Kap?an i Prorok – Paraszat Behalotcha

15024032009817155343Parszat Behaalotecha to prawdziwa karuzela emocji. Znajdziemy w niej ekscytacj? z powodu zbli?aj?cego si? wej?cia do Izraela, nag?e pragnienie zjedzenia mi?sa, bunt, oraz smutek z powodu tego, ?e lud nie zdawa? sobie sprawy z pomocy Boga. Pod koniec parszy zostaj? dodane kolejne emocje. Zazdro??, plotki, narzekanie…

A wszystko to w domu samego Moj?esza!

Co takiego si? sta?o? ?I rozprawia?a Mirjam z Aharonem o Moj?eszu, z powodu ?ony Kuszytanki, kt?r? poj??; gdy? ?on? Kuszytank? by? poj??.? Drugie zmartwienie ? ?czy B?g przemawia tylko do Moj?esza, czy On przemawia r?wnie? do nas?? Nast?pnie Tora opisuje Moj?esza ? ?A Moj?esz, jako cz?owiek, by? skromnym bardzo, bardziej ni? kt?ry cz?owiek na ziemi.? B?g zst?puje, krzyczy, karze, Miriam zostaje uciszona i odseparowana na siedem dni, a nast?pnie powraca,

O co zez?o?ci?a si? Miriam? Dwie sprawy ?

1. Moj?esz poj?? za ?on? Kuszytank?
2. B?g przemawia r?wnie? do nas, a nie tylko do samego Moj?esza.

Jaka jest relacja mi?dzy tymi dwiema kwestiami?

Raszi, za Unkelosem, komentuje w ten spos?b: ?poniewa? Moj?esz odseparowa? si? od swej ?ony?. Inni komentatorzy wypowiadaj? si? w podobnym duchu, jaki jednak logiczny zwi?zek istnieje jednak mi?dzy tymi dwiema sprawami? Istnieje r?wnie? dodatkowy problem: komentarz ten jest ca?kowitym zaprzeczeniem tekstu Tory. Tora twierdzi, ?e skarga dotyczy?a tego, ?e Moj?esz POJ?? kobiet? Kuszytank?, a Raszi twierdzi natomiast, ?e problem polega na tym, i? Moj?esz rozwi?d? si? z t? kobiet?! Czy istnieje inne podej?cie do problemu, kt?re zgadza?oby si? z dos?ownym odczytaniem tekstu Tory?

Rabin Dawid Henszke, prawnuk Raw Samsona Rafaela Hirscha, cytuje opini? zawart? w Moshav Zkenim – dziele b?d?cym zbiorem komentarzy do Tosafot.

Wedle opinii tej Miriam i Aharon sprzeciwili si? temu, by Moj?esz po?lubi? kobiet?, kt?ra nie odpowiada?a jego spo?ecznemu statusowi. By?a ona przecie? Kuszytank?, a on Lewit?! Nadszed? czas, by Moj?esz, lider Izraela, duchowy przyw?dca, rozwi?d? si? ze sw? Midjanick? ?on? i znalaz? sobie odpowiedni? dla siebie ?on?. Moj?esz odpowiada na zarzuty w zdecydowany spos?b. Po?lubi? j?, gdy by?a biedna, a teraz gdy on sta? si? bogaty, ma si? z ni? rozwie??? Z tego powodu te? stwierdza: ?jest wierny w moim domu?.

Mo?emy tera? po??czy? te dwa zarzuty

1. Moj?esz powinien rozwie?? si? z t? kobiet?, bo jest to nie stosowne i nie honorowe dla Moj?esza by by? z ni? o?enionym.
2. A dlaczego Miriam si? tym przejmuje? Poniewa? ma to wp?yw na jej rodzin?, status jej rodziny, jej lini? rodow?. Bo je?li dotyczy to wszystkich prorok?w, czy B?g nie przemawia? r?wnie? do nas?

Skargi Miriam wynika?y z przekonania, ?e osoba z rodu Lewiego posiadaja specjalny status, stanowi pewien symbol, jest cz??ci? pewnej instytucji. Tego typu podej?cie typowe by?o dla rodziny, w kt?rej urodzi?a si? Miriam. Pochodzi?a ona przecie? z rodu, z kt?rego wywodzi? si? kap?an. Miriam nie rozumia?a, ?e kap?an m?g? dodatkowo zosta? prorokiem.

Jaka r??nica dzieli kap?ana i proroka?

Kap?an jest cz??ci? instytucji, prowadzi ?ycie charakteryzuj?ce si? wieloma przywilejami lecz r?wnie? obarczone wieloma obowi?zkami. Oddawany jest mu ho?d, Truma, Chala, jednak nie wolno mu po?lubi? pewnych os?b, nie wolno mu sta? si? nieczystym. Jest cz??ci? innej spo?ecznej klasy w ?ydowskiej chierachii.

Proroctwo natomiast, r??ni si? tym, ?e dotyczy osobistego ?ycia duchowego, osobistego indywidualnego poszukiwania, osobistej drogi… Ktokolwiek, kto ma kontakt ze swym umys?em, sercem i dusz? mo?e do?wiadczy? stanu prorockiego. W tym sensie wiec bycie prorokiem stanowi przeciwie?stwo formalnego i instytucjonalnego kap?a?stwa.

Miriam uwa?a?a Moj?esza jako cz?onka kap?a?stwa. Tam gdzie istnieje podzia? klasowy, istniej? oczekiwania, wedle kt?rych wy?sze klasy posiadaj? pewne obowi?zki w stosunku do siebie i do swej klasy. Mirjam sprzeciwia?a si? wi?c zwi?zkowi Moj?esza z Midjanitk? lub Kuszytank?, jako ?e zwi?zki te nie przynosi?y ?adnych korzy?ci klasie kap?a?skiej.

Jednak Tora odpowiedzia?a jej m?wi?c, ?e Moj?esz by? najskromniejszym cz?owiekiem na ziemi, nie postrzega? siebie samego jako przynale??cego do wy?szej klasy, nie widzia? siebie jako stoj?cego na wy?szej g?rze. Moj?esz nada? postrzega? sw? ?on? w ten sam spos?b w jaki spostrzeg? j?, kiedy si? poznali w Midjanie, a by?o to w czasach gdy Moj?esz nie by? bardziej ksi?ciem ni? pierwszy lepszy n?dzarz. Tora podkre?la wi?c pokor? Moj?esza i dodaje, ?e jedynie najskromniejszy z ludzi na ?wiecie, mo?e pozosta? niewzruszony i wytrwa?y, cho? b?dzie znajdowa? si? najbardziej wywy?szonym poziomie.

Skutek jest taki, ?e Miriam zostaje ukarana a Moj?esz kontynuuje szybowa? na wysoko?ciach.

Z historii tej mo?emy wyci?gn?? wiele wa?nych lekcji. Lekcji na temat zaanga?owania, odpowiedzialno?ci i pokory. Ja s?dz?, ?e najbardziej aktualn? lekcj? dla nas jest ta: ka?dy z nas ma w sobie troch? kap?ana, a troch? proroka. Nasze kap?a?stwo, mamlechet kohanim (kr?lestwo Kap?an?w), my jeste?my w tym urodzeni, ci??? na nas r??ne obowi?zki, poniewa? jeste?my ?ydami. Nie mo?emy po?lubia? nie-?yd?w, zabronione jest nam spo?ywa? r??ne rodzaje jedzenia, zabronione jest nam bywa? tu i tam. Nasze ?ycie jest bardzo zorganizowane, dosy? sformalizowane. Jednak posiadamy r?wnie? korzy?ci i przywileje. Wszyscy jeste?my Kohenami.

Podobnie jednak mamy w sobie r?wnie? troch? proroka, wszyscy zbieramy swe duchowe punkty w ten sam spos?b, poprzez duchowe wzrastanie, rozw?j i co najwa?niejsze, przez pokor?. Nie mamy granic w naszej duchowej podr??y, nie istniej? ?adne limity co do tego jak blisko Boga mo?emy si? znale??, nie jeste?my tak?e ograniczeni w tym jak nisko mo?emy upa??.

Z jednej strony dumni jeste?my z naszej ?ydowsko?ci, z bycia cz??ci? wielkiego i ?wi?tego narodu, narodu wybranego. Z drugiej strony je?li chodzi o indywidualne osi?gni?cia, czasem nic si? nie wydarza.

Teraz ju? wiemy, ?e ka?dy z nas jest po cz??ci kap?anem, po cz??ci prorokiem. Jeste?my strze?eni i ograniczani przez nasze dziedzictwo, wrodzeni w Judaizm. Jednak dalej to od nas zale?y, ode mnie – jednostki, jak daleko zajdziemy, jak wysoko chcemy si?gn??, jak wysoko si? wspi??. To my okre?lamy nasze duchowe cele w ?yciu, niekt?re z nich osi?gniemy, w stosunku do innych polegniemy, jednak twoja droga zainspirowana b?dzie przez twe poprzednie osi?gni?cia i wsparcie twej spo?eczno?ci.

We?my sobie do serca t? wiadomo??, pami?tajmy o niej, a podobnie jak Mosze Rabenu nie b?dzie dla nas granic w szybowaniu na wysoko?ciach. My r?wnie? polecimy wysoko do g?ry.