ALIJAH BNEI MENASZE: POSNAJ JEREMIAZA HNAMTEA

Jeszcze w tym roku Shavei Israel chce sprowadzić 250 osób z Indii do Izraela, by zrobili Aliję. Wśród nich jest Jeremiasz Hnamte, rodowity Mizoram. Jest on bardzo podekscytowany spełnieniem swojego marzenia i powrotem do krainy swoich przodków.

60-letni Jeremiasz jest przedstawicielem społeczności Chovevei Tsion w stanie Mizoram w północno-wschodnich Indiach. Część jego rodziny zrobiła już aliję. Dzisiaj jego córka i jej dzieci mieszkają w Nazareth Illit tak samo jak jego matka i siostry. Jeremiasz z żoną Tamar i swoimi dziećmi pozostał w Indiach, starając się prowadzić styl życia religijnego Żyda.

Do tak wielkich zmian jak przeprowadzka do innego państwa nakłonił Jeremiasza dziadek, którego zachowaniem się zainspirował. Dziadek swego czasu postanowił dostać się do Izraela z Mizoramu pieszo.  W późniejszych latach rodzina przekazała gminie swoją ziemię na budowę mykwy.

Przeprowadzka do Izraela jest znaczącym krokiem dla całej rodziny. „Tak powinno być” – wyjaśnia Jeremiasz – „Pomimo wszystkich trudności jakie napotykamy w Indiach, gdy chcemy jeść koszernie czy przestrzegać szabat nadal wierzymy w naszego B-ga i ta wiara w Niego pomogła nam do tej pory przetrwać wszystkie trudności. Ale czas wracać do domu, do Syjonu”.

*****************************

Wspieraj aliję Bnei Menasze robiąc wielka różnicę! Alija Esther, jej rodziny oraz innych Bnei Menasze jest przez nas wspierana. Każda Wasza wpłata pomoże w tym nam. Koszt imigranta wynosi zaledwie 1000 USD, co pokrywa niektóre początkowe koszty absorpcji. Za każde zebrane 1000 USD Esther lub inna osoba z Bnei Menasze powróci do Syjonu.

Wolontariuszka Shavei Israel w Łodzi

Przed wybuchem II wojny światowej w Polsce mieszkało ponad 3 miliony Żydów. Dziewięćdziesiąt procent polskiego żydostwa zostało zginęło podczas Holokaustu, a powojenne represje komunistyczne sprawiły, że wielu polskich Żydów uciekło z Polski. Ci, którzy zostali, często musieli ukrywać swoją tożsamość.

Ale od czasu upadku żelaznej kurtyny i transformacji Polski w demokrację coraz większa liczba Polaków zaczęła odkrywać żydowskie korzenie swoich rodzin. Należą do nich młodzi ludzie, których żydowscy rodzice lub dziadkowie zostali oddani polskim rodzicom, by zostać ocalonymi.

Wychowani na polskich katolików dopiero niedawno poznali swoją prawdziwą żydowską tożsamość.

Shosh Chovav, wolontariuszka Shavei Israel, która spędził sporo czasu w Łodzi, niedawno przyjechała do Polski na dwa miesiące.  Shosh udostępniła nam kilka zdjęć ze swojego pobytu. Wśród nich były zajęcia hebrajskiego dla dzieci, warsztaty, inspirujące spotkania z młodymi ludźmi z Izraela, którzy odwiedzili Gminę.

Ale najbardziej poruszającym wydarzeniem było przytwierdzenie mezuzy w domu jednego z członków zarządu łódzkiej Gminy.

ALIJA BNEI MENASZE: POZNAJ ELONA HAOKIPA

Jeszcze w tym roku Shavei Israel sprowadzi dużą grupę 250 imigrantów Bnei Menasze z północno-wschodnich Indii do Izraela, by zrobili Aliję. Wśród nich jest 55-letni Elon Lunkhojang Haokip, pochodzący z Manipur. Jest on bardzo podekscytowany, że spełni swoje marzenie i powrócić do ziemi swoich przodków.

Elon pamięta, że ​​zainteresował się swoim dziedzictwem jakieś dwadzieścia lat temu, kiedy dowiedział się, że korzenie jego rodziny sięgają Dziesięciu Zaginionych Plemion Izraela. Elon zaczął prowadzić życie religijnego Żyda i zdecydował się wspierać swoją społeczność, wykorzystując swoje talenty i silne strony. Najpierw służył jako chazan (kantor) w lokalnym centrum społeczności B.Vengnom Beith Shalom, a później jako mohel, sprowadzając około 1000 dzieci Bnei Menasze na przymierze Abrahama. Elon jest żonaty i wychowuje czterech synów i córkę. Oni wszyscy dołączyli do jego wyboru żydowskiej drogi.

“To dla mnie jak sen, aby udać się do krainy, za którą zawsze tęskniłem, a to marzenie wreszcie się spełni dzięki pomocy Shavei Israel!”- Haokip opowiada emocjonalnie. Plan przeprowadzki rodziny Elona oraz innych Bnei Menasze do Izraela, która sprawi, że wszyscy będą mogli zrobić Aliję, zależy częściowo od finansowania.

“Koszt” imigranta wynosi zaledwie 1000 USD, co obejmuje przelot i transport z Indii do Izraela, a także część początkowych kosztów absorpcji. Za każde 1000 $, które zostanie wpłacone, Elon lub inny Bnei Menasze będzie mógł odbyć długą podróż do domu na Syjonie.

Wspieraj Aliję Bnei Menasze i dokonaj prawdziwej zmiany!

Osobista historia Shavei Israel: MIQUEL SEGURA AGUILO z Majorki

Nasza kolejna powieść z cyklu „Osobiste historie”, w którym dzielimy się z wami opowieściami o ludziach, bez których działania Shavei Izrael nie byłyby tak potrzebne i skuteczne. Dla nich właśnie powstała organizacja, która ma na celu ponowne połączenie Żydów i potomków żydowskich z ich korzeniami. Oni są naszymi przedstawicielami i przywódcami społeczności żydowskich na całym świecie. Jednym z ciekawych ludzi jest Miquel Segura Aguilo z Majorki. Jako Chuetas (potomkowie Żydów z Majorki, którzy musieli przejść na chrześcijaństwo lub co najmniej żyć w ukryciu nie mogąc ujawniać swojej religii) niedawno powrócił do judaizmu. Teraz jest dziennikarzem i wiceprezydentem Gminy Żydowskiej na Balearach. Oprócz regularnych działań na rzecz wzmacniania, wspierania i rozwijania swojej społeczności, zainwestował swój czas i wiedzę w zachowanie dziedzictwa historycznego, publikując ekscytującą książkę opowiadającą historię Chuetas.

Promocja książki „The Chuetas: Unfinished Story” („Chuetas: niedokończona historia) odbyła się w zeszłym tygodniu w synagodze w Palma de Mallorca. Przyszło na nią ponad 60 osób. Większość z nich odczuwała osobisty związek z tematem. Społeczność Chuetas przez wiele lat utrzymywała tradycje żydowskie w tajemnicy. Obecnie znajduje się w erze coraz większego zainteresowania badaniem historii swoich przodków. Redaktor zauważył, że współczesna historia Chuetas jest podzielona na dwie części, jak można zobaczyć w książce: pierwsza z nich trwa od 1994 r. do 2003 r., kiedy Miquel poznał Michaela Freunda i zapoznał się z działalnością Shavei Israel. Drugi od 2003 r. do teraźniejszość, kiedy wiele osób wspomnianych w tej historii i sam autor rozpoczęli formalny proces konwersji i powrócili do judaizmu.

Miquel wyjaśnił swój wybór Shavei Israel jako miejsce promocji książki: bez synagogi, społeczności żydowskiej i judaizmu nic, co opisał w tej książce i w poprzednich, nie ma sensu. Docenia rolę, jaką Shavei Israel odegrał w jego życiu i mówi, że dla niego organizacja stała się drzwiami do powrotu do jego dziedzictwa i jego ludu.

Historia Marrano: Dwie kuchnie, ale nikt nie wiedział dlaczego

artykuł Shimon Cohen

Po tym jak Sara zainteresowała się judaizmem odkryła, że jest potomkinią Marranosa. Historyczny i osobisty krąg się zamknął.

Arutz Sheva rozmawiał z Sarą Israel, potomkinią Marranos  – Żydów zmuszonych do przejścia na chrześcijaństwo podczas hiszpańskiej inkwizycji –  która znalazła drogę powrotną do judaizmu w swojej rodzinnej Hiszpanii.

Sara wyjaśniła, że ​​jej matka przeszła duchowy proces poszukiwania, ale nie odnalazła się w żadnej religii dopóki nie odkryła judaizmu. Wtedy poczuła, że to właśnie miejsce prawdziwego Boga, do którego ona należy. Jej matka wgłębiła się w judaizm, którym w końcu Sara również się zainteresowała. Później Sara wzięła udział w spotkaniu szabatowym zorganizowanym przez wysłanników Shavei Israel, którzy przybyli do Hiszpanii. (Shavei Israel to izraelska organizacja, która pomaga zaginionym i ukrytym Żydom powrócić do swoich korzeni).

„Podczas kolacji szabatowej rozmawiano o Marranos” mówi Sara, wyjaśniając, że początkowo nie widziała żadnego związku między tą grupą, a nią i jej rodziną. Pragnęła zwyczajnie dołączyć do narodu żydowskiego. Ale podczas tego Szabatu rozmowa toczyła się wokół tradycyjnych zwyczajów, które zachowały się wśród Marranów z pokolenia na pokolenie, zakorzenione w judaizmie.

Dyskusja sprawiła, że ​​przypomniała sobie zwyczaje które panowały w jej własnym domu. Pamiętała między innymi łamanie kieliszka na weselach, czego nikt w rodzinie nie mógł jej wyjaśnić.

Sara opowiada również, że w domu babci z nieznanego jej powodu  były dwie kuchnie. Nikt nie wiedział dlaczego i nikt o to nie pytał. Rodzina zwyczajnie przyzwyczaiła się do tego. Kiedy zmarła jej babcia, umieścili ją na podłodze, w przeciwieństwie do panującego w okolicy zwyczaju chrześcijańskiego. Później, kiedy Sara rozmawiała z wolontariuszami w żydowskiej organizacji pochówku w Madrycie, odkryła, że ​​jest to również żydowski zwyczaj. (W judaizmie jeśli osoba umiera w domu, to martwe ciało kładzie się na podłodze i przykrywa, dopóki nie zostanie przygotowane do pochówku).

Rozmowa, którą Sara odbyła po Szabacie z wysłannikami Shavei Israel o jej zwyczajach rodzinnych, zamknęła dla niej krąg. Ona, która chciała nawiązać kontakt z narodem żydowskim, odkryła, że ​​w rzeczywistości była jego częścią – częścią, która musiała porzucić judaizm i wędrować przez setki lat.

W swojej książce Repaired Vessels (opublikowanej w języku hebrajskim) Sara opisuje, jak ona i jej syn Baruch poradzili sobie z przystosowaniem się do życia żydowskiego w małej hiszpańskiej wiosce, gdzie wraz z rodziną przeszli pierwsze etapy konwersji. Z jednej strony było to bardzo trudne, ponieważ nikt we wsi nie był religijnym Żydem, ani nie miał pojęcia o judaizmie. Z drugiej strony Sara bardzo dobrze porozumiewała się z mieszkańcami wioski. Wieśniacy rozumieli i szanowali jej wybór. Towarzyszyli procesowi wejścia w judaizm i ostatecznemu przeniesieniu się do Madrytu.

Kiedy rodzina dotarła do Madrytu, praktykowanie judaizmu stało się znacznie łatwiejsze dzięki dużej populacji żydowskiej. Po przejściu kolejnego etapu konwersji w Madrycie rodzina przeprowadziła się do Izraela, aby zakończyć ją całkowicie, osiedlając się w Beit El.

Kiedy zapytaliśmy Sarę o statystyki, które mówią o dziesiątkach milionów potomków Marranos w Hiszpanii, Portugalii, Brazylii, Hondurasie i innych krajach odpowiada, że jej zdaniem jest to jedna z oznak odkupienia. „Jest obietnica od Boga, że ​​wszystkie dusze powrócą, aby odkupienie się zakończyło – to jest zdecydowanie znak, że ten czas nadchodzi”. Jednak według Sary każdy przypadek musi zostać dogłębnie zbadany. Możliwe jest przecież, że przez lata pojawiło się wiele ludzi, którzy chcieli należeć do narodu intelektualistów, liderów i ludzi wpływowych wcale nie będąc jego częścią.

Tradycyjne jedzenie gotowane dziś i w przeszłości przez żydowskich mieszkańców wsi Vysoki

Tradycyjne jedzenie gotowane dziś i w przeszłości przez żydowskich mieszkańców wsi Vysoki

Na święto Szabat ludzie zazwyczaj gotowali:

– barszcz

– kugel / ushnik / lapshevnik (wyjaśnienie poniżej)

– blintsy (naleśniki)

– mięso

– izvar (sok)

– pieczona dynia lub słodkie buraki na parze

W dawnych czasach i do lat 80. ubiegłego wieku mieszkańcy wsi Vysoki przygotowywali jedzenie w rosyjskich piecach, które były w każdym domu. W piątek rano ludzie podgrzewali piec i gotowali na nim specjalne szabatowe jedzenie. Do gotowania używano żeliwnych garnków i patelni o różnych rozmiarach. Potrawy pozostawiono w garnku w piekarniku, aby nie ostygło aż do końca Szabasu.

Wieś miała swojego własnego rzezaka (szoicheta), który nazywał się Ananii Efimovich Gridnev. Wraz z innymi ludźmi z Vysoky na początku lat 30. ubiegłego wieku studiował prawa Tory w jesziwie w mieście Konotop w regionie Charkowa. Przed Szabatem mieszkańcy wioski zbierali się w jego domu, a on zarzynał ptaki: kurczaki, kaczki i gęsi – wszystkie zgodnie z instrukcjami Tory. Bydło było ubijane bliżej zimy. Tył zwierzęcia był sprzedany na rynku, a jego przednią część zjadano.

Przepisy na niektóre szabatowe potrawy:

1. Kugel (ilość produktów jest podana w przybliżeniu)

– zetrzyj obrane surowe ziemniaki na tarce

– pokrój cebulę

– pokrój surowe mięso na kostki

– dodaj tłuszcz, sól, mąkę, wodę

– wymieszaj wszystko, włóż do żelaznego garnka i gotuj w gorącym piekarniku przez 2-3 godziny

Dzisiaj to danie jest nadal przyrządzane.  Jednak stare piekarniki zastępuje się piecem gazowym lub elektrycznym.

2. Ushnik

– 1 szklanka zielonej gryki (nieprażona gryka)

– 3 szklanki bulionu

– posiekane gotowane mięso

– tłuszcz

– włóż wszystko do żelaznego garnka i gotuj w gorącym piekarniku

Dzisiaj to danie jest nadal przyrządzane.  Jednak stare piekarniki zastępuje się piecem gazowym lub elektrycznym.

3. Twarde lapshevniki

Lapshevnik był rosołem zrobionym z domowym makaronem z odrobiną soli i tłuszczu. Do tego dania ludzie przygotowywali makaron samodzielnie przed Szabasem.

Na makaron:

– przesiej mąkę pszenną do dużej miski i zrób w niej dziurę

– rozbij 5 jajek do dziury i dodaj 0,5 litra wody, wyrabiaj ciasto, aby nie przykleiło się do rąk i stołu

– podziel ciasto na kilka części i rozwałkuj na cienkie okrągłe warstwy

– połóż ciasto na tkaninie do wyschnięcia, pozostaw przez pół godziny

– zwiń wyschniętą warstwę w rulon i potnij na cienkie paski o szerokości 0,5 cm lub cieńsze

– włóż otrzymany długi makaron na patelnię i na kilka minut wsadź do pieca. Ciągle trzeba się upewnić, że makaron nie jest spalony.

4. Blintsy (naleśniki)

Ciasto należy zagnieść w dużym pojemniku.

W tym celu:

– zagotuj 1, 5 litra wody i pozwól jej ostygnąć

– dodaj trochę soli

– dodaj 3 pełne garście mąki i zagnieć ciasto lekko je rozciągając, dobrze wymieszaj, aby nie było grudek

– dodaj do ciasta 5 surowych jaj i wszystko wymieszaj, aż stanie się gładkie

– dodaj łyżkę oleju roślinnego do ciasta i wszystko wymieszaj ponownie

– wcześniej przegotowaną wodę zacznij dodawać do ciasta cienkim strumieniem, ciągle mieszając, aż osiągnie grubość kremu

Kiedyś naleśniki pieczono w patelniach w piekarniku, a dziś zwykle używa się pieców lub kuchenek gazowych. Można jeść naleśniki smarując je olejem roślinnym i posypują cukrem. Można również dodawać do nich różne wypełnienia.

5. Mięso

Mięso gotowano w żelaznym garnku, aż do uzyskania bulionu mięsnego. Barszcz robiono na tym rosole. Tak samo jak ushnik i lapshevnik. Gotowane mięso krojono w plasterki i duszono z cebulą i marchewką w małej misce.

Ta potrawa jest dziś równie popularna.

6. Izvar (sok)

Gotowano go z suszonych lub świeżych owoców. A w odległych czasach, kiedy nie było cukru, robiono wywar z buraków cukrowych, dodawano do niego suszone owoce i gotowano do pożądanego stanu.

Dzisiaj danie to nazywa się kompotem i jest gotowane w każdym domu co tydzień.

7. Dynia

Warzywo było pieczone w rosyjskich dużych piecach.

Przed pieczeniem dynia była myta. W górnej części dyni wycinano mały otwór, a nasiona i długie włókna były usuwane z wnętrza przez ten otwór. Odcięta część była obierana, krojona na małe kawałki i wkładana do dyni. Następnie dynia była umieszczana na patelni z wyciętym otworem i umieszczana w gorącym piecu na taganoku (specjalnym stojaku / uchwycie) aż do szabatu.

Po wyciągnięciu była czarna, zwęglona na zewnątrz. Skóra łatwo schodziła, a środek był miekki i słodki. Służył jako deser.

Obecnie proces gotowania dyni różni się nieco od pieczenia w piekarniku. Ale okazuje się, że jest to bardzo smaczny przysmak, uwielbiany przez mieszkańców wioski Vysoki:

– umyj dynię, pokrój na małe kawałki, obierz ze skóry i wyciągnij nasiona

– pokrój dynię na małe kawałki i ułóż w rondelkach (jeśli chcesz, aby dynia była słodka posyp ją cukrem)

– polej trochę wody na dno patelni i zagotuj ją, by powstał sok z dyni

– gotuj dynie przez 30-40 minut, aż stanie się miękka;

– usuń pozostały płyn, umieścić dynię na blasze do pieczenia i włóż do gorącego piekarnika na 30 minut, aby dynia nieco wyschła.

Dni powszednie

Galuszki (kluski) zazwyczaj gotowano na wieczorny posiłek w dni powszednie

– wlej trochę wody do garnka lub na patelnię

– dodaj trochę surowych pokrojonych w kostkę ziemniaków i cebuli

– dodaj trochę soli i gotuj, aż warzywa będą miękkie

Podczas gotowania warzyw można zrobić ciasto na pierogi:

– włóż mąkę do dużej miski, dodaj sól, wodę i wyrabiaj ciasto, aż będzie można je położyć na stole

– zwiń ciasto w warstwę o grubości 1 cm

– pokrój tę warstwę na paski o szerokości 1 cm za pomocą noża

– posyp je mąką i pokrój w 1 cm kostki, mieszając je z mąką i formułując kluski

– połóż kluski na sicie i usuń dodatkową mąkę z pierogów

– włóż kluski do ugotowanego rosołu z ziemniakami i cebulą i gotuj przez 5 minut

– wylej nadmiar wody z patelni, dodaj surowe jajko i olej roślinny, wymieszaj wszystko

– umieść patelnię z knedlami na 1-2 minuty w gorącym miejscu, aby jajka mogły się ściąć

Kolacja jest gotowa. To danie jest nadal popularne wśród mieszkańców Vysoki.

Święto Chanuka

Podczas Chanuki ludzie piekli naleśniki z mąki jaglanej, która była domowej roboty.

Aby przygotować mąkę jaglaną należy:

– 2-3 razy wypłukać proso gorącą wodą w rondlu

– wlać proso na sito, aby usunąć wodę

– wysypać proso na obrus i poczekać, aż całkowicie wyschnie

– przygotować drewnianą stupę (moździerz) i tolkach (tłuczek)

– włożyć wysuszone proso do moździerza i ubijać tłuczkiem, aż pojawi się mąka na dnie

– wyjąć mąkę z moździerza i przesiać przez sito

– wybrać pozostałe ziarna prosa z powrotem do moździerza i kontynuować ich młócenie, aż pojawi się nowa porcja mąki

– proces trzeba wykonać tyle razy, aż całe ziarno zamieni się w mąkę

– naleśniki ugniata się z mąki jaglanej z dodatkiem drożdży i piecze w rosyjskim piecu lub na kuchence gazowej.

Pieczenie macy na Pesach

Do pieczenia macy ludzie z wioski Vysoki używali specjalnych akcesoriów, które zwykle były ukryte w sekretnym miejscu aż do nadejścia święta.

Do wyjątkowych naczyń należały:

– dwie szerokie i długie, dobrze strugane deski

– maszyna do robienia ciasta – była umieszczana między deskami na jednym końcu,  na pozostałej wolnej części desek wieszano cienkie płaty ciasta

– 2 miski, duże i małe, do wyrabiania ciasta

– miarka do wody

– wiadro na wodę

– pestrilki (kilofy do robienia dziur w surowym arkuszu macy)

– krótkie wałki do ciasta

– nóż do krojenia ciasta

– drewniana łopata do włożenia surowej macy do piekarnika i wyjęcia stamtąd wypalonej macy

Aby przygotować matzę, kilka rodzin spotykało się i zajmowało się młócką przez kilka dni. Ponieważ rodziny były duże, a święta pesach były długie, musieli piec dużą ilość macy. Dawniej meżczyźni z Vysokiego udawali się do Woroneża i piekli matzę z miejscowymi rodzinami żydowskimi.

W wiosce Vysoki mace pieczono w rosyjskich piecach na strąku (pozioma powierzchnia w piecu na opał). Aby to zrobić, ludzie wkładali drewno opałowe do pieca i rozgrzewali je do bardzo gorąca. Następnie cały opał i popiół były z pieca usuwane.  Zwijano mokrą szmatkę na długim kiju i wycierano resztki zabrudzenia. Myto szmatę i kilkakrotnie powtarzano czynność, by piekarnik był czysty i gotowy do pieczenia macy.

Surową macę gotową do pieczenia kładziono na łopatę i wsadzano do pieca na strąku zapełniając cały obszar kilkoma płatami. Po upieczeniu macy wyciągało się ją tą samą łopatą. Po tym, jak ostygła wkładano ją do bawełnianych toreb.

Jak tylko piec ostygł na nowo go rozgrzewano. Następnie wycierali popiół i kontynuowali pieczenie.

Nieco później ludzie zaczęli piec matzę nie tylko w piecu, ale także na patelniami. Piec był ogrzewany, ale ciepło nie utrzymywało się długo w środku. Przenosiło się na boki. 3 uchwyty umieszczano w różnych miejscach pieca. Surową macę umieszczono na patelni i wkładano za pomocą chaplya (specjalnego urządzenia do wkładania i wyjmowania patelni z pieca) na taganoku (stojak, uchwyt) do pieca. Tak samo było ze wszystkimi trzema patelniami. Po zapieczeniu macy patelnię wyjmowano z pieca za pomocą chaplya. Upieczoną matzę zastępowano surową i znowu na patelni wsadzano do piekarnika. Taki cykl trwał do momentu wypalenia całej macy.

Aby zagnieść ciasto na macę, potrzebna była woda i mąka. Woda była przygotowywana wcześniej w wiadrze: przed zachodem słońca dnia poprzedzającego dzień pieczenia. Trzeba było przesiać mąkę do dużej miski, zrobić w niej dziurę, zalać wodą i zagnieść ciasto. Następnie ciasto było umieszczane pod drewnianym ubijakiem, gdzie dwie osoby ugniatały je na gładko.

Jedna osoba podnosiła i opuszczała uchwyt do ubijania i wciskała je na ciasto; druga osoba obracała kulkę ciasta, która była pod nim.

Całość odbywała się do momentu, aż ciasto było miękkie, elastyczne, jednorodne. Potem ciasto cięto na małe kawałki robiąc z nich cienkie arkusze surowej macy. Następnie ludzie robili dziury w tych arkuszach (używając specjalnych kostek) i wsadzali je do piekarnika.

Obecnie mieszkańcy Vysoki nie pieczą macy samodzielnie, ale kupują ją z pomocą społeczności żydowskiej w Woroneżu. Mimo, że maca nie jest już domowej roboty niektórzy ludzie wciąż trzymają akcesoria do jej przygotowywania.

Z przyjemnością dzielimy się z Wami kilkoma zdjęciami.

Te deski były używane do ubijania i rozwijania arkuszy macy.

Są to wałki do ciasta i pestrilki (kilofy do dziur w arkuszach macy).

Materiał ten przygotowała Maria Leonovna Gridneva z Vysoki, wykorzystując wspomnienia swojej matki, Diny Isaevny Gridnevy.

Dwie tony macy zostały wysłane z Izraela do społeczności żydowskich w Polsce.

Żydowskie społeczności w Polsce w tym tygodniu otrzymały specjalną przesyłkę akurat na święto Pesach – dwie tony macy z Izraela, które zawierają 1.692 pudełek Matzot Aviv wraz z 90 pudełkami ze specjalną macą szmurą robioną mechanicznie („strzeżoną”) oraz 45 pudełkami macy robionej ręcznie. Po tym jak taką prośbę do Shavei Israel wystosował naczelny rabin Polski Michael Schudrich Michael Freund – założyciel i prezes organizacji – zdecydował się pomóc tuzinowi Polskich miast włączając Bielsko-Białą, Gdańsk, Katowice, Kraków, Legnicę, Łódź, Lublin, Poznań, Szczecin, Warszawę i Wrocław.

Maca, którą Żydzi jedzą przez 8 dni święta Pesach na pamiątkę wyjścia z Egiptu, pojawi się na żydowskich stołach podczas sederu pesachowego już w piątek wieczorem.

„Jesteśmy niezmiernie wdzięczni Shavei Israelowi i Michaelowi Freundowi, którzy od wielu lat pomagają i wspierają żydowską edukacje w Polsce”  – powiedziała Monika Krawczyk, prezes Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Polsce.

W Polsce zarejestrowanych jest obecnie około 4.000 Żydów. Ale eksperci uważają, że jest ich znacznie więcej. Albo ukrywają swoją tożsamość, albo po prostu nie wiedzą o swoim rodzinnym dziedzictwie. Shavei Israel działa w Polsce od ponad dziesięciu lat ściśle współpracując z polskimi rabinami włącznie z naczelnym rabinem Michaelem Schudrichem oraz wspomnianymi ‘ukrytymi’ i ‘nieodkrytymi’ Żydami.

„Pesach jest szczególnym świętem dla wszystkich Żydów na całym świecie. W Polsce ma szczególne dodatkowe znaczenie. Właśnie tutaj społeczność Żydowska przeżyła prawdziwe wyzwolenie 74 lata temu przestając być pod nazistowską okupacją oraz później wyzwalając się 30 lat temu spot sowieckiego reżimu. Maca jest naszym symbolem zarówno starożytnych, jak i współczesnych wyzwoleń. Dzięki Shavei Izraelowi, wielu polskich Żydów podczas tego święto, dzięki nadesłanej macy poczuje się prawdziwie wolnymi” powiedział rabin Schudrich.

„W miarę jak coraz więcej Polaków odkrywa swoje żydowskie korzenie” dodał rabin Schudrich „Pesach szczególnie przemawia do nas jako świętowanie wolności i koniec niewolnictwa lub okupacji. Maca reprezentuje tę wolność i każdy pragnie mieć pudełko tego niezakwaszonego placka. Dzięki Shavei Israel w tym roku nie zabraknie jej dla nikogo”

„Jesteśmy szczęśliwi, że możemy być parterem rabina Schuricha w zaopatrzeniu żydowskich społeczności w Polsce w ten jak ważny pesachowy produkt. Cieszymy się, że każdy będzie mógł najeść się macy do syta” – powiedział Michael Freund.

 „Prawie 75 lat po tym jak naziści unicestwili ponad 90 procent polskiego żydostwa tysiące Żydów w całej Polsce zbierze się w tym roku, aby uczcić Psesach, które  symbolizuje wyzwolenie i determinację. Jesteśmy to winni Żydom polskim i rosnącej liczbie Polaków, którzy odkrywają swoje żydowskie korzenie. Chcecmy dotrzeć do nich i im pomóc ”.