RABIN KATOWIC OSTRZEGA PRZED RYZYKIEM ZWIĘKSZAJĄCEGO SIĘ ANTYSEMITYZMOWI


Zdjęcie: BOZENA NITKA

Yehoshua Ellis, naczelny rabin Katowic, od 2010 r. mieszka w Polsce. Trzy lata temu przeprowadził się do Warszawy, gdzie pełni funkcję ‘nadzorcy’na cmentarzach żydowskich w Polsce oraz asystenta naczelnego rabina Warszawy Michaela Schudricha. Rabin Ellis jest również wysłannikiem izraelskiej organizacji Shavei Israel.

Uważa on, że od czasu, gdy w zeszły piątek w Izraelu i Polsce zaczęły narastać napięcia, polska społeczność poczuła się jak zadeptana trawa.

“Znany jest cytat, że gdy dwa słonie walczą to trawa cierpi” – powiedział Ellis The Jerusalem Post. “Żydzi w Polsce są trawą w tej walce”.

Ellis wyjaśnił, że wielu Polaków zaciera granicę między Izraelem a Żydami ponieważ rzeczywiście “granica między Izraelczykami i Żydami nie jest wielka, jeśli w ogóle istnieje. Po piątkowych wydarzeniach pojawiło się znacznie więcej antysemickich komentarzy, które mogą prowadzić do działań”.

W zeszły piątek premier Benjamin Netanjahu został zacytowany przez wszystkie media. Powiedział “Polacy współpracowali z Niemcami podczas Holocaustu”. Choć później wyjaśnił, że nie odnosi się do całego narodu polskiego polski rząd postanowił w niedzielę, że premier Mateusz Morawiecki nie będzie uczestniczył w spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej liderów z Czech, Węgier, Polski i Słowacji, która będzie odbywać się w Izraelu. W poniedziałek Polska delegacja wycofała się całkowicie.

Ellis powiedział, że podczas gdy główne media w Polsce informowały o sytuacji w sposób rzetelny i profesjonalny to dyskusje i komentarze na temat tych artykułów są uderzająco “ekstremalne”.

“Pod każdą wzmianką na jakikolwiek temat żydowski pojawia się natychmiast mnóstwo nieprzyjemnych komentarzy na temat Żydów” – powiedział Ellis. “Tym bardziej, jeśli są to artykuły dotyczące Izraelczyków lub mówiące o Polsce.” Sytuacja spowodowała dalsze napięcia wewnętrzne w polskiej społeczności żydowskiej, ponieważ polscy Żydzi, jak wyjaśnił “mają wiele różnych tożsamości”.

Opowiedział, jak jedna kobieta, która niedawno pojawiła się w społeczności żydowskiej wracając tym samym to tradycji przodków skontaktowała się z nim w piątek i zapytała: “Co mam powiedzieć moim dzieciom? W którą stronę to zmierza?”

“To może być walka Izraela z Polską, ale jest postrzegana jako walka między żydowskim światem w Polsce, a tym nie-żydowskim. I to tworzy tożsamościowe rozszczepienie wśród Polaków żydowskiego pochodzenia i Żydów mieszkających w Polsce” – powiedział Ellis, zauważając, że sytuacja jest jeszcze bardziej uderzająca, ponieważ Polska ma tendencję do jednego z najniższych wskaźników incydentów antysemickich.

“Nie pamiętam aktu antysemickiej przemocy fizycznej, która wydarzyła się tutaj od dłuższego czasu” – powiedział Ellis. “Prawdziwie kocham Warszawę. To bardzo wyjątkowe miasto. Choć nie ma tak naprawdę wielu Żydów, jest to miasto bardzo żydowskie. “

Nikt tak naprawdę nie wie ilu Żydów mieszka w Polsce. Statystyki wahają się od 5 000 do nawet 50 000. “Problem jest w tym, że nie bardzo wiadomo jak Żydów policzyć” – wyjaśnił Ellis.

Dzieje się tak dlatego, że wielu ludzi nie wie, że są Żydami. Ich rodzice czy dziadkowie mogli oddać swoje dzieci polskim rodzinom podczas Holokaustu lub również po wojnie ukryć przed nimi swoją tożsamość ze względów bezpieczeństwa. Z drugiej strony są tacy, którzy identyfikują się jako Żydzi, ale których dowody na żydowskie korzenie są jak mówi Ellis “mętne lub słabe”. Są też inni, którzy całkowicie uważają się za Żydów choć nimi zupełnie nie są. No i pod uwagę należy wziąć tych, którzy są w trakcie konwersji czyli przechodzenia na judaizm. “To bardzo dziwny miszmasz”, powiedział z uśmiechem Ellis.

Społeczność warszawska jest bardzo aktywna. Każdego dnia, według rabina Ellisa, dostępne są dwie lub trzy różne aktywności żydowskie organizowane przez Hillela, Chabad, Muzeum Żydowskie, B’nai B’rith, Maccabi lub JCC.

Po oświadczeniu ministra spraw zagranicznych Izraela Katza, że „Polacy przyswajają antysemityzm z mleka matki” miejscowi rabini “próbują ugasić pożar”.

Rabin Schudrich opublikował list, w którym był odpowiedzią na stwierdzenie Katza i powiedział, że jego wypowiedź “obraża polskich Żydów, którzy są częścią tego społeczeństwa”.

Ellis przypomniał, że nie po raz pierwszy wybuchły stosunki izraelsko-polskie. Na początku 2018 r. Polska uchwaliła ustawę, która brzmiała: “Kto twierdzi, że Naród Polski jest odpowiedzialny lub współodpowiedzialny za nazistowskie zbrodnie dokonane przez Trzecią Rzeszę … podlega karze grzywny lub pozbawienia wolności do trzech lat”. Doprowadziło to do wzrostu napięć między oboma krajami.

“Związek między Polakami i Żydami jest niezwykle złożony” powiedział Ellis, zauważając, że uznaje on rdzenną żydowską wartość za prawdę, podczas gdy Polacy koncentrują się na wartościach Boga, honoru i ojczyzny – oświadczeniach drukowanych na ich sztandarach wojskowych i oficjalnych sprzętach.

“Te dwa narody mają bardzo różne wartości podstawowe i z pewnością nie da się uniknąć konfliktów” – powiedział – “ale chcemy, żeby to się dzieje teraz wkrótce skończyło.”

Tekst oryginalny: The Jerusalem Post

Paraszat Ki Tisa

Parsza Ki Tisa rozpoczyna się od podatku nałożonego na mężczyzn Narodu Izraela, który to podatek posłużył również jako wojskowy spis ludności. Zamiast zliczać mężczyzn, co jest zabronione, każdy z nich, który uprawniony był do służby wojskowej, dostarczył do Miszkanu pół srebrnego szekla. Tu nasuwa się nam oczywiste pytanie: dlaczego pół szekla? Jeśli B!g chciałby, aby była to najmniejsza wartość, wówczas powinien to być Gerah, o którym mowa w Parszy. Jeśli B!g chciałby, aby wartość była znacząca, wtedy powinien to być Szekel.

Każdy z mężczyzn ofiarowuje B!gu pół Szekla za samego siebie, przesłanie tutaj jest jasne, największym darem, jaki możemy dać, jest nasza niekompletność / niepełność. B!g prosi o to, by każdy z nich dał mu zarówno to, czym dysponuje, jak i to, czego mu brak. B!g chce, abyśmy wykorzystali nasze mocne strony, by mu służyć, ale również chce naszej słabości. W naszej Parszy B!g mówi: “Wiem, że jesteś słaby, załamany i dążysz do doskonałości, do bycia kompletnym. To nie jest powód do wstydu czy zaprzeczenia, to jest Twoja najcenniejsza część. W ten sposób zbuduję fundament mojego domu na tym świecie.” W tym tygodniu dowiadujemy się, że największym wkładem jaki możemy wnieść jest posiadanie własnych ograniczeń oraz wiedza, że zasługujemy na miłość nie pomimo ograniczeń, ale dzięki nim.

Tłumaczenie: Hubert Chłopicki

Paraszat Ki Tisa – Odpowiedź na ostatni kryzys

“A w dniu pamięci będę pamiętać”

Tymi złowieszczymi słowami Bóg zakańcza epizod związany ze stworzeniem przez Izraelitów złotego cielca. Nie jest to zwyczajna odpowiedz na grzech i wykroczenie. Jednocześnie Bóg pozostawia tu otwarte drzwi na rozliczenie się w przyszłości. Bóg mówi, że zapamięta teraz każdy szczegół tego wydarzenia i jeśli za rok Izrael znów będzie grzeszyć, ten grzeszny epizod będzie dodatkowo wzięty pod uwagę.

Pamięć Boga jest absolutna. Jeśli Mojżesz zapewnił sobie chwilę wytchnienia w Bożym gniewie, to tylko tymczasowo. Naród Izraela powinien wiedzieć, że spotka ich dzień, w którym będą i musieli być gotowi na policzenie się z ich grzechami. To rozliczenie przychodzi zaraz po grzechu wysłanników, którzy przywieźli złe wieści o Ziemi Izraela. Niektórzy komentatorzy twierdzą, że kara została skumulowana, ponieważ Bóg nigdy nie zapomniał o doświadczeniu z Synaju i grzechu złotego cielca.

Pamięć jest błogosławieństwem i przekleństwem. Pamięć Boga tym bardziej. Kiedy wspominamy wydarzenia z naszego życia, korzystamy z tego doświadczenia by w przyszłości podejmować bardziej świadome decyzje. Wszyscy znamy cytat przypisywany filozofowi George’owi Santanaya: Ci, którzy nie pamiętają o przeszłości, są skazani na jej powtarzanie. Zatem pamięć może nam pomóc przesterować nasze myśli i działania ku lepszej ścieżce.

Ale pamięć może nas także sparaliżować, uniemożliwiając nam wypróbowanie nowych doświadczeń lub wykonanie szczególnie ciężkich zadań. Jeśli pamiętamy każdą emocję, którą ostatnio mieliśmy związaną z wykonywaniem tego zadania, strach nami zawładnie i możemy zostać sparaliżowani. Tak więc Bóg w swojej nieskończonej mądrości daje nam odpowiednią ilość pamięci, którą zrównoważył odpowiednią ilością naszego zapominalstwa.

Pamiętamy doświadczenie rządów reżimów. Nie możemy otrząsnąć się z poczucia bezradności i rozpaczy, które nas ogarniało, gdy byliśmy zależni od kaprysów autokratów i tyranów. Pamięć ta wspiera nasze obecne działania i szacunek do posiadanej demokracji, nawet jeśli nie zgadzamy się z każdą powstałą decyzją. Wiemy, że to, co mamy, jest nieskończenie lepsze od tego, co mieliśmy, i za to jesteśmy wdzięczni.

Jednakże, kiedy nasza pamięć jest zbyt dobra, zaczynamy identyfikować wzorce z przeszłości, wypowiedzi i działania, które niesamowicie przypominają nam mroczną przeszłość, kiedy niuanse i złożoność ustąpiły miejsca linii partyjnych i kontroli myśli.

My w Polsce musimy pamiętać, że rząd to błogosławieństwo, ale także wielka odpowiedzialność. Musimy widzieć te wydarzenia zawsze w perspektywie i dziękować Bogu, że żyjemy w czasach demokracji i celem rządzących jest zapewnienie pokoju i dobrobytu wszystkim obywatelom.

Jednocześnie, gdy widzimy niesprawiedliwość, musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby ją wykorzenić. Kiedy słyszymy tropy ekstremizmu, populizmu i prostych sloganów, które generalizują i nie reprezentują różnorodnych poglądów współobywateli, musimy zmobilizować się i walczyć o styl życia i wartości, które cenimy.

Mówię to w odpowiedzi na kolejną rundę polsko-izraelskiego napięcia, tym razem w wyniku prowokacyjnego i nieprzydatnego oświadczenia izraelskich polityków.

Skoro my Żydzi byliśmy słusznie wzburzeni wmawianiem domniemanej bezwzględnej niewinności każdego Polaka podczas Holokaustu, jak możemy nie być tak samo wzburzeni dokładnie odwrotną skrajnością. W rzeczywistości jeszcze to jeszcze gorsza skrajność, gdy ktoś sugeruje, że każdy Polak jest zaprogramowany na antysemityzm!!!

Czy pan Katz (pod którego, byłem wielkim wrażeniem, gdy był ministrem transportu) naprawdę wierzy, że dziś każdy Polak wysysa antysemityzm z mlekiem matki? Jestem pewien, że nie wierzy w to, ale to prowadzi mnie do jeszcze bardziej skandalicznego wniosku – polityka to polityka i pewne rzeczy trzeba powiedzieć, aby zdobyć punkty polityczne.

Czytałem izraelski raport informacyjny, który twierdził, że po tym kryzysie “wszyscy są wygranymi”. Przywódcy obu krajów dobrze wypadli wobec swojej nacjonalistycznej grupie wyborców i jak to bywa przyjęte w polityce, uważa się, że wszyscy są zadowoleni z rezultatów.

Otóż Nie.

Żydzi w Polsce cierpią. Polacy w Polsce cierpią. Prawda cierpi. Niuanse i wrażliwość na tym ucierpiały. A pamięć cofa się do impulsu i politycznej korzyści. Ogromna szkoda.

Kto pamiętał? Joshua! Przeżył pierwsze wolne pokolenie i rozpoznał pułapki z tym związane. Uznał, że powierzchowne frazesy nie będą akceptowane przez Boga ani przez naród. Pamiętał o przeszłości, ale był gotów przewidzieć jeszcze lepszą przyszłość. Tak też uczynił, a zatem módlmy się. Niechaj nasi przywódcy nie popadają w pułapkę populizmu czy upolitycznienia; niech nasi liderzy będą pełni mądrości i prawdy, a dwa kraje, które mają tyle historii i wspólnego dziedzictwa, znajdą sposoby na naprawienie ran i zbudowanie jaśniejszej przyszłości.

SHALVA BAND – I PIOSENKARKA BNEI MENASHE SINGER – WYSTĄPIĄ PODCZAS EUROWIZJI

Nie było to dokładnie to, na co wszyscy mieli nadzieję, ale Shalva Band, a wraz z nią Dina Samte, piosenkarka z plemienia Bnei Menashe, będą mieli moment chwały w półfinałach Eurowizji.


Zespół złożony z niepełnosprawnych młodych osób chwycił za serca izraelskiej publiczności swoją piosenką w Izraelskiej telewizji w programie Kochav Haba w Izraelu gdzie wybiera się izraelskiego reprezentanta na Eurowizji.


Konkurs Piosenki Eurowizji, często zwany po prostu Eurowizją, jest międzynarodowym konkursem piosenki, który odbywa się głównie wśród państw członkowskich Europejskiej Unii Nadawców, ale obejmuje także kilka innych krajów, takich jak Australia i Izrael.


Kiedy Shalva Band, ulubieniec zarówno widzów, jak i sędziów, znalazło się wśród finalistów, zdało sobie sprawę, że nie można uniknąć zbezczeszczenia szabatu podczas obowiązkowej próby finałowej, która odbędzie się w piątkowy wieczór. Po długich naradach zrobili jedyną rzecz, którą mogli zrobić i wycofali się z rywalizacji.


Zespół nie może już być zawodnikiem Eurowizji, ale dzięki publicznemu nadawcy KAN, Shalva Band wystąpi w specjalnym występie na żywo podczas drugiego półfinału z międzynarodowym udziałem.
Dina, która wraz z inną młodą kobietą o imieniu Annael śpiewa dla zespołu, z pomocą Shavei Israel w 2007 roku zrobiła aliję z grupą innych 230 Bnei Menashe z Manipur z północno-wschodnich Indii.


Założyciel i prezes Shavei Israel Michael Freund opowiada o pierwszym spotkaniu z piosenkarką: “Pamiętam towarzyszenie Dinie w jej podróży do Izraela, kiedy przywieźliśmy ją z Indii w 2007 roku i jestem bardzo przejęty losami jej i jej rodziny”

Freund dodje: “To pokazuje, że Bnei Menashe naprawdę zostali zaakceptowani i przyjęcie jako integralna część społeczeństwa izraelskiego i narodu żydowskiego”.


Dina Samte


Bnei Menashe są potomkami plemienia Manaszego, jednego z dziesięciu utraconych plemion wygnanych z ziemi Izraela ponad 2700 lat temu przez imperium asyryjskie. Do tej pory około 3000 Bnei Menashe dostało izraelskie obywatelstwo dzięki Shavei Israel. W tym ponad 1100 w ciągu ostatnich czterech lat. Około 7000 Bnei Menashe pozostaje w Indiach, czekając na szansę powrotu do domu.

Parshat Trumah – Zawsze!

Trudno sobie wyobrazić, że Bóg rzeczywiście nakazał synom Izraela zbudować dom, aby on miał gdzie siedzieć, odpoczywać, jeść, wąchać, oglądać – to nie są Boskie cechy. On nie ma ciała ani też ludzkich potrzeb. Jestem pewien, że Mojżesz o tym wiedział, jak również mędrcy, kapłani i prawdopodobnie wszyscy Izraelici byli świadomi tego niepodważalnego faktu. Nigdy nie mieli żadnego powodu, aby wierzyć w cielesność Boga. Tora z całą pewnością nie popiera idei fizycznego Boga nawet gdy czasami używa eufemizmu o “wyciągniętej ręce Boga” oraz “rozdętych nozdrzach”.

Jeśli tak, to dlaczego nakazali budowę domu z tak wieloma cechami fizycznymi? Po co ustawiono „kaporet” – czyli złote wieko Arki Przymierza jako tron, “szulchan” – stół do jedzenia, lampę – “menora”, by dawała światło, ołtarz “mizbeach”, aby pachniało na nim kadzidło?

Maimonides w swoim “Przewodniku dla zakłopotanych” wyjaśnia, że ludzie nie są w stanie poradzić sobie z radykalnymi przemianami z jednej skrajności w drugą. Byli przyzwyczajeni do fizycznych bogów, świątyń fizycznych, złotych tronów i słodko pachnących kadzideł, więc Bóg ustąpił i miał nadzieję, że zmodyfikowana wersja doświadczenia w Świątyni pomogłaby im podążyć właściwą ścieżką.

Inne podejście mówi, że Izraelici byli bardziej zaawansowani niż ich egipscy panowie. Rozumieli bezcielesność Boga i zaakceptowali pojęcie niewidzialnego Boga strzegącego ich i czuwającego nad nimi; niemniej jednak potrzebowali czegoś więcej. Potrzebowali symbolu Boga, znaku, że niewidzialny Bóg, w którego wierzyli i do którego modlili się, któremu składali w ofiary – słyszy ich, akceptuje i uśmiecha się do nich.

Zawsze!

W tym celu opracowano plan. Świątynia zostanie zbudowana na podobieństwo wszystkich politeistycznych świątyń tamtych czasów, ale z pewną różnicą. Ta różnica będzie zrozumiała tylko dla nielicznych wybranych, kapłanów. Najświętsza komnata będzie dostępna tylko raz w roku i jedynie dla najwyższego kapłana. Kamienne tablice będą przechowywane w świętej arce, ale nikt nie będzie miał do nich dostępu.

Co to za świątynia? Po co budować dom Boży, w którym żaden z wiernych nie może zobaczyć cudów, które się w nim znajdują? Odpowiedź była taka, że ​​celem Świątyni nigdy nie było pomieszczenie Boga, ani też nie było skupieniem ducha Bożego w jednym miejscu. Chodziło raczej o to, aby każdy Izraelita wiedział, że Bóg usłyszał, zobaczył, odpowiedział i roztoczył swoje światło na swój lud. W związku z tym istnieje kilka ważnych wersetów, które odzwierciedlają przekaz zawarty w świątyni:

25:30 Będziesz ZAWSZE kładł na stole przede Mną chleby pokładne.

27:20 Ty rozkażesz Izraelitom, aby przynieśli do świecznika oliwę czystą, wyciśniętą z oliwek, dla ciągłego podtrzymywania światła w lampie ustawicznie i ZAWSZE.

 28:29 W ten sposób Aaron będzie nosił imiona synów Izraela, wypisane na pektorale dla zasięgania wyroczni, na swym sercu, gdy będzie wchodził do Miejsca Świętego, aby pamiętał przed Panem ZAWSZE.

28:38 I będzie on na czole Aarona, ponieważ Aaron poniesie uchybienia popełnione przy ofiarach, które będą składać Izraelici, i przy wszystkich świętych darach. A będzie na jego czole ZAWSZE dla zjednania mu łaski w oczach Pana.

29:38 A oto z czego będziesz składał ofiarę, dwa roczne baranki codziennie i ZAWSZE.

30:8 A gdy Aaron zapali o zmierzchu lampy, zapali również kadzidło, które będzie spalane ZAWSZE przed Panem poprzez wszystkie wasze pokolenia.

Zawsze!

 W tym słowie zawiera się tajemnica Świątyni, nie w cudach i nie cielesnej obecności Boga w danym miejscu. Przeciwnie, wszyscy w Izraelu odczuwali obecność Boga, ponieważ wiedzieli, że chociaż chwała Boga wypełnia cały świat, specjalne miejsce zostało stworzone dla Am Israel – narodu Izraela. Miejsce w całości uznane za święte i uświęcone „mikdasz”! To miejsce, jeśli będzie należycie szanowane, jeśli będzie szanowane za to, czym jest – to miejsce będzie dla dzieci Izraela przypomnieniem, że Bóg ZAWSZE słucha, odpoczywa, czuje, odpowiada i czuwa nad swoim narodem.

Zawsze!

To słowo umyka człowiekowi. Ono istnieje jedynie w królestwie Boga, uważamy że należy do idealnego, niebiańskiego świata. Być może jednak przesłanie Świątyni – Mikdasz, ma stale i ZAWSZE przypominać nam o miłości Boga do Jego narodu, o współczuciu dla Jego ludu, o nierozerwalnym przymierzu, które On zawarł ze Swoimi dziećmi.

Paraszat Teruma

Bereszit, pierwsza księga Tory, to historia naszych korzeni, świata i narodu. Szemot, księga którą obecnie czytamy, jest historią naszej drogi do wolności i niepowodzeń na tej ścieżce. Składa się z trzech części: niewolnictwo w Egipcie i nasze oswobodzenie, objawienie na Synaju oraz Miszkan. Te trzy części odpowiadają przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Miszkan, jego budowanie, tworzenie mają nauczyć nas, jak zachować naszą wolność.

W tym tygodniu zagłębiamy się w temat, który moja Babcia z”l nazwałaby bardzo ciekawą częścią Tory. Ilekroć moja Babcia z”l znalazła coś, według mnie niezbyt atrakcyjnego, to zawsze nazywała to interesującym. Następnych pięć Parszy omawia planowanie, wytwarzanie, konstruowanie, a następnie inwentaryzację Miszkanu. Miszkan był naszym mobilnym Bejt Hamikdasz czyli Świątynią. Używaliśmy go przez 38 lat na pustyni, a następnie w różnych formach przez kolejnych 400 lat w ziemi Izraela. W końcu, wraz z budową świątyni przez Salomona, Miszkan nie był już używany. Dlaczego więc Tora poświęca tyle tekstu Miszkanowi?

Znaczenie Miszkanu to nie tylko fizyczna struktura, ale raczej jej wieczne symbole i funkcje. Pierwsza lekcja, której uczy nas Miszkan, ma związek z naturą jej struktury. Mimo że większość czasu pozostawała w jednym miejscu, została zbudowana jako struktura tymczasowa. Pierwszy sekret zachowania wolności jest to zrozumienie, że fizyczne, fizjologiczne i duchowe miejsce, które obecnie zajmujemy, może i musi się zmienić. „Podróżowanie bez poruszania się” – zgodnie z Jamiroquai. Miszkan pojawia się, aby uczyć nas wolności, a początek tej wolności jest gotów uderzyć w nas z ogromną siłą i podążać za nami, dokądkolwiek nas zaprowadzi.

Z Polski do Palm Beach: wysłannik Shavei Israel jako stypendysta

Rabin Avi Baumol, wysłannik Shavei Israel w Krakowie, pojechał do USA, gdzie miał możliwość dania prelekcji na temat swojej pracy w Polsce. Wykładał zarówno w Young Israel w Hollywood, jak i podczas swojej podróży po innych częściach Ameryki podczas, której mówił pięciokrotnie o życiu żydowskim w Krakowie.

Dzień przed wyjazdem przemawiał również w synagodze w Palm Beach. W wydarzeniu wzięło udział ponad 60 osób, w tym znany zwolennik i osoba wspierająca JCC w Krakowie, Bruce Gendelman. Chętnie podzielimy się z Wami kilkoma zdjęciami rabbiego Baumola, który opowiadał o swoich działaniach w Krakowie i odpowiadał na pytania dotyczące lokalnej społeczności.

Kredyt fotograficzny: dzięki uprzejmości Palm Beach Sinagogue

Parszat Jitro – “Baruch ha-Szem”: Odwieczne przesłanie

Gdy dwaj Żydzi spotykają się na ulicy i pierwszy mówi: cześć, jak się masz? Drugi zazwyczaj odpowiada typowo – “baruch ha-Szem” – błogosław Boga. Ta całkowicie normalna wymiana słów. Znajduje swoje korzenie w paraszy tego tygodnia. W tej niezwykle istotnej paraszy Bóg objawia dzieciom Izraela ich misję w świecie i przekazuje im Dziesięć Przykazań. Jest jednak zaskakujące, że pierwszą osobą, która wypowiedziała słowa “baruch ha-Szem”, nie był Żyd!

Wielu komentatorów uważa ponadto, że on nigdy nie został żydem! Jak to możliwe, że najpowszechniej używane pozdrowienie i wyraz pokoju oraz uznania Boga: „baruch ha-Szem” nie wypowiedział i nie nauczył nas najpierw Mojżesz, Aaron, Jozue lub też ktokolwiek z obozu Izraelitów?

Continue reading “Parszat Jitro – “Baruch ha-Szem”: Odwieczne przesłanie”