Parsza Behar Bechukotai

W tym tygodniu kończymy czytać Wajikra, trzecią księgę Tory, i to nie w najszczęśliwszym momencie. Podwójna sekcja tego tygodnia jest najbardziej znana ze względu na jej zakończenie, które jest listą czterdziestu dziewięciu przekleństw mających spotkać Izrael,

kiedy zboczymy ze ścieżki Tory, micwot i sprawiedliwego społeczeństwa.

Te przekleństwa są straszne i choć staramy się je czytać jak najszybciej, to kiedy przychodzi do myślenia o Parszy, prawie cała nasza uwaga poświęcona jest właśnie im. Ma to sens, ponieważ przekleństwa są wypisane z niesamowitymi szczegółami, podczas gdy błogosławieństwa, które je poprzedzają, są podane ogólnikowo. Wszyscy z zapartym tchem przyglądamy się wypadkowi samochodowemu, podczas gdy ledwo zauważamy, jak dobrze przebiega ruch uliczny przez pozostałe dziewięćdziesiąt dziewięć procent czasu.

Po ponownym przeczytaniu błogosławieństw zauważyłem interesujący szczegół.

W jednym z wersetów błogosławieństwa, 26:6, obiecano nam pokój w naszej ziemi, a zaraz w dwóch następnych wersetach, 26:7-8, powiedziano nam, że będziemy odnosić sukcesy podczas wojny. Błogosławieństwo B!ga nie wyklucza wojny, jedynie powstrzymuje ją przed przekroczeniem naszych granic. Po ponad roku życia z wojną za naszą wschodnią granicą werset ten nabiera innego znaczenia. Rozumiem, dlaczego bycie błogosławionym pociąga

za sobą to, że mamy pokój na naszej ziemi, ale dlaczego nie wszędzie, dlaczego część błogosławieństwa musi utrzymywać wojnę w naszym świecie?

Ostatnio znajomy skarżył mi się, że po spędzeniu całego dnia na robieniu wszystkiego, o co poprosiły jego dzieci, były one niewdzięczne i niechętne do współpracy, tak jakby zasługiwały na wszystkie przywileje, którymi je obsypano. Ludzka psychika ma wyjątkową zdolność do normalizacji niemal każdego doświadczenia. Wszystko, co powtarza się wystarczająco często, staje się normalne, a potem banalne. Życie pełne przywilejów

oraz dostępu może stać się ciężarem, jeśli nie mamy zdolności do jego kontekstualizacji. Obietnica Boga na początku naszej Parszy to nie tylko życie pełne błogosławieństw, ale także świat, który daje nam kontekst do zrozumienia, jak wielkie są nasze błogosławieństwa.

Szabat Szalom!

Yehoshua