Na Ukrainie i w Polsce

się Yehoshua Ellis. Mieszkam w Polsce i pracuję tutaj jako rabin lokalnej społeczności żydowskiej. Ukrainą interesuję się od ostatniej inwazji Putina w 2014 roku. Czułem jak wypełnia mnie nowa energia, gdy obserwowałem Wołodymyra Zełenskiego oraz jego drogę do prezydentury i zwycięstwo w 2019. Jeszcze większe wrażenie zrobił na mnie, kiedy przeciwstawił się Trumpowi i odmówił wzięcia udziału w jego qui pro quo dotyczącym amerykańskiego uzbrojenia. Powiedziałem mu to, gdy spotkaliśmy się w Krakowie na początku 2020 roku.

Ostatnie okrucieństwa Putina nie są wymierzone w nas tu w Warszawie, ale pośrednio dotykają nas wszystkich i musimy sobie z nimi radzić. Gdy piszę ten tekst z Ukrainy uciekło już ponad pół miliona uchodźców, z czego ponad połowa przedostała się do Polski. Od chwili rozpoczęcia tej wojny zajmowaliśmy się dostarczaniem niezbędnego zaopatrzenia do Ukrainy i pomocą w ewakuacji ludzi, zwłaszcza Żydów.

Jako student historii centralnej Europy jestem przerażony tą inwazją. Ostatnim razem Europa widziała około dwudziestu milionów ludzi poległych po tej stronie Atlantyku i wolę nie pisać, co działo się z Żydami. Tym razem nasza sytuacja jest znacząco inna.

Choć z Ukrainy wjechały już tysiące uchodźców, są uchodźcami ponieważ są Ukraińcami, nie dlatego, że są Żydami. To nowa, absolutnie pozytywna zmiana. Po zebraniu danych dotyczących tej migracji z pewnością zauważymy, że Żydzi są nadreprezentowani w grupie uchodźczej w porównaniu do ich udziału w populacji ukraińskiej. Powodem, dla którego Żydzi wyjeżdżają w większej liczbie jest fakt, że jesteśmy bardziej mobilni, a nie to, że żydowskie firmy i majątki są szczególnie atakowane przez strony konfliktu.

Uchodźcy żydowscy są w lepszej sytuacji niż inni. Ukraińscy Żydzi mają miejsce, w którym mogą osiedlić się na stałe – Izrael. Miejsce, z którym łączą ich więzi rodzinne i plemienne. Agencja Żydowska ciężko pracuje, by zapewnić potencjalnym imigrantom wsparcie w czasie oczekiwania na lot z Polski do Izraela. JDC zapewnia psychologów, a Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie wraz z niezliczonymi polskimi organizacjami żydowskimi zapewnia wolontariuszy i specjalistów, by pomóc wszystkim Żydom, także tym, którzy nie chcą przeprowadzać się do Izraela. W całej Europie istnieje ogromna sieć lokalnych i międzynarodowych organizacji żydowskich, które mobilizują się do pomocy wszystkim, zwłaszcza Żydom.

Nasza społeczność dba również o specyficznie żydowskie potrzeby uchodźców. Współpracujemy ze Strausem Amielem w celu zaproszenia rabinów mówiących po ukraińsku/rosyjsku, aby czytali Megilę i zorganizowali program świąteczny na Purim. Zwiększyliśmy zamówienie na macę i kupujemy Hagady w języku rosyjskim. Nie wiemy, co przyniesie wojna, ale wiemy, że zbliżają się Święta. Jesteśmy wdzięczni za hojną pomoc w realizowaniu tych projektów całemu światu żydowskiemu, w tym World Mizrachi.

Kryzys ten mówi także o wiele więcej o ukraińskiej społeczności żydowskiej niż o żydowskiej społeczności światowej. Nie wątpię, że antysemityzm jest wciąż żywy i ma się dobrze w ukraińskim społeczeństwie, że codziennie mogą pojawiać się upokorzenia. Rozumiem to. Mieszkam w Polsce. Mimo to poziom akceptacji i integracji Żydów ze społeczeństwem ukraińskim jest niezwykły. Bądź co bądź, głównym bohaterem wyłaniającym się z tego kryzysu jest prezydent Ukrainy: Wołodymyr Zełenski – Żyd.

Sytuacja ukraińskich Żydów jasno pokazuje, że Ukraina tworzy demokratyczne społeczeństwo oparte na obywatelstwie i jest przykładem, z którego uczyć się powinien cały świat. To właśnie sprawia, że Ukraina jest takim zagrożeniem dla Putina i powodem, dla którego wolny świat musi zrobić wszystko, co w jego mocy, aby ją wesprzeć. Wojna w Ukrainie toczy się o duszę świata i prawa międzynarodowego, ale jest także bitwą o mały kraj, który wierzy w demokrację, obywatelstwo i rządy prawa. Są to wartości, które pozwoliły Żydom i żydowskiemu życiu rozkwitnąć na całym świecie i są to wartości, których musimy bronić za wszelką cenę.