Żydowskie Muzeum w Belomnte zostanie otwarte po renowacji

Żydowskie Muzeum w Belomnte zostanie otwarte po renowacji Portugalskie miasto Belmonte odnowiło i ponownie otworzyło swoje Żydowskie Muzeum – największe na świecie, które swoja tematykę poświęca Bnei Anousim – potomkom Żydów, którzy 500 lat temu musieli ukrywać się lub przejść na katolicyzm. Projekt kosztował 350 000 amerykańskich dolarów, a jego ukończenie było gotowe na coroczne Europejskie Dni Kultury Żydowskiej, które odbyły się we wrześniu.

“Można powiedzieć, że jest to zupełnie nowe muzeum i jesteśmy pewni, że stanie się punktem odniesienia dla kultury sefardyjskiej” – powiedział agencji informacyjnej Lusa burmistrz Belmonte, António Dias Rocha.  “Celem zwiedzania i oglądania jest, aby odwiedzający mogli zrozumieć w jaki sposób Żydom udało się pozostać w Belmonte tak wiele lat”. Muzeum zostało założone 12 lat temu. Oprócz nowych interaktywnych eksponatów znajduje się obecnie zrekonstruowane mury oraz fragmenty opowieści społeczności żydowskiej Belmonte. Muzeum liczy, że przyciągnie 100 000 odwiedzających rocznie. Continue reading “Żydowskie Muzeum w Belomnte zostanie otwarte po renowacji”

Rosz HaSzana – Zapisz mnie w Księdze (środka) Życia!

No i zaczęło się:  Łysienie, wolniejszy krok, jakieś bóle i strzykania w stawach. W dodatku naprawdę odczuwam kiedy nadchodzi zmiana pogody! No tak, według Izraelskich danych statystycznych, wkroczyłem już w średni wiek. A to nie mały ambaras! Uczę 18-latków, ale czasami myślę, że nadal jestem w ich wieku. Potem nadchodzi przypomnienie o tym, jakże ulotną jest moja obecność na tym padole – Moja córka właśnie została wezwana do izraelskiej armii! Czyżbym był już tak stary?

Wraz ze średnim wiekiem pojawia się refleksja. Czego dokonałem? Dokąd zmierzam? Wydaje się, że tkwię gdzieś pośrodku…

Środek nie jest zbyt czarujący, w końcu to nie to samo co “początek”. Kiedy zaczynamy coś nowego, jesteśmy poruszeni – spodziewamy się pewnych doznań i wyzwań. To powiew niespodzianki: “wszystko jest możliwe”. Początki pozwalają na czysty start, tak jakby nie było przeszłości, od nowa kreujesz swoją przyszłość.

Continue reading “Rosz HaSzana – Zapisz mnie w Księdze (środka) Życia!”

Paraszat KiTisa

Kto nie słyszał o grzechu złotego cielca? To jeden z kilku najpopularniejszych grzechów zaraz obok zakazanego owocu, bratobójstwa i Wieża Babel. Jakkolwiek pojemność interpretacyjna tego wydarzenia jest duża, to nie możemy nie odnieść się do niego przy okazji czytania parszy na ten tydzień.

A gdy lud widział, że Mojżesz opóźniał zejście z góry, zgromadził się wokół Aarona i rzekli do niego: Nuże, uczyń nam bogów, którzy pójdą przed nami, nie wiemy bowiem, co się stało z owym Mojżeszem, mężem, który nas wyprowadził z ziemi egipskiej. (Szemot 32:1)

Continue reading “Paraszat KiTisa”

Zasadniczo FREUND: Spotkanie z papieżem Franciszkiem

Tekst ukazał się w izraelskiej gazecie „Jeruzalem Post”, do której pisze założyciel Shavei Israel Michael Freund. (Jeruzalem Post 03.08.2016)

Niezależnie od tego, co Kościół uczynił wobec nas na przestrzeni wieków, Żydzi przetrwali i powrócili do naszej Ziemi, by ponownie swobodnie wielbić Stwórcę w Jerozolimie.

W tę ostatnią niedzielę w dużej eleganckiej sali w samym sercu Krakowa, w Polsce, niespodziewanie wziąłem udział w dość niewyobrażalnym wydarzeniu: w spotkaniu z papieżem.

Grupa kilkunastu Żydów, na czele z niezastąpionym naczelnym rabinem Polski Michaelem Schudrichem, otrzymała możliwość spotkania z papieżem, który zaledwie dwa dni wcześniej złożył bardzo nagłośnioną przez media wizytę w obozie zagłady Auschwitz.

Po zebraniu się poza rezydencją arcybiskupa podczas popołudniowej ulewy zostaliśmy poprowadzeni przez wielki dziedziniec i podjęci w pałacowych wnętrzach.

Portrety różnych osobistości kościelnych zdobiły ściany i wydawały się nieco zdziwione patrząc na zaproszoną grupę ubranych w kipy Żydów.

Podczas gdy papież stał w sąsiednim pokoju, machając przez okno do tłumu wielbiących go Polaków, członkowie naszego zgromadzenia ustawili się w powitalnej linii tak, jak to zwykło się czynić na weselu lub na Bar Micwie. Continue reading “Zasadniczo FREUND: Spotkanie z papieżem Franciszkiem”

Tisza be-Aw: Dzień żałoby, dzień żalu za grzechy

(Ba bazie wykładu Rabina Józefa B. Soloveitchik błogosławionej pamięci, z 1979)

Tisza be-Aw, przedstawia dwie pozornie przeciwstawne kategorie halachiczne. Z jednej strony, Tisza be-Aw jest przede wszystkim dniem żałoby. Jest uosobieniem aweilut jeszana “starej żałoby”, która dotyczy historycznej tragedii, w przeciwieństwie do aweilut chadasza, “nowej żałoby”, która dotyczy świeżej osobistej straty kogoś bliskiego. Nasza żałoba związana ze zniszczeniem Beit ha-Mikdasz (Świątyni) dotyczy czegoś, co jest przeszłością. W tym dniu smutku, nadrzędnym motywem jest bierność – bo czym innym jest żałoba, jeśli nie akceptacją gorzkiej straty? W taki dzień, Chazal nam nakazuje: “Szew We-al taaseh” – siedź i nie działaj.

Prawa aweilut (żałoby) są pełne zakazów: nie pracuj, nie rozmawiaj, nie zakładaj tefilin, nie ucz się Tory, nie tnij włosów, nie gól się etc. Według Ramban w Tisza be-Aw nie możemy nawet wykonywać tych aktów żałoby, które są zwyczajowo akceptowane przy stracie bliskiej osoby, takie jak – przedarcie ubrania, przykrywanie głowy, odwracanie łóżka. Nie stosujemy tych aktów, ponieważ powinniśmy zachować bierność. Jest jednak pewien wyjątek od tej reguły, który wkrótce omówimy. Ale przyjrzyjmy się temu innemu aspektowi Tisza be-Aw. Continue reading “Tisza be-Aw: Dzień żałoby, dzień żalu za grzechy”

3 Modlitwy Dziennie – 3 Cele Modlitwy

494940745W dniu wczorajszym oprowadzałem polską grupę uczestników seminarium Shavei Israel po Jad Waszem – instytucie poświęconym ofiarom Holokaustu w Jerozolimie. Osobiście zawsze mocno przeżywam wizyty w tym miejscu, konfrontowanie się z koszmarem jaki był udziałem naszego narodu podczas Drugiej Wojny Światowej stanowi dla mnie trudne emocjonalne doświadczenie. Dla wielu uczestników seminarium była to pierwsza wizyta w Jad Waszem i dla wielu również było to bardzo trudne doświadczenie, patrzenie na to całe zło i całą tą tragedię.

Obserwowanie reakcji różnych ludzi sprawiło, że przypomniałem sobie komentarz Rabina Kooka (pierwszego Naczelnego Rabina Izraela 1865-1935) do wersetu w Talmudzie. Jak wszyscy wiemy Żydzi modlą się trzy razy dziennie. Talmud uczy nas, że tradycja ta odnosi się do trzech pór dnia w których modlili się nasi praojcowie. W Talmudzie czytamy: „Awraham ustanowił Szacharit (modlitwę poranną), jak napisane jest: ‘Abraham, wstawszy rano, udał się na to miejsce, na którym przedtem stał przed Haszem’ (Bereszit 19:27). Itzchak ustanowił Minchę (modlitwę popołudniową), jak napisane jest: ‘wyszedł bowiem na pole przed wieczorem by medytować (lasu’ach)’ (tamże 24:63). Jakow ustanowił Arwit (modlitwę wieczorną), jak napisane jest:  „I napotkał (vaifga) pewne miejsce i przenocował tam’ (tamże 28:11). Raw Kook wyjaśnił, iż Talmud nie opisuje tylko trzech pór dnia na modlitwę ale i trzy cele przyświecające modlitwie. Celem podstawowym modlitwy jest wyposażenie człowieka w podstawę duchową. Sugeruje to modlitwa Abrahama zwana „amida”, tj. modlitwa stojąca. Stanie zakłada stabilne podstawy i jest to właściwe dla modlitwy porannej, jako że to poranek wyposaża człowieka w stabilność.

Modlitwa Itzchaka – „sicha” w języku hebrajskim, oznacza medytację lub konwersację. Raw Kook wskazuje na to, że te same litery składające sie na „sicha” twórzą również słowo „siach” oznaczające liście. Itzchak zapewnił liście tj. „mięso i ziemniaki” duchowego spotkania z B-giem. Oprócz stabilnej podstawy człowiek musi sprawić, by duchowość nie była jedynie przelotnymi chwilami, lecz długotrwałym i zdolnym do tego by zmienić życie, doświadczeniem. Sugeruje to medytacja, refleksja lub konwersacja Itzchaka z B-giem. Jest to właściwe dla pory popołudniowej wypełniającej większą część dnia. Właściwe jest to również dla Itzchaka, który spędził dużą część swego życia zamieniając spuściznę swego ojca w coś trwałego. Itzchak odkopał studnie wykopane przez jego ojca a zakopane przez Filistynów. Kiedy panowała susza Itzchak starał się zrobić dokładnie to samo co zrobił kiedyś jego ojciec w podobnej sytuacji. Krótko mówiąc Itzchak, nie będący pionierem jak Abraham czy Jakow, połączył dążenia duchowe Żydów z ciągłością.

Modlitwa Jakowa jest zupełnie inna niż modlitwa jego ojca. Jego modlitwa symbolizuje rzadkie doświadczenie duchowe jakimi są „duchowe uniesienia”, jakie mogą być udziałem człowieka od czasu do czasu. Doświadczenia te nazywa się jako „pegijot” lub „spotkania”, tak jak to ujęte jest w cytowanym przez nas powyżej wersecie, odnoszącym się do modlitwy Jakowa. Raw Kook łączy to wyjaśnienie z początkową niezgodą pośród rabinów co do tego, czy Arwit ma być modlitwą obowiązkową. Ponieważ wieczorna Arwit reprezentuje okazjonalne duchowe „wzloty” – nie dostępne przecież każdemu – nie może być w związku z tym obowiązkowa. Tak uważała część rabinów. Inni rabini uznali jednak Arwit jako modlitwę obowiązkową i w dzisiejszych czasach nikt nie uważa Arwit za modlitwę jedynie opcjonalną. Jak widać naród Izraela nie zaakceptował tego, że osiąganie duchowych uniesień ma być jedynie opcjonalne.

=

Jak to wszystko, o czym pisałem powyżej, odnosi się do reakcji różnych ludzi w Jad Waszem? Wydaje mi się, że byłem świadkiem trzech różnych rodzai reakcji. Część ludzi, tak jakby, poszukiwała tych części wystawy które były wyjątkowo poruszające i skłaniające do płaczu; poszukiwali oni, tak jakby, traumatycznego „haju”. Inni nie bardzo mieli ochotę na ciężkie doświadczenie i na emocjonalną huśtawkę. Ci z pewnością chcieli zobaczyć wystawę i zainteresowani byli przede wszystkich nauką faktów na temat Szoach, faktów im wcześniej nie znanych. To podejście wydaje się podobne temu jakie reprezentował nasz praojciec Abraham. Skupia się ono na podstawach – im więcej wiesz, tym silniejsze twoje podstawy. Grupa trzecia – i sądzę, że ja sam mogę się do niej zaliczać – nie skupiała się ani na faktach ani na wyjątkowo przerażających aspektach Szoach. Mamy podstawy, a momenty emocjonalnego poruszenia i tak napewno się pojawią, dlaczego więc skupiać się na jednym lub drugim? Podejście do definiowane jest chęcią wczucia się w całość doświadczenia, przyjmowanie tego na co napotkamy. Może się to wydawać kompromisem pomiędzy pierwszym a drugim podejściem, lecz ja postrzegam je jako pomost. Podejście do duchowości reprezentowane przez naszego praojca Itzchaka zapewniało pomost pomiędzy podejściami Abrahama i Jakowa; wiązania które zmieniły dziedzictwo naszych praojców w coś  trwałego.

Żadna z tych metod nie jest lepsza od drugiej; każdy musi podążać za swym sercem. Jednocześnie każde z podejść musi uszanować pozostałe dwa podejścia i zdać sobie sprawę z tego, że bez pozostałych dwóch, nie jest ono pełne. Ludzie którzy się od nas różnią uzupełnieją nas i sprawiają, że stajemy się całością; to fakt z którego prawdopodobnie wszyscy zdajemy sobie sprawę, lecz który nie tak łatwo jest wcielić w życie.

Z błogosławieństwami z Jerozolimy,

Rabin Yitzhak Rapoport

Booklet na Szawuot!

Dzięki krótkiej książeczce wyprodukowanej przez Shavei Israel dowiecie się wszystkiego co najważniejsze na temat zbliżającego się święta Szawuot. Znajdziecie w niej podstawowe halachy oraz informacje na temat obyczajów związanych ze świętem, przepisy, teksty piosenek oraz wiele interesujących rzeczy.

Możesz pobrać booklet pod tym linkiem:

booklet na szawuot