Paraszat Pinchas

?Potem Pan rzek? do Moj?esza: Wejd? na t? g?r? z ?a?cucha Abarim i popatrz na kraj, kt?ry daj? Izraelitom. Gdy go zobaczysz, zostaniesz przy??czony do swoich przodk?w, podobnie jak tw?j brat Aaron?? (Bamidbar 27:12-13)

Nasi rabini nauczali: Gry R. Eliezer zachorowa?, jego uczniowie poszli go odwiedzi?. Powiedzieli:? ?Mistrzu, naucz nas jak? drog? ?ycia obra?, tak by id?c ni? dotrze? do ?ycia wiecznego.? Rzek? do nich: ?Opiekujcie si? swymi przyjaci??mi i trzymajcie swe dzieci z daleka od Medytacji (Raszi t?umaczy, ?e chodzi o to by nie czyta? za du?o ?wi?tych Pism, lub alternatywnie, nie poddawa? si? za bardzo filozoficznej spekulacji) i ustawi? je mi?dzy kolanami uczonych, a w czasie modlitwy wiedzie? przed kim si? stoi. Oto jest spos?b, dzi?ki kt?remu wygracie przysz?e ?ycie.?

Kiedy rabin Jochanan ben Zakai zachorowa?, jego uczniowie poszli go odwiedzi?. Ujrzawszy ich rabin zacz?? p?aka?. Jego uczniowie rzekli do niego: ?Lampo Izraela, filarze prawicy, pot??ny m?ocie! Czemu p?aczesz?? Odpowiedzia?: ?Gdybym postawiony zosta? dzi? przed kr?lem cz?owieczym, kt?ry ?yje dzi? a jutro b?dzie w grobie; kt?ry, gdy gniewa si? na mnie, jego gniew nie trwa na wieki; je?li mnie uwi?zi, to na czas okre?lony; je?li ska?e mnie na ?mier?, to nie na wieczno??, kt?rego mog? przekona? s?owami i przekupi? ?ap?wk? ? i tak bym p?aka?. Teraz wi?c,? kiedy zabieraj? mnie przed Naczelnego Kr?la Kr?l?w, ?wi?tego, niech b?dzie b?ogos?awiony, kt?ry trwa i istnieje na wieki; kt?ry gdy gniewa si? na mnie, jego gniew jest wieczny; je?li uwi?zi mnie, to na zawsze, je?li ska?e mnie na ?mier?, to wieczn?; kt?rego nie mog? przekona? s?owami ani przekupi? pieni?dzmi, co wi?cej ? kiedy stoj? przede mn? dwie drogi, jedna prowadz?ca do Raju, druga do Gehenny, i nie wiem, kt?r? zostan? zabrany ? mam nie p?aka???

Powiedzieli do niego: ?Mistrzu, pob?ogos?aw nas.? Rabin ben Zakai odpar?: ?Niech b?dzie wol? [B-ga], by?cie odczuwali boja?? przed Niebiosami, tak mocno jak odczuwacie strach przed mi?sem i krwi?.? Uczniowe odpowiedzieli: ?To wszystko? Czy boja?? Bo?a nie powinna by? wi?ksza ni? strach przed mi?sem i krwi???

Rzek? do nich: ?Je?li tylko [mo?ecie osi?gn?? ten poziom]! Mo?ecie zobaczy? [jak jest to wa?ne], ?e gdy cz?owiek chce pope?ni? przewinienie, m?wi do siebie, ?mam nadziej?, ?e nikt mnie nie zobaczy?? (dlatego te?, je?li wasza boja?? Bo?a b?dzie r?wnie silna, powstrzyma was to przed pope?nianiem grzech?w).

W momencie swego odej?cia powiedzia? do nich: Usu?cie naczynia, tak by ich nie zanieczy?ci?, i przygotujcie tron dla Ezechiasza, kr?la Judy, nadchodz?cego teraz (by zaprowadzi? go na tamten ?wiat. By? mo?e dlatego, ?e rabin ben Zakai, wk?ada? ogromn? prac? w rozpowszechnianie Tory, podobnie jak Ezachiasz).

Talmud Bawli, Masechet Brachot, 28b

Nauczane by?o: Gdy R. Eliezer zachorowa? R. Akiba i jego towarzysze poszli go odwiedzi?. Posadzony zosta? w swym ?o?u z baldachimem, podczas gdy oni usiedli w jego gabinecie. By? to przeddzie? Szabatu i jego syn Hyrkanus wszed? do jego pokoju by wynie?? Tefilin (zbli?a? si? Szabat, podczas kt?rego noszenie Tefilin jest zabronione), lecz jego ojciec skarci? go i syn wyszed? zbity z tropu. ?Wydaje mi si? ? powiedzia? do przyby?ych ? ?e umys? mego ojca jest ob??kany. Nie pozwoli? mi zdj?? z siebie Tefilin.? R. Akiwa rzek? jednak do nich: ?Jego umys? jest sprawny i jasny, lecz umys? jego matki [tj. Matki Hyrkanusa] jest ob??kany: jak mo?na zaniedba? zakaz karany ?mierci? i zwr?ci? uwag? na co? co jest zakazane poprostu jako szebut?? (czynno?? zakazana tylko przez Rabin?w, nie przez Tor?, jako nie harmonizuj?ca dobrze z natur? Szabatu. R. Eliezer zauwa?y?, ?e jego ?ona nie zapali?a jeszcze ?wiec Szabatowych, ani nie wstawi?a jedzenia do Szabatowego pieca. Obie te czynno?ci, je?li wykonane w Szabat, karane s? ukamieniowaniem, podczas gdy noszenie Tfilinu po domu zabronione jest na podstawie zarz?dzenia Rabin?w, aby zapobiec sytuacji w kt?rej kto? z roztargnienia wyjdzie w Tfilin na ulic?, co jest zabronione przez Tor?. Skarci? on wi?c srogo swych syn?w i ?on?). Przybyli uczeni widz?c, ?e jego umys? jest sprawny i jasny, weszli do jego komnaty i usiedli na odleg?o?? czterech ?okci od niego, jako ?? bli?ej nie mo?na by?o si? zbli?a? do niego, ze wzgl?du na zakaz jakim by? on obj?ty (zakaz nauczania).

– Co was tu przywiod?o? ? zapyta? ich.

– Chcemy studiowa? Tor? ? odparli.

– A czemu nie przyszli?cie w tym celu nigdy wcze?niej?

– Nie mieli?my czasu.

– B?d? zaskoczony je?li umrzecie ?mierci? naturaln? ? powiedzia? do nich.

Rabin Akiwa zapyta? go: ?Jaka b?dzie moja ?mier??? R. Eliezer odpowiedzia?: ?Twoja b?dzie bardziej okrutna ni? ich.?

Nast?pnie po?o?y? r?ce na swoim sercu i zawodzi?: ?Biada wam, moje ramione, kt?re jeste?cie jak dwa Zwoje Prawa, zawini?te do g?ry (tak, by nie mo?na by?o ich odczyta?. Podobnie by?o z jego wiedz?, i nauczaniem, kt?re zosta?y obj?te zakazem). Wiele Tory studiowa?em, i wiele Tory uczy?em. Wiele si? Tory nauczy?em, spija?em z wiedzy moich nauczycieli jak pies ch?epc?cy morze. Wiele Tory naucza?em, jednak moi uczniowe wyci?gneli ze mnie tylko to co kij malarski ze swej tuby. Co wi?cej studiowa?em trzysta praw dotycz?cych jasnej, g??bokiej plamy (jedna z form tr?du), lecz nikt nigdy nie zapyta? mnie o nie. Ponadto studiowa?em trzysta (lub, jak twierdz? inni, trzy tysi?ce) praw dotycz?cych sadzenia og?rk?w (poprzez magi?) i nikt, poza Akib? b. J?zefem, nie przepytywa? mnie w tej sprawie. Raz bowiem, on i ja szli?my razem drog?, kiedy on zwr?ci? si? do mnie: ?Mistrzu m?j, naucz mnie sadzenia og?rk?w?. Powiedzia?em jedno zdanie, kiedy ca?e pole wok?? nas pokry?o si? og?rkami. Powiedzia? on wtedy: ?Mistrzu, nauczy?e? mnie jak je sadzi?, naucz mnie teraz jak je zrywa??. Powiedzia?em jedno zdanie a wszystkie og?rki zgromadzi?y si? w jednym miejscu.?

Zgromadzeni go?cie zapytali go wtedy o inn? kwesti? halachiczn?… On odpowiedzia? im: ?To jest czyste?, i jego dusza odesz?a.

R. Joszua wsta? wtedy i wykrzykn??: ??lub jest niewa?ny, ?luby s? niewa?ne!? (Tj. tym samym zakaz zosta? zdj?ty z niego. Owa deklaracja z?o?ona zosta?a w zwi?zku z jego pogrzebem, poniewa? gdyby zakaz? nie zosta?by uniewa?niony, w jego trumnie umieszczono by kamie?.

Kiedy zako?czy? si? Szabat R. Akiwa poszed? po swoje nosze pogrzebowe, przewo?one z Cezarei do Lyd. [W smutku] bi? swe cia?o a? krew sp?ywa?a na ziemi?. ? Potem rozpocz?? sw? mow? pogrzebow?, m?wi?c do ?a?obnik?w zgromadzonych wok?? trumny: ?Ojcze m?j! Ojcze m?j! Rydwanie Izraela i jego je?d?cze (Melachim II 2:12); Mam wiele monet, lecz ?adnego banku kt?ry by je przyj??…?

Talmud Bawli, Masechet Sanhedryn, 68a