Parshat Trumah – Zawsze!

Trudno sobie wyobrazi?, ?e B?g rzeczywi?cie nakaza? synom Izraela zbudowa? dom, aby on mia? gdzie siedzie?, odpoczywa?, je??, w?cha?, ogl?da? – to nie s? Boskie cechy. On nie ma cia?a ani te? ludzkich potrzeb. Jestem pewien, ?e Moj?esz o tym wiedzia?, jak r?wnie? m?drcy, kap?ani i prawdopodobnie wszyscy Izraelici byli ?wiadomi tego niepodwa?alnego faktu. Nigdy nie mieli ?adnego powodu, aby wierzy? w cielesno?? Boga. Tora z ca?? pewno?ci? nie popiera idei fizycznego Boga nawet gdy czasami u?ywa eufemizmu o “wyci?gni?tej r?ce Boga” oraz “rozd?tych nozdrzach”.

Je?li tak, to dlaczego nakazali budow? domu z tak wieloma cechami fizycznymi? Po co ustawiono ?kaporet? – czyli z?ote wieko Arki Przymierza jako tron, “szulchan” – st?? do jedzenia, lamp? – “menora”, by dawa?a ?wiat?o, o?tarz “mizbeach”, aby pachnia?o na nim kadzid?o?

Maimonides w swoim “Przewodniku dla zak?opotanych” wyja?nia, ?e ludzie nie s? w stanie poradzi? sobie z radykalnymi przemianami z jednej skrajno?ci w drug?. Byli przyzwyczajeni do fizycznych bog?w, ?wi?ty? fizycznych, z?otych tron?w i s?odko pachn?cych kadzide?, wi?c B?g ust?pi? i mia? nadziej?, ?e zmodyfikowana wersja do?wiadczenia w ?wi?tyni pomog?aby im pod??y? w?a?ciw? ?cie?k?.

Inne podej?cie m?wi, ?e Izraelici byli bardziej zaawansowani ni? ich egipscy panowie. Rozumieli bezcielesno?? Boga i zaakceptowali poj?cie niewidzialnego Boga strzeg?cego ich i czuwaj?cego nad nimi; niemniej jednak potrzebowali czego? wi?cej. Potrzebowali symbolu Boga, znaku, ?e niewidzialny B?g, w kt?rego wierzyli i do kt?rego modlili si?, kt?remu sk?adali w ofiary ? s?yszy ich, akceptuje i u?miecha si? do nich.

Zawsze!

W tym celu opracowano plan. ?wi?tynia zostanie zbudowana na podobie?stwo wszystkich politeistycznych ?wi?ty? tamtych czas?w, ale z pewn? r??nic?. Ta r??nica b?dzie zrozumia?a tylko dla nielicznych wybranych, kap?an?w. Naj?wi?tsza komnata b?dzie dost?pna tylko raz w roku i jedynie dla najwy?szego kap?ana. Kamienne tablice b?d? przechowywane w ?wi?tej arce, ale nikt nie b?dzie mia? do nich dost?pu.

Co to za ?wi?tynia? Po co budowa? dom Bo?y, w kt?rym ?aden z wiernych nie mo?e zobaczy? cud?w, kt?re si? w nim znajduj?? Odpowied? by?a taka, ?e ??celem ?wi?tyni nigdy nie by?o pomieszczenie Boga, ani te? nie by?o skupieniem ducha Bo?ego w jednym miejscu. Chodzi?o raczej o to, aby ka?dy Izraelita wiedzia?, ?e B?g us?ysza?, zobaczy?, odpowiedzia? i roztoczy? swoje ?wiat?o na sw?j lud. W zwi?zku z tym istnieje kilka wa?nych werset?w, kt?re odzwierciedlaj? przekaz zawarty w ?wi?tyni:

25:30 B?dziesz ZAWSZE k?ad? na stole przede Mn? chleby pok?adne.

27:20 Ty rozka?esz Izraelitom, aby przynie?li do ?wiecznika oliw? czyst?, wyci?ni?t? z oliwek, dla ci?g?ego podtrzymywania ?wiat?a w lampie ustawicznie i ZAWSZE.

 28:29 W ten spos?b Aaron b?dzie nosi? imiona syn?w Izraela, wypisane na pektorale dla zasi?gania wyroczni, na swym sercu, gdy b?dzie wchodzi? do Miejsca ?wi?tego, aby pami?ta? przed Panem ZAWSZE.

28:38 I b?dzie on na czole Aarona, poniewa? Aaron poniesie uchybienia pope?nione przy ofiarach, kt?re b?d? sk?ada? Izraelici, i przy wszystkich ?wi?tych darach. A b?dzie na jego czole ZAWSZE dla zjednania mu ?aski w oczach Pana.

29:38 A oto z czego b?dziesz sk?ada? ofiar?, dwa roczne baranki codziennie i ZAWSZE.

30:8 A gdy Aaron zapali o zmierzchu lampy, zapali r?wnie? kadzid?o, kt?re b?dzie spalane ZAWSZE przed Panem poprzez wszystkie wasze pokolenia.

Zawsze!

 W tym s?owie zawiera si? tajemnica ?wi?tyni, nie w cudach i nie cielesnej obecno?ci Boga w danym miejscu. Przeciwnie, wszyscy w Izraelu odczuwali obecno?? Boga, poniewa? wiedzieli, ?e chocia? chwa?a Boga wype?nia ca?y ?wiat, specjalne miejsce zosta?o stworzone dla Am Israel – narodu Izraela. Miejsce w ca?o?ci uznane za ?wi?te i u?wi?cone ?mikdasz?! To miejsce, je?li b?dzie nale?ycie szanowane, je?li b?dzie szanowane za to, czym jest – to miejsce b?dzie dla dzieci Izraela przypomnieniem, ?e B?g ZAWSZE s?ucha, odpoczywa, czuje, odpowiada i czuwa nad swoim narodem.

Zawsze!

To s?owo umyka cz?owiekowi. Ono istnieje jedynie w kr?lestwie Boga, uwa?amy ?e nale?y do idealnego, niebia?skiego ?wiata. By? mo?e jednak przes?anie ?wi?tyni – Mikdasz, ma stale i ZAWSZE przypomina? nam o mi?o?ci Boga do Jego narodu, o wsp??czuciu dla Jego ludu, o nierozerwalnym przymierzu, kt?re On zawar? ze Swoimi dzie?mi.

Parszat Jitro – “Baruch ha-Szem”: Odwieczne przes?anie

Parszat Jitro – “Baruch ha-Szem”: Odwieczne przes?anie

Gdy dwaj ?ydzi spotykaj? si? na ulicy i pierwszy m?wi: cze??, jak si? masz? Drugi zazwyczaj odpowiada typowo – “baruch ha-Szem” – b?ogos?aw Boga. Ta ca?kowicie normalna wymiana s??w. Znajduje swoje korzenie w paraszy tego tygodnia. W tej niezwykle istotnej paraszy B?g objawia dzieciom Izraela ich misj? w ?wiecie i przekazuje im Dziesi?? Przykaza?. Jest jednak zaskakuj?ce, ?e pierwsz? osob?, kt?ra wypowiedzia?a s?owa “baruch ha-Szem”, nie by? ?yd!

Wielu komentator?w uwa?a ponadto, ?e on nigdy nie zosta? ?ydem! Jak to mo?liwe, ?e najpowszechniej u?ywane pozdrowienie i wyraz pokoju oraz uznania Boga: ?baruch ha-Szem? nie wypowiedzia? i nie nauczy? nas najpierw Moj?esz, Aaron, Jozue lub te? ktokolwiek z obozu Izraelit?w?

Read more

Parszat Jitro – “Baruch ha-Szem”: Odwieczne przes?anie

Parszat Jitro – “Baruch ha-Szem”: Odwieczne przes?anie

Gdy dwaj ?ydzi spotykaj? si? na ulicy i pierwszy m?wi: cze??, jak si? masz? Drugi zazwyczaj odpowiada typowo – “baruch ha-Szem” – b?ogos?aw Boga. Ta ca?kowicie normalna wymiana s??w. Znajduje swoje korzenie w paraszy tego tygodnia. W tej niezwykle istotnej paraszy B?g objawia dzieciom Izraela ich misj? w ?wiecie i przekazuje im Dziesi?? Przykaza?. Jest jednak zaskakuj?ce, ?e pierwsz? osob?, kt?ra wypowiedzia?a s?owa “baruch ha-Szem”, nie by? ?yd!

Wielu komentator?w uwa?a ponadto, ?e on nigdy nie zosta? ?ydem! Jak to mo?liwe, ?e najpowszechniej u?ywane pozdrowienie i wyraz pokoju oraz uznania Boga: ?baruch ha-Szem? nie wypowiedzia? i nie nauczy? nas najpierw Moj?esz, Aaron, Jozue lub te? ktokolwiek z obozu Izraelit?w?

Read more

Parasza Bo – Dajmy ?wiat?u si? przebi?

Parasza Bo – Dajmy ?wiat?u si? przebi?

W kulminacyjnym punkcie dramatu rozgrywaj?cego si? miedzy Moj?eszem i Faraonem, w trakcie kolejnych plag, Tora przerywa opowiadanie i wtr?ca w nie pozornie banalny i nudny wyk?ad o tym, jak nale?y po?wi?ci? ksi??yc w nowiu. “A B?g przem?wi? do Moj?esza i Aarona w ziemi Egipskiej, m?wi?c: ten miesi?c jest dla ciebie pierwszym miesi?cem, pierwszy z miesi?cy roku”.

Po co przerywa? nam histori?, wtr?caj?c niepotrzebne detale i pozostawia? nas w zawieszeniu? Dlaczego nie mo?na jednym ci?giem opowiedzie? historii o plagach i wyj?ciu z Egiptu? Raszi wyja?nia nam to wskazuj?c na s?owa “w tym miesi?cu”. Oznaczaj? one, ?e Moj?esz m?g? na danym etapie nie zrozumie? koncepcji nowiu. Potrzebowa? Boga, aby ten fizycznie wskaza? mu Ksi??yc i powiedzia? jak go konsekrowa?. Dlaczego Moj?esz sam nie m?g? tego dostrzec? Ze wszystkich skomplikowanych micwot w Torze tak trudno by?o Moj?eszowi dojrze? ksi??yc i u?wiadomi? sobie, ?e zaczyna si? nowy miesi?c?

Midrasz uwydatnia kryzys, z kt?rym Moj?esz i Aaron z pewno?ci? musieli si? zmaga?. B?g zsy?a plagi a oni maj? kryzys wiary!? Kiedy czytamy o dziesi?ciu plagach, kt?re B?g zes?a? na Egipt zak?adamy, ?e pad?y one jedna po drugiej i wszystko rozegra?o si? w ci?gu kilku tygodni. Ale w rzeczywisto?ci, jak s?dzi Raszi, by? to d?ugi proces trwaj?cy co najmniej dziesi?? miesi?cy!

W tym czasie Izraelici nadal cierpieli! Moj?esz za ka?dym razem mia? nadziej?, ?e kolejna plaga b?dzie t? ostatni?. Jednak?e Faraon pozosta? nieust?pliwy! Jak bardzo to musia?o zniech?ca? Moj?esza, gdy Faraon ci?gle stawia? na swoim, B?g znowu obiecywa?: “nast?pnym razem” …!

I tak, przy dziesi?tej pladze B?g raz jeszcze powiedzia? “nast?pnym razem”. “A B?g przem?wi? do Moj?esza, m?wi?c: jeszcze jedna plaga, a wtedy ich uwolni”. Ale kilka werset?w p??niej, zaraz po tym, gdy Mosze pilnie powt?rzy? boskie s?owa i ostrze?enia Faraonowi, B?g po raz kolejny m?wi: faraon nie chce s?ucha? …

Ile razy Moj?esz m?g? przej?? przez ten sam proces? Kiedy nadejdzie wreszcie odkupienie? Moj?esz i Aaron zostali otoczeni ciemno?ci? Egiptu. W tym mroku zacz?li traci? nadziej?.

Potem nadchodzi dwunasty werset i B?g m?wi do Moj?esza, ?e jutro jest “rosz chodesz” to znaczy, ?e czyli pojawi si? ksi??yc w nowiu i zacznie roz?wietla? horyzont nad Egiptem.

Moj?esz ju? sam nie potrafi? dostrzeg? tej iskry ?wiat?a i nadziei, bo jego umys? by? zbyt przy?miony ci??kim do?wiadczeniem w Egipcie. By? zbyt przygn?biony, aby w tej otch?ani pozwoli? sobie na wpuszczenie ?wiat?a.

Wobec tego B?g uczy go jak dostrzec ?wiat?o nowiu. Po prostu: ?Patrz i u?wi???.

Raszi zapyta? retorycznie: w jaki spos?b Moj?esz m?g? ujrze? ksi??yc w ci?gu dnia, skoro B?g rozmawia? z Moj?eszem tylko w dzie?? Raszi podsuwa nam odpowied?, ?e B?g przem?wi? do Moj?esza tu? przed zachodem s?o?ca, zaraz przed zapadni?ciem mroku i wtedy naprawd? mo?na zobaczy? iskr? nowiu.

T? metafor? Raszi chce nam przekaza?, ?e Moj?esz, kt?ry reprezentuje Izrael waha? si? i walczy? ze sob? o utrzymanie wiary i ?kontynuowanie zmaga? w imi? Boga. Szczeg?lnie, gdy robi si? ciemno, jest to czas, kiedy ?wiat?o mo?e przeb?ysn??! W szczeg?lno?ci w momencie kryzysu, kiedy my?limy, ?e wszystko ju? przepad?o, i ?e ciemno?? nad nami zapanuje, wtedy pojawia si? moment na odkupienie.

Gdy czujemy, ?e ju? ca?kiem stoimy na kraw?dzi i poch?ania nas ciemno?? – to jest ten moment, gdy ?wiat?o mo?e zacz?? prze?witywa? i zaczyna si? odkupienie. Miejmy nadziej?, ?e podobnie jak Egipt by? prototypem niewolnictwa i nienawi?ci do ?yd?w, odkupienie i wyj?cie z Egiptu jest prototypem naszego odkupienia. Zatem pomimo z?udzenia, ?e ogarnia nas ciemno?? znajdziemy spos?b, aby da? szans? ?wiat?u ksi??yca i zacz?? proces odkupienia.

 

Parszat Szmot – Proces, proces i jeszcze raz proces

Parszat Szmot – Proces, proces i jeszcze raz proces

Jak to mo?liwe, ?e nar?d egipski pozwoli? faraonowi na zabicie ich w?asnych s?siad?w, przyzwoitych obywateli, Hebrajczyk?w? Jak mogli pozwoli? na takie niczym nie uzasadnione okrucie?stwo i przest?pstwo? To pytanie zada? sobie faraon i jego ministrowie. Zastanawiali si? jak mog? przenikn?? do umys??w zwyk?ych ludzi tak, aby Hebrajczycy stali si? w ich oczach czym? tak nie istotnym, ?e mo?na ich si? pozby? i zabi??

Odpowiedzi? dla Faraona by?a ta sama metoda, kt?r? przez tysi?ce lat pos?uguj? si? wrogowie Izraela.

Jest ni? proces ot?piania umys??w, odbierania im spontaniczno?ci i w?asnego my?lenia, tak aby ?yczenia kr?la mog?y infiltrowa? umys?y i serca przeci?tnego Egipcjanina.

Tak jak czytamy w naszej parszy: Lecz rz?dy w Egipcie obj?? nowy kr?l, kt?ry nie zna? J?zefa.?I rzek? do swego ludu: Oto lud syn?w Izraela jest liczniejszy i pot??niejszy od nas.? Roztropnie przeciw niemu wyst?pmy, a?eby si? przesta? rozmna?a?. W wypadku bowiem wojny m?g?by si? po??czy? z naszymi wrogami w walce przeciw nam, aby wyj?? z tego kraju.

Read more