HISTORIA CHAYI: ODKRYWANIE MOICH KORZENI

HISTORIA CHAYI: ODKRYWANIE MOICH KORZENI

Gdzie naprawdę należę

Wiele osób pyta mnie, dlaczego wyemigrowałam do Izraela… Skoro pochodzę z pięknego kraju i miałam wszystko, czego potrzebowałam, co skłoniło mnie do podjęcia tej ważnej decyzji? Na co zazwyczaj odpowiadam z wielkim uśmiechem: “Krótko mówiąc, nie ma takiego miejsca jak Izrael!”.

Mam teraz 30 lat. Urodziłam się i wychowałam w Puebla, mieście położonym obok Mexico City.

Mój ojciec jest chrześcijaninem, a moja matka nie. Moi rodzice rozwiedli się, gdy byłam małym dzieckiem. Przez większość mojego dzieciństwa byłam blisko z rodziną ojca.

Kiedy miałam piętnaście lat, zaczęłam spędzać więcej czasu z rodziną mojej matki. Różnili się od rodzin w okolicy. Nie pracowali w soboty. Nie chodzili do kościoła.  

Moja mama zawsze uczyła mnie, że jest tylko jeden Bóg. Uczyła mnie wiary i zachęcała mnie i moje rodzeństwo do czytania Tanachu, którego nauczyła się będąc wychowywaną przez wujków, ponieważ jej matka zmarła, gdy miała cztery lata.

Nazwisko mojej prababci brzmiało Valencia. Przybyła do Meksyku z Walencji w Hiszpanii. Wierzymy, że była Żydówką. Nie mamy jednak żadnego dokumentu, który mógłby to udowodnić. Nie ma zapisów narodzin żadnego z jej dzieci, gdziekolwiek. Zamiast dokumentów mamy tylko opowieści, które słyszeliśmy dorastając, i niezaprzeczalny fakt, że rodzina mojej matki najwyraźniej zawsze zachowywała żydowską wiarę. Nigdy jednak nie wyjaśniła, dlaczego i skąd wziął się ten system wierzeń. Nigdy nie nazywała tego judaizmem, ale wierzymy, że urodziła się Żydówką.

Przestrzegali pewnych zwyczajów, takich jak noszenie skromnych ubrań, a kobiety nosiły tylko spódnice; nietypowo dla świeckiego środowiska obchodzili Szabat w soboty, w przeciwieństwie do większości innych ludzi. Mieli specjalny garnek na mleko i surowo zabraniano im spożywania wieprzowiny i owoców morza.

Wszyscy chodziliśmy do szkoły z chrześcijańskimi dziećmi, a ona dawała nam jasno do zrozumienia, że choć powinniśmy szanować ich i ich wiarę, to jesteśmy inni.

Kiedy byłam dzieckiem, a moi przyjaciele lub rodzina ojca organizowali imprezy w swoich kościołach, mama zawsze wahała się, czy mnie na nie puścić. Mówiła: “Lepiej, żebyś nie szeła”. Ale nigdy nie rozumiałam dlaczego. Chodziłam, bo chciałam być tam dla moich przyjaciół i mojej społeczności, ale wiedziałam, że nigdy nie byłam tam z powodu przestrzegania wiary chrześcijańskiej.

W Puebla nie było społeczności żydowskiej.

Wiedziałam, że czuję się inaczej, ale nigdy nie widziałam społeczności żydowskiej, żeby wiedzieć, gdzie naprawdę przynależę.

Wybór nowego życia

Kiedy miałam osiemnaście lat, mój rabin złożył mi propozycję. Powiedział, że mogę przyjechać do Izraela i uczęszczać do Midraszy, szkoły religijnej dla dziewcząt. Chciał, żebym przyjechała do Izraela i zobaczyła, czy mi się tam podoba. Chciał, żebym zobaczyła, czy naprawdę chcę być Żydówką.

W tamtym czasie, choć wiedziałam, że moja dalsza rodzina przechodziła przez ten proces i planowała aliję, sama nie byłam tego pewien. Docierało do mnie, kim naprawdę jestem i skąd naprawdę pochodzę. Pytanie brzmiało: czy chcę się zaangażować w tę tożsamość?

Mogłam po prostu wybrać bycie Noahidem. Mogłam wierzyć w jednego Boga, przestrzegać siedem micw bnei Noach i wieść dobre życie.

Bałam się. Bałam się zostawić za sobą wszystko, co znałam. Uczyłam się nowych rzeczy i rozważałam, co one oznaczają. Próbowałam zrozumieć, co to znaczy przestrzegać wszystkich micwot. Odczuwałam ekstremalna zmianę. Można wierzyć w jakąś wiarę, ale styl życia był zupełnie inny. Nigdy nie spędzałam czasu w społeczności żydowskiej. To wszystko wydawało się takie obce…

W końcu zdecydowałam się żyć do końca życia jako Żydówka.

Dokonałam pełnej konwersji tutaj w Izraelu.

Siedziałam z siedmioma rabinami z Bnei Brak. Mój rabin był ze mną i pomagał mi tłumaczyć.

Bardzo się bałam. Nie mówiłam po hebrajsku. Zadawali mi pytania o święta, koszer, Szabat i 13 zasad wiary.

Znałam wszystkie odpowiedzi i zdałam egzamin.

Mikwa była bardzo ładna. To było szczególne doświadczenie. Choć minęło już jedenaście lat, pamiętam, że płakałam.

Miałam potem mieszane uczucia, ale w końcu wypełniłam swoją misję. Wiedziałam, że od tej pory mogę zacząć żyć i że mogę być tym, kim naprawdę jestem.

Musiałam się ponownie nawrócić. Ta konwersja nie była uznawana przez państwo. Tylko Naczelny Rabinat Izraela może nawracać ludzi, a ich status może być uznany przez państwo. Byłam już Żydówką, ale żeby zrobić aliję czyli imigrację do Izraela, musiałam to zrobić ponowną konwersję już w Naczelnym Rabinacie Izraela. Wiedziałam o tym z wyprzedzeniem, ale dla mojej rodziny było ważne, żebym zrobiła to najpierw przez Beit Din w Bnei Brak.

Poszłam do mykwy jeszcze raz. Konwersja została uznana za “L’chumrah”. Po kilku tygodniach od mojej pierwszej konwersji, poszliśmy do Beit Din, a następnego dnia do mykwy.

Mój proces został wreszcie zakończony. 

Byłam tak podekscytowana, że mogłam zacząć nowe życie”.

Shavei Israel

Pewnego dnia zadzwonił do mnie ktoś z Shavei Israel z pytaniem, czy nie chciałabym dla nich pracować. Zawsze chciałam pracować w związku z Aliją oraz z nowymi imigrantami. Byłam już szczęśliwa tam, gdzie byłam, awansowałam tam, gdzie byłam, ale moją pasją było pomaganie olim (nowym imigrantom) i dzielenie się moim doświadczeniem.

Odbyłam trzy rozmowy kwalifikacyjne, było siedmiu kandydatów.

Wybrali mnie

Więc teraz pracuję z ich konwersyjnymi ulpanami. Pracuję z ludźmi, którzy przyjeżdżają tutaj nie tylko z krajów hiszpańsko- i portugalskojęzycznych, ale także z ludźmi, którzy chcą dokonać aliji z całego świata. Zajmuję się ich sprawami i pomagam w kwestiach biurokratycznych. Ponieważ sama to robiłam i wiem dokładnie, jak to wygląda, wiem, jak im pomóc i jak ich pokierować.

W tym roku, miałam więcej członków rodziny, którzy przyjechali do Izraela z Meksyku. To ja, poprzez Shavei Israel, zarządzałam tym procesem dla nich.

To było takie trudne. Proces biurokratyczny jest tak trudny. Nie zawsze masz odpowiedzi, kiedy ich potrzebujesz, musisz czekać, aż komisja podejmie decyzję. Musieli czekać sześć miesięcy, żeby dowiedzieć się, czy mogą się nawrócić, czy nie.

Pomogłam im przetłumaczyć dokumenty i uzyskać rekomendacje. Zebrałam kopie teudat zehut (Izraelskich dokumentów tożsamości) wszystkich członków naszej rodziny tutaj, aby pomóc zarekomendować ich przed komisją. Czasami komisja mówi “nie”. Nie uważają, że kandydat pasuje do procesu.

Rozumiem, dlaczego wszyscy nie mogą być przyjęci, choć jest to trudne. Widziałam przypadki, kiedy ludzie prosili o konwersję, bo chcieli tu przyjechać z innych powodów. Nie chcą pozostać przy religii, albo chcą przyjechać do Izraela, aby założyć firmę. Nie wszyscy robią to z zamierzonego powodu, czyli chęci bycia Żydem.

Ale tym razem powiedzieli “tak” i wierzę, że wsparcie i orędownictwo naszej rodziny pomogło w tej decyzji.

Dzięki Bogu, dokonali już konwersji. Wkrótce zrobią aliję.

Teraz mam rodzinę mieszkającą w Be’er Sheva, Aszdod, Aszkelonie i Jerozolimie. Mamy tu teraz ponad trzydziestu członków rodziny. Wujkowie, ciotki, kuzyni; całe rodziny biorą śluby, rodzą dzieci i rozwijają się tutaj.

To niesamowite, że mogę być częścią tego nowego rozdziału w historii mojej rodziny.

To są fragmenty Opowieści Chayi: Discovering My Roots – rozdziału z nowej książki “Layers: Personal Narratives of Struggle, Resilience, and Growth From Jewish Women”, wydanej przez Toby Press, napisanej przez Shirę Lankin Sheps z The Layers Project Magazine.

 Chaya pracuje w Shavei Israel jako dyrektorka departamentów Bnei Anousim i Hidden Jews of Poland oraz Centrum Ma’Ani.

 Przeczytaj resztę historii Chayi i wiele innych w tej wyjątkowej książce.

 Aby zakupić książkę w USA, Kanadzie i na całym świecie, kliknij tutaj: https://korenpub.com/products/the-layers-project

Aby zakupić egzemplarz z Izraela kliknij tutaj: https://korenpub.co.il/products/layers

 Użyj kodu ‘Shavei’, aby uzyskać 10% zniżki!

Prezydent Serbii Aleksandar Vucić wręcza Michaelowi Freundowi nagrodę

Prezydent Serbii Aleksandar Vucić wręcza Michaelowi Freundowi nagrodę

Prezydent Serbii Aleksandar Vu?i? uhonorowa? szefa Shavei Israel i felietonist? Jerusalem Post Michaela Freunda na sugesti? Stowarzyszenia Wsp?lnot ?ydowskich Serbii i Stowarzyszenia Dziennikarzy Serbii (UNS) za jego prac? na rzecz budowania relacji Izrael-Serbia.

Vu?i? wr?czy? Z?oty Medal Zas?ugi Freundowi, kt?ry jest obecnie r?wnie? prezesem Stowarzyszenia Przyja?ni Izraelsko-Serbskiej. Z powodu pandemii prezydent UNS Vladimir Radomirovi? odebra? nagrod? w imieniu Freunda. Nagroda jest najwy?szym wyr??nieniem dla os?b nieb?d?cych obywatelami.

Poza prac? nad stosunkami Izraelsko-Serbskimi, Freund obszernie pisa? o historii serbskich ?yd?w dla The Jerusalem Post. Zosta?o to te? wzi?te pod uwag? przy przyznaniu nagrody.

Freund wyrazi? uznanie dla nagrody, pisz?c w li?cie do Vu?i?a, ?e ???W ostatnich latach, a zw?aszcza pod waszym przyw?dztwem, stosunki mi?dzy Izraelem a Serbi? kwit?y?, dodaj?c, ?e ?od wiek?w istniej? silne historyczne wi?zi mi?dzy ?ydami i Serbami. ?.

?Nasze narody ?y?y i gin??y razem. Obaj jeste?my ma?ymi pa?stwami otoczonymi wrogimi si?ami, dumnymi z naszych tradycji i kultur, kt?rzy widzieli nasze ojczyzny naje?d?ane i okupowane przez ca?? histori?. Podczas II wojny ?wiatowej z?y re?im ustasz?w mordowa? po stronie Serb?w i ?yd?w obok Jasenovaca. A jednak pomimo trudno?ci ani Serbowie, ani ?ydzi nigdy si? nie poddali, a my obaj stoimy dumnie na ?wiatowej scenie jako suwerenne, niezale?ne pa?stwa?- powiedzia? Freund.

Na koniec Freund zaznaczy?, ?e ma nadziej? wkr?tce odwiedzi? Belgrad i osobi?cie spotka? si? z Vu?iciem.

TWARZ? W TWARZ Z EDITH BLAUSTEIN

Wywiad z zast?pc? dyrektora Shavei Israel Edith Blaustein ? t?umaczenie z oryginalnego hiszpa?skiego artyku?u, kt?ry ukaza? si? w gazecie w Semenario Hebreo Jai. Rozmow? przeprowadzi?a Janet Rudman

Opowiedz nam o sobie w kilku s?owach.

Jestem zaszczycony, ?e Semanario Hebreo Jai chce przeprowadzi? ze mn? wywiad, droga Janet. To naprawd? wielka przyjemno?? po??czy? si? z Tob? i czytelnikami gazety

Urodzi?em si? w Montevideo w 1955 roku, moi rodzice wyemigrowali do Urugwaju pod koniec lat dwudziestych, moja mama z Kobrynia i m?j ojciec z Czernowicza. Mam czworo dzieci – Din?, Raquela, Shaia i Yonatana, siedmioro wnucz?t i jestem ?onata z dr Yehud? Sczwartzem.

W roku 1972 uko?czy?am Yavne Institute w Montevideo i uzyska?em tytu? magistra pedagogiki na Uniwersytecie. Nale?? do pierwszego pokolenia absolwent?w Leatid, programu Jointu w Buenos Aires. P??niej uko?czy?em studia podyplomowe w Melton Institute of Education na Hebrajskim Uniwersytecie w Jerozolimie. Ponadto jestem trenerem ontologicznym. Tytu? uzyska?am na instytucie kierowanym przez dr Rafaela Echeverr?? na Uniwersytecie del Desarrollo de Santiago w Chile.

Pracowa?am jako nauczycielka historii j?zyka hebrajskiego na Instytucie Yavne oraz w szkole powszechnej. Kierowa?am O?rodkiem Studi?w ?ydowskich w latach 1982-1989. By?am dyrektorem generalnym Instytutu Yavne w latach 1991-1995. P??niej, ju? w Chile, by?am dyrektorem generalnym Vaad Hajinuj i Hebrajskiego Instytutu w Santiago de Chile w latach 2002- 2008.

W 2008 roku zrobi?am alij? z moim synem Yonatanem i zamieszkali?my w Jerozolimie. Moje dzieci Raquel i Shai ju? tu wtedy mieszkali. Dina zosta?a w Montevideo.

Od ko?ca 2008 roku pracuj? jako zast?pca dyrektora Fundacji Shavei Israel.

Czym jest dla ciebie CEJ? Chc? wyja?ni? naszym czytelnikom co to jest. Jakie masz wspomnienia z publikowania na Contextos?

To by? wielki zaszczyt zosta? dyrektorem plac?wki edukacji doros?ych w tak trudnym okresie. Przypomnijmy kontekst. W latach 90-tych dyktatura w Urugwaju wywo?a?a bardzo powa?ny kryzys gospodarczy. Miejsca studi?w by?y zamkni?te, wi?c posiadanie takiej przestrzeni r?wnie? by?o przywilejem dla Urugwaju. Spo?eczno?? ?ydowska zosta?a znacznie wzbogacona programem to?samo?ci ?ydowskiej prowadzonym przez CEJ i trwa? dwa lata. CEJ by? bez w?tpienia latarni? pod ka?dym wzgl?dem. Dawa?o ?wiat?o poprzez personel lokalnych nauczycieli z najwy?szej p??ki czy nauczycielami go?cinnymi z Buenos Aires, Uniwersytetu Hebrajskiego i Uniwersytetu w Tel Awiwie.

Pami?tam warto??, jak? absolwenci nadali ko?cowemu dyplomowi. Przypominaj? mi si? zar?wno nauczyciele jak i niezapomniani uczniowie, kt?rzy przeszli przez ich klasy. Bardzo o?wieceni doro?li ludzie. W?r?d przedsi?wzi??, kt?re przeprowadzili?my w CEJ, by? magazyn Contextos, z zespo?em redakcyjnym z?o?onym z najlepszych student?w, z artyku?ami, wywiadami, ilustracjami wykonanymi z profesjonalizmem i mi?o?ci?, kt?re wp?yn??y na ?ycie spo?eczno?ci tamtych czas?w. A ty, Janet, by?a? cz??ci? tego uroczego zespo?u.

Czy zajmowa?e? si? edukacj? ?ydowsk? w r??nych krajach Ameryki ?aci?skiej? Jakie by?o twoje do?wiadczenie?

By?o to wzbogacaj?ce do?wiadczenie, kt?re pozwoli?o mi pozna? ?ycie ?yd?w w Ameryce ?aci?skiej. Wielkie znaczenie mia?y dla mnie prze?ycia z Chile, gdzie by?am dyrektork? generaln? Vaad Hachinuch i Instytucie Hebrajskim, modelowej szko?y licz?cej oko?o 1500 uczni?w. To by?y bardzo intensywne lata, kt?re pozwoli?y mi by? cz??ci? chilijskiej spo?eczno?ci i nawi?za? bliskie przyja?nie, z kt?rymi utrzymuj? kontakt do dzi?. Mam du?o sentymentu do chilijskiej spo?eczno?ci i jestem bardzo wdzi?czna za mo?liwo?? realizowania projekt?w i dzia?ania na rzecz ?ydowskiej edukacji w tej grupie. Fakt, ?e Instytut Hebrajski sta? si? tr?jj?zyczny, by? jednym z fundament?w jego obecnego sukcesu. W Chile propagowa?am program Taglit, a tak?e Hillela dla m?odych student?w. Zrobili?my program wymiany ze szko?? w New Jersey. Do wyjazdu do Izraela dodali?my kilkudniowy przystanek w Polsce. W ten spos?b podnie?li?my t? podr?? do wymiaru transformacyjnego do?wiadczenia dla student?w. Opracowali?my Letni Tydzie? dla spo?eczno?ci doros?ych i niesko?czon? liczb? innych projekt?w. Pami?tam, ?e kiedy odchodzi?am na emerytur?, aby zrobi? alij?, zostawi?am trzydzie?ci projekt?w w toku.

W jakich latach pracowa?e? na Yavne? Ilu uczni?w uczestniczy?o w zaj?ciach?

By?am dyrektorem generalnym Yavne w latach 1991?1995, wtedy by?o oko?o 500 student?w. Bardzo intensywne lata, podczas kt?rych wraz z zespo?em nauczycielskim programowali?my g??bokie zmiany strukturalne.

Jak wygl?da?a Twoja adaptacja w Izraelu? I ta osobista i ta od strony zawodowej?

Zrobi?am alij? z przekonaniem, ?e ?Eretz Israel niknet al isurim?, to znaczy, ?e Ziemi? Izraela osi?ga si? poprzez ofiar?. Niew?tpliwie czuwa?a nade mn? Boska opatrzno?? cho? nie oby?o si? bez trudno?ci. Moja c?rka Raquel mieszka?a ju? w Izraelu, by?a m??atk? i mia?a troje dzieci. Shie, kt?ra te? ?y?a ju? w Izraelu zamieszka?a ze mn? i Yonathanem i mieszka?a z nami p?ki nie wysz?a za m??. Dzisiaj ma czworo dzieci. Tak wi?c moje dzieci by?y i nadal s? dla mnie sta?ym wsparciem, kt?re pozwoli?o mi zaaklimatyzowa? si? w nowym domu. Po drodze spotka?am wspania?ych ludzi, w tym mojego m??a. I on i moi wieloletni przyjaciele rabin i rabanit Birenbaum pomogli i mnie i Yonathanowi w dobrym starcie. Oczywi?cie nie wszystko sz?o bez trudno?ci, ale z pewno?ci? uwa?am moj? alij? za sukces.

Od 2008 roku pracuj? jako zast?pca dyrektora Shavei Israel (www.shavei.org), fundacji stworzonej przez Michaela Freunda, kt?ry dokona? aliji z Nowego Jorku. Michael, pe?ni?c funkcj? doradcy Netanjahu podczas swojej pierwszej kadencji premiera, otrzyma? list od grupy z p??nocno-wschodnich Indii, kt?ra uzna?a siebie za potomk?w plemienia Menaszego. W li?cie poprosili ?swojego brata Jehud??, aby pom?g? im dotrze? do Eretz Israel. Michael, w przeciwie?stwie do innych, kt?rzy odrzucili ten list, postanowi? im odpowiedzie?. Na podstawie tego listu obieca? zrobi? wszystko, co mo?liwe, aby sprowadzi? ich do Izraela. I to jest jedno z naszych zada? w Shavei Israel, gdzie Michael jest g??wnie odpowiedzialny za zbieranie funduszy, a ja kieruj? instytucj?. Mamy dzia?y, kt?re opiekuj? si? Bnei Anusim (potomkami tych, kt?rzy sw?j judaizm trzymali w tajemnicy po wyp?dzeniu ?yd?w z Hiszpanii), s? nawet tacy, kt?rzy chc? w pe?ni wr?ci? do judaizmu i pomagamy im, zar?wno tym, kt?rzy mieszkaj? w Europie jak i Ameryce ?aci?skiej. W ramach tego dzia?u istnieje Majon Miriam, kt?ry towarzyszy studentom hiszpa?skoj?zycznym, portugalskim i w?oskoj?zycznym w konwersji oraz Majon Milton dla student?w angloj?zycznych.

Naczelny Rabinat Izraela wyznacza kryteria dla ca?ej tej pracy. Wsp??pracujemy tak?e z ?ydami w Polsce, kt?rzy ukryli judaizm po Zag?adzie, a dzi? ich wnuki odkrywaj?, ?e s? ?ydami i chc? wr?ci? do swoich korzeni.

Pracujemy te? z Subotnikami w Rosji i spo?eczno?ci? ?ydowsk? Kaifeng w Chinach. Dzi?ki sponsorowi Ministerstwa Kultury stworzyli?my o?rodek Maani, kt?rego celem jest zachowanie kultury r??nych spo?eczno?ci, z kt?rymi si? kontaktujemy, gdzie uczymy si? i dzielimy r??nymi tradycjami, kt?re ka?da spo?eczno?? rozwin??a w celu zachowania judaizmu. Mam wi?c ekscytuj?ce zadanie.

Uda?o nam si? ju? sprowadzi? do Izraela oko?o 3000 Bnei Menasze, kt?rzy mieszkaj? w dwunastu miastach Izraela. Tworzymy dla nich centrum absorpcyjne, kiedy przybywaj? do Izraela. Tam towarzyszymy im przez trzy miesi?ce. Nast?pnie towarzyszymy im w ich osadzaniu si? w r??nych miastach.

Kilka razy podr??owa?em ju? do Indii, aby kierowa? ?operacj? powrotu?. Na jednej z wypraw nadesz?a moja kolej, aby przywie?? do Izraela grup? stu Bnei Menasze. My?l?, ?e tak w?a?nie czu? si? Moshe Rabejnu. Emocje s? nie do opisania. Bnei Menasze maj? hymn, kt?ry m?wi o nadziei dotarcia do Ziemi Izraela i Jerozolimy. Zawsze p?acz? ze wzruszenia, kiedy przyje?d?am do Izraela z t? piosenk? i widz?, jak ka?dy ca?uje ogromn? mezuz?, kt?ra jest przy wej?ciu na lotnisko. Ostatnio rz?d Izraela zatwierdzi? przybycie kolejnych 250 cz?onk?w Bnei Menasze i jeste?my w trakcie pe?nego planowania i organizacji, Bez w?tpienia bycie cz??ci? tej wa?nej instytucji to przywilej.

Wiem, ?e jeste? ?yd?wk? ortodoksyjn?. Mam wspomnienie poci?tego papieru toaletowego w ?azience twojego domu, gdy przysz?am z wizyt? w szabat. Jak wygl?da twoje dzisiejsze ?ycie pod tym wzgl?dem?

Moja rodzina, kiedy si? urodzi?am, nie by?a religijna. Do czasu, gdy przyjecha?em do Jawne w pierwszej klasie liceum i do Bnei Akiva, nie zna?em hebrajskiego. To w?a?nie te instytucje, kt?re ewidentnie ukszta?towa?y moje ?ycie, pozwoli?y mi zakocha? si? w judaizmie, studiowa? i zacz?? wykonywa? przykazania.

Przyj??em do swojego ?ycia ?ydowski algorytm, o kt?rym m?wi rabin Jonathan Sacks (ZT’L). Wierz? z pe?nym przekonaniem, ?e judaizm to spos?b na ?ycie pe?ne sensu. Nie ma dnia, w kt?rym nie studiowa?bym rozdzia?u Tanachu, a teraz tak?e codziennej strony Talmudu. To pokarm dla duszy.

Za czym t?sknisz w Montevideo?

Przede wszystkim za moj? c?rk? Din?, kt?ra tam mieszka, moimi rodzicami, kt?rzy s? pochowani na cmentarzu La Paz. Poza tym nie brakuje mi niczego konkretnego, ale z pewno?ci? nosz? Montevideo w sercu. Mam to szcz??cie, ?e potrafi? sobie radzi? (czyta?, pisa?) po hiszpa?sku, angielsku i hebrajsku. Ale s? chwile, kiedy t?skni? za hiszpa?skim, chc? obejrze? film lub poczyta? ksi??k? w tym j?zyku poniewa? g??wnie m?wi? po hebrajsku lub angielsku. To dla mnie jak ubieranie si? na ulic?, a hiszpa?ski to chodzenie w kapciach i ubranie domowe.

Sk?d pochodz? Twoi przyjaciele?

Mam przyjaci?? na ca?e ?ycie, kt?rych poznawa?em na r??nych etapach mojego ?ycia, od Bnei Akiva, z CEJ, z Yavne, do??czyli do niej przyjaciele chilijscy, kt?rzy s? niesamowici, a ostatnio tak?e izraelscy. Chcia?bym wspomnie? o mojej przyjaci??ce Lei Cesarco, kt?r? pozna?am w CEJ, z kt?r? ca?y czas jestem w kontakcie. R?wnie? Cuca Sandbrand i Mary Fogjel. Lista jest naprawd? d?uga.

Zawsze by?a? bardzo pracowit? kobiet?. W ?ydowskim domu?

Kiedy moje dzieci chodzi?y do ??przedszkola, uczono ich, ?e ?tata pracuje, a mama gotuje?. Nie s?dz?, ?eby ktokolwiek dzisiaj tak m?wi?. Moje dzieci widzia?y, jak pracuj? przez ca?e ?ycie, z wysi?kiem i one te? tak pracuj?. Moje c?rki s? profesjonalistami, maj? tytu?y magisterskie i pe?ni? wa?ne role, moja synowa te?. Wierz?, ?e ?yd?wki mog? by? profesjonalistami w r??nych dziedzinach. Nawet w ?yciu ?ydowskim w synagodze zasz?o wiele zmian w miejscach zajmowanych przez kobiety jako nauczycielki, badaczki Talmudu itp.

Jeste? babci?. Powiedz mi, co to dla ciebie znaczy?

Bycie babci? jest dla mnie jak otrzymanie nagrody. Na razie mam siedmioro wnucz?t. Wszyscy s? moj? dum?. Bycie z nimi i czerpanie z nich rado?ci jest czym? wyj?tkowym. W ka?dy pi?tek rozmawiaj?c z okazji szabatu, m?wi? im, jak bardzo ich kocham i jak bardzo jestem z nich dumna. Przyznam, ?e jestem aktywn? babci?. Zale?y mi aktywn? ?babci??. Lubi? chodzi? na spacery i organizowa? zabawy jak z czas?w, gdy by?am opiekunk? na obozach. Przygotowuje dla nich posi?ki, kupuje s?odycze, ucz? hiszpa?skiego, razem studiujemy wa?ne dla mnie rzeczy.

Marzenie o aliji mo?e si? sp?ni?.

Marzenie o aliji mo?e si? sp?ni?.

Do ko?ca grudnia zamierzamy sprowadzi? 250 nowych imigrant?w.?Z Twoj? pomoc? b?dzie to mo?liwe!?Oto historia jednej rodziny, kt?ra niecierpliwie czeka:

Hanniel Haokip ca?e swoje 26 lat sp?dzi? w p??nocno-wschodnich Indiach. A jednak przez ca?e ?ycie marzy? o powrocie do Ojczyzny – Izraela. 

Hanniel jest ?ydem z plemienia Bnei Menasze. Podobnie jak ?ydzi na ca?ym ?wiecie, ?smego dnia mia? swoje Brit Mila (obrzezanie), zosta? wychowany, aby przestrzega? Tory i marzy o powrocie do Syjonu. Jego ojciec i matka powiedzieli mu, ?e Bnei Menasze jest jednym z dziesi?ciu zaginionych plemion Izraela, i ?e pewnego dnia wr?c? do domu. W rzeczywisto?ci, ilekro? widzia? samolot lec?cy po niebie, pierwsz? rzecz?, kt?ra przychodzi?a mu do g?owy, by?a Ziemia ?wi?ta. Mimo to trudno by?o mu urzeczywistni? to g??bokie pragnienie.

Z biegiem lat Hanniel zacz?? widzie?, jak setki cz?onk?w jego spo?eczno?ci robi Alij?, a marzenie, kt?re wydawa?o si? prawie niemo?liwe, powoli zamienia?o si? w realn? nadziej?. W ci?gu ostatnich 20 lat Shavei Israel pom?g? 4000 Bnei Menasze w zrobieniu aliji. Teraz izraelska minister aliji i absorpcji, Pnina Tamano-Shata we wsp??pracy z Ministerstwem Spraw Wewn?trznych i Shavei Israel kontynuuje planowan? alij? 722 ?yd?w Bnei Menasze. Hanniel znalaz? si? na li?cie 722. Nagle nadzieja Hanniela staje si? rzeczywisto?ci?. 

Hanniel, kt?ry mieszka w mie?cie Imphal w Indiach, dzieli si? swoim marzeniem ze swoj? ?on? Elian?, kt?r? po?lubi? w 2013 roku, oraz ich dwoma synami, Eldadem (6 lat) i Yedidya (3 lata).

Razem po?wi?cali sw?j wolny czas na nauk? Tory, przestrzeganie micwot (przykaza?) i przygotowywanie si? do ?ycia w Izraelu. 

?Alija oznacza wszystko dla mnie i mojej rodziny? – m?wi Hanniel, poniewa? Eretz Israel to znacznie wi?cej ni? ma?y kawa?ek ziemi na Bliskim Wschodzie. To ziemia dana naszym przodkom przez B-ga. Pa?stwo Izrael jest ?ywym dowodem na to, ?e nar?d ?ydowski przetrwa? wbrew wszelkim przeciwno?ciom i b?dzie nadal ?y? i prosperowa?. To ziemia b?ogos?awiona przez Boga. I nie mo?emy si? doczeka?, aby s?u?y? naszemu Stw?rcy jeszcze lepiej ni? dotychczas.

?Niech HaShem odpowie na modlitwy mojej rodziny i na modlitwy tysi?cy Bnei Menashe, kt?rzy do dzi? z niecierpliwo?ci? czekaj? na alij? do Izraela?.

Prosz?, pom?? Hannielowi i jego rodzinie dokona? aliji. Koszt to 1000 $ na osob?, wi?c w przypadku Hanniela i jego rodziny zaledwie 4000 $ pozwoli im spe?ni? swoje marzenie.

Odliczanie dni do aliji

Odliczanie dni do aliji

Chcemy sprowadzi? 250 nowych imigrant?w. Z Twoj? pomoc? b?dzie to mo?liwe!?Oto historia jednej rodziny, kt?ra niecierpliwie czeka:

Dla Ofera Kolnego, lat 44, alija by?a marzeniem jego, jego ?ony i dw?jki dzieci. Ofer, absolwent college’u pracuj?cy jako prywatny nauczyciel, zawsze chcia? przeprowadzi? si? do Izraela i zosta? rabinem. Trzykrotnie odnowia? sw?j paszport, czekaj?c na szans?, by to si? wreszcie wydarzy?o. Jak m?wi: ?Jednym z najwa?niejszych przykaza? Tory jest ?ycie w Ziemi Obiecanej. W przeciwnym razie jeste?my niekompletni ?.

Teraz, gdy ma rodzin?, ma nadziej?, ?e przynajmniej raz w Izraelu b?dzie m?g? regularnie studiowa? Tor?. Ofer zawsze czu? si? niepewnie w Indiach i odlicza dni, kiedy jego rodzina w ko?cu b?dzie mog?a nazwa? Izrael ?domem?.

?ona Ofera, Tehila, kt?ra robi wszystko, co w jej mocy, aby uzupe?ni? ich dochody, r?wnie? jest podekscytowana. Ch?opcy, Itzhak, kt?ry ma osiem lat i Yuval, kt?ry ma cztery lata, ju? marz? o swojej przysz?ej roli w IDF. ?M?j starszy syn, kt?ry jest w drugiej klasie, chce zosta? oficerem armii. Ale m?j maluch, kt?ry ma dopiero cztery lata, ju? planuje zosta? pilotem izraelskich si? powietrznych! ?

Pom?? Oferowi i jego rodzinie zrobi? aliji?. Koszt to 1000 $ na osob?, wi?c w przypadku Ofera, jego ?ony i jego dzieci to zaledwie 4000 $. W?a?nie tyle pieni?dzy pozwoli im spe?ni? swoje marzenie.