Paraszat Acharei Mot – Kedoszim

user5571_pic4181_1292417148Zazwyczaj w tym miejscu staram si? umieszcza? esej, kt?ry zawiera uniwersalne warto?ci etyczne i jest zwi?zany z aktualn? parsz?. Tym razem b?dzie co? innego, chocia? nasza parsza zawiera sporo dobrego materia?u.

Dwadzie?cia pi?? lat temu, w tym w?a?nie tygodniu obchodzi?em swoj? Bar Micw? (mimo, ?e nie by?em jeszcze trzynastolatkiem). Nie mia?o to dla mnie wielkiego znaczenia, zw?aszcza ?e w og?le nie ?yczy?em sobie mie? Bar Micwy. Jednak?e m?j ojciec uwa?a? ten moment za niezwykle wa?ny, w zwi?zku z tym sze?? miesi?cy przed moj? Bar Micw?, zacz?li?my codziennie wieczorem studiowa? parsz? z tego tygodnia. Mimo, ?e opiera?em si? przed tym jak tylko mog?em, m?j ojciec konsekwentnie nalega?, wi?c studiowali?my ka?dego wieczoru, a? w ko?cu zna?em ca?? parsz? ?piewaj?co i odczyta?em j? nale?ycie podczas mojej Bar Micwy.

P??tora roku p??niej pochowali?my mojego ojca. Przez nast?pne kilka lat robi?em co mog?em, by oddali? si? od Judaizmu, mo?e z wyj?tkiem codziennego minjanu, koniecznego w pierwszym roku do zmawiania Kadisz. Na koniec, jednak powr?ci?em do wiary mojego ojca i w rezultacie stara?em si? uczyni? j? centrum mojego ?ycia, na ile to tylko mo?liwe.

Kilka lat temu czekaj?c na poci?g na opuszczonej stacji w K?odzku, zastanawia?em si? nad moj? wi?zi? z ojcem. Zbli?a?a si? rocznica jego ?mierci i w ten spos?b przygotowywa?em si? do niej. Zauwa?y?em, ?e chocia? m?j ojciec owszem bardzo si? stara? znale?? dla mnie czas w swoim napi?tym planie zaj??, to najwi?cej wsp?lnego czasu mieli?my w?a?nie podczas studiowania Tory przed moj? Bar Micw?.

Czego si? wtedy nauczy?em od mojego ojca? Acharej Mot Kedoszim tehiju – po (mojej) ?mierci zostaniecie pobo?nymi. Gdy tak siedzieli?my razem i studiowali?my ka?d? sylab?, nie?wiadomie dla nas obu m?j ojciec przygotowa? nas do naszego nast?pnego etapu wi?zi. Zrobi? to poprzez rozpalenie we mnie ?arliwej mi?o?ci do Tory. Tu? po jego ?mierci stara?em si? ten ogie? ugasi? lub przynajmniej zignorowa?. Ale nie ma drugiej takiej Tory, jak ta, kt?rej nauczy?e? si? od w?asnego ojca, zostaje wykuta w twoim sercu i ?piewa swoje tajemnice, nawet podczas twojego snu.

Podczas mojej Bar Micwy nie wiele rozumia?em ze ?wiata, w kt?ry mimowolnie wkroczy?em. Moje urodziny s? w ?rodku lata, w?wczas wi?kszo?? ameryka?skich ?yd?w jest na obozie letnim, w zwi?zku z tym obchodzili?my moj? Bar Micw? wcze?niej. Zawsze by?em przekonany, ?e data kt?ra przypad?a mi, zosta?a wybrana przypadkowo. Teraz ka?dego roku, gdy rozbrzmiewa “Acharei Mot Kedoszim tihiju”, jestem zmuszony do rozliczenia si? ze sob?, na ile dobrze wype?niam wyzwanie, do kt?rego m?j ojciec mnie powo?a?; po jego ?mierci pobo?nym b?dziesz.