Parsza Waijkra

W tym tygodniu rozpoczynamy czytanie trzeciej Księgi Tory – Księgi Kapłańskiej. Różni się ona od poprzednich, ponieważ prawie nie ma w niej opowieści. Po dwóch Księgach pełnych akcji, Księga Kapłańska mówi nam co robić, a nie co się wydarzyło. Przedstawia ona zatem przerwę w działaniu. Tytuł naszej Parszy brzmi „Waijkra” – „I zawołał”. B!g zawołał Mojżesza, by wszedł do Miszkanu i odebrał instrukcje.

Po miesiącach wędrowania, zbierania się, tworzenia i budowania przyszedł czas, by zrobić przerwę i odebrać instrukcje. Na podobieństwo B!ga zostaliśmy stworzeni, by tworzyć. Usłyszeć wezwanie, wejść do środka i powstrzymać ten impuls – oto wyzwanie dla Mojżesza w tym tygodniu. Zanim Izrael mógł uzyskać dostęp do domu B!ga, musieliśmy nauczyć się po co to jest. Musieliśmy się zatrzymać, usłyszeć wezwanie i wejść do środka. Obyśmy znowu znaleźli tę siłę.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

KRYZYS CORONA UDERZA NOWYCH IMIGRANTÓW IZRAELA

Jak wszyscy wiemy, świat zmaga się obecnie z bezprecedensowym zagrożeniem ze strony koronawirusa, co oczywiście dotknęło Shavei Israel i jego społeczności na całym świecie. Nasi pracownicy i wysłannicy nadal, choć zdalnie, pracują z naszymi zagubionymi i ukrytymi społecznościami żydowskimi na całym świecie, dokładając wszelkich starań, aby dać im siłę i wsparcie w tych trudnych dniach, jednocześnie ściśle przestrzegając ustanowionych przez rząd protokołów bezpieczeństwa i ochrony zdrowia.

Trudno w to uwierzyć, ale wkrótce nadejdzie Pesach, a rosnąca liczba Izraelczyków – w tym nowi imigranci Bnei Menashe z Indii i chińscy Żydzi z Kaifeng – tracą pracę i źródła utrzymania. W rzeczywistości 15-20 rodzin zostało już zwolnionych z nieodpłatnego urlopu z pracy. To tylko przyczyniło się do poczucia niepewności i strachu, które wielu już odczuwa.

Dlatego zwracamy się do Was – naszych lojalnych przyjaciół i sympatyków – i prosimy o wsparcie, abyśmy my mogli im pomóc. Wśród nowych imigrantów jest wiele potrzebujących rodzin, a potrzeby te będą rosły wraz z nadejściem świat. Jeśli możesz pomóc w jakikolwiek sposób, z przyjemnością przekażemy Twoje datki potrzebującym nowym rodzinom imigrantów. KLIKNIJ, aby przekazać darowiznę.

Dziękujemy bardzo za nieustające wsparcie i przyjaźń. Życzymy wszystkim zdrowia i siły, abyście przetrwali ten trudny czas i modlimy się, aby Stwórca uzdrowił chorych i zlitował się nad ludzkością.

Atak na członka Bnei Menasze

Z przykrością informujemy o ataku na Am-Shalema, młodego Żyda z plemienia Bnei Menasze, który zrobił aliję do Izraela z Chin trzy lata temu. Jesteśmy oszołomieni i oburzeni tym rasistowskim zachowaniem. Am-Shalem został zaczepiony ostatniej nocy w Tyberiadzie przez dwóch chuliganów, którzy krzyknęli: „Koronavirus! Chiny!” po czym go brutalnie pobili. Chłopak jest w szpitalu, a jego stan jest stabilny.

DZIEWCZYNA BNEI MENASHE OTRZYMUJE NAGRODĘ W DOMU PREZYDENTA W IZRAELU

Yaara Namte, młoda kobieta ze społeczności Bnei Menashe, otrzymała nagrodę specjalną za pomoc młodzieży ze swojego plemienia w osiedleniu się w Izraelu i integracji z Izraelczykami. Uroczystość odbyła się w Domu Prezydenta w Jerozolimie. Nagroda była wyjątkowa nie tylko ze względu na zasługi, ale także dlatego, że Yaara była aktywistką w ruchu młodzieżowym „Oz” tylko przez kilka miesięcy.

Podczas wydarzenia, które odbyło się w Domu Prezydenta w Jerozolimie, Prezydent Ruby Rivlin i Przewodniczący KKL-JNF Daniel Atar docenili kilku młodych Izraelczyków za ich wkład w społeczność. Yaara, która kilka lat temu jako 14 latka, dzięki wparciu Shavei Israel, przyjechała do Izraela przyznaje, że nie było jej łatwo. Emigracja jest jednak bardzo ważna dla Bnei Menashe, ponieważ trudno tej społeczności jest przestrzegać przykazań Tory i tradycji żydowskiej w Indiach. Już jako małe dzieci Bnei Menashe dorastają ze świadomością, że ich rodzice planują przeprowadzkę do Izraela, gdzie kiedyś znajdą się całą rodziną. Od najmłodszych lat staje się to nadzieją i marzeniem.

Rodzina Yaary osiedliła się w Nof Hagalil w regionie Galilei. Pomimo wielu wyzwań, Yaara przyzwyczaiła się do nowej kultury i innego stylu życia. Postanowiła pomóc innym przekazując swoje doświadczenie w ruchu młodzieżowym „Oz”. Bardzo krótkim czasie udało jej się zmienić sytuację wielu ‘nowych’ emigrantów.

Jak mówimy w Izraelu, kol hakavod Yaara!

ŚWIĘTOWANIE “NOWEGO ROKU DRZEW”

Żydowskie święto Tu BiSzwat znane jest również jako „Nowy Rok drzew”. Podczas świętowania w Izraelu i na całym świecie ludzie cieszą się różnymi owocami – zwłaszcza tymi, które należą do siedmiu gatunków Izraela (wymienionych w Torze). Innym powszechnym zwyczajem Tu BiSzwat jest sadzenie drzew. Jest to przesłanie dla przyszłych pokoleń, które docenią nasze dzisiejsze dokonania za kilkadziesiąt lat. Dbanie o naturę jest obowiązkiem żydowskim na równi z nauką Tory i modlitwą.

Nasze społeczności na całym świecie podczas świętowania. Zobaczcie zdjęcia:

Społeczność Chazon Ish w Chile:

Społeczność Bnei Menasze w Mizoram:

Społeczność Shaar Haszamayim w Guatemali:

Społeczność Beit Toldot w Guayaquil, w Ecuadorze:

I nawet studenci z naszego Machon Milton w Jerozolimie:

Armenia, Salwador

INSPIRUJĄCY SUKCES PO HISZPAŃSKU

Nieopartą potrzebą społeczności emigrantów do Izraela (olim) jest przekazanie tego co przeżyli kolejnym nowo-przybyłym. Ilan Bresler, konsultant finansowy z Argentyny, właśnie to robi.

Bresler jest przedsiębiorcą prowadzącym w Izraelu firmę doradztwa finansowego o nazwie Cucu. Dokonawszy aliji 23 lata temu, Bresler prowadzi teraz szkolenia i coaching dla hiszpańskojęzycznych ludzi w Izraelu, którzy chcą założyć własną działalność gospodarczą. Bresler motywuje i zachęca ludzi do rozpoczęcia i przezwyciężenia strachu, mimo że przebywają w nowym kraju i niekoniecznie posiadają silne umiejętności w języku hebrajskim.

W tym tygodniu Centrum Ma’ani prowadzone przez Shavei Israel gościło Ilana Breslera organizując w naszych biurach w Jerozolimie specjalne seminarium finansowe w języku hiszpańskim. Wzięła w nich udział entuzjastyczna grupa blisko 20 osób z różnych środowisk i różnych krajów. Niektórzy uczestnicy są po konwersji do której uczyli się w Machon Miriam również prowadzonym przez Shavei Israel.

Po spotkaniu ludzie byli bardzo wdzięczni Shavei Israel za sprowadzenie Breslera, ponieważ zachęcił ich do rozpoczęcia życia w Izraelu i uwierzenia, że ​​oni również mogą spełnić swoje marzenia. Ludzie czuli się bardziej zmotywowani do nauki hebrajskiego i „rozwinięcia” życia w Izraelu. Widoczna była wyczuwalna mocna energia, a sam Bresler bardzo cieszył się zaangażowaniem i podekscytowaniem grupy.

Wszystkim uczestnikom życzymy sukcesów w ich biznesplanach i przedsięwzięciach oraz czekamy na kolejne inspirujące programy w Centrum Ma’ani!

Paraszat Bo

Żadna z plag, które B!g zesłał na Egipt, nie dotknęła narodu Izraela. Tora wielokrotnie powtarza, że niedole spadające na Egipt nie dotyczyły Izraela. Jeśli pośrednik, który w imieniu B!ga sprowadził dziewięć plag, był w stanie odróżnić Egipcjan od Żydów, dlaczego przy dziesiątej pladze musieliśmy znaczyć odrzwia krwią? Czy plaga ta nie ma mocy rozróżniania? Czy dlatego B!g mówi nam, że gdy będzie się ona wydarzać żaden człowiek nie może opuszczać swojego domu?

Tekst wskazuje, że w przeciwieństwie do wcześniejszych plag, które były sprowadzane przez anioły, zabicie pierworodnych dokonane zostało bezpośrednio pod patronatem B!ga. Można pomyśleć, że podczas, gdy aniołowie pracowali z ograniczoną mocą i w związku z tym mogli ukierunkować ją na Egipcjan, nieograniczona moc B!ga nie rozróżnia. Jest to jednak podejście problematyczne, ponieważ pierworodni zostali odróżnieni od pozostałych Egipcjan, a domy oznakowane od nieoznakowanych. Problematyczna teologicznie jest także propozycja mówiąca, że B!g ma mniejszą możliwość kontroli swojej mocy niż anioły, które stworzył.

W odniesieniu do wersu, który nakazuje nam oznaczyć nasze domy, Raszi mówi, że jest to znak dla nas, nie dla Egipcjan i z pewnością nie dla B!ga. Tłumaczy dalej, że język który opisuje plagi, wskazuje, iż Egipcjanie, którzy byli pomiędzy Żydami zginęli, a Żydzi, którzy byli pomiędzy Egipcjanami – nie. A więc to nie krew i nie pozostanie w domach uratowało dzieci Izraela od śmierci, to był B!g.

Krew na naszych odrzwiach była znakiem dla nas. Znakiem, że B!g odsunął nas jako naród na ubocze, dając nam jednocześnie wyjątkowe obowiązki i jedyny w swoim rodzaju potencjał, a jedno z drugim powiązane. Po hebrajsku obowiązki to Micwot, a potencjał to Segula. By B!g wywiódł nas z Egiptu, musimy zasłużyć na odkupienie. Dlatego dał nam obowiązki (Micwot) do wypełniania, co powoduje aktywację potencjału (Segual) Narodu Izraela.

Dlaczego więc B!g zamknął nas w domach? Teraz, gdy zaczęliśmy urzeczywistniać naszą wyjątkowość, czyż nie powinniśmy wszystkich o tym poinformować? Czy nie powinniśmy maszerować przez ulice Egiptu głosząc zdolność B!ga do ratowania wybranych?

Wers, który opisuje konieczność pozostania w domach, Rashi tłumaczy czasami, w których moc należała do sił zniszczenia i siły owe nie rozróżniały pomiędzy prawymi, a złymi. Czy znaczy to, że nie umiałyby odróżnić Dzieci Izraela od Egipcjan? Nie, jeśli odróżniają pierworodnych od pozostałych Egipcjan nie jest oczywiste, że nie będą miały problemu z odróżnieniem Żyda od Egipcjanina. Chodzi raczej o to, że zginąć może zarówno prawy, jak i zły Egipcjanin.

Dziewięć plag tłumaczyć można jako naturalne zjawiska, które są uzasadnioną karą, można je tolerować, a w niektórych przypadkach można ich uniknąć. Ale zabicie pierworodnych było czymś zupełnie innym. Tora mówi bardzo wyraźnie, że nie było domu, w którym nie pojawiłaby się śmierć. Bez względu na to, jakie strategie radzenia sobie stosowali Egipcjanie, by udźwignąć dziewięć plag, teraz nie działało nic. W nocy śmierci pierworodnych Egipt trwał w emocjonalnym szoku w obliczu nieznanego. I był to dokładnie ten czas, którego potrzebował Izrael, by okazać współczucie poprzez pozostanie w domach.

W tym tygodniu widzimy, że kiedy nadchodzi odkupienie, kiedy B!g ukazuje światu swoją moc i swoich ludzi, to jest dokładnie ta chwila, kiedy musimy praktykować pokorę niezbędną, byśmy byli Narodem B!ga.

Egipt ciężko zgrzeszył przeciwko B!gu i dzieciom Izraela. Wszystkie plagi były w pełni usprawiedliwione zarówno gdy mowa o ich sile, jak i wielkości. Mimo to nie dostaliśmy prawa do panowania nad Egipcjanami. Dopiero gdy nauczymy się akceptować z pokorą tak potencjał, jak i obowiązki, które dał nam B!g, gdy zrozumiemy, że nie są one po to, by wynieść nas ponad inne narody świata, ale po to, by wynieść wszystkie narody świata, zasłużymy na nasze odkupienie i odkupienie całego świata.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

INSPIRUJĄCA WIZYTA W DOMU RABINA KOOKA

W centrum organizacji Shavei Israel zwanym Ma’ani Israel w Jerozolimie odbyła się specjalna wycieczka po hiszpańsku dla uczniów Machy Miriam Ory Jalfon, którzy odwiedzili Dom rabina Kooka. Towarzyszyło im kilku hiszpańskojęzycznych studentów z Midreshet Lindenbaum i Yeshivat Hakotel. W sumie było około 30 uczestników.

Dom rabina Kooka w Jerozolimie jest dziś muzeum i miejscem odwiedzanym przez liczne grupy wycieczkowe, a także uczniów jesziw (szkól dla mężczyzn), midraszy (szkół dla dziewcząt), ulpanów (szkół językowych) jak i zwykłych szkół. Do muzeum przychodzą zarówno Izraelczycy jak i członkowie społeczności żydowskich z diaspory i nie-Żydzi.

Jest to dom, w którym mieszkał rabin Abraham Itzhak Hacohen Kook (1865–1935) od 1921 roku. Zamieszkał tam w dniu ustanowienia Naczelnego Rabinatu Izraela rabin Kook został mianowany pierwszym naczelnym rabinem Aszkenazyjskim na podstawie mandatu brytyjskiego.

Dzięki środkom przekazanym przez amerykańskiego filantropa Harry’ego Fischela, tak zwany powszechnie „Beit Harav” został otwarty w 1923 roku w obecności Wysokiego Komisarza Palestyny​​Herberta Samuela.

Sto lat później dom pozostaje dokładnie taki, jak w czasach, w których mieszkał rabin Kook i jego rodzina; meble w tym samym miejscu, taka sama atmosfera. Nic się nie zmieniło, nawet poczucie świętości emanujące ze ścian budynku.

25 grudnia „Beit Harav” przyjął grupę zorganizowaną przez Shavei Israel wraz ze studentami Lindenbaum i HaKotel. Doświadczenie było ekscytujące zarówno dla studentów, jak i dla mnie, ponieważ służyłem jako przewodnik podczas wizyty. W kolejnej rozmowie telefonicznej z niektórymi gośćmi uderzające jest to, że wszyscy byli pod wrażeniem wieloaspektowej osobowości rabina Kooka – rabina, filozofa, poety, pisarza, doradcy, kabalisty – oraz że mimo należenia do grupy ortodoksyjnych Żydów zwanych haredim był tak otwarty na innych.

Odwiedzający mieli okazję zobaczyć różne przestrzenie, takie jak prywatne biuro rabina, „heder haorhim” lub pokój gościnny (gdzie Albert Einstein był obecny podczas krótkiej wizyty u rabina!)

W salonie wystawowym, a także w Beit Hamidrasz (gabinecie), kolebce dzisiejszej Jesziwy Mercaz Harav, znajduje się krzesło, które specjalnie dla rabina wysłał król Anglii George.

Kolejnym przedmiotem nasyconym znaczeniem i historią jest gobelin, który założyciel Betzalel Art School, Boris Schatz, podarował rabinowi Kookowi.

Wreszcie chciałem zaskoczyć odwiedzających inspirującą piosenką „Kanfei Ruah”, która w rzeczywistości jest wierszem rabina Kooka.

„Ben Adam, ale lemaala alé”

Synu człowieczy, leć wysoko, zawsze lataj wysoko, bo jest w tobie głęboka siła. Skrzydła orła są w tobie.

Nie zapominajcie o nich, używajcie ich, nie będzie tak, że was zapomną…

Synu człowieczy, leć wysoko, zawsze wysoko…

Chciałbym podziękować Chayi Castillo, dyrektorce hiszpańskiego oddziału Shavei Israel, za jej nieocenione wsparcie w organizacji wizyty, a także w całym programie.

~ Ora Jalfon

Paraszat Wajelech

Nasza Parsza w tym tygodniu opisuje chwilę, kiedy Mojżesz kończy pisać Torę i przekazuje ją lewitom, kapłanom i starszyźnie Izraela. Być może nie zwrócilibyśmy na ten fragment większej uwagi, gdyby nie fakt, że robi to dwa razy: w wersecie 31:4 i znowu w wersecie 31:29. O co w tym chodzi? Dlaczego Mojżesz kończy pisać Torę dwa razy?

Najbliższy Szabat to Szabat Nawrócenia (Szabat Szuwa), Szabat Powrotu (hebr. t’szuwa). To Szabat pomiędzy Rosz HaSzana i Jom Kipur, kiedy wszyscy dokładamy wszelkich starań, by zmienić swoje działania i naprawić złe uczynki, żeby B!g zapisał nas w Księdze Życia. W ten Szabat będziemy słuchać o tym, jak Mojżesz, kiedy skończył pisać Torę, Księgę Życia, otworzył Ją, by napisać więcej. Okazuje się, że to nie koniec. B!g czeka, by dodać nasze imiona do Księgi Dobrego Życia. My musimy zechcieć napisać ciąg dalszy.

Gmar Chatima Towa!

Szabbat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Ki Tawo

Tytuł Parszy w tym tygodniu – „Kiedy wejdziesz” – odnosi się do chwili, gdy Naród Izraela wkracza do Ziemi Izraela i bierze ją w posiadanie. Następnie rozpoczyna się przynoszenie do Świątyni Bikkurim – pierwszych dojrzałych owoców z naszych pól i sadów – i ofiarowanie ich kapłanom. Najważniejszą częścią tej ceremonii jest deklaracja „Arami Oved Avi”. Przepraszam, że nie tłumaczę jej z hebrajskiego, nie potrafię tego zrobić. To bardzo interesująca kombinacja słów i nasi komentatorzy do dziś nie uzgodnili jej dosłownego, ani tym bardziej przenośnego znaczenia.

Studiuję Torę od trzydziestu pięciu lat. Nasz naród robi to od ponad trzech tysięcy trzystu lat. I wciąż są w Niej fragmenty, które czekają na pełne zrozumienie. Tora jest nam bliska, jest naszym dziedzictwem, ponieważ zawiera historie i prawa, które definiują nasze życie. Tora jest moim domem, ponieważ znajdują się w niej części, które są ciekawe i wciąż niewyjaśnione. Czuję się komfortowo tylko w miejscu, które samo w sobie zmienia się i rozwija. Fragment Parszy, którego nie umiem przetłumaczyć to właśnie miejsce, gdzie odnajduję w Torze swój dom. Nie dlatego, że je znam, ale dlatego, że bez względu na to jak bardzo będę starał się je zrozumieć, pozostanie zawsze niewytłumaczalne.

Szabat Szalom!

Chatima v’Ketiva Tova!

Z miłością,

Yehoshua