Parszat Ki Tawo

Parszat Ki Tawo

Parsza ta przygotowuje nas do zakończenia naszej Tory.  Księga Dwarim składa się z długiej mowy Mojżesza pod koniec jego życia.  Jego mowa jest pięknie przygotowana, to magnum opus przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.  Zaczął od przeglądu naszej historii, włączając w to sukcesy i porażki oraz ich lekcje dla zbliżającego się zasiedlenia ziemi.  Następnie nakreślił, jak powinno wyglądać żydowskie społeczeństwo; 170 micw, w tym etyczny monoteizm we wszystkich jego barwach, budowanie narodu przez sądownictwo, władzę ustawodawczą i wykonawczą oraz oczekiwanie etycznego powołania od każdej jednostki.  Parsza Ki Tawo ma tylko 6 micw.  Jest to początek zakończenia oskarżenia Mojżesza wobec swojego ludu.  Po nim następują 4 bardzo krótkie parsze, które razem stanowiłyby jedną długą parszę.  Oznacza to, że jesteśmy ledwie o długość parszy od końca Tory po Ki Tawo.  To jest koniec naszej Tory.  I ta część nie zajmuje się teraźniejszością, zbliżającym się zasiedleniem ziemi.  Spogląda w przyszłość; odległą przyszłość, wygnanie, które następuje po udanym zasiedleniu ziemi. 

1. Alija (Dwarim 26:1-11) Po osiedleniu się w ziemi przynieście na ofiarę swoje pierwsze owoce.  Po złożeniu ofiary oświadczcie, co następuje: Moi przodkowie zeszli do Egiptu, byli zniewoleni, wołali, a Ty odkupiłeś ich silnym ramieniem, wprowadzając ich do tej ziemi mlekiem i miodem płynącej.  I ja uznaję, że z tego wszystkiego skorzystałem, ciesząc się z wszelkiego dobra, jakie zostało mi dane.

Ta micwa bikurim, czyli oddania pierwszych owoców, jest piękna.  Ale oprócz jej piękna, istotne jest znaczenie w narracji Księgi Dwarim.  W bikurim, rolnik, któremu się powiodło, w pełni wyraża, jak wielkie ma szczęście, że jest tam, gdzie jest.  Jakby stał w ramionach naszej historii.  Egipt, odkupienie, ziemia, a teraz mały ja, cieszący się hojnością w ziemi.  To jest piękna micwa wdzięczności i uznania.  Ale jest to również zapowiedź.  Wiedzcie, mój ludu – mówi Mojżesz – wiedzcie, że tak właśnie powinniście żyć.  Doceniający, świadomi, z poczuciem historii, stawiający Boga w centrum swojego sukcesu.  I ciesząc się, że doświadczacie szczęścia i świąt. To zapowiedź straszliwych przekleństw, które Mojżesz nakreśli, jeśli ten ideał nie zostanie zrealizowany.  Oto jak powinno być.  I może być. 

2. Alija (26:12-15) W trzecim roku oświadcz, że wszystkie dziesięciny zostały oddane: Oddałem dziesięcinę świętą, a także dziesięcinę dla Lewiego i potrzebujących.  Uczyniłem wszystko, co mi nakazano.  Spojrzyj z Twego świętego miejsca w niebiosach i pobłogosław nas w tej ziemi płynącej mlekiem i miodem.

Dziesięcina obejmuje dary dla kohenów i lewitów; wspólnotowe wsparcie przywódców religijnych.  Obejmuje ona również prawnie ustanowiony rodzaj państwa opiekuńczego.  Produkcja Maaser sheni zalewa Jerozolimę tworząc niedrogą żywność, sieć bezpieczeństwa dla potrzebujących.  A w trzecim roku, 10% dla samych biednych.  W tych pierwszych dwóch bardzo krótkich alijach, te dwie micwy zawierają żydowskie życie takie, jakie powinno być.  Monoteizm, centralność Jego miejsca w Jerozolimie, wrażliwość religijna i troska o potrzebujących.  Monoteizm etyczny.  To, czym powinniśmy być i czym moglibyśmy być.

3. alija (26,16-19) Dziś Bóg nakazuje ci, byś całym sercem przestrzegał Jego praw.  Deklarujecie dziś, że On będzie waszym Bogiem i będziecie przestrzegać Jego praw.  A On deklaruje, że będziecie skarbem narodu, że was wywyższy, że będziecie ludem chwalebnym i świętym.

Krótka deklaracja, ale potężna.  Oboje jesteśmy zobowiązani: my wobec Niego, On wobec nas.  To jest nasze szlachetne powołanie.  Cała Tora jest tą historią; my jesteśmy Jego ludem, On jest naszym Bogiem.

4. alija (27, 1-10) Mojżesz ze starszymi nakazał ludowi: po wejściu do ziemi postawcie pomnik z kamieni z wypisaną na nim całą Torą.  Zbudujcie przed nim ołtarz, składajcie ofiary i radujcie się przed waszym Bogiem.  Mojżesz, Koheni i Lewinci mówili: wiedzcie, że dziś jesteście ludem Boga.

 Pomniki, kamień, trwałość.  Tora będzie trwała w życiu na ziemi.  Zwróćmy uwagę na to, do jakich osób Mojżesz się tutaj zalicza: najpierw starsi dołączają do niego, by nakazać ludowi.  Potem Keheni i Lewici. Nakazy dla ludu pochodzą ze wszystkich szczebli kierownictwa.

A słowo Ha-jom [dzisiaj], występuje 3 razy w zaledwie 4 wersach w poprzedniej aliji i 3 razy w zaledwie 10 wersach w tej aliji.  Raszi komentuje, że micwy powinny być odczuwane przez nas tak, jakby zostały nam dane DZISIAJ: świeże, ekscytujące, istotne.  Ale druga strona tej wzajemnej relacji powinna być również codziennie świeża; że powinniśmy czuć codziennie, przez cały czas, że Bóg postrzega nas jako cenny naród.  Micwy powinny być świeże; majestat naszego usytuowania również powinien być codziennie świeży.

5. alija (27:11-28:6) Mojżesz rozkazał ludowi: 6 plemion będzie na Har Gerizim, 6 na Har Ewal. Lewici będą między górami, wypowiadając następujące słowa, potwierdzone przez lud Amen. Przeklęty jest ten, kto: czyni bożków na osobności, przeklina rodziców, zmienia rozgraniczenie ziemi z sąsiadem, oszukuje niewidomych, manipuluje sprawiedliwością słabych, popełnia kazirodztwo, bije kogoś prywatnie, bierze łapówkę, co skutkuje karą cielesną lub nie przestrzega Tory.

Błogosławieństwa i przekleństwa: Jeśli zachowasz micwy, będziesz wspaniałym narodem. Będziesz pobłogosławiony dziećmi, płodami i stadami.

Widoczne jest dramatyczne przedstawienie tego, kto jest przeklęty; wszystkie rzeczy robione na osobności. Ze wszystkimi potrzebami przywództwa społeczności, sednem naszego życia religijnego jest nasza osobista relacja z B-giem. To rzeczy, które robimy prywatnie, naprawdę wyrażają naszą lojalność. Kiedy nikt nie patrzy, On jest. I to jest zapowiedź nadchodzących błogosławieństw i przekleństw. Albowiem nigdy naprawdę nie będziemy w stanie ocenić pełni sprawiedliwości lub upadku naszego ludu, bo kto może zajrzeć w serca ludzi.

6. alija (28:7-69) Będziesz pobłogosławiony sukcesem militarnym, obfitością skarbca B-ga i przewyższaniem innych. Ale jeśli nie spełnisz micw: zostaniesz przeklęty w kwestii potomstwa, płodów, stada, choroby. Wrogowie będą cię ścigać. Będziesz padliną na polu. Choroba, ślepota, demencja, błądzenie bez kierunku. Nie będziesz cieszyć się owocami swojej pracy; zostaną ci odebrane. To wszystko doprowadzi cię do szaleństwa. Zostaniecie zabrani do innych narodów, służąc tam bożkom. Twoje wysiłki nie zakończą się sukcesem. Zatoniesz, powstaną inne narody. Będziesz wyśmiewany jako ten, który opuścił B-ga, odmawiając Mu służenia w swoim sukcesie. Wszystko się rozpadnie; twoja rodzina, twoja struktura społeczna, ci bliscy ci. Choroby cię zdziesiątkują. Zamiast bycia gwiazdami niebios, będziesz maleńki. Będziesz rzucony po całym świecie, służąc bożkom, nie znajdując pocieszenia dniem i nocą. Wylądujesz nawet z powrotem w Egipcie, miejscu, do którego nigdy nie miałeś wrócić. To jest przymierze z równinami Moaw.

Ta alija jest aliją klątw; co się stanie z powodu naszego porzucenia B-ga i micw. W tym Mojżesz wykracza daleko poza teraźniejszość. Był zajęty, co zrozumiałe, tym, co jest konieczne do pomyślnego zbudowania narodu żydowskiego. Opisał, czego możemy się spodziewać w życiu na ziemi; to wyzwania, takie jak np kult bożków, zamiast chwalenia jedynego Boga i doświadczenie Jego hojności. Teraz Mojżesz spogląda w odległą przyszłość. Nastanie czas wygnania. Wiem, nawet nie weszliśmy do tej Ziemi, ale nadejdzie czas, kiedy tę Ziemię stracimy. Zabraknie nam wdzięczności, lojalności i zostaniemy wygnani. Nasze doświadczenie na wygnaniu będzie straszne; choroba, porażka, niepewność, całkowite załamanie społeczne. A jak to wszystko się kończy?  Nie ma szczęśliwego zakończenia. Zostajemy zawieszeni w tułaczce, cierpieniu, zdziesiątkowaniu. Och, ale to jest ta parsza. W najpiękniejszej parszy Tory Mojżesz powraca, aby w przyszłym tygodniu odebrać parszę Teszuwy [Nawrócenia]. Ale zakończenie tego opisu przekleństw bez konkluzji jest mocno poetyckie, pozostawiając nas z straszliwym uczuciem niezadowolenia i przerażenia.

7. alija (29:1-8) Mojżesz wezwał lud i przemówił: Mówicie o wszystkie cudach Egiptu, ale zrozumienie ich znaczenia trwa do dziś. On was poprowadził, pokonał narody, dając wam ich Ziemie. Dotrzymuj więc tego przymierza, aby żyć odpowiednio.

Ta krótka alija ma zaskakujące i głębokie krótkie oświadczenie. „Zrozumienie naszej historii trwa do dzisiaj”. Nigdy nie pozwolimy sobie na banalną zarozumiałość, na poczucie, że rozumiemy historię i drogi B-ga. Tym, którzy szli przez pustynię, zajęło 40 lat docenienie w pełni ich historii oraz rolę B-ga i dynamikę z nim. Zrozumienie Jego dróg nie jest łatwą sprawą.

Parszat Bechukotai

Parszat Bechukotai

Parsza Bechukotai jest ostatnią w Księdze Wajira. Pierwsza połowa Parszy to chwalebny, choć bardzo krótki opis błogosławieństw wynikających z przestrzegania micwot. Potem jednak Tora przechodzi do mrożącego krew w żyłach opisu wygnania, spustoszenia i cierpienia, które będą skutkiem braku wierności do micwot. Błogosławieństwa: 10 wersetów. Przekleństwa: 32 wersety. Choć otrzeźwiający charakter przekleństw może nas zmotywować do przyjęcia Tory na nowo, jest to parsza surowa. Motywowałby nas strach. Czy chcemy wejść w Jom Tow (dzień świąteczny) z lękiem? Nie sądzę. Tak więc pomiędzy surowością Bechukotaj a słodyczą Jom Tow Szawuot pojawia się tydzień z łagodniejszą parszą.

1. Alija (Wajikra 26,3-5) Jeśli będziecie wierni micwot, dam wam tak obfity plon, że żniwo będzie trwało aż do okresu sadzenia. Będziecie zadowoleni i bezpieczni w waszej ziemi”. Parszat Bechukotai jest zakończeniem księgi Keduszy (Świętości) – Wajikra. My, współcześni, szczególnie potrzebujemy tej parszy. Zostaliśmy pobłogosławieni eksplozją informacji. Informacje te mogą szybko doprowadzić do mechanistycznego spojrzenia na życie: że wszystko jest przyczyną i skutkiem. Pracuj ciężko, a osiągniesz sukces. Ucz się pilnie, a osiągniesz sukces. Jedz i ćwicz, a będziesz żył długo. Parsza ta wprowadza jedno z podstawowych przekonań żydowskich, i to dość radykalne. Uprawy będą dobrze rosły, jeśli będziesz przestrzegał micwot. Nie żyjemy w dwóch światach: fizycznym i duchowym. Żyjemy w jednym świecie: w świecie, w którym przenikają się sfera fizyczna i duchowa. Nasz fizyczny sukces w ziemi Izraela jest nierozerwalnie związany z naszą duchową wiernością micwot. Ten temat będzie dominował przez resztę Tory. Wraz z zakończeniem księgi Wajikra przechodzimy bowiem do marszu w kierunku ziemi Izraela. Dalsza część Tory będzie opisywać ten marsz i micwy związane z budowaniem społeczeństwa żydowskiego w ziemi Izraela. Jednak nad wszystkim unosi się jeden motyw: los całego przedsięwzięcia w ziemi Izraela jest związany z przestrzeganiem przez was micw.

2. alija (26, 6-9) Dam wam pokój i nie będziecie się lękać. 5 z was będzie ścigać 100; 100 będzie ścigać 10 000. Uczynię was płodnymi, sprawię, że się rozmnożycie i dotrzymam z wami mojego przymierza. Zostaniecie pobłogosławieni szokującą potęgą militarną – mała liczba będzie ścigać 20 lub 100 razy większą liczbę. A potem, jak echo stworzenia, obietnica, że będziecie płodni i będziecie się rozmnażać. W Stworzeniu Bóg nakazał człowiekowi, aby był płodny i rozmnażał się. A tutaj obiecuje nam, że będziemy płodni i będziemy się rozmnażać. Jakby chciał powiedzieć: wierność micwom sprawi, że świat będzie taki, jaki ma być.

3. alija (26, 10-46) I będę pośród was; Ja, wasz Bóg, wy, mój lud. Zdejmę z was jarzma i będziecie chodzić dumnie. Ale jeśli nie będziecie wypełniać Moich micwot, Ja również nie będę zwracał na was uwagi. Będziecie narażeni na choroby, na wrogów, na suszę. Jeśli będziecie uparcie Mnie ignorować, Ja będę uparcie ignorował was, narażając was na wojny, zarazy, głód. Wasze święte miejsca zostaną zniszczone, wasze miasta zburzone; zostaniecie rozproszeni po całym świecie. Wtedy ziemia będzie miała resztę swojej Szmity. Na wygnaniu ogarnie was panika, będziecie się bać szmeru liścia. Przyznacie się do swoich błędów; Ja przypomnę sobie moje obietnice dane wam. Nawet w waszym rozproszeniu nie pozwolę, abyście zostali zniszczeni”. Zwięzłość tego szkicu wymaga, abyśmy pominęli wiele mrożących krew w żyłach zapowiedzi nieszczęść. Skupmy się tylko na jednym aspekcie: niespełnienie wymagań tego świętego miejsca przynosi spustoszenie i wygnanie. Ziemia i jej miasta będą spustoszone i opustoszałe. Spustoszenie ziemi Izraela bez narodu żydowskiego jest legendarne. Ziemia mlekiem i miodem płynąca była jałowa i pokryta kurzem przez 2000 lat. Mrożące krew w żyłach. Ponadto przepowiedziana jest tu diaspora żydowska, wygnanie Żydów z ziemi, czyli w istocie historia Żydów. Tora przepowiada cierpienia narodu żydowskiego związane z wygnaniem i prześladowaniami. Cierpienia żydowskie na wygnaniu zostały uznane przez inne religie za znak odrzucenia Żyda. Powrót do ziemi Izraela w naszych czasach, tak niespodziewany, bezprecedensowy i tak dynamiczny, jest tego potężnym zaprzeczeniem. Jeśli wygnanie było wyrazem niezadowolenia Boga z naszego lekceważącego stosunku do Niego, to powrót do ziemi może być jedynie radością Boga z tego, że nas do siebie zbliżył. I zarzut dla nas, którzy uczestniczymy w tym powrocie: nigdy nie lekceważyć Go, ale angażować się, szukać, docierać. Od tego zależy nasze powodzenie na tej ziemi. Jakże uprzywilejowane czasy, w których my, niezasługujący na to, mamy szczęście być częścią. I jakże musimy być czujni, aby już nigdy nie być lekceważącymi wobec Niego na Jego ziemi.

4. alija (27, 1-15) Kiedy składa się ślubowanie na swoją wartość wobec Boga, istnieją określone wartości dla różnych grup wiekowych i stanowisk. Wartość ta jest przekazywana do Mikdaszu. Jeśli zastawia się zwierzę, to jest ono dane i nie powinno być zamieniane. Zastaw domu może zostać oddany lub wykupiony. Po mrożącej krew w żyłach części poświęconej przekleństwom, księga Wajikra kończy się pełnym rozdziałem poświęconym prawu ślubów. Szczodrość inspiruje do składania datków na Mikdasz. To dobra rzecz. Religijne centrum narodu żydowskiego potrzebuje datków. Ale dlaczego ten rozdział następuje po błogosławieństwach i przekleństwach? Sądzę, że błogosławieństwa i przekleństwa są najlepszym sposobem na zakończenie księgi Kedusza. A nie dość prozaiczne przepisy dotyczące datków na Świątynię. Cała księga Wyjścia koncentruje się na Kedusha – na tym, że nasze życie ma być wzniosłe, uświęcone, uniesione. Można by pomyśleć, że ta wzniosła część naszego życia, ta, w której staramy się zbliżyć do Boga, jest dobra, pożądana, wspaniała – ale dodatkowo. Jeśli żyję, nie krzywdząc innych, nie naruszając micwot, to żyję dobrze. Tak więc Tora przedstawia nam błogosławieństwa i przekleństwa. Nie, nie. Świętość nie jest deserem. To nie jest dodatek. Jest istotą życia Żyda. Musimy żyć uświęconym życiem. Od tego zależy nasze powodzenie na ziemi. Brak wierności micwotom przyniesie straszliwe konsekwencje, łącznie z wygnaniem i zniszczeniem. Aby jednak nie kończyć tej książki w ostrym tonie, kończymy ją nie przekleństwami, lecz hojnością.

5. Alija (27, 16-21) Jeśli pole jest zastawione, oblicza się jego wartość do czasu Jowelu. Wartość ta jest przekazywana do Mikdaszu w celu wykupienia pola. Jeśli pole nie zostanie wykupione, pozostaje w Mikdaszu nawet po Jowelu. Nieruchomości, które stają się własnością Mikdaszu, nie mogą być wykupione.

6. alija (27, 22-28) Pole, które nie jest twoim dziedzictwem w ziemi, może być poświęcone w Mikdaszu; jego wartość jest podawana. Pierworodne zwierzę jest już święte, dlatego nie należy go oddawać w zastaw do Mikdaszu.

 7. alija (27, 29-34) Maaser nieruchomości jest święty; można go odkupić i dodać piątą część do jego wartości. Maaser zwierząt jest święty i nie może być wykupiony. Księga Wajikra, księga podejścia człowieka do Boga, kończy się trzeźwym bilansem. Podczas gdy my zbliżamy się do Boga, poświęcamy Mu nasze życie, sięgamy po Niego, a On po nas, Tora chroni nas przed posunięciem się za daleko, przed wyzbyciem się majątku, pozbyciem się naszych domów i staniem się niewolnikami Świątyni, oddaniem wszystkiego do Mikdaszu. Naszym wyzwaniem jest bycie świętymi w naszych domach i na naszych polach, a jednocześnie sięganie po Boskość. Ta ostatnia sekcja ślubowań jest także częścią zwrotu w kierunku księgi Bamidbar. Maszerujemy do ziemi. Ta sekcja ślubów jest wstępem do tego. Nie koncentrujemy się już na świętości, ale na budowaniu narodu. Życie wspólnotowe, którym będziemy się cieszyć w ziemi Izraela, będzie się opierać na hojności. Poczucie, że nie jestem tylko dla siebie, ale że jestem częścią narodu żydowskiego. Ich potrzeby są moimi. Datki na Mikdasz są wyrazem mojego udziału w budowaniu naszego narodu. I to budowanie narodu będzie przedmiotem zainteresowania pozostałej części Tory.

Parashat Behar

Parashat Behar

Parsza Behar to krótka parsza, licząca 57 wersetów.  Jest to tylko jeden rozdział plus 2 wersety do następnego.  Jest to w zasadzie zakończenie księgi Wajikra, gdyż przyszłotygodniowa parsza Bechukotai jest w większości ostrzeżeniem przed błogosławieństwami i przekleństwami, jakie grożą po wejściu do ziemi. 

Tak więc, kontynuując temat Keduszy, czyli Świętości, który był głównym tematem tej księgi, przechodzi ona do tematów struktury społecznej, przewidując zbliżające się wejście do ziemi Izraela.  Znamy resztę Tory, więc wiemy, że wejście do ziemi będzie opóźnione o 40 lat, ale w tym momencie Tory wydaje się, że już niedługo wejdziemy do ziemi.  Punkt ciężkości przesuwa się wtedy z Kedusza w naszej relacji z Bogiem na zajęcie się fundamentami społeczeństwa żydowskiego w oczekiwaniu na wejście do ziemi.

1 alija (Waikra 25,1-13) Szmita: Ziemia Izraela ma swój Szabat.  Praca trwa 6 lat, a siódmy rok jest szabatem dla Boga.  To, co samo rośnie, jest dostępne do użytku.  Jowel: po 7 cyklach 7-letnich następuje Jowel, rok 50-ty, rok jubileuszowy.  Jest on święty; ogłasza się wolność w całej ziemi.  Niewolnicy są wolni; ziemia wraca do pierwotnego właściciela.

Temat świętości zostaje jeszcze raz rozwinięty.  Mieliśmy świętość w Mikdaszu to znaczy w Świątyni, w naszym podejściu do Niego w Jego domu.  Mieliśmy świętość w jedzeniu.  Świętość w relacjach: tych dozwolonych i tych niedozwolonych.  Świętość w czasie: szabat i święta.  Teraz zapoznajemy się ze świętością ziemi Izraela, keduszat haaretz. 

Ziemia Izraela jest ziemią, do której Bóg nas zaprosił, abyśmy byli blisko Niego.  Najbliżej Niego jesteśmy w Jego domu, w Mikdaszu.  I w Jerozolimie, Jego mieście.  Ale świętość bliskości z Nim przenika z Jerozolimy na całą ziemię.   Ta świętość, nasza bliskość z Szechiną w ziemi Izraela tworzy wyjątkowe prawa związane z rolnictwem, z tą ziemią.  Szemita i Jowel są takimi prawami, obowiązującymi tylko w ziemi Izraela.  My, którzy mamy przywilej mieszkać w ziemi Izraela, mamy przywilej chodzić w ogrodzie Króla, na Jego podwórku.  Jest to zarówno odpowiedzialność, jak i przywilej.

Szemita mówi nam, że musimy uświadomić sobie, że cała ziemia jest Jego.  Istnieją dwa ludzkie stany, które prowadzą do wyobcowania się od Boga.  Przygnębienie.  I pycha.  Zbyt niskie mniemanie o naszej pozycji.  I zbyt wysokie.  Do tego momentu Tora koncentrowała się bardzo intensywnie na tym, że Bóg sięga po człowieka.  Miłość Boga do człowieka rodzi w nas poczucie własnej ważności.  On nas pragnie?  Wow, musimy być wyjątkowi.  Jeśli On sięga po mnie, to ja muszę wyciągnąć do Niego rękę.  Na tym polega godność i majestat człowieka.  Ale kiedy za bardzo myślimy o sobie – o sobie, o tym, że jestem człowiekiem sukcesu, o popularności, o świecie u mych stóp – to po co komu Bóg?  Sam sobie poradzę.  Szabat uczy nas, że to On jest Stwórcą, nie ja.  Szmita uczy tego samego o nieruchomościach – są Jego, nie moje.  Szemita łagodzi pychę.

Ale Jowel jest micwą zupełnie innego rodzaju.  Wprowadza nas w radykalne podejście ekonomiczne Tory: ochronę tych, którzy mają mniej szczęścia. 

W jowel niewolnicy zostają uwolnieni, a ziemia powraca do pierwotnego porządku.  W Torze jest to wersja bankructwa.  Zacznijmy od początku.  Co 50 lat ziemia, która w społeczeństwie agrarnym jest podstawowym źródłem utrzymania, zaczyna od nowa.  Jeśli ktoś musiał sprzedać swoje pole, to tylko dlatego, że miał kłopoty finansowe.  Tym bardziej niewolnik – on naprawdę miał kłopoty.  Obaj mają teraz szansę nanowy początek. 

To właśnie ta ekonomiczna teoria ochrony mniej szczęśliwych jest rozwijana w dalszej części parszy.

2. alija (25, 14-18) Sprzedając swoją ziemię, nie nadużywajcie nabywcy, wiedząc, że ziemia wróci do was w 50. roku.  Sprzedawaj ją proporcjonalnie do lat, jakie kupujący będzie miał do Jowisza.  Przestrzeganie tych praw pozwoli ci zabezpieczyć się na ziemi.

Handel powinien być zawsze uczciwy.  Jeśli kupujący nie wie, że Jowel wypada za 3 lata, nie sprzedawaj po cenie, która odpowiadałaby 40-letniemu użytkowaniu.  Bezpieczeństwo w ziemi zależy nie tylko od lojalności wobec Boga, ale także od uczciwych praktyk handlowych.

3. alija (25, 19-24) Nie bójcie się, że nie będziecie mieli co jeść, jeśli zatrzymacie ziemię; Ja wam to zapewnię.  Niech ziemia nie będzie sprzedana na stałe; bo ziemia jest Moja, a wy jesteście na niej tylko gośćmi”. 

Nie popadamy w skrajność i nie oczekujemy, że jedzenie spadnie nam z nieba.  Musimy zapracować na nasz obiad.  Ale Boże błogosławieństwo płynie z czynienia tego, co właściwe.  Odpocznij w czasie Szemity po sześciu latach pracy, a On sam to zapewni.  Podpowiadają nam to nasze dwie Chały w Szabat: w dniu, w którym nie pracujemy, otrzymujemy podwójną porcję.  Odpoczywaj, gdy jest to nakazane – to jest podwójne błogosławieństwo.

4. alija (25,25-28) Jeśli ktoś znajdzie się w potrzebie i sprzeda swoje pole, niech je odkupi.  Sprzedający może je również odkupić według lat, które pozostały do powrotu do niego w jowelu. 

W tym rozdziale rozpoczyna się rozwój ekonomicznej teorii interwencji.  Kiedy ludzie mają kłopoty, należy im pomóc.  Sprzedaż pola nie może skończyć się dobrze.  To jest utrata pracy.  Co w społeczeństwie agrarnym będzie robił były właściciel ziemski, aby zarobić na życie?  To początek spirali upadku.  Odkupić jego pole, odzyskać je dla niego, aby mógł się utrzymać.  Tak jak mówi Talmud, najwyższą formą cedaki jest danie człowiekowi pracy.  Odkupienie pola to zwrócenie mu jego sposobu zarabiania na życie.

Tora nakazuje interwencję.  Nie możemy powiedzieć: “Och, to jest jego problem.  Sam wpakował się w kłopoty, sam może się z nich wydostać.  To nie moja sprawa”. 

Jest to finansowa analogia do “nie stój bezczynnie wobec krwi bliźniego”.  Tora nie pozwala nam być niewinnymi obserwatorami, którzy się nie angażują.  Jeśli czyjeś życie jest zagrożone, mamy obowiązek wkroczyć do akcji.  A w naszej parszy, jeśli czyjeś finanse się załamują, mamy obowiązek wkroczyć.

Ale zauważalny jest także związek z rodziną.  Musimy wkroczyć, aby pomóc naszej rodzinie.  Odpowiedzialność wobec członków rodziny jest większa niż wobec innych.  Dobroczynność zaczyna się w domu.  

5 alija (25, 29-38) Dom w mieście również może zostać odkupiony, jeśli zostanie sprzedany, ale tylko w ciągu pierwszego roku.  Po tym czasie sprzedaż jest trwała. Domy w otwartych miastach są traktowane jak pola; można je wykupić i wracają one w Jowelu.  Miasta Lewiim, nawet jeśli są otoczone murem, zawsze można wykupić i one również wracają w Jowelu.  Gdy ktoś jest w potrzebie, pomóżcie mu.  Nie naliczajcie odsetek, dajcie mu życie.  Ja jestem Bogiem, który wyprowadził was z Egiptu, aby dać wam tę ziemię i aby być waszym Bogiem”.

Talmud zwraca uwagę na to, że postępuje tu od złego do gorszego.  Przymusowa sprzedaż pola z powodu biedy.  Potem sprzedaż domu.  Potem konieczność zaciągnięcia pożyczki.  A w następnej aliji – o tym jak staje się niewolnikiem.  Najlepsza Cedaka to ta pierwsza: odzyskanie pola, uniknięcie całej tej zapaści.

6. alija (25, 39-46) Gdy ktoś zostanie wam sprzedany jako niewolnik, nie uciskajcie go.  Traktujcie go jak pracownika.  W roku jubelu będzie wolny.  Wy bowiem jesteście Moimi sługami.  Niewolnicy kupowani od okolicznych narodów są jak własność, która przechodzi na przyszłe pokolenia.

Niewolnictwo budzi w nas dyskomfort, ponieważ znamy nadużycia związane z niewolnictwem i poniżanie godności ludzkiej.  Tora jednak zezwala na niewolnictwo.  Myślę, że musimy spojrzeć na niewolnictwo w kontekście ekonomicznego podejścia Tory: pomoc nieszczęśliwym spoczywa na jednostkach.  Nie ma rządowego systemu opieki społecznej.  Nasza współczesna hojność wyrażająca się w rozbudowanych systemach opieki społecznej jest zjawiskiem bardzo niedawnym.  Tora nie nakłada opieki nad nieszczęśliwymi na barki rządu, ale raczej na hojne barki naszego narodu.  W związku z tym mogą zaistnieć okoliczności, w których sytuacja finansowa jest tak tragiczna, że najlepszym rozwiązaniem jest niewolnictwo.  Przedstawienie szczegółowych przepisów dotyczących niewolnictwa, zawartych w Talmudzie, wykracza poza ramy tego forum, ale niewolnictwo żydowskie ma wiele wspaniałomyślnych praw.  Ale przynajmniej dla niewolnika jest nadzieja: wolność w roku Jubelu.  

Siódma alija (25,47-26,2) Gdy Żyd zostanie sprzedany nie-Żydowi, krewny go wykupi, bo naród żydowski jest Mi sługą, Moimi sługami, których wykupiłem z Egiptu.

W pięknym wyrażeniu Imitatio Dei, czyli naśladowania dróg Boga, mówi się nam, że mamy być tacy, jak On był w Egipcie.  On wyprowadził nas z Egiptu; my także powinniśmy wyprowadzić z niewoli naszych krewnych.  

Paraszat Emor

Paraszat Emor

Pierwsza Alija (Wajikra 21,1-15) Kohenom nie wolno kontaktować się ze zmarłymi z wyjątkiem ich rodziny.  Nie wolno im też przyjmować nieżydowskich praktyk żałobnych, takich jak golenie głowy i brody czy uszkadzanie swojego ciała.  Koheni muszą być święci dla Boga, ponieważ są Jego strażnikami na pierwszej linii frontu.  Nie mogą poślubić rozwódki.  Należy ich uświęcać.  Kohen Gadol nie powinien w ogóle stać się tamei (nieczysty), gdyż jest namaszczony.  Nie może on poślubić rozwódki ani wdowy.

W księdze Wajikra dominuje świętość.  Świętość w Torze oznacza szlachetność.  Im bliżej Boga, tym więcej szlachetności i świętości.  Ale ma to swoją cenę: świętość, ta bliskość Boga, wiąże się z większymi ograniczeniami.  Nic dziwnego, że koheni – ci, którym powierzono zadanie ułatwiania składania ofiar, zbliżania się człowieka do Boga – powinni mieć wyjątkowe zasady dotyczące swojego osobistego postępowania.  Dlaczego jednak świętość, ta bliskość Boga, wymaga większych ograniczeń?

W spotkaniu Boga i człowieka, człowiek musi być powściągliwy.  Ostrożny.  Niedoskonały człowiek, który zbliża się do doskonałego, nieskończonego Boga, mógłby stać się arogancki, dumny, zadufany w sobie.  Nie chcemy tego.  Chcemy podchodzić ostrożnie, z pokorą.  Ostrożnie.  Przesłaniem świętości jest to, abyśmy podchodzili do niej z ostrożnością.  Liczne przepisy Mikdaszu (Świątyni) odzwierciedlają to ostrożne podejście.

Koheni, którzy składają ofiary, też mają swoje zasady.  Istnieją ograniczenia dotyczące tego, kogo mogą poślubić.  Pasuje to do zasad przedstawionych w zeszłym tygodniu, dotyczących tego, komu wolno się żenić, a komu nie.  Pierwsze dwie rzeczy, które zostały powiedziane człowiekowi szóstego dnia stworzenia, to: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się.  I jedzcie roślinność i owoce.  Związki.  I jedzenie.  Dwie pierwsze rzeczy, które w tej księdze kształtują nas, abyśmy byli święci, to: kaszrut oraz ograniczenia w związkach.  Świętość jest nierozerwalnie związana z granicami jedzenia i relacji.  Koheni, którzy muszą być jeszcze bardziej skrupulatnie przestrzegać świętości, mają tutaj swoje własne zasady dotyczące tych relacji.

Druga alija (21:16-22:16) Kohen, który ma skazę, nie może służyć w Mikdaszu (Świątyni).  Dotyczy to osób niewidomych, chromych, ze złamanymi kończynami, z wadami wzroku i innych.  Może on spożywać święte posiłki, ale nie może pełnić służby.  Kehen nie może służyć, gdy jest tamei (nieczysty), ponieważ bezcześci to sacrum.  Podczas gdy nie-Kohen nie może spożywać świętych posiłków (Teruma), mogą to robić ci, którzy są częścią domu Kohena.  Jego córka, przed ślubem lub po ślubie, jeśli jest bezdzietna, jest częścią jego domu i może spożywać jedzenie ze świętej ofiary.  Święte jedzenie jest profanowane, gdy jest spożywane przez innych.

Kohen z skazą nie może służyć w Mikdaszu.  A Kohen, który jest tamei, nie może spożywać rzeczy świętych: ani ofiar, ani terumy.  Teruma może być również spożywana przez któregokolwiek z członków jego rodziny.  Ale tylko wtedy, gdy są oni w stanie czystości. 

Dziś zakładamy, że wszyscy kohanim znajdują się w stanie nieczystości i dlatego nie mogą spożywać Terumy.  Mogą ją jednak spalić.  Jeśli ktoś ma drzewko oliwne i chce podarować terumę prawdziwemu panu Cohenowi, to pani Cohen może użyć oliwy z oliwek, którą dostała jako terumę od sąsiadów, do zapalenia świec szabatowych.  Od czasu naszego powrotu do Erec Jisrael wiele świec szabatowych Kohenów w całym kraju zapala się oliwą z Terumy.

Trzecia Alija (22, 17-33) Ofiara ze zwierząt nie może mieć skazy.  Dotyczy to ślepych, połamanych kończyn, wad wzroku i innych.  Dotyczy to również ofiar składanych przez nie-Żydów.  Zwierzę ze skazą nie jest przyjemne.  Ofiara musi mieć co najmniej 8 dni.  Matka i potomstwo nie mogą być zabite tego samego dnia.  Ofiara nie może być spożywana po drugim dniu.  Nie profanujcie Mojego Imienia, a raczej uświęcajcie Mnie pośród was.

Kohen musi być nieskazitelny, ofiara również.  Nie-Żyd może przynieść ofiarę do naszego Mikdaszu, ale na naszych warunkach, a nie na ich.  Musi ona spełniać rygorystyczne wymagania naszych norm dotyczących ofiar. 

W zakończeniu tej części czytamy, że przestrzeganie tych zasad uświęca Mnie(Boga), podczas gdy składanie niewłaściwych ofiar profanuje Mnie.  W tej dość niewinnej uwadze kryje się micwa Kidusz Haszem (uświęcanie Boga) i Hillul Haszem (profanowanie Boga).  Czynności wykonywane przez małego, starego mnie mogą spowodować zbezczeszczenie Imienia Bożego – Hillul Haszem.  Albo uświęcić – Kidusz Haszem.  Chociaż w ofiarach jest wiele szczegółów dotyczących świętości, to nasze codzienne działania dają nam jeszcze większą szansę na świętość.  Świętość Imienia Bożego unosi się nad każdym naszym działaniem.  Cóż za wielka odpowiedzialność.  I wspaniała okazja.  

Czwarta Alija (23, 1-22) Są to dni święte:  6 dni pracy, siódmy dzień to szabat.  Pesach wypada 14 dnia pierwszego miesiąca; przez 7 dni je się macę.  Pierwszy dzień jest święty, nie należy wykonywać żadnej melachy (pracy – zakazanych w szabat rodzajów czynności), podobnie jak siódmego dnia.  Ofiarę omerową ze świeżo zebranego jęczmienia przynosi się następnego dnia po pierwszym dniu świątecznym Pesach.  Pozwala ona na spożywanie nowego ziarna.  Należy odliczyć 7 pełnych tygodni i 50. dnia przynieść ofiarę z nowej pszenicy jako upieczoną chamec.  Dzień ten (Szawuot) będzie dniem świętym, w którym nie wolno wykonywać melachy.  Podczas żniw należy zostawić rogi i porzucone rzeczy (np. zboże) ubogim i obcym.

W świętość zostajemy wprowadzeni poprzez czas.  Świętość bliskości Boga została wyrażona w świętości w przestrzeni, w Miszkanie.  A poprzez jedzenie i właściwe związki stajemy się święci.  A Koheni mają świętość.  Teraz także czas.  Szabat i święta są spotkaniem z Bogiem, nie tylko w konkretnym miejscu, ale i w konkretnym czasie. 

Rabin Soloveitchik zauważył, że mamy Kabalat Szabat (modlitwa na powitanie Szabatu), ale nie mamy Kabalat Jom Tow.  Ponieważ spotkanie zmienia gospodarzy.  W Jom Tow obowiązuje micwa aliya l’regel czyli pielgrzymki do Świątyni.  Odwiedzamy Go w Jego domu.  W Szabat On odwiedza nas w naszym domu.  W Szabat witamy Go w naszym domu, stąd Kabalat Szabat – a dokładniej witamy Szechinę (boską obecność), Ją.  Kiedy nadchodzi nasza kolej, by być gospodarzem Szabatu, witamy naszego gościa, Szechinę, w naszym domu poprzez Kabalat Szabat.  Szabat jest czymś więcej niż tylko cudownie spędzonym dniem wolnym od pracy, w którym spędza się dużo czasu z rodziną i przyjaciółmi.  Jest to dzień święty, spotkanie z Szechiną; dzień, w którym zapraszamy Szechinę, aby dołączyła do nas w naszych domach.

Piąta Alija (23, 23-32) Pierwszy dzień siódmego miesiąca (Rosz ha-Szana) jest wspomnieniem truah.  Nie wolno wykonywać żadnej pracy.  Dziesiąty dzień (Jom Kippur) jest dniem świętym, w którym należy utrapić duszę, gdyż jest to dzień pokuty.  Nie wolno wykonywać żadnej pracy.  Od wieczora do wieczora.

Rosz ha-Szana i Jom Kipur nie są świętami pielgrzymkowymi.  Zobaczymy w Parszy Pinchasa, że ich ofiary nie są takie same jak 3 regalim (czyli 3 świętach, w których obowiązuje pójście do świątyni: Pesach, Szawuot, Sukot).  Mają one jednak te same ograniczenia związane z pracą, co wszystkie inne święta.  Niezależnie od tego, czy spotkanie jest radosne, czy refleksyjne, czas święty jest naznaczony ograniczeniem pracy.  Praca i jej osiągnięcia, choć cenne, są łagodzone przez jej zaprzestanie.  Nasze życie nie powinno być pochłonięte przez pracę; w Szabat i święta odzyskujemy sens samego życia, niezależny od pracy.  To właśnie spotkanie z Bogiem w te dni nadaje życiu sens.

Szósta Alija (23, 33-44) Piętnastego dnia siódmego miesiąca rozpoczyna się siedmiodniowe święto Sukot.  Pierwszy dzień jest święty, nie wolno wykonywać żadnej pracy.  Ósmy dzień jest święty i nie wolno w nim wykonywać żadnej pracy.  Są to dni święte, z których każdy ma swoją ofiarę, oprócz ofiar szabatowych i dobrowolnych.  Także 15 dnia siódmego miesiąca weźcie lulaw i etrog i radujcie się przed Bogiem przez 7 dni.  Zamieszkajcie w Sukot (w Sukach), abyście wiedzieli, że kazałem Żydom zamieszkać w Sukot po wyjściu z domu”. 

Po nakreśleniu i podsumowaniu wszystkich świąt, Tora powraca i mówi, aby wziąć lulaw przez 7 dni i radować się.  Wydaje się, że Lulaw jest wyrazem wdzięczności na zakończenie cyklu świątecznego, który rozpoczął się od Pesach.   Jakże szczęśliwi jesteśmy, że możemy cieszyć się naszymi szczególnymi dniami.  Sukkot jest ostatnim świętem w cyklu świąt Tory.  Dlatego też potrząsamy Lulawem w Hallel, modlitwie wdzięczności za nasz cykl świąteczny podczas Sukkot, ostatniego święta w cyklu świątecznym.

Parasza Acharei Mot

Parasza Acharei Mot

1. alija (Szmot 16,1-17), 2. alija (Szmot16,18-24)

Aharonowi polecono, aby wszedł do Miejsca Najświętszego tylko po złożeniu misternej ofiary.  Ma on przynieść prywatną ofiarę za grzech.  Oraz wspólnotową ofiarę za grzech, składającą się z dwóch identycznych kozłów – jednego jako ofiary, drugiego wysłanego na pustynię, wyznaczonego w drodze losowania.  Krew z jego ofiary i z ofiary zbiorowej wnosi się do Miejsca Najświętszego wraz z kadzidłem.  Dym z kadzidła wypełnia Świętość.  Kozioł (ofiarny) zostaje wysłany na pustynię.  Lud zyskuje kaparę, czyli zadośćuczynienie. 

            Wejście do Miejsca Najświętszego wymaga skomplikowanej ceremonii składania wyjątkowych ofiar, w tym ceremonii kozła ofiarnego i kadzidła składanego w Miejscu Najświętszym.  A wszystko to wykonuje Kohen Gadol czyli najwyższy kapłan.

            To kontynuuje potężny i kluczowy temat całego rozdziału po górze Synaj.  W swoim dążeniu do człowieka, w swojej miłości do niego, Bóg stworzył miejsce spotkania – Miszkan.  Jest to jednak spotkanie z troską, z rezerwą, z pokorą.  Projekt budynku jest bardzo szczegółowy.  Ofiary są szczegółowo opisane: kiedy się je przynosi, jak się je przynosi, jaka jest rola kohanim czyli kapłanów w ich składaniu.  Bóg mówi: Możecie się do Mnie zbliżyć, chcę, żebyście się zbliżyli, ale ostrożnie.  Zaprasza On człowieka na spotkanie w Świętym Miejscu – wewnętrznej, intymnej komnacie z Aron ha-kodesz i tablicami, przykrytej przez aniołów.  To intymne zaproszenie wymaga bardzo skomplikowanej procedury; wyjątkowych ofiar, takich jak kozioł ofiarny i kadzidło, ofiary za grzech, ofiary za ołtarze.  Im bliżej, tym bardziej intymnie, ale też tym więcej troski i przygotowań. 

Jest to potężny i kluczowy temat:  Bóg zaprasza człowieka, pragnie człowieka, ale wymaga od niego zrozumienia jego niewystarczalności i ludzkich słabości (ofiary za grzech).  I chociaż człowiek jest zaproszony do Miejsca Najświętszego, to jednak z wielkimi ograniczeniami.   Nie każdego człowieka, nie każdego dnia; jest to jedna osoba, Kohen Gadol czyli Najważniejszy Kohen, tylko jeden raz w roku.  Bóg pozostaje tajemniczy, niewysłowiony, nieskończony, niepoznawalny.  Na tym polega delikatna równowaga, którą tworzy Tora: Bóg chce człowieka.  Człowiek jest szlachetny, zaproszony przez samego Boga.  Ale z ogromną czcią, z ogromną pokorą wobec ograniczonego stanowiska człowieka.  Szlachetność i pokora; majestat  bycia zaproszonym przez Boga idzie w parze z rzeczywistością naszej niedoskonałości.

3 alija (16, 25-34) Cała ta ceremonia odbywa się raz w roku, w święto Jom Kipur, aby uzyskać przebłaganie i czystość.        

Dopiero na końcu całego opisu, w jaki sposób należy wejść do Miejsca Najświętszego, Tora mówi nam, że należy to uczynić w Jom Kipur.  Jakby chciała powiedzieć: celem Jom Kipur jest wejście do Miejsca Najświętszego.  To właśnie poprzez zbliżenie się człowieka do Boga uzyskuje on przebłaganie i czystość. 

4. alija (17, 1-7) Powiedz całemu ludowi: wszystkie ofiary mają być przynoszone do Mikdaszu.  Kohen ma je składać, aby były przyjemne.  Nie wolno już składać ofiar duchom.

Centralne miejsce w Mikdaszu ma podkreślać monoteizm: jedno miejsce, jeden Bóg. 

5 alija (17,8-8,5) Nie wolno spożywać krwi, bo życie jest we krwi.  Dałem ją wam, abyście jej używali na przebłaganie na ołtarzu, a nie abyście ją spożywali.  Krew nieudomowionego zwierzęcia lub ptaka, zabitego w celu spożycia, ma być przykryta ziemią.  Nie czyńcie tego, co czynią Egipcjanie i Kananejczycy.  Wykonujcie moje polecenia, a będziecie żyć. 

Zakaz spożywania krwi jest związany z wartością, jaką przywiązujemy do życia.  Nasza siła życiowa jest istotą ofiary; ofiarujemy samych siebie, choć poprzez ofiarę.

6 alija (18, 6-21) Zabronione są kontakty seksualne z krewnymi: w tym z małżonkami rodziców, przyrodnim rodzeństwem, wnukami, przyrodnim rodzeństwem, ciotkami, teściami.  Ponadto nie wolno poślubić dwóch spokrewnionych kobiet.  Zabronione są również stosunki seksualne z kobietą zamężną.

            Wyliczenie zakazanych związków zmienia temat z przepisów dotyczących Miszkanu.  Nie jest to pierwsza taka zmiana tematu.  Przepisy Kaszrutu z Parszat Szemini również stanowiły zmianę tematu.  Tak więc pierwsze dwa tematy praw niezwiązanych z naszym podejściem do Boga w Miszkanie to jedzenie i rodzina.  Są to pierwsze rzeczy, które zostały powiedziane pierwszemu mężczyźnie i pierwszej kobiecie szóstego dnia stworzenia: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się.  I jedzcie z ziół.  Rodzina i pożywienie zostały wypowiedziane do Adama i Ewy.  Rodzina i pożywienie to pierwsze prawa, które zostały szczegółowo przedstawione narodowi żydowskiemu.

7 alija (18, 22-30) Mężczyzna nie będzie współżył z mężczyzną.  Zabronione są stosunki seksualne ze zwierzęciem.  Te rzeczy (wszystkie powyższe) plugawią ziemię: wypluje was”.