Parsza Wajakel – Pekudei

Podwójną Parsza Wajakel – Pikudei kończymy w tym tygodniu czytanie Księgi Wyjścia. W poprzednich trzech tygodniach przekazywane były bardzo szczegółowe instrukcje dotyczące budowy Namiotu Spotkania, Dzieci Izraela zgrzeszyły i grzech złotego cielca został im wybaczony. W tym tygodniu odbywa się dokładne liczenie wszystkich darów, które przyniosły Dzieci Izraela. Opisano także, w jaki dokładnie sposób każdy z nich został wykorzystany przy budowie Miszkanu. Po co te wszystkie szczegóły? Dlaczego po prostu nie powiedzieć, że zrobili to, czego się po nich spodziewano?

Wszyscy, niezależnie od tego, gdzie jesteśmy, uczestniczymy teraz w narodowym projekcie, który wymaga od każdego z nas wniesienia jak największego wkładu. Choć może nie rozumiem, jaką rolę odgrywa mój konkretny wkład w szerszej perspektywie, i tak muszę go zrealizować. Największym niebezpieczeństwem jest teraz poczucie, że w zasadzie nie trzeba się tym przejmować, ponieważ inni z pewnością nie będą. Ale wtedy cały projekt się zawali. W tym tygodniu B!g pokazuje nam, że nawet po niepodporządkowaniu się bezpośredniej instrukcji od B!ga, Dzieci Izraela były w stanie się zjednoczyć i wypełnić swoje zobowiązanie – każde z osobna i wszyscy razem. Teraz także każdy z nas musi dołożyć swoją cegiełkę do projektu ochrony siebie i całego społeczeństwa. Tak jak budowa Miszkanu służy nam dzisiaj jako inspiracja, niech nasze obecne działania będą natchnieniem do wprowadzania innych zmian, o które upomina się ten świat.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Parsza Teruma

Parsza Teruma wprowadza nas w pięciotygodniową podróż do Namiotu Spotkania. Wyłączając krótkie interludium w Parszy Ki Tisa, nie będziemy ustawać w czytaniu o materiałach, wymiarach i konstrukcji Miszkanu aż do końca Księgi Wyjścia. Godne uwagi, że tak duża część Tory poświęcona jest Namiotowi Spotkania, ponieważ słowa nie mogą tego właściwie opisać. To nie hiperbola. Na początku Parszy B!g mówi Mojżeszowi, żeby budować Miszkan zgodnie z obrazem, który mu pokaże. Mojżesz, choć słyszał instrukcje wprost od B!ga, musiał zobaczyć model projektu, by go zrozumieć. To istota Tory Ustnej i żydowskiej tradycji. Judaizmu nie można poznać z tekstu, nagrania czy nawet z filmu. Judaizmu trzeba doświadczać.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Tłum. Jojo Wrześniowska

Parsza Miszpatim

Zanim dzieci pójdą spać, studiujemy wspólnie Torę. Zaczęliśmy od początku i powoli przechodzimy przez cały Pięcioksiąg. Dopiero co skończyliśmy Parszę Miszpatim. Zajęła nam dużo czasu, zawiera mnóstwo zasad i szczegółów. Zdarza się, że czuję potrzebę głębszego wyjaśnienia danego wersu, często moje dzieci zadają pytania dotyczące praktycznego zastosowania poszczególnych zapisów. Pytania padają dopóki, dopóty nie dotrę do krańca swojej wiedzy na temat Halachy i wszystko, co mogę powiedzieć, to: nie wiem, sprawdźmy to, co o tym myślisz, albo wystarczy, idziemy dalej. Nie ma końca możliwościom teoretycznych zastosowań Tory, a nasza Parsza jest jedynie początkiem tej dyskusji.

Zauważyłem, że brak odpowiedzi jest często preferowanym rezultatem. Miło, kiedy nie trzeba podejmować decyzji. Wiąże się to z oświadczeniem Dzieci Izraela z końca naszej Parszy: „Wszystko, co powiedział Wiekuisty spełnimy i usłuchamy”. Studiując Torę, poznajemy ją jedynie powierzchownie i zawsze możemy powiedzieć: „Nie wiem”. Codzienne życie stawia przed nami halachiczne wyzwania i nie daje możliwości, by nie podjąć decyzji. Będziemy wiedzieli, ponieważ w końcu zmusi nas do tego życie.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

tłum. Jojo Wrześniowska

Paraszat Jetro

I oto wracamy do Jetro… za każdym razem, gdy przychodzi czas na tę Parszę zauważam, że wciąż skupiam się na jej początku, choć szóste czytanie jest rzekomo najważniejsze w całej Torze. Nie jestem w stanie wyjść po za odwiedziny teścia Mojżesza, może dlatego, że sam teścia nie mam. Kiedy Jetro przychodzi do Mojżesza i Dzieci Izraela, przyprowadza ze sobą Seforę, Gerszoma i Eliezera – żonę i dwoje dzieci Mojżesza. Midrasz mówi nam, że gdy Mojżesz zobaczył warunki, które musieliby znosić, gdyby wrócili z nim do Egiptu, odesłał ich z powrotem do Jetro. Sefora i Jetro pojawiają się w dalszej opowieści, ale dzieci Mojżesza widzimy po raz ostatni.

Dlaczego? Co stało się z Gerszomem i Eliezerem? Nie wiem, tekst nic na ten temat nie mówi. Wszystko, co o nich wiemy, wiemy z naszej Parszy. Czytamy w niej, że spędzili wczesne dzieciństwo ze swoim dziadkiem, nie z ojcem.

Jetro zawsze pojawia się w kontekście rodziny. Kiedy Mojżesz spotyka go po raz pierwszy, jest przedstawiony jako ojciec Sefory. W naszej Parszy występuje jako teść Mojżesza. A kiedy opuszcza Dzieci Izraela, stanowczo oświadcza, że potrzebuje wrócić do swojej rodziny. Torę studiujemy w Bet Midrasz, ale żyjemy nią w domu. Jetro przychodzi powiedzieć Mojżeszowi, i nam wszystkim, że całego naszego studiowania Tory nie można porównywać do życia według Tory z naszymi dziećmi.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

tłumaczenie: Jojo Wrześniowska

Paraszat Necawim

Naszą Parszę otwiera przemówienie Mojżesza do Narodu Izraela, całego narodu, który stoi przed nim na baczność. Opisuje ich i widzimy, że wszyscy – od członków elity po zamiataczy ulic – zjednoczyli się, żeby nawiązać dialog z B!giem. Stoimy tam razem, tworząc z rozmaitych plemion i klas społecznych naród i ustanawiając B!ga naszym Królem.

Rosz Haszana to dzień, kiedy my – Naród Izraela, koronujemy B!ga czyniąc go królem naszym i całego świata. Mojżesz podkreśla, że jest to możliwe tylko wtedy, gdy cały naród działa wspólnie. Mamy niezwykle ważną rolę do odegrania w historii: upowszechniać wiedzę o B!gu na całym świecie. Ale możemy to robić tylko wtedy, gdy jesteśmy prawdziwą wspólnotą. Rosz Haszana zbliża się bardzo szybko. Już czas porzucić fałszywą skromność i wywyższanie się. Już czas wracać do naszego domu, do naszych ludzi, do naszych bożnic i żyć w jedności.

Szabat Szalom!

Shana Tova I Metuka!

Z miłością,

Yehoshua

Ki Tawo

Tytuł Parszy w tym tygodniu – „Kiedy wejdziesz” – odnosi się do chwili, gdy Naród Izraela wkracza do Ziemi Izraela i bierze ją w posiadanie. Następnie rozpoczyna się przynoszenie do Świątyni Bikkurim – pierwszych dojrzałych owoców z naszych pól i sadów – i ofiarowanie ich kapłanom. Najważniejszą częścią tej ceremonii jest deklaracja „Arami Oved Avi”. Przepraszam, że nie tłumaczę jej z hebrajskiego, nie potrafię tego zrobić. To bardzo interesująca kombinacja słów i nasi komentatorzy do dziś nie uzgodnili jej dosłownego, ani tym bardziej przenośnego znaczenia.

Studiuję Torę od trzydziestu pięciu lat. Nasz naród robi to od ponad trzech tysięcy trzystu lat. I wciąż są w Niej fragmenty, które czekają na pełne zrozumienie. Tora jest nam bliska, jest naszym dziedzictwem, ponieważ zawiera historie i prawa, które definiują nasze życie. Tora jest moim domem, ponieważ znajdują się w niej części, które są ciekawe i wciąż niewyjaśnione. Czuję się komfortowo tylko w miejscu, które samo w sobie zmienia się i rozwija. Fragment Parszy, którego nie umiem przetłumaczyć to właśnie miejsce, gdzie odnajduję w Torze swój dom. Nie dlatego, że je znam, ale dlatego, że bez względu na to jak bardzo będę starał się je zrozumieć, pozostanie zawsze niewytłumaczalne.

Szabat Szalom!

Chatima v’Ketiva Tova!

Z miłością,

Yehoshua

Paraszat Ki Tece

Już po kilku zdaniach naszej Parszy czytamy o jednym z najbardziej przerażających przykazań w całej Torze: Ben Sorer Umoreh – niepokorny syn. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to szczegóły tego przykazania są dokładnie opisane w Misznie, w traktacie Sanhedryn. Generalnie chodzi o to, że jeśli dziecko jest wyjątkowo niepokorne i krnąbrne, jego rodzice muszą iść do sądu i skazać go na śmierć. Byłem przerażony, kiedy czytaliśmy to podczas Minchy w Szabat.

Rozumiem, że czasami, może nawet dość często, zmuszamy nasze dzieci do robienia rzeczy wbrew ich woli i czujemy, że jest to okrutne. Może to przykazanie daje nam przestrzeń do fantazjowania o strasznej zemście, kiedy dzieci zbyt często posuwają się za daleko…

Gdy czytam wspomnienia tych, którzy przeżyli Holokaust, zdarza mi się płakać mając przed oczami także obraz własnych dzieci. Zastanawiam się czy byłbym w stanie je uratować i czy one miałyby wolę, by zostać uratowane. Mówię sobie, że zrobię dla nich absolutnie wszystko, że dam im absolutnie wszystko. Granice i dyscyplina rzadko pojawiają się na tej liście.

Rodzicielstwo to potężne wyzwanie, a dzieci potrzebują teraz naszej ochrony bardziej niż kiedykolwiek. Wyzwaniem jest tworzenie i utrzymywanie zdrowych granic. Tak samo jak nauka poskramiania potężnego apetytu, gdy wszystko jest w zasadzie w zasięgu ręki. Jak możemy temu podołać, jeśli sami nie odrobiliśmy tych lekcji? Ben Sorer Umoreh to wstrząsający sposób na wytrącenie nas ze stanu samozadowolenia zarówno jako rodziców, jak i ludzi.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Paraszat Miszpatim

Tydzień temu rozpoczął się miesiąc Elul. Już za chwilę przywitamy nowy rok. Patrzę na Torę, którą teraz studiuję, przez pryzmat nadchodzącego Dnia Sądu. W tym tygodniu Parsza rozpoczyna się stwierdzeniem, że musimy mieć sędziów i urzędników. Innymi słowy mówi nam, że sami sędziowie nie wystarczają. Tak bardzo jak lubimy dyskutować i decydować co jest prawe, tak bardzo nie ma to sensu bez aparatu wykonawczego. Byśmy mogli zmienić się w takcie miesiąca Elul, musimy zrobić coś więcej niż tylko zrewidować nasze życie i ocenić czyny. Potrzebujemy podjąć konkretne działania, które wynikają z tego, co sobie podczas przeglądu życia uświadomiliśmy i co zrozumieliśmy. Musimy ugruntować duchowe przebudzenie w codziennej pracy. Potrzebujemy wzmocnić nasz samokrytycyzm poprzez samorealizację.  

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua