Paraszat Teruma

W Parszy w tym tygodniu B!g bardzo dok?adnie instruuje nas co mamy zrobi?, by m?g? zamieszka? mi?dzy nami. Jaki to sekret?? Medytacja? Asceza? Mo?e posty albo samobiczowanie? Nie! B!g m?wi, ?eby?my zebrali najdro?sze i najbardziej wyrafinowane materia?y jakie tylko s? dost?pne i zacz?li prac? z nimi, by Jego obecno?? mog?a si? po?r?d nas objawi?.

W ostatniej Parszy B!g opisa? wszelkie komplikacje, kt?re mog? powsta?, gdy ?yjemy w ?wiecie fizycznym pod boskim prawem. Wszystko jest tak z?o?one i przypadkowe, ?e oczywistym staje si? pomys?, i? najlepsze, co mo?emy zrobi? to ograniczenie wystawiania si? na pokuszenie. Najlepiej odizolowa? si? od pokus i komplikacji. W tym tygodniu B!g nakazuje nam robi? dok?adnie odwrotnie. Je?li chcemy by znalaz? si? w naszym ?yciu, musimy by? w tym ?wiecie aktywni i bynajmniej nie potulni. B!g wymaga, by?my zajmowali si? technologiami, gdzie b?dziemy mieli do czynienia ze z?otem, srebrem i szlachetnymi kamieniami; musimy zabija? zwierz?ta i rozpala? ogie?. ?wiat, w kt?rym B!g z nami zamieszka jest z?o?ony i pe?en pokus. Gdyby jednak by?o inaczej, do czego potrzebowaliby?my Jego pomocy?

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

t?um. Jojo Wrze?niowska

Paraszat Nicawim-Wajelech

Brutalny by? koniec Parszy w ubieg?ym tygodniu: kl?twa za kl?tw? i kolejne kl?twy. W tym tygodniu rozpoczynamy w ko?cu proces odbudowy – Izrael wraca do B!ga. Relacja mi?dzy B!giem a Izraelem zostaje odnowiona, a nawet przeniesiona na wy?szy poziom ni? wcze?niej. B!g obiecuje, ?e wszystko mi?dzy nami a Nim b?dzie wspaniale. Wyra?nie jednak brakuje obietnicy dobrych relacji mi?dzy lud?mi. Dlaczego?

Pierwsz? odpowied? mo?na odnale?? w tym, co w Gemarze nazywamy Kal-va chomer – je?li relacje mi?dzy nami a B!giem s? wspania?e, to tym bardziej relacje mi?dzy lud?mi musz? by? znakomite. Ale to ma?o przekonywuj?ce, znam zbyt wielu ludzi o g??bokiej duchowo?ci, kt?rzy nie s? w stanie znie?? towarzystwa innych. Mo?e wi?c jest tak, ?e B!g nie mo?e obieca? nam spo?ecznej jedno?ci. To co?, co ogromnym wysi?kiem i pokor? tylko my mo?emy zbudowa?. Mo?e tak naprawd? b?ogos?awie?stwo po??czenia z B!giem ma na celu zainspirowanie nas do szczerego zaanga?owania si? w prac? kochania swego s?siada jak siebie samego.

Oby?my zostali zapisani w Ksi?dze ?ycia!

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

t?um. Jojo Wrze?niowska

Acharei Mot Kedoshim

Parsz? z tego tygodnia odczytywa?em i komentowa?em podczas swojej Bar Micwy. Jest d?uga i nad wyraz techniczna. Nie ma w niej dialog?w. ?wiczy?em jej czytanie wiele miesi?cy przed Bar Micw?. My?l?, ?e musia?em wy?piewa? pierwszy werset z tysi?c razy. Tytu? Parszy, ?Po ?mierci?, odnosi si? do ?mierci dw?ch syn?w Aarona, kt?rzy zgin?li podczas dedykacji Miszkanu. Sama Parsza nie ma nic wsp?lnego ani z synami Aarona, ani z ich ?mierci?. Jest tylko jedna wskaz?wka, trzy hebrajskie s?owa, kt?ra m?wi nam cokolwiek o nich i o tym, co im si? przytrafi?o. W pierwszym wersecie jest napisane: przyszli blisko przed B!ga. Czyta?em to wiele razy, lecz znaczenie owych s??w pozosta?o zagadk?.

Nadav i Awihu, synowie Aarona, nie zgin?li, poniewa? zbli?yli si? do B!ga! Zmarli, poniewa? przyszli blisko przed B!ga. Do czego, lub kogo odnosi si? wyra?enie ?przyj?? blisko?? Odnosi si? do syn?w Aarona, oznacza, ?e umarli, poniewa? zbli?yli si? do siebie. By? mo?e zaanga?owani byli we dw?ch w ma?o ?wi?te dzia?ania? Czytamy, ?e byli ?przed B!giem?. Ich czyny zosta?y zaakceptowane, cieszy?y si? nawet przychylno?ci? B!ga. Synowie Aarona zgin?li, poniewa? przyszli razem w spos?b akceptowalny dla B!ga, jaki w tym jest sens? Witajcie w naszym ?wiecie?

Parsza Achrei Mot Kedoszim m?wi nam, ?e jest taki czas, gdy zbli?anie si? do ludzi, dobrych i ?wi?tych, mo?e powodowa? ?mier?. Nasze czasy pe?ne s? zam?tu. Codziennie zmienia si? to, co bezpieczne i co dozwolone. Parsza w tym tygodniu przypomina, ?e wci?? musimy si? pilnowa?, by nie podej?? zbyt blisko do innych, nawet dobrych i ?wi?tych, nawet w spos?b, kt?ry zadowala B!ga.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

Parszat Beszalach

Z jakiego? powodu na pocz?tku naszej Parszy napisane jest, ?e kiedy Moj?esz opuszcza? Egipt, wzi?? ze sob? ko?ci J?zefa. To wa?ny szczeg??, poniewa? pod koniec Ksi?gi Bereszit J?zef zobligowa? braci, by w przypadku ostatecznego exodusu zabrali jego ko?ci z Egiptu. Dlaczego jednak wspomniane jest to teraz? Powinna by? o tym mowa raczej w po?owie Parszy z ubieg?ego tygodnia, kiedy Dzieci Izraela przygotowywa?y si? do opuszczenia Egiptu. Dlaczego wi?c jest to napisane teraz? Kiedy Moj?esz wzi?? ko?ci J?zefa, sta?o si? jasne dla wszystkich, ?e nie planowa? ju? powrotu. By?o to oczywiste dla wszystkich, tak?e dla Faraona, ?e gdy Moj?esz wydoby? ko?ci J?zefa z Nilu, Dzieci Izraela odesz?y na zawsze.

P??niej, kiedy powiedziano Faraonowi, ?e Dzieci Izraela nie wracaj?, straci? on panowanie nad sob? i wszcz?? po?cig z udzia?em tego, co pozosta?o z jego armii. Ju? wcze?niej wiadomo by?o, ?e nie wracaj?, z jakiego wi?c powodu Faraon wpad? w tak? z?o??? Faraon nie zareagowa? na to co robili ?ydzi, ale na to, co m?wili ludzie w jego otoczeniu. W tym momencie losy Faraona i Egiptu zosta?y przypiecz?towane. Sta?o si? tak nie dlatego, ?e ?ydzi odm?wili powrotu, ale dlatego, ?e Faraon odm?wi? przyznania si? do swoich ogranicze?.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

Parsza Haazinu

Parsza Haazinu jest ma?a i nieprzenikniona niczym czarna dziura. W ca?ym salonie w moim mieszkaniu le?? porozk?adane, przer??ne wydania Pi?cioksi?gu. Co linijka musz? zag??bia? si? w komentarze r??nych m?drc?w i sprawdza? inne t?umaczenia tylko po to, ?eby zrozumie? dos?owne znaczenie wersetu. S?owa pojawiaj? si? tutaj w formach, kt?re rzadko mo?na zobaczy? gdziekolwiek w Torze. Sam Raszi daje nam wielorakie wyja?nienia i drogi rozumienia u?ytych s??w, by? mo?e z powodu w?asnego zadumienia.

Dlaczego tak trudno odczyta? Parsz? Haazinu? Na pocz?tku my?la?em, ?e powodem jest Moj?esz – to jego pie??. Pierwszy raz s?yszymy go wyra?aj?cego samego siebie. S?yszymy Moj?esza, kt?ry tym razem nie jest wys?annikiem Wszechmog?cego. Teraz, kiedy wreszcie mamy dost?p do wewn?trznego ?wiata Moj?esza, odkrywamy jak bardzo jest on z?o?ony. Ale darem Moj?esza jest umiej?tno?? czynienia boskiego zrozumia?ym. Nader skomplikowana natura tej Parszy nie jest b??dem, jest raczej ?rodkiem literackim wykorzystanym przez naszego najwi?kszego autora.

Dlaczego wi?c tak trudno jest przenikn?? Parsz? Haazinu? W ubieg?ym tygodniu Moj?esz jasno m?wi?, ?e celem pie?ni z tego tygodnia jest wyja?nienie, co przydarzy si? nam – Dzieciom Izraela – w przysz?o?ci. W Parszy Haazinu Moj?esz pr?buje wy?o?y? zawi?o?ci ?ydowskiej historii, ale tego te? nie mo?e zrobi?. Oto najwi?kszy prorok wszech czas?w gubi si?, gdy przychodzi do wyt?umaczenia cierpienia i prze?ladowa?, kt?re na nas spadaj?. Moj?esz nie jest w stanie pogodzi? si? z faktem, ?e sprawiedliwy i kochaj?cy Izrael B!g zsy?a na nas takie cierpienie. U?ywa wi?c wielkich s??w i zadziwiaj?cych konstrukt?w, by odseparowa? si? od konieczno?ci uzasadniania b?lu b?d?cego naszym udzia?em.

Gdy to pisz? jest ju? Erew Jom Kipur. Przygotowuj? si?, by stan?? przed B!gem i uzasadni? co? odwrotnego. Nie umiem wyt?umaczy? dobra, kt?rym jestem obdarzany, nieko?cz?cych si? b?ogos?awie?stw, kt?re znacz? ka?dy m?j dzie?. Nie zas?uguj? na to, nie doceniam, ani nie u?ywam jak nale?y, z po?ytkiem dla innych. Nie mog? da? B!gu powodu, dla kt?rego mia?by mnie wci?? obdarza? tak? obfito?ci? dobra. Je?li nie potrafi? wyja?ni? cierpienia prawych i spokoju z?ych, b?d? ?piewa? jak Moj?esz, z nadziej?, ?e to wystarczy, by?my przetrwali.

Gmar Tow,

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

T?um. Jojo Wrze?niowska