Ostatnie My?li na temat Josefa

Kiedy zdecydowali?my si? przeprowadzi? do Katowic, wiedzieli?my, i? b?dziemy potrzebowa? samochod. Po rozmowie z moim przyjacielem, zdecydowali?my si? zakupi? samoch?d marki polonez. Nikt spoza Polski nigdy nie s?ysza? o polonezie, wi?kszo?? Polak?w, z kolei, wola?oby nigdy o nim nie s?ysze?. Ka?dy Polak, kt?ry posiada? kiedy? ?w samochod, potrafi opowiedzie? histori? o tym, jak jego polonez zrobi? co? nieprzewidywalnego i niepo??danego. W zwi?zku z przeprowadzk? do Polski wydawa?o mi si?, ?e b?dziemy potrzebowa? kilku polonez?w dla siebie.

Dzi?ki pomocy znajomego byli?my w stanie dokona? zakupu u?ywanego Polonez Caro w kolorze niebieskich. Caro to nazwa modelu. Natychmiast nazwali?my nasz samoch?d Josef, Josef Caro. Pierwsz? rzecz? do jakiej u?yli?my Josefa, by?a pomoc nam w przygotowaniu wyposa?enia koszernej kuchni. Nie mogli?my by? bardziej szcz??liwi, od samego startu Josef by? pojazdem ?Micw?.

Wkr?tce p??niej zaliczyli?my kilka wizyt u mechanika. Ostrzegano nas, ?e wydamy wi?cej na napraw? poloneza, ni? jego zakup; w zwi?zku z tym, ?e zap?acili?my za kupno Josefa dwie?cie dolar?w, mog? sobie wyobrazi?, ?e sta?o si? to prawd?. W czasie niewiele ponad rok Josef zabra? nas w wiele miejsc, a my zabrali?my Josefa do wielu mechanik?w.

W zesz?ym tygodniu mia?em przywilej i zadanie nadzorowania produkcji koszernych ciastek. Produkcja odbywa si? w Bielsko-Bia?ej, mie?cie po?o?onym 60 km od Katowic. Przygotowanie koszernej fabryki rozpocz??em o godzinie 1.30 w nocy, przerw? zrobi?em o 17.30. By?em wyko?czony prowadz?c Josefa do hotelu. Pod koniec drogi Josef by? dos?ownie wypalony. Kiedy zajecha?em na parking poczu?em wyra?ny zapach palonego plastiku. Po tym jak zgasi?em silnik, z tablicy rozdzielczej wydobywa? si? ma?y pi?ropusz dymu. Poniewa? nie by? to pierwszy raz, ju? wcze?niej czego? takiego do?wiadczy?em, zareagowa?em na to jak zawsze dot?d ? wzruszy?em ramionami i poszed?em spa?. Do fabryki mia?em wr?ci? za kilka godzin, nie mia?em czasu zajmowa? si? zamochodem.

By?em zbyt zm?czony by zasn??, wi?c sp?dzi?em kilka godzin studiuj?c i sprawdzaj?c maile. Kiedy poczu?em, i? czas jest ju? wraca? do fabryki, Josef nie zgodzi? si? ze mn?. W?o?y?em kluczyk do stacyjki i przekr?ci?em go ? ?wiat?a w??czy?y si?, ale nic poza nimi. Nie znam si? dobrze na samochodach, po tym, jak wypr?bowa?em wszystkie moje triki (sprawdzi?em, czy bateria by?a pod??czona), zadzwoni?em do mojego przyjaciela Szaula, kt?ry podwi?z? mnie do fabryki. Josef zosta? na owym parkingu ca?? noc.

Po wielu godzinach obserwowania produkcji ciastek i po kilku godzinach snu, nadszed? czas by wr?ci? do Katowic. Oko?o dziesi?tej godziny, Szaul powr?ci? z mechanikiem. Po dokonaniu przegl?du, mechanik zgodzi? si? z wcze?niejszymi prognozami, wyrokuj?cymi, i? Josef pad?, a przynajmniej napewno jego rozrusznik. Szaul i mechanik pomogli mi zapali? samoch?d, tak by nasza dw?jka mog?a wr?ci? do Katowic i tam przygotowa? si? na ostateczny koniec.

Nasza powrotna podr?? do Katowic rozpocz??a si? w atmosferze l?ku i smutku. L?ku ? poniewa? obawia?em si?, ?e Josef stanie na drodze i nie b?d? m?g? go ruszy?, smutek ? poniewa? wiedzia?em, ?e to nasza ostatnia podr??. Kiedy Bielsko-Bia?a zamieni?a si? w las, moj? g?ow? zajmowa?y wspomnienia chwil sp?dzonych razem.

Pami?tam, kiedy moja rodzina i ja przemierzali?my Josefem ca?? po?udniow? Polsk?. Pami?tam niedzielne wycieczki i niezliczone wyprawy do supermarketu. Najbardziej pami?ta?em jednak usterki i konieczno?? niesko?czonej naprawy. Moja ignorancja w temacie samochod?w na?o?y?a si? na ignorancj? w temacie nowej dla mnie przestrzeni. Dlatego te?, ka?dym razem , kiedy Josef przestawa? dzia?a?, by?em zmuszony prosi? przyjaci?? o pomoc, dok?adnie jak wtedy kiedy Szaul wybawi? mnie z opresji.

Kupowa?em Josefa z intencj?, by sta? si? on pojazdem-Micw?, pomagaj?cym nam, naszej spo?eczno?ci i innym, w wype?nianiu woli B-ga. Cel ten od pocz?tku by? realizowany. Ostatecznie Josef stanowi? co? jeszcze wspanialszego; by? narz?dziem dla Hesed, mi?uj?cej dobroci. Stworzy? on wiele mo?liwo?ci dla innych os?b, by mogli oni pom?c nam. Dzi?ki wielu technicznym niedoskona?o?ciom Josefa, dowiedzieli?my si?, jak cudownych przyjaci?? mamy w Katowicach.

Nasza tradycja[1] uczy nas, i? akty Hesed (mi?uj?cej dobroci) s? lepsze ni? dawanie Cedaki (ja?mu?ny), z trzech powod?w: Cedaka dawana jest biednych, podczas gdy akty Hesed odnosz? si? i do bogatych i do biednych. Cedaka dokonywana jest poprzez to co posiadamy, natomiast Hesed dawane jest przez nasze ja. Cedaka dawana jest jedynie ?yj?cym, natomiast Hesed zar?wno ?yj?cym jak i zmar?ym.

?redniowieczny kodyfikator prawa ? Majmonides ? przygotowa? list? Micwot uwa?anych za akta Hesed. ?Rabini zobowi?zali nas do odwiedzania chorych, pocieszania ?a?obnik?w, przygotowania zmar?ego do poch?wku, pomoc pannie m?odej i panu m?odemu,przyjmowanie go?ci i zapewnienie wszystkich potrzeb zwi?zanych z poch?wkiem. […] Oto akty Hesed, dla kt?rych nie ma ogranicze?.?[2]

?r?d?em tego twierdzenia Majmonidesa jest Talmud Babilo?ski, w kt?rym to Talmudzie rabini wymieniaj? list? Micwot, za kt?re b?dziemy wynagrodzeni zar?wno fizycznie jak i psychicznie. Wszystkie Micwot opisywane przez Majmonidesa wymienione s? w Talmudzie, co ciekawe, lista Talmudu rozpoczyna si? w?a?nie aktami Hesed. St?d te? widzimy, i? mimo, ?e pewne czyny s? specyficznie, ze swej natury, pe?ne mi?o?ci i dobroczynno?ci, ka?dy akt mo?e sta? si? czynem Hesed.

Kto?, kto stara si? uczyni? ?wiat ten lepszym miejscem i s?u?y? B-gu, cz?sto czuje si? organiczony brakiem mo?liwo?ci. ?wi?ta maj? miejsce jedynie raz w roku, Szabat ? raz na tydzie?; czasami nie mam mo?liwo?ci anga?owa? si? w Micwot tak samo jak w studiowanie Tory. Jednak dzi?ki czynom Hesed, mo?liwo?? budowania bli?szej relacji z B-giem staje si? nieograniczona.

?yjemy w naprawd? niesamowitym ?wiecie. B-g stale, bez przerwy, daje nam okazj? do budowania ?wiata i samych siebie, dos?ownie w ka?dym momencie.

Zawsze rozumia?em, i? akty Hesed s? wyj?tkowymi Micwot, poniewa? mog? by? cz??ci? ka?dej innej Micwy i wszystkiego co robimy. Czyny Hesed to nie tylko czyny, kt?re wykonali?my, ale r?wnie? spos?b, w jaki to uczynili?my. Josef nauczy? mnie czego? nowego; ?e nawet nasza bezczynno?? mo?e by? Hesed. Dzi?ki tendencji Josefa do tego, by wci?? si? psu?, do?wiadczy?em mi?o?ci i wsparcia moich przyjaci?? i ka?da jego awaria wnios?a do ?wiata wi?cej ?wiat?a.


[1] Babylonian Talmud Sukot 49b

[2] Mosze Maimonides Miszne Torah Hilchot Avel 14:1