“MACHON MILTON niebawem wystartuje”

Ten tydzień był powodem do świętowania. Pracownicy Shavei Israel dołączyli do kilku rabinów i nauczycieli witając dziesięciu uczniów z całego świata, którzy mają jedną ważną wspólną cechę: wszyscy zdecydowali się przyłączyć do wiary żydowskiej! Są oni pierwszymi studentami zupełnie nowego Machon Milton, angielskojęzycznego Ulpan Giyur (kurs konwersji na judaizm), który Shavei Israel i jego partner w tym przedsięwzięciu, Rabiniczna Rada Ameryki (RCA) otworzyli w Jerozolimie pod auspicjami Głównego Rabinatu Izraela.

RCA przez wiele lat prowadziła w Jerozolimie podobny kurs również po angielsku, ale zakończyła około 12 lat temu.  Od tego czasu nie było takiego.

Oprócz personelu Shavei Israel, kierowanego przez założyciela i prezesa Michaela Freunda w świętowaniu uczestniczyli rabin Moshe Weller, szef działu konwersji rabinatu, rabin Reuven Tradburks, dyrektor izraelskiego regionu RCA, Louis Lipsky, starszy koordynator ds. Zadań Planowania i wsparcia finansowego organu ds. Konwersji i rabin Michoel Zylberman, dyrektor sądów ds. Konwersji w RCA.

Obecni byli także rabin Aaron Goldscheider i pani Dafna Siegman, nauczyciele nowego programu oraz rabini Shmuel Goldin i Aaron Poston.

INSPIRUJĄCA WIZYTA W DOMU RABINA KOOKA

W centrum organizacji Shavei Israel zwanym Ma’ani Israel w Jerozolimie odbyła się specjalna wycieczka po hiszpańsku dla uczniów Machy Miriam Ory Jalfon, którzy odwiedzili Dom rabina Kooka. Towarzyszyło im kilku hiszpańskojęzycznych studentów z Midreshet Lindenbaum i Yeshivat Hakotel. W sumie było około 30 uczestników.

Dom rabina Kooka w Jerozolimie jest dziś muzeum i miejscem odwiedzanym przez liczne grupy wycieczkowe, a także uczniów jesziw (szkól dla mężczyzn), midraszy (szkół dla dziewcząt), ulpanów (szkół językowych) jak i zwykłych szkół. Do muzeum przychodzą zarówno Izraelczycy jak i członkowie społeczności żydowskich z diaspory i nie-Żydzi.

Jest to dom, w którym mieszkał rabin Abraham Itzhak Hacohen Kook (1865–1935) od 1921 roku. Zamieszkał tam w dniu ustanowienia Naczelnego Rabinatu Izraela rabin Kook został mianowany pierwszym naczelnym rabinem Aszkenazyjskim na podstawie mandatu brytyjskiego.

Dzięki środkom przekazanym przez amerykańskiego filantropa Harry’ego Fischela, tak zwany powszechnie „Beit Harav” został otwarty w 1923 roku w obecności Wysokiego Komisarza Palestyny​​Herberta Samuela.

Sto lat później dom pozostaje dokładnie taki, jak w czasach, w których mieszkał rabin Kook i jego rodzina; meble w tym samym miejscu, taka sama atmosfera. Nic się nie zmieniło, nawet poczucie świętości emanujące ze ścian budynku.

25 grudnia „Beit Harav” przyjął grupę zorganizowaną przez Shavei Israel wraz ze studentami Lindenbaum i HaKotel. Doświadczenie było ekscytujące zarówno dla studentów, jak i dla mnie, ponieważ służyłem jako przewodnik podczas wizyty. W kolejnej rozmowie telefonicznej z niektórymi gośćmi uderzające jest to, że wszyscy byli pod wrażeniem wieloaspektowej osobowości rabina Kooka – rabina, filozofa, poety, pisarza, doradcy, kabalisty – oraz że mimo należenia do grupy ortodoksyjnych Żydów zwanych haredim był tak otwarty na innych.

Odwiedzający mieli okazję zobaczyć różne przestrzenie, takie jak prywatne biuro rabina, „heder haorhim” lub pokój gościnny (gdzie Albert Einstein był obecny podczas krótkiej wizyty u rabina!)

W salonie wystawowym, a także w Beit Hamidrasz (gabinecie), kolebce dzisiejszej Jesziwy Mercaz Harav, znajduje się krzesło, które specjalnie dla rabina wysłał król Anglii George.

Kolejnym przedmiotem nasyconym znaczeniem i historią jest gobelin, który założyciel Betzalel Art School, Boris Schatz, podarował rabinowi Kookowi.

Wreszcie chciałem zaskoczyć odwiedzających inspirującą piosenką „Kanfei Ruah”, która w rzeczywistości jest wierszem rabina Kooka.

„Ben Adam, ale lemaala alé”

Synu człowieczy, leć wysoko, zawsze lataj wysoko, bo jest w tobie głęboka siła. Skrzydła orła są w tobie.

Nie zapominajcie o nich, używajcie ich, nie będzie tak, że was zapomną…

Synu człowieczy, leć wysoko, zawsze wysoko…

Chciałbym podziękować Chayi Castillo, dyrektorce hiszpańskiego oddziału Shavei Israel, za jej nieocenione wsparcie w organizacji wizyty, a także w całym programie.

~ Ora Jalfon