Kap?an i prorok – Paraszat Behaalotha

Parsza Behalotcha je?dzi jak rozp?dzona kolejka z weso?ego miasteczka po emocjach. Jest tu poruszenie zwi?zane ze zbli?aj?cym si? wkroczeniem do Izraela, pojawia si? te? nag?e pragnienie mi?sa, buntu, jest te? ?al i smutek z powodu nieu?wiadomienia sobie przez ludzi B-?ej woli. A pod koniec Parszy do??cza jeszcze kilka emocji: zazdro??, plotki, skargii…

I to w dodatku w domu samego Moj?esza!

Co si? sta?o? “Miriam powiedzia?a Aarononowi o kobiecie z Kusz (ciemnosk_?rej), kt?r? wzi?? sobie Moj?esz, bo wzi?? on kobiet? z Kusz”. Kolejne w?tpliwo?ci dotycz? pytania: “Czy B-g przemawia tylko do Moj?esza, a czy nie m?wi ON tak?e do nas”? Nast?pnie Tora dostarcza nam konkluzji redaktora: “Moj?esz jest najskromniejszym ze wszystkich stworze?”. B?g zst?puje, krzyczy, karze, Miriam jest uciszona i odsuni?ta na siedem dni, a nast?pnie powraca.

Jaki by? charakter argumentacji Miriam? Podane s? tu dwa w?tki:
– Moshe wzi?? sobie kobiet? z Kusz.
– B?g m?wi tak?e do nas nie tylko do samego Moj_?esza.

Jaki jest zwi?zek mi?dzy tymi stwierdzeniami?

Raszi pos?uguj?c si? t?umaczeniem Unkelus wyja?nia: “poniewa? Moj?esz by? w separacji z ?on? “. To mo?e co? wyja?nia, ale nadal nie wiemy jaki jest tutaj logiczny zwi?zek? Ponadto pojawia si? jeszcze inny problem; to jest dok?adne przeciwie?stwo danego nam tekstu. Tora zarzuca, ?e Moj?esz wzi?? sobie kobiet? z Kusz, a teraz Raszi nam m?wi, ?e problemem by? fakt, ?e ju? rozwi?d? si? z t? kobiet?! Czy jest jakie? inne wyja?nienie, kt?re wpisuje si? lepiej w dos?owny sens s??w Tory?

Rabin Dawid Henshke, prawnuk Rabina Samsona Rafaela Hirsch przytacza opini? z Moszaw zekenim, zbioru komentarzy z Tosafot.

R”I stwierdza, ?e Miriam i Aaron byli przeciwni ma??e?stwu Moj?esza z kobiet?, kt?ra nie mia?a jego statusu. Wszak?e ona by?a kobiet? Kusz, a on by? Lewit?! Nadszed? czas, aby Moj?esz, przyw?dca Izraela, wielki duchem rozwi?d? si? ze swoj? ?on? Midianitk? i znalaz? sobie w?a?ciw? kobiet?. Moj?esz odpowiedzia? bez ogr?dek: O?eni?em si? z ni?, gdy by?em biedny, teraz, gdy jestem bogaty powinienem si? z ni? rozwie???! Z tego powodu powiedziane jest: “wierny On jest w moim domu”.

Teraz mo?emy po??czy? obie skargi:
– Moj?esz powinien rozwie?? si? z t? kobieta, poniewa? to nie w?a?ciwe dla zaszczytnego Moj?esza, aby mi_e___? tak? ?on? …
A dlaczego w?a?ciwie to Miriam obchodzi? Poniewa? wp?ywa to na jej rodzin?, jichus – status jej rodziny, oczywi?cie! Bo to dotyczy wszystkich prorok?w, “czy? B?g nie przem?wi? r?wnie? do nas…?

Skarga Miriam odzwierciedla pewn? postaw?, ?e je?li pochodzisz z pokolenia Lewiego (Lewity), to powiniene? utrzymywa? pewien status tego stanu, tej instytucji. Stanowisko Miriam wynika z rodziny, z kt?rej ona si? wywodzi. Wszak?e pochodzi?a z pokolenia Lewity, kt?re zrodzi?o kap?ana. Miriam jednak nie zrozumia?a, ?e opr?cz kap?anem, mo?na zosta? tak?e prorokiem.

Jaka jest r??nica jest mi?dzy kap?anem a prorokiem?

Kap?an nale?y do szczeg?lnej wy??cznej klasy, instytucji do kt?rej nale?ysz ze wzgl?du na swoje urodzenie, daje to dodatkowe korzy?ci w twoim ?yciu, ale te? nak?ada na ciebie wiele obowi?zk?w. Dostaniesz szacunek, cz??? ofiar, dary, truma, chala i tym podobne, ale nie wolno ci si? ?eni? z pewnymi osobami, nie wolno ci te? by? w stanie nieczysto?ci. To inna klasa w hierarchii ?ydowskiego spo?ecze?stwa.

Proroctwo jest jednak czym? innym, dotyczy twojego osobistego ?ycia duchowego, w?asnej, osobistej podr??y … ono nie zna granic i jest nieograniczone. Ka?dy, kto u?ywa swojego umys?u, serca i duszy m?g? do??czy? do grona prorok?w. W tym sensie proroctwo jest dok?adnym przeciwie?stwem sformalizowanego i zinstytucjonalizowanego Kap?a?stwa – Kehuna.

Miriam uwa?a?a, ?e Moj?esz sta? si? kap?anem, a kap?a?stwo jest stanem z kt?rym wi??? si? pewne oczekiwania, pewien poziom, pewne obowi?zki wobec siebie oraz swojej klasy. Zatem Miriam sprzeciwia?a si? zwi?zkom Moj?esza z jego kobiet? Midianitk? czy te? z Kusz, poniewa? nie uchodzi?o to klasie kap?a?skiej.
Tora jednak odpowiedzia?a, ?e Moj?esz jest najskromniejszy ze wszystkich ludzi, nie my?la? o sobie jako o kim? wznios?ym, kt?ry jest na szczytach. Moj?esz po prostu postrzega? swoj? ?on? w ten sam spos?b, w jaki postrzega? j? wcze?niej w Midian, gdy by? bardziej biedakiem, ni? ksi?ciem.

Dlatego Tora dodaje s?owa o pokorze Moj?esza, bo tylko najskromniejszy z ludzi mo__?e by? wyniesiony i wyr??niony.
Skutek jest taki, ?e Miriam jest ukarana, a Moj?esz mo?e nadal wznosi? na wy?ynach.

Istnieje wiele lekcji z historii. Lekcje na temat zaanga?owania, odpowiedzialno?ci i pokory. My?l?, ?e dzisiejsza lekcja jest nast?puj?ca: ka?dy z nas ma w sobie odrobin? czego? z kap?ana i troch? z proroka. Nasze kap?a?stwo, to mamlechet kohanim (kr?lestwo kap?an?w) … rodzimy si? w nim, mamy wielkie obowi?zki wynikaj?ce z faktu bycia ?ydem. Nie wolno nam wchodzi? w mieszany zwi?zek ma??e?ski, na co dzie? dotycz? nas ograniczenia tego co wolno nam je??, z kim si? spotykamy, gdzie idziemy. To jest ustrukturyzowane i sformalizowane. Jednocze?nie nagroda jest wielka. Wznosimy si? bli?ej sfery niebios. Wszyscy jeste?my Kohanim, Kap?anami.

Jednocze?nie, mamy te? w sobie co? z proroka, zdobywamy nasze duchowe punkty w ten sam spos?b jak wszyscy inni, robimy to poprzez wewn?trzny rozw?j, wzrost a co najwa__?niejsze przez pokor?. Ka?dy z nas jest nieograniczony w swoim duchowym nap?dzie, nie ma ogranicze? co do tego jak blisko B-ga mo?emy si? znale?? ale te? nie ma ogranicze? jak g??boko mo?emy spa??.

Z jednej strony jeste?my dumni z naszej ?ydowsko?ci, dumni z nale?enia do wielkiego i ?wi?tego narodu, ludu wybranego. Z drugiej strony, je?li chodzi o indywidualne osi?gni?cia, nic samo nie przyjdzie, zas?ugujemy na tyle na ile zapracujemy.

Wiem, ?e dzisiaj ka?dy z nas jest po cz??ci kap?anem a po cz??ci prorokiem. Jeste?my strze?eni oraz ograniczeni naszym dziedzictwem, z powodu urodzenia si? w judai?mie. Ale od tego momentu, wszystko zale?y ju? od nas samych. My decydujemy jak daleko chcemy p?j??, jak daleko si?ga?, jak wysoko si? wspina?. My okre?lamy nasz duchowy poziom w swoim ?yciu. W pewnych sprawach osi?gniemy sukces, w innych co? si? nam nie powiedzie, a ca?a nasza podr?? b?dzie inspirowana naszymi poprzednimi osi?gni?ciami i wsparciem spo?eczno?ci.

We?my sobie do serca t? wiadomo??, ws?uchujmy si? w ni? i tak Moj?esz nasz Mosze Rabejnu, kt?ry nie zna? granic w swoim duchowym locie. Tak i my te? b?dziemy wzrasta?.Parsza Behalotcha je?dzi jak rozp?dzona kolejka z weso?ego miasteczka po emocjach. Jest tu poruszenie zwi?zane ze zbli?aj?cym si? wkroczeniem do Izraela, pojawia si? te? nag?e pragnienie mi?sa, buntu, jest te? ?al i smutek z powodu nieu?wiadomienia sobie przez ludzi B-?ej woli. A pod koniec Parszy do??cza jeszcze kilka emocji: zazdro??, plotki, skargii…

I to w dodatku w domu samego Moj?esza!

Co si? sta?o? “Miriam powiedzia?a Aarononowi o kobiecie z Kusz (ciemnosk_?rej), kt?r? wzi?? sobie Moj?esz, bo wzi?? on kobiet? z Kusz”. Kolejne w?tpliwo?ci dotycz? pytania: “Czy B-g przemawia tylko do Moj?esza, a czy nie m?wi ON tak?e do nas”? Nast?pnie Tora dostarcza nam konkluzji redaktora: “Moj?esz jest najskromniejszym ze wszystkich stworze?”. B?g zst?puje, krzyczy, karze, Miriam jest uciszona i odsuni?ta na siedem dni, a nast?pnie powraca.

Jaki by? charakter argumentacji Miriam? Podane s? tu dwa w?tki:
– Moshe wzi?? sobie kobiet? z Kusz.
– B?g m?wi tak?e do nas nie tylko do samego Moj_?esza.

Jaki jest zwi?zek mi?dzy tymi stwierdzeniami?

Raszi pos?uguj?c si? t?umaczeniem Unkelus wyja?nia: “poniewa? Moj?esz by? w separacji z ?on? “. To mo?e co? wyja?nia, ale nadal nie wiemy jaki jest tutaj logiczny zwi?zek? Ponadto pojawia si? jeszcze inny problem; to jest dok?adne przeciwie?stwo danego nam tekstu. Tora zarzuca, ?e Moj?esz wzi?? sobie kobiet? z Kusz, a teraz Raszi nam m?wi, ?e problemem by? fakt, ?e ju? rozwi?d? si? z t? kobiet?! Czy jest jakie? inne wyja?nienie, kt?re wpisuje si? lepiej w dos?owny sens s??w Tory?

Rabin Dawid Henshke, prawnuk Rabina Samsona Rafaela Hirsch przytacza opini? z Moszaw zekenim, zbioru komentarzy z Tosafot.

R”I stwierdza, ?e Miriam i Aaron byli przeciwni ma??e?stwu Moj?esza z kobiet?, kt?ra nie mia?a jego statusu. Wszak?e ona by?a kobiet? Kusz, a on by? Lewit?! Nadszed? czas, aby Moj?esz, przyw?dca Izraela, wielki duchem rozwi?d? si? ze swoj? ?on? Midianitk? i znalaz? sobie w?a?ciw? kobiet?. Moj?esz odpowiedzia? bez ogr?dek: O?eni?em si? z ni?, gdy by?em biedny, teraz, gdy jestem bogaty powinienem si? z ni? rozwie???! Z tego powodu powiedziane jest: “wierny On jest w moim domu”.

Teraz mo?emy po??czy? obie skargi:
– Moj?esz powinien rozwie?? si? z t? kobieta, poniewa? to nie w?a?ciwe dla zaszczytnego Moj?esza, aby mi_e___? tak? ?on? …
A dlaczego w?a?ciwie to Miriam obchodzi? Poniewa? wp?ywa to na jej rodzin?, jichus – status jej rodziny, oczywi?cie! Bo to dotyczy wszystkich prorok?w, “czy? B?g nie przem?wi? r?wnie? do nas…?

Skarga Miriam odzwierciedla pewn? postaw?, ?e je?li pochodzisz z pokolenia Lewiego (Lewity), to powiniene? utrzymywa? pewien status tego stanu, tej instytucji. Stanowisko Miriam wynika z rodziny, z kt?rej ona si? wywodzi. Wszak?e pochodzi?a z pokolenia Lewity, kt?re zrodzi?o kap?ana. Miriam jednak nie zrozumia?a, ?e opr?cz kap?anem, mo?na zosta? tak?e prorokiem.

Jaka jest r??nica jest mi?dzy kap?anem a prorokiem?

Kap?an nale?y do szczeg?lnej wy??cznej klasy, instytucji do kt?rej nale?ysz ze wzgl?du na swoje urodzenie, daje to dodatkowe korzy?ci w twoim ?yciu, ale te? nak?ada na ciebie wiele obowi?zk?w. Dostaniesz szacunek, cz??? ofiar, dary, truma, chala i tym podobne, ale nie wolno ci si? ?eni? z pewnymi osobami, nie wolno ci te? by? w stanie nieczysto?ci. To inna klasa w hierarchii ?ydowskiego spo?ecze?stwa.

Proroctwo jest jednak czym? innym, dotyczy twojego osobistego ?ycia duchowego, w?asnej, osobistej podr??y … ono nie zna granic i jest nieograniczone. Ka?dy, kto u?ywa swojego umys?u, serca i duszy m?g? do??czy? do grona prorok?w. W tym sensie proroctwo jest dok?adnym przeciwie?stwem sformalizowanego i zinstytucjonalizowanego Kap?a?stwa – Kehuna.

Miriam uwa?a?a, ?e Moj?esz sta? si? kap?anem, a kap?a?stwo jest stanem z kt?rym wi??? si? pewne oczekiwania, pewien poziom, pewne obowi?zki wobec siebie oraz swojej klasy. Zatem Miriam sprzeciwia?a si? zwi?zkom Moj?esza z jego kobiet? Midianitk? czy te? z Kusz, poniewa? nie uchodzi?o to klasie kap?a?skiej.
Tora jednak odpowiedzia?a, ?e Moj?esz jest najskromniejszy ze wszystkich ludzi, nie my?la? o sobie jako o kim? wznios?ym, kt?ry jest na szczytach. Moj?esz po prostu postrzega? swoj? ?on? w ten sam spos?b, w jaki postrzega? j? wcze?niej w Midian, gdy by? bardziej biedakiem, ni? ksi?ciem.

Dlatego Tora dodaje s?owa o pokorze Moj?esza, bo tylko najskromniejszy z ludzi mo__?e by? wyniesiony i wyr??niony.
Skutek jest taki, ?e Miriam jest ukarana, a Moj?esz mo?e nadal wznosi? na wy?ynach.

Istnieje wiele lekcji z historii. Lekcje na temat zaanga?owania, odpowiedzialno?ci i pokory. My?l?, ?e dzisiejsza lekcja jest nast?puj?ca: ka?dy z nas ma w sobie odrobin? czego? z kap?ana i troch? z proroka. Nasze kap?a?stwo, to mamlechet kohanim (kr?lestwo kap?an?w) … rodzimy si? w nim, mamy wielkie obowi?zki wynikaj?ce z faktu bycia ?ydem. Nie wolno nam wchodzi? w mieszany zwi?zek ma??e?ski, na co dzie? dotycz? nas ograniczenia tego co wolno nam je??, z kim si? spotykamy, gdzie idziemy. To jest ustrukturyzowane i sformalizowane. Jednocze?nie nagroda jest wielka. Wznosimy si? bli?ej sfery niebios. Wszyscy jeste?my Kohanim, Kap?anami.

Jednocze?nie, mamy te? w sobie co? z proroka, zdobywamy nasze duchowe punkty w ten sam spos?b jak wszyscy inni, robimy to poprzez wewn?trzny rozw?j, wzrost a co najwa__?niejsze przez pokor?. Ka?dy z nas jest nieograniczony w swoim duchowym nap?dzie, nie ma ogranicze? co do tego jak blisko B-ga mo?emy si? znale?? ale te? nie ma ogranicze? jak g??boko mo?emy spa??.

Z jednej strony jeste?my dumni z naszej ?ydowsko?ci, dumni z nale?enia do wielkiego i ?wi?tego narodu, ludu wybranego. Z drugiej strony, je?li chodzi o indywidualne osi?gni?cia, nic samo nie przyjdzie, zas?ugujemy na tyle na ile zapracujemy.

Wiem, ?e dzisiaj ka?dy z nas jest po cz??ci kap?anem a po cz??ci prorokiem. Jeste?my strze?eni oraz ograniczeni naszym dziedzictwem, z powodu urodzenia si? w judai?mie. Ale od tego momentu, wszystko zale?y ju? od nas samych. My decydujemy jak daleko chcemy p?j??, jak daleko si?ga?, jak wysoko si? wspina?. My okre?lamy nasz duchowy poziom w swoim ?yciu. W pewnych sprawach osi?gniemy sukces, w innych co? si? nam nie powiedzie, a ca?a nasza podr?? b?dzie inspirowana naszymi poprzednimi osi?gni?ciami i wsparciem spo?eczno?ci.

We?my sobie do serca t? wiadomo??, ws?uchujmy si? w ni? i tak Moj?esz nasz Mosze Rabejnu, kt?ry nie zna? granic w swoim duchowym locie. Tak i my te? b?dziemy wzrasta?.Parsza Behalotcha je?dzi jak rozp?dzona kolejka z weso?ego miasteczka po emocjach. Jest tu poruszenie zwi?zane ze zbli?aj?cym si? wkroczeniem do Izraela, pojawia si? te? nag?e pragnienie mi?sa, buntu, jest te? ?al i smutek z powodu nieu?wiadomienia sobie przez ludzi B-?ej woli. A pod koniec Parszy do??cza jeszcze kilka emocji: zazdro??, plotki, skargii…

I to w dodatku w domu samego Moj?esza!

Co si? sta?o? “Miriam powiedzia?a Aarononowi o kobiecie z Kusz (ciemnosk_?rej), kt?r? wzi?? sobie Moj?esz, bo wzi?? on kobiet? z Kusz”. Kolejne w?tpliwo?ci dotycz? pytania: “Czy B-g przemawia tylko do Moj?esza, a czy nie m?wi ON tak?e do nas”? Nast?pnie Tora dostarcza nam konkluzji redaktora: “Moj?esz jest najskromniejszym ze wszystkich stworze?”. B?g zst?puje, krzyczy, karze, Miriam jest uciszona i odsuni?ta na siedem dni, a nast?pnie powraca.

Jaki by? charakter argumentacji Miriam? Podane s? tu dwa w?tki:
– Moshe wzi?? sobie kobiet? z Kusz.
– B?g m?wi tak?e do nas nie tylko do samego Moj_?esza.

Jaki jest zwi?zek mi?dzy tymi stwierdzeniami?

Raszi pos?uguj?c si? t?umaczeniem Unkelus wyja?nia: “poniewa? Moj?esz by? w separacji z ?on? “. To mo?e co? wyja?nia, ale nadal nie wiemy jaki jest tutaj logiczny zwi?zek? Ponadto pojawia si? jeszcze inny problem; to jest dok?adne przeciwie?stwo danego nam tekstu. Tora zarzuca, ?e Moj?esz wzi?? sobie kobiet? z Kusz, a teraz Raszi nam m?wi, ?e problemem by? fakt, ?e ju? rozwi?d? si? z t? kobiet?! Czy jest jakie? inne wyja?nienie, kt?re wpisuje si? lepiej w dos?owny sens s??w Tory?

Rabin Dawid Henshke, prawnuk Rabina Samsona Rafaela Hirsch przytacza opini? z Moszaw zekenim, zbioru komentarzy z Tosafot.

R”I stwierdza, ?e Miriam i Aaron byli przeciwni ma??e?stwu Moj?esza z kobiet?, kt?ra nie mia?a jego statusu. Wszak?e ona by?a kobiet? Kusz, a on by? Lewit?! Nadszed? czas, aby Moj?esz, przyw?dca Izraela, wielki duchem rozwi?d? si? ze swoj? ?on? Midianitk? i znalaz? sobie w?a?ciw? kobiet?. Moj?esz odpowiedzia? bez ogr?dek: O?eni?em si? z ni?, gdy by?em biedny, teraz, gdy jestem bogaty powinienem si? z ni? rozwie???! Z tego powodu powiedziane jest: “wierny On jest w moim domu”.

Teraz mo?emy po??czy? obie skargi:
– Moj?esz powinien rozwie?? si? z t? kobieta, poniewa? to nie w?a?ciwe dla zaszczytnego Moj?esza, aby mi_e___? tak? ?on? …
A dlaczego w?a?ciwie to Miriam obchodzi? Poniewa? wp?ywa to na jej rodzin?, jichus – status jej rodziny, oczywi?cie! Bo to dotyczy wszystkich prorok?w, “czy? B?g nie przem?wi? r?wnie? do nas…?

Skarga Miriam odzwierciedla pewn? postaw?, ?e je?li pochodzisz z pokolenia Lewiego (Lewity), to powiniene? utrzymywa? pewien status tego stanu, tej instytucji. Stanowisko Miriam wynika z rodziny, z kt?rej ona si? wywodzi. Wszak?e pochodzi?a z pokolenia Lewity, kt?re zrodzi?o kap?ana. Miriam jednak nie zrozumia?a, ?e opr?cz kap?anem, mo?na zosta? tak?e prorokiem.

Jaka jest r??nica jest mi?dzy kap?anem a prorokiem?

Kap?an nale?y do szczeg?lnej wy??cznej klasy, instytucji do kt?rej nale?ysz ze wzgl?du na swoje urodzenie, daje to dodatkowe korzy?ci w twoim ?yciu, ale te? nak?ada na ciebie wiele obowi?zk?w. Dostaniesz szacunek, cz??? ofiar, dary, truma, chala i tym podobne, ale nie wolno ci si? ?eni? z pewnymi osobami, nie wolno ci te? by? w stanie nieczysto?ci. To inna klasa w hierarchii ?ydowskiego spo?ecze?stwa.

Proroctwo jest jednak czym? innym, dotyczy twojego osobistego ?ycia duchowego, w?asnej, osobistej podr??y … ono nie zna granic i jest nieograniczone. Ka?dy, kto u?ywa swojego umys?u, serca i duszy m?g? do??czy? do grona prorok?w. W tym sensie proroctwo jest dok?adnym przeciwie?stwem sformalizowanego i zinstytucjonalizowanego Kap?a?stwa – Kehuna.

Miriam uwa?a?a, ?e Moj?esz sta? si? kap?anem, a kap?a?stwo jest stanem z kt?rym wi??? si? pewne oczekiwania, pewien poziom, pewne obowi?zki wobec siebie oraz swojej klasy. Zatem Miriam sprzeciwia?a si? zwi?zkom Moj?esza z jego kobiet? Midianitk? czy te? z Kusz, poniewa? nie uchodzi?o to klasie kap?a?skiej.
Tora jednak odpowiedzia?a, ?e Moj?esz jest najskromniejszy ze wszystkich ludzi, nie my?la? o sobie jako o kim? wznios?ym, kt?ry jest na szczytach. Moj?esz po prostu postrzega? swoj? ?on? w ten sam spos?b, w jaki postrzega? j? wcze?niej w Midian, gdy by? bardziej biedakiem, ni? ksi?ciem.

Dlatego Tora dodaje s?owa o pokorze Moj?esza, bo tylko najskromniejszy z ludzi mo__?e by? wyniesiony i wyr??niony.
Skutek jest taki, ?e Miriam jest ukarana, a Moj?esz mo?e nadal wznosi? na wy?ynach.

Istnieje wiele lekcji z historii. Lekcje na temat zaanga?owania, odpowiedzialno?ci i pokory. My?l?, ?e dzisiejsza lekcja jest nast?puj?ca: ka?dy z nas ma w sobie odrobin? czego? z kap?ana i troch? z proroka. Nasze kap?a?stwo, to mamlechet kohanim (kr?lestwo kap?an?w) … rodzimy si? w nim, mamy wielkie obowi?zki wynikaj?ce z faktu bycia ?ydem. Nie wolno nam wchodzi? w mieszany zwi?zek ma??e?ski, na co dzie? dotycz? nas ograniczenia tego co wolno nam je??, z kim si? spotykamy, gdzie idziemy. To jest ustrukturyzowane i sformalizowane. Jednocze?nie nagroda jest wielka. Wznosimy si? bli?ej sfery niebios. Wszyscy jeste?my Kohanim, Kap?anami.

Jednocze?nie, mamy te? w sobie co? z proroka, zdobywamy nasze duchowe punkty w ten sam spos?b jak wszyscy inni, robimy to poprzez wewn?trzny rozw?j, wzrost a co najwa__?niejsze przez pokor?. Ka?dy z nas jest nieograniczony w swoim duchowym nap?dzie, nie ma ogranicze? co do tego jak blisko B-ga mo?emy si? znale?? ale te? nie ma ogranicze? jak g??boko mo?emy spa??.

Z jednej strony jeste?my dumni z naszej ?ydowsko?ci, dumni z nale?enia do wielkiego i ?wi?tego narodu, ludu wybranego. Z drugiej strony, je?li chodzi o indywidualne osi?gni?cia, nic samo nie przyjdzie, zas?ugujemy na tyle na ile zapracujemy.

Wiem, ?e dzisiaj ka?dy z nas jest po cz??ci kap?anem a po cz??ci prorokiem. Jeste?my strze?eni oraz ograniczeni naszym dziedzictwem, z powodu urodzenia si? w judai?mie. Ale od tego momentu, wszystko zale?y ju? od nas samych. My decydujemy jak daleko chcemy p?j??, jak daleko si?ga?, jak wysoko si? wspina?. My okre?lamy nasz duchowy poziom w swoim ?yciu. W pewnych sprawach osi?gniemy sukces, w innych co? si? nam nie powiedzie, a ca?a nasza podr?? b?dzie inspirowana naszymi poprzednimi osi?gni?ciami i wsparciem spo?eczno?ci.

We?my sobie do serca t? wiadomo??, ws?uchujmy si? w ni? i tak Moj?esz nasz Mosze Rabejnu, kt?ry nie zna? granic w swoim duchowym locie. Tak i my te? b?dziemy wzrasta?.