Paraszat Emor

Paraszat Emor

Pod koniec Parszy Emor mamy interesujący incydent dotyczący człowieka, który bluźnił. Dlaczego interesujący? Ze względu na niepewność kontekstu tego wydarzenia. W środkowej części czytania Tory mówiącej o przygotowaniu materiałów związanych z budową i wyposażeniem Miszkanu, pojawia się relacja o mężczyźnie mającym egipskiego ojca oraz matką z Izraelitów, Szlomicie bat Diwri, który wdaje się w bójkę z Izraelitą, a następnie używa imię B!ga w niewłaściwy sposób i zostaje uśmiercony. Czego naucza nas ten fragment? Czy tego, iż kto bluźni, zostaje skazany na śmierć? Przecież Tora już nam to powiedziała. Tora ostrzega nas tutaj przed jednym z najtrudniejszych zjawisk dla narodu Izraela, a chodzi o to dzieci o mieszanym dziedzictwie. Pierwszą rzeczą, której uczymy się z Tory, jest to, że problem ten jest tak stary jak nasz naród, tak długo, jak jesteśmy Izraelitami / Żydami, mamy dzieci z nie-Żydami. Drugą rzeczą, której uczymy się z Tory, jest to, że chociaż może to nie mieć negatywnego wpływu na rodziców, to dzieci płacą cenę za czyny swoich rodziców. Tora nie wspomina o moralności tego związku, jednak wyjaśnia, że kłopoty, w które wpada syn, są wynikiem tego związku. Tożsamość żydowska jest złożonym i wieloaspektowym tworem, a mieszanie przy nim powoduje nieoczekiwane, niezamierzone i trudne rezultaty.

Paraszat Emor

Paraszat Emor

Pierwsza Alija (Wajikra 21,1-15) Kohenom nie wolno kontaktować się ze zmarłymi z wyjątkiem ich rodziny.  Nie wolno im też przyjmować nieżydowskich praktyk żałobnych, takich jak golenie głowy i brody czy uszkadzanie swojego ciała.  Koheni muszą być święci dla Boga, ponieważ są Jego strażnikami na pierwszej linii frontu.  Nie mogą poślubić rozwódki.  Należy ich uświęcać.  Kohen Gadol nie powinien w ogóle stać się tamei (nieczysty), gdyż jest namaszczony.  Nie może on poślubić rozwódki ani wdowy.

W księdze Wajikra dominuje świętość.  Świętość w Torze oznacza szlachetność.  Im bliżej Boga, tym więcej szlachetności i świętości.  Ale ma to swoją cenę: świętość, ta bliskość Boga, wiąże się z większymi ograniczeniami.  Nic dziwnego, że koheni – ci, którym powierzono zadanie ułatwiania składania ofiar, zbliżania się człowieka do Boga – powinni mieć wyjątkowe zasady dotyczące swojego osobistego postępowania.  Dlaczego jednak świętość, ta bliskość Boga, wymaga większych ograniczeń?

W spotkaniu Boga i człowieka, człowiek musi być powściągliwy.  Ostrożny.  Niedoskonały człowiek, który zbliża się do doskonałego, nieskończonego Boga, mógłby stać się arogancki, dumny, zadufany w sobie.  Nie chcemy tego.  Chcemy podchodzić ostrożnie, z pokorą.  Ostrożnie.  Przesłaniem świętości jest to, abyśmy podchodzili do niej z ostrożnością.  Liczne przepisy Mikdaszu (Świątyni) odzwierciedlają to ostrożne podejście.

Koheni, którzy składają ofiary, też mają swoje zasady.  Istnieją ograniczenia dotyczące tego, kogo mogą poślubić.  Pasuje to do zasad przedstawionych w zeszłym tygodniu, dotyczących tego, komu wolno się żenić, a komu nie.  Pierwsze dwie rzeczy, które zostały powiedziane człowiekowi szóstego dnia stworzenia, to: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się.  I jedzcie roślinność i owoce.  Związki.  I jedzenie.  Dwie pierwsze rzeczy, które w tej księdze kształtują nas, abyśmy byli święci, to: kaszrut oraz ograniczenia w związkach.  Świętość jest nierozerwalnie związana z granicami jedzenia i relacji.  Koheni, którzy muszą być jeszcze bardziej skrupulatnie przestrzegać świętości, mają tutaj swoje własne zasady dotyczące tych relacji.

Druga alija (21:16-22:16) Kohen, który ma skazę, nie może służyć w Mikdaszu (Świątyni).  Dotyczy to osób niewidomych, chromych, ze złamanymi kończynami, z wadami wzroku i innych.  Może on spożywać święte posiłki, ale nie może pełnić służby.  Kehen nie może służyć, gdy jest tamei (nieczysty), ponieważ bezcześci to sacrum.  Podczas gdy nie-Kohen nie może spożywać świętych posiłków (Teruma), mogą to robić ci, którzy są częścią domu Kohena.  Jego córka, przed ślubem lub po ślubie, jeśli jest bezdzietna, jest częścią jego domu i może spożywać jedzenie ze świętej ofiary.  Święte jedzenie jest profanowane, gdy jest spożywane przez innych.

Kohen z skazą nie może służyć w Mikdaszu.  A Kohen, który jest tamei, nie może spożywać rzeczy świętych: ani ofiar, ani terumy.  Teruma może być również spożywana przez któregokolwiek z członków jego rodziny.  Ale tylko wtedy, gdy są oni w stanie czystości. 

Dziś zakładamy, że wszyscy kohanim znajdują się w stanie nieczystości i dlatego nie mogą spożywać Terumy.  Mogą ją jednak spalić.  Jeśli ktoś ma drzewko oliwne i chce podarować terumę prawdziwemu panu Cohenowi, to pani Cohen może użyć oliwy z oliwek, którą dostała jako terumę od sąsiadów, do zapalenia świec szabatowych.  Od czasu naszego powrotu do Erec Jisrael wiele świec szabatowych Kohenów w całym kraju zapala się oliwą z Terumy.

Trzecia Alija (22, 17-33) Ofiara ze zwierząt nie może mieć skazy.  Dotyczy to ślepych, połamanych kończyn, wad wzroku i innych.  Dotyczy to również ofiar składanych przez nie-Żydów.  Zwierzę ze skazą nie jest przyjemne.  Ofiara musi mieć co najmniej 8 dni.  Matka i potomstwo nie mogą być zabite tego samego dnia.  Ofiara nie może być spożywana po drugim dniu.  Nie profanujcie Mojego Imienia, a raczej uświęcajcie Mnie pośród was.

Kohen musi być nieskazitelny, ofiara również.  Nie-Żyd może przynieść ofiarę do naszego Mikdaszu, ale na naszych warunkach, a nie na ich.  Musi ona spełniać rygorystyczne wymagania naszych norm dotyczących ofiar. 

W zakończeniu tej części czytamy, że przestrzeganie tych zasad uświęca Mnie(Boga), podczas gdy składanie niewłaściwych ofiar profanuje Mnie.  W tej dość niewinnej uwadze kryje się micwa Kidusz Haszem (uświęcanie Boga) i Hillul Haszem (profanowanie Boga).  Czynności wykonywane przez małego, starego mnie mogą spowodować zbezczeszczenie Imienia Bożego – Hillul Haszem.  Albo uświęcić – Kidusz Haszem.  Chociaż w ofiarach jest wiele szczegółów dotyczących świętości, to nasze codzienne działania dają nam jeszcze większą szansę na świętość.  Świętość Imienia Bożego unosi się nad każdym naszym działaniem.  Cóż za wielka odpowiedzialność.  I wspaniała okazja.  

Czwarta Alija (23, 1-22) Są to dni święte:  6 dni pracy, siódmy dzień to szabat.  Pesach wypada 14 dnia pierwszego miesiąca; przez 7 dni je się macę.  Pierwszy dzień jest święty, nie należy wykonywać żadnej melachy (pracy – zakazanych w szabat rodzajów czynności), podobnie jak siódmego dnia.  Ofiarę omerową ze świeżo zebranego jęczmienia przynosi się następnego dnia po pierwszym dniu świątecznym Pesach.  Pozwala ona na spożywanie nowego ziarna.  Należy odliczyć 7 pełnych tygodni i 50. dnia przynieść ofiarę z nowej pszenicy jako upieczoną chamec.  Dzień ten (Szawuot) będzie dniem świętym, w którym nie wolno wykonywać melachy.  Podczas żniw należy zostawić rogi i porzucone rzeczy (np. zboże) ubogim i obcym.

W świętość zostajemy wprowadzeni poprzez czas.  Świętość bliskości Boga została wyrażona w świętości w przestrzeni, w Miszkanie.  A poprzez jedzenie i właściwe związki stajemy się święci.  A Koheni mają świętość.  Teraz także czas.  Szabat i święta są spotkaniem z Bogiem, nie tylko w konkretnym miejscu, ale i w konkretnym czasie. 

Rabin Soloveitchik zauważył, że mamy Kabalat Szabat (modlitwa na powitanie Szabatu), ale nie mamy Kabalat Jom Tow.  Ponieważ spotkanie zmienia gospodarzy.  W Jom Tow obowiązuje micwa aliya l’regel czyli pielgrzymki do Świątyni.  Odwiedzamy Go w Jego domu.  W Szabat On odwiedza nas w naszym domu.  W Szabat witamy Go w naszym domu, stąd Kabalat Szabat – a dokładniej witamy Szechinę (boską obecność), Ją.  Kiedy nadchodzi nasza kolej, by być gospodarzem Szabatu, witamy naszego gościa, Szechinę, w naszym domu poprzez Kabalat Szabat.  Szabat jest czymś więcej niż tylko cudownie spędzonym dniem wolnym od pracy, w którym spędza się dużo czasu z rodziną i przyjaciółmi.  Jest to dzień święty, spotkanie z Szechiną; dzień, w którym zapraszamy Szechinę, aby dołączyła do nas w naszych domach.

Piąta Alija (23, 23-32) Pierwszy dzień siódmego miesiąca (Rosz ha-Szana) jest wspomnieniem truah.  Nie wolno wykonywać żadnej pracy.  Dziesiąty dzień (Jom Kippur) jest dniem świętym, w którym należy utrapić duszę, gdyż jest to dzień pokuty.  Nie wolno wykonywać żadnej pracy.  Od wieczora do wieczora.

Rosz ha-Szana i Jom Kipur nie są świętami pielgrzymkowymi.  Zobaczymy w Parszy Pinchasa, że ich ofiary nie są takie same jak 3 regalim (czyli 3 świętach, w których obowiązuje pójście do świątyni: Pesach, Szawuot, Sukot).  Mają one jednak te same ograniczenia związane z pracą, co wszystkie inne święta.  Niezależnie od tego, czy spotkanie jest radosne, czy refleksyjne, czas święty jest naznaczony ograniczeniem pracy.  Praca i jej osiągnięcia, choć cenne, są łagodzone przez jej zaprzestanie.  Nasze życie nie powinno być pochłonięte przez pracę; w Szabat i święta odzyskujemy sens samego życia, niezależny od pracy.  To właśnie spotkanie z Bogiem w te dni nadaje życiu sens.

Szósta Alija (23, 33-44) Piętnastego dnia siódmego miesiąca rozpoczyna się siedmiodniowe święto Sukot.  Pierwszy dzień jest święty, nie wolno wykonywać żadnej pracy.  Ósmy dzień jest święty i nie wolno w nim wykonywać żadnej pracy.  Są to dni święte, z których każdy ma swoją ofiarę, oprócz ofiar szabatowych i dobrowolnych.  Także 15 dnia siódmego miesiąca weźcie lulaw i etrog i radujcie się przed Bogiem przez 7 dni.  Zamieszkajcie w Sukot (w Sukach), abyście wiedzieli, że kazałem Żydom zamieszkać w Sukot po wyjściu z domu”. 

Po nakreśleniu i podsumowaniu wszystkich świąt, Tora powraca i mówi, aby wziąć lulaw przez 7 dni i radować się.  Wydaje się, że Lulaw jest wyrazem wdzięczności na zakończenie cyklu świątecznego, który rozpoczął się od Pesach.   Jakże szczęśliwi jesteśmy, że możemy cieszyć się naszymi szczególnymi dniami.  Sukkot jest ostatnim świętem w cyklu świąt Tory.  Dlatego też potrząsamy Lulawem w Hallel, modlitwie wdzięczności za nasz cykl świąteczny podczas Sukkot, ostatniego święta w cyklu świątecznym.

Parasza Acharei Mot

Parasza Acharei Mot

1. alija (Szmot 16,1-17), 2. alija (Szmot16,18-24)

Aharonowi polecono, aby wszedł do Miejsca Najświętszego tylko po złożeniu misternej ofiary.  Ma on przynieść prywatną ofiarę za grzech.  Oraz wspólnotową ofiarę za grzech, składającą się z dwóch identycznych kozłów – jednego jako ofiary, drugiego wysłanego na pustynię, wyznaczonego w drodze losowania.  Krew z jego ofiary i z ofiary zbiorowej wnosi się do Miejsca Najświętszego wraz z kadzidłem.  Dym z kadzidła wypełnia Świętość.  Kozioł (ofiarny) zostaje wysłany na pustynię.  Lud zyskuje kaparę, czyli zadośćuczynienie. 

            Wejście do Miejsca Najświętszego wymaga skomplikowanej ceremonii składania wyjątkowych ofiar, w tym ceremonii kozła ofiarnego i kadzidła składanego w Miejscu Najświętszym.  A wszystko to wykonuje Kohen Gadol czyli najwyższy kapłan.

            To kontynuuje potężny i kluczowy temat całego rozdziału po górze Synaj.  W swoim dążeniu do człowieka, w swojej miłości do niego, Bóg stworzył miejsce spotkania – Miszkan.  Jest to jednak spotkanie z troską, z rezerwą, z pokorą.  Projekt budynku jest bardzo szczegółowy.  Ofiary są szczegółowo opisane: kiedy się je przynosi, jak się je przynosi, jaka jest rola kohanim czyli kapłanów w ich składaniu.  Bóg mówi: Możecie się do Mnie zbliżyć, chcę, żebyście się zbliżyli, ale ostrożnie.  Zaprasza On człowieka na spotkanie w Świętym Miejscu – wewnętrznej, intymnej komnacie z Aron ha-kodesz i tablicami, przykrytej przez aniołów.  To intymne zaproszenie wymaga bardzo skomplikowanej procedury; wyjątkowych ofiar, takich jak kozioł ofiarny i kadzidło, ofiary za grzech, ofiary za ołtarze.  Im bliżej, tym bardziej intymnie, ale też tym więcej troski i przygotowań. 

Jest to potężny i kluczowy temat:  Bóg zaprasza człowieka, pragnie człowieka, ale wymaga od niego zrozumienia jego niewystarczalności i ludzkich słabości (ofiary za grzech).  I chociaż człowiek jest zaproszony do Miejsca Najświętszego, to jednak z wielkimi ograniczeniami.   Nie każdego człowieka, nie każdego dnia; jest to jedna osoba, Kohen Gadol czyli Najważniejszy Kohen, tylko jeden raz w roku.  Bóg pozostaje tajemniczy, niewysłowiony, nieskończony, niepoznawalny.  Na tym polega delikatna równowaga, którą tworzy Tora: Bóg chce człowieka.  Człowiek jest szlachetny, zaproszony przez samego Boga.  Ale z ogromną czcią, z ogromną pokorą wobec ograniczonego stanowiska człowieka.  Szlachetność i pokora; majestat  bycia zaproszonym przez Boga idzie w parze z rzeczywistością naszej niedoskonałości.

3 alija (16, 25-34) Cała ta ceremonia odbywa się raz w roku, w święto Jom Kipur, aby uzyskać przebłaganie i czystość.        

Dopiero na końcu całego opisu, w jaki sposób należy wejść do Miejsca Najświętszego, Tora mówi nam, że należy to uczynić w Jom Kipur.  Jakby chciała powiedzieć: celem Jom Kipur jest wejście do Miejsca Najświętszego.  To właśnie poprzez zbliżenie się człowieka do Boga uzyskuje on przebłaganie i czystość. 

4. alija (17, 1-7) Powiedz całemu ludowi: wszystkie ofiary mają być przynoszone do Mikdaszu.  Kohen ma je składać, aby były przyjemne.  Nie wolno już składać ofiar duchom.

Centralne miejsce w Mikdaszu ma podkreślać monoteizm: jedno miejsce, jeden Bóg. 

5 alija (17,8-8,5) Nie wolno spożywać krwi, bo życie jest we krwi.  Dałem ją wam, abyście jej używali na przebłaganie na ołtarzu, a nie abyście ją spożywali.  Krew nieudomowionego zwierzęcia lub ptaka, zabitego w celu spożycia, ma być przykryta ziemią.  Nie czyńcie tego, co czynią Egipcjanie i Kananejczycy.  Wykonujcie moje polecenia, a będziecie żyć. 

Zakaz spożywania krwi jest związany z wartością, jaką przywiązujemy do życia.  Nasza siła życiowa jest istotą ofiary; ofiarujemy samych siebie, choć poprzez ofiarę.

6 alija (18, 6-21) Zabronione są kontakty seksualne z krewnymi: w tym z małżonkami rodziców, przyrodnim rodzeństwem, wnukami, przyrodnim rodzeństwem, ciotkami, teściami.  Ponadto nie wolno poślubić dwóch spokrewnionych kobiet.  Zabronione są również stosunki seksualne z kobietą zamężną.

            Wyliczenie zakazanych związków zmienia temat z przepisów dotyczących Miszkanu.  Nie jest to pierwsza taka zmiana tematu.  Przepisy Kaszrutu z Parszat Szemini również stanowiły zmianę tematu.  Tak więc pierwsze dwa tematy praw niezwiązanych z naszym podejściem do Boga w Miszkanie to jedzenie i rodzina.  Są to pierwsze rzeczy, które zostały powiedziane pierwszemu mężczyźnie i pierwszej kobiecie szóstego dnia stworzenia: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się.  I jedzcie z ziół.  Rodzina i pożywienie zostały wypowiedziane do Adama i Ewy.  Rodzina i pożywienie to pierwsze prawa, które zostały szczegółowo przedstawione narodowi żydowskiemu.

7 alija (18, 22-30) Mężczyzna nie będzie współżył z mężczyzną.  Zabronione są stosunki seksualne ze zwierzęciem.  Te rzeczy (wszystkie powyższe) plugawią ziemię: wypluje was”.

Tazria

Tazria

Tazria 5782

Parsza w tym tygodniu nie jest dla wrażliwych. Opowiada bowiem o różnych schorzeniach skóry, które wskazywać mogą, że ktoś cierpi na caraat. Caraat często tłumaczony jest jako trąd, ale detale w naszej Parszy jasno pokazują, że nie o takie tłumaczenie chodzi. Objawy fizyczne są oznakami problemu duchowego jakim jest caraat. Parsza Tazria uczy nas rozpoznawać wysyłane przez ciało sygnały dotyczące choroby duchowej.

Początek szóstej Aliji opowiada o mężczyźnie tracącym włosy z przodu lub tyłu głowy. W tym przypadku Tora mówi nam, że jest on łysy i nie cierpi na chorobę duchową. Czy gdyby nie było tej informacji, nie wiedziałbym o tym? Mamy tu dwie lekcje, pierwsza dotyczy tożsamości i ego. Utrata włosów, jak słyszałem, traktowana jest jak kara i jest to tak silne przekonanie, że Tora musi podkreślić, iż nie jest to kara. Wpływa to jednak na tożsamość i powinniśmy być wyczuleni na cierpienie, które powoduje. Druga zaś lekcja mówi o tym, że wszystko jest znakiem. Tak bardzo pragniemy wszyscy znaleźć najkrótszą drogę do zrozumienia poprzez interpretację owych znaków i dzięki temy uwolnić się od odpowiedzialności związanej z podejmowaniem decyzji. Ale życie zmusza nas do podejmowania decyzji i brania odpowiedzialności. Jeśli więc potrzebujemy wsparcia w tym procesie, rozmawiajmy z przyjaciółmi, zamiast szukać znaków.

Parafrazując Freuda powiedzieć można, że czasami łysienie jest tylko i wyłącznie oznaką konkretnych predyspozycji genetycznych.

Szabat Szalom!

Paraszat Szemini

Paraszat Szemini

Parsza Szmini

Parsza Shmini to wielka rzecz. Szmini oznacza ósmy i wszystko, co dzieje się w naszej Parszy ma miejsce ósmego dnia poświęcenia Miszkanu i jego kapłanów. Ceremonia poświęcenia rozpoczęła się pod koniec Parszy z ubiegłego tygodnia. Mojżesz przez siedem dni ustanawiał Miszkan, ubierał kapłanów, składał ofiary i nic się nie wydarzyło. Nie pojawił się żaden znak od B!ga sugerujący wybaczenie nam grzechu złotego cielca, nie stało się nic, co mogłoby wskazywać, że B!g jest nadal z nami. Wreszcie, ósmego dnia poświęcenia Miszkanu i pierwszego dnia, w którym Aaron pełni funkcję arcykapłana, B!g zsyła specjalny ogień i cały naród staje się świadkiem cudu.

Ogień od B!ga robi dwie rzeczy: rozpala i pochłania ofiary Aarona na zewnętrznym ołtarzu oraz zabiera życie Nadawowi i Avihu, najstarszym synom Aarona. Aaron i Naród Izraela odzyskali swoje wcześniejsze miejsce blisko B!ga, cena jednak była bardzo wysoka. Czy Nadav i Avihu musieli umrzeć? By pojawiła się przestrzeń na nowe, stare musi zostać zmienione, przekształcone, a czasem zniszczone. To jest wybór, z którym zmagamy się nieustannie: czy mogę zmienić swoją jaźń i wizję, czy one znikną. Ogień B!ga ma moc zmiany, czy jesteśmy gotowi się zmienić?

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua