Parszat Bamidbar

Parszat Bamidbar

 ​​W tym tygodniu rozpoczynamy czytanie nowej księgi Tory – Bamidbar. W zakresie działań to ostatnia księga Tory; jedynym wydarzeniem, które miało miejsce w Dewarim, piątej i ostatniej Księdze, jest śmierć Mosze. Bamidbar jest kroniką moralnych

i duchowych niepowodzeń młodego izraelskiego narodu. Ale dlaczego? Co nie udało się po tak długim przygotowaniu? Dlaczego jako naród jesteśmy tak słabi i egoistyczni? Dlaczego jesteśmy tak bardzo zajęci próbami bycia tym, kim chcemy być ,

w przeciwieństwie do tego, czego oczekuje od nas świat i jakim nas potrzebuje? 

 Tora dostarcza odpowiedzi na samym początku aktualnej Parszy, na początku całej księgi. Parsza skupiona jest na liczeniu narodu izraelskiego. B!g nakazuje Mosze policzenie całego narodu, a następnie wyjaśnia, iż ma na myśli policzenie wszystkich mężczyzn w wieku od dwudziestego do sześćdziesiątego roku życia. Chociaż ma to sens biorąc pod uwagę ówczesne warunki praktyczne oraz społeczne, staje się to źródłem naszych późniejszych niepowodzeń. Tora mówi nam dosłownie, że kobiety, dzieci i osoby starsze nie liczą się. I właśnie to jest źródłem naszych niepowodzeń 

w dalszej części tej księgi, a także przez cały czas Historia pokazuje nam, że kiedy ignorujemy populacje, kończy się to w ten sposób, iż destabilizują one społeczeństwa, które je uciszają. Tu jednak widzimy coś przeciwnego – poprzez nadawanie nadmiernej swobody mężczyznom Izraela stworzyliśmy społeczeństwo służące sobie, dążące 

do przyjemności, wygody, statusu. Być może B!g wskazuje te porażki jako lekcję 

dla przyszłych pokoleń, a jeśli tak jest, to odróbmy tę lekcję i policzmy wszystkich.

Parszat Bechukotai

Parszat Bechukotai

Parsza Bechukotai jest ostatnią w Księdze Wajira. Pierwsza połowa Parszy to chwalebny, choć bardzo krótki opis błogosławieństw wynikających z przestrzegania micwot. Potem jednak Tora przechodzi do mrożącego krew w żyłach opisu wygnania, spustoszenia i cierpienia, które będą skutkiem braku wierności do micwot. Błogosławieństwa: 10 wersetów. Przekleństwa: 32 wersety. Choć otrzeźwiający charakter przekleństw może nas zmotywować do przyjęcia Tory na nowo, jest to parsza surowa. Motywowałby nas strach. Czy chcemy wejść w Jom Tow (dzień świąteczny) z lękiem? Nie sądzę. Tak więc pomiędzy surowością Bechukotaj a słodyczą Jom Tow Szawuot pojawia się tydzień z łagodniejszą parszą.

1. Alija (Wajikra 26,3-5) Jeśli będziecie wierni micwot, dam wam tak obfity plon, że żniwo będzie trwało aż do okresu sadzenia. Będziecie zadowoleni i bezpieczni w waszej ziemi”. Parszat Bechukotai jest zakończeniem księgi Keduszy (Świętości) – Wajikra. My, współcześni, szczególnie potrzebujemy tej parszy. Zostaliśmy pobłogosławieni eksplozją informacji. Informacje te mogą szybko doprowadzić do mechanistycznego spojrzenia na życie: że wszystko jest przyczyną i skutkiem. Pracuj ciężko, a osiągniesz sukces. Ucz się pilnie, a osiągniesz sukces. Jedz i ćwicz, a będziesz żył długo. Parsza ta wprowadza jedno z podstawowych przekonań żydowskich, i to dość radykalne. Uprawy będą dobrze rosły, jeśli będziesz przestrzegał micwot. Nie żyjemy w dwóch światach: fizycznym i duchowym. Żyjemy w jednym świecie: w świecie, w którym przenikają się sfera fizyczna i duchowa. Nasz fizyczny sukces w ziemi Izraela jest nierozerwalnie związany z naszą duchową wiernością micwot. Ten temat będzie dominował przez resztę Tory. Wraz z zakończeniem księgi Wajikra przechodzimy bowiem do marszu w kierunku ziemi Izraela. Dalsza część Tory będzie opisywać ten marsz i micwy związane z budowaniem społeczeństwa żydowskiego w ziemi Izraela. Jednak nad wszystkim unosi się jeden motyw: los całego przedsięwzięcia w ziemi Izraela jest związany z przestrzeganiem przez was micw.

2. alija (26, 6-9) Dam wam pokój i nie będziecie się lękać. 5 z was będzie ścigać 100; 100 będzie ścigać 10 000. Uczynię was płodnymi, sprawię, że się rozmnożycie i dotrzymam z wami mojego przymierza. Zostaniecie pobłogosławieni szokującą potęgą militarną – mała liczba będzie ścigać 20 lub 100 razy większą liczbę. A potem, jak echo stworzenia, obietnica, że będziecie płodni i będziecie się rozmnażać. W Stworzeniu Bóg nakazał człowiekowi, aby był płodny i rozmnażał się. A tutaj obiecuje nam, że będziemy płodni i będziemy się rozmnażać. Jakby chciał powiedzieć: wierność micwom sprawi, że świat będzie taki, jaki ma być.

3. alija (26, 10-46) I będę pośród was; Ja, wasz Bóg, wy, mój lud. Zdejmę z was jarzma i będziecie chodzić dumnie. Ale jeśli nie będziecie wypełniać Moich micwot, Ja również nie będę zwracał na was uwagi. Będziecie narażeni na choroby, na wrogów, na suszę. Jeśli będziecie uparcie Mnie ignorować, Ja będę uparcie ignorował was, narażając was na wojny, zarazy, głód. Wasze święte miejsca zostaną zniszczone, wasze miasta zburzone; zostaniecie rozproszeni po całym świecie. Wtedy ziemia będzie miała resztę swojej Szmity. Na wygnaniu ogarnie was panika, będziecie się bać szmeru liścia. Przyznacie się do swoich błędów; Ja przypomnę sobie moje obietnice dane wam. Nawet w waszym rozproszeniu nie pozwolę, abyście zostali zniszczeni”. Zwięzłość tego szkicu wymaga, abyśmy pominęli wiele mrożących krew w żyłach zapowiedzi nieszczęść. Skupmy się tylko na jednym aspekcie: niespełnienie wymagań tego świętego miejsca przynosi spustoszenie i wygnanie. Ziemia i jej miasta będą spustoszone i opustoszałe. Spustoszenie ziemi Izraela bez narodu żydowskiego jest legendarne. Ziemia mlekiem i miodem płynąca była jałowa i pokryta kurzem przez 2000 lat. Mrożące krew w żyłach. Ponadto przepowiedziana jest tu diaspora żydowska, wygnanie Żydów z ziemi, czyli w istocie historia Żydów. Tora przepowiada cierpienia narodu żydowskiego związane z wygnaniem i prześladowaniami. Cierpienia żydowskie na wygnaniu zostały uznane przez inne religie za znak odrzucenia Żyda. Powrót do ziemi Izraela w naszych czasach, tak niespodziewany, bezprecedensowy i tak dynamiczny, jest tego potężnym zaprzeczeniem. Jeśli wygnanie było wyrazem niezadowolenia Boga z naszego lekceważącego stosunku do Niego, to powrót do ziemi może być jedynie radością Boga z tego, że nas do siebie zbliżył. I zarzut dla nas, którzy uczestniczymy w tym powrocie: nigdy nie lekceważyć Go, ale angażować się, szukać, docierać. Od tego zależy nasze powodzenie na tej ziemi. Jakże uprzywilejowane czasy, w których my, niezasługujący na to, mamy szczęście być częścią. I jakże musimy być czujni, aby już nigdy nie być lekceważącymi wobec Niego na Jego ziemi.

4. alija (27, 1-15) Kiedy składa się ślubowanie na swoją wartość wobec Boga, istnieją określone wartości dla różnych grup wiekowych i stanowisk. Wartość ta jest przekazywana do Mikdaszu. Jeśli zastawia się zwierzę, to jest ono dane i nie powinno być zamieniane. Zastaw domu może zostać oddany lub wykupiony. Po mrożącej krew w żyłach części poświęconej przekleństwom, księga Wajikra kończy się pełnym rozdziałem poświęconym prawu ślubów. Szczodrość inspiruje do składania datków na Mikdasz. To dobra rzecz. Religijne centrum narodu żydowskiego potrzebuje datków. Ale dlaczego ten rozdział następuje po błogosławieństwach i przekleństwach? Sądzę, że błogosławieństwa i przekleństwa są najlepszym sposobem na zakończenie księgi Kedusza. A nie dość prozaiczne przepisy dotyczące datków na Świątynię. Cała księga Wyjścia koncentruje się na Kedusha – na tym, że nasze życie ma być wzniosłe, uświęcone, uniesione. Można by pomyśleć, że ta wzniosła część naszego życia, ta, w której staramy się zbliżyć do Boga, jest dobra, pożądana, wspaniała – ale dodatkowo. Jeśli żyję, nie krzywdząc innych, nie naruszając micwot, to żyję dobrze. Tak więc Tora przedstawia nam błogosławieństwa i przekleństwa. Nie, nie. Świętość nie jest deserem. To nie jest dodatek. Jest istotą życia Żyda. Musimy żyć uświęconym życiem. Od tego zależy nasze powodzenie na ziemi. Brak wierności micwotom przyniesie straszliwe konsekwencje, łącznie z wygnaniem i zniszczeniem. Aby jednak nie kończyć tej książki w ostrym tonie, kończymy ją nie przekleństwami, lecz hojnością.

5. Alija (27, 16-21) Jeśli pole jest zastawione, oblicza się jego wartość do czasu Jowelu. Wartość ta jest przekazywana do Mikdaszu w celu wykupienia pola. Jeśli pole nie zostanie wykupione, pozostaje w Mikdaszu nawet po Jowelu. Nieruchomości, które stają się własnością Mikdaszu, nie mogą być wykupione.

6. alija (27, 22-28) Pole, które nie jest twoim dziedzictwem w ziemi, może być poświęcone w Mikdaszu; jego wartość jest podawana. Pierworodne zwierzę jest już święte, dlatego nie należy go oddawać w zastaw do Mikdaszu.

 7. alija (27, 29-34) Maaser nieruchomości jest święty; można go odkupić i dodać piątą część do jego wartości. Maaser zwierząt jest święty i nie może być wykupiony. Księga Wajikra, księga podejścia człowieka do Boga, kończy się trzeźwym bilansem. Podczas gdy my zbliżamy się do Boga, poświęcamy Mu nasze życie, sięgamy po Niego, a On po nas, Tora chroni nas przed posunięciem się za daleko, przed wyzbyciem się majątku, pozbyciem się naszych domów i staniem się niewolnikami Świątyni, oddaniem wszystkiego do Mikdaszu. Naszym wyzwaniem jest bycie świętymi w naszych domach i na naszych polach, a jednocześnie sięganie po Boskość. Ta ostatnia sekcja ślubowań jest także częścią zwrotu w kierunku księgi Bamidbar. Maszerujemy do ziemi. Ta sekcja ślubów jest wstępem do tego. Nie koncentrujemy się już na świętości, ale na budowaniu narodu. Życie wspólnotowe, którym będziemy się cieszyć w ziemi Izraela, będzie się opierać na hojności. Poczucie, że nie jestem tylko dla siebie, ale że jestem częścią narodu żydowskiego. Ich potrzeby są moimi. Datki na Mikdasz są wyrazem mojego udziału w budowaniu naszego narodu. I to budowanie narodu będzie przedmiotem zainteresowania pozostałej części Tory.

CHLEB SIEDMIU NIEBIOS: SEFARDYJSKA TRADYCJA NA ŚWIĘTO SZAWUOT

CHLEB SIEDMIU NIEBIOS: SEFARDYJSKA TRADYCJA NA ŚWIĘTO SZAWUOT

Kiedy Żydzi opuścili Iberię po wprowadzeniu w życie dekretu z Alhambry, zabrali ze sobą swój język, tradycje i kulturę. Chleb Siedmiu Niebios był specjalnym rodzajem symbolicznej chałki wypiekanej z okazji Tikkun Leil Szawuot, całonocnej sesji studiowania Tory w Szawuot.

Tradycja ta niemal zanikła w czasie Holokaustu, kiedy to 96% sefardyjskiej ludności żydowskiej w Salonikach zostało wymordowanych. W tym roku zachowamy tę tradycję i pamięć o tej społeczności, piekąc swój własny chleb Siete Cielos.

Pierwsi Sefardyjczycy przybyli do Saloniki, miasta w Imperium Osmańskim, w 1492 r. z Majorki. Byli to “skruszeni” powracający do judaizmu po przymusowym nawróceniu na katolicyzm. W kolejnych latach dołączyli do nich Żydzi z Kastylii, Sycylii, Aragonii, Neapolu, Wenecji, Prowansji i Portugalii. W 1613 r. Żydzi stanowili już 68% ludności miasta.

Saloniki są jedynym znanym przykładem miasta tej wielkości w diasporze żydowskiej, w którym przez stulecia utrzymywała się większość żydowska. Społeczność ta wywarła wpływ na świat sefardyjski zarówno pod względem kulturowym, jak i ekonomicznym, a miasto zyskało przydomek Matki Izraela.

Jedną z tradycji przywiezionych z Iberii była mleczna chałka wypiekana specjalnie na święto Szawuot. Pan de Siete Cielos prawdopodobnie wziął swoją nazwę od starego hiszpańskiego wyrażenia, które oznacza: “Jestem tak szczęśliwy, że czuję się, jakbym unosił się na siedmiu chmurach”. Ten świąteczny chleb został po raz pierwszy upieczony na początku VIII wieku, w okresie zwanym “koegzystencją”.

Współistnienie było złotym wiekiem dla hiszpańskich Żydów, czasem, w którym Żydzi, chrześcijanie i muzułmanie żyli razem w pokoju, dzięki czemu Półwysep Iberyjski stał się centrum innowacji i wymiany kulturowej.

Żydzi sefardyjscy prawdopodobnie zainspirowali się Monas de Pascua swoich chrześcijańskich sąsiadów. Zaczęli wypiekać chleb siedmiu niebios na Szawuot, jedno z niewielu świąt, podczas których zwyczajowo spożywa się nabiał.

Niektórzy historycy spekulują, że Monas de Pascua i Pan de Siete Cielos zostały wynalezione w Nowym Świecie jako Pan de Muerto. Kiedy przybyli konkwistadorzy (z których wielu było konwertytami), zastali kulturę składania ofiar z ludzi. Byli tak przerażeni, że zastąpili tę tradycję wypiekiem pewnego rodzaju chałki: słodkiej, okrągłej, z wyrzeźbionymi symbolami.

Do wypieku Pan de Siete Cielos przygotowuje się bogate i mleczne ciasto na chałkę. Na chałce wyryte są symbole związane z przekazaniem Tory na górze Synaj. Najpierw formuje się okrągłą chałkę, która ma symbolizować górę Synaj. Następnie rozwałkowuje się siedem kawałków ciasta i dociska je do okrągłej chałki, tworząc wokół niej pierścień. Symbolizują one siedem niebios lub chmur. Symbole z opowieści o Szawuot są następnie rzeźbione i odciskane na chmurach.

Każda rodzina ma swoje własne tradycje, ale niektóre wspólne symbole to Tora, drabina Jakuba, studnia Miriam, Gwiazda Dawida, Hamsa i tablice z dziesięcioma przykazaniami. Po upieczeniu chałki smaruje się ją miodem i posypuje ziarnami sezamu. Chałkę tę powinno się podawać, gdy czyta się Dziesięć Przykazań. Jak wyjaśniła jedna z babć: “Tora jest słodka jak manna dla tych, którzy się nią karmią”.

Chleb z siedmiu niebios

Zaadaptowane z książki kucharskiej Żydów greckich autorstwa Nicholasa Starvroulakisa

Składniki:

– 8 szklanek mąki – 1⁄2 szklanki mleka – 2 szklanki ciepłej wody – 5 jajek – 2 łyżeczki aktywnych suchych drożdży – 2 szklanki cukru – 3/8 szklanki roztopionego masła – 1 łyżeczka ekstraktu anyżowego lub araku – miód i prażone ziarna sezamu

Instrukcje:

1. Ciepłą wodę wlej do dużego naczynia.

2. Dodaj cukier i drożdże.

3. Dobrze wymieszać i poczekać, aż mieszanina się spieni (około 10 minut).

4. W osobnej misce umieść 3 szklanki mąki.

5. W środku mąki zrób dołek.

6. Do tego dołka wlej mieszankę drożdżową.

7. Zacznij mieszać mąkę, aż powstanie lekkie ciasto.

8. Przykryj miskę czystym ręcznikiem kuchennym i pozwól ciastu odpocząć przez około 45 minut.

9. Odkręć miskę i dodaj jajka, mleko, masło i ekstrakt z anyżu lub araku.

10. Wyrabiaj ciasto z większą ilością mąki, aż będzie elastyczne. Może to być mniej niż 8 szklanek, aby uzyskać pożądaną konsystencję.

11. Przykryj miskę czystym ręcznikiem kuchennym i pozostaw ciasto do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość, czyli około 2 godzin.

12. Kiedy ciasto wyrośnie, możesz wyrzeźbić swój Chleb Siedmiu Niebios.

13. Najpierw odetnij kawałek ciasta i zwiń go w kulkę. To będzie Góra Synaj, która będzie pieczona w środku. Połóż ją na dużej blasze do pieczenia wyłożonej papierem pergaminowym.

14. Odetnij 7 kawałków ciasta i rozwałkuj je rękami, tworząc sznury.

15. Owiń je wokół kuli ciasta. To jest 7 chmurek.

16. Następnie wyrzeźb wybrane przez siebie symbole Szawuot i wciśnij je w chmurki. Wykonaj symbole, które mają dla Ciebie znaczenie.

17. Przykryj chleb czystym, wilgotnym ręcznikiem kuchennym.

18. Pozwól, aby ciasto podwoiło swoją objętość.

19. Zdejmij ręcznik i posmaruj chleb roztrzepanym jajkiem (żółtka roztrzepane z odrobiną wody).

20. Rozgrzej piekarnik do 350 stopni Fahrenheita (175 stopni Celsjusza).

21. Włóż chleb do piekarnika.

22. Piecz przez około 30 minut lub do momentu, gdy chleb nabierze złotobrązowego koloru, a spód chleba będzie wydawał pusty przy stukaniu.

List otwarty od Rabina Łodzi

List otwarty od Rabina Łodzi

Do wszystkich, których to może dotyczyć,

Po pierwsze, pragnę wyrazić mój najgłębszy podziw dla wszystkiego, co zrobiliście dla tych, którzy uciekają ze swoich domów w obliczu wojny między Rosją a Ukrainą. To bardzo szczególe stać się świadkiem globalnych wysiłków, by pomóc Żydom w potrzebie i odzewem od Żydów na całym świecie, że nie ma takiego narodu jak Klal Jisrael. Niech Bóg nadal wzmacnia wasze wysiłki, a my doczekamy się kolejnych spokojnych dni.

My, łódzcy Żydzi, borykamy się z coraz większymi trudnościami. Nasza społeczność liczy około 150 członków, z których większość to osoby starsze i na emeryturze, niektórzy ocaleli z Holokaustu, utrzymujący się z pomocy finansowej rządu. Choć znajdujemy się w mieście bogatym w żydowską historię, jesteśmy społecznością kurczącą się, której główne dochody pochodzą z międzynarodowej turystyki żydowskiej, którą z miłością witamy w naszym hotelu i synagodze, a także zapewniamy znaczące zasoby do poruszania się po naszym cmentarzu i badań genealogicznych, aby pomóc im ponownie połączyć się z ich bogatym dziedzictwem.

Z okresu epidemii wyszliśmy z trudem, starając się pokryć podstawowe koszty utrzymania naszej wspólnoty i zaspokoić potrzeby naszych członków. Kiedy przybyli nasi pierwsi goście, uciekający przed wojną, która pochłonęła ich domy, dobytek i marzenia, nie byliśmy przygotowani.

Mimo to nasza wspólnota zorganizowała się w niesamowity sposób, starając się pomóc im w przyjęciu i zapewnieniu komfortu na tyle, na ile było to możliwe przy wykorzystaniu naszych możliwości.

Ale niestety, to nie wystarczy.

Spośród 45 uchodźców, których przyjęliśmy, prawie połowę stanowią dzieci, w tym niektóre specjalnej troski, które od momentu przybycia były pozbawione środków edukacyjnych i zajęć formalnych. Rozpoczęliśmy starania, aby wprowadzić je do polskiego systemu szkolnictwa, pomimo przytłaczających barier językowych i kulturowych.

Jeśli chodzi o naszych dorosłych podopiecznych, z których wielu przybyło do nas z problemami zdrowotnymi i cierpi na PTSD, udało nam się nawiązać kontakt z lokalnymi służbami socjalnymi i znaleźć dla nich pracę, która da im poczucie niezależności.

Dzięki pomocy Boga udało nam się zapewnić naszym podopiecznym podstawowe zakwaterowanie w hotelu, ciepłe posiłki w ciągu tygodnia i choć borykają się oni z niezaprzeczalnym bólem, że nie wiedzą, co przyniesie przyszłość, jesteśmy w stanie zapewnić im pewną stabilizację, poczucie wspólnoty, wieczorne lekcje Tory i dyskusje, które wzmacniają moralnie, intelektualnie i duchowo.

Znajdujemy się jednak w tragicznym położeniu, zbliżając się do finansowej krawędzi. Nasze finanse kurczą się, a perspektywa braku możliwości zapewnienia naszym podopiecznym podstawowych środków do życia wkrótce stanie się przerażającą rzeczywistością.

Z Waszą pomocą możemy zabezpieczyć najważniejszy w tej chwili zasób – nadzieję, dla nas i dla nich.

Mamy nadzieję, że będziemy mogli kontynuować nasze wysiłki, aby zapewnić naszym dzieciom codzienne wyżywienie, schronienie, artykuły higieniczne, środki edukacyjne i rozrywkowe.

Mamy nadzieję, że zapewnimy tak stabilny grunt, jak to tylko możliwe, gdy nasi bracia i siostry będą patrzeć w nieznane i zastanawiać się nad kolejnymi krokami w odbudowie swojego życia.

Aby lepiej zrozumieć naszą sytuację, proszę zapoznać się z dokładną listą naszych wydatków. Obyśmy byli błogosławieni tym, by móc dawać i być stroną ofiarowują i pomagającą.

 Z wyrazami szacunku i podziwu, pokornie pozdrawiam,

Dawid Szychowski

Rabin Gminy Wyznaniowej Żydowskiej Łódź-Polska

BIEŻĄCE POTRZEBY:

Materiały do domu:

20 dolarów folia plastikowa Cling

13 dolarów płyn do zmywarki

160$ zestawy do higieny osobistej

24$ płyn do podłóg

80 dolarów papier toaletowy

120$ ręczniki do rąk

18$ folia aluminiowa

20$ blachy do pieczenia

15$ Chusteczki na szabat

70$ worki na śmieci

180$ spray do łazienki

Warzywa:

180$ ziemniaki

40$ kapusta

20$ marchew

25$ buraki

40$ papryka

150$ ogórek

150$ pomidory

15$ czosnek

——

4840 dolarów miesięcznie


Parashat Behar

Parashat Behar

Parsza Behar to krótka parsza, licząca 57 wersetów.  Jest to tylko jeden rozdział plus 2 wersety do następnego.  Jest to w zasadzie zakończenie księgi Wajikra, gdyż przyszłotygodniowa parsza Bechukotai jest w większości ostrzeżeniem przed błogosławieństwami i przekleństwami, jakie grożą po wejściu do ziemi. 

Tak więc, kontynuując temat Keduszy, czyli Świętości, który był głównym tematem tej księgi, przechodzi ona do tematów struktury społecznej, przewidując zbliżające się wejście do ziemi Izraela.  Znamy resztę Tory, więc wiemy, że wejście do ziemi będzie opóźnione o 40 lat, ale w tym momencie Tory wydaje się, że już niedługo wejdziemy do ziemi.  Punkt ciężkości przesuwa się wtedy z Kedusza w naszej relacji z Bogiem na zajęcie się fundamentami społeczeństwa żydowskiego w oczekiwaniu na wejście do ziemi.

1 alija (Waikra 25,1-13) Szmita: Ziemia Izraela ma swój Szabat.  Praca trwa 6 lat, a siódmy rok jest szabatem dla Boga.  To, co samo rośnie, jest dostępne do użytku.  Jowel: po 7 cyklach 7-letnich następuje Jowel, rok 50-ty, rok jubileuszowy.  Jest on święty; ogłasza się wolność w całej ziemi.  Niewolnicy są wolni; ziemia wraca do pierwotnego właściciela.

Temat świętości zostaje jeszcze raz rozwinięty.  Mieliśmy świętość w Mikdaszu to znaczy w Świątyni, w naszym podejściu do Niego w Jego domu.  Mieliśmy świętość w jedzeniu.  Świętość w relacjach: tych dozwolonych i tych niedozwolonych.  Świętość w czasie: szabat i święta.  Teraz zapoznajemy się ze świętością ziemi Izraela, keduszat haaretz. 

Ziemia Izraela jest ziemią, do której Bóg nas zaprosił, abyśmy byli blisko Niego.  Najbliżej Niego jesteśmy w Jego domu, w Mikdaszu.  I w Jerozolimie, Jego mieście.  Ale świętość bliskości z Nim przenika z Jerozolimy na całą ziemię.   Ta świętość, nasza bliskość z Szechiną w ziemi Izraela tworzy wyjątkowe prawa związane z rolnictwem, z tą ziemią.  Szemita i Jowel są takimi prawami, obowiązującymi tylko w ziemi Izraela.  My, którzy mamy przywilej mieszkać w ziemi Izraela, mamy przywilej chodzić w ogrodzie Króla, na Jego podwórku.  Jest to zarówno odpowiedzialność, jak i przywilej.

Szemita mówi nam, że musimy uświadomić sobie, że cała ziemia jest Jego.  Istnieją dwa ludzkie stany, które prowadzą do wyobcowania się od Boga.  Przygnębienie.  I pycha.  Zbyt niskie mniemanie o naszej pozycji.  I zbyt wysokie.  Do tego momentu Tora koncentrowała się bardzo intensywnie na tym, że Bóg sięga po człowieka.  Miłość Boga do człowieka rodzi w nas poczucie własnej ważności.  On nas pragnie?  Wow, musimy być wyjątkowi.  Jeśli On sięga po mnie, to ja muszę wyciągnąć do Niego rękę.  Na tym polega godność i majestat człowieka.  Ale kiedy za bardzo myślimy o sobie – o sobie, o tym, że jestem człowiekiem sukcesu, o popularności, o świecie u mych stóp – to po co komu Bóg?  Sam sobie poradzę.  Szabat uczy nas, że to On jest Stwórcą, nie ja.  Szmita uczy tego samego o nieruchomościach – są Jego, nie moje.  Szemita łagodzi pychę.

Ale Jowel jest micwą zupełnie innego rodzaju.  Wprowadza nas w radykalne podejście ekonomiczne Tory: ochronę tych, którzy mają mniej szczęścia. 

W jowel niewolnicy zostają uwolnieni, a ziemia powraca do pierwotnego porządku.  W Torze jest to wersja bankructwa.  Zacznijmy od początku.  Co 50 lat ziemia, która w społeczeństwie agrarnym jest podstawowym źródłem utrzymania, zaczyna od nowa.  Jeśli ktoś musiał sprzedać swoje pole, to tylko dlatego, że miał kłopoty finansowe.  Tym bardziej niewolnik – on naprawdę miał kłopoty.  Obaj mają teraz szansę nanowy początek. 

To właśnie ta ekonomiczna teoria ochrony mniej szczęśliwych jest rozwijana w dalszej części parszy.

2. alija (25, 14-18) Sprzedając swoją ziemię, nie nadużywajcie nabywcy, wiedząc, że ziemia wróci do was w 50. roku.  Sprzedawaj ją proporcjonalnie do lat, jakie kupujący będzie miał do Jowisza.  Przestrzeganie tych praw pozwoli ci zabezpieczyć się na ziemi.

Handel powinien być zawsze uczciwy.  Jeśli kupujący nie wie, że Jowel wypada za 3 lata, nie sprzedawaj po cenie, która odpowiadałaby 40-letniemu użytkowaniu.  Bezpieczeństwo w ziemi zależy nie tylko od lojalności wobec Boga, ale także od uczciwych praktyk handlowych.

3. alija (25, 19-24) Nie bójcie się, że nie będziecie mieli co jeść, jeśli zatrzymacie ziemię; Ja wam to zapewnię.  Niech ziemia nie będzie sprzedana na stałe; bo ziemia jest Moja, a wy jesteście na niej tylko gośćmi”. 

Nie popadamy w skrajność i nie oczekujemy, że jedzenie spadnie nam z nieba.  Musimy zapracować na nasz obiad.  Ale Boże błogosławieństwo płynie z czynienia tego, co właściwe.  Odpocznij w czasie Szemity po sześciu latach pracy, a On sam to zapewni.  Podpowiadają nam to nasze dwie Chały w Szabat: w dniu, w którym nie pracujemy, otrzymujemy podwójną porcję.  Odpoczywaj, gdy jest to nakazane – to jest podwójne błogosławieństwo.

4. alija (25,25-28) Jeśli ktoś znajdzie się w potrzebie i sprzeda swoje pole, niech je odkupi.  Sprzedający może je również odkupić według lat, które pozostały do powrotu do niego w jowelu. 

W tym rozdziale rozpoczyna się rozwój ekonomicznej teorii interwencji.  Kiedy ludzie mają kłopoty, należy im pomóc.  Sprzedaż pola nie może skończyć się dobrze.  To jest utrata pracy.  Co w społeczeństwie agrarnym będzie robił były właściciel ziemski, aby zarobić na życie?  To początek spirali upadku.  Odkupić jego pole, odzyskać je dla niego, aby mógł się utrzymać.  Tak jak mówi Talmud, najwyższą formą cedaki jest danie człowiekowi pracy.  Odkupienie pola to zwrócenie mu jego sposobu zarabiania na życie.

Tora nakazuje interwencję.  Nie możemy powiedzieć: “Och, to jest jego problem.  Sam wpakował się w kłopoty, sam może się z nich wydostać.  To nie moja sprawa”. 

Jest to finansowa analogia do “nie stój bezczynnie wobec krwi bliźniego”.  Tora nie pozwala nam być niewinnymi obserwatorami, którzy się nie angażują.  Jeśli czyjeś życie jest zagrożone, mamy obowiązek wkroczyć do akcji.  A w naszej parszy, jeśli czyjeś finanse się załamują, mamy obowiązek wkroczyć.

Ale zauważalny jest także związek z rodziną.  Musimy wkroczyć, aby pomóc naszej rodzinie.  Odpowiedzialność wobec członków rodziny jest większa niż wobec innych.  Dobroczynność zaczyna się w domu.  

5 alija (25, 29-38) Dom w mieście również może zostać odkupiony, jeśli zostanie sprzedany, ale tylko w ciągu pierwszego roku.  Po tym czasie sprzedaż jest trwała. Domy w otwartych miastach są traktowane jak pola; można je wykupić i wracają one w Jowelu.  Miasta Lewiim, nawet jeśli są otoczone murem, zawsze można wykupić i one również wracają w Jowelu.  Gdy ktoś jest w potrzebie, pomóżcie mu.  Nie naliczajcie odsetek, dajcie mu życie.  Ja jestem Bogiem, który wyprowadził was z Egiptu, aby dać wam tę ziemię i aby być waszym Bogiem”.

Talmud zwraca uwagę na to, że postępuje tu od złego do gorszego.  Przymusowa sprzedaż pola z powodu biedy.  Potem sprzedaż domu.  Potem konieczność zaciągnięcia pożyczki.  A w następnej aliji – o tym jak staje się niewolnikiem.  Najlepsza Cedaka to ta pierwsza: odzyskanie pola, uniknięcie całej tej zapaści.

6. alija (25, 39-46) Gdy ktoś zostanie wam sprzedany jako niewolnik, nie uciskajcie go.  Traktujcie go jak pracownika.  W roku jubelu będzie wolny.  Wy bowiem jesteście Moimi sługami.  Niewolnicy kupowani od okolicznych narodów są jak własność, która przechodzi na przyszłe pokolenia.

Niewolnictwo budzi w nas dyskomfort, ponieważ znamy nadużycia związane z niewolnictwem i poniżanie godności ludzkiej.  Tora jednak zezwala na niewolnictwo.  Myślę, że musimy spojrzeć na niewolnictwo w kontekście ekonomicznego podejścia Tory: pomoc nieszczęśliwym spoczywa na jednostkach.  Nie ma rządowego systemu opieki społecznej.  Nasza współczesna hojność wyrażająca się w rozbudowanych systemach opieki społecznej jest zjawiskiem bardzo niedawnym.  Tora nie nakłada opieki nad nieszczęśliwymi na barki rządu, ale raczej na hojne barki naszego narodu.  W związku z tym mogą zaistnieć okoliczności, w których sytuacja finansowa jest tak tragiczna, że najlepszym rozwiązaniem jest niewolnictwo.  Przedstawienie szczegółowych przepisów dotyczących niewolnictwa, zawartych w Talmudzie, wykracza poza ramy tego forum, ale niewolnictwo żydowskie ma wiele wspaniałomyślnych praw.  Ale przynajmniej dla niewolnika jest nadzieja: wolność w roku Jubelu.  

Siódma alija (25,47-26,2) Gdy Żyd zostanie sprzedany nie-Żydowi, krewny go wykupi, bo naród żydowski jest Mi sługą, Moimi sługami, których wykupiłem z Egiptu.

W pięknym wyrażeniu Imitatio Dei, czyli naśladowania dróg Boga, mówi się nam, że mamy być tacy, jak On był w Egipcie.  On wyprowadził nas z Egiptu; my także powinniśmy wyprowadzić z niewoli naszych krewnych.