Społeczności Shavei Israel na całym świecie obchodzą Chanukah

Chanuka – święto świateł – jednoczy Żydów na całym świecie dzięki magicznej atmosferze radości, nadziei i poczucia cudu. Cieszmy się razem patrząć jak małe i duże społeczności obchodziły święto w różnych częściach świata.

Zaczniemy od Indii, gdzie Bnei Menasze z lokalnych stanów Manipur i Mizoram zbierają się, aby zapalić świece Chanukah.

Manipur

Mizoram

Podczas gdy większość Subbotników czyli Żydów z byłego Związku Radzieckiego wciąż świętuje Chanukę w diasporze, jest też grupa tych, którzy już zrobili aliję i mieszkają w Izraelu. Beit Szemesz, gdzie mieszka większość członków grupy, odwiedził rabin Szlomo Zelig Avrasin ze swoim wyjątkowym wykładem.

Ukryci Żydzi w Polsce brali udział w zajęciach organizowanych dla nich przez rabina Aviego Baumola w Krakowie i rabina Dawida Szychowskiego w Łodzi.

Łodzi

Krakowie

Rabin Elize Salas, wysłannik Shavei Israela w Salwadorze, podzielił się z nami także zdjęciami jego społeczności, oraz kilkoma fotografiami społeczności Hondurasu i Gwatemali, z którymi jest również w kontakcie.

Armenia

Beit Israel, San Salvador

Gwatemala

Honduras

Kolumbia

Chile

W końcu, rabin Avraham Latapiat z Chile przesłał nam zdjęcia swojej społeczności, która rożnież jak poprzednie świętowała uroczyście.

Balansowanie pomiędzy światami – Chanuka

Co jest nie tak z Hellenizmem? Co może być na tyle złego w kulturze greckiej,  że zmusiło to nas do walki w krwawym pocie i we łzach, aby za wszelką cenę odeprzeć Hellenizm. Dlaczego to świętujemy i z jakim cudem to się wiąże?

Czyżby filozofia grecka nie była podstawą zachodniej myśli i kultury? I czy ta kultura nie jest uważana za najbardziej wyrafinowaną, liberalną oraz dotyczącą nowoczesnego społeczeństwa? Pytam więc ponownie, co jest nie tak z Hellenizmem? Cóż jest takiego złego w zanurzeniu się w otaczającej mnie kulturze?

Jestem pewien, że te pytania przenikały obóz żydowski ponad dwa tysiące lat temu, gdy Grecy kontrolowali ziemię Izraela. Nawet wielcy Tanaim byli świadomi pewnych dokonań technologicznych i przełomów, jakie przyniosła nam myśl grecka.

Od Greków dowiedzieliśmy się o filozofii, medycynie, matematyce, polityce, fizyce, metafizyce, geometrii, sztuce, etyce, dramacie, sporcie, kondycji zdrowotnej … lista jest długa.

Czy powinniśmy lekceważyć ich osiągnięcia? Oczywiście, że nie, owszem przyjmujemy je, ale z zastrzeżeniem – ze zrozumieniem, kto jest ponad nami, jaki jest nasz standard i kto prowadzi nas w naszych codziennych działaniach.

Przyjmujemy mądrość, pod warunkiem, że nie wymaga to od nas naruszenia halachy; przyjmujemy kreatywność i ludzką pomysłowość, pod warunkiem, że są one rozumiane w ramach zgodnych z naszym obiektywnym moralnym Wzorem Bożym.

Sztuka jest pięknym medium do pokazania cudownego i estetycznego świata stworzonego przez Boga i jesteśmy błogosławieni, że go widzimy. Ale co, jeśli nadużywamy tej umiejętności i używamy sztuki do profanowania Boga lub profanowania skromności, którą Bóg nam przekazał?

Czy służymy Bogu, gdy wykorzystujemy talenty artystyczne do umniejszania i obiektywizowania słabych i wrażliwych? Ale możesz powiedzieć, że tak dziś żyje nasze społeczeństwo, to jest “normalne”! Czy to jest barometr, jakim mamy kierować się w naszym życiu?

Niska strona hellenizmu polegała na jego wszechstronnej akceptacji norm społecznych i warunków oraz na odrzuceniu tradycji.

Grecka myśl była sceptycznie nastawiona do wszystkiego. Opierał się on częściowo na Sokratesie, który popularyzował dociekliwość, na sceptykach, którzy głosili kwestionowanie wszystkich motywów, zlekceważyli wiarę, wykorzenili wiarę.

Zamiast zaakceptować jakiś absolutny kodeks moralny, Platon wprowadził własne normy społeczne – mówiąc, niech społeczeństwo decyduje o tym, co jest dopuszczalne, a co nie.

Tak więc Dionizos, który mógł być ważnym rytuałem duchowym, stał się zamiast tego zdeprawowanym, hedonistycznym forum niemoralnej działalności.

 

Konkurencja sportowa, która mogła być spełnieniem “pilnowania i ochrony twoich dusz – przykazanie w Torze” – zamieniła się w dreszczyk emocji, krwawą orgię, w której ludzie gromadzili się na arenie i wiwatowali z zapałem, gdy ofiary były zagrożone. Śmierć przegranego stała się rozrywką.

Ostatecznie to nasza postawa oraz wobec kogo czujemy się zobligowani, wyznacza nasz kierunek i być może to jest przesłaniem Chanuki. Nie powinniśmy odrzucać świata, powinniśmy przyjmować naukę itd., Ale jednocześnie – “Pamiętaj przed kim stoisz … zawsze stawiam się przed Bogiem… miej świadomość skąd przyszedłeś i dokąd zmierzasz, a ostatecznie kto będzie twoim sędziom”.

Matitjahu, Juda, Szymon, Elazar, Jonatan, przeciwstawili się “oświeconym” Grekom, którzy wymuszali na Żydach swoją kulturę, religię i moralność. Ogłosili “kto jest za Bogiem, ten idzie z nami” i poprowadzili wojnę na polu bitwy, a także w sercach i umysłach Żydów w owych czasach i wśród nas współczesnych Żydów dzisiaj. Kiedy zapalamy Menorę, mocno stoimy w naszym zaangażowaniu, by powiązać oba światy, akceptując dobro społeczeństwa zachodniego i integrując je z naszymi wartościami i tradycjami Tory.

Oba te światy wspólnie ułatwiają nasz dalszy rozwój jako ludu Bożego i nosicieli wielkiej tradycji – świecącego Bożego światła dla świata.

Społeczności Shavei Israel świętują chanukę na całym świecie – edycja 2017

Tegoroczna Chanuka dobiegła końca, ale wspomnienia trwać będą jeszcze długo – podobnie jak olej, który palił przez dodatkowych siedem dni. Wybierzmy się więc na wycieczkę dookoła świata, aby zobaczyć, w jaki sposób społeczności Shavei Israel świętowały w tym roku Święto Świateł.

Bnei Menasze

Podczas swojej pierwszej chanuki w Izraelu, plemię Bnei Menasze, które niedawno sprowadziło się do Ziemi Świętej w ośrodku absorpcji Kfar Hasidim spędziło ten czas przy świecach, pączkach, śpiewie, tańcu i napojach wyskokowych. Oraz razem z małymi dziećmi, które również świetnie się bawiły.

Continue reading “Społeczności Shavei Israel świętują chanukę na całym świecie – edycja 2017”