Paraszat Chukat

Parasza ?w?d Meriba? to kr?tka historia, kt?rej konsekwencje s? tragiczne dla Mosze Rabejnu; nie jest mu pozwolone wprowadzi? lud do obiecanej ziemi i zapisane jest mu, by umrze? na pustyni. Oto fragment Tory na ten tydzie? –

?Gdy zabrak?o spo?eczno?ci wody, zeszli si? przeciw Moj?eszowi i Aaronowi. I k??ci? si? lud z Moj?eszem, wo?aj?c: ?Lepiej by by?o, gdyby?my zgin?li, jak i bracia nasi, przed Wiekuistym. Czemu?cie wyprowadzili zgromadzenie Haszem na pustyni?, by?my tu razem z naszym byd?em zgin?li? Dlaczego?cie wywiedli nas z Egiptu i przyprowadzili na to n?dzne miejsce, gdzie nie mo?na sia?, nie ma drzew figowych ani winoro?li, ani drzewa granatowego, a nawet nie ma wody do picia?? Moj?esz i Aaron odeszli od t?umu i skierowali si? ku wej?ciu do Namiotu Spotkania. Tam padli na twarz, a ukaza?a si? im chwa?a Wiekuistego. I przem?wi? Haszem do Moj?esza: ?We? lask? i zbierz ca?e zgromadzenie, ty wesp?? z bratem twoim Aaronem. Nast?pnie przem?w w ich obecno?ci do ska?y, a ona wyda z siebie wod?. Wyprowad? wod? ze ska?y i daj pi? ludowi oraz jego byd?u?. Stosownie do nakazu zabra? Moj?esz lask? sprzed oblicza Wiekuistego. Nast?pnie zebra? Moj?esz wraz z Aaronem lud przed ska?? i wtedy rzek? do nich: ?S?uchajcie, wy buntownicy! Czy potrafimy z tej ska?y wyprowadzi? dla was wod??? Nast?pnie podni?s? Moj?esz r?k? i uderzy? dwa razy lask? w ska??. Wtedy wyp?yn??a woda tak obficie, ?e m?g? si? napi? zar?wno lud, jak i jego byd?o. Rzek? znowu Haszem do Moj?esza i Aarona: ?Poniewa? Mi nie uwierzyli?cie i nie objawili?cie mojej ?wi?to?ci wobec Izraelit?w, dlatego wy nie wprowadzicie tego ludu do kraju, kt?ry im daj??. To s?
wody Meriba, gdzie si? spierali Izraelici ze Najwy?szym i gdzie On objawi? wobec nich swoj? ?wi?to??.? (Bamidbar 20: 2-13)

Co takiego stanowi?o ?w wielki grzech Moj?esza? Co zrobi? ?le?

Co by?o jego b??dem, kt?ry kosztowa? go tak wiele ? otrzymanie wyroku, nie pozwalaj?cego mu na wej?cie do Ziemi Izraela?

Wersety naszej parszy nie daj? jasnej odpowiedzi na to pytanie. Tora prawdopodobnie nie chcia?a okre?li? dok?adnie natury tego grzechu. Jednak komentatorzy Tory uznali ?w fragment Tory za wystarczaj?cy dla opracowania r??nego rodzaju wyja?nie? dotycz?cych tego, co to by? za grzech.

Niekt?rzy komentatorzy twierdz?, ?e grzechem by?o nie przem?wienie do ska?y, jak nakaza? Haszem, i zamiast tego jej uderzenie. Inni uwa?aj?, ?e b??dem by?o uderzenie ska?y dwukrotnie, kiedy Moj?esz mia? j? uderzy? raz. Don Izaak Abrabanel cytuje w swym komentarzu do Tory dziesi?? r??nych opinii na ten temat a nast?pnie sam prezentuje swoje opinie na temat tych opinii…

R?wnie? Rabin Remu ma swoj? opini? w temacie ?co stanowi?o grzech Moj?esza odno?nie ?w?d Meriba???

Napisane jest tak:

Haszem m?wi Moj?eszowi ?

?We? lask? i zbierz ca?e zgromadzenie…?( werset 5)

?Zgromadzenie? (hebr: ?eda?) oznacza?o jedynie starszyzn? i lider?w spo?eczno?ci.

Moj?esz post?pi? jednak inaczej ?

? Nast?pnie zebra? Moj?esz wraz z Aaronem lud przed ska??…? (lud ? w oryginale hebrajskim: ?kahal?, werset 9)

?Kahal? ? znaczeniem tego s?owa jest ca?y lud.

Dlaczego by?o to tak problematyczne?

Haszem nie dokonuje cud?w dla SHOW (na pokaz). Haszem dokonuje cud?w z konkretnego powodu. W tym przypadku naprawd? potrzebna by?a woda, ludno?? by?a spragniona i nale?a?o zapewni? im wod?. Na pustyni ? jak wiemy ? nie ma wody, st?d te? otrzyma? j? mo?na by?o jedynie w wyniku cudu.

To cudowne objawienie mia?o by? widoczne jedynie dla starszyzny, Moj?esza, Arona, i dla nikogo wi?cej. Lud mia? us?ysze? o zdobyciu wody na pustyni od ich przyw?dc?w, tak by by? pod wra?eniem ich dzia?ania.

Moj?esz postanowi? jednak inaczej. Postanowi? on dokona? ?show? ? prezentacji, niezwyk?ych si? Haszem, by?a to oczywi?cie bardzo pozytywna prezentacja, ale sprzeczna z jasno postawionym nakazem Haszem.

A to jest z?e.

?le si? dzieje, gdy po w?dr?wce czterdzie?ci lat na pustyni, gdzie na ka?dym kroku widzia? Moj?esz cuda dokonywane przez Haszem, ka?dego dnia mia? okazj? do?wiadczy? owych cud?w, nadal potrzebuje on nadzwyczajnych akt?w, kt?re stanowi? b?d? dla niego dow?d na to, ?e mo?na zaufa? Bogu.

Czy? nie jest to wielkim problemem?

Prawda jest taka, ?e lud nie potrzebowa? cud?w po to by uwierzy?. Lud by? ju? na tym etapie wystarczaj?co dojrza?y by wierzy? w Boga bez ?adnych specjalnych pokaz?w. W tym danym momencie ludzie potrzebowali poprostu wody, nie chodzi?o o to, ?e wykazali si? brakiem wiary.

Problemem by? ich przyw?dca, Moj?esz. On wci?? wierzy? w to, ?e ludzie potrzebuj? by? ?wiadkiem specjalnych wydarze?, podwa?aj?cych prawa natury, po to by wzmocni? sw? wiar? w Haszem.

Dlatego te?, konsekwencj? tego by?a tak powa?na sankcja ?

?dlatego wy nie wprowadzicie tego ludu do kraju, kt?ry im daj?…? (werset 12)

Przyw?dca, kt?ry nie ufa swemu ludowi, lub nie zna cz?onk?w swej spo?eczno?ci wystarczaj?co dobrze ? nie zas?uguje na to, by lud ten prowadzi?.

Co wi?cej ? forma przyw?dztwa ludu Izraela by?a ?przyw?dztwem ponad-naturalnym? , przyw?dztwem samego Haszem, gdzie problemy rozwi?zywane by?y za pomoc? ponad-naturalnych dzia?a? (jak rozst?pienie si? w?d Morza Czerwonego, s?up ognia przez obozem, i inne podobne); jednak wraz z wkroczeniem ludu do Ziemi Izraela, przyw?dztwo zmieni?o si? na ?naturalne?, gdzie si?y Haszem nie s? ujawniane za pomoc? nadzwyczajnych okoliczno?ci.

Moj?esz by? wspania?ym liderem, liderem ludu na pustyni, jednak nie m?g? poprowadzi? narodu w formie ?naturalnego przyw?dztwa?, w momencie kiedy lud dotar? do obiecanej ziemi.

(Na podstawie ksi?gi Torat Haola, autorstwa Rabina Remu, cz??? 1, rozdzia? 19.)