Booklet na Szawuot!

Dzięki krótkiej książeczce wyprodukowanej przez Shavei Israel dowiecie się wszystkiego co najważniejsze na temat zbliżającego się święta Szawuot. Znajdziecie w niej podstawowe halachy oraz informacje na temat obyczajów związanych ze świętem, przepisy, teksty piosenek oraz wiele interesujących rzeczy.

Możesz pobrać booklet pod tym linkiem:

booklet na szawuot

Paraszat Behar

Już od drugiej nocy Pesachowej zaczynamy przygotowania do Szawuot, święto, podczas którego po raz kolejny stajemy na Synaju. Na początku robimy to po prostu odliczając czas i każdy kolejny dzień, który oddala nas od niewoli a zbliża do Góry Synaj i Tory. Odliczamy siedem tygodni i już pięćdziesiątego dnia jesteśmy gotowi, by stanąć pod górą i odbierać słowo Boże. I tak pamiętając o naszych przygotowaniach czytałem paraszę na ten tydzień. I tu podobnie Tora nakazuje nam liczenie razy siedem. Tora mówi nam, by liczyć siedem tygodni od Sederu do objawienia na Synaju, ale również w cyklu siedmiu, siedem razy siedem odliczamy rok jubileuszowy, o którym naucza nas parasza.

Na początku tego tygodnia odliczyliśmy dwudziesty dziewiąty dzień Omeru, oznacza to więc, że mamy trzydzieści dni do Szawuot. Prawo żydowskie nakazuje nam, że trzydzieści dni przed każdym świętem zaczynamy naukę o prawach i zwyczajach zbliżającego się święta, w tym tekstów, które przeznaczone są na to święto. W Szawuot czytamy Księgę Rut, pojawia się pytanie dlaczego? Jaki jest związek między Szawuot a tą historią? Parasza z tego tygodnia jest kluczem do zrozumienia tego połączenia.

Księga Rut w skrócie: Elimelech i jego rodzina opuszczają Izrael w czasie głodu i udają się do Moaw. Jego synowie żenią się z kobietami z miejscowej ludności, a następnie wszyscy mężczyźni umierają. Naomi, matriarcha rodziny, zubożała i cierpiąca decyduje się na powrót do Izraela. Jej synowa Rut podąża za nią. Żyją w ubóstwie, dopóki Boaz, ich najbliższy krewny, lituje się nad nimi. Początkowo utrzymuje je, wreszcie odkupuje ziemię przodków i poślubia Rut.

Kara za nieprzestrzeganie zasad roku Jubileuszowego, zgodnie z opisem w naszej Paraszy, to wydalenie z kraju. I tu spotykamy Elimelecha i jego rodzinę na początku księgi Rut, gdy są zmuszeni opuścić swoją ziemię. Głównym aspektem Jubileuszu jest to, że każda osoba w narodzie Izraela posiada swoje unikalne dziedziczne prawo do Ziemi Izraela, i że musimy powrócić do niej co najmniej raz na pięćdziesiąt lat. Nasza Parasza nadal wyjaśnia, że nie trzeba czekać tak długo. Idealnie jest, gdy nasza rodzina wkracza, podaje nam pomocną dłoń i odkupuje naszą własność dla nas. To właśnie Boaz robi na końcu książki Rut.

Widzimy więc połączenie między paraszą a Księgą Rut, ale jak to się ma do Szawuot? Równoległa struktura liczenia lat jubileuszowych i dni do Szawuot jedynie prowadzą nas w tym samym kierunku, ale to jeszcze nie jest to samo. Parasza nazywa się Behar Synai, czyli Na górze Synai, gdyż tak zaczyna się pierwsze zdanie Paraszy. To zdanie jest zupełnie nie na miejscu w księdze Wajikra, przecież wszystkie prawa wymienione w tej księdze pochodzą z Synaj, więc dlaczego w tym tygodniu tak to wyróżniamy? Podobnie jak wszystkie dzieci Izraela mają swój udział w dziedziczeniu Ziemi, tak też każdy z nas posiada unikalne prawo dziedziczenia Tory. Tora mówi: „Mosze poinstruował nas o dziedziczeniu Tory w narodzie Jakuba (w narodzie Izraela)”.

Podobnie jak liczymy czterdzieści dziewięć lat, aż możemy powrócić do naszego fizycznego dziedziczenia w pięćdziesiątym, Jubileuszowym, roku. Tak też liczymy czterdzieści dziewięć dni aż powrócimy do naszego duchowego dziedzictwa i objawienia Tory na Synaju. W roku Jubileuszowym wszyscy niewolnicy stają się wolni I mogą wrócić do domu. Tora uwalnia nas od wszystkich obcych ideologii i próżnych pragnień, które nas więżą i wraz z Torą możemy powrócić do naszego prawdziwego ja i naszego gorącego pragnienia, aby zbliżyć się do Boga i uzdrowić świat.

Widzimy, że wolność fizyczna i finansową, która przychodzi do całego narodu w roku Jubileuszowym jest równoległa z intelektualną i duchową wolnością, która przychodzi, gdy Izrael otrzymuje Torę. W tym tygodniu dowiadujemy się, że nie trzeba czekać na Jubileusz, by być wolnym i powrócić do dziedzictwa, dowiadujemy się, że rodzina może to zrobić dla nas. Tak samo jest z Torą, nie musimy czekać na Boga, aby zszedł na Górę Synai, my możemy udać się do niego. Umorzenie i uwolnienie, o którym mówi nasza parasza, to nie jest coś, co można osiągnąć na własną rękę. Raczej potrzebujemy kogoś innego, aby nam pomógł się podnieść, potrzebujemy też społeczności by administrowała nad tym procesem. To samo jest prawdą w odniesieniu do naszej duchowej odnowy. Mój prywatny osobisty powrót do Tory i micw, nie jest prawdziwym powrotem, dopóki nie angażuje moich przyjaciół, rodziny i społeczności.

Samotny powrót to tylko narcystyczny objazd. Tylko wtedy, gdy inni nas wzmacniają, a my wzmacniamy innych, możemy powrócić do siebie i do Tory, która tryska z głębi każdego z nas.

Szabat szalom,
Z miłością,
Jehoszua