Paraszat Szelach

Parsza Szelach jest najtragiczniejsz? ze wszystkich Parsz. Rozpoczyna si? w momencie, gdy nar?d Izraela stoi kilkaset metr?w od ziemi obiecanej mu przez B!ga. Te kilkaset metr?w dzieli go od wype?nienia przeznaczenia ca?ego stworzenia. Kilka minut dzieli go od kosmicznego zjednoczenia. A jednak na ko?cu Parszy dzieci Izraela skazane s? na sp?dzenie kolejnych czterdziestu lat na pustyni. ?wiat nie zostaje zbawiony do dzi?, cho? akurat nie to jest najwi?ksz? tragedi?. Tak naprawd? jest ni? pow?d, dla kt?rego wszystko si? rozpad?o.

Co takiego si? wydarzy?o, ?e nie weszli?my do Izraela pod wodz? Moszego? Dziesi?ciu zwiadowc?w przez czterdzie?ci dni przygl?da?o si? Ziemi Obiecanej. Przynie?li swojemu narodowi wspania?e i przera?aj?ce wie?ci. Ludzie przez ca?? noc p?akali i narzekali. Mieli wiele pomys??w: wyb?r nowego przyw?dcy, powr?t do Egiptu, a nawet ukamieniowanie Moszego i Aharona. W ko?cu B!g postanowi? ukara? nar?d Izraela i unicestwi? go. Mosze przekona? go jednak do zweryfikowania plan?w. Pan podj?? decyzj? o przed?u?eniu naszego pobytu na pustyni.

Wszystko zepsuli?my. Zatrzymali?my kosmiczne zjednoczenie. Skazali?my si? na tysi?ce lat cierpienia. I nie zrobili?my nic. Co gorsza, nie tylko w ?aden spos?b nie zareagowali?my, ale nawet nie zmienili?my zdania w kwestii wej?cia do ziemi Izraela. Cho? Mosze przekaza? nam decyzj? B!ga i tak podj?li?my pr?b? wkroczenia tam, nara?aj?c si? na militarn? kl?sk?.

Puste s?owa wypowiadane bez intencji ich realizacji skaza?y nar?d Izraela na odroczenie jego przeznaczenia. Puste s?owa maj? ogromn? si??. Im bardziej s? bez znaczenia, tym wi?kszy wprowadzaj? zam?t. Wykorzystajmy histori? zwiadowc?w i nie skazujmy si? na wi?cej czasu na pustyni. Sprawmy, by nasze s?owa nabra?y znaczenia, a nasze czyny mia?y jasne intencje. Wype?nijmy ?wiat mi?o?ci?.

Shabbat Shalom!

Z mi?o?ci?,

Yehoshua