Parasza Waigasz – “A Józef nie mógł już dłużej…”

Punkt kulminacyjny historii Józefa i jego braci ma miejsce w paraszy Waigasz po emocjonalnym przemówieniu Judy. Juda koncentruje się na najbardziej traumatycznym aspekcie ich związku z Beniaminem. Pokazuje Józefowi, że jest gotów oddać życie za swojego młodszego brata niezależnie od tego, że ich ojciec faworyzuje to dziecko. Juda dojrzał do akceptacji tej faworyzacji. Jest gotów złożyć ostateczną ofiarę ze swojego życia, aby jego uprzywilejowany brat mógł powrócić do ojca.

W tym momencie Józef nie może już sobie z tym poradzić; jednak istnieje pewna rozbieżność co do kwestii, z czym on nie może już sobie poradzić.

וְלֹא-יָכֹל יוֹסֵף לְהִתְאַפֵּק, לְכֹל הַנִּצָּבִים עָלָיו, וַיִּקְרָא, הוֹצִיאוּ כָל-אִישׁ מֵעָלָי; וְלֹא-עָמַד אִישׁ אִתּוֹ, בְּהִתְוַדַּע יוֹסֵף אֶל-אֶחָיו. ב וַיִּתֵּן אֶת-קֹלוֹ, בִּבְכִי; וַיִּשְׁמְעוּ מִצְרַיִם, וַיִּשְׁמַע בֵּית פַּרְעֹה. ג וַיֹּאמֶר יוֹסֵף אֶל אֶחָיו אֲנִי יוֹסֵף, הַעוֹד אָבִי חָי.

Józef nie mógł już się powstrzymywać (LEHITAPEK) i wobec wszystkich, którzy tam byli, zawołał: „Niechaj wszyscy stąd wyjdą!” Nikogo nie było z nim, gdy Józef dał się poznać swym braciom.  Wybuchnąwszy głośnym płaczem, tak że aż usłyszeli Egipcjanie oraz dworzanie faraona, rzekł do swych braci: „Ja jestem Józef! Czy ojciec mój jeszcze żyje?”

Rozbieżności w tłumaczeniu słowa “lehitapek” uzasadniają tę dyskusję. Raszi tłumaczy to jako “tolerować”, co oznacza, że ​​Józef nie mógł już dłużej tolerować upokorzenia swoich braci przed egipskimi urzędnikami i robotnikami, którzy go otaczali. W tym rozumieniu Józef panował nad sobą i swoimi reakcjami, ale czuł, że krzywda w oczach Boga jaką Egipcjanie wyrządzili jego braciom była zbyt wielka.

Onekolos, Radak, Rabin Yosef Bechor Shor, Rabin Hirsch i wielu innych komentatorów odczytało to zupełnie inaczej: Józef nie mógł się już powstrzymać i kontrolować swoich emocji. Łzy cisnęły mu się do oczu i chciał podzielić się swoimi emocjami ze swoimi braćmi i dlatego musiał się ujawnić.

Continue reading “Parasza Waigasz – “A Józef nie mógł już dłużej…””

Paraszat Lech-Lecha: Oczekiwanie

Dlaczego Bóg nie powiedział Abramowi, dokąd iść? Dlaczego tylko “podpowiedział mu”, mówiąc, aby poszedł do miejsca, które “Ci wskażę “? Komentatorzy od wieków starali się zrozumieć ten dylemat, oferując różne podejścia:

Ramban sugeruje fascynującą myśl, że Abram nie od razu udał się do Kanaanu. Raczej przeszedł przez wiele miejsc i przebywał w wielu krajach szukając miejsca, które prawdziwie zasługiwałoby na obietnicę: “kraina, którą Ci wskażę”. Jest coś interesującego w podejściu Rambana, że Abram nie poszedł wprost od razu do “świętego miejsca”; a raczej “wypróbowywał” kraje, miasta, góry i doliny, czekając na moment, w którym poczuje, że jest w domu. I to właśnie czytamy w wersecie 12: 7, kiedy Bóg mówi do Abrama: “Twojemu potomstwu oddaję właśnie tę ziemię”. Wtedy Abram wie, że osiedlił się w kraju, który jest jego domem.

Rabin Yosef Ibn Kaspi (badacz z XIV wieku i komentator biblijny z północnej Francji) wyjaśnia, że ​​ten fragment uczy nas o naturze początku proroctwa, z którym spotkał się Abram. “Nie objawił się Abramowi naraz, ponieważ taki przyjął przekaz na wyjawienie proroctwa. Z każdym krokiem zmysły i umysł Abrama wzrastają, a on wznosi się wyżej i doświadcza przepowiedni oraz własnego wzrostu i wielkości. Zapamiętaj to sobie na zawsze!”. Według Ibn Kaspi, ilekroć jakiś wielki prorok doświadcza Boga, Bóg objawia mu się po kawałku, a gdy prorok rośnie i rozwija się, zagadka zaczyna się materializować i przyjmować ostateczną formę.

Continue reading “Paraszat Lech-Lecha: Oczekiwanie”

Noe i jego synowie – Parashat Noach

 

Lekcja z rozwoju cywilizacji

Istnieją dwie szkoły myśli dotyczącej stworzenia świata, cywilizacji i życia w ogóle. Istnieje szkoła „natychmiastowego tworzenia” oraz szkoła „procesu tworzenia”. Z pozycji „natychmiastowego tworzenia” oczekuje się, że świat zaczął istnieć i funkcjonować w ciągu sześciu dni, w których Bóg go stworzył. Wyznawcy tego podejścia uważają, że cywilizacja powinna zstąpić z nieba jako kolejny dar od Boga. Dla nich kolejne rozdziały Księgi Rodzaju stanowią brutalne przebudzenie.

Wyznawcy drugiego podejścia uważają, że owszem stworzenie świata nastąpiło natychmiastowo, ale już cywilizacja i jej rozwój oraz dojrzałość ludzkości jest efektem długiego procesu. I to procesu zależnego od człowieka. Właśnie z tego powodu, Tora wprowadza nam nowe pojęcie „Toldot” – historię pokoleń ludzkości.

Zaraz po żałosnym początku w Gan Eden, w raju, gdzie jedynym zadaniem człowieka było po prostu utrzymanie status quo, Tora rozpoczyna „Sefer toldot adam” – księgę historii człowieka. Ta księga uczy nas, że to człowiek, a nie Bóg dyktuje kierunek świata w przyszłości. To ludzkość decyduje o tym, czy posłucha przykazania Boga i będzie „pracować i strzec” daru, jakim Bóg obdarzył człowieka. To ludzkość zdecyduje, czy postąpi egoistycznie i odrzuci pogląd, że cywilizacja może istnieć jedynie w oparciu o znalezienie wspólnych podstaw wszystkich mieszkańców. Continue reading “Noe i jego synowie – Parashat Noach”