Parsza Miszpatim

Zanim dzieci pójdą spać, studiujemy wspólnie Torę. Zaczęliśmy od początku i powoli przechodzimy przez cały Pięcioksiąg. Dopiero co skończyliśmy Parszę Miszpatim. Zajęła nam dużo czasu, zawiera mnóstwo zasad i szczegółów. Zdarza się, że czuję potrzebę głębszego wyjaśnienia danego wersu, często moje dzieci zadają pytania dotyczące praktycznego zastosowania poszczególnych zapisów. Pytania padają dopóki, dopóty nie dotrę do krańca swojej wiedzy na temat Halachy i wszystko, co mogę powiedzieć, to: nie wiem, sprawdźmy to, co o tym myślisz, albo wystarczy, idziemy dalej. Nie ma końca możliwościom teoretycznych zastosowań Tory, a nasza Parsza jest jedynie początkiem tej dyskusji.

Zauważyłem, że brak odpowiedzi jest często preferowanym rezultatem. Miło, kiedy nie trzeba podejmować decyzji. Wiąże się to z oświadczeniem Dzieci Izraela z końca naszej Parszy: „Wszystko, co powiedział Wiekuisty spełnimy i usłuchamy”. Studiując Torę, poznajemy ją jedynie powierzchownie i zawsze możemy powiedzieć: „Nie wiem”. Codzienne życie stawia przed nami halachiczne wyzwania i nie daje możliwości, by nie podjąć decyzji. Będziemy wiedzieli, ponieważ w końcu zmusi nas do tego życie.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

tłum. Jojo Wrześniowska

Parsza Wezot Habracha

Nigdy wcześniej nie pisałem komentarza do parszy Wezot Habracha, dzisiaj robię to po raz pierwszy. Nie pisałem nie dlatego, że dużo się dzieje akurat w tym czasie, ale dlatego, że nie czytamy tej Parszy w odczycie tygodniowym. Jest tylko jeden dzień w roku, kiedy czytamy publicznie cały, ostatni fragment Tory – Simchat Tora. Zaraz potem zaczynamy od początku, czyli od parszy Bereszit. W czasie Szabatu po Simchat Tora czytamy całą parszę Bereszit. Natomiast w czasie Simchat Tora czytamy zarówno Wezot Habraha, jak i Bereszit. Wezot Habracha nie pojawia się w odczycie tygodniowym, w przeciwieństwie do parszy Bereszit. Dlaczego?

W naszej tradycji nie wierzymy w ostateczne zakończenia. Kiedy kończymy studiować jeden traktat Miszny czy Gemary, modlimy się, by powrócić do nauki i natychmiast zaczynamy następny. Kiedy kończymy Torę, musimy od razu zacząć od nowa. Gdybyśmy mieli Szabat, w czasie którego skończylibyśmy Torę, uczyłoby to nas największego kłamstwa ze wszystkich, mówiącego, że istnieje coś takiego jak koniec. Możemy zacząć znowu w dowolnym momencie, ale nie możemy skończyć, nigdy nie możemy się poddać. Fakt, że Wezot Habracha nie jest czytana jako Parsza tygodnia uczy nas właśnie tego.

Moadim Bsimcha!

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Paraszat Bamidbar

W tym tygodniu rozpoczynamy czytanie nowej księgi Tory. Jej nazwa, a także nazwa bieżącej Parszy to Bamidbar czyli „Na pustyni”. Wydarzyło się coś pomiędzy zeszłotygodniową Parszą a aktualną, coś co zaprowadziło nas spod góry na pustynię. Cóż takiego się stało? Niestety, nie wiemy. Czasem po prostu tak się dzieje, w jednej chwili czujesz jakby świat legł u Twoich stóp, a za moment czujesz się zagubiony i zdezorientowany.

Bardzo często po chwilach szczytowych osiągnięć ogarnia nas złe samopoczucie i dezorientacja. Wyraźnie widać to w naszym fragmencie Tory. Co zatem możemy zrobić,

aby odnaleźć się w tej duchowej pustce? Zacznijmy liczyć. W naszej Parszy B!g rozkazuje Mosze, aby sporządził najbardziej szczegółowy spis ludności w całym tekście Tory.

Kiedy tracimy poczucie zasadności lub pojawiają się wątpliwości, cóż możemy zrobić, aby się ich pozbyć? Policzmy nasze błogosławieństwa. Kiedy tracimy doświadczalną wiedzę o obecności B!ga w naszym życiu, powinniśmy zacząć kultywować tę wiedzę w sferze intelektualnej. B!g jest poza nieskończonością, podobnie jak nasza zdolność do łączenia się z B!giem. Czasami jednak, aby poczuć Jego obecność, musimy policzyć, w jaki sposób pojawia się w naszym życiu.