Paraszat Jitro

Co ??czy fakt otrzymania Tory przez Dzieci Izraela z Jitro, kap?anem Midianu? To pytanie zawsze przychodzi do mnie wraz z Parsz? tego tygodnia. Przyjrzyjmy si? Jitro i jego roli w tej Parszy. Tora m?wi, ?e by? kap?anem Midianu, a nasza tradycja przekazuje, ?e by? ?wiatowej klasy ekspertem w dziedzinie ba?wochwalstwa. Na pocz?tku Parszy odrzuca to wszystko i przechodzi na Judaizm. Zaraz potem widzi Moj?esza s?dz?cego ludzi i zwraca mu uwag?, ?e spos?b w jaki to robi nie s?u?y ani Moj?eszowi, ani ludziom. Proponowane przez niego innowacje s? tak oczywiste, ?e mo?na by zapyta? dlaczego Moj?esz sam na nie nie wpad? i dlaczego Tora w og?le zajmuje si? informowaniem nas o owych zmianach?

Dlaczego Moj?esz os?dza? Dzieci Izraela samotnie? Nauczy? si? tego w Egipcie, tak w?a?nie robi? J?zef (Bereszit 42:6). Panuj?cy w Egipcie rz?dzi? samodzielnie, tylko on mia? dost?p do w?adzy. Gdy Jitro krytykuje Moj?esza, nie wskazuje mu bardziej efektywnego systemu, m?wi, ?e nie tylko wolno mu, ale wr?cz powinien wprowadzi? zmiany. Jitro przychodzi, by powiedzie? Moj?eszowi, ?e nie system, ale ludzie s? ?wi?ci. S?u?enie systemowi to ba?wochwalstwo, s?u?enie ludziom to pocz?tek s?u?by B!gu. Dop?ki jeste?my zdeterminowani, by robi? rzeczy tak, jak zawsze, poniewa? zawsze tak robili?my, nigdy nie b?dziemy w stanie s?u?y? B!gu. Histori? Jitro poznajemy zanim B!g przekazuje nam Tor?. Uczy nas ona, ?e nie ma systemu, kt?ry by?by z natury ?wi?ty. I tylko gdy jeste?my ch?tni, by odwr?ci? do g?ry nogami spos?b w jaki zawsze dzia?amy, mo?emy przyj?? Tor?.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

t?um. Jojo Wrze?niowska

Paraszat Toldot

Jestem Amerykaninem. Cho? nie mieszkam w Stanach Zjednoczonych ju? od niemal dwudziestu lat lat, zar?wno ich sukces, jak i one s? dla mnie wci?? niezwykle wa?ne. Mam w sobie obecnie du?o l?ku, poniewa? pokojowy proces przekazania w?adzy po wyborze nowego prezydenta znajduje si? w impasie. Obydwaj kandydaci oskar?aj? si? nawzajem o pr?b? kradzie?y wybor?w, acz fakty przemawiaj? tylko w imieniu jednego z nich. Sytuacja ta, cho? przera?aj?ca, nie jest niespotykana – to taktyka wykorzystywana przez zwolennik?w totalitaryzmu, kt?ra ma s?u?y? znalezieniu okoliczno?ci stanowi?cych usprawiedliwienie dla zawieszenia wybor?w i innych demokratycznych praw.

Wyobra?cie sobie moje zaskoczenie, gdy w tym tygodniu Jakub zrobi? dok?adnie to samo. Esaw by? pierworodnym synem i ojciec wybra? go na lidera nowopowsta?ego narodu Izraela. Tymczasem wkracza Jakub i kradnie Esawowi b?ogos?awie?stwo przyw?dztwa. O ile dobrze si? orientuj?, Jakub nie ma ?adnego halachicznego usprawiedliwienia dla swoich dzia?a?. Jak m?g? wi?c zachowa? si? w taki spos?b i jak my mo?emy to usprawiedliwia?? Nie znajduj? szczerej odpowiedzi, takiej, kt?ra nie legitymizowa?aby  r??nego rodzaju nadu?y?. Oczywi?cie wszyscy wiemy, ?e Esaw by? nieodpowiedni? osob? do kontynuowania misji Abrahama, ale to nie wystarcza, nieprawda?? Zapewne by?o to z?e i tego w?a?nie mieli?my si? tutaj nauczy?. ?adne b?ogos?awie?stwo, wszystko jedno przez kogo udzielane, nie mo?e sta? na drodze woli B!ga. Teraz, tysi?ce lat p??niej, umiemy to dostrzec, ale w tamtych czasach Rebeka i Jakub nie umieli, robili wi?c wszystko najlepiej jak tylko mogli. Mo?e powinni?my wstrzyma? si? od oceniania charakteru `Rebeki i Jakuba, ale nie robi? tego wobec ich czyn?w.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

T?um. Jojo Wrze?niowska

Paraszat Haazinu

Za ka?dym razem, gdy po roku studiowania Tory docieramy do Parszy Haazinu, jestem ca?kowicie zagubiony. Lata, kt?re sp?dzi?em na nauce hebrajskiego i Tory w ?aden spos?b nie pomagaj? w rozwik?aniu tego problemu. Rozumiem wszystkie s?owa Parszy, ba! rozumiem nawet ca?e zdania, ale kiedy pr?buj? z?o?y? je w zrozumia?? ca?o??, czuj? si? jakbym r?k? ?apa? dym. Obrazy s? bogate i pi?kne, proroctwa wyra?ne, ale o co konkretnie chodzi? Wci?? jestem zagubiony. To w?a?nie jest duch Jom Kippur. Rosz Haszana to umiejscowienie w formie i narracji tego, co jest i tego, co b?dzie. Jom Kippur za? to niemo?no?? dokonania tego, poniewa? koniec ko?c?w nie jestem w stanie wyja?ni? ani usprawiedliwi? swoich grzech?w. Mog??jedynie b?aga? o wybaczenie i pr?bowa? zado??uczyni?.

Oby?my wszyscy zostali przypiecz?towani w Ksi?dze Zdrowia i Dobrego ?ycia!

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

t?um. Jojo Wrze?niowska

Paraszat Ki Tece

Parsza w tym tygodniu rozpoczyna si? rewelacyjnie. B!g daje nam militarne zwyci?stwo i je?c?w wojennych. Potem sprawy przybieraj? przykry obr?t. Moj?esz m?wi, co si? wydarzy. W?r?d je?c?w dostrze?esz pi?kn? kobiet? i zechcesz wzi?? j? za ?on?. Gdy ju? ni? zostanie, znienawidzisz i j?, i syna, kt?rym ci? obdarzy. Syn stanie si? nieletnim przest?pc? i b?dzie tak zepsuty, ?e wydasz go na ?mier? z r?k wsp?lnoty. Ca?e to cierpienie i trauma maj? swoje ?r?d?o w darze od B!ga.

My?limy, ?e bycie odbiorcami wspania?omy?lno?ci B!ga jest dowodem na nasz wy?szy status, gdy w rzeczywisto?ci cz?sto jest odwrotnie. Najwi?kszym prezentem jaki B!g mo?e nam da? jest duchowe wyniesienie, szansa na rozw?j duchowy, kt?ry mo?liwy jest tylko poprzez wyzwanie i po?wi?cenie. Kiedy B!g daje nam nagrod?, znaczy to, ?e nadchodz? wi?ksze wyzwania. Parsza w tym tygodniu ostrzega nas, ?e przesz?e dzia?anie nie jest gwarancj? przysz?ych dochod?w. M?wi raczej, ?e nagroda w przesz?o?ci oznacza wyzwania w przysz?o?ci.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

t?um. Jojo Wrze?niowska

Paraszat Eikew

Parsz? w tym tygodniu otwiera lista b?ogos?awie?stw, kt?rych do?wiadczy nar?d Izraela kiedy osiedli si? na ziemi Izraela i ?y? b?dzie zgodnie z prawami Izraela. Nie jest to kr?tka lista. Gdy j? czytam, czuj? jak ro?nie m?j niepok?j, poniewa? cz?sto w Torze po b?ogos?awie?stwach pojawiaj? si? kl?twy. Pocz?tek tej Parszy jest diametralnie r??ny od Parszy z ubieg?ego tygodnia, w kt?rej B!g wyra?nie odm?wi? spe?nienia b?aga? modl?cego si? Moj?esza. Jak mo?na wyt?umaczy? t? r??nic?, gdzie najpierw marzenia Moj?esza spotykaj? si? z odmow?, a potem Moj?esz o?wiadcza, ?e wszystkie nasze marzenia b?d? spe?nione?

Najbardziej oczywist? odpowiedzi? jest stwierdzenie, ?e poprzednia Parsza m?wi?a o modlitwie, natomiast Parsza w tym tygodniu m?wi o dzia?aniu. Modlitwa jest kluczow? cz??ci? Judaizmu, musimy modli? si? trzy razy dziennie. Jaki jest cel modlitwy? Utrzymywa? klarown? wizj? ?wiata, kt?ry staramy si? urzeczywistni?. Musimy zna? nasze cele, je?li chcemy je osi?ga?, ale jedynie zna? i pragn?? ich to za ma?o. Cho? wizja naszej przysz?o?ci jest wa?na, bez dzia?ania jest tylko fantazj?. Parsza Eikew m?wi nam, ?e dzia?anie jest ?r?d?em wszystkich b?ogos?awie?stw, a ?r?d?em naszych dzia?a? powinny by? najg??bsze modlitwy bezpo?rednio z serca.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

Paraszat Matot – Masej

W tym tygodniu ko?czymy czytanie czwartej ksi?gi Tory, Bamidbar. Og?lnie mo?na powiedzie?, ?e jest to kronika b??d?w, z?ych posuni?? i niekwestionowanych pora?ek. Bamidbar zaczyna si? i ko?czy, gdy Dzieci Izraela stoj? na granicy ziemi Izraela i czekaj?, by do niej wej??, podbi? j? i osiedli? si? na niej. W mi?dzyczasie mogli?my zobaczy? niezdolno?? lider?w Izraela do motywowanie narodu, wojenne pora?ki i bunt przeciwko bezpo?redniemu dow?dztwu B!ga. Znacz?ce, ?e w Parszy w tym tygodniu jeste?my w stanie wszystkie te niepowodzenia zostawi? za sob? i robi? dok?adnie to, co mieli?my robi?. Idziemy oto na wojn? z Midianem pod dow?dztwem B!ga. Jest to wojskowy, moralny i duchowy sukces. Robimy wszystko, co m?wi nam B!g. Karzemy nar?d, kt?ry stara? si? nas zniszczy?. Rozdzielamy nawet cedak? z ?up?w wojennych. Mog? wi?c domniemywa?, ?e w ko?cu wszystko uk?ada si? tak jak powinno – Dzieci Izraela zamieniaj? si? w godziwy nar?d, czyni?cy to, co dobre i prawe, w oczach B!ga i naszych.

Jest jednak pewien problem – to wcale nie wygl?da tak ?adnie i moralnie. A szczeg?lnie ?le wygl?da mordowanie kobiet Midianu. Rozumiem, ?e przyw?dcy Midianu u?ywali kobiet jak u?ywa si? broni, zmuszaj?c je do nak?aniania Izraelit?w do grzechu, ale czy mordowanie ich jest naprawd? w porz?dku? Wydaje mi si?, ?e ta cz??? Tory uczy?a wcze?niejsze pokolenia, i? mo?liwe jest narodowe zjednoczenie i pod??anie za wol? B!ga. Teraz przekazuje nam nauk? o moralnych pewnikach i o tym, jak niekomfortowo powinni?my si? z nimi czu?. B!g, stw?rca i ?r?d?o ca?ej moralno?ci, rozkazuje nam anga?owa? si? w dzia?ania, kt?re w najlepszym przypadku s? niemoralne, a my to robimy. Dzia?ania takie cz?sto daj? pocz?tek arogancji i wi?kszej przemocy, pozwalaj? nam maskowa? w?asne rozterki i niepewno?ci. B!g da? nam ju? Tor?, znamy r??nic? mi?dzy dobrem i z?em i posiadamy nawet kontrol?, by robi? to, co dobre. Czy mamy wystarczaj?co du?o pokory, by wykonywa? wol? B!ga i pozosta? wra?liwymi na fakt, ?e powoduje to b?l i cierpienie?

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

t?um. Jojo Wrze?niowska

Paraszat Emor

Parsza w tym tygodniu ko?czy si? zagadkow? i trudn? histori? blu?niercy. M??czyzna, kt?rego matka by?a ?yd?wk?, a ojciec ?ydem nie by?, wdaje si? w k??tni? i ko?czy oczerniaj?c B!ga, jego imi? i wszystkich, kt?rzy tego s?uchali. Nie wiemy, jak si? nazywa, Tora nigdzie tego nie podaje, ale pilnuje, by?my wiedzieli, ?e pochodzi z mieszanej rodziny. Dlaczego? Midrasz wyja?nia, ?e by? cz?onkiem narodu Izraela, poniewa? jego matka by?a ?yd?wk?. Nie nale?a? jednak do ?adnego plemienia, gdy? jego ojciec ?ydem nie by?, a to?samo?? plemienn? dziedziczy si??po ojcu. I na pustyni, i p??niej, gdy osiedli?my na ziemi Izraela, ka?de plemi? ?y?o w swoim sektorze. Cho? m??czyzna ?w by? ?ydem, nie nale?a? do ?adnego plemienia. By? wi?c bezdomny. To w?a?nie doprowadzi?o go do obrazy imienia B!ga.

Blu?nierca by? niewolnikiem w Egipcie. Zosta? uwolniony i ocalony przed armi? egipsk? podczas przej?cia przez Morze Czerwone. Gdy w?drowa? po pustyni zaspakajane by?y wszelkie jego potrzeby i dosta? Tor?. Wszystko to zrobi? dla niego B!g. Gdzie wi?c by?y mi?o??, strach, czy cho?by uznanie dla B!ga? Wszystko, co B!g zrobi? dla niego nie da?o mu wiary. Natomiast odrzucenie przez tych, kt?rych postrzega? jako swoich, wystarczy?o, by wiar? zniszczy? i doprowadzi? do blu?nierstwa przeciw imieniu B!ga. Cuda nie pomagaj? nam wierzy? w B!ga, robi? to mi?o?? i akceptacja innych. Albo ujmuj?c to inaczej, jedyny cud, kt?ry mo?e da? nam wiar? to mi?o?? innych. Jasno widzimy tutaj si??, kt?r? ma ka?dy z nas: kochaj?c i akceptuj?c ludzi, umo?liwiamy im odczucie obecno?ci i pot?gi B!ga.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

t?um. Jojo Wrze?niowska

Parsza Szemini

Parsza w tym tygodniu przedstawia dwa najtrudniejsze aspekty ?ydowskiego ?ycia: cierpienie prawych i koszerno??. Zanim przejdziemy do szczeg???w, nakre?lmy kontekst. Szemini – Osiem, tytu? naszej Parszy, odnosi si? do o?miu dni konsekracji Miszkanu. Na ko?cu poprzedniej Parszy Moj?esz sp?dzi? siedem dni wy?wi?caj?c Namiot Spotkania i kap?an?w: Aarona oraz jego syn?w. Parsza w tym tygodniu rozpoczyna si? od pierwszej pos?ugi Aarona i jego syn?w w Miszkanie. Po siedmiu dniach przygotowa? wchodzimy w dzie? ?smy, dzie? kiedy Dom B!ga zaczyna normalnie funkcjonowa?. Co si? dzieje? Pojawia si? chwa?a Bo?a i spoczywa w Miszkanie, a dw?ch najstarszych syn?w Aarona ginie, obydwaj w tym samym momencie. Aaron prze?ywa jednocze?nie najwspanialszy i najstraszniejszy dzie? w ?yciu. Tutaj ko?czy si? narracja dotycz?ca wydarze? i rozpoczyna opis praw zwi?zanych z koszerno?ci?.

Dlaczego synowie Aarona zgin?li? Jest kilkana?cie wyja?nie? ich grzechu, ale tak naprawd? nie znamy odpowiedzi na to pytanie. Nie mo?emy wyja?ni?, dlaczego prawi cierpi?, a ?li rozkwitaj?. B!g wyra?nie m?wi to Moj?eszowi w Parszy Ki Tisa. T?sknimy za blisko?ci? B!ga z wielu powod?w. Jednym jest nadzieja, ?e pomo?e nam ona zrozumie? Jego drogi. Innym jest nadzieja, ?e b?dzie nas chroni? przez z?em i cierpieniem. Parsza Szemini zdecydowanie pokazuje, ?e s? to b??dne przekonania i zaraz potem serwuje nam zasady koszerno?ci, kt?re maj? by? codziennym przypomnieniem, ?e nie jeste?my w stanie zrozumie? dr?g B!ga. Po co wi?c si? trudzi?, je?li nasze duchowe d??enia nie przynios? ochrony, czy cho?by zrozumienia? Odzieraj?c nas z nadziei na nagrod? za s?u?b? w tym ?wiecie, daje nam B!g mo?liwo?? kochania go najczystsz? mi?o?ci?, z ?adnego innego powodu ni? ten, ?e jest Stw?rc?, Podpor? i Zbawicielem.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

t?um. Jojo Wrze?niowska

Parsza Wajakel – Pekudei

Podw?jn? Parsza Wajakel – Pikudei ko?czymy w tym tygodniu czytanie Ksi?gi Wyj?cia. W poprzednich trzech tygodniach przekazywane by?y bardzo szczeg??owe instrukcje dotycz?ce budowy Namiotu Spotkania, Dzieci Izraela zgrzeszy?y i grzech z?otego cielca zosta? im wybaczony. W tym tygodniu odbywa si? dok?adne liczenie wszystkich dar?w, kt?re przynios?y Dzieci Izraela. Opisano tak?e, w jaki dok?adnie spos?b ka?dy z nich zosta? wykorzystany przy budowie Miszkanu. Po co te wszystkie szczeg??y? Dlaczego po prostu nie powiedzie?, ?e zrobili to, czego si? po nich spodziewano?

Wszyscy, niezale?nie od tego, gdzie jeste?my, uczestniczymy teraz w narodowym projekcie, kt?ry wymaga od ka?dego z nas wniesienia jak najwi?kszego wk?adu. Cho? mo?e nie rozumiem, jak? rol? odgrywa m?j konkretny wk?ad w szerszej perspektywie, i tak musz? go zrealizowa?. Najwi?kszym niebezpiecze?stwem jest teraz poczucie, ?e w zasadzie nie trzeba si? tym przejmowa?, poniewa? inni z pewno?ci? nie b?d?. Ale wtedy ca?y projekt si? zawali. W tym tygodniu B!g pokazuje nam, ?e nawet po niepodporz?dkowaniu si? bezpo?redniej instrukcji od B!ga, Dzieci Izraela by?y w stanie si? zjednoczy? i wype?ni? swoje zobowi?zanie – ka?de z osobna i wszyscy razem. Teraz tak?e ka?dy z nas musi do?o?y? swoj? cegie?k? do projektu ochrony siebie i ca?ego spo?ecze?stwa. Tak jak budowa Miszkanu s?u?y nam dzisiaj jako inspiracja, niech nasze obecne dzia?ania b?d? natchnieniem do wprowadzania innych zmian, o kt?re upomina si? ten ?wiat.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

Parsza Teruma

Parsza Teruma wprowadza nas w pi?ciotygodniow? podr?? do Namiotu Spotkania. Wy??czaj?c kr?tkie interludium w Parszy Ki Tisa, nie b?dziemy ustawa? w czytaniu o materia?ach, wymiarach i konstrukcji Miszkanu a? do ko?ca Ksi?gi Wyj?cia. Godne uwagi, ?e tak du?a cz??? Tory po?wi?cona jest Namiotowi Spotkania, poniewa? s?owa nie mog? tego w?a?ciwie opisa?. To nie hiperbola. Na pocz?tku Parszy B!g m?wi Moj?eszowi, ?eby budowa? Miszkan zgodnie z obrazem, kt?ry mu poka?e. Moj?esz, cho? s?ysza? instrukcje wprost od B!ga, musia? zobaczy? model projektu, by go zrozumie?. To istota Tory Ustnej i ?ydowskiej tradycji. Judaizmu nie mo?na pozna? z tekstu, nagrania czy nawet z filmu. Judaizmu trzeba do?wiadcza?.

Szabat Szalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua

T?um. Jojo Wrze?niowska