewięć lat, aż możemy powrócić do naszego fizycznego dziedziczenia w pięćdziesiątym, Jubileuszowym, roku. Tak też liczymy czterdzieści dziewięć dni aż powrócimy do naszego duchowego dziedzictwa i objawienia Tory na Synaju. W roku Jubileuszowym wszyscy niewolnicy stają się wolni I mogą wrócić do domu. Tora uwalnia nas od wszystkich obcych ideologii i próżnych pragnień, które nas więżą i wraz z Torą możemy powrócić do naszego prawdziwego ja i naszego gorącego pragnienia, aby zbliżyć się do Boga i uzdrowić świat.

Widzimy, że wolność fizyczna i finansową, która przychodzi do całego narodu w roku Jubileuszowym jest równoległa z intelektualną i duchową wolnością, która przychodzi, gdy Izrael otrzymuje Torę. W tym tygodniu dowiadujemy się, że nie trzeba czekać na Jubileusz, by być wolnym i powrócić do dziedzictwa, dowiadujemy się, że rodzina może to zrobić dla nas. Tak samo jest z Torą, nie musimy czekać na Boga, aby zszedł na Górę Synai, my możemy udać się do niego. Umorzenie i uwolnienie, o którym mówi nasza parasza, to nie jest coś, co można osiągnąć na własną rękę. Raczej potrzebujemy kogoś innego, aby nam pomógł się podnieść, potrzebujemy też społeczności by administrowała nad tym procesem. To samo jest prawdą w odniesieniu do naszej duchowej odnowy. Mój prywatny osobisty powrót do Tory i micw, nie jest prawdziwym powrotem, dopóki nie angażuje moich przyjaciół, rodziny i społeczności.

Samotny powrót to tylko narcystyczny objazd. Tylko wtedy, gdy inni nas wzmacniają, a my wzmacniamy innych, możemy powrócić do siebie i do Tory, która tryska z głębi każdego z nas.

Szabat szalom,
Z miłością,
Jehoszua

Paraszat Kedoszim

Nasz kalendarz balansuje pomiędzy słońcem a księżycem. Długość miesiąca bazuje na cyklu księżyca, każdy nów księżyca oznacza początek kolejnego miesiąca. W sumie w roku jest dwanaście miesięcy. Jednakże czasami musimy dodać jeden miesiąc, by miesiące i święta pozostały w ich właściwym sezonie. To z kolei wpływa na nasz cykl cotygodniowych odczytów Tory. Prawie za każdym razem, gdy miałem do czynienia z paraszą Kedoszim była ona jedynie przyłączona do paraszy z poprzedniego tygodnia, czyli do paraszy Acharej Mot. Czyli zazwyczaj parasza ta występowała jako niby mniejsza, a przecież w końcu mówiąca o świętości.
Co takiego jest w paraszy Kedoszim, że tak łatwo się o niej zapomina?

Większość tutaj podanych praw, zostało już nam przekazane, a inne pojawiają się w tej paraszy dwukrotnie. Chociaż powtórzenie ma służyć jako pomoc dla naszej pamięci, w rezultacie jednak w kontekście innych parasz, ta parasza na pierwszy rzut oka prezentuje się niezbyt interesująco. W tym tygodniu wyjątkowo czytamy Kedoszim zupełnie osobno i dzięki temu mogłem sobie uświadomić jak wiele skarbów kryje w sobie język i budowa tej paraszy. Dlaczego pojawia się tyle powtórzeń?
W rzeczywistości tylko dla niewprawnego oka wygląda to na powtórzenia. Są dwa powody, dla których należy uznać, że ta parasza nie zawiera powtórzeń: Po pierwsze, niektóre prawa tu podane owszem są do siebie podobne, ale jednak różnią się od siebie na przykład: “Nie kradnij”; (Vajikra 19:11), które już słyszałem w Dziesięciu Przykazaniach. Raszi wyjaśnia, że z kontekstu dowiadujemy się, że w Dziesięciu Przykazaniach zakaz dotyczy kradzieży osoby, a tu chodzi o przedmiot. Po drugie to, co przekazuje nam parasza, nie jest w swojej istocie zakazem, lecz raczej wyjaśnieniem, z jaką karą spotka się to niewłaściwe postępowanie.
Te dwa rozróżnienia uczą nas dwóch ważnych pojęć. Po pierwsze, że każde działanie, choć może być podobne do poprzedniego działania, przynosi jednak swoje własne konsekwencje, które są bezpośrednim wynikiem tego działania. To może wydawać się oczywiste, ale ta prawda informuje nas o tym, co oznacza nasza wolna wola i jaką odpowiedzialność niesie to ze sobą wobec innych. Może wydaje się to nieco sprzeczne, bo albo każde działanie powoduje osobne konsekwencje, albo też wszystko wynika z poprzednich działań. Continue reading “Paraszat Kedoszim”

Paraszat Mecora

W tym tygodniu parasza omawia proces oczyszczania „mecora” – czyli osoby, którą dotknęła choroba „carat”. W ubiegłym tygodniu czytaliśmy o tym, jak rozpoznać tę dolegliwość poprzez odbarwienie skóry, włosów, brody lub ubrania. Ta diagnoza musi być przeprowadzona przez jednego z kohenów (kapłanów) – czyli takich duchowych techników naszego narodu. Po wielu barwnych szczegółach z ostatniego tygodnia, teraz zajmujemy się procesem oczyszczania. Dowiadujemy się w jaki sposób kapłan może stwierdzić, że „mecora” jest już wyleczony oraz w jaki sposób ta osoba może zakończyć proces swojego oczyszczenia poprzez mycie, ofiary i modlitwy. Po tych wszystkich wyjaśnieniach nasz tekst przyjmuje ciekawy obrót i opisuje nową kategorię „carat” – carat domu.

Opis domu dotkniętego przez „carat” zaskakuje, ponieważ wydawałoby się, że mamy już za sobą temat tej dolegliwości. W dodatku w przeciwieństwie do wszystkich opisanych powyżej przypadków nie składamy ofiary do świątyni, by oczyścić dom z „carat”. Dlaczego? Oczywistą odpowiedzią wydaje się to, że dom nie może przecież przynieść ofiary. W związku z tym dom musi przejść przez inny proces, który jest odpowiednikiem ofiary składanej przez chorego człowieka. Continue reading “Paraszat Mecora”