Paraszat Szemini

Paraszat Szemini

Parsza Szmini

Parsza Shmini to wielka rzecz. Szmini oznacza ósmy i wszystko, co dzieje się w naszej Parszy ma miejsce ósmego dnia poświęcenia Miszkanu i jego kapłanów. Ceremonia poświęcenia rozpoczęła się pod koniec Parszy z ubiegłego tygodnia. Mojżesz przez siedem dni ustanawiał Miszkan, ubierał kapłanów, składał ofiary i nic się nie wydarzyło. Nie pojawił się żaden znak od B!ga sugerujący wybaczenie nam grzechu złotego cielca, nie stało się nic, co mogłoby wskazywać, że B!g jest nadal z nami. Wreszcie, ósmego dnia poświęcenia Miszkanu i pierwszego dnia, w którym Aaron pełni funkcję arcykapłana, B!g zsyła specjalny ogień i cały naród staje się świadkiem cudu.

Ogień od B!ga robi dwie rzeczy: rozpala i pochłania ofiary Aarona na zewnętrznym ołtarzu oraz zabiera życie Nadawowi i Avihu, najstarszym synom Aarona. Aaron i Naród Izraela odzyskali swoje wcześniejsze miejsce blisko B!ga, cena jednak była bardzo wysoka. Czy Nadav i Avihu musieli umrzeć? By pojawiła się przestrzeń na nowe, stare musi zostać zmienione, przekształcone, a czasem zniszczone. To jest wybór, z którym zmagamy się nieustannie: czy mogę zmienić swoją jaźń i wizję, czy one znikną. Ogień B!ga ma moc zmiany, czy jesteśmy gotowi się zmienić?

Szabat Szalom!

Z miłością,

Yehoshua

Paraszat Pekudei

Paraszat Pekudei

Parsza Pekudei (Księga Szmot – Wyjścia 38:21)

Dwar Tora – komentarz Ewy Pacek na jej Bat Micwie 4 marca 2022 w Synagodze Nożyków w Warszawie

W Szabat czytamy parszę Pekudei, wieńczącą Księgę Szemot.

 Pekudei (פְקוּדֵי) – w tłumaczeniu z języka hebrajskiego oznacza „obliczenia” i występuje jako drugi wyraz w treści parszy, która jest 23. w kolejności tygodniowym odcinkiem czytania Tory w cyklu rocznym oraz 11. i ostatnim w Księdze Wyjścia.

Chciałabym podzielić się z Wami moimi refleksjami na temat dwóch fragmentów parszy.

Pekudei skrupulatnie wylicza ilość materiałów potrzebnych na budowę Miejsca Obecności. Mamy dokładnie wypunktowane: surowce, darowizny w postaci: srebra, złota, szlachetnych kamieni,  akacjowego drewna, lnu, skór, koziej sierści, oliwy…

Pojawia się pytanie: jakie jest znaczenie tego swoistego rozliczenia, które Mosze przedstawił Żydom? Jak je rozumieć, zwłaszcza na tle znanych z poprzednich parsz cudownych zdarzeń jak wyjście z Egiptu, objawienie na Górze Synaj, nadanie Tory Izraelowi? Czy nie jest to nudny, niezrozumiały dodatek do opisu ważnych zdarzeń w historii Izraela? Nic bardziej mylnego.

Swoiste sprawozdanie zawarte w parszy to precedens w skali całego świata. Oto przywódca zebrał od członków społeczności rozmaite dobra, a  następnie  przedstawił wszystkim publiczne rozliczenie z powierzonych mu zasobów. Dzisiaj uważamy to za podstawowy standard, trzymania się którego  oczekujemy od polityków, przywódców, zarówno w sferze publicznej, jak i prywatnej. Człowiek, który dokładnie rozlicza się przed innymi, budzi zaufanie.

Obywatele powierzają państwu część swoich dochodów. Wybrani przedstawiciele zarządzają nimi  w ich imieniu, wykonując rozmaite zadania publiczne. Ten, kto wydaje publiczne pieniądze jawnie, zgodnie z ich przeznaczeniem i rzetelnie się z tego rozlicza, realizuje ideał, który nakreślił Mojżesz.

Rabin Jonathan Sacks przedstawił następującą interpretację rozliczenia zawartego w parszy: dysponowanie pieniędzmi jest ogromną pokusą, niejeden jej ulega, nie mogą zatem powstać żadne wątpliwości, że pieniądze publiczne zostały wydane uczciwie. Bez tego narażamy się na poważne moralne niebezpieczeństwo, polegające na maksymalnej pokusie w połączeniu z maksymalną okazją do nadużyć.

W midraszu, przywołanym przez Rabina Sacksa, ludzie krytykowali Moszego w trakcie budowy Przybytku. Mówili, że jada i pija ich kosztem. Inni pytali: czemu się dziwicie? Przewodzi budowie Miszkanu, czemu ma się nie wzbogacić? Postawa Moszego była więc reakcją na nastroje Izraelitów.

Ludzie, którym powierzono funkcje publiczne muszą być rzetelni. Ale to nie wystarczy: muszą być również postrzegani jako uczciwi. Zaufanie jest istotą życia publicznego. Naród, który podejrzewa swoich liderów o korupcję, nie może funkcjonować jako wolny i sprawiedliwy. Znakiem dobrego społeczeństwa jest to, że przywództwo liderów jest widziane jako służba, a nie jako środek do poszerzania władzy, która prowadzi do nadużyć.

Przykład Moszego, który rozliczał się z powierzonych mu dóbr, ustanowił niebywale ważny precedens. Współcześni, dźwigając brzemię przewodzenia krajowi czy rodzinie, mają obowiązek rozliczania się ze swoich poczynań i z tego, w jaki sposób zarządzają częścią materialną – jesteśmy bardziej skłonni wesprzeć ludzi o wysokich standardach moralnych, otwartych i uczciwych.

Możliwe, że nie każdy zdaje sobie sprawę, iż ten wymóg etyczny powstał tysiące lat temu, podczas wędrówki naszego Narodu przez pustynię.

Uczciwe przywództwo to ogromna odpowiedzialność i – jak pokazuje nam Tora – jest to  możliwe. Bez spełnienia tego obowiązku wobec społeczności Miszkan nie mógłby być Uświęconym Przybytkiem. Ludzkie serca i umysły skierowane zostały ku wzajemnemu zaufaniu i hojności. Jedynie w takiej atmosferze był możliwy dalszy wzrost Izraela w sferze społecznej, moralnej i duchowej.

Pozwólcie, że teraz podzielę się z Wami przemyśleniami o innym fragmencie parszy Pekudei. Czytamy w niej o precyzyjnym ustaleniu, ile srebra ma dać każdy członek społeczności. Mowa jest zatem nie o późniejszych darach serca, ale o obowiązkowym udziale finansowym w budowie Miszkanu.  

Księga Wyjścia to czas tworzenia się społeczności Ludu Izraela. Z wielu różniących się plemion powstaje jeden Naród. Konsekwencją tych zmian jest oparcie życia każdego Żyda oraz całej społeczności na rozmaitych zobowiązaniach. Zacytujmy fragment parszy:

Pół szekla świątynnego od każdego, kto został policzony – od każdego kto ma dwadzieścia lat i więcej”.

Sens tego obowiązku nie opiera się na statusie materialnym ofiarodawcy, lecz na podkreśleniu przynależności do Narodu. Podstawy społecznego współdziałania zostają oparte na równości w finansowaniu budowy Przybytku. Jesteśmy razem i wspólnie tworzymy wyjątkowe dzieło. Nikt nie jest zwolniony z obciążenia. Nie ma też niebezpieczeństwa, żeby ktokolwiek chełpił się tym, że ofiarował więcej. Podwaliny zgodnej i skutecznej współpracy Żydów zostały położone i korzystamy z nich do dzisiaj.

Parsza Pekudei zamyka się wezwaniem: bądź silny, bądź silny i rośnij w siłę! I tego nam wszystkim z całego serca życzę.

Paraszat Zachor

Paraszat Zachor

Parszat Zachor z księgi Dwarim jest czytana w Szabat przed Purim niezależnie od rocznego cyklu czytania tory.

„Przypomnijcie sobie, co Amalek uczynił wam, gdy byliście zmęczeni i gdy pozostawaliście w tyle podczas wyjścia z Egiptu.  Gdy zamieszkacie w ziemi, wymażcie pamięć o Amaleku”.

Micwa wspominania Amaleka jest najbardziej znaczącą micwą geopolityczną w Torze.  Istnieją micwy polityczne, takie jak mianowanie króla, a także prowadzenie wojny w celu podbicia ziemi Izraela.  Są to jednak wewnętrzne micwy polityczne – to jest to, co my jako naród musimy zrobić, aby się osiedlić i rządzić sobą.  Pamięć o Amaleku ma charakter geopolityczny, wyrażający stosunek do innego narodu.  A jego przesłanie jest szczególnie aktualne w tym roku.  Istnieją narody, które są złe.  Trzeba im się przeciwstawić.  Choć szanujemy wszystkich ludzi, nie szanujemy wszystkich czynów.  I chociaż micwa polega na pamiętaniu o Amaleku, drugi werset wymaga nie tylko postawy, ale i działania, aby wyeliminować zło.

Parsza Wajekel

Parsza Wajekel

Parsza Wajekel jest niezwykła! To jedyna Parsza z czterech pierwszych Ksiąg Tory, w której B!g nie przemawia. Dewarim, Księga piąta i ostatnia, napisana jest w pierwszej osobie przez Mojżesza. Pozostała część Tory to najprawdopodobniej kronika przemówień i rozmów B!ga z ludźmi, szczególnie z Izraelem. Fakt, że nie ma tego w naszej Parszy jest naprawdę uderzający. I jest coś jeszcze, co występuje w wielu Parszach, a nie pojawia się w naszej – nikt nie grzeszy.

Gdy słychać głos B!ga, grzech często czai się w pobliżu. Grzech jest jednym z powodów, dla których B!g mówi do nas. Ale jest w tym coś jeszcze. My, rodzaj ludzki, zgrzeszyliśmy w ciągu kilku godzin od pierwszej rozmowy z B!giem w Rajskim Ogrodzie. Obserwujemy więc sprzeczność wobec tego, co podpowiadałaby intuicja: im dalej jest B!g, tym mniejsza jest szansa, że zgrzeszymy. Kiedy B!g jest w pobliżu, nie boimy się go przegonić. Jest zbyt blisko, by grzech miał znaczenie, więc grzeszymy. Kiedy milknie, zaczynamy szukać go w tych wszystkich drobnych szczegółach naszego życia, w stworzeniu i naszych kreacjach.

 Szabat Szalom!

Z miłością, 

Yehoshua

Parasza Ki Tisa

Parasza Ki Tisa

W aktualnej Parszy, tuż po ukończeniu dość długich instrukcji dotyczących budowy Miszkanu, Tora informuje nas, że dzieci Izraela powstrzymały się od tworzenia Miszkanu w czasie Szabatu. Dlaczego? Dlaczego obowiązek powstrzymania się od pracy w Szabat przewyższa nasz obowiązek budowy domu dla B!ga w naszym świecie i czego uczy nas o Szabacie?

Miszkan i późniejsza Świątynia to miejsce, które stworzyło warunki niezbędne do tego, 

by B!g zamieszkał w naszym narodzie. Ponieważ była to struktura fizyczna, stworzona raz 

w sferze fizycznej i duchowej, z pominięciem zniszczenia lub uszkodzenia, nie było już potrzeby angażowania się w jej tworzenie. Szabat to budowla, którą tworzymy w czasie. 

Pozwala ona na zamieszkanie B!ga  w naszym życiu, naszych domach, rodzinach, społecznościach i narodach. To projekt, w który można się nieustannie angażować, 

i który nie ma żadnych ograniczeń. Tak więc Szabat jest zdecydowanie lepszym domem 

dla B!ga niż był nim Miszkan, i nie poświęcamy znaczenia tego poprzedniego przed kolejnym. Szabat to oryginalny dom, który B!g wyznacza dla siebie, a także budowla, która daje nam wszystkim szansę dotknąć wieczności.

Szabat Szalom,

Yehoshua