Paraszat Caw

W zeszłym tygodniu rozpoczęliśmy trzecią książkę Tory, Waikra. Po pięciu ekscytujących tygodniach Miszkanu zeszłe czytanie rozpoczęło zupełnie nowy kierunek w Torze – ofiary i kult.

To nie jest najlepszy czas dla wegetarian. W zeszłym tygodniu zaczęliśmy zajmować się szczegółami głównego ołtarza w Miszkanie, na którym palono części składanych ofiar oraz tematem tego jak dokładnie się to działo.

Nasza Parsza zaczyna się od interesującego szczegółu, w jaki sposób zaczynamy codzienną służbę ofiarną. Pierwszą rzeczą, jaką kapłani zrobili rano, było wzięcie łopaty pełnej popiołu z ołtarza i postawienie jej przy ołtarzu. To nie jest wielka innowacja dla B-ga, aby powiedzieć nam, że musimy czyścić ołtarz od czasu do czasu. Więc dlaczego w ogóle o tym wspomina się?

Dowiadujemy się tutaj dwóch rzeczy o duchowym wzroście. Po pierwsze, początkiem wszelkiej pracy duchowej jest stworzenie miejsca dla nowego. Nasze dusze potrzebują powietrza i przestrzeni do wzrostu, a to jest punkt wyjścia duchowego ruchu. Po drugie, to, co teraz jesteśmy gotowi odrzucić, jest tak samo ważną częścią naszego wzrostu, jak to, co realizujemy. Nasza droga życiowa nie jest wartościowa tylko pod względem tego, dokąd zmierzamy, ale także niezbędna do tego, by dać nam znać, skąd przyszliśmy.

Szabat szalom!

Miłość,

Yehoshua

Unikalna koncepcja szczęścia w miesiącu Adar

Kiedy świętujemy Purim? Pierwsza Miszna w traktacie pod tytułem „Megila” w Talmudzie Babilońskim jednoznacznie wyjaśnia: “Megila jest czytana 14-go dnia miesiąca Adar w nieogrodzonym mieście a w mieście otoczonym murem 15-tego dnia miesiąca Adar”. Miszna wyjaśnia dalej, że w niektórych przypadkach można przeczytać Megilę również 13, 12, a nawet 11 dnia miesiąca Adar. W jakich okolicznościach? Na przykład, gdy miasto nie ma rabina lub przywódcy, który jest biegły w czytaniu Megili, wtedy można wysłuchać Megilę w dzień targowy (poniedziałek lub czwartek) i zbierać się w dniu, w którym zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie mógł przeczytać Megilę. Gemara w traktacie „Megila” podaje także uzasadnienia dlaczego mamy różnicę w świętowaniu i czytaniu Megili 14 i 15 dnia miesiąca Adar w zależności od miasta otoczonego murem. Można też wyciągnąć wniosek z tego traktatu, że oprócz tych pięciu podanych dat, Megila nie może być czytana.

Jednakże Talmud Jerozolimski ma inne stanowisko w tej sprawie. W stuleciach po napisaniu Miszny w Twerii pod koniec II wieku naszej ery pojawiły się dwa ośrodki żydowskiej nauki, Babilonia i północny Izrael. Babilonia (dzisiejszy Irak) miała nowoczesne akademie już od setek lat. Była tam też duża i intelektualnie rozwinięta społeczność żydowska. W Izraelu również był silny ośrodek studiów żydowskich, który zaprocentował powstaniem Talmudu Jerozolimskiego. Mimo, że Talmud Babiloński pojawił się 400 lat po napisaniu Miszny, to właśnie ten Talmud cieszy się dzisiaj większym autorytetem.

Według Talmudu Jerozolimskiego można czytać Megilę przez cały miesiąc Adar, ponieważ cały miesiąc reprezentuje czas zbawienia. Talmud podaje dowód cytując samą Megilę. W dniu, w którym los Żydów został odmieniony na lepsze i zostali wybawieni od bliskiej śmierci, Żydzi przeżywali radość i roztaczali na wszystkich pogodę ducha i rozszerzyli tę radość na “miesiąc, który zmienił się z bólu serca w radość, z żałoby w radosne święto” (Estera 9:22). Purim jest obchodzony nie tylko w dniu, w którym miało miejsce historyczne wydarzenie, ale nawet przez cały miesiącu, w którym wydarzył się cud. Znajduje to odzwierciedlenie w słynnej Misznie, która stwierdza: “kiedy przychodzi Adar, zwiększamy naszą radość”.

Idea ta ma praktyczne implikacje w prawie żydowskim, zgodnie z kodeksem żydowskiego prawa (Shulchan Aruch 688: 7). „Kto wyrusza w podróż i nie będzie mógł znaleźć Megili do przeczytania 14 dnia miesiąca Adar, może przeczytać ją nawet na początku miesiąca”. Stanowisko to zostało potwierdzone przez Rema, który stwierdził, że to rzeczywiście był zwyczaj w Krakowie. Dodał on, że jeśli jednak podróżnik znajdzie Megilę 14 dnia miesiąca Adar, to powinien ją ponownie przeczytać.

Przekonanie, że miesiąc, w którym przypada święto, ma znaczenie odnajduje odzwierciedlenie w prawie żydowskim w odniesieniu do miesięcy Nisan (Pesach) i Tiszrej (Rosz Haszana, Jom Kipur i Sukot), gdzie smutne modlitwy (tachanun), które są zwykle mówione, zostają ominięte, by zachować świąteczną atmosferę. Zwyczaj ten jednak nie dotyczy całego miesiąca Adar, podczas którego zmawiamy codzienną smutną modlitwę zwaną tachanun. Mimo to rabini uznali, że mamy uznać szczególny status całego miesiąca Adaru, zaczynając już od Rosz Chodesz. Jest to miesiąc szczęścia i radości. Powinniśmy zatem zaplanować nasze sprawy sądowe i tym podobne na miesiąc Adar. Albowiem zapisane jest w Szulchan Aruch Orach Chaim 688: 1: “Należy rozwiązywać sprawy sądowe w miesiącu Adar, ponieważ ręka Izraela jest wtedy silna”.

Próbując zrozumieć naturę tej “szczególnej fortuny” lub szczęścia w tym miesiącu, Rabi Melamed w swojej książce Peninei Halacha (Zmanim, rozdział 14) wyjaśnia, że ​​nie ma zbiegów okoliczności na świecie i że każde wydarzenie ma swoją naturę i charakter. Skoro miesiąc Adar, w którym wydarzył się Purim był godny, aby pomieścić cud Purimowy, to jest to znak, że miesiąc ma specjalną segulę (moc), aby zamienić zło w radość. Na świecie zawsze jest radość, powinniśmy zawsze być szczęśliwi; jednak, ponieważ oprócz radości istnieje również zło i cierpienie, a więc radość jest niepełna.

Gdy miesiąc posiada moc przekształcania zła w radość, wówczas doświadczamy prawdziwej i pełnej radości! Ten miesiąc daje nam wgląd w to, jak wygląda czas odkupienia, kiedy już nie będziemy mieli mieszaniny radości i smutku, szczęścia i cierpienia. Zamiast tego będzie kompletna i doskonała simcha – radość. Z tego powodu radość Purimu przenika na cały miesiąc, podczas którego w każdym pokoleniu od nowa odczuwamy blask cudu Purimowego.

Ta myśl oczywiście nie dowodzi, że w miesiącu Adar w obecnych czasach jest możliwa doskonała radość. Jesteśmy niestety świadkami wielkiej tragedii, niezależnie od daty w żydowskim kalendarzu. Niemniej jednak, pojęcie większej radości w tym miesiącu dzięki świętu Purim wystarczy, aby choć częściowo zmienić nasze nastawienie i zwiększyć naszą radość w tym miesiącu.

Miejmy nadzieję, że pewnego dnia doświadczymy pełnej, doskonałej radości Adaru i ogarnie ona nasze całe życie i przeniknie na cały świat.

Paraszat Pikudei

W tym tygodniu docieramy do końca budowy Miszkanu czyli mobilnej świątyni. Po trzech Parszach, w których otrzymaliśmy instrukcje jak zbudować Miszkan, jednej omawiającej jego budowę, aktualna Parsza to podsumowanie budowy Miszkanu. Jednak wydaje się ona zbyteczna, ponieważ Mosze był najbardziej uczciwą osobą w naszej historii, dlaczego więc mielibyśmy otrzymywać raport z jego pracy? Nawet  jeśli byśmy tego potrzebowali, to czy potrzebujemy znać wszystkie szczegóły?

 Podstawą jest, aby wszyscy ludzie byli równi, nikt nie jest ponad prawem lub poza nim. Mosze jest wzorem dla wszystkich przyszłych liderów. Tora daje tutaj jasno do zrozumienia, że ​​wszyscy ci, którzy pracują dla społeczności, muszą przekazać jej raport ze swojej pracy. Budowanie Miszkanu jest jednym z największych duchowych przedsięwzięć w historii. Tak więc szczegółowe rozliczanie każdej części Miszkanu jest dla nas pouczeniem w sferze etycznej / duchowej. Każdy z nas musi w pełni uwzględnić to, kim jest, co robi i skąd pochodzi jego motywacja. I nie wystarczy zdefiniować się ogólnikowo, raczej powinniśmy uwzględnić każdy aspekt naszego jestestwa. Jedynie w ten sposób możemy wypełnić misję Miszkanu, aby znaleźć się w miejscu zamieszkania B!ga.


Tłumaczenie: Hubert Chłopicki

Paraszat Wajekhel

Po trzech tygodniach, podczas których B!g opisywał Mosze budowę Miszkanu, dochodzimy do punktu, w którym Mosze poinformuje nowopowstały Naród Izraela o jego budowie. Przesłanie Mosze do narodu jest nieco odmienne od tego, które usłyszał od B!ga. Jest znacznie krótsze, kolejność podawanych informacji jest odwrotna. Po raz pierwszy widzimy, jak Mosze przekazuje to, czego nauczył się na Synaju w zmienionej treści. Widzimy tutaj wielkość Mosze Rabejnu. Wiedział, jak sprawić, by Tora była łatwiejsza do przyswojenia dla jego uczniów i nie bał się przekazywać im słów Tory w języku dla nich zrozumiałym. Wielkość Tory to jej zdolność do zmian i adaptacji. Mosze pokazuje nam, że idealna Tora nie jest tą, która zachowuje pierwotną formę w nienaruszonym stanie, ale raczej tą, która przemawia do serca tych, którzy ją poznają.

Szabata Szlom,

Z miłością,

Yehoshua

Paraszat Ki Tisa

Parsza Ki Tisa rozpoczyna się od podatku nałożonego na mężczyzn Narodu Izraela, który to podatek posłużył również jako wojskowy spis ludności. Zamiast zliczać mężczyzn, co jest zabronione, każdy z nich, który uprawniony był do służby wojskowej, dostarczył do Miszkanu pół srebrnego szekla. Tu nasuwa się nam oczywiste pytanie: dlaczego pół szekla? Jeśli B!g chciałby, aby była to najmniejsza wartość, wówczas powinien to być Gerah, o którym mowa w Parszy. Jeśli B!g chciałby, aby wartość była znacząca, wtedy powinien to być Szekel.

Każdy z mężczyzn ofiarowuje B!gu pół Szekla za samego siebie, przesłanie tutaj jest jasne, największym darem, jaki możemy dać, jest nasza niekompletność / niepełność. B!g prosi o to, by każdy z nich dał mu zarówno to, czym dysponuje, jak i to, czego mu brak. B!g chce, abyśmy wykorzystali nasze mocne strony, by mu służyć, ale również chce naszej słabości. W naszej Parszy B!g mówi: “Wiem, że jesteś słaby, załamany i dążysz do doskonałości, do bycia kompletnym. To nie jest powód do wstydu czy zaprzeczenia, to jest Twoja najcenniejsza część. W ten sposób zbuduję fundament mojego domu na tym świecie.” W tym tygodniu dowiadujemy się, że największym wkładem jaki możemy wnieść jest posiadanie własnych ograniczeń oraz wiedza, że zasługujemy na miłość nie pomimo ograniczeń, ale dzięki nim.

Tłumaczenie: Hubert Chłopicki

Paraszat Teruma

Bereszit, pierwsza księga Tory, to historia naszych korzeni, świata i narodu. Szemot, księga którą obecnie czytamy, jest historią naszej drogi do wolności i niepowodzeń na tej ścieżce. Składa się z trzech części: niewolnictwo w Egipcie i nasze oswobodzenie, objawienie na Synaju oraz Miszkan. Te trzy części odpowiadają przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Miszkan, jego budowanie, tworzenie mają nauczyć nas, jak zachować naszą wolność.

W tym tygodniu zagłębiamy się w temat, który moja Babcia z”l nazwałaby bardzo ciekawą częścią Tory. Ilekroć moja Babcia z”l znalazła coś, według mnie niezbyt atrakcyjnego, to zawsze nazywała to interesującym. Następnych pięć Parszy omawia planowanie, wytwarzanie, konstruowanie, a następnie inwentaryzację Miszkanu. Miszkan był naszym mobilnym Bejt Hamikdasz czyli Świątynią. Używaliśmy go przez 38 lat na pustyni, a następnie w różnych formach przez kolejnych 400 lat w ziemi Izraela. W końcu, wraz z budową świątyni przez Salomona, Miszkan nie był już używany. Dlaczego więc Tora poświęca tyle tekstu Miszkanowi?

Znaczenie Miszkanu to nie tylko fizyczna struktura, ale raczej jej wieczne symbole i funkcje. Pierwsza lekcja, której uczy nas Miszkan, ma związek z naturą jej struktury. Mimo że większość czasu pozostawała w jednym miejscu, została zbudowana jako struktura tymczasowa. Pierwszy sekret zachowania wolności jest to zrozumienie, że fizyczne, fizjologiczne i duchowe miejsce, które obecnie zajmujemy, może i musi się zmienić. „Podróżowanie bez poruszania się” – zgodnie z Jamiroquai. Miszkan pojawia się, aby uczyć nas wolności, a początek tej wolności jest gotów uderzyć w nas z ogromną siłą i podążać za nami, dokądkolwiek nas zaprowadzi.

Parszat Jitro – “Baruch ha-Szem”: Odwieczne przesłanie

Gdy dwaj Żydzi spotykają się na ulicy i pierwszy mówi: cześć, jak się masz? Drugi zazwyczaj odpowiada typowo – “baruch ha-Szem” – błogosław Boga. Ta całkowicie normalna wymiana słów. Znajduje swoje korzenie w paraszy tego tygodnia. W tej niezwykle istotnej paraszy Bóg objawia dzieciom Izraela ich misję w świecie i przekazuje im Dziesięć Przykazań. Jest jednak zaskakujące, że pierwszą osobą, która wypowiedziała słowa “baruch ha-Szem”, nie był Żyd!

Wielu komentatorów uważa ponadto, że on nigdy nie został żydem! Jak to możliwe, że najpowszechniej używane pozdrowienie i wyraz pokoju oraz uznania Boga: „baruch ha-Szem” nie wypowiedział i nie nauczył nas najpierw Mojżesz, Aaron, Jozue lub też ktokolwiek z obozu Izraelitów?

Continue reading “Parszat Jitro – “Baruch ha-Szem”: Odwieczne przesłanie”

Parszat Jitro – “Baruch ha-Szem”: Odwieczne przesłanie

Gdy dwaj Żydzi spotykają się na ulicy i pierwszy mówi: cześć, jak się masz? Drugi zazwyczaj odpowiada typowo – “baruch ha-Szem” – błogosław Boga. Ta całkowicie normalna wymiana słów. Znajduje swoje korzenie w paraszy tego tygodnia. W tej niezwykle istotnej paraszy Bóg objawia dzieciom Izraela ich misję w świecie i przekazuje im Dziesięć Przykazań. Jest jednak zaskakujące, że pierwszą osobą, która wypowiedziała słowa “baruch ha-Szem”, nie był Żyd!

Wielu komentatorów uważa ponadto, że on nigdy nie został żydem! Jak to możliwe, że najpowszechniej używane pozdrowienie i wyraz pokoju oraz uznania Boga: „baruch ha-Szem” nie wypowiedział i nie nauczył nas najpierw Mojżesz, Aaron, Jozue lub też ktokolwiek z obozu Izraelitów?

Continue reading “Parszat Jitro – “Baruch ha-Szem”: Odwieczne przesłanie”

Parasza Bo – Dajmy światłu się przebić

W kulminacyjnym punkcie dramatu rozgrywającego się miedzy Mojżeszem i Faraonem, w trakcie kolejnych plag, Tora przerywa opowiadanie i wtrąca w nie pozornie banalny i nudny wykład o tym, jak należy poświęcić księżyc w nowiu. “A Bóg przemówił do Mojżesza i Aarona w ziemi Egipskiej, mówiąc: ten miesiąc jest dla ciebie pierwszym miesiącem, pierwszy z miesięcy roku”.

Po co przerywać nam historię, wtrącając niepotrzebne detale i pozostawiać nas w zawieszeniu? Dlaczego nie można jednym ciągiem opowiedzieć historii o plagach i wyjściu z Egiptu? Raszi wyjaśnia nam to wskazując na słowa “w tym miesiącu”. Oznaczają one, że Mojżesz mógł na danym etapie nie zrozumieć koncepcji nowiu. Potrzebował Boga, aby ten fizycznie wskazał mu Księżyc i powiedział jak go konsekrować. Dlaczego Mojżesz sam nie mógł tego dostrzec? Ze wszystkich skomplikowanych micwot w Torze tak trudno było Mojżeszowi dojrzeć księżyc i uświadomić sobie, że zaczyna się nowy miesiąc?

Midrasz uwydatnia kryzys, z którym Mojżesz i Aaron z pewnością musieli się zmagać. Bóg zsyła plagi a oni mają kryzys wiary!? Kiedy czytamy o dziesięciu plagach, które Bóg zesłał na Egipt zakładamy, że padły one jedna po drugiej i wszystko rozegrało się w ciągu kilku tygodni. Ale w rzeczywistości, jak sądzi Raszi, był to długi proces trwający co najmniej dziesięć miesięcy!

W tym czasie Izraelici nadal cierpieli! Mojżesz za każdym razem miał nadzieję, że kolejna plaga będzie tą ostatnią. Jednakże Faraon pozostał nieustępliwy! Jak bardzo to musiało zniechęcać Mojżesza, gdy Faraon ciągle stawiał na swoim, Bóg znowu obiecywał: “następnym razem” …!

I tak, przy dziesiątej pladze Bóg raz jeszcze powiedział “następnym razem”. “A Bóg przemówił do Mojżesza, mówiąc: jeszcze jedna plaga, a wtedy ich uwolni”. Ale kilka wersetów później, zaraz po tym, gdy Mosze pilnie powtórzył boskie słowa i ostrzeżenia Faraonowi, Bóg po raz kolejny mówi: faraon nie chce słuchać …

Ile razy Mojżesz mógł przejść przez ten sam proces? Kiedy nadejdzie wreszcie odkupienie? Mojżesz i Aaron zostali otoczeni ciemnością Egiptu. W tym mroku zaczęli tracić nadzieję.

Potem nadchodzi dwunasty werset i Bóg mówi do Mojżesza, że jutro jest “rosz chodesz” to znaczy, że czyli pojawi się księżyc w nowiu i zacznie rozświetlać horyzont nad Egiptem.

Mojżesz już sam nie potrafił dostrzegł tej iskry światła i nadziei, bo jego umysł był zbyt przyćmiony ciężkim doświadczeniem w Egipcie. Był zbyt przygnębiony, aby w tej otchłani pozwolić sobie na wpuszczenie światła.

Wobec tego Bóg uczy go jak dostrzec światło nowiu. Po prostu: „Patrz i uświęć”.

Raszi zapytał retorycznie: w jaki sposób Mojżesz mógł ujrzeć księżyc w ciągu dnia, skoro Bóg rozmawiał z Mojżeszem tylko w dzień? Raszi podsuwa nam odpowiedź, że Bóg przemówił do Mojżesza tuż przed zachodem słońca, zaraz przed zapadnięciem mroku i wtedy naprawdę można zobaczyć iskrę nowiu.

Tą metaforą Raszi chce nam przekazać, że Mojżesz, który reprezentuje Izrael wahał się i walczył ze sobą o utrzymanie wiary i  kontynuowanie zmagań w imię Boga. Szczególnie, gdy robi się ciemno, jest to czas, kiedy światło może przebłysnąć! W szczególności w momencie kryzysu, kiedy myślimy, że wszystko już przepadło, i że ciemność nad nami zapanuje, wtedy pojawia się moment na odkupienie.

Gdy czujemy, że już całkiem stoimy na krawędzi i pochłania nas ciemność – to jest ten moment, gdy światło może zacząć prześwitywać i zaczyna się odkupienie. Miejmy nadzieję, że podobnie jak Egipt był prototypem niewolnictwa i nienawiści do Żydów, odkupienie i wyjście z Egiptu jest prototypem naszego odkupienia. Zatem pomimo złudzenia, że ogarnia nas ciemność znajdziemy sposób, aby dać szansę światłu księżyca i zacząć proces odkupienia.

 

Parszat Szmot – Proces, proces i jeszcze raz proces

Jak to możliwe, że naród egipski pozwolił faraonowi na zabicie ich własnych sąsiadów, przyzwoitych obywateli, Hebrajczyków? Jak mogli pozwolić na takie niczym nie uzasadnione okrucieństwo i przestępstwo? To pytanie zadał sobie faraon i jego ministrowie. Zastanawiali się jak mogą przeniknąć do umysłów zwykłych ludzi tak, aby Hebrajczycy stali się w ich oczach czymś tak nie istotnym, że można ich się pozbyć i zabić?

Odpowiedzią dla Faraona była ta sama metoda, którą przez tysiące lat posługują się wrogowie Izraela.

Jest nią proces otępiania umysłów, odbierania im spontaniczności i własnego myślenia, tak aby życzenia króla mogły infiltrować umysły i serca przeciętnego Egipcjanina.

Tak jak czytamy w naszej parszy: Lecz rządy w Egipcie objął nowy król, który nie znał Józefa. I rzekł do swego ludu: Oto lud synów Izraela jest liczniejszy i potężniejszy od nas.  Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać. W wypadku bowiem wojny mógłby się połączyć z naszymi wrogami w walce przeciw nam, aby wyjść z tego kraju.

Continue reading “Parszat Szmot – Proces, proces i jeszcze raz proces”