Paraszat Ki Tece

Pominiętym tematem Parszy w tym tygodniu jest małżeństwo i to, co może w nim pójść nie tak. Kto by się spodziewał, że jest tak wiele możliwości i że skutki mogą być tak zgubne. Wyjdź za niewłaściwą kobietę, a możesz zostać pobity lub, broń B!że, zmuszony do wyrażenia zgody na śmierć własnego dziecka. Gdy jest tak wiele szans na niepowodzenie i tak wiele zagrożeń, po co w ogóle zawracać sobie głowę małżeństwem?

Może to seks! B-g daje nam te pragnienia, a społeczeństwo zabrania nam realizowania ich poza małżeństwem. A może to jednak coś więcej… ta część naszej Parszy, która wydaje się  mieć coś pozytywnego do powiedzenia na temat małżeństwa, to szóste czytanie, z którego dowiadujemy się, że w pierwszym roku małżeństwa mąż jest zwolniony ze służby wojskowej. Następnie Moshe mówi nam, abyśmy nie brali dolnego ani górnego kamienia młyńskiego jako dług, ponieważ zabiera on życie. Mosze łączy te dwa pozornie odmienne przykazania, umieszczając je w tym samym akapicie Tory, aby zilustrować sposób funkcjonowania małżeństwa. Para to dwie części narzędzia, które działa tylko wtedy, gdy występuje między nimi tarcie. Konflikty pojawiające się w małżeństwie, nie są przeszkodami, których należy unikać na drodze do szczęścia, są napięciem, które wypełnia życie sensem, pragnieniem i kierunkiem.

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

One thought on “Paraszat Ki Tece

Comments are closed.