RABIN KATOWIC OSTRZEGA PRZED RYZYKIEM ZWIĘKSZAJĄCEGO SIĘ ANTYSEMITYZMOWI


Zdjęcie: BOZENA NITKA

Yehoshua Ellis, naczelny rabin Katowic, od 2010 r. mieszka w Polsce. Trzy lata temu przeprowadził się do Warszawy, gdzie pełni funkcję ‘nadzorcy’na cmentarzach żydowskich w Polsce oraz asystenta naczelnego rabina Warszawy Michaela Schudricha. Rabin Ellis jest również wysłannikiem izraelskiej organizacji Shavei Israel.

Uważa on, że od czasu, gdy w zeszły piątek w Izraelu i Polsce zaczęły narastać napięcia, polska społeczność poczuła się jak zadeptana trawa.

“Znany jest cytat, że gdy dwa słonie walczą to trawa cierpi” – powiedział Ellis The Jerusalem Post. “Żydzi w Polsce są trawą w tej walce”.

Ellis wyjaśnił, że wielu Polaków zaciera granicę między Izraelem a Żydami ponieważ rzeczywiście “granica między Izraelczykami i Żydami nie jest wielka, jeśli w ogóle istnieje. Po piątkowych wydarzeniach pojawiło się znacznie więcej antysemickich komentarzy, które mogą prowadzić do działań”.

W zeszły piątek premier Benjamin Netanjahu został zacytowany przez wszystkie media. Powiedział “Polacy współpracowali z Niemcami podczas Holocaustu”. Choć później wyjaśnił, że nie odnosi się do całego narodu polskiego polski rząd postanowił w niedzielę, że premier Mateusz Morawiecki nie będzie uczestniczył w spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej liderów z Czech, Węgier, Polski i Słowacji, która będzie odbywać się w Izraelu. W poniedziałek Polska delegacja wycofała się całkowicie.

Ellis powiedział, że podczas gdy główne media w Polsce informowały o sytuacji w sposób rzetelny i profesjonalny to dyskusje i komentarze na temat tych artykułów są uderzająco “ekstremalne”.

“Pod każdą wzmianką na jakikolwiek temat żydowski pojawia się natychmiast mnóstwo nieprzyjemnych komentarzy na temat Żydów” – powiedział Ellis. “Tym bardziej, jeśli są to artykuły dotyczące Izraelczyków lub mówiące o Polsce.” Sytuacja spowodowała dalsze napięcia wewnętrzne w polskiej społeczności żydowskiej, ponieważ polscy Żydzi, jak wyjaśnił “mają wiele różnych tożsamości”.

Opowiedział, jak jedna kobieta, która niedawno pojawiła się w społeczności żydowskiej wracając tym samym to tradycji przodków skontaktowała się z nim w piątek i zapytała: “Co mam powiedzieć moim dzieciom? W którą stronę to zmierza?”

“To może być walka Izraela z Polską, ale jest postrzegana jako walka między żydowskim światem w Polsce, a tym nie-żydowskim. I to tworzy tożsamościowe rozszczepienie wśród Polaków żydowskiego pochodzenia i Żydów mieszkających w Polsce” – powiedział Ellis, zauważając, że sytuacja jest jeszcze bardziej uderzająca, ponieważ Polska ma tendencję do jednego z najniższych wskaźników incydentów antysemickich.

“Nie pamiętam aktu antysemickiej przemocy fizycznej, która wydarzyła się tutaj od dłuższego czasu” – powiedział Ellis. “Prawdziwie kocham Warszawę. To bardzo wyjątkowe miasto. Choć nie ma tak naprawdę wielu Żydów, jest to miasto bardzo żydowskie. “

Nikt tak naprawdę nie wie ilu Żydów mieszka w Polsce. Statystyki wahają się od 5 000 do nawet 50 000. “Problem jest w tym, że nie bardzo wiadomo jak Żydów policzyć” – wyjaśnił Ellis.

Dzieje się tak dlatego, że wielu ludzi nie wie, że są Żydami. Ich rodzice czy dziadkowie mogli oddać swoje dzieci polskim rodzinom podczas Holokaustu lub również po wojnie ukryć przed nimi swoją tożsamość ze względów bezpieczeństwa. Z drugiej strony są tacy, którzy identyfikują się jako Żydzi, ale których dowody na żydowskie korzenie są jak mówi Ellis “mętne lub słabe”. Są też inni, którzy całkowicie uważają się za Żydów choć nimi zupełnie nie są. No i pod uwagę należy wziąć tych, którzy są w trakcie konwersji czyli przechodzenia na judaizm. “To bardzo dziwny miszmasz”, powiedział z uśmiechem Ellis.

Społeczność warszawska jest bardzo aktywna. Każdego dnia, według rabina Ellisa, dostępne są dwie lub trzy różne aktywności żydowskie organizowane przez Hillela, Chabad, Muzeum Żydowskie, B’nai B’rith, Maccabi lub JCC.

Po oświadczeniu ministra spraw zagranicznych Izraela Katza, że „Polacy przyswajają antysemityzm z mleka matki” miejscowi rabini “próbują ugasić pożar”.

Rabin Schudrich opublikował list, w którym był odpowiedzią na stwierdzenie Katza i powiedział, że jego wypowiedź “obraża polskich Żydów, którzy są częścią tego społeczeństwa”.

Ellis przypomniał, że nie po raz pierwszy wybuchły stosunki izraelsko-polskie. Na początku 2018 r. Polska uchwaliła ustawę, która brzmiała: “Kto twierdzi, że Naród Polski jest odpowiedzialny lub współodpowiedzialny za nazistowskie zbrodnie dokonane przez Trzecią Rzeszę … podlega karze grzywny lub pozbawienia wolności do trzech lat”. Doprowadziło to do wzrostu napięć między oboma krajami.

“Związek między Polakami i Żydami jest niezwykle złożony” powiedział Ellis, zauważając, że uznaje on rdzenną żydowską wartość za prawdę, podczas gdy Polacy koncentrują się na wartościach Boga, honoru i ojczyzny – oświadczeniach drukowanych na ich sztandarach wojskowych i oficjalnych sprzętach.

“Te dwa narody mają bardzo różne wartości podstawowe i z pewnością nie da się uniknąć konfliktów” – powiedział – “ale chcemy, żeby to się dzieje teraz wkrótce skończyło.”

Tekst oryginalny: The Jerusalem Post

Paraszat Ki Tisa

Parsza Ki Tisa rozpoczyna się od podatku nałożonego na mężczyzn Narodu Izraela, który to podatek posłużył również jako wojskowy spis ludności. Zamiast zliczać mężczyzn, co jest zabronione, każdy z nich, który uprawniony był do służby wojskowej, dostarczył do Miszkanu pół srebrnego szekla. Tu nasuwa się nam oczywiste pytanie: dlaczego pół szekla? Jeśli B!g chciałby, aby była to najmniejsza wartość, wówczas powinien to być Gerah, o którym mowa w Parszy. Jeśli B!g chciałby, aby wartość była znacząca, wtedy powinien to być Szekel.

Każdy z mężczyzn ofiarowuje B!gu pół Szekla za samego siebie, przesłanie tutaj jest jasne, największym darem, jaki możemy dać, jest nasza niekompletność / niepełność. B!g prosi o to, by każdy z nich dał mu zarówno to, czym dysponuje, jak i to, czego mu brak. B!g chce, abyśmy wykorzystali nasze mocne strony, by mu służyć, ale również chce naszej słabości. W naszej Parszy B!g mówi: “Wiem, że jesteś słaby, załamany i dążysz do doskonałości, do bycia kompletnym. To nie jest powód do wstydu czy zaprzeczenia, to jest Twoja najcenniejsza część. W ten sposób zbuduję fundament mojego domu na tym świecie.” W tym tygodniu dowiadujemy się, że największym wkładem jaki możemy wnieść jest posiadanie własnych ograniczeń oraz wiedza, że zasługujemy na miłość nie pomimo ograniczeń, ale dzięki nim.

Tłumaczenie: Hubert Chłopicki

Polacy z żydowskimi korzeniami podczas sederu TuBiszwatowego w Łodzi

Łódź, Polska, 21 stycznia – społeczność żydowska w Łodzi zebrała się, aby uczcić święto Tu B’Szwat specjalną kolacją zorganizowaną przez rabina Łodzi, wysłannika organizacji z Jerozolimy Shavei Israel .

W wydarzeniu wzięło udział około 25 osób, w tym miejscowi Żydzi i inni mieszkańcy Łodzi, którzy twierdzą, że czują się związani ze społecznością żydowską i szukają okazji, by odwiedzić synagogę dla kulturowych i religijnych doświadczeń żydowskich.

Continue reading “Polacy z żydowskimi korzeniami podczas sederu TuBiszwatowego w Łodzi”

FUNDAMENTALNY FREUND: MACHABEUSZE, WZGÓRZE ŚWIĄTYNNE I NOWOCZESNY IZRAEL

MICHAEL FREUND

Na kilka dni przed rozpoczęciem Chanuki minister bezpieczeństwa Gilad Erdan przedstawił uwagi, które uczyniłyby Machabeuszy dumnymi.

Przemawiając na konferencji poświęconej interesom narodowym zorganizowanej przez organizację My Israel w Centrum Dziedzictwa Menachema Begin w Jerozolimie, Erdan wypowiedział się na temat Wzgórza Świątynnego i daj Żydom prawo do modlenia się na nim – decyzja ta pięknie koresponduje ze świętem chanuka niedawno obchodzonym przez Żydów na całym świecie.

Podczas gdy większość mediów zdaje się nie zwracać na to uwagi, komentarze Erdana mogą sygnalizować początek bardzo potrzebnej i długo oczekiwanej zmiany w izraelskiej polityce, która zapowiadałaby pełne przywrócenie praw żydowskich w najświętszym miejscu naszego narodu.

“Pouczyłem policję, aby działała pod każdym względem tak, by przywrócić naszą suwerenność w rejonie Wzgórza Świątynnego” powiedział Erdan, “i aby zezwolić jak największej liczbie Żydów na odwiedzenie najświętszego miejsca ludu żydowskiego.”

Zauważywszy, że liczba żydowskich gości na Górze jest najwyższa na przestrzeni ostatnich lat ogłosił: “Sądzę, że nadszedł czas, aby ponownie przeanalizować ograniczenia nałożone na Żydów, którzy chcą wejść na Wzgórze Świątynne. Należy ocenić co jest naprawdę konieczne z punktu widzenia bezpieczeństwa i tego, co praktykuje się w wyniku dyskryminującego status quo, które stało się ugruntowane przez lata, a które nie ma prawdziwego uzasadnienia “.

Dla każdego, kto śledził prawa dotyczące Wzgórza Świątynnego, stwierdzenie Erdana było odświeżeniem ze względu na jego szczerość jak i prawdziwość.

Po zbyt wielu latach, w których żydowscy goście i wyznawcy judaizmu na Wzgórzu Świątynnym byli nękani, upokarzani i ciemiężeni bojąc się zarazem  urazić islamskich ekstremistów zmiana podejścia do sprawy jest od dawna wyczekiwana i upragniona.

 

Dwa incydenty, które miały miejsce trzy miesiące temu, podkreślają, jak absurdalna stała się sytuacja. 20 września dowódca Okręgu Policji Jerozolimskiej Yoram Halevy podpisał sześciomiesięczny nakaz administracyjny zakazujący Izraelczykowi Shlomo Puahowi wchodzenia na Wzgórze Świątynne. Dlaczego? Ponieważ Puah wstąpiła na nie i zadął w szofar podczas święta Rosz Ha-Szana. Halevy uzasadnił nakaz, który jest wyraźnie pogwałceniem podstawowych praw obywatelskich Puahego, stwierdzając, że “konieczne jest zapobieganie poważnym szkodom dla bezpieczeństwa osobistego lub własności”. Nie podano żadnego dodatkowego wyjaśnienia i tak za pomocą jednego długopisu izraelskie prawo wolności obywatelskiej, wolności wyznania i wolności zgromadzeń zostały bezceremonialnie zdeptane.

 

Zaledwie tydzień później, 26 września, podczas święta Sukot, czterech młodych Izraelczyków zostało zatrzymanych przez policję na Wzgórzu za klękanie i recytowanie na głos “Szma Israel”. Film na YouTube pokazuje policję dosłownie ciągnącą ich na przesłuchanie. A przecież Sąd Najwyższy orzekł, że żydowska modlitwa na Wzgórzu Świątynnym jest całkowicie legalna.

 

Ograniczenia nałożone na Żydów na Wzgórzu są zarówno nie do zniesienia, jak są niewybaczalne, a biorąc pod uwagę kluczową rolę, jaką strona odegrała w cudzie Chanukowym, teraz jest idealny czas, aby je zmienić. Czyż nie jest boleśnie ironiczne, że podczas gdy Machabeusze walczyli o uwolnienie Wzgórza Świątynnego od zagranicznej kontroli, Izrael zezwala palestyńskim muzułmanom Wakf, a Jordanii na dyktowanie tego, co się tam dzieje?

 

Zgodnie z Pierwszą Księgą Machabejską 2:6-8, na samym początku powstania Hasmoneuszy, Matatiachu ubolewał nad losem najświętszego miejsca naszego ludu: “Dlaczego urodziłem się, aby zobaczyć te okropne rzeczy, krzywdę moich ludzi i ruiny Jerozolimy? Czy muszę tu siedzieć bezradnie, podczas gdy miasto jest podporządkowane wrogom, a Świątynia wpadła w ręce obcokrajowców?”.

Niestety, to samo można powiedzieć teraz, gdy Żydom wchodzącym na Górę nie wolno przynosić siduru czy Tory, a nawet wypowiadać kilku słów modlitwy. A to wszystko w imię “bezpieczeństwa”.

 

Świątynia i wyzwolenie Góry, na której się znajdowała, są podstawowymi elementami historii chanukowej. Wszak tam, na Wzgórzu Świątynnym, cudownym zdarzeniem światło z czystego oleju nadal płonęło.

 

Więc kiedy każdego wieczoru zapalasz świece chanukowe z rodziną i patrzysz, jak płomienie docierają do nieba, rozważ następujące rzeczy: jesteśmy to winni sobie i naszym walczącym przodkom Machabeuszom, aby ponownie uwolnić Wzgórze Świątynne i udostępnić je Żydom.

Podczas gdy wydarzenia, które upamiętniamy podczas Chanuki, miały miejsce ponad 21 wieków temu, motywy świąt nadal silnie odbijają się echem. Dzięki heroizmowi i determinacji Machabeusze wyznaczyli wyraźną ścieżkę. Błogosławieni łaską Boską, rozpalili ślad światła, który przeszył ciemność ich dnia. Każdego roku w trakcie Chanuki, jeśli słuchasz uważnie, możesz usłyszeć, jak wołają do nas z pokolenia na pokolenie, namawiając nas, abyśmy podążali ich śladami, trzymajcie się mocno i nie poddając się.

Niech rząd Izraela wreszcie będzie miał odwagę, by słuchać ich wezwania i uwolnić Wzgórze Świątynne raz na zawsze.

 

 

 

 

Społeczności Shavei Israel na całym świecie obchodzą Chanukah

Chanuka – święto świateł – jednoczy Żydów na całym świecie dzięki magicznej atmosferze radości, nadziei i poczucia cudu. Cieszmy się razem patrząć jak małe i duże społeczności obchodziły święto w różnych częściach świata.

Zaczniemy od Indii, gdzie Bnei Menasze z lokalnych stanów Manipur i Mizoram zbierają się, aby zapalić świece Chanukah.

Manipur

Mizoram

Podczas gdy większość Subbotników czyli Żydów z byłego Związku Radzieckiego wciąż świętuje Chanukę w diasporze, jest też grupa tych, którzy już zrobili aliję i mieszkają w Izraelu. Beit Szemesz, gdzie mieszka większość członków grupy, odwiedził rabin Szlomo Zelig Avrasin ze swoim wyjątkowym wykładem.

Ukryci Żydzi w Polsce brali udział w zajęciach organizowanych dla nich przez rabina Aviego Baumola w Krakowie i rabina Dawida Szychowskiego w Łodzi.

Łodzi

Krakowie

Rabin Elize Salas, wysłannik Shavei Israela w Salwadorze, podzielił się z nami także zdjęciami jego społeczności, oraz kilkoma fotografiami społeczności Hondurasu i Gwatemali, z którymi jest również w kontakcie.

Armenia

Beit Israel, San Salvador

Gwatemala

Honduras

Kolumbia

Chile

W końcu, rabin Avraham Latapiat z Chile przesłał nam zdjęcia swojej społeczności, która rożnież jak poprzednie świętowała uroczyście.

Rabin Michael Schudrich: Życie poświęcone odrodzeniu żydowskiej Polski

Latem 2013 roku spotkałem się z Rabinem Michaelem Schudrichem w Jerozolimie. Zaprosił mnie do współpracy przy odbudowie żydowskiego życia w Polsce. Sytuacja oznaczałaby, że służę społeczności Krakowa jako jej główny rabin. Moją reakcją było niedowierzanie. Nie zdawałem sobie nawet sprawy, że w Polsce są jacyś Żydzi. Uśmiechną się i powiedział, że z pewnością zdziwi mnie to co się dzieje obecnie w Polsce. Dodał, iż warto by reszta świata również to widziała i miała tego świadomość.
Rabin Schudrich poświęcił znaczną część swojego życia osobistego i zawodowego na służenie i rewitalizację polskiej społeczności żydowskiej co wcale nie jest łatwym zadaniem. A jednak robi to od 1992 roku czyli zaraz po tym jak upadł komunizm, a Polska stała się po raz kolejny demokratycznym państwem.

Przemówienie w Synagodze Izaaka dla grupy turystów, którzy przyjechali, by uczyć się o żydowskim życiu w Polsce.

Gdybym miał opisać Rabina Schudricha powiedziałbym, że jest ustępliwy, nigdy nie mówi ‘nie’, umie się poświęcić, jest marzycielem. Jego biografia nosi tytuł „Nie ma rzeczy niemożliwych” co bardzo dobrze oddaje jego nastawienie do polskiego żydostwa. Pojawił się w Polsce przed nami wszystkimi: zanim powstało JCC w Krakowie i w Warszawie, zanim zostało zbudowane Muzeum Polin i nim sukces zaczęły odnosić obecne organizacje zaangażowane w żydowską przyszłość. Z początku był wolontariuszem, a następnie pracownikiem Fundacji Ronalda Laudera, która zapoczątkowała finansowe wspieranie żydowskiego odrodzenia. Wtedy właśnie otrzymał tytuł Naczelnego Rabina Warszawy, a następnie Naczelnego Rabina Polski, którym jest od 15 lat.

Hawdala w Warszawie dla młodych polskich Żydów.

Każdego dnia od siódmej rano do północy Rabin Schudrich pracuje nad budowaniem żydowskiego życia i zachowaniem pamięci żydowskiej w Polsce. On NIGDY się nie zatrzymuje! Rabin Schudrich stara się budować mosty pomiędzy Żydami i Polakami, Izraelczykami i Polakami, oraz polskimi Żydami i polskimi Żydami, między chasydami, którzy chcą skupić się głównie na upamiętnieniu przeszłości i tymi, którzy myślą o budowaniu przyszłości, między Żydami religijnymi i świeckimi, ortodoksami i reformowanymi, Chabadem, politykami, maszgijahami, turystami i każdym kto gotów jest usiąść do stołu, by rozwiązać problem. Kieruje się ideałami chesed ve’emet – czyli prawda i miłość. Zawsze szuka pokoju, zawsze stara się współpracować.
Wspomniał raz swoje przemówienie z Bar Micwy. Skupiał się w nim na Izraelitach, którzy nie byli w stanie z konkretnej przyczyny złożyć pesachowej ofiary – byli albo nieczyści, albo z dala od obozu. Nigdy nie byli za to karani. Micwa przepadałam i tyle. Ale oni czekali na następny rok, by wtedy złożyć ofiarę i spełnić swój obowiązek. Nie musieli już tego robić. Ale chcieli dać z siebie więcej. W końcu Bóg odpowiedział na te potrzeby wprowadzając nowe święto zwane “drugą Paschą”, które stało się jednym z 613 przykazań w Biblii. Jakże zadziwiające, że ludzka inicjatywa i chęć wyjścia poza siebie stały się partnerem boskości w tworzeniu micwot w Torze. Rabin Schudrich wziął to przesłanie do serca i zrozbił z niego swoje powołanie; zawsze stara się wykraczać poza sferę chesed, budowania społeczności i przywództwa.

Z papieżem Franciszkiem

Za każdym razem, gdy rabin Schudrich, mówi o życiu żydowskim zaczyna tym stwierdzeniem: w roku 1939 było 3,5 miliony Żydów w Polsce. Po Holokauście liczba ta została zdziesiątkowana do 350 000. Następnie opowiada o żydowskiej Polsce w okresie komunizmu i cudzie odrodzenia życia żydowskiego w czasach współczesnych od upadku komunizmu i powstania niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej. Jestem przekonany, że powodem, dla którego rabin Schudrich rozpoczyna swoje przemówienia zawsze tak samo jest zachowanie pamięci. Mimo odrodzenia jakie obecnie ma miejsce i tego, że nie wątpliwie możemy być dumni z obecnej sytuacji nie wolno nam zapomnieć o tym co wydarzyło się podczas wojny i jaki los spotkał miliony Żydów mieszkających tutaj. W tym samym czasie budujemy, rozrastamy się, uczymy Tory, aspirujemy, jesteśmy inspirowani i staramy się inspirować innych.
Trzydzieści lat temu ukazały się książki i albumy, które dały wtedy poczucie ostateczności żydowskiego życia w Polsce. Niedługo później społeczność zaczęła się odbudowywać, głównie w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, ale także życie żydowskie trwa w Katowicach, Gdańsku, Szczecinie, Poznaniu, Bielsku Białej i Legnicy.

Z prezydentem Polski Andrzejem Dudą oraz przewodniczącą Gminy Wyznaniowej Zydowskiej w Warszawie Anną Chipczyńską na cmentarzu w Warszawie

Znaczna część rewitalizacji ma związek z wizją i determinacją rabina Schudricha. Zrozumiał, że by społeczności na nowo wzrastały potrzebni są duchowi przywódcy. W głównych miastach, takich jak Warszawa i Kraków, przez ostatnie 25 lat działali rabini. Planem rabina Schudricha stało się przydzielenie rabina do każdego miasta, w którym jest społeczność żydowska mająca szansę utrzymać się i odbudowywać żydowskie życie. Niełatwo było znaleźć odpowiednich mężczyzn i ich rodziny, którzy byli by gotowi zainwestować siebie w takie działania. Osadzanie rabinów w Polsce to również żmudne poszukiwanie funduszy niezbędnych do ich finansowania. Stało się to jednak częścią misji rabina Schudricha, w której przez wszystkie te lata odnosi sukces.

Podczas konferencji rabinów w Polsce

Poza pieniędzmi rabin Schudrich poświęca swój czas, by opiekować się każdym rabinem, aby każdemu pomóc odnaleźć się w obecnym życiu żydowskim oraz wesprzeć poruszanie się po mętnych wodach współczesnej odnowy w niegdyś tętniącym żydowskim państwie. Obecnie pracuje dla niego pięciu z Polskich rabinów – w Warszawie, Krakowie, Łodzi i Wrocławiu. Przez ostatnich 20 lat rabin Schudrich szukał odpowiednich rabinów, znajdywał fundusze by sprowadzić ich do Polski i móc ich zatrudnić, prowadził ich i wspierał w każdej możliwej sytuacji począwszy od zmagań z nowym językiem, nową kulturą, nowym miejscem zamieszkania, skończywszy na całkowitej zmianie dotychczasowego życia włączając asymilację ich żon i dzieci.
Rabin David Basok, obecnie z żoną Danielle obsługujący społeczność żydowską we Wrocławiu, opowiada o swoich początkowych doświadczeniach z rabinem Schudrichem. Pisze:

Przy pomniku w Jedwabnem

“Nasze stosunki z rabinem Schudrichem przez ostatnich kilka lat można zamknąć w trzech słowach: zrozumienie, wsparcie i zachęta. Przede wszystkim daje on nam poczucie, że polega na nas całkowicie we wszystkich dziedzinach; ale jednocześnie zawsze ma dla nas czas, gdy potrzebujemy porady lub wsparcia. Nasze doświadczenie w Polsce jest satysfakcjonujące, ale czasami bywa mocnym wyzwaniem. Pamiętam jedno spotkanie z Rabiem Schudrichem podczas którego przedstawiliśmy mu nasze problemy i zmagania ze społecznością. Słuchał uważnie i na koniec odpowiedział, że rozumie nasze obawy i że część naszych problemów może rozwiązać, a części nie. Widząc nasze spięte i trochę zmęczone twarze zaproponował, że wyśle nas na wakacje, byśmy trochę oczyścili nasze umysły. Takim mentorem jest właśnie rabin Schudrich. Po powrocie z przerwy mieliśmy dużo siły i energii, by samemu zając się wszystkimi problemami.
Rabin Schudrich jest naczelnym rabinem Polski. Zrozumiałym by było gdyby chciał sam przemawiać podczas bardzo ważnych uroczystości. On jednak zachęca nas, byśmy brali udział w takich wydarzeniach dając społecznościom możliwość posłuchania tego co my mamy do powiedzenia.
Rabin Schudrich dużo inwestuje w nasze relacje co nie jest proste w stosunku pracodawca – pracownik. Ale naprawdę stara się nawiązać z nami przyjaźń, oferując również wygodę, a czasem nawet dając czekoladki z Warszawy. Przy tym zawsze uważnie słucha naszych problemów. Rzadko spotykamy się bez klasycznych “żartów rabina Schudricha”, które odświeżają nasze nastroje i nas samych.

Rozdawanie prezentów chanukowych dzieciom w Warszawie.

W końcu, jako najbardziej zapracowany rabin jakiego znamy, który jest cały czas w ruchu, zaangażowany we wszystko co ma znaczenie zachwyca zdolnością prowadzenia rozmów. Może zacząć rozmawiać o czymś ważnym w Niedzielę i musieć skończyć natychmiast z jakiś różnych ważnych przyczyn po czym zatelefonować kilka dni później i zacząć wątek dokładnie tam gdzie został przerwany. Potem rozmowa jest kontynuowana w następny szabat by wreszcie znaleźć rozwiązanie. Prawdziwie niewiarygodne.
Rabin Moshe Bloom był asystentem rabina Schudricha w Warszawie przez cztery lata. Uważa swoją pracę dla rabina Schudricha niesamowite doświadczenie edukacyjne, które chce pielęgnować całe życie. Zobaczył go z bliska i miał możliwość podziwiać jego mądrość, przywództwo, cierpliwość, oddanie i pokorę. Zapytany o to, czego nauczył się od rabina Schudricha na temat rabinów i rabinicznej pracy odpowiedział: “Złożoność! Ludzie są skomplikowani, podobnie jak sytuacje. Miej cierpliwość, sadź nasiona i nie oczekuj natychmiastowych rezultatów. Jest to proces, który ostatecznie przynosi owoce!”
Oddanie Rabina Schudricha do żydowskiej Polski jest legendarne. Widzi młode polskie żydowskie dzieci jako przedłużenie własnej rodziny; widzi je jako swoją misję życiową. Dlatego czasem zapomina jeść, spać i dbać o siebie tylko dalej jedzie działać dalej.

Spotkanie z prezydentem Brakiem Obamą

Dla mnie rabin Schudrich był zawsze zaufanym szefem, wierzącym we mnie i wspierającym mnie podczas mojego pobytu w Krakowie. Kiedy potrzebowałem jego rady, był dla mnie. Kiedy chciałem robić coś po swojemu szanował mój wybór i wspierał w nim. Podczas, gdy zarówno w Polsce jak i za granicą inspiruje i jest podziwiany za swoją pracę rabin Schudrich nadal jest człowiekiem twardo stąpającym po ziemi. Ma w sobie pokorę i jest świadom złożoności polskiego życia żydowskiego oraz wyzwań, jakie czasami ono stawia. Był także wzorem do naśladowania pod względem zaangażowania – od dwudziestu pięciu lat pracuje nad tym, by zachować pamięć o żydowskiej Polsce i odbudować tam żydowskie życie. Nadal pracuje nad tym i nie wydaje się zwalniać!

Rabin Schudrich, Jonathan Ornstein i ja w JCC w Krakowie.

Paraszat Ki Tece

“Tutaj nie przepędza się Boga, tutaj nie używamy urządzeń internetowych”. “Każdy kto korzysta ze smartfona jest niezdatny do bycia świadkiem na ślubie”. “Posiadacz ajfona jest nazywany złoczyńcą”. Z drugiej strony: “Widziałeś ten wypadek na youtube?”. “Ale hardkorowy filmik, ohyda! Zobacz sobie”. Continue reading “Paraszat Ki Tece”

SERIA WYKŁADÓW W CENTRUM MAANI: UTRACONE I UKRYTE WSPÓLNOTY ŻYDOWSKIE

Centrum Maani prowadzone przez Shavei Israel rozpoczęło serię interesujących i ciekawych wykładów poświęconych społeczności utraconych i ukrytych Żydów na całym świecie. Wykłady odbywają się w biurach Shavei Israel i są otwarte dla publiczności.

Continue reading “SERIA WYKŁADÓW W CENTRUM MAANI: UTRACONE I UKRYTE WSPÓLNOTY ŻYDOWSKIE”

ŻYDOWSKA NAUKA W ALICANTE, W HISZPANII

Rabin Elisha Salas udał się do Alicante w Hiszpanii i spędził tam kilka dni podczas których prowadził szeroki wachlarz zajęć dla członków lokalnej społeczności Bnei Anousim. Program obejmował wykłady o judaizmie i lekcje języka hebrajskiego, zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Dodatkowo również modlitwy szabatowe i wspólną kolację w hotelu Leuka – miejscu, w którym odbywały się wcześniejsze wydarzenia wspólnotowe, takie jak kolacja Dnia Niepodległości.

Oto kilka zdjęć z tego wydarzenia:

Paraszat Behaalotcha

Niedługo Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Kto wygra? Nie wiemy, ale pewne jest, że każdy chcę zdobyć pierwsze miejsce. Kto pierwszy ten lepszy, jak mówi powiedzenie rodem z dżungli. Cały świat podąża za tym co pierwsze, nowe i świeże. Przyjrzyjmy się co na ten temat mówi Tora.

Continue reading “Paraszat Behaalotcha”