Paraszat Szemini

Paraszat Szemini

Parsza Szmini

Parsza Shmini to wielka rzecz. Szmini oznacza ósmy i wszystko, co dzieje się w naszej Parszy ma miejsce ósmego dnia poświęcenia Miszkanu i jego kapłanów. Ceremonia poświęcenia rozpoczęła się pod koniec Parszy z ubiegłego tygodnia. Mojżesz przez siedem dni ustanawiał Miszkan, ubierał kapłanów, składał ofiary i nic się nie wydarzyło. Nie pojawił się żaden znak od B!ga sugerujący wybaczenie nam grzechu złotego cielca, nie stało się nic, co mogłoby wskazywać, że B!g jest nadal z nami. Wreszcie, ósmego dnia poświęcenia Miszkanu i pierwszego dnia, w którym Aaron pełni funkcję arcykapłana, B!g zsyła specjalny ogień i cały naród staje się świadkiem cudu.

Ogień od B!ga robi dwie rzeczy: rozpala i pochłania ofiary Aarona na zewnętrznym ołtarzu oraz zabiera życie Nadawowi i Avihu, najstarszym synom Aarona. Aaron i Naród Izraela odzyskali swoje wcześniejsze miejsce blisko B!ga, cena jednak była bardzo wysoka. Czy Nadav i Avihu musieli umrzeć? By pojawiła się przestrzeń na nowe, stare musi zostać zmienione, przekształcone, a czasem zniszczone. To jest wybór, z którym zmagamy się nieustannie: czy mogę zmienić swoją jaźń i wizję, czy one znikną. Ogień B!ga ma moc zmiany, czy jesteśmy gotowi się zmienić?

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Parasza Teruma

Parasza Teruma

Zawsze uderza mnie to, jak bardzo różnią się od siebie Parsza z zeszłego tygodnia i Parsza z tego tygodnia. Ostatni tydzień był szybkim jak rakieta przeglądem żydowskiego prawa i tego, jak definiuje ono nasze zobowiązania wobec innych. Ten tydzień to zestaw specyfikacji projektowych tak niezrozumiale zagmatwanych, że Bóg mówi Mojżeszowi już na samym początku, że będą one zrozumiałe tylko wtedy, gdy zobaczy obraz. Co ciekawe, oba Parsze (liczba mnoga od Parsza) są bezpośrednio poprzedzone, w ostatniej Parszy, przez wstąpienie Mojżesza na górę Synaj. Raz, kiedy Mojżesz poszedł po Torę, było to szerokie, dynamiczne i osobiste, następnym razem było to zimne, techniczne i dysocjacyjne.

            Więc która to jest, jaka jest Tora, którą usłyszał Mojżesz, kiedy wstąpił na Górę Synaj? Zanim odpowiemy na to pytanie, musimy zapytać: kiedy? Mojżesz wchodził na Górę Synaj wiele razy, czasem z radością, a czasem z rozpaczą. Tora jest wieczna, ale nie jest niezmienna. Słyszymy głos Boga w Torze nie dlatego, że pozostaje ona taka sama, ale raczej dlatego, że potrafi się dostosować bez kompromisów.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Parasza Jitro

Parasza Jitro

Jitro dołącza do Mojżesza.  Doradza on Mojżeszowi w delegowaniu sędziów.  Na górze Synaj Bóg ofiarowuje narodowi żydowskiemu, pozycję  cennego narodu. Dziesięć przykazań zostaje podanych na Synaju. Ludzie drżą w odpowiedzi.

Pierwsza alija (18:1-12) Jitro, teść Mojżesza, poruszony wyjściem z Egiptu, udaje się na spotkanie z Mojżeszem, przyprowadzając Ciporę i dwóch synów. Mojżesz wita ich i opowiada o wszystkim, co się wydarzyło. Jitro błogosławi Boga, potwierdzając, że teraz wie, iż Bóg jest wielki, i składa Mu ofiary.

Raszi twierdzi, że ta historia o Jitro pojawia się po nadaniu Tory – co oznacza, że sama Tora wyrwała tę sytuację z właściwej chronologii i umieściła tutaj. Przypuszczalnie z dobrego powodu. Dlaczego umieszczono tę historię tutaj?

Możesz odpowiedzieć, patrząc na to, co nastąpi później, albo na to, co właśnie się wydarzyło. Historią z końca zeszłotygodniowej Parszy była wojna z Amalekiem. Amalek jest przeciwstawiony Jitro. Istnieją różne rodzaje nie-Żydów, których spotkamy w historii: Amalek i Jitro.  Amalek chce naszej krzywdy. Jitro szuka naszego Boga. Amalek widzi naszą słabość. Jitro widzi naszą wielkość. Amalek walczy z nami. Jitro współpracuje z nami.

Druga alija (18:13-23) Jitro obserwuje ludzi stojących i czekających cały dzień, aż Mojżesz wyda wyrok. Jitro pyta o to. Mojżesz odpowiada: “Ludzie przychodzą szukając Boga, szukają rozstrzygnięcia, a ja uczę ich praw Bożych. Jitro krytykuje Mojżesza. I sugeruje: Ty pytasz Boga w ich imieniu.  Nauczaj ich praw Boga. Ale dodatkowo, wybierz sędziów, którzy będą mogli orzekać w twoim imieniu. Sędziów, którzy są merytoryczni, bojący się Boga, ludzie prawdy i brzydzący się niewłaściwym zyskiem.

Jitro daje Mojżeszowi dobrą radę: deleguj władzę na sędziów. Ale chociaż proponuje delegowanie władzy, nie sugeruje delegowania władzy w innych rolach Mojżesza. Ponieważ w tych rolach Mojżesz jest po prostu niezastąpiony.

Mojżesz powiedział Jitro, że ma trzy funkcje: pomaganie tym, którzy szukają Boga, rozstrzyganie sporów i nauczanie poleceń Boga. Jitro mówi mu, że inni mogą rozstrzygać spory. Ale jeśli chodzi o dociekanie Boga i nauczanie Jego poleceń, to cóż, nikt poza tobą nie mógłby ich wykonywać.  Gdyż jeśli chodzi o komunikację od Boga, jesteś wyjątkowy, niezastąpiony, sui generis, jedyny w swoim rodzaju.

Ta wymiana zdań przedstawia fundamentalną zasadę Tory: że Bóg przemawia do Mojżesza w sposób, w jaki nie przemawia, ani nie będzie przemawiał w przyszłości do nikogo innego. Kiedy Mojżesz mówi, że ludzie przychodzą do niego szukając Boga, ma na myśli to, że: Ja mam dostęp do Boga. On przemawia do mnie. (Mówienie do Boga nie jest sztuką; sztuką jest to, kiedy On odpowiada). Podobnie, kiedy Mojżesz mówi, że naucza prawa Boga, ma na myśli to, że Bóg przekazuje te prawa jemu i nikomu innemu.

To właśnie może być głównym celem tej historii o Jitrze. W następnej opowieści, o nadaniu Tory, ten sam temat wyjątkowości Mojżesza jako tego, do którego przemawia Bóg, jest centralny.

Trzecia alija (18:24-27) Mojżesz wysłuchał. Wybrał sędziów, przy czym tylko najtrudniejsze sprawy były mu przedstawiane. Mojżesz odesłał Jitro do domu.

Potrzeba uczciwego przywódcy, aby przyjąć sugestie o poprawie. Mojżesz pokazuje swoją uczciwość i pokorę – jeśli sugestia jest dobra, przyjmij ją.  Tak jak Jitro przyjął wiadomość o Exodusie i uznał, że istnieje Jeden Bóg, tak też Mojżesz przyznaje, że mógłby ulepszyć swój system. Dwóch ludzi uczciwych i pokornych.

Czwarta alija (19:1-6) Lud rozbił obóz na pustyni Synaj naprzeciwko góry.  Mojżesz wstąpił na górę. Bóg powiedział mu: „Powiedz ludowi. Jeżeli będziecie Mnie słuchać i dotrzymacie Mojego przymierza, będziecie królestwem kohanim i narodem świętym. Powiedz to narodowi żydowskiemu”.

Ta krótka alija krzyczy o znaczeniu: jest zaproszeniem do intymnego spotkania. Cała Tora do tego momentu była wyciągnięciem ręki przez Boga do człowieka. A tutaj mamy tego kulminację. Przypomina to Boski uścisk. Bóg stworzył świat, co było aktem pragnienia świata. Stworzył człowieka.  Wyciągnął rękę do Abrahama, obiecując mu ziemię Izraela. Ale trzymał się na dystans. Aż do Egiptu, kiedy to sięgnął ponownie, by wyciągnąć naród żydowski z niewoli. Teraz mówi Mojżeszowi, że przyciąga do siebie naród żydowski jako swoich najbliższych, kohanim, tych, którzy są w Jego wewnętrznym sanctum. 

Piąta alija (19,7-19) Mojżesz przedstawia ludowi słowa Boga. Oni odpowiadają: Wszystko, co Bóg powie, uczynimy. Bóg mówi: Przyjdę do was w obłoku, aby lud usłyszał, że z wami rozmawiam. Przygotujcie ich przez trzy dni, bo trzeciego dnia zstąpię na widok całego ludu. Nikt nie będzie dotykał góry. Mojżesz przygotował lud. Trzeciego dnia pojawiły się błyskawice i grzmoty, gęsta chmura i potężny dźwięk szofaru. Ludzie w obozie bali się. Mojżesz wyprowadził ich na górę. To wszystko było w dymie ponieważ Bóg zstąpił w ogniu. Góra zatrzęsła się. Shofar wzrósł w mocy. Mojżesz przemówił; głos Boga emanował.

Objawienie na Synaju jest kulminacyjnym momentem wyciągnięcia przez Boga ręki w kierunku człowieka. On obiecuje, On nas odkupuje, a teraz przemawia, komunikuje się.

I choć moment ten jest szczytowym momentem w historii człowieka, to wcale nie jest jasne, co właściwie lud usłyszał.  Narracja, bez midraszy, zdaje się mówić, że lud podsłuchał, jak Bóg mówi do Mojżesza. Boska komunikacja z człowiekiem jest przecież przytłaczająca, niezgodna z naszymi ograniczeniami.  Lud się boi – Mojżesz musi ich wyciągnąć z tego stanu. Później, w siódmej aliji, lud mówi do Mojżesza, że nie może wytrzymać słuchania głosu Boga, i że od tego mogą umrzeć.

To właśnie tutaj naprawdę widzimy wyjątkowość Mojżesza: jako jedynego, który jest w stanie usłyszeć słowo Boga i przeżyć. Tora opisze go tak później – nikt inny nie mógł tolerować “panim el panim”, bezpośredniej komunikacji z Bogiem. Wyjątkowość Mojżesza nie polega na tym, że jest przywódcą, prawodawcą, królem, wojownikiem, mówcą motywacyjnym. Jego wyjątkowość polega na tym, że jest tym, który słyszy słowa Boga, Jego polecenia, Jego micwot i jest w stanie to wytrzymać i przetrwać.

Celem objawienia na Synaju jest umożliwienie ludziom doświadczenia z bliska komunikacji między Bogiem a Mojżeszem.  To doświadczenie umocni ich w przekonaniu, że Bóg przemawia do Mojżesza, tak że później zaakceptują nauki Mojżesza jako pochodzące od Boga. I to zrobi na nich wrażenie i uwierzą w Boga.

Szósta alija (19:20-20:14) Bóg zstąpił na górę i wezwał Mojżesza na górę.  Ostrzegł go, by ponownie pouczył lud, by nie dotykał góry, bo zginie. Dziesięć przykazań: Ja jestem Bogiem, żadnych bożków przede mną, nie używaj imienia Boga nadaremno, szabat, czcij rodziców, nie morduj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie składaj fałszywego świadectwa, nie pożądaj.

Midrasz zwraca uwagę, że pierwsze 2 polecenia są w drugiej osobie, Bóg mówi bezpośrednio do ludzi: Ja jestem Bogiem.  A reszta w trzeciej osobie, pozornie Mojżesz mówi w imieniu Boga o Nim: nie bierzcie Jego imienia nadaremno. Jest to sprzeczne z tym, co powiedziałem powyżej – że lud nie słyszał treści tego, co mówił Bóg, a jedynie podsłuchiwał Jego rozmowę z Mojżeszem.  Midrasz godzi to ze sobą stwierdzając, że po usłyszeniu dwóch pierwszych przykazań bezpośrednio od Boga, ludzie faktycznie umarli na miejscu z powodu przytłaczającego doświadczenia objawienia.  Potem jednak powrócili do życia. Od tego momentu Mojżesz przemawiał w imieniu Boga, gdyż po prostu nie byli w stanie wytrzymać mocy bezpośredniego doświadczenia Boga.

Siódma alija (20,15-23) Na widok grzmotów i błyskawic, dźwięku szofaru i dymiącej góry lud się cofnął. Powiedzieli do Mojżesza: Niech Bóg mówi do Ciebie, ale nie do nas, bo nie chcemy umrzeć. Mojżesz zapewnił ich, że Bóg przyszedł, aby się Go bali, uznali. Bóg rozkazał:  Widzieliście, że rozmawiałem z wami z nieba. Dlatego nie miejcie innych bogów; uczyńcie raczej ołtarz gliniany. 

Z doświadczenia Synaju zachowały się dwa symbole: szofar i obłok.  Szofar jest naszym sposobem przywoływania Jego Obecności; obłok jest Jego sposobem wskazywania na Jego Obecność.  Odtąd, gdy chmura unosi się nad Ohel Moed, ma to wskazywać, że Obecność Boga jest tam, przemawiając do Mojżesza. Jak chmura i dym na górze Synaj.

Szofar jest naszym sposobem na przywołanie Jego Obecności na górze Synaj. W Rosz Haszana, kiedy mamy czuć się szczególnie blisko Boga, znowu sięgamy po szofar. Szofar Gadol zwiastuje również ostateczne odkupienie. Szofar przetrwał jako symbol intymnej Obecności Boga, tak jak to miało miejsce na górze Synaj.

Paraszat Jitro

Paraszat Jitro

W Parszy w tym tygodniu Bóg przekazuje Dzieciom Izraela Dziesięć Przykazań, a za ich pośrednictwem przekazuje je całej ludzkości. To historyczny moment, początek zachodniej moralności. Jednocześnie jest to chwila bardzo intymna, Bóg może się wreszcie objawić ludzkości, a przynajmniej jej części. Bóg czekał na to jeszcze przed rozpoczęciem procesu tworzenia. Widzimy to najwyraźniej nie w samym akcie przekazania Tory, ale raczej w przygotowaniach do Jej nadania. Mojżesz ma ręce pełne roboty, biega na Górę Synaj i z powrotem, przekazując nam, co powiedział Bóg i mówiąc Bogu to, co powiedzieliśmy my. Bóg buduje wszelkie możliwe bariery i zapewnia środki ostrożności abyśmy, kiedy się nam ujawni, nie zginęli w naszym pośpiechu ku niemu.

W końcu jednak pan młody czeka pozostawiony przy ołtarzu. Kiedy Bóg przekazał nam Dziesięć Przykazań, poprosiliśmy o przerwę, wysłaliśmy Mojżesza, by odebrał z Synaju pozostałą Torę, a my czekaliśmy na dole. Po oddaniu Tory Bóg znajduje się w tej samej sytuacji, co wcześniej – jest sam na górze i rozmawia z Mojżeszem. Wydaje mi się, że choć Bóg tak mocno ujawnia się na w naszej Parszy, to największe objawienie jest wtedy, gdy pozwalamy Bogu dowiedzieć się co to znaczy być człowiekiem, kiedy nie możemy dać Mu tego, czego pragnie.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Parasza Beshalach

Parasza Beshalach

Faraon ściga, morze się rozstępuje, lud śpiewa.   Lud podróżował i skarżył się na wodę w Mara, na chleb i mięso na Pustyni Grzechu i na wodę w Refidim.  Amalek zaatakował i został pokonany.

1.  alija (13:17-14:8) Bóg prowadzi Żydów w kierunku Morza.  Mojżesz bierze kości Józefa.  Obłok prowadzi ich w dzień, ogień w nocy.  Bóg instruuje ich, aby uniknąć prostej drogi do Ziemi Izraela z obawy, że powrót do Egiptu będzie zbyt łatwy.  Raczej mają rozbić obóz nad morzem tak, że Faraon ich zauważy.  Serce Faraona „stwardnieje” i zacznie on pogoń.  Poprowadzi on swoje elitarne rydwany w pościg.  W efekcie wszystkich wydarzeń Egipt ma poznać, kto jest prawdziwym Bogiem.  

Nasza parsza wprowadza nowy rozdział w historii narodu żydowskiego: rozdział narodowej wolności.   Chmura wisiała nad narodem od chwili, gdy Abrahamowi powiedziano: “Twój naród będzie trapiony w obcej ziemi przez 400 lat”. 7 pełnych parszy, od sprzedaży Józefa do teraz, opowiadało historię tego utrapienia.  

Ale teraz z wolnością przychodzi wyzwanie, jakim jest życie. Bycie wolnym narodem to wspaniała idea, ale trudna rzeczywistość. Możliwe, że łatwiej jest żyć w nadziei na wolność, niż być wolnym.

Nawet sam Bóg obawia się, że lud będzie się wzdragał przed niepewnością wolności; będzie pragnął komfortu pewności niewolniczego życia. I będą chcieli wrócić do Egiptu. Dlatego kieruje ich na okrężną drogę.  

2. alija (14,9-14) Gdy zbliża się armia Faraona, lud się boi. Wołają do Boga i mówią do Mojżesza: Dlaczego wyprowadziłeś nas z Egiptu, abyśmy zginęli na pustyni? Wolelibyśmy być niewolnikami w Egipcie niż umrzeć na pustyni. Mojżesz mówi im, żeby się nie bali, bo wkrótce zobaczą odkupienie dokonane przez Boga.

Punkt ciężkości Tory zmienia się dramatycznie. W tej historii były 4 główne postacie: Bóg, Mojżesz, Faraon i naród żydowski. Ale jedna z nich była nieobecna w większości tej historii: naród żydowski. W całej historii Exodusu słyszeliśmy bardzo niewiele o narodzie żydowskim. Mojżesz, na polecenie Boga, stanął twarzą w twarz z Faraonem. Mojżesz otrzymał micwy przed plagą pierworodnych. Wszystko, co słyszymy o Żydach to to, że zrobili wszystko, co Bóg nakazał odnośnie ofiary Pesachowej. Nawet w dramatyczną noc Exodusu, kiedy Faraon kazał im odejść, słyszymy tylko o tym, że otrzymali złoto i srebro oraz że walczyli o prowiant, nie mając czasu na wyrośnięcie ciasta.

A co z radością i świętowaniem? A strach; obawy, strach przed nieznanym, strach przed zmianą, strach przed bezbronnością, strach przed zemstą ze strony Faraona?  Co z ich emocjami, z ich myślami?

Wszystko to zmienia się tutaj. Teraz słyszymy o ich zmaganiach, zmartwieniach, obawach. Ponieważ do tej pory narracja była prowadzona z perspektywy Boga – po to, by dać lekcję o istnieniu „Jego Ręce” światu.   Teraz punkt ciężkości przesuwa się na Żydów. Nauczyliśmy się Jego lekcji.   Teraz musimy nią żyć. A to prowadzi nas do strachu, radości, niepewności, rozczarowania i bezbronności – wszystkiego, co czyni ludzi ludźmi.

3. aliya (14:15-25) Bóg instruuje Mojżesza, aby podniósł rękę tak, że morze się rozdzieli. Bóg też zatwardza serca Egiptu, aby On był potem rozpoznany i uwielbiony przez Faraona i jego otoczenie. „I Egipt będzie wiedział, że Ja jestem Bogiem”.    Mojżesz tak uczynił; lud wszedł na suchy ląd w morzu, gdzie wody były murami po obu stronach. Egipcjanie podążyli za nim; o poranku zostali uwięzieni w morzu.

Rozdzielenie się morza odnawia temat wody jako symbolu początków.   Woda pojawiła się w Stworzeniu, w kołysce Mojżesza w rzece i teraz.   Początek świata, początek Exodusu i teraz, początek żydowskiego życia narodowego. Żydowskie życie narodowe rozpoczyna się wraz z wejściem Żydów do wody. To już nie są tylko Jego cuda; my uczestniczymy jako partnerzy w Jego planie. Robimy ten pierwszy krok do wody.

4 alija (14:26-15:26) Woda powróciła i utopiła wszystkich Egipcjan. Lud żydowski zobaczył martwych Egipcjan, zobaczył rękę Boga, bał się Boga, wierząc w Niego i Mojżesza.   Mojżesz i lud zaśpiewali “Az jaszir: Będę śpiewał do Boga, mojej siły, mojego wybawcy. On jest Tym, który prowadzi wojnę. Twoja ręka jest potężna, Twoja ręka pokonuje wrogów. Narody będą się Go bać. Bóg będzie królował na wieki.”  Miriam poprowadziła kobiety w pieśni. Mojżesz poprowadził lud na pustynię do Mara. Lud skarżył się na wodę. Bóg polecił Mojżeszowi, aby rzucił drewno i osłodził wodę.  

W wielkiej pieśni nad morzem, mamy uwolnione emocje. Lud śpiewa.   Boskie odkupienie wymaga ludzkiej odpowiedzi. W rzeczywistości, kiedy cytujemy exodus z Egiptu w naszej modlitwie, nieuchronnie wspominamy pieśń – ludzie muszą śpiewać, kiedy zostają błogosławieni odkupieniem.

Znajdujemy tu radość, uznanie, uniesienie i wiarę. I podczas gdy cały lud śpiewa z Mojżeszem, pieśń jest, co ciekawe, w pierwszej osobie liczby pojedynczej: „Ja śpiewam, moja moc”. To jest osobiste, indywidualne – moje, nie nasze. Wszyscy śpiewaliśmy tę pieśń nad morzem; ale w liczbie pojedynczej. Mój Bóg mnie ocalił.

W rzeczywistości, choć tylko spekuluję, może to być źródłem zdania w Hagadzie: “Każdy człowiek jest zobowiązany widzieć siebie wychodzącego z Egiptu”. Jeśli jesteśmy dokładni w opowiadaniu historii w Egipcie, musimy zauważyć, że każda osoba, indywidualnie, osobiście śpiewała pieśń w liczbie pojedynczej: Mój Bóg mnie ocalił, Mój Bóg stoczył bitwę. I tak, jeśli chcemy dokładnie opowiedzieć historię Egiptu podczas sederu, my również musimy indywidualnie poczuć swoje miejsce w tej historii, tak jak robił to pojedynczy Żyd w tamtym czasie.

5. alija (15:27-16:10) Udali się na pustynię Sin. Skarżyli się: o, gdybyśmy pozostali w Egipcie, gdzie była obfitość chleba i mięsa. Manna była dostarczana rano: zbierzcie jej tyle, żeby wystarczyło na jeden dzień, a w piątek na dwa dni. Bóg pojawił się w obłoku.

Seria skarg zaczyna lepki biznes bycia narodem. Jakkolwiek wzniosła jest wolność, ludzkie troski są często bardziej bezpośrednie. Oni skarżą się na wodę, chleb, mięso i wodę ponownie. Mojżesz jest zirytowany.

Frustracja Mojżesza jest podkreślona – po to, aby podkreślić, kto tu jest prawdziwym Przywódcą. Cała historia Exodusu to historia Boskiej interwencji. On nas uwolnił; Mojżesz tylko podniósł swoją laskę. Rozdzielił morze; Mojżesz tylko podniósł swoją laskę. On troszczy się o nas, a Mojżesz tylko uderzył laską w skałę. To nie jest historia Mojżesza, charyzmatycznego przywódcy, który prowadzi swój lud ku wolności.   Jest to historia Boga, który wykorzystuje swojego zaufanego sługę, aby poprowadzić swój lud ku wolności. I aby się o nich troszczyć.

6 alija (16:11-36) Mięso pojawi się wieczorem. Każdy będzie codziennie zbierał mannę na swoje potrzeby. Niektórzy oszczędzali ją na następny dzień; psuła się. A niektórzy poszli zbierać w szabat. Bóg zapytał: jak długo będziecie się opierać przed wykonywaniem moich poleceń?  Bóg dał wam szabat, więc w piątek daje wam podwójną porcję. Aron, weź porcję manny, aby zachować ją na zawsze. Naród żydowski jadł mannę przez 40 lat.   

Szabat poprzedza nadanie Tory. Micwa Szabatu jest czwartym z dziesięciu przykazań. A jednak, już tutaj, przed Synajem, jest pojęcie Szabatu.   Przygotuj to, czego potrzebujesz w piątek. Zbierzcie podwójnie w piątek.   Nie zbierajcie w Szabat. Bo nic nie spadnie.

Jest w tym ironia, aby dać mannę i Szabat w tym samym czasie. Przez 6 dni będziecie pracować. Siódmy dzień jest dniem odpoczynku. Ale oni otrzymują swoje jedzenie spadające z nieba. Jaką pracę wykonują przez sześć dni?

Tutaj, w środowisku nie związanym z pracą, jest Szabat. Jest on rozumiany nie tylko jako dzień wolny od ciężkiej pracy w tygodniu. Jest to dzień święty, spotkanie z Szechiną – boską obecnością. Brak pracy jest środkiem do celu, jakim jest duchowe skupienie. Intymny dzień z Szechiną ma znaczenie – czy po 6 dniach pracy, czy nie.

Siódma alija (17:1-16) W Refidim nie było wody. Ludzie narzekali, podobnie jak Mojżesz. Polecono Mojżeszowi, by uderzył w skałę; woda się pojawiła. Amalek zaatakował w Refidim. Jehoshua pokonał Amaleka.   Pamięć o tej wojnie musi być zapisana.

Zestawienie wojny z Amalekiem z tym wszystkim, co nastąpiło wcześniej, jest pouczające. Boskość zapewniła nam: wykupienie z niewoli, interwencję na morzu, wodę, pożywienie, mięso, znowu wodę. Wydawałoby się, że Amalek atakuje tę rzeczywistość. Naród z Bogiem, który chroni i zapewnia – to jest naród, który atakuję.

Wrogowie narodu żydowskiego postrzegają nas jako naród Boga. Lud chroniony przez Jego Rękę. To prowokuje zazdrość, urazę i zaprzeczenie. O tym nie potrzebujemy komentarza.