Paraszat Waiera

Zako?czyli?my prawie ca?y cykl nauk Tory w ?wiecie chasydzkim, w oparciu o autor?w: Kalonimusa Kalmana Epsteina oraz Bal Hameor i Szamasza.? Cofniemy si? teraz nieco w czasie do kr?ciutkich uwag na temat cotygodniowej parszy (tym razem zar?czam, ?e naprawd? kr?tkich!) Rabina Moj?esza Isserles?a znanego rownie? jako REMA, wybitnego talmudysty z Krakowa z XVI wieku. Wi?kszo?? komentarzy zaczerpn? z jego filozoficznego dzie?a ?Torat ha-Olah?, ale rownie? i nieco z jego dzie? po?wieconych prawom halachy pt.: ?Darkej Mosze?, ?ha-Mapa? ? komentarz do “Szulchan ha-Aruch?; oraz z jego ksi?gi Pytan i Odpowiedzi.

 

W tym tygodniu, jednak, zajrzymy do jego ksi??ki ?Mehir Jain?, kt?ra zupe?nie nie ma na celu naucza? halachy, ale jest rodzajem komentarza Rabina Isserelsa do Megilat Ester (Ksiegi Ester).W naszej parszy wspomniany zosta? Lot (nie, nie ma tu ?adnej aluzji do Polskich Linii Lotniczych ? LOT)? oraz skutki jego pija?stwa.

??Lot wyszed? z Soaru i zamieszka? wraz z dwiema swymi c?rkami w g?rach, gdy? ba? si? pozostawa? w tym mie?cie.A gdy mieszka? z dwiema swymi c?rkami w pieczarze,?rzek?a starsza do m?odszej: ?Ojciec nasz wprawdzie ju? stary, ale nie ma w tej okolicy m??czyzny, kt?ry by przyszed? do nas na spos?b wszystkim w?a?ciwy.?Chod? wi?c, upoimy ojca naszego winem i po?o?ymy si? z nim, a tak b?dziemy mia?y potomstwo z ojca naszego?.?Upoi?y, wi?c swego ojca winem tej samej nocy; wtedy starsza posz?a i po?o?y?a si? przy ojcu swoim, on za? nawet nie wiedzia? ani kiedy si? k?ad?a, ani kiedy wsta?a.
Nazajutrz rzek?a starsza do m?odszej: ?Oto ostatniej nocy ja spa?am z ojcem; up?jmy go winem tak?e tej nocy i id? ty, i ?pij z nim, aby?my obie mia?y potomstwo z ojca naszego?.?Upoi?y wi?c i tej nocy ojca swego winem i posz?a m?odsza i po?o?y?a si? przy nim; a on nawet nie wiedzia?, kiedy si? k?ad?a i kiedy wsta?a.?I tak obie c?rki Lota sta?y si? brzemienne za spraw? swego ojca?. Bereszit (Ksi?ga Rodzaju) 19:30-37.

?yd w zasadzie nie powinien si? upija?, ale jest jeden dzie? w roku, w kt?rym ?ydzi pij? ? Purim. Pozostaje pytanie, ile alkoholu powinien spo?y? pobo?ny ?yd, czy tyle co Lot , czy tylko troszeczk??

Z cytowanego fragment parszy wynika, ze Lot by? pijany, a? do utraty przytomno?ci. Nie wiedzia? nawet, kiedy si? upi?, ani kiedy otrze?wia?, a ju? tym bardziej nie mia? poj?cia o tym, co wydarzy?o si? w mi?dzyczasie?

A co na to Gemara?

Raba powiedzia?: Cz?owiek powinien skosztowa? wina w Purim, tyle aby nie m?g? odr??ni? pomi?dzy ?b?ogos?awionym Mordechajem? a ?Przekl?tym Hamanem?. Przy czym oba te zwroty maj? t? sam? warto?? liczbow? liter hebrajskich ? 502.

I tak te? stanowi dzisiaj halacha: W Purim nale?y si? upi? do takiego stopnia, aby nie m?c dostrzec r??nicy pomi?dzy ?b?ogos?awionym Mordechajem? a ?Przekl?tym Hamanem?.

Ale?, jaki mia?by by? sens upijania si? a? do utraty mo?liwo?ci w ocenie r??nicy pomi?dzy jednym a drugim…?

Rabin Rema wyjasnia w ?Mahir jajin? ? Mordechaj symbolizuje umys?, kt?ry stara si? pod??a? za dobrem, a Haman to zmys?y, jecer ha raa (pokusy). W zwyk?e dni nale?y tak post?powa?, aby umys? rz?dzi? zmys?ami i panowa? nad nimi. Innymi s?owy, ?eby Mordechaj (umys?) by? ?b?ogos?awiony? i bliski, a Haman (pokusy) by?y ?przekl?te? i oddalone.

Ale w Purim wszystko, co z?e, zostaje ca?kowicie anulowane, pokusy zatem znikaj? i pozostaj? pod panowaniem jecer ha tow (popedu ku dobru). Nie powinno by? r??nicy pomi?dzy ?b?ogos?awionym? a ?przekl?tym?. St?d te? jest przykazanie ? ?cz?owiek ma obowi?zek upi? si? w Purim na tyle, by nie rozr??ni? pomi?dzy przekl?tym Hamanem, a b?ogos?awionym Mordechajem. Skoro nie ma w og?le miejsca na Hamana i z?o w Purim, wi?c nale?y si? upi?, aby za?mi? granice pomi?dzy jednym a drugim.

A zatem, do jakiego stopnia nale?y si? upi?? ? Aby zupe?nie unicestwi? z?o nale?y upi? si? a? do ca?kowitej utraty zmys??w. Nale?y upi? si? ?niczym Lot? ? powiada Rema ? i picie tego dnia nie szkodzi, poniewa? nie ma w og?le z?a w tym dniu.

Dlatego nale?y pi? jak najwi?cej ? tak wynika z tej wypowiedzi Rema, kt?ry podsuwa jeszcze jeden pow?d do picia bez umiaru ? pow?d ten jest mianowicie ca?kowicie prozaiczny (w dodatku zupe?nie nie jestem pewien, czy Rema pisa? to na serio, czy tylko w duchu purimowym).

Tak wi?c ? Nadmierne picie grozi zgrzeszeniem ? tak naucza? Rabi Eliyahu Rabina Jehud?: Nie kosztuj trunk?w i nie grzesz. (Talmud Traktat Brachot 29) ? to niby jasne. Ale mowa tu o tym, kt?ry pije tylko troszeczk? i wtedy doprowadza to do grzechu. Jednak?e je?li wypije sporo, to nie zgrzeszy, poniewa? wszystko mu wolno?.

Tak oto stanowi Talmud w traktacie Joma (75): Temu, kt?ry folguje sobie w nadmiernym piciu, ?wiat zdaje si? by? jedn? wielk? pokusom ku przewinieniom (w swoim pijackim stanie mo?e nie oprze? si? swoim nami?tno?ciom i dopu?ci? si? nawet nierz?du lub targn?? si? na w?asno?? swojego bli?niego).

Wskazane jest wi?c, aby wypi? wi?cej, wtedy nie zgrzeszy ? stwierdza Rema.

No i s? te? praktyczne skutki takiego picia: Halacha m?wi, ?e je?li cz?owiek zabi? kogo?, gdy by? tylko troch? podchmielony ? nale?y go ukara?. Ale je?li by? ca?kiem pijany ?niczym Lot? ? nie odpowiada wtedy za swoje czyny, a tym samym nie mo?e by? ukarany.

Dlatego te? zaleca Rema: Je?li decydujesz si? na picie w Purim, zr?b to tak by? by? absolutnie pijany ?niczym Lot?, wi?c wtedy nie b?dziesz ponosi? odpowiedzialno?ci za swoje czyny, ani nie zostaniesz ukarany za swoje uczynki, jako, ?e nie by?e? wstanie odr??ni? dobro od z?a.

W Traktacie Megila, Talmud powiada: ?Rabba i R. Zera sp?dzali razem ?wi?to Purim. Nieco si? podchmielili i Rabba wsta? poder?n?? gard?o R. Zera. Nast?pnego dnia [Rabba] modli? si? za [R. Zera], i ten zosta? przywr?cony do ?ycia. Rok p??niej [Rabba] powiedzia? [R. Zera]: Czy wielmo?ny zechcia?by przyj?? i ?wietowa? razem Purim? On za? odpowiedzia?: Cud nie przydarza si? za ka?dym razem.?

Rema pyta, w jakim celu Gemara opowiada nam t? historie? I odpowiada: O ile cz?owiek jest pijany jak Lot, nie odpowiada za swoje czyny i nie jest karany. Nawet, je?li podniesie r?k? przeciwko swojemu przyjacielowi i go zabije, jak Raba, kt?ry zamordowa? Rabiego Zera. A zatem nale?y pi? a? do tego stopnia – zaleca Rema w ksi?dze ?Mehir Jain?, po?wi?conej ?wi?tu Purim, kt?ra najwyra?niej zosta?a napisana w nieco purimowej i frywolnej konwencji.

W przeciwie?stwie do tej wypowiedzi, w innym i nieco powa?niejszym dziele znanym jako Szulchan Aruch, rabin Josef Caro przytacza t? sam? Gemar? i konstatuje: ?Cz?owiek powinien uraczy? si? [alkoholem] na tyle, by nie m?g? odr??ni? mi?dzy przekl?tym Hamanem, a b?ogos?awionym Mordechajem?. (Szulchan Aruch, Orech Haim, Halachot Megilat Ester).

Rema za? w swojej znacznie powa?niejszej od ?Mehir Jain? ksi?dze, kt?ra jest komentarzem do Szulchan Aruch? pod tytu?em ?ha-Mapa? konstatuje na temat tej Gemary:”Istnieje r?wnie? opinia, ?e nie ma potrzeby, a? tak si? upija?. Wystarczy wypi? nieco wi?cej ni? zazwyczaj i zasn??, gdy? w czasie snu nie odr??ni pomi?dzy przekl?tym Hamanem a b?ogos?awionym Mordechajem?.

Tutaj wiec Rema brzmi jakby znacznie mniej entuzjastycznie w stosunku do ?nadmiernego picia; a wr?cz przeciwnie ? namawia do umiaru. A nawet podchodzi do tekstu Gemary w zupe?nie nowatorski spos?b i komentuje go tak, aby nie nakazywa? upicia si?, poniewa? wskazan? utrat? ?wiadomo?ci, mo?na osi?gn?? w zupe?nie inny spos?b, np. podczas snu.Tak oto przes?dzi? na koniec Rema, w sprawie ilo?ci trunku w Purim. Mo?e i lepiej tak, bo zobaczcie, co przydarzy?o si? niejakiemu Lot, gdy si? nadmiernie upi?…