Nie obawiaj się być najlepszym – Parasza Ki Tawo

Jednym z istotnych tropów klasycznego antysemityzmu jest przekonanie, że Żydzi zawsze uważają, że są lepsi. „Dlaczego uważasz, że jesteś taki wspaniały?”, „Spójrz na siebie, czy nadal sądzisz, że jesteś najlepszy?”. Wypowiedzi te były zwykle skierowane do Żydów, którzy byli prześladowani, zostali oczernieni, poniżeni i zawstydzeni.

Antysemita patrzył wtedy z góry na zubożałego lub pobitego Żyda i nie mógł uwierzyć, że to postać Żyda, który jest wybrany przez Boga, jako ten lepszy! Im bardziej Żyd utrzymywał, że jest wybrany, tym bardziej źli karali go, antycypując (niepomyślnie) moment, w którym Żyd ostatecznie się podda i zaakceptuje porażkę.

Czasami sami Żydzi zdawali sobie sprawę z ironii polegającej na tym, że są najbardziej uciskani, prześladowani i najbardziej oczerniani, a jednak cały czas muszą nosić przydomek „wybranych” lub „najlepszych”. Tak powstała słynna wypowiedź Tewje w Skrzypku na dachu: „Wiem, wiem, jesteśmy wybranym narodem, ale czy co jakiś czas nie możesz wybrać kogoś innego?”

Odpowiedź dla Tewje i wszystkich hejterów poprzez wieki brzmi: „nie, Bóg nie może wybrać kogoś innego, ponieważ już wybrał!”

Parsha Ki tawo kończy się przemówieniem Mojżesza skierowanym do Synów Izraela w rozdziale 26. Po przedstawieniu ostatecznich micw dotyczących bikurim i widui maaser, micw poprzez które jednostka deklaruje swoją wierność Bogu i związek z ziemią, Mojżesz przekazuje swoje końcowe oświadczenie dotyczące przymierza między Bogiem a Jego narodem.

 אֶת-ה ‘הֶאֱמַרְתָּ הַיּוֹם לִהְיוֹת לְךָ לֵאלֹהִים וְלָלֶכֶת בִּדְרָכָיו וְלִשְׁמֹר חֻקָּיו וּמִצְוֹתָיו וּמִשְׁפָּטָיו וְלִשְׁמֹעַ בְּקֹלוֹ: 18 וַה’ הֶאֱמִירְךָ הַיּוֹם לִהְיוֹת לוֹ לְעַם סְגֻלָּה כַּאֲשֶׁר דִּבֶּר-לָךְ וְלִשְׁמֹר כָּל-מִצְוֹתָיו: 19 וּלְתִתְּךָ עֶלְיוֹן עַל כָּל-הַגּוֹיִם אֲשֶׁר עָשָׂה לִתְהִלָּה וּלְשֵׁם וּלְתִפְאָרֶת וְלִהְיֹתְךָ עַם ־קָדֹשׁ לַה ‘אֱלֹהֶיךָ כַּאֲשֶׁר דִּבֵּר׃

17 Dzisiaj oświadczyłeś Panu, że będzie twoim Bogiem i że będziesz chodził jego drogą, i przestrzegał jego ustaw, przykazań i praw, i słuchał jego głosu. 18 Pan zaś oświadczył dzisiaj co do ciebie, że jako lud będziesz wyłączną jego własnością, jak ci obiecał, i że ty masz przestrzegać wszystkich jego przykazań, 19 I że wywyższy cię ponad wszystkie narody, które stworzył, ku chwale, sławie i chlubie, i że będziesz świętym ludem Pana, Boga twego, jak powiedział.

Mędrcy debatują nad definicją słowa „heemircha”(oświadczył). Raszi twierdzi, że oznacza to rozdzielenie lub wyciągnięcie czegoś. Raszbam utrzymuje, że skoro rdzeń „amar” to „powiedzieć” więc oznacza to, że ​​Bóg przemówił, a ty to zaakceptowałeś.

Wielu innych komentatorów, w tym Ramban, Ibn Ezra, Rabim Dawid Cwi Hoffman, Rabenu Bachje, twierdzą, że słowo to oznacza podnieść, wznieść i uczynić wielkim. Ta interpretacja jest najbardziej intrygująca, ponieważ słowo jest używane dwa razy pod rząd: raz do określenia czegoś, co zrobiliśmy Bogu, a następnie natychmiast w odwrotny sposób, do określenia czegoś, co Bóg nam robi.

Tak więc ostatnie słowa Mojżesza skierowane do jego narodu przed zawarciem przymierza brzmią: TY wybrałeś Boga! Uczyniliście Go wielkim i waszym Bogiem, postępując Jego drogami i przestrzegając Jego przykazań, słuchając Jego słów. W wyniku tego działania zmierzającego do Boga i uczynienia Go wielkim … Bóg uczynił naród Izraela wielkim! Poprzez uczynienie nas swoim narodem wybranym i przekazanie nam przykazań, których należy przestrzegać. Czyniąc to, naturalnie powstaniemy, aby stać się najlepszymi ze wszystkich narodów, w imię, w chwale, w świętości, tak jak powiedział Bóg.

Stajemy się wielkim narodem Boga, kiedy bez wahania mówimy światu o Bożej wielkości! Wznosimy się do najwyższego statusu, kiedy po raz pierwszy wznosimy Boga na najwyższy poziom na świecie i pokazujemy Jego niesamowite cechy wszystkim.

Tak więc nie powinniśmy kulić się na myśl o wybraństwie; raczej powinniśmy je przyjąć.

Ale pamiętajcie, że z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność, a jeśli zawiedziemy w naszej misji, możemy spaść do najniższych miejsc i ponieść niezmierzone konsekwencje.

Być wybranym może być naszą mantrą, ale nie jest to naszą misją. Naszą misją jest zaakceptować wybraństwo przyjęte przez naszych praojców i podążać ich śladami, słuchając słów Boga i świecąc Jego światłem na świat.

Unikalna koncepcja szczęścia w miesiącu Adar

Kiedy świętujemy Purim? Pierwsza Miszna w traktacie pod tytułem „Megila” w Talmudzie Babilońskim jednoznacznie wyjaśnia: “Megila jest czytana 14-go dnia miesiąca Adar w nieogrodzonym mieście a w mieście otoczonym murem 15-tego dnia miesiąca Adar”. Miszna wyjaśnia dalej, że w niektórych przypadkach można przeczytać Megilę również 13, 12, a nawet 11 dnia miesiąca Adar. W jakich okolicznościach? Na przykład, gdy miasto nie ma rabina lub przywódcy, który jest biegły w czytaniu Megili, wtedy można wysłuchać Megilę w dzień targowy (poniedziałek lub czwartek) i zbierać się w dniu, w którym zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie mógł przeczytać Megilę. Gemara w traktacie „Megila” podaje także uzasadnienia dlaczego mamy różnicę w świętowaniu i czytaniu Megili 14 i 15 dnia miesiąca Adar w zależności od miasta otoczonego murem. Można też wyciągnąć wniosek z tego traktatu, że oprócz tych pięciu podanych dat, Megila nie może być czytana.

Jednakże Talmud Jerozolimski ma inne stanowisko w tej sprawie. W stuleciach po napisaniu Miszny w Twerii pod koniec II wieku naszej ery pojawiły się dwa ośrodki żydowskiej nauki, Babilonia i północny Izrael. Babilonia (dzisiejszy Irak) miała nowoczesne akademie już od setek lat. Była tam też duża i intelektualnie rozwinięta społeczność żydowska. W Izraelu również był silny ośrodek studiów żydowskich, który zaprocentował powstaniem Talmudu Jerozolimskiego. Mimo, że Talmud Babiloński pojawił się 400 lat po napisaniu Miszny, to właśnie ten Talmud cieszy się dzisiaj większym autorytetem.

Według Talmudu Jerozolimskiego można czytać Megilę przez cały miesiąc Adar, ponieważ cały miesiąc reprezentuje czas zbawienia. Talmud podaje dowód cytując samą Megilę. W dniu, w którym los Żydów został odmieniony na lepsze i zostali wybawieni od bliskiej śmierci, Żydzi przeżywali radość i roztaczali na wszystkich pogodę ducha i rozszerzyli tę radość na “miesiąc, który zmienił się z bólu serca w radość, z żałoby w radosne święto” (Estera 9:22). Purim jest obchodzony nie tylko w dniu, w którym miało miejsce historyczne wydarzenie, ale nawet przez cały miesiącu, w którym wydarzył się cud. Znajduje to odzwierciedlenie w słynnej Misznie, która stwierdza: “kiedy przychodzi Adar, zwiększamy naszą radość”.

Idea ta ma praktyczne implikacje w prawie żydowskim, zgodnie z kodeksem żydowskiego prawa (Shulchan Aruch 688: 7). „Kto wyrusza w podróż i nie będzie mógł znaleźć Megili do przeczytania 14 dnia miesiąca Adar, może przeczytać ją nawet na początku miesiąca”. Stanowisko to zostało potwierdzone przez Rema, który stwierdził, że to rzeczywiście był zwyczaj w Krakowie. Dodał on, że jeśli jednak podróżnik znajdzie Megilę 14 dnia miesiąca Adar, to powinien ją ponownie przeczytać.

Przekonanie, że miesiąc, w którym przypada święto, ma znaczenie odnajduje odzwierciedlenie w prawie żydowskim w odniesieniu do miesięcy Nisan (Pesach) i Tiszrej (Rosz Haszana, Jom Kipur i Sukot), gdzie smutne modlitwy (tachanun), które są zwykle mówione, zostają ominięte, by zachować świąteczną atmosferę. Zwyczaj ten jednak nie dotyczy całego miesiąca Adar, podczas którego zmawiamy codzienną smutną modlitwę zwaną tachanun. Mimo to rabini uznali, że mamy uznać szczególny status całego miesiąca Adaru, zaczynając już od Rosz Chodesz. Jest to miesiąc szczęścia i radości. Powinniśmy zatem zaplanować nasze sprawy sądowe i tym podobne na miesiąc Adar. Albowiem zapisane jest w Szulchan Aruch Orach Chaim 688: 1: “Należy rozwiązywać sprawy sądowe w miesiącu Adar, ponieważ ręka Izraela jest wtedy silna”.

Próbując zrozumieć naturę tej “szczególnej fortuny” lub szczęścia w tym miesiącu, Rabi Melamed w swojej książce Peninei Halacha (Zmanim, rozdział 14) wyjaśnia, że ​​nie ma zbiegów okoliczności na świecie i że każde wydarzenie ma swoją naturę i charakter. Skoro miesiąc Adar, w którym wydarzył się Purim był godny, aby pomieścić cud Purimowy, to jest to znak, że miesiąc ma specjalną segulę (moc), aby zamienić zło w radość. Na świecie zawsze jest radość, powinniśmy zawsze być szczęśliwi; jednak, ponieważ oprócz radości istnieje również zło i cierpienie, a więc radość jest niepełna.

Gdy miesiąc posiada moc przekształcania zła w radość, wówczas doświadczamy prawdziwej i pełnej radości! Ten miesiąc daje nam wgląd w to, jak wygląda czas odkupienia, kiedy już nie będziemy mieli mieszaniny radości i smutku, szczęścia i cierpienia. Zamiast tego będzie kompletna i doskonała simcha – radość. Z tego powodu radość Purimu przenika na cały miesiąc, podczas którego w każdym pokoleniu od nowa odczuwamy blask cudu Purimowego.

Ta myśl oczywiście nie dowodzi, że w miesiącu Adar w obecnych czasach jest możliwa doskonała radość. Jesteśmy niestety świadkami wielkiej tragedii, niezależnie od daty w żydowskim kalendarzu. Niemniej jednak, pojęcie większej radości w tym miesiącu dzięki świętu Purim wystarczy, aby choć częściowo zmienić nasze nastawienie i zwiększyć naszą radość w tym miesiącu.

Miejmy nadzieję, że pewnego dnia doświadczymy pełnej, doskonałej radości Adaru i ogarnie ona nasze całe życie i przeniknie na cały świat.

Paraszat Ki Tisa – Odpowiedź na ostatni kryzys

“A w dniu pamięci będę pamiętać”

Tymi złowieszczymi słowami Bóg zakańcza epizod związany ze stworzeniem przez Izraelitów złotego cielca. Nie jest to zwyczajna odpowiedz na grzech i wykroczenie. Jednocześnie Bóg pozostawia tu otwarte drzwi na rozliczenie się w przyszłości. Bóg mówi, że zapamięta teraz każdy szczegół tego wydarzenia i jeśli za rok Izrael znów będzie grzeszyć, ten grzeszny epizod będzie dodatkowo wzięty pod uwagę.

Pamięć Boga jest absolutna. Jeśli Mojżesz zapewnił sobie chwilę wytchnienia w Bożym gniewie, to tylko tymczasowo. Naród Izraela powinien wiedzieć, że spotka ich dzień, w którym będą i musieli być gotowi na policzenie się z ich grzechami. To rozliczenie przychodzi zaraz po grzechu wysłanników, którzy przywieźli złe wieści o Ziemi Izraela. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że kara została skumulowana, ponieważ Bóg nigdy nie zapomniał o doświadczeniu z Synaju i grzechu złotego cielca.

Pamięć jest błogosławieństwem i przekleństwem. Pamięć Boga tym bardziej. Kiedy wspominamy wydarzenia z naszego życia, korzystamy z tego doświadczenia by w przyszłości podejmować bardziej świadome decyzje. Wszyscy znamy cytat przypisywany filozofowi George’owi Santanaya: Ci, którzy nie pamiętają o przeszłości, są skazani na jej powtarzanie. Zatem pamięć może nam pomóc przesterować nasze myśli i działania ku lepszej ścieżce.

Ale pamięć może nas także sparaliżować, uniemożliwiając nam wypróbowanie nowych doświadczeń lub wykonanie szczególnie ciężkich zadań. Jeśli pamiętamy każdą emocję, którą ostatnio mieliśmy związaną z wykonywaniem tego zadania, strach nami zawładnie i możemy zostać sparaliżowani. Tak więc Bóg w swojej nieskończonej mądrości daje nam odpowiednią ilość pamięci, którą zrównoważył odpowiednią ilością naszego zapominalstwa.

Pamiętamy doświadczenie rządów reżimów. Nie możemy otrząsnąć się z poczucia bezradności i rozpaczy, które nas ogarniało, gdy byliśmy zależni od kaprysów autokratów i tyranów. Pamięć ta wspiera nasze obecne działania i szacunek do posiadanej demokracji, nawet jeśli nie zgadzamy się z każdą powstałą decyzją. Wiemy, że to, co mamy, jest nieskończenie lepsze od tego, co mieliśmy, i za to jesteśmy wdzięczni.

Jednakże, kiedy nasza pamięć jest zbyt dobra, zaczynamy identyfikować wzorce z przeszłości, wypowiedzi i działania, które niesamowicie przypominają nam mroczną przeszłość, kiedy niuanse i złożoność ustąpiły miejsca linii partyjnych i kontroli myśli.

My w Polsce musimy pamiętać, że rząd to błogosławieństwo, ale także wielka odpowiedzialność. Musimy widzieć te wydarzenia zawsze w perspektywie i dziękować Bogu, że żyjemy w czasach demokracji i celem rządzących jest zapewnienie pokoju i dobrobytu wszystkim obywatelom.

Jednocześnie, gdy widzimy niesprawiedliwość, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby ją wykorzenić. Kiedy słyszymy tropy ekstremizmu, populizmu i prostych sloganów, które generalizują i nie reprezentują różnorodnych poglądów współobywateli, musimy zmobilizować się i walczyć o styl życia i wartości, które cenimy.

Mówię to w odpowiedzi na kolejną rundę polsko-izraelskiego napięcia, tym razem w wyniku prowokacyjnego i nieprzydatnego oświadczenia izraelskich polityków.

Skoro my Żydzi byliśmy słusznie wzburzeni wmawianiem domniemanej bezwzględnej niewinności każdego Polaka podczas Holokaustu, jak możemy nie być tak samo wzburzeni dokładnie odwrotną skrajnością. W rzeczywistości jeszcze to jeszcze gorsza skrajność, gdy ktoś sugeruje, że każdy Polak jest zaprogramowany na antysemityzm!!!

Czy pan Katz (pod którego, byłem wielkim wrażeniem, gdy był ministrem transportu) naprawdę wierzy, że dziś każdy Polak wysysa antysemityzm z mlekiem matki? Jestem pewien, że nie wierzy w to, ale to prowadzi mnie do jeszcze bardziej skandalicznego wniosku – polityka to polityka i pewne rzeczy trzeba powiedzieć, aby zdobyć punkty polityczne.

Czytałem izraelski raport informacyjny, który twierdził, że po tym kryzysie “wszyscy są wygranymi”. Przywódcy obu krajów dobrze wypadli wobec swojej nacjonalistycznej grupie wyborców i jak to bywa przyjęte w polityce, uważa się, że wszyscy są zadowoleni z rezultatów.

Otóż Nie.

Żydzi w Polsce cierpią. Polacy w Polsce cierpią. Prawda cierpi. Niuanse i wrażliwość na tym ucierpiały. A pamięć cofa się do impulsu i politycznej korzyści. Ogromna szkoda.

Kto pamiętał? Joshua! Przeżył pierwsze wolne pokolenie i rozpoznał pułapki z tym związane. Uznał, że powierzchowne frazesy nie będą akceptowane przez Boga ani przez naród. Pamiętał o przeszłości, ale był gotów przewidzieć jeszcze lepszą przyszłość. Tak też uczynił, a zatem módlmy się. Niechaj nasi przywódcy nie popadają w pułapkę populizmu czy upolitycznienia; niech nasi liderzy będą pełni mądrości i prawdy, a dwa kraje, które mają tyle historii i wspólnego dziedzictwa, znajdą sposoby na naprawienie ran i zbudowanie jaśniejszej przyszłości.

SHALVA BAND – I PIOSENKARKA BNEI MENASHE SINGER – WYSTĄPIĄ PODCZAS EUROWIZJI

Nie było to dokładnie to, na co wszyscy mieli nadzieję, ale Shalva Band, a wraz z nią Dina Samte, piosenkarka z plemienia Bnei Menashe, będą mieli moment chwały w półfinałach Eurowizji.


Zespół złożony z niepełnosprawnych młodych osób chwycił za serca izraelskiej publiczności swoją piosenką w Izraelskiej telewizji w programie Kochav Haba w Izraelu gdzie wybiera się izraelskiego reprezentanta na Eurowizji.


Konkurs Piosenki Eurowizji, często zwany po prostu Eurowizją, jest międzynarodowym konkursem piosenki, który odbywa się głównie wśród państw członkowskich Europejskiej Unii Nadawców, ale obejmuje także kilka innych krajów, takich jak Australia i Izrael.


Kiedy Shalva Band, ulubieniec zarówno widzów, jak i sędziów, znalazło się wśród finalistów, zdało sobie sprawę, że nie można uniknąć zbezczeszczenia szabatu podczas obowiązkowej próby finałowej, która odbędzie się w piątkowy wieczór. Po długich naradach zrobili jedyną rzecz, którą mogli zrobić i wycofali się z rywalizacji.


Zespół nie może już być zawodnikiem Eurowizji, ale dzięki publicznemu nadawcy KAN, Shalva Band wystąpi w specjalnym występie na żywo podczas drugiego półfinału z międzynarodowym udziałem.
Dina, która wraz z inną młodą kobietą o imieniu Annael śpiewa dla zespołu, z pomocą Shavei Israel w 2007 roku zrobiła aliję z grupą innych 230 Bnei Menashe z Manipur z północno-wschodnich Indii.


Założyciel i prezes Shavei Israel Michael Freund opowiada o pierwszym spotkaniu z piosenkarką: “Pamiętam towarzyszenie Dinie w jej podróży do Izraela, kiedy przywieźliśmy ją z Indii w 2007 roku i jestem bardzo przejęty losami jej i jej rodziny”

Freund dodje: “To pokazuje, że Bnei Menashe naprawdę zostali zaakceptowani i przyjęcie jako integralna część społeczeństwa izraelskiego i narodu żydowskiego”.


Dina Samte


Bnei Menashe są potomkami plemienia Manaszego, jednego z dziesięciu utraconych plemion wygnanych z ziemi Izraela ponad 2700 lat temu przez imperium asyryjskie. Do tej pory około 3000 Bnei Menashe dostało izraelskie obywatelstwo dzięki Shavei Israel. W tym ponad 1100 w ciągu ostatnich czterech lat. Około 7000 Bnei Menashe pozostaje w Indiach, czekając na szansę powrotu do domu.

Parshat Trumah – Zawsze!

Trudno sobie wyobrazić, że Bóg rzeczywiście nakazał synom Izraela zbudować dom, aby on miał gdzie siedzieć, odpoczywać, jeść, wąchać, oglądać – to nie są Boskie cechy. On nie ma ciała ani też ludzkich potrzeb. Jestem pewien, że Mojżesz o tym wiedział, jak również mędrcy, kapłani i prawdopodobnie wszyscy Izraelici byli świadomi tego niepodważalnego faktu. Nigdy nie mieli żadnego powodu, aby wierzyć w cielesność Boga. Tora z całą pewnością nie popiera idei fizycznego Boga nawet gdy czasami używa eufemizmu o “wyciągniętej ręce Boga” oraz “rozdętych nozdrzach”.

Jeśli tak, to dlaczego nakazali budowę domu z tak wieloma cechami fizycznymi? Po co ustawiono „kaporet” – czyli złote wieko Arki Przymierza jako tron, “szulchan” – stół do jedzenia, lampę – “menora”, by dawała światło, ołtarz “mizbeach”, aby pachniało na nim kadzidło?

Maimonides w swoim “Przewodniku dla zakłopotanych” wyjaśnia, że ludzie nie są w stanie poradzić sobie z radykalnymi przemianami z jednej skrajności w drugą. Byli przyzwyczajeni do fizycznych bogów, świątyń fizycznych, złotych tronów i słodko pachnących kadzideł, więc Bóg ustąpił i miał nadzieję, że zmodyfikowana wersja doświadczenia w Świątyni pomogłaby im podążyć właściwą ścieżką.

Inne podejście mówi, że Izraelici byli bardziej zaawansowani niż ich egipscy panowie. Rozumieli bezcielesność Boga i zaakceptowali pojęcie niewidzialnego Boga strzegącego ich i czuwającego nad nimi; niemniej jednak potrzebowali czegoś więcej. Potrzebowali symbolu Boga, znaku, że niewidzialny Bóg, w którego wierzyli i do którego modlili się, któremu składali w ofiary – słyszy ich, akceptuje i uśmiecha się do nich.

Zawsze!

W tym celu opracowano plan. Świątynia zostanie zbudowana na podobieństwo wszystkich politeistycznych świątyń tamtych czasów, ale z pewną różnicą. Ta różnica będzie zrozumiała tylko dla nielicznych wybranych, kapłanów. Najświętsza komnata będzie dostępna tylko raz w roku i jedynie dla najwyższego kapłana. Kamienne tablice będą przechowywane w świętej arce, ale nikt nie będzie miał do nich dostępu.

Co to za świątynia? Po co budować dom Boży, w którym żaden z wiernych nie może zobaczyć cudów, które się w nim znajdują? Odpowiedź była taka, że ​​celem Świątyni nigdy nie było pomieszczenie Boga, ani też nie było skupieniem ducha Bożego w jednym miejscu. Chodziło raczej o to, aby każdy Izraelita wiedział, że Bóg usłyszał, zobaczył, odpowiedział i roztoczył swoje światło na swój lud. W związku z tym istnieje kilka ważnych wersetów, które odzwierciedlają przekaz zawarty w świątyni:

25:30 Będziesz ZAWSZE kładł na stole przede Mną chleby pokładne.

27:20 Ty rozkażesz Izraelitom, aby przynieśli do świecznika oliwę czystą, wyciśniętą z oliwek, dla ciągłego podtrzymywania światła w lampie ustawicznie i ZAWSZE.

 28:29 W ten sposób Aaron będzie nosił imiona synów Izraela, wypisane na pektorale dla zasięgania wyroczni, na swym sercu, gdy będzie wchodził do Miejsca Świętego, aby pamiętał przed Panem ZAWSZE.

28:38 I będzie on na czole Aarona, ponieważ Aaron poniesie uchybienia popełnione przy ofiarach, które będą składać Izraelici, i przy wszystkich świętych darach. A będzie na jego czole ZAWSZE dla zjednania mu łaski w oczach Pana.

29:38 A oto z czego będziesz składał ofiarę, dwa roczne baranki codziennie i ZAWSZE.

30:8 A gdy Aaron zapali o zmierzchu lampy, zapali również kadzidło, które będzie spalane ZAWSZE przed Panem poprzez wszystkie wasze pokolenia.

Zawsze!

 W tym słowie zawiera się tajemnica Świątyni, nie w cudach i nie cielesnej obecności Boga w danym miejscu. Przeciwnie, wszyscy w Izraelu odczuwali obecność Boga, ponieważ wiedzieli, że chociaż chwała Boga wypełnia cały świat, specjalne miejsce zostało stworzone dla Am Israel – narodu Izraela. Miejsce w całości uznane za święte i uświęcone „mikdasz”! To miejsce, jeśli będzie należycie szanowane, jeśli będzie szanowane za to, czym jest – to miejsce będzie dla dzieci Izraela przypomnieniem, że Bóg ZAWSZE słucha, odpoczywa, czuje, odpowiada i czuwa nad swoim narodem.

Zawsze!

To słowo umyka człowiekowi. Ono istnieje jedynie w królestwie Boga, uważamy że należy do idealnego, niebiańskiego świata. Być może jednak przesłanie Świątyni – Mikdasz, ma stale i ZAWSZE przypominać nam o miłości Boga do Jego narodu, o współczuciu dla Jego ludu, o nierozerwalnym przymierzu, które On zawarł ze Swoimi dziećmi.

Z Polski do Palm Beach: wysłannik Shavei Israel jako stypendysta

Rabin Avi Baumol, wysłannik Shavei Israel w Krakowie, pojechał do USA, gdzie miał możliwość dania prelekcji na temat swojej pracy w Polsce. Wykładał zarówno w Young Israel w Hollywood, jak i podczas swojej podróży po innych częściach Ameryki podczas, której mówił pięciokrotnie o życiu żydowskim w Krakowie.

Dzień przed wyjazdem przemawiał również w synagodze w Palm Beach. W wydarzeniu wzięło udział ponad 60 osób, w tym znany zwolennik i osoba wspierająca JCC w Krakowie, Bruce Gendelman. Chętnie podzielimy się z Wami kilkoma zdjęciami rabbiego Baumola, który opowiadał o swoich działaniach w Krakowie i odpowiadał na pytania dotyczące lokalnej społeczności.

Kredyt fotograficzny: dzięki uprzejmości Palm Beach Sinagogue

Dotykając Boskości

Jakub ucieka przed bratem na pustynię. Samotny, przerażony, roztrzęsiony własnym postępkiem i niejasnym przekazem od swoich rodziców – Jakub jest zagubiony. Co robi, by się odnaleźć? Gdzie szuka inspiracji?

Dzisiaj wszyscy szukają inspiracji. Istnieją książki, pokazy, grupy na czatach, trenerzy, guru, zorganizowane wycieczki zapewniające inspirację, a także wiele stron internetowych obiecujących wieczne szczęście i spokój. A jednak ludzie wciąż szukają …

Gdzie Jakub znajduje siebie i wewnętrzny spokój? Do kogo się zwraca, aby podjąć nową drogę w życiu? Odpowiedź to dwa słowa:

Jakub zaś wyruszył z Beer-Szeby i udał się do Haranu. A gdy przybył na pewne miejsce, zatrzymał się tam na noc, gdyż słońce zaszło, i wziął jeden kamień z tego miejsca, podłożył go sobie pod głowę i zasnął na tym miejscu

יפגע במקום

„Ifga bemakom” można przetłumaczyć jako: dotarł na miejsce, ustanowił miejsce, zatrzymał się w miejscu.

Komentatorzy zastanawiali się nad wyjaśnieniem i zdefiniowaniem tych dwóch słów.

Continue reading “Dotykając Boskości”

Dzień tragedii dla narodu żydowskiego – Żydzi hiszpańscy, 9 Aw, 1492

Żydzi hiszpańscy zostali wygnani z Hiszpanii z wielkim okrucieństwem 9 dnia żydowskiego miesiąca Aw w 1492 roku. Wielu z nich zmarło z powodu chorób i głodu, gdy próbowali znaleźć schronienie, a ci, którzy pozostali w Hiszpanii i skrywali swoją żydowską tożsamość ucierpieli przez Inkwizycję. Ich potomków można spotkać do dzisiaj.

Dodatkowo do litanii katastrof związanych z Tisza BeAw, doszło wydalenia Żydów z Hiszpanii w 1492 r. Co oznaczało koniec wspaniałej społeczności Sefardyjskich Żydów na Półwyspie Iberyjskim.

Gdy król Ferdynand i królowa Izabela usunęli około 200 000 Żydów z Hiszpanii z Tisza BeAw 1492, byli przekonani, że rozwiązali swój żydowski problem. Jednocześnie zgodnie z Dekretem z Alhambra z 1492 roku, w Hiszpanii pozostało dodatkowe 200 000 świeżo ochrzczonych Chrześcijan. Hiszpańscy monarchowie wierzyli, że bez wpływu i obecności środowiska żydowskiego ci Nowi chrześcijanie całkowicie zasymilują się z katolickim społeczeństwem hiszpańskim. Niektórzy owszem zasymilowali się. Inni natomiast tylko pozornie byli chrześcijanami, a potajemnie utrzymywali żydowską wiarę na tyle na ile to było możliwe.

Continue reading “Dzień tragedii dla narodu żydowskiego – Żydzi hiszpańscy, 9 Aw, 1492”